Dodaj do ulubionych

Aktorstwo. Pasja, Twoje życie czy tylko marzenie?

29.06.11, 22:34
Czy któryś z Was, Kociaki, myślał o karierze aktorskiej za granicami naszego kraju? Czy to wgl możliwe? Jeśli ktoś posiada talent dostanie sie do szkoły aktorskiej? Ma szanse bycia gwiazdą jak Angelina Jolie, Natalie Portman czy Penelope Cruz?
Ja tylko myślę o wydostaniu się stąd i wyjechaniu do LA! Potrzebuję poparcia, bo tak czy inaczej i tak zostanę aktorką. Trzeba patrzeć tam gdzie cię nie ma! Życzę Wam Tego Kociaki!<3
Obserwuj wątek
    • milejdi Sprowadzić cię na ziemię? 29.06.11, 23:04
      Nie cierpie takich osób jak ty. Przepraszam, może xle cię oceniam, ale juz widzę, że dla ciebie najważniejsza jest SŁAWA i może..pieniądzę..? Nie cierpię ludzi, którzy tak spłycjają ten piekny zawód. Słuchaj no. Wiesz, kto jest prawdziwym aktorem? ktoś, kto ukończył AT(zakładam, że wiesz, co to za skrót). Myślisz, że aktorstwo to tylko plan filmowy? A co z teatrem? Wiesz, jak wygląda życie studenta? Od rana do późnej nocy, wielogodzinne ćwiczenia, dykcja, wymowa, ruch, taniec, szermierka...Podstawowe zadanie aktorskie dla ciebie: udawaj różowego słonia/galaretkę/wschodzące bądź zachodzące słońce. Masz na to pomysł? Wiesz, jak to zaprezentować? Nie? A szkoda, bo dla mnie jest to rwnoznaczne z tym, że czegoś ci do aktorswa-tego prawdziwego, wielkiego-brakuje. Może ekspertem nie jestem, ale siedzę w tym środowisku kilka lat. Co nieco wiem, kojarzę. Wiesz, co jest największym problemem dla polskich aktorów za granicą...? JĘZYK. Tu nie chodzi o to, żebyś miała tak duży zas,ób słownictwa, by rozmawiac po ang o teorii strun. AKCENT, to jest to. Wydaje ci się, ze mówisz dobrze, inni cię chwalą, ale to nigdy nie będzie to samo. Pomysl sama, nikt nie zatrudni do znaczącej roli kogoś, kogo akcent choć trochę odbiega od tego amerykańskiego czy brytyjskiego. Naprawdę. Możesz co najwyżej liczyć na rólki jakiś Rosjanek czy coś. przepraszam, pewnietrochę za bardzo na ciebie naskoczyłam...wybacz, mam zły dzień. mam nadzieję, ze się obraziłaś. Tak z ciekwości, miałas już jakieś kontakty ze środowiskiem aktorskim? Co z twoim akcemtem? Masz rodzinę w USA?
      • roxy11 Re: Sprowadzić cię na ziemię? 29.06.11, 23:13
        myślałam o aktorstwie, ale nie o takim, jakim przedstawiłaś go ty.
        po kilku sztukach i musicalach uświadomiłam sobie, że to jest świetny zawód. magiczny.
        na pewno chciałabym grać w teatrze, być aktorką, ale myślę logicznie. to nie dla mnie, wybieram pewna przyszłość.
        • olcia1200 a czy to dla ciebie? 30.06.11, 21:41
          Jesteś pewna tego 100%? Czy po prostu wybierasz inny zawód bo jest bardziej pewny? Jeśli tak, to naprawdę szkoda zmarnować talent, stracić marzenia, szansę na ich spełnienie. <lol2>
      • just...me Re: Sprowadzić cię na ziemię? 29.06.11, 23:20
        Już, spokojnie. tongue_out Trochę za bardzo naskoczyłaś, ale co racja, to racja. Fajnie, że dziewczyna ma chęci, ale trzeba trochę więcej. A z tym akcentem to się nie zgodzę, słyszłaś Penelope Cruse (<?> nie wiem czy dobrze napisałam), jak mówi po angielsku. Normalna masakra, brzmi jak seplenienie, bo ma akcent hiszpański, a gra w wielu filmach bo jest bardzo ładna i zdolna. smile Z resztą co napisałaś się zgadzam.
      • olcia1200 Re: Sprowadzić cię na ziemię? 30.06.11, 21:36
        To było wredne. Tak, mam rodzinę w USA i UK. Daję z siebie wszystko aby iść w tym kierunku. Wszystkie święta spędzam w USA lub UK. Praktykuję, ćwiczę, próbuję. Jestem w tym dobra. Może przedstawiłam to tak , jakby to było łatwe, ale wiem że jest ciężko. Byłam kilka razy na planie. Prowadziłam wywiady z aktorami z teatru. Wiem,że teatr jest znaczący w aktorstwie. Po prostu wolę filmy, telewizję. Udzielam się, gram główne role w przedstawieniach w domu kultury i w szkole. Chcę iść w tym kierunku. Wiem ,że to nie bd łatwe, ale spróbuję. Bądź wyrozumiała, bo nie chcę aby te marzenia były tylko marzeniami, chcę je naprawdę spełnić i na razie dobrze mi idzie. Nie chcę pieniędzy, sławy? Może... lubię być rozpoznawana, ale to chyba nic złego..prawda? Najważniejsza jest pasja do tej dziedziny i miłość, ale i talent przede wszystkim. Dajcie mi szansę spróbować!!!;D
        • bouche2 Re: Sprowadzić cię na ziemię? 01.07.11, 01:38
          dziewczynko, a jak my mamy Ci dać szansę próbować? ktoś Cię blokuje? mamy napisać petycję, żebyś została aktorką?
        • michaelmontana Re: Sprowadzić cię na ziemię? 16.07.11, 13:02
          TY sądzisz że jesteś dobra albo Ci ktoś z rodziny tak mówi.
          Czy brałas udział w jakimś konkursie? MAsz jakieś osiągnięcia?
      • plombrng_mary milejdi 26.08.11, 20:43
        Wybuchłam śmiechem kiedy to przeczytałam .
        BUCHACHACHACHACHACHACHACHACHACHACHACHACHACHACHACHACHACHACHA
        Podoba Ci się jak małe pyry jak np. Thylane Blondeau występowały na wybiegu a normalnym ludziom zakazujesz marzyćsciana ???? Jedno słowo ŻAL.

