Dodaj do ulubionych

Muszę się komuś wyżalić :(

07.09.10, 15:20
Dziś wracałam z koleżanką ze szkoły (zawsze idziemy tak że ja ją odprowadzam a
potem idę do siebie bo mieszkam trochę dalej). Miałyśmy sobie jeszcze dużo do
powiedzenia więc siadłyśmy na ławce i dalej gadałyśmy...
Gadamy... Gadamy... Gadamy... I ta moja koleżanka zobaczyła jednego chłopaka z
naszej klasy. Ten chłopak jest biedny, w sędzi finansowym i ogólnie to jego
się nie da polubić bo ma taki charakter ma bardzo, bardzo złe oceny i jeszcze
nie wiadomo czy się znowu nie cofnie do poprzedniej klasy jak czegoś tam nie
zda... I nikt z nim w ławce nie siedzi bo śmierdzi ;/ I prawie każdy się z
niego śmieje... JA NIE !!!
Nom i ta moja koleżanka do niego krzyczy ; "Ej ! Zgubiłeś się ?"
I do nas podszedł... Gadał coś i ta koleżanka się z niego śmiała, ale ja
nie... I mówię jej żeby go ignorowała to się odczepił, ale mnie nie posłuchała ;//
Widział to przez okno inny chłopak z naszej klasy i coś tam mu krzyknął żeby
się od nas odwalił, a nic to niestety nie dało...
I ja już miałam dość tego i mówię jej że muszę iść do domu. Ona poszła do
siebie a jak też już szłam...
I ten chłopak się mnie uczepił i coś tam zaczął mówić że on zda bo ma jakieś
kontakty i że ja nawet nie wiem o kogo chodzi... Ja mu na to że mnie to nie
obchodzi i szłam dalej. To on znowu za mną... Mówię żeby się odczepił bo
będzie jutro u naszej wychowawczyni, a on że nie mogę bo tylko w szkole może
mu coś wychowawczyni zrobić (oczywiście to nieprawda, nie ?)... Ja mówię że
nieprawda a on :"Np. z a to też mi nic nie może zrobić..." I walnął mnie z
całej siły w plecy... Tak mnie bolało że się popłakałam ale on tego nie widział...
Mówię mu żeby przestał a on mi jeszcze plecak kopnął... Idę po schodach i
wołam żeby się odwalił a on jeszcze za mną BIEGNIE ! Szłam szybko i już
widziałam drzwi od klatki...
U mnie jest blok remontowany i jakiś budowlaniec stał na dole więc jakby mi
coś chciał zrobić to bym jemu coś powiedziała... Bo wcześniej miałam przy
sobie telefon i mogłam zadzwonić po brata żeby zszedł i mu coś powiedział ale
bałam się wyciągnąć telefon, żeby mi go nie zabrał albo żeby mnie znowu nie
walną...
Wreszcie doszłam i zadzwoniłam do domofonu i on już sobie poszedł...

Jak weszłam do mieszkania, to się rozbeczałam i opowiedziałam wszystko
mamie... sad
Jutro pójdę do naszej wychowawczyni i jej wszystko powiem...
Sorki że się tak rozpisałam ale ja się naprawdę jego bałam i musiałam się
wyżalić...cryingcryingcrying
Obserwuj wątek
    • nick_jonas_jb Re: Muszę się komuś wyżalić :( 07.09.10, 15:23
      P.S. Sorry że takie pomieszane, ale teraz to ogólnie mam mętlik w głowie... crying
    • nuskadee Może jest jakiś psychiczny?? :( 07.09.10, 15:26
      • nick_jonas_jb Re: :( 07.09.10, 15:27
        Nom... ona jest chory bo tak się nie zachowuje normalny człowiek, nie ?
        • nick_jonas_jb Re: :( 07.09.10, 15:27
          Miało być że ON jest chory.
        • idol Re: na pewno ma jakieś skrzywienie psychiczne 08.09.10, 14:18
          wiesz współczuję ci takiego "lkolegi"
          na wszelki wypadek idź jutro z kimś do szkoły byle nie sama żebyś go znów nie
          spotkała..
    • geniaaa Re: Muszę się komuś wyżalić :( 07.09.10, 15:28
      przede wszystkim podziękuj swojej genialnej koleżance ...

      zgłoś problem do wychowawczyni o ostrzeż twoich dobrych kumpli przed nim.

