chłopak.

10.01.11, 19:39
Więc tak. Wiem że temat oklepany ale zależy mi na waszej opinii i poradach smile

W tamtym roku na obozie poznałam nieziemskiego chłopaka. Świetnie się z nim dogadywałam i rozumieliśmy się nawzajem. Ale nie mogłam liczyć na nic więcej gdyż podobał się on mojej koleżance z którą byłam na tym obozie. Pod koniec wyjazdu dowiedziałam się że ta koleżanka obgadywała mnie za moimi plecami. Żaliła się że podobno odbijam jej chłopaka, że nie liczę się z jej uczuciami itp. Chociaż ona prawie wogólę do niego nie zagadywała ani nic i miała do mnie prentensje o to ! Po tym gdy się dowiedziałam jak jeździ po mnie jeszcze bardziej się do niego zbliżyłam (do tego chłopaka). Jemu to w żadnym wypadku nie przeszkadzało big_grin Przytulaliśmy się, gilgotaliśmy itp. Gdy wracaliśmy autobusem do domy to usiadłam z nim a nie z tą koleżanką co ją jeszcze bardziej wkurzyło. Nawet zasneliśmy ze sobą wtuleni do siebie : o

A jaki jest mój problem pewnie pytacie ? Pisze z nim do tej pory od kąt skończył się obóz. Nie nazwę tego rozmowami ale bardziej flirtem. Jednym z problemów jest to że mieszka on z 1,5 h ode mnie i nie wiem czy taki związek miałby sens. Bardzo mi na nim zależy ale odległość jest chyba zbyt duża. Drugim zaś problemem jest to że ta koleżanka zaczeła teraz do niego pisać i wgl. żeby pojechał z nią w tym roku na obóz itp. Boje się że go przekabaci, a ja nie mam zamiaru znów z nią jechać.

Kociaki pomóżcie !
    • kitty_ Re: chłopak. 10.01.11, 19:51
      byłam w bardzo podobnej sytuacji i wyobraź sobie, że wszystko też się rozgrywało na obozie. * śmiech *
      po obozie miałam identycznie, mieszkaliśmy daleko od siebie. utrzymywaliśmy ze sobą kontakt jedynie przez telefon i Internet, ale nasza znajomość i tak nie miała zbyt wielkiego sensu. teraz nie widujemy się w ogóle.

      jesli bardzo Ci zalezy na tym chłopaku, to umów się z nim w jakimś miejscu, do którego macie obydwoje dość blisko. może akurat będzie Wam pasować to miejsce i będziecie mogli się często tam widywać. c;
      • clary_ Re: chłopak. 10.01.11, 19:54
        Mam zamiar na feriach zrobić mu niespodziankę i przyjechać do niego bo znajomy ma niedaleko niego coś do załatwienia big_grin
      • collins . 13.01.11, 09:38
        O! Wzruszyłam się. To cudowne, że poznałaś wymarzonego chłopaka na obozie.
        Powiedz Ci tylko tyle, że 1,5 godziny drogi to niewielka odległość, serio. Tą koleżanką się nie przejmuj. Nie jest prawdziwą przyjaciółką, skoro zarywa do chłopaka za którym szalejesz. Ciesz się szczęściem, jeah!
    • 7angie7 :) 10.01.11, 22:34
      spokojnie. 1,5 h to jeszcze nie tak dużo, bywają pary bardziej oddalone od siebie.
      Po pierwsze porozmawiaj z nim też o obozie, może pojedziecie tam razem smile i możesz też zapytać wprost o tą koleżankę, czy on coś do niej, czy coś podobnego.
      Co do odległości, powtórzę się, 1,5h (jak dobrze zrozumiałam to autem tak?) to nie jest źle, nawet w ciągu roku możecie znaleźć bardzo dobre połączenia autobusowe i możecie się spotykać (ja i mój chłopak mieszkamy od siebie 2h i jesteśmy razem już 1,5 roku smile )
    • katsuumi_17 Re: chłopak. 11.01.11, 14:45
      Uważasz, że 1,5 godziny to duża odległość? Coś ty, to naprawdę niewiele.
    • senseless Re: chłopak. 12.01.11, 22:52
      masz racje związek "na odległość" w takim wieku nie jest dobrym pomysłem, po prostu jest to bez sensu. musisz się pogodzić z tym, że to taka "wakacyjna miłość" wink
      a jeżeli to Ty podobałaś się temu chłopakowi to na tamtą nie poleci, uwierz, pzdr wink
      • tigress Re: chłopak. 13.01.11, 09:11
        Też poznałam chłopaka na obozie, zakochałam się w nim, ale on mieszkał w Brazylii xD Rozmawialiśmy czasem przez skype´a, ale nam trochcę przeszło. Wcześniej gadaliśmy codziennie, teraz raz na jakiś czas jak nam się nudzi.
        Możesz przyjeżdżać do niego czasem w weekendy
    • nathaliee. Re: chłopak. 13.01.11, 12:09
      To zależy tylko i wyłącznie od was . wink
      Jeżeli naprawdę Ci na nim zależy , a jemu na Tobie , to dlaczego nie . ?
      Może spróbujcie spotkać się we ferie . Odwiedzajcie się możliwie jak się da . Możecie też pojechać razem znów na obóz . Nowe przygody, wrażenia , to wam pomoże się do siebie zbliżyć .
    • okay Re: chłopak. 13.01.11, 21:56
      związek na odległość??!!
      życzę naprawdę szczęścia,
      moja kumpela i jej 'ukochany' z kolonii ochłonęli po miesiącu i z wielkiej miłości zrobił się karton, a potem ( co mnie wcale nie zdziwiło) zerwali całkiem i kumpela dostała deprechy,
      życzę sobie , żebyście przetrwali bo z tego co piszesz jest naprawdę zakochany w tobie i ty w nim,
      a ta dziewczyna co cie obgadywała - nie przejmuj się nią, przy okazji powiedz jej żeby przestała robić maślanewink oczy do twojego chłopaka bo to nie twoja wina że on wybrał ciebie wink
Pełna wersja