        dziękuję za uwagę
      • donkey1010 Re: Sprowadzić cię na ziemię? 02.09.11, 18:11
        z tym akcentem nie masz racji bo nie wiem czy jesteś chociaż troszkę obeznana w świecie milejdi , ale jakoś Daniel Olbrychski zagrał w filmie "Salt" z Angeliną Jolie a z tego co w tym filmie słyszałam to on wcale takiego akcentu idealnego nie ma
    • by_moonlight Re: Aktorstwo. Pasja, Twoje życie czy tylko marze 30.06.11, 11:07
      Też kiedyś myślałam o karierze aktorskiej. Może nie koniecznie za granicą, ale myślałam. I bardziej ciągnęło mnie do teatru (dopiero później też do filmu). Zresztą do dziś uważam, że jestem odrobinę uzdolniona w tym kierunku (tak, wiem, moja skromność powala.. -.-). Ale póki co aktorstwo zeszło u mnie na drugi plan.
      Może i taka kariera za granicą jest możliwa, ale muszę przyznać, że po części zgadzam się z milejdi - to nie jest tak "hop-siup", jak mogłoby się wydawać. To cholernie ciężka praca. Na pewno nie będzie tak, że od razu, tak bez niczego wezmą cię do wielkiego hitu kinowego. Najpierw casting, gdzie nie masz nawet pewności, że wezmą cię choć drobnej rólki sprzedawcy hot-dogów (czy czegoś tam innego..), a później wiele godzin na planie filmowym. I nieprzespane noce, bo przecie trzeba pracować i zarabiać. Willi z basenem nie dostaje się w gratisie po studiach aktorskich. No i dodatkowo musiałabyś sobie radzić zupełnie sama w tym wymarzonym LA. Kontakt z rodziną tylko telefoniczny, mailowy.
      Także ja odnoszę wrażenie, że póki co jesteś zachwycona perspektywą chodzenia po czerwonym dywanie w blasku fleszy. Zastanów się nad tym jeszcze raz - pomijając wspomnianą już sławę i pieniądze. Nie zawsze jest tak kolorowo. Ale co ja tam będę niszczyć twoje marzenia... Życzę powodzenia w dostaniu się na studia aktorskie (bo chcesz na owe iść, tak?) i wyjeździe do LA. Może się uda, jeśli się postarasz.
      • olcia1200 LUDZIE! 30.06.11, 21:51
        zdaję sobie ze wszystkiego sprawę i to mi właśnie sprawia radość!!! To nie problemy, to bd coś co pokocham, coś z czym bd żyć przez całe życie, jeśli bd zarywać noce to dlatego że się staram, tak? A ta myśl naprawdę poprawia humor, że jeśli się nauczysz roli, później bd przygotowana, łatwiej bd ci grać i wgl. Ja potrzebuję czegoś o co bd mogła walczyć! Czasem trzeba poczuć tę niepewność i że jeśl inie bd walczył szansa przejdzie ci koło nosa! Przemyślcie to! Ja to biorę na poważnie. Nie naskakujcie na mnie. Jeśli dostałam taki talent, nie przepuszczę go, nie pozwolę mu uciec, Bd go rozwijać. Wiem, że w tym zawodzie nic nie jest pewne i właśnie to jest niesamowite! ;D Nie mówie łamanym językiem, mówie poprawnie i chodzę do szkoły obcojęzycznej i na korki i wyjeżdzam i gadam przez tel. ze znajomymi z Anglii. BĘDZIE DOBRZE!;D
        • by_moonlight Re: LUDZIE! 30.06.11, 22:08
          To zdanie "czasem trzeba poczuć tę niepewność i że jeśli nie będziesz walczył szansa przejdzie ci koło nosa" tak mi się spodobało, że po prostu musiałam jeszcze raz tu napisać. big_grin Jedno zdanie, a zmotywowało mnie do dążenia do mojego wymarzonego zawodu, co do którego cały czas miałam wątpliwości. Masz trochę racji - warto spróbować robić to, co się kocha. I nie twierdzę, że ci się nie uda - mówię, że będzie trudno, ale chyba zdajesz sobie z tego sprawę. Jeszcze raz - powodzenia. :]
          • olcia1200 Re: LUDZIE! 01.07.11, 00:31
            dziękuję. nie wiem co chcesz robić w życiu, ale na pewno to bd to "coś". Tobie też tongue_outowodzenia!;*
    • anahi_loveyou Re: Aktorstwo. Pasja, Twoje życie czy tylko marze 30.06.11, 21:57
      Ja też mam nadzieję,że stanę się aktorką światowego formatu wink Ja na razie dostałam się do liceum artystycznego skąd wyszło wielu znanych aktorów ,więc może i ja dam radę wink
      • olcia1200 Re: Aktorstwo. Pasja, Twoje życie czy tylko marze 01.07.11, 00:22
        Dziękuję. Bd trzymać kciuki!;D Powodzenia.;*
        • anahi_loveyou Re: Aktorstwo. Pasja, Twoje życie czy tylko marze 02.07.11, 19:31
          oo dziękuje bardzo ;* ja tobie też życzę powodzenia wink
    • watka9 Re: Aktorstwo. Pasja, Twoje życie czy tylko marze 30.06.11, 21:58
      jak dla mnie hobby, całą podstawówkę spędziłam na kółku teatralnym, ale nie wiąże z tym dalszych pasji.
    • ilovevampires16 I Love LA <33 01.07.11, 00:04
      OMG jak ja bym chciała być aktorką za granicą. Moim marzeniem jest wyjechać do LA xD
      Ale.. Nie wiem, czy to możliwe.. Trzeba dostać wizę sad
      • olcia1200 Re: I Love LA <33 01.07.11, 00:25
        oj tam, oj tam..pff..! ja byłam w LA. Od razu mnie przepuścili. naprawdę. Nie przejmuj się tym za bardzo.
      • olcia1200 <3 01.07.11, 00:26
        oj tam, oj tam..pff..! ja byłam w LA. Od razu mnie przepuścili. naprawdę. Nie przejmuj się tym za bardzo.
    • bouche2 jestem wredna 01.07.11, 01:41
      wszystkie zostaniecie aktorkami, na prawdę
      • lilii_95 ... 01.07.11, 11:33
        kto nie ryzykuje, nie spełni swoich marzeń. tak już jest.


        więc jeżeli masz odwagę... próbuj. pracuj nad sobą, rozwijaj się. ale nie oczekuj od razu kokosów. wiele zależy od szczęścia.
    • milejdi pewnie,że było wredne.A może prawdziwe? 01.07.11, 18:04
      Wiesz...może ty sobie nie zdajesz sprawy, jak wygląda życie kogoś, kto chce być w showbiznesie...? Bo jesli bazujesz na opowieściach znanych osob, to szczerze współczuję...Już polski show biznes jest nezwykle trudny, bezlitosny i męczący..."Prztrwają tylko najsilniejsi"...bardzo prosta i logiczna zasada. I bardzo prawdziwa. Tam nie ma przyjaciół. Nikt ci nie pomoże,zwłaszcza, gdy będziesz zaczynała. Znany reżyser nie zadzwoni do ciebie od razu. Znani reżyserzy zatrudniają znanych aktorów, a nie kogoś, kto wypowie 5-sekundową kwestię w jakimś podrzędnym filmie. Musisz mieć UKŁADY. Naprawdę. Trzeba znieść piekło upokarzania na kadym kroku, seksualnego wyzyskiwania i wykorzystywania. Ja sobie tego wcale nie wymyślam. To naprawdę tak wygląda w większości przypadków. To jest właśnie twoje wymarzone LA. Siędzę już w tym parę lat, i wcale nie jestem jakoś wysoko, a już teraz odczuwam to wszystko bardzo dokładnie i realnie. i akurat nie jako aktorka, bo aktorstwo to dla mnie sposób na spędzenie dobrze wolnego czasu(już dawno porzuciłam zamiary zdawania na AT), ale to tak wygląda, skarbie. To właśnie tak wygląda, że w jednej chwili twoi przyjaciele mogą ci wbić nóż w plecy. Nikt się nad nikim nie lituje. Każdy dba o siebie i nie będzie pomagał innym-chyba, że na tym skorzysta. poważnie się zastanów, bo co druga dziewczyna myśli tak jak ty i mówi to samo-i jakoś o niej nigdy nie słyszę...
      • olcia1200 Re: pewnie,że było wredne.A może prawdziwe? ;P 01.07.11, 20:11
        WIEM!Wiem o co ci chodzi, znam zasadywink pisałaś, że siedzisz w tym od dawna, co tam robisz? Ty nie potrafisz zrozumieć, że pracuję nad wszystko, żeby to zdobyć? J anie leżę i marzę, ale ciąglę robię ruchy w tym kierunku, do przodu. Proszę, uspokój się, nie naskakuj na mnie. Nie robię nic złego. Tylko, próbuję wyjść na prostą.'D
        • olcia1200 Re: pewnie,że było wredne.A może prawdziwe? ;P 02.07.11, 00:48
          odświeżam ;D
          • diamond_girl12 Re: pewnie,że było wredne.A może prawdziwe? ;P 02.07.11, 11:15
            Bycie aktorem/aktorką to na pewno fajna sprawa. Chciałabym kiedyś spróbować, ale nie mam szans. Może też brak mi odwagi, ale... Mieszkając w tak małym miasteczku jak ja, nie ma co myśleć o karierze. Bo jeśli chciałabym się stąd ,,wybić'' musiałabym naprawdę ciężko pracować. A co jeśli spróbuję i mi się nie uda ? Stracony czas i ciągłe myśli o tym, że poniosłam porażkę.
            Wolę robić coś innego, ale chcę żeby to było coś, co sprawi mi równie wielką radość jak aktorstwo.
            A co do Ciebie to... Jeśli chcesz wyjechać za granicę i tam grać, to musisz mieć naprawdę wielki talent i musisz BARDZO tego chcieć. Bo teraz może Ci się to wydawać przyjemnością, ale żeby coś osiągnąć w tej dziedzinie trzeba w to włożyć bardzo dużo pracy i przede wszystkim serca. Bo co jeśli zacznie Ci się to nudzić ? Pasja jest w tym najważniejsza.
            No, ale życzę Ci powodzenia ! wink
          • carolines Re: pewnie,że było wredne.A może prawdziwe? ;P 18.07.11, 12:28
            Że tak spytam, ile masz lat? ;P
    • mroweczka_xxx Re: Aktorstwo. Pasja, Twoje życie czy tylko marze 02.07.11, 11:35
      Ja też chciałabym być aktorką (Hollywood <3), ale wątpię czy by mi się udało - ja się nawet nie mogę powstrzymać od śmiechu, kiedy dzwonię na jaja do koleżanki ;D
      • mohito_ Aktor a celebryta to dwie różne osoby. 02.07.11, 11:43
        Chciałabym być aktorką, ale nie dla sławy. Po postu kocham grać, mogę wtedy wcielać się w kogo tylko chce.
        • olcia1200 ;)) 02.07.11, 12:22
          Wiem. a jednak mozna być tym i tym, prawda? To nic złego. wink Tez kocham graćwink I nie odpuszczę;P
          • olcia1200 ;) 02.07.11, 22:16
            Odświeżam.;D
    • dizziness Re: Aktorstwo. Pasja, Twoje życie czy tylko marze 03.07.11, 20:46
      Wiesz, z czasem to minie. Też tak miałam. Ale nie chciałam wyjeżdżać do LA, chciałam tylko dostać się do PWST w Polsce. Teraz widzę, że to nie dla mnie.
      Nie masz żadnych, nawet najmniejszych szans żeby być tak "sławnym jak Angelina Jolie". Zresztą, na co ci to?
      Chyba większość z nas kiedyś miała takie lekko chore marzenia wink
      • dizziness Re: Aktorstwo. Pasja, Twoje życie czy tylko marze 03.07.11, 20:51
        Serio, życzę Ci, żebyś została aktorką. Ale aktorką w Polsce - taką prawdziwą, zdolną aktorką. Jeśli to kochasz, nie trzeba ci żadnego LA.
        • olcia1200 Re: Aktorstwo. Pasja, Twoje życie czy tylko marze 04.07.11, 00:35
          ale ja chcę LA!!!!!!!!!!!!! <3<3<3
        • olcia1200 Re: Aktorstwo. Pasja, Twoje życie czy tylko marzen 04.07.11, 00:35
          ale ja chcę LA!!!!!!!!!!!!! <3<3<3
          • invasionn Re: Aktorstwo. Pasja, Twoje życie czy tylko marze 05.07.11, 23:21
            A może nie chcesz LA i aktorstwa tylko sławy? ; )
            Od razu wszyscy bądźmy drugimi Angelinami albo nie, wiecie co? Bądźmy i aktorkami i piosenkarkami!


