nightmare_
16.04.10, 16:15
natknęłam się ostatnio na dwa kawały, związanymi z katastrofami polskimi
(katastrofa lotnicza w Smoleńsku i obóz koncentracyjny Auschwitz). jeden
opowiedział mi mój kolega, a na drugi natknęła się moja przyjaciółka.
związany z Auschwitz.
Pewien mężczyzna wygrał 1 000 000 zł w Totka.
- Co pan zrobi z tymi pieniędzmi?
- Zbuduję dom i postawię pomnik Hitlera.
- Ale jak to?! Przecież on był zły!
- Ale numerki dał.
opowiedział mi to mój kolega z Ameryki, który chyba nie za bardzo wiedział, o
co w tym chodzi. wiecie? wszystkim, którzy zginęli na tym obozie, Hitler wyrył
cyfry na rękach... to dla mnie kompletna zniewaga! ktoś sobie w ogóle chyba
sprawy nie zdaje, co się tam stało! ile ludzi zginęło! chamstwo, moi drodzy,
chamstwo!
katastrofa lotnicza w Smoleńsku.
Co Putin miał w sobotę na śniadanie? Pieczoną kaczkę.
jak to usłyszałam, to myślałam, że wybuchnę! ktoś, kto to wymyślił, jest
kompletnym debilem (innego słowa bym tu użyła...), albo kompletnym
antypatriotą! jest po prostu skończonym... sama nie wiem! nie wiem, jak
takiego człowieka nawet określić!
myślicie, że to zniewaga? że to chamskie zachowanie? proszę, jeśli ktoś będzie
aż tak głupi, żeby się śmiać z tych kawałów, niech zachowa takie komentarze
dla siebie, aczkolwiek proszę ludzi rozsądnych i z powagą, aby się
wypowiadali. czekam na opinie.