Dodaj do ulubionych

Nowotwór bliskiej mi osoby ;/ :(

06.03.11, 14:47
cześć. mam taki problem, od pewnego czasu mój tata narzekał, że na jedno oko widzi tak jakby za mgłą, poszedł do okulisty i okazało się, że nie jest za różowo. dostał leki, ale nie pomogło, teraz nie widzi wogóle na to oko i go kuje. poszedł do profesorki, i ona powiedziała mu, ze trzeba sie przygotowac na najgorsze( czyli rak). mój tata ma dopiero 45 lat, ale jak na swoj wiek, wszyscy mowia ze wyglada mlodo, w niedlugim czasie strasznie schudł. gdy dowiedział sie, ze to prawdopodobnie rak, załamał sie, widzialam jak placze po kątach( zreszta moja mama tez). co moge zrobic by jakos ich wesprzec, sama jestem tym wszystkim przerażona.. pomóżciesad
Obserwuj wątek
    • theblackpearl Re: Nowotwór bliskiej mi osoby ;/ :( 06.03.11, 15:09
      Odświeżam
      • paulinka_us5 Hmmm... 06.03.11, 15:19
        Niewiem, naprawdę nie wiem jak Ci pomóc.Nie powiem że wiem jak się czujesz, bo wcale nie wiem.Nigdy nie przeżyłam czegoś takiego.Rozmawiaj z nimi to jest ważne.Bo jeśli tak cały czas będą płakac to mogą wpaść w depresję.Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa.Módlcie się wspólnie.Tylko tylę potrafię poradzić. kiss
    • katsuumi_17 Re: Nowotwór bliskiej mi osoby ;/ :( 06.03.11, 15:24
      Mojej przyjaciółki tata zmarł na nowotwór jakieś 1,5 roku temu. Pamiętam, jak cierpiała. Za nic nie chciałabym, aby na nowo to przeżywała- ona jak i ktokolwiek mi bliski. To bardzo przykra sprawa. Tobie naprawdę współczuję.
    • theblackpearl Re: Nowotwór bliskiej mi osoby ;/ :( 06.03.11, 15:43
      Najgorsze jest to, że gdy chce ich wesprzeć i pocieszyć łzy same spływają mi po twarzy, mam strasznie słabą psychikę sad
    • theblackpearl Re: Nowotwór bliskiej mi osoby ;/ :( 06.03.11, 16:29
      Ktoś jeszcze?? ;>
      • theblackpearl Re: Nowotwór bliskiej mi osoby ;/ :( 06.03.11, 20:11
        Proszę pomóżcie sad
    • caterina97 Re: Nowotwór bliskiej mi osoby ;/ :( 06.03.11, 20:16
      tu nie można pomóc.. nie powiem Ci, że będzie dobrze. bo nie będzie, i musisz się przygotować na najgorsze. spędzaj z rodzicami dużo czasu, starajcie się o tym nie myśleć, tylko cieszyć się tym, że jesteście razem.
      współczuję i trzymaj się ; *
      • ashley001 Re: Nowotwór bliskiej mi osoby ;/ :( 06.03.11, 20:19
        biedaczko pogadaj z nim będzie mial opracje ? to powiedz ze wszystko bedzie dobrze z nim gadaj pozdrow tate od wszystkich kotków trzymasz się ; **************
    • yourbadream Nie poddawać się! 06.03.11, 20:31
      Moja mama w czerwcu będzie już 3 lata po operacji. Miała raka piersi, który szybko rósł. Został wycięty, mama dostała chemię i herceptynę. Żyje, nie poddaje się. Mój dziadek zmarł na raka. Miał raka jelita z przerzutami do mózgu. Moja babcia miała macicy. Jest duża szansa, że ja nie będę miała w przyszłości. Swoją drogą moja mama ma 44 lata, na rencie w takim młodym wieku zamiast pracować.

      Napisałaś, że to PRAWDOPODOBNIE rak. Robił prześwietlenie? Jakieś badania?