      a tak w ogóle to on jest normalny ? czy jakiś 'nie teges' ?
      • nick_jonas_jb Re: Muszę się komuś wyżalić :( 07.09.10, 15:29
        Tak wiem... wkurzyła mnie...
        A i tak się wszyscy trzymają od niego z daleka...
        • justin137a Re: Muszę się komuś wyżalić :( 07.09.10, 15:32
          zal mi go
      • olcissia_1998 Re: Muszę się komuś wyżalić :( 07.09.10, 15:47
        Ten kolo to DE**L za przeproszeniem!
    • nick_jonas_jb Re: Muszę się komuś wyżalić :( 07.09.10, 15:32
      sad Jak sobie teraz o tym pomyślę to dalej chce mi sie beczeć crying
    • klama_kcmil Ech... 07.09.10, 15:32
      Podejrzewam, że rodzice nie bardzo interesują się tym chłopakiem, skoro do szkoły
      chodzi brudny, ma problemy z nauką itd. Po cześci mu współczuję, bo to w sumie nie
      jego wina, rodziców się nie wybiera, ale i tak powinnaś to zgłosić do wychowawczyni.
      • geniaaa Re: : c 07.09.10, 15:36
        no skoro się wszyscy trzymaka od niego z daleka to niech tak będzie dalej ... i
        może postaraj się przez najbliższe 2 czy 3 dni (jeśli się boisz lub masz obawy)
        nie chodź sama do domu ?
        • nick_jonas_jb Re: : c 07.09.10, 15:38
          No właśnie się go teraz trochę bojęuncertain
      • nick_jonas_jb Re: Ech... 07.09.10, 15:36
        klama_kcmil napisał(a):

        > Podejrzewam, że rodzice nie bardzo interesują się tym chłopakiem, skoro do s
        > zkoły
        > chodzi brudny, ma problemy z nauką itd. Po cześci mu współczuję, bo to w sumie
        > nie
        > jego wina, rodziców się nie wybiera, ale i tak powinnaś to zgłosić do wychowawc
        > zyni.



        No ja też mu trochę współczuję ale jakby się go nawet chciało polubić to się nie da
        • klama_kcmil Re: Ech... 07.09.10, 15:40
          >
          > No ja też mu trochę współczuję ale jakby się go nawet chciało polubić to się ni
          > e da

          Więc sobie wszystko utrudnia...
        • sel_dem Re: Trzeba było się z niego śmiać . 07.09.10, 15:43
          takim to nie wiadomo co chodzi po głowie , powiesz wychowawczyni ale to dużo nie
          da bo działo się to za terenem szkoły .

          z tego co napisałaś widać ze jest trochę nie tego , pogadajcie całą klase zeby
          tego "świra" wysłać do szkoły specjalnej .
      • angie2 @klama_kcmil 08.09.10, 14:25
        Ja też chodzę z tym chłopakiem do klasy (niestety...). On nie ma taty. Nie wiem dlaczego,
        ale on mieszka tylko z mamą i młodszą siostrą.
    • shevampire Re: Muszę się komuś wyżalić :( 07.09.10, 15:40
      Najlepiej powiedz wychowawczyni.Może w końcu chłopak się odczepi żeby przejść do następnej klasy.Jednej mojej koleżance ze szkoły dokuczali chłopacy z mojej klasysciana.Ona mówiła to zawsze pani a pani ciągle robiła wykłady że nie można tak robić itd.,wpisywała uwagi do dzienniczków i mówiła rodzicom na zebraniach.No i w końcu ci chłopacy się odczepilipiwo.
      • angel1117 Re: Muszę się komuś wyżalić :( 07.09.10, 16:20
        wiesz co może powiedz ile ten gnojek ma lat że jest taki nie normalny...ja na
        twoim miejscu jeśli by był w moim wieku przywaliła mu w twarz raz jednego
        uderzyłam i się skończyło zaczepianie... albo jeśli jest starszy to poproś
        jakiegoś kolegę żeby odprowadził cię do domu we dwójkę zawsze raźniej smile a jego
        zachowanie może jedynie świadczyć o jego sytuacji w domu...
    • anahi_loveyou Re: Muszę się komuś wyżalić :( 07.09.10, 16:37
      jeju. współczuje ci kiss ten chłopak powinien się leczyć,pewnie jest z rodziny
      patologicznej.
      Jak załatwisz to z wychowawczynią to chętnie chce wiedzieć jak ci poszło. winkwinkwink

