Cześć Kociaki.

Mam parę pytanek.
1. Czy rodzice wam uprzykrzają życie tym, że gdy wasze starsze bądź młodsze rodzeństwo
jedzie na obóz lub kolonie gdzieś dalej to gadają wam, aby brać przykład z niego i żeby
gdzieś pojechać?
2. Gdy już widzicie w necie (powiem na przykładzie swoim) obóz
wokalny za 1399zł
lub 899zł (to zależy na ile dni, a ja wręcz kocham śpiewać) i pokazujecie im go to oni
wyskakują, że nie zbyt im się to podoba, bo to obóz z neta, a ja im mówię, że to moje
marzenie i nic mi się nie stanie. Wiem, oni się o mnie troszczą, ale za dużo! Moja cioteczna
siora jest ode mnie starsza o rok, a jedzie na wakacje do Hiszpani za 2000zł i jej rodzice
już jej opłacili


To wszystko już mnie denerwuje. Czy wy też tak macie?
Proszę nie dawajcie mi rad taki jak np. poszukaj w necie innego muzycznego niedalego
siebie bo już szukałam, ale wyskoczył mi tylko ten, na który chcę jechać do Ustki czyli
Wokalny.
Proszę o radę.