      Nie wolno się poddawać, trzeba walczyć i być silnym psychicznie. W tej chorobie dużą rolę odgrywa psychika.
      • riki1246 Re: Nie poddawać się! 06.03.11, 20:50
        Zgadzam się nie poddawać się .
        + Tobie też współczuje .
        I słyszałam że rak jest chyba dziedziczny czyli np : jak by czyjaś babcia miała to jest prawdopodobne że np : jej wnuczka może mieć ale nie wiem czy to prawda .
        A u Ciebie wow babcia i dziadek na raka zmarli . Za twoją mamę też się pomodlę .
    • olckaa Re: Nowotwór bliskiej mi osoby ;/ :( 06.03.11, 20:39
      moja babcia ma to samo
      nie można go denerwować i trzymać jak najdalej od stresu i wysiłku fizycznego
    • theblackpearl Re: Nowotwór bliskiej mi osoby ;/ :( 06.03.11, 20:39
      Prawdopodobnie- jutro będą ostateczne wyniki, ale na 99% to rak sad crying
      • olckaa Re: Nowotwór bliskiej mi osoby ;/ :( 06.03.11, 20:40
        zawsze jest szansa
    • riki1246 Re: Nowotwór bliskiej mi osoby ;/ :( 06.03.11, 20:46
      BARDZO CI WSPÓŁCZUJE . Twój tata będzie pewnie musiał udać się na jakieś leczenia . Wiesz ja zawsze mam takie jakby motto ' Nadzieja gaśnie ostatnia ' . Matko nawet nie wiem co powiedzieć jak ja proszę boga aby nigdy mnie takie coś nie spotkało ani mojej rodziny nikogo bo wiem jakie to cierpienie tak myśle przynajmiej .

      P.s Tak dla otuchy pomodlę dzisiaj się za twojego tatę smilekiss
    • jonasfan Re: Nowotwór bliskiej mi osoby ;/ :( 06.03.11, 20:55
      Mój kuzyn, który ma 16 lat, też ma raka tylko, że szpiku.
      Sama nie wiem co ci napisać, współczuje ci... choć nie wiem w 100% procentach jak się czujesz. No ale raczej przed wszystkim nie sprawiaj kłopotów wychowawczych swoim rodzicom, pomagaj im, by było lżej, dawaj powód do dumy z ciebie, to jednak zawsze poprawia samopoczucie rodzica.
      • olgx Re: Nowotwór bliskiej mi osoby ;/ :( 06.03.11, 21:11
        Strasznie Ci współczuje, ale zobaczysz, że wszytsko bedie dobrze. Najwazniejsze tak jak @jonasfan napisał nie sprawiaj klopotow rodzica wychowawczym. Rozmawiaj z tata, bądź blisko niego. Pamietaj, trzeba byc dobrej mysli ; ))
    • koniara8 Nie jesteś sama 06.03.11, 21:12
      Moja babcia ma raka krtani ;/ Jest ciężko, a naszą jedyną nadzieją jest to, że operacja się uda.. Mogę Cię zapewnić, że dobre słowa wystarczą aby wesprzeć rodziców.
    • tuamorrbd Re: Nowotwór bliskiej mi osoby ;/ :( 06.03.11, 21:22
      Rozumiem cię i wiem jak sie czujesz . Byłam w takiej samej sytuacji jak ty . Powinnaś być cały czas przy ojcu wspierać go i rozmawiać ale nie na temat choroby bo to ich jeszcze bardziej dołuje i przeżywają . A dla większości osób rak kojarzy się z najgorszym sad
      • klaudusss Re: Nowotwór bliskiej mi osoby ;/ :( 06.03.11, 21:40
        bądź przy rodzicach, rozmawiaj z nimi, nie sprawiaj im kłopotów wychowawczych. Nie wiem jak się czujesz, bo nigdy nie byłam w takie sytuacji, ale grunt to się nie poddawać. Nie mogę Ci zapewnić, że Twój tata z tego wyjdzie, ale moje 2 ciocie miały raka i było z nimi bardzo źle, ale się poddały i teraz są zdrowe. 3maj się ;*** pomodlę się dzisiaj za Twojego tatę. kiss
    • smile_peace_ a więc.. 06.03.11, 21:40
      mój dziadek też ma (miał) raka. Tylko, że nerki. na początku był załamany, jak my wszyscy. Ja nie ukrywam, ryczałam, gdy tylko pomyślałam o dziadku, o tym, co go czeka. Niedawno miał operacje nerki, już jeest w domu, na szczęście. Ale gdy tylko wrócił ze szpitala, gdy nas (mnie i moją sis) zobaczył, bo wtedy byłyśmy u dziadków w domu to sie popłakał. Później złapał mnie za rękę,i mnie za nia trzymał, i płakał, uśmiechając sie, i na mnie patrzac. Teraz wszystko jest już prawie dobrze. Przestał chudnąć, a na początku chudł bardzo. Czekamy teraz na wyniki jakiśtam badań, nie wiem jakich, ale możliwe, ze w przypadku dziadka obejdzie sie bez chemii. Jednak nie wiem, co mam ci poradzić. Jedyne, co przychodzi mi do głowy to to, że bd swojemu tacie teraz b. potrzebna i musisz z nim być

