grysikkowa
20.12.10, 19:56
Jest chłopak, znamy się od 2 kl. podstawówki ( teraz jestem w 1 gim. ), było zauroczenie itp, itd. razem tańczyliśmy na komersie ( występowaliśmy ) , bardzo dobrze się przy nim czuję, nie ma pomiędzy nami żadnych barier... Od początku roku ( 1 gim . ) zaczęliśmy się tak do siebie przybliżać. Patrzyliśmy się na siebie, uśmiechaliśmy, wygłupialiśmy. Dokładnie 28.11. napisał mi, że coś do mnie czuje, podobam mu się i że cały czas do mnie zarywa. Po jakimś czasie dwa razy się na niego fochnęłam o byle co ( teraz rozumiem mój błąd - , - ), jakieś dwa tygodnie temu wyparł się tych słów ( z TEJ rozmowy ).
Ale pożycza ode mnie zeszyty, nawet jeśli jesteśmy w innej grupie, zawsze prosi mnie o jakieś tam rady dotyczące lekcji, no właśnie tylko SZKOŁY ! Powiedzcie, dlaczego on to robi ? Bo jestem mądra ( kujon... tak to ja ; D), czy bo jestem mądra i mu się podobam? Wiem , że schrzaniłam z tym fochaniem się, ale zawsze było pomiędzy nami coś więcej, niż tylko ta.. przyjaźń.
Proszę pomóżcie mi ... ; ((
Jeśli było to kosz.