            Nie zbywam cię z marzeń, ale uwierz mi, nie obnoś się z tym tak. W przyszłości będzie ci jeszcze gorzej.
            • olcia1200 !!! 09.07.11, 12:23
              BEDZIEEE FAAAJNIE!;D
            • olcia1200 ;) 09.07.11, 12:25
              BEDZIEEE FAAAJNIE!;D
    • eziek11 Re: Aktorstwo. Pasja, Twoje życie czy tylko marze 09.07.11, 12:40
      To trochę płytkie, że tak bardzo zależy Ci na sławie,myślisz,że to takie fajne ? ;/ Wiesz.. myślę,że szansę takich osób,które chcą zrobić karierę za granicą są marne,sorry, jestem szczera ;p

      Jak byłam mała,też tak chciałam. Zmieniłam upodobania, choć aktorstwo to moja pasja,kocham to robić i wnoszę dużo z aktorstwa do mojego życia,wiem,że to dziwnie brzmi,ale nie będę tłumaczyć.Moi znajomi bardzo mnie w tym co robię wspierają. W przyszłości chcę skończyć studia aktorskie lub muzyczne (jeszcze nie zdecydowałam)i chcę występować w teatrze muzycznym (musicale itp.) serce Czuję,że to świat dla mnie ! kwiat


      Nie zależy mi na sławie,bo nie to jest najważniejsze.
    • emily. Co myślę o aktorstwie? 09.07.11, 12:42
      Myślę, że zawód aktora jest niesamowicie trudny i przeznaczony dla osób nie tyle utalentowanych, co bardzo zdeterminowanych. Ciągle czytam w internecie o tym, jak to jakaś gwiazdka musiała do filmu schudnąć/przytyć, kolejny raz zmienić kolor włosów, uczyć się jakichś nowych języków, sztuk walki i Bóg wie, czego jeszcze.
      Widząc efekt tego na szklanym ekranie, czasami nawet nie dochodzi do mnie, że włożono w to tyle czasu, pracy i pieniędzy.

      Ogólnie to lubię grać - chociaż ograniczam się tylko do szkolnych przedstawień. Nie widzę w tym jednak mojej przyszłości. Chociaż mam wiele marzeń, które najprawdopodobniej nigdy się nie spełnią, to aktorstwo wykluczam od razu.

      A co do Ciebie... wiesz, nigdy nie wolno rezygnować ze swojej pasji. Nie wolno się zrażać. Chociaż ważne jest słuchanie rad i krytyki. Pamiętaj o tym.
    • proszekgirl Re: Aktorstwo. Pasja, Twoje życie czy tylko marze 09.07.11, 13:09
      Tak - ja bym tak bardzo chciała smile) Już się wybieram ( to znaczy za parę lat ;d) do szkoł aktorskiej w Katowicach ;p takie marzeniee tongue_out piwo
      • milejdi Re: Aktorstwo. Pasja, Twoje życie czy tylko marze 09.07.11, 13:39
        Do Art-Play? wink Nie lepiej zdawac od razu do Wawy albo krakowa? Lepsze perspektywy pracy, bo w Katowicach to chyba na kasie bd tylko sprzedawała. ;P
    • milejdi Re: Aktorstwo. Pasja, Twoje życie czy tylko marze 09.07.11, 13:40
      Hm, a tak mi teraz wpadło do głowy, skąd weźmiesz pieniądze na opłacenie agneta? Bo chyba nie chcesz mi powiedzieć, że bd samodzielnie chodziłan a castingi?
    • lamma Re: Aktorstwo. Pasja, Twoje życie czy tylko marze 09.07.11, 13:57
      ja też myślę nad zostaniem aktorką, ale oczywiście wszyscy traktują to jako marzenia małej smarkuli, bo "w życiu trzeba pieniądze zarabiać, a takiej aktorzynie nie zawsze się wiedzie".
      jasne, wiem o tym, ale to jest to co chciałabym robić w przyszłości. myślę że pozostałabym w kraju, może dlatego, że mnie głównie interesuje gra w teatrze i filmach niskobudżetowych.
      • milejdi Re: Aktorstwo. Pasja, Twoje życie czy tylko marze 09.07.11, 14:23
        powodzenia. Na pewno przyjemnie będzie ci się sprzedawało kwiatki na ulicy. Czy coś w tym guście. Aha, no i jestem bardzo ciekawa, jak zdołasz przeżyć za 800zł w Warszawie?
        • olcia1200 Re: Aktorstwo. Pasja, Twoje życie czy tylko marze 10.07.11, 22:16
          oj tam oj tam;D przestańcie i ty przede wszystkim Milejdi, bo przesadzasz. no ale jednak....kwiatki na ulicy? Pff..chyba kpisz? trzeba się skupić na uczeniu się się jak w końcu dostaniesz się do szkoły aktorskiej i nie ma czasu na pracę. najpierw trzeba ją zarobić przed pójściem na studia. ja nicnnie mówiłam.;P
          • milejdi Re: Aktorstwo. Pasja, Twoje życie czy tylko marze 10.07.11, 23:50
            Wiesz, nie przesadzam. Chyba nie chcesz mi wmówić, że aktor w Polsce może liczyć na znalezienie jakieś pracy? Jeśli jakimś cudem dostanie etata na rok albo dwa lata w etatrze, zarobi jakieś 800zł. Miesięcznie. Jak przeżyjesz za 800,900 zł w wawie albo Krakowie? Pomyśl, jest kilka szkół teatralnych plus mnóstwo tych prywatnych.Każdgo roku wychodzi z nich pewnie jakieś 2tys absolwentów. Jeden, może dwoje z nich stanie się rozpoznawalnymi aktorami na okres lat dwóch, po czym znudzą się publiczności i ich miejsce zajmą kolejni. A tamci bd dorabiać sobie w reklamie proszku do prania. Dla aktora zawodowego po studiach nie ma pracy. Dyrektorzy niechętnie stawiają na młodych, niedoświadczonych aktorów.A Ci aktorzy Niemal na klęczkach błagają tych dyrektórów o jedną małą rólkę w spektaklu. Dlatego muszą sobie dorabiać bądź zarabiac na życie w jakiś inny sposób. I naprawdę potrzebne było kilka lat studiów, by potem roznosić talerze w restauracji? Albo myć komuś włosy u fryzjera? Nie od dziś wiadomo, że uczelnie humanistyczne, a w szczególności artystyczne, to fabryki bezrobotnych. Bądcie bardziej pragmatyczne, dziewczyny. Ja też mogłabym iść np na Filmówkę bądź ASP i japonistykę. Tylko po jaką cholerę, skoro nie bd po tym miała pracy?! Wole iśći zdobyć konkretny, dobry zawód, a aktorstwem albo rysunkiem mogę zajmowac się w wolnej chwili. I obrazy też mogę sprzedawać, i teraz też to robię, i nie potrzebuję do tego dyplomu ukończenia ASP.A japońskiego nauczyć się mogę sama.
            • lilii_95 kochana milejdi 11.07.11, 10:04
              Ja też mogłabym iść np na Filmówkę bądź ASP i japonisty
              kę. Tylko po jaką cholerę, skoro nie bd po tym miała pracy?!


              haha, ja mam zamiar iść na ASP. genialna osobo, dowiedziałam się dzięki tobie, że bezrobotną zostanę <33

              tak na serio, to po każdych studiach niezależnie na jakim wydziale można nie znaleźć pracy. bądź nie będzie ona zbyt satysfakcjonująca.
              nie generalizujmy. jeżeli już idziemy na studia, wybierzmy to co kochamy robić. ja kocham rysować. niby jestem dobra z innych przedmiotów, ale to mój świadomy wybór. nie oczekuję kokosów... tak też się boję. że nie znajdę pracy i tak dalej. ale jeżeli robimy coś z pasją i dajemy z siebie wszystko to może się udać. kto nie ryzykuje ten nie spełnia marzeń jak już wcześniej pisałam.

              have a nice day.
            • olcia1200 Re: Aktorstwo. Pasja, Twoje życie czy tylko marze 11.07.11, 23:20
              a może to ja bd tym szczęściarzem spośród tych tysięcy ludzi...?;D
    • milejdi Aha.... 11.07.11, 10:37
      ...chcesz mi w takim razie powiedzieć, że mam takie same szanse znalezienia pracy, gdybym poszła na pedagogikę z resocjalizację albo na medycynę bądź budownictwo lądowe? No wybacz, ale absolwenci kierunków technicznych i scisłych mogą liczyć na wiekszą możliwość zatrudnienia, znalezienia pracy. To nie jest mój wymysł, tylko fakty. Wystarczy przeanalizowac zapotrzebowanie rynku na dane inwestycje, i wniosek sam w sobie jest raczej dość logiczny. A powiedz mi, co planujesz robić po tym ASP-pytam tak z ciekawości. I w ogóle, masz zamiar iść na rzeźbe, malarstwo, grafikę, projektowanie...? Heh...mnie kiedyś kusiło to ostatnie, ale skoro miałabym zmarnowac kilka lat..zrezygnowałam.suspicioussmile
      • lilii_95 Re: Aha.... 11.07.11, 14:12
        waham się pomiędzy grafiką a malarstwem. choć przeraża mnie [dość mała] liczba miejsc.
        co potem? hm. myślę, że ilustrowanie, nadruki na koszulki, szata graficzna czasopism... choć to i tak mały ułamek możliwości.
        a tak poza tym - słyszałam, że na medycynie panuje wyścig szczurów - niektórzy pragną pozbyć się konkurencji. a poza tym ciężko jest się tam dostać... naprawdę trzeba być dobrym.
        choć może to są bujdy, nie wiem.
        tak, ja też czytywałam dane, jakie zarobki mają absolwenci danych kierunków. po prostu... nie chcę się męczyć z tym, czego robić nie lubię, ale i tak pewnie życie kopnie mnie w tyłek.
        • lilii_95 Re: Aha.... 11.07.11, 14:15
          a ty, czemu chcesz zostać lekarzem? pytam ze szczerej ciekawości. c:
    • bananka 11.07.11, 14:21
      ja bym chciała grać w serialach, filmach, itp. ; ) aczkolwiek to moją pasją nie jest, tylko tak sb czasem myślę, że fajnie by było znaleźć się w jakimś filmie ; *
    • milejdi Re: Aha.... 11.07.11, 23:14
      Grafika jest chyba ciekawsza. i mimo wszystko, są wieksze możliwości znalezienia pracy. Ehh, ja też chciałam strasznie na Filmówkę iść...ale jakoś mi przeszło...znaczy, nadal bym chciała, ale wiem, że po tym mogłabym pracowac jako księgowa. A nie taka kariera mi się marzy. To juz wolę iść na medycynę, zwłaszcza, ze mnie to ciekawi. Może nie tak jak Filmówka, AT itp, ale troszkę...wink Lekarz to mimo wszystko ciekawszy zawód niż księgowa tongue_out Wyścig szczurów jest, ale ja już się przyzwyczaiłam... Wiesz, tylko jak po malarstwie sztalugowym nie bd miała pracy, to i tak bd musiałą robić coś, czego nie lubisz...bo bądźmy szczerzy, kto by chciał pracowac na kasie w Tesco...żadna wymarzona kariera. No, a wracając do Ciebie, to jaką specjalność byś ewentualnie wybierała po grafice bądź malarstwie? Wiem, ze grafika komputerowa jest całkiem niezła...ale do tego jest chyba potrzebna znajomość komputerów...a ja umiem tylko obsługiwać internet i gg tongue_out A myslałaś np o projektowaniu odziezy? Ehh, chyba mały offtop robię....uncertain
      • lilii_95 Re: Aha.... 11.07.11, 23:25
        właśnie, grafika chyba daje więcej możliwości. z resztą jak na razie chcę się skupić na liceum, które sobie wybrałam [plastyczne 4-letnie]. może coś się jeszcze odmieni... grafika komputerowa jak na razie i mnie przeraża. choć może parę miesięcy z tabletem w łapce i coś by się udało c:. jak to mówią: 1% talentu, 99% pracy. z resztą teraz od ilustratorów [właśnie najbardziej kręci mnie wykonywanie ilustracji, plakatów, logosów, reklam... ogółem - reklama wizualna - this is it] wymaga się bycia tzw człowiekiem-orkiestrą, czyli oprócz tego że mazia różnymi technikami, musi jeszcze korzystać z nowinek grafiki komputerowej.
        projektowanie jakoś nigdy mnie szczególnie nie interesowało. może kiedyś się w to pobawię. czas pokaże... na razie rysuję. czy dużo nie wiem, ale staram się coś codziennie nabazgrolić.
        że offtop... ciii. może nikt się nie spostrzeże.
        • olcia1200 odświeżam;D 13.07.11, 16:33
        • milejdi Re: Aha.... 16.07.11, 09:47
          No, widziałam twoje prace, tak się czasem zastanawiam, czy nie inspirujesz się momentami pracami Salvadora Dali? Jakoś tak mi się skojarzyło, on też często umieszczał na swoich obrazach pozornie nie związane ze sobą elementy. Moja znajoma właśne kończy projektowanie wnętrz. Kiedyś mi się podobało, teraz mniej, ale i tak uważam, że po tym właściwie można mieć za co żyć. Kwestią jest tylko wyrobienie sobie nazwiska i w dużych miastach na pewno można liczyć na różnego rodzaju zlecenia. I też była w liceum plastycznym, tylko wtedy bardziej skupiałą się na rzeźbie.
          • lilii_95 Re: Aha.... 16.07.11, 12:29
            więcej inspiracji czerpię z prac Beksińskiego i rzeźb Louise Bourgeois [m. inn. sławna Matka]. lubię też prace Tomasza Trafiała [pozornie nie mój styl, ale mnie się podoba]. swoje rysunki traktuję nie tylko jako kartkę z pamiętnika, ale także jako swoiste zaproszenie nieznajomego do mojego świata, nie ingeruję w jego interpretację moich prac. bo to bez sensu, w końcu nie posiada mojego mózgu...
            tak, myślę, że wyrobienie sobie nazwiska jest sprawą kluczową. niestety, taka już jest wolnorynkowa, twarda rzeczywistość.
            a jeśli mogę wiedzieć, czy twoja znajoma miała jakieś trudności z dostaniem się na studia? słyszałam mnóstwo rzeczy o LP, głównie o trudnościach ze zdaniem matury, czy dostaniem się na asp... choć pewnie i tak już swojej decyzji nie zmienię.
            • lilii_95 Re: Aha.... 16.07.11, 13:14
              a tutaj też ciekawy artysta.
              odnosząc się jeszcze do kwestii większej ilości zleceń w dużych miastach - myślę, że masz rację. w przyszłości chciałabym mieszkać w mieście, dałoby mi to zapewne większe możliwości rozwoju, choć i to nie jest stuprocentowo pewne.
            • milejdi Re: Aha.... 02.08.11, 17:01
              Sorry że tak późno odpisuję, może jeszcze przeczytasz ;-P Maturę zdałą dobrze, przynajmniej tak mówiła tongue_out Dostała się za drugim razem, i z tego co wiem, jej znajomi nie mogli po tygodniu z nią wytrzymac, gdyż na każde zadawane pytanie odpowiadała coś w stylu: O Matko, ja to mam szczęście, no nie wierzę..." ^^ Jakieś jej inne opinie na temat PL nie przychodzą mi do głowy, ale pytaj, może coś mnie wtedy rozjaśni smirk Genralnie wiem, że wydawała mnóstwo kasy na dojazdy do Krakowa i na lekcje rysunku z jakimiś profesorami, no ale jej rodzice do biednych raczej nie należą, choć żeby mieli willę basenem to też nie powiem. Wiesz, na początku sobie pomyslałam, że jesteś kolejną osobą, która bazgroli bohomazy a sztuce wie tyle, że byli tam jacyś znani malarze i nic więcej. Tak więc zwracam honor, bo bardzo się pomyliłam wink
              • lilii_95 Re: Aha.... 02.08.11, 17:34
                wiesz, sztuką interesuję się już od jakiegoś czasu. poszerzam swoją wiedzę przez internet, w domu też mam parę książek o sztuce, czasami coś wypożyczam z biblioteki.
                poza tym oglądanie prac innych jest nie tylko fajne, ale też rozwijające. aczkolwiek nie uważam jeszcze mojej wiedzy w tym temacie za bardzo dużą. uważam, że jest trochę większa niż podręcznikowa...
                no właśnie. dojazdy. ja będę dojeżdżać do Łodzi, niby mam tą możliwość kupienia miesięcznego na busa i ale zostaje jeszcze opłata na bilet mpk... jeszcze nad tym myślę.
                matura. no właśnie. boję się, bo trzeba zdawać podstawę z matmy. a nie wiadomo jak będzie z zajęciami z matmy w LP.
                • milejdi Re: Aha.... 04.08.11, 22:31
                  Ja też się staram, w miarę możliwości. trochę mnie denerwuje po prostu to, że dużo osób w moim wieku potrafi rozmawiać powielając jedynie posty z Pudelka. Jak mam czas to wpadam czasem do muzeum, niby drugi koniec miasta, ale zawsze coś wink powiem ci, matmy nie ma się co bać. Mówi to zadeklarowana humanistka, która z mlekiem matki wyssała nienawiść do przedmiotów ścisłych, a sama jest na...ścisłym profilu.big_grinWystarczy dobry korepetytor, a dobry nie zawsze równa się najdroższy. ja chodzę do facetki, która bierze ode mnie 25 zł za godzine. wczesniej chodziłam do gościa, który śpiewał sobie prawie 60zł. Szczerze? Korepetytorka jest lepsza :p Choć czasem jak na mnie nawrzeszczy i powyzywa od tępoli i baranków...albo zacznie grozić, że mi zaraz mózg na ścianie rozpirzga...xD
                  • lilii_95 Re: Aha.... 05.08.11, 08:38
                    korepetytorka naprawdę tak do ciebie mówi? : D
                    cóż, ja mam brata, który jest bardzo dobry z przedmiotów ścisłych, uczył się na profilu mat-fiz. więc korepetycje mam praktycznie za darmo c;.
                    mam plan teraz wybrać się do manu [wystawa plenerowa o festiwalu w Jarocinie, póżniej wystawa prac Jana Fabre w ms2]. i może coś jeszcze się znajdzie.
                    • milejdi Re: Aha.... 06.08.11, 23:40
                      Mówi...zazwyczaj w żartach, ale ciagle mam wrażenie, że daje mi w ten sposób do zrozumienia, że jesli nie wezmę się do pracy, to zacznie się na mnie gniewać...^^
                      Widzisz, dzisiaj przeglądałam jakąś "Historię Sztuki" i trafiłam na polskiego malarza, Jakuba Juliana Ziółkowksiego. Czytając o nim trochę na internecie, znalazłam oczywiście infromacje o jego wystawach i twórczości. To jest cośbrawobrawomożesz sobie zerknąć, ja go właśnie dzisiaj odkryłam i jego prace zrobiły nawet na mnie duże wrażenie.W sensie, widziałam ciekawsze, bardziej intrygujące, ale to coś nowego, a ich autor ma całkiem spore sukcesy-w mojej ocenie-jak na tak młody wiek. Chciaż pewnie go i tak kojarzysz, na pewno masz większą wiedzę w tym temacie niż ja. W przyszły weekend wybieram się w końcu do mojego muzeum, ponieważ uznałam, że mój mózg, udręczony matematyką, którą sobie powtarzam-jestem jakaś sado-maso, skoro uczę się w wakacje...tongue_out-potrzebuje relaksu. Wiesz, nie ma u mnie jakiś bardzo znanych artystów, ale akurat teraz jest wystawa z zakresu najnowszego wzornictwa-średnio ciekawe, ale zawsze coś wink
                      • lilii_95 Re: Aha.... 07.08.11, 10:36
                        Ziółkowski jest naprawdę dobry, tworzy zarówno w duchu kubizmu/futuryzmu, jest trochę fowizmu, surrealne wytwory także się znajdą... Niektóre postacie przypominają mi te, które pojawiały się w obrazach Jerzego Dudy-Gracza, Jarosława Kukowskiego, czy Francisa Bacona...

                        Z innej beczki - Anna Szprynger. Warto spojrzeć bo twórczość tej pani jest naprawdę czymś niezwykłym.
                        • lilii_95 Re: Aha.... 07.08.11, 10:39
                          znalazłam właśnie błąkając się po przestrzeni internetu. magia.
    • ilolita Cchiałabym ale ... 16.07.11, 12:13
      Bardzo trudno dostać się do szkoły i wgl. zaistnieć ! Poza tym trzeba żyć realiami. Prędzej czy później jak już się zostanie aktorką to zrezygnują z ciebie, bo na przykład żle zagrałaś w jakimś filmie albo jesteś już za stara na role. Lepeij zostać tak jak ja - filologiem angielskim : D
    • nikawika masz rację. 16.07.11, 13:35
      udzielam się w kółku teatralnym, gram główne role w przedstawieniach... ale to dla mnie za mało.... myślę o wyjechaniu do L.A. tam miałabym większą szansę.
      uwielbiam grać, i pani która proawdzi kółko teatralne, uważa że mam potencjał.
      myślę że aktrostwo jest dla mnie bardzo ważne. ale tak samo uwielbiam robić zdjęcia, projektować ciuchy... mam jeszcze trochę czasu do namysłu, co ma być moim życiem. smile
    • evanescence24 marzenie. 16.07.11, 13:50
      wielkie marzenie, w którego spełnienie jednak nie wierzę. nie mam warunków do doskonalenia swoich umiejętności. nawet nie wiem, czy się do tego nadaję, ale wiem, że tego chcę. mogłabym poświęcić wszystko. i tak nie chcę nigdy mieć dzieci, rodziny, nie chcę siedzieć w jednym miejscu. chcę dawać siebie innym.
      na pewno będę próbowała dostać się do szkoły teatralnej. będę chodziła na castingi. będę się starała...dopóki się nie uda albo mi się odwidzi. o.

      zastanawiam się czasem, czy w Polsce w ogóle można obecnie zrobić karierę aktorską. ale chodzi mi o prawdziwe aktorstwo, nie jakieś tam granie w serialikach i bywanie na bankietach.
      to chyba jedyna sytuacja, w której żałuję, że jestem Polką.
      chociaż i tak wolę teatr niż film.
    • vivisis . 16.07.11, 15:32
      Tak.. To ciężki kawał chleba.
      Obecnie należe do agencji Sars Impressariat i dla osób w moim wieku są jedynie małe rólki w W11. Dwa razy tam zagrałam, reżyser był pod wrażeniem co było największą nagrodą dla mnie. Jednak prawda jest taka, że mieszkając tam gdzie mieszkam na żadną większą rolę liczyć nie mogę. Gram w miejscowym teatrze prowadzonym w domu kultury i biorę udział w konkursach jednego aktora. W tym roku wygrałam ten konkurs, którego zasięg był wojewódzki.

      Bardzo chciałabym iść na PWST ale myślę że muszę zdobyć jakiś konkretniejszy zawód bo jak milejdi zauważyła, z tego bardzo ciężko się utrzymać.

    • olcia1200 odświeżam;D 18.07.11, 11:43
    • olcia1200 odświeżam;D 18.07.11, 23:41
    • mileymandy sorki ale to raczej graniczy z cudem 19.07.11, 17:13
      przebić się w us jest meeeeeeeega trudno . mieszkam w ny trochę też pomieszkiwałam w la i uwierz taką halłud star aby być trzeba albo od dziecka praktycznie najmłodszego chodzić na casting twoi rodzice muszą mieć jako takie zaplecze finansowe i znajomości z odpowiednimi ludźmi i praktycznie zawsze trzeba się samodoskonalić a zresztą obcokrajowcom jest trudno bo producenci nie znoszą w swoich halłud muwis nawet angielskiego akcentu a co dopiero łamanej angielszczyzny . w dodatku naprawdę talent dany od boga albo bogaci rodzice istnieje też opcja przez łóżko inaczej choćbyś miała nie wiem jaki talent nie dostaniesz się do amerykańskiego show-biz.zresztą natalie w pierwszym filmie zagrała jako 13-latka tamta reszta podobnie.aby byc amerykańską gwiazdą trzeba od dziecka nad tym pracować nie ma szans wyjechać tam jako 18 i dopiero wtedy planować bo to że ci się uda jest tak prawdopodobne jak trafienie 6 w totkaconfused.
      co do pytania to ja gram w teatrze od dosyć długiego czasu miałam takie kursy w szkole aktorskiej a mamusia jako dziecko prowadziła mnie na castingi więc jak widzisz albo jestem beztalenciem albo po prostu polce nie uda się zaistnieć za granicą(no chyba że jako modelka czy naukowiec lekarka producent itepe ale nie jako gwiazda filmowa czy piosenkarka ) . . .
      • julkajulcia Haha!To mnie rozbawiłaś,kochanie! 20.07.11, 11:50
        Tak,straciłam czas i przeczytałam wszystkie wątki.Całkowita racja dla Milejdi-jako jedyna mówi rozsądnie!Ty kochanie nie odpowiedziałaś nawet na niektóre wątki,czy argumenty,bo co?Nie da się ich obalić?Najśmieszniejsze jest to,że w którymś z Twoich wątków przeczytałam,że twoim marzeniem jest się wyrwać stąd do LA.Jeżeli to Twoje marzenia to raczej jeszcze się nie spełniło także dalej nie wciskaj kitu,że w LA byłaśsciana.Gdzieś tam jeszcze napisałaś,że masz amerykański akcent.Brawobrawo!Jesteś pierwszą osobą,która nie spędziła w USA nawet pełnego roku,a masz amerykański akcent!Posłuchaj,słońce:Nawet jeżeli twoje kumpelki zza oceanu cię rozumieją to uwierz,rozumieją niemal każdego,ale to nie oznacza,że masz amerykański akcentconfused.Do filmu trzeba mieć bezbłędnie opanowaną dykcję,a amerykańskiego ani angielskiego akcentu nie da się perfekcyjnie nauczyć mieszkając tam nawet i 20 lat!Trzeba tam się po prostu wychować!Zresztą,jak tam już Mileymandy wspomniała trzeba mieć znajomości,a to nie jest żart.Podobnie z tym zaczynaniem od dziecka.Już teraz widać kto będzie gwiazdami za parę lat,gdy ty będziesz dorosła,przykład?Hailee Steinfeld nominowana do Oscar w wieku 14 lat mówi się,że jest młodszą Natalie Portman.Bella Thorne usilnie kreowana na nową Miley Cyrus.Dakota Fanning zastępczyni Angelina Jolie tak o niej mówią.Proszę!Wszystkie one zaczynała od najmłodszych lat!Hollywood ma swoje gwiazdy,które są już znane i naprawdę niepotrzebna im nierozgarnięta Polka marząca(podobnie,jak 2 miliardy innych małych dziewczynek)o karierze gwiazdy sciana.
        Życzę dziecko powodzenia w zejściu na ziemię,jeżeli nie chcesz zasili kręgu polskich bezrobotnych to lepiej zastanów się nad tym do jakiego liceum pójdziesz,no chyba,że w tym czasie wyjedziesz do LA i zostaniesz super teen star confusedsciana
        • mileymandy Re: Haha!To mnie rozbawiłaś,kochanie! 22.07.11, 13:38
          to czytaj uważnie bo napisała że jej marzeniem jest ZAMIESZKAĆ w la a nie pojechać confused tak ja w akcent też nie wierzę bo nie ma osoby która bezbłędnie mówi z akcentem po angielsku chociaż nie urodziła się ani w us ani w anglii .tak ale jeżeli się zastanowić na dłuższą metę to jakie miała znajomości britney spears która bogata nie była czy choćby jak tam niżej napisałaś hailee steinfeld której ojciec jest fryzjerem confused popieram cię tylko w zaczynaniu od dziecka a przecież nie wiemy czy autorka wątku zaczynała od dziecka czy nie . dlaczego nierozgarnięta|? fajnie jest mieć marzenia nawet nierealne to jest ciężkie wybić się ale nie ukrywajmy że parę osób to szczęście miało i nie przekreślajmy jej od razu przecież to nie jest aż tak nierealne czeka ją mnóstwo ciężkiej pracy i rozczarowań ale nie uogólniajmy że jest to niemożliwe bo szczerze do reklamy w us się łatwo dostać a jeżeli zagrasz naprawdę ok to możesz liczyć na jakąś małą rólkę w serialu potem w filmie i w końcu rolę na wielkim ekranie.ale ta droga jest naprawdę długa a ostatni etap osiągają ci co pracują naprawdę wiele lat. tak czy inaczej życzę oli czy tam oliwi powodzenia w zostaniu tą aktorką chociażby w polscekiss
          • julkajulcia re:mileymandy 26.07.11, 13:37
            Nie chce mi się już szperać w tym wątku i szukać,czy napisała pojechać,czy zamieszkać.Ale to naprawdę nie ma w tej chwili znaczenia:akcentu nie wyrobiła sobie choćby jeździła tam rok w rok na dwa miesiące.Po prostu,jak już mówiłam akcentu NIE DA SIĘ wyćwiczyć sciana!Britney Spears nie miała znajomości,ale nie zapomnij,że zaczynała od dziecka w jakimś programie Myszki Miki-miała wtedy 6 lat,także uważam,że to porównanie jest nie na miejscu.Hailee z tego,co wiem wystąpiła w pierwszym filmie jako 7-latka.Nie wiem odkąd autorka wątku zaczynała,ale ja o żadnej Oli w Polsce nie słyszałam(nie licząc Kwaśniewskiej i Wierzbickiej)także słynną aktorką na razie z pewnością nie jest.Owszem,nie jest to tak nierealne,jak zakłócenie czasoprzestrzeni,ale jest tak realne,jak to,że w tej chwili trafi cię meteorconfused.Dlaczego?Głównie chodzi o to,że oni już swoje gwiazdy MAJĄ i nie potrzebują kolejnych!Dakota i Elle Fanning,Hailee Steinfeld, Stefanie Scott,Sammi Hanratty,Bella Thorne,Zendaya Coleman,Chloe Moretz,Willow Smith,Ryan Newman,Jasmine Villegas,Noah Cyrus,Emily Grace,Lourdes Leon,Natali Germanotta,Stella Hudgens,Abby Tonkin,Grace Chapman,Rebecca Black,Ava Allan,Cassandra Michaels,Jadin Gould,Katy Somerhalder,Suri Cruise,Vanessa Meisinger- specjalnie dla Ciebie i dla autorki wątku przeszukałam Internet i jest lista najbardziej obiecujących gwiazd przyszłości.Czy nie wystarczy ich tyle?W dodatku one mają już na swoim koncie:seriale,filmy,płyty,reklamy. . .Mają już wyrobione nazwiska i są znane w Stanach,a autorka wątku?Niech zejdzie na ziemię i zaakceptuje to,że może zostać góra gwiazdą w Polsce lub jeżeli naprawdę ma dar,W Europie,ale nie w Stanach -najelitarniejszym rynku,do którego co roku próbują dostać się miliardysciana!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka