mam taki problem.. otoz chciałabym dostać się do takiego dobrego (bardzo dobrego ) liceum. rodzina mnie zacheca bo dobrze sie ucze a w paru przedmiotach jestem naprawde bardzo dobra. chce isc na profil bio-chem. i tu jest problem.
otóz chodze do szkoly na wsi... wiadomo, nie jest to tak wymagajaca szkola.. chociaz jest baru swietnych nauczycieli... i np dostaje te 5 z kartkowek, czassem trojki... roznie, ogolnie idzie mi dobrze w tamtym roku mialam srednia 5.0 ...ale co mi z tych dobrych ocen gdy nauczyciele stawiaja je zza takie błahe rzeczy? i odrazu sie to zapomina ? ..... nauczyciele mowia ze jak pojdziemy gdzies dalej to ze nas wysmieja bo na swiadectwie 5 a tu sie okazuje ze nic nie umiemy.....
warto wogole sie starac o dostanie do takiej szkoly???
i druga sprawa...jesli sa tu jakies lucealistki na forum to powiedzcie czy to wyglada tak strasznie jak to opisuja?? masa nauki ze sie nie ma na nic innego czasu... tylko nauka nauka nauka i nauka????????? <br />
jak jest w liceum?
dzieki wszystkim z gory




