cześć. mam taki problem, od pewnego czasu mój tata narzekał, że na jedno oko widzi tak jakby za mgłą, poszedł do okulisty i okazało się, że nie jest za różowo. dostał leki, ale nie pomogło, teraz nie widzi wogóle na to oko i go kuje. poszedł do profesorki, i ona powiedziała mu, ze trzeba sie przygotowac na najgorsze( czyli rak). mój tata ma dopiero 45 lat, ale jak na swoj wiek, wszyscy mowia ze wyglada mlodo, w niedlugim czasie strasznie schudł. gdy dowiedział sie, ze to prawdopodobnie rak, załamał sie, widzialam jak placze po kątach( zreszta moja mama tez). co moge zrobic by jakos ich wesprzec, sama jestem tym wszystkim przerażona.. pomóżcie