Siemka.
Wiem,ze moge na Was liczyć.Wiem to,bo zawsze mi pomagacie.A więc Kotki - proszę Was o pomoc.Otóż było to tak: Chodzę na siatkówkę,na treningi.I chodzi ze mną pewna 'koleżanka' (Haha.).Nazwijmy ją X.No i mamy zapewniony dojazd tak,jeździmy z pewną M (też koleżanka,jej tata nas podwozi).I panna X jeździ tak żadko (raz czy dwa na 2 tygodnie,a treningi są 3 razy w tygodniu.).Tym samym zajmuje w samochodzie niepotrzebne miejsce,a jest tez osoba,ktora mogła by jeździć,a nie może,ponieważ ona se 'zajmuje' to miejsce.I wygarnęłam pannie X,żeby sie zdecydowała,i ze zajmuje bezsensu miejsce w samochodzie i wgl. A panna X na to tak : -Wypchaj się,nawet nie wiesz co mi jest. Wiem,ze to głupie,ale ja sie tym przejełam troche,i teraz .. czy dobrze zrobiłam.? I co dalej mam robić.?Plis.Mówcie Koteczki.!liczę na Was.!


Laurillka