      Powodzenia, szczerze ;*;*
      trzymaj sie

      xoxo ;**
      smile_peace_
    • elena98 Re: Nowotwór bliskiej mi osoby ;/ :( 07.03.11, 19:37
      Naprawdę Ci współczuję sad Nie wiem co mam Ci poradzić. Odpukać nie miałam takiej sytuacji. Cuda się zdarzają. Trzymam kciuki, aby wszystko było dobrze i żeby Twój tata jakoś wyzdrowiał.
      • miastowa. Re: Nowotwór bliskiej mi osoby ;/ :( 07.03.11, 19:50
        strasznie Ci współczuję , myślę że teraz przebywaj więcej z rodzicami , nie sprawiaj problemów , ogółem dołączam do reszty dziewczyn
        • mhmm.zuz przeczytaj! 07.03.11, 19:56
          nie powiem ci że ci wspołczuje. to nie pomaga( mnie by nie pomogło).
          daj sobie czas na oswojenie się z tym. jestem pewna że wszystko bd dobrzekiss
          najważniejsze : NIE PODDAWAJCIE SIĘ!
          psychika leczy. dobre nastawienie leczy.
          wiem po sobie.
          mówi ci to osoba chora.
    • klaudiau11 ja wiem jak to jest . 07.03.11, 19:53
      Moja babcia zmarła na raka a miała tylko 50 lat .Moja mama, jej siostra i ich tata byli bardzo załamani. Mimo że miałam tylko 6 lat podchodziłam do mojej mamy siadałam jej na kolana i opowiadałam jak to wprytnie w zerówce wykręciłam się dla nauczycielki . To nawet śmieszna historia . Sama płakałam po kątach, gdy jeździłam do szpitala do mojej babci dałam jej maskotkę serduszko. Gdy dostałam ją spowrotem popłakałam się.
      Wspieraj tatę, pocieszaj go mów że jest dobrze . Że jeśli się podda to nic mu nie da . Podbuduj go trochę.
      Pozdrów tatę i powiedz że życzę mu zdrowia .
    • elisss92 Znam Twój ból 07.03.11, 19:57
      bo sama straciłam mamę przez raka (brodawki vatera).
      Co możesz zrobić? Przede wszystkim być, nie załamywać się tylko mieć nadzieje, że Twój Tata wyzdrowieje. Mojej mamie dawali 4 tygodnie życia a żyła jeszcze 1,5 roku.
      Rak to nie wyrok.
      Trzymam mocno kciuki za Twojego Tatę, że pokona chorobę i wyjdzie z tego.


      Jeszcze jedno- pamiętaj, że w tej sytuacji jesteś w grupie, która jest bardziej narażona na nowotwór (ja to już zupełnie, bo mama nie była jedyną osobą w rodzinie, która chorowała/choruje, z dużym prawdopodobieństwem też będę chora). Badaj się co jakiś czas, nie zaszkodzi.
      • elisss92 Re: Znam Twój ból 07.03.11, 19:58
        dodam, że w chwili śmierci mama miała 38 lat a w tym roku byłyby jej 40ste urodziny.

        Więc mówię jeszcze raz- niech Twój tata się nie poddaje i wierzy, że lekarze pomogą.
    • theblackpearl Re: Nowotwór bliskiej mi osoby ;/ :( 07.03.11, 20:17
      Dzięki za słowa wsparcia, otuche, i modlitwe smile Teraz czekają nas trudne dni: badania, i wyrok ile czasu zostało sad
      • anita2521 Re: Nowotwór bliskiej mi osoby ;/ :( 07.03.11, 22:31
        Wspolczuje, wiem jak sie czujesz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka