Czy u was w szkole też macie nauczycieli, którzy wygadują głupoty bo sami nie znają
odpowiedzi na pytanie lub podają błędne informacje? Mnie polskiego uczy idiotka, która
jest też pedagogiem.Powiem szczerze, że nie nadaje się ani do jednego, ani do
drugiego.Ostatnio na polskim mieliśmy temat o odmiane nazwisk.Powiedziała nam, że
nazwisko Szydło odmienia się na Szydłowski a jak powiedziałam, że przecież to zupełnie
inne nazwiska to krzyknęła, że jak skończę polonistykę na studiach to wtedy
porozmawiamy.Zdarzało się już wiele takich sytuacji gdzie wmawiała nam jakieś głupoty,
bo sama nie znała odpowiedzi...