Dodaj do ulubionych

Nauczyciel pomocy :(

28.12.12, 15:38
Chodzi o moją koleżankę która zakochała się w nauczycielu . Boję się o nią ponieważ jest bardzo dobrą dziewczyną no a on jest nauczycielem -.- Myślę ,że zauważył że ona patrzy na niego inaczej niż na innych nauczycieli i kolegów. Tu macie kilka sytuacji
Moja przyjaciółka cały czas o nim gada , boi się na niego spojrzeć , uśmiecha się do niego . Mi się zdaje że nauczyciel zauważa takie rzeczy c'nie? dodam kilka sytuacji z wf:
1.kiedyś jak była w przeciwnej drużynie , to później jak przegrała bo nie miały szans to pan wymyślił że (nazwijmy ją x) x była kapitanem drużyny i coś takiego : no gdzie jest x ? no to mówi że tu i wychodzi zza koleżanek a on do niej no to muszę za karę wymyślić ci jakieś ćwiczenie i ten no to 10 podskoków i przy każdym : przegrałam z drużyną pana tyrybum xd
2.ostatnio grałyśmy w ringo i coś takiego stała na przeciwko niego i on jej takie wysokie podania że nie umiała złapać i tak skakała kilka razy i nic wink już taka wkurzona a on do niej : no skacz ,skacz lubię jak tak skaczesz ... ona taka czerwona się zrobiła xD a wszystkie dziewczyny takie O.o
3.a kiedyś myślał że nikt tego nie widział .. moja koleżanka poszła do skrzyni żeby usiąść on stał koło niej i on do niej żeby szła trzymać coś tam , i ona zeskoczyła i zrobiła jeden krok a on ją zeszytem w tyłek klepną . Nie wiedziałam jak sie zachować , dziwnie to wyglądało uncertain Martwię się o nią . Co myślicie o tym wszystkim? sciana
Obserwuj wątek
    • truskawka159 Re: Nauczyciel pomocy :( 28.12.12, 16:46
      Musiałam czytać bardzo wolno, żeby cokolwiek zrozumieć. Nie chciałabym cię obrażać, ale piszesz bardzo niestylistycznie ( każdy ma prawo do błędów ). Wracając do rzeczy. Powiedz swojej koleżance, że znajomość z nauczycielem nie ma sensu bo i tak nic z tego nie wyjdzie. ( No taka jest prawda, czyż nie ? ). Jednak nie mogę rozszyfrować zachowania tego nauczyciela. Chciał ją upokorzyć, żeby przestała się o niego zabiegać, czy coś w tym stylu ? Nie wiem, ale to z zeszytem było trochę dziwne. Mam nadzieje, że wszystko się ułoży. Powodzenia wink
    • ellen100p Re: Nauczyciel pomocy :( 28.12.12, 19:29
      Hmm nie jestem pewna co Ci poradzić... Myślę, że warto by było powiedzieć o tym komuś dorosłemu zanim wyniknie z tego coś niedobrego... Nie mówię od razu, że nauczyciel jest jakimś zboczeńcem czy coś, ale to jest co najmniej dziwne. Każe jej skakać żeby co? Pogapić się na jej piersi, to chyba oczywiste. Lepiej coś z tym zrobić, zanim będzie za późno.
      • pigusia Re: Nauczyciel pomocy :( 28.12.12, 21:15
        To była taka gra , ale myślę że on jej specjalnie tak wysoko rzucał . Innym to raczej normalnie...
    • rihanna100 Re: Nauczyciel pomocy :( 28.12.12, 19:31
      Miło że się o nią martwisz. Z tego co napisałaś ja odebrałam tak że on się nią bawi i tyle. Widzi wszystko i tylko ją nakręca. A ile ten pan ma lat??? Przystojny? Ale nie wiem mnie tam nie ma tylko ty widzisz i wszystko wiesz. Ale koleżance to wybij z głowy jaki by ten pan nie był.
      • pigusia Re: Nauczyciel pomocy :( 28.12.12, 21:12
        Martwię się o nią bo to moja przyjaciółka . Jest na prawdę fajną osobą ,no tylko że się w nim zakochała.Wiesz,że między nimi nic nie zaszło ale np zmieniła swój styl kiedyś ubierała sie na sportowo teraz już bardziej doroślej . Powiem,że jest przystojny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka