paja96
08.06.10, 21:08
Tak więc ostatnio obejrzałam TITANICA... To trochę dziwne że tak późno bo mam 14 lat...
Obiecałam sobie i niemalże bez mrugnięcia okiem dobrnęłam do końca... Tego wodospadu
łez, który wylałam nie da się opisać... Nie wiedziałam że na jakimkolwiek filmie będę aż tak
płakać... Gdybym na oczy nie widziała, to bym nie uwierzyła... Zakochałam się w tym
filmie i w młodym Leonardo... Płakałam od kiedy TITANIC zaczął tonąc do samego
końca... Kiedy Jack zamarzł to myślałam że z histerii się uduszę... Teraz nie mogę usiedzieć
w miejscu, żeby nie myśleć... Kiedy tylko wracam do domu to włączam laptopa i
zaczynam kawałkami ogladać. Ze zniecierpliwieniem wyczekuję kolejnego włączenia... A jak
wy przeżyłyście ten "pierwszy raz"??? I kiedy??? Chętnie przeczytać wasze opinie ;3
PS.
WIECIE ŻE W 2012 BĘDZIE TITANIC W 3D?!?!?! OMG TO SUPER!!!!! J. Cameron zamierza
przerobić go na 3D- a nie kręcić kolejny. OMG... MŁODY LEONARDO W 3D... Mmm!!!
PS2.
Szkoda że Leonardo się zestarzał i przytuł. Kiedyś był BOOOOSKI!!!!!!!! A teraz zapuścił
brodę, ściął włosy i przybylo mu troche tłuszczu... A szkoda... Bo jak był młody, jak
spojrzał... te usta, te jego niebieskie oczy... Aaaa...