      Pozdrawiam. Trzymaj się. kiss
    • lady_cat omg, jaki debil .- , - 07.09.10, 16:41
      haha. na początku sobie myslę : jest biedny i takie tam , wszyscy sie z niego smieją itd. ale
      on jest jakiś ' walnięty ' . idź do wychowawczyni, klasa stanie za toba.
    • positive_girl Re: Muszę się komuś wyżalić :( 07.09.10, 16:48
      przykro mi.sad i nie bez powodu nikt się z nim nie koleguje. a tak wgl. to
      powiedz wychowawczyni, że jest agresywny to może zniży mu zachowanie.
      • nick_jonas_jb Re: Muszę się komuś wyżalić :( 07.09.10, 21:28
        Dziękuję Wam kiss
        • nikita94 Re: Muszę się komuś wyżalić :( 07.09.10, 22:38
          chłopak sie nie chcial odczepic bo bardzo chciał z kimś pogadać. Sama mówilas ze nikt go
          nie lubi kazdy chce miec kogos chciazby do pogadania spójrz z jego strony no zobacz co
          on ma za zycie , jest brudny biedny ma slabe stopie. uderzył Cie za to ze był zły ze Ty sie
          ie smiejesz a tez masz go gdzies. Wybacz ze tak powiem alep ewnie jejstescie na etapie
          podstawowki .Wychowaczyni wiesz załatwic załatwi sprawe. chłopakowi sie oberwie nawet
          jesli nie było to na terenie placówki. to nie tak ze ja go bronie. ale spójzcie tez na jego
          sytuacje zyciowa nei wiemy jak jest w diny ake nie oceniajmy chłoapaka za to moim
          zdanie chyba trzeba go lepiej poznac ale wiem ze nei masz zamiaru go poznawac
    • tokiohoteleczka Re: Hmmmmmmmmmmmmm... 07.09.10, 23:03
      To jest naprawde problem...
      Jak ktoś cię bije to nawet możesz na policje zgłosić...
      Nauczyciel nic nie zrobi!!!!
      Po za tym wychowawca jest za ciebie odpowiedzialny tylko na terenie szkoły....
    • pingwin Re: Muszę się komuś wyżalić :( 07.09.10, 23:21
      Racja, dobrze, że powiedziałaś wszystko mamie i przekażesz to wychowawczyni,
      która powinna porozmawiać z chłopcem i jego rodzicami.
    • aries Re: Muszę się komuś wyżalić :( 08.09.10, 14:02
      omg!!! strasznie ci współczuje niedość że nie chciałas być wredna a
      ona ci tak traktuje to jeszcze ta twoja kumpela......
      • nick_jonas_jb Re: Muszę się komuś wyżalić :( 08.09.10, 14:21
        Dziękuję Wam wszystkim kiss
        Dziś powiedziałam to wychowawczyni i wygarnęła mu wszystko smile
        Za to co mi zrobił i za to co jeszcze dorzucili jeszcze inni (bo ni tylko mi
        robi takie świństwa) dostał razem - 100 pkt.

        Dziś po szkole jeszcze znowu z nią gadałam i znowu go zobaczyłyśmy... Ale tym
        razem nie poszłam na skróty (tak jak wczoraj) tylko na około, tam chodzą
        ludzie... Na szczęście już za mną nie szedł smile

        No... jeszcze raz Wam za wszystko dziękuję kiss
    • madzia9696 Re: Muszę się komuś wyżalić :( 08.09.10, 14:38
      Ciota jakaś bez kitu. Ignoruj go i nie odzywaj się do niego.
      • anahi_loveyou Re: Muszę się komuś wyżalić :( 08.09.10, 17:28
        Oo to dobrze,że już wszystko w porządku. Może narazie nie chodź na skróty tylko
        tam gdzie są ludzie,bo ci może coś zrobić.

        Pozdrawiam kiss
    • frydka Re: Muszę się komuś wyżalić :( 08.09.10, 18:36
      pogratuluj koleżance głupoty.
    • olciaaa03 Re: Muszę się komuś wyżalić :( 08.09.10, 18:40
      Kochanie każdą dziewczynę kiedyś spotyka taka przykrość .sad
      Powiesz wychowawczyni i myślę, że chłopakowi się troche dostanie
      nie przejmuj się kiss
    • gabi_989 Re: Muszę się komuś wyżalić :( 08.09.10, 18:44
      Mogłaś się z niego wyśmiewać i go wyzywać...
    • miska78 Re: Muszę się komuś wyżalić :( 08.09.10, 18:55
      ale poromb, wez nie moze cie tak traktowac, dobrze ze to komus powiedzialas. Na pewno zrobią poządek z tym dupkiem. Nie przejmuj sie my kotkowicze cie wspieramy ;D
    • brand.of.heroin Re: Muszę się komuś wyżalić :( 08.09.10, 19:02
      Współczuję ci.
    • werka197 Re: Muszę się komuś wyżalić :( 08.09.10, 19:03
      Znam tez takiego . Ja jako jedna z niewielu jestem dla niego dobra wink I on dla mnie tez jest
      spoko . Niestety z tobą bylo inaczej ...uncertain
    • trufla Re: Muszę się komuś wyżalić :( 08.09.10, 19:06
      Zapewne psychicznie chory...
      • kari116 ;( wejdź 08.09.10, 19:11
        nie przejmuj się nim, skoro tak się zachowuje to naprawdę musi mieć coś nie tak
        z głową uncertain najlepiej idź i zgłoś to wychowawczyni i powiedz koleżance żeby
        więcej go nie zaczepiała(wołała) jak idziecie razem wink trzymaj się ; *
    • crezyyy współczuje:* idź do wychowawczyni i koniec ! < 3 08.09.10, 19:27
    • mweezy współczuję. 09.09.10, 18:17
      rozmowa z wychowawczynią i rodzicami to bardzo dobry pomysł. jeśli to nie
      zadziała i ten chłopak nadal będzie się czepiał, to powiedz bratu niech go
      DYSKRETNIE nastraszy tongue_out myślę, że ten chłopak powinien porozmawiać z
      psychologiem, nawet w szkole.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka