Dodaj do ulubionych

Co sądzicie o preparacie ANRY?

    • elpasz Re: cd leczenia moich psów 26.01.06, 10:34
      U Neski OK, guz zniknął, trwało to ok. 3 misiące.
      U Broszki brodawki dalej znikają, są zdecydowanie mniejsze a po kilku innych
      pozostały jedynie płaskie ślady na skórze.
      Jedna z tych brodawek zachowuje się przedziwnie: rośnie w górę na kilka mm. po
      kilku dniach odpada potem znowu rośnie tak samo i znowu odpada itd. Trwa to w
      ten sposób już kilka tygodni.
      U suni znajomej z nowotworem sutków było podobnie. Po pierwszej dawce zniknęło
      kilka guzków, po drugiej nic się nie działo a teraz po 3-ciej pojawiły sie 2
      nowe guzki.
      Obecnie moje sunie dostały kolejna dawkę.
      Pozdrawiam Elżbieta
      • asiabed Re: cd leczenia moich psów 26.01.06, 21:17
        ciesze sie Elu, ze jest poprawa smile
        Trzymam kciuki za calkowite ich wyleczenie.
        pozdrawiam!
    • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.01.06, 11:22
      Czy sa tu dziewczyny ktore braly anry na grzybice pochwy????
      • mel6 10.01.06 wypilam ANRY 28.01.06, 19:15
        Witam.
        Zazylam ANRY zachecona wypowiedziami dziewczyn . Z grzybica pochwy mecze sie
        juz kilkanascie lat .Zawsze bylam tylko podleczona . Jenynie orungal mi pomogl
        na dluzej tzn na ok rok , ale tylko za pierwszym razem . Oprocz grzybicy pochwy
        zawsze mialam problem z gardlem i bolacymi migdalami , pozniej zatokami i
        uszami . W 1999 roku wykrylam guzka piersi . USG wykazalo ze jest to gruczolako
        wlokniak ktory po pol roku powiekszyl sie . Postanowilam przejsc na diete
        optymalna,ktora spowodowala ,ze guzek przestal rosnac , a nawet sie
        zmniejszyl .Nietety nadal jest i pobolewa od czasu do czasu . Rowniez grzybica
        pochwy nadal daje znac o sobie .
        Od roku czasu zmodyfikowalam DO na diete przeciwgrzybicza , dolaczylam miksture
        p.Sloneckiego i inne ziola na zmiane .
        Ale teraz o ANRY ,moje spostrzezenia:
        Po tygodniu od zazycia zauwazylam zwiekszone zwedzenie pochwy - zaczelam
        stosowac tampony nasaczone alocitem .
        po 2 tyg mialam i mam stan podgoraczkowy wieczorem i dreszcze .
        Wczoraj natomiast w nocy nagle strasznie zaczal mnie bolec migdal .
        I teraz nie wiem czy sie przeziebilam czy tez tak reaguje na lek wlasnie .
        Oprocz tego jestem oslabiona prawie przez caly czas i mam ataki sennosci .
        Mialam tez momenty kaszlu jakby cos bylo w plucach czy oskrzelach ( w
        przeszlosci podpalalam sobie).
        To tyle obserwacji .Jak na razie jest pogorszenie .


        • elpasz Re: 10.01.06 wypilam ANRY 28.01.06, 20:06
          Myśle, że właśnie w ten sposób Twój organizm reaguje na ANRY
        • misiaczekmoj Re: 10.01.06 wypilam ANRY 28.01.06, 20:07
          Dosc dawno wzielas te anry i prawdopodobnie te objawy sa pogorszeniem.
          Mowisz o guzku wiec Twoje pogorszenie ma z tym zwiazek rowniez.
          Najlepiej porozmawiaj z tym z Tomczak.
          Dla mnie anry to najlepszy lek , mimo nie spodziewanej infekcji pochwy ostatnio.
          Zycze powodzenia trzymaj sie
          • mel6 Re: 10.01.06 wypilam ANRY 28.01.06, 23:12
            Myslisz ,ze to juz dawno ? Mozliwe .. myslalam ze dopiero po jakims miesiacu
            zacznie dzialac ..A jesli chodzi o guzka to na razie nie czuje zadnej
            zmiany ,nie boli nie powieksza sie . Jesli wystapia jakies nieprzewidziane
            reakcje to na pewno zadzwonie do p.Tomczak .
            Napisz o swoich reakcjach , i po jakim czasie od wziecia leku wystapila
            infekcja, jak dlugo trwala i czy cos zastosowalas np alocit itp .
            Pozdrawiam smile
        • elpasz Re: 10.01.06 wypilam ANRY 28.01.06, 20:12
          Mel6, piszesz , że zmodyfikowałaś DO na p/grzybiczą, napisz proszę jak. Ja też
          jestem na DO dlatego mnie to ciekawi.
          A Ty od 1999 jesteś na DO, dobrze zrozumiałam?
        • mel6 Re: 10.01.06 wypilam ANRY 28.01.06, 22:47
          Dzieki za wsparcie duchowe smile
          Żywienie optymalne zaczelam w styczniu 2000roku . Oczywiscie wtedy jeszcze nie
          znalam tak wielu optymalnych i nie wiedzialam o grupach dyskusyjnych dlatego
          poczatki byly trudne . Modyfikacja diety polagala na wyeliminowaniu ukochanych
          lakoci optymalnych ( pascha z robionego przez siebie sera i sernik ) .Dodaniu
          wiekszej ilosci warzyw surowych i gotowanych , oliwy z oliwek , czasem jakis
          owoc . Wczesniej nie do pomyslenia bylo dla mmnie zjedzenie chleba nawet
          zytniego ,brazowego ryzu czy owsianki .Teraz jem te produkty . Nie jem tez az
          tak duzo tluszczu ,tylko tyle ile potrzebuje .Jem ok 50 gram wegli na dzien
          czasem wiecej jak duzo cwicze . Musialam tez zrezygnowac z lampki wina do
          obiadu i drinka od czasu do czasu sad .
          Czyli ogolnie rzecz biorac modyfikacja = nastepne wyrzeczenia w jedzeniu .
          Pozdrawiam cieplo smile
          • misiaczekmoj Re: 10.01.06 wypilam ANRY 29.01.06, 11:54
            U mnie po pierwszej dawce bylo ok.Potem druga dawka po dwoch miesiacach byla tez ok ale po dwoch miesiacach nie wzielam juz anry i po dwoch tygodniach dostalam infekcji.Jest mozliwe infekcjawziela sie z mydla ktorego uzywalam ale potraktowalam to jak przwdziwa infekcje.Nie wzielam tego za pogorszenie wiec leczylam clotrimazolem i o dziwo przeszlo(kidys clotrimazol juz niedzialal)
            Napewno infekcja byla inna a jej wytapienie oznacza dla mnie ze dawke musze brac czesciej.Pozdrawiam
        • mel6 Re: 10.01.06 wypilam ANRY 29.01.06, 22:31
          Dalszy ciąg obserwacji :
          Dwa dni temu w nocy rozbolal mnie lewy migdal ,bolal przez caly dzien .W ciagu
          dnia bol zaczal przechodzic na cale gardlo i stwierdzilam ,ze zbliza sie
          zapalenie calego gardla .Jednak w nocy bolal mnie drugi migdal tzn prawy , tak
          ze nie moglam spac . Zasnelam nad ranem . Jak sie obudzilam stwierdzilam z
          najwiekszym zdumieniem ,ze juz mnie migdaly nie bolą! Tzn gardlo nadal lekko
          swędzi jakby od czasu do czasu i nadal utrzymuje sie stan podgoraczkowy .
          Nigdy wczesniej w ten sposob nie reagowalam , musialam zazywac antybiotyki i
          tabletki do ssania . Teraz plukalam tylko alocitem i zazywalam to co zwykle
          czyli miksture , wit.C , citrosept . Dlatego jestem przekonana na 100 % - ANRY
          DZIALA ! smile) Bardzo sie ciesze smile
          • elpasz Re: 10.01.06 wypilam ANRY 30.01.06, 07:26
            Piszesz, że zaczęłaś jeść chleb żytni ,brązowy ryż, owsiankę. Czy te produkty na
            diecie p/candida trzeba koniecznie jeść?. Ja myślałam, że są dopuszczone dla
            tych, którzy nie mogą obejść się bez takich produktów. One mają dość dużo
            węglowodanów, czy przez to nie musisz znacznie ograniczać innych węgl polecanych
            w naszej diecie tzn DO.
            Też jestem przekonana, że ANRY działa bo też widzę to u siebie i w swoim otoczeniu.
            Cieszę się, że Ci pomaga
            Pozdrawiam
            • kasiasaska Re: 10.01.06 wypilam ANRY 30.01.06, 09:21
              Ja uważam że owsianka, chleb żytni oraz inne ziarna to świetna dieta. Jestem
              zwolennikiem Anry ale w żadnym wypadku nie łączę tego z dietą optymalną. Tym
              bardziej że Rybczyński wcale tej diety nie zalecał (ja przynajmniej nic takiego
              nie wyczytałam w jego książkach). Węglowodany są szkodliwe ale w postaci prostej
              (cukier, biała mąka) a nie w postaci ziaren połaczonych z warzywami i roślinami
              strączkowymi (dieta makrobiotyczna która również wyciąga ludzi z raka).
              • elpasz Re: 10.01.06 wypilam ANRY 30.01.06, 10:03
                Ja nie twierdzę, że owsianka czy chleb żytni to zła dieta, również nikogo nie
                namawiam do stosowania DO razem z ANRY. Zarówno ja jak i Mel6 zastosowałyśmy
                ANRY już będąc na DO. Ponieważ na tej diecie ogranicza się dzienną ilość
                węglowodanów stąd moje pytanie do Mel6 o te produkty w diecie p/candida.
                pozdrawiam
                • asiabed Re: 10.01.06 wypilam ANRY 30.01.06, 19:23
                  pozowle sobie na mala dygresje:
                  bardzo mi sie podoba Elu Twoje podejscie do Twojej diety i innych, ktorzy
                  stosuja inne metody zywienia. Z Twoich postow w ogole nie odczuwa sie typowej
                  (wybacz za uogolnienie) dla wielu optymalnych zlosliwosci oraz samouwielbienia i
                  wiary we wlasna i dr Kwasniewskiego nieomylnosc. Przepraszam, ze tak nagle w tym
                  watku o tym pisze, ale naprawde ciesze sie, ze mozna spotkac Takich
                  "optymalnych" jak Ty. Niech inni ucza sie od Ciebie (choc dotyczy to oczywiscie
                  nie tylko optymalnych, bo i wsrod wegusow sporo oszolomow).
                  pozdrawiam cieplo, Asia

              • mel6 Re: 10.01.06 wypilam ANRY 30.01.06, 21:44
                Nikt tutaj nie twierdzi ,że wraz z ANRY trzeba stosowac diete optymalna .
                Natomiast dieta przeciw candida jest dietą niskoweglowodanową . A do takich
                nalezy tez DO wiec nie widze przeciwskazan w stosowaniu smile
                Pozdrawiam
            • mel6 Re: 10.01.06 wypilam ANRY 30.01.06, 20:32
              Zaczelam jeść te produkty w celu zróżnicowania diety i oczywiscie one nie są
              konieczne w diecie przeciwko grzybiczej.Wlasciwie codziennie to jem tylko
              chleb -jedna kromke ,do jajecznicy ktora z chlebem smakuje wybornie , a bez
              jest prawie nie do przelknięcia . Ja ogólnie malo jem ,tylko wtedy jak jestem
              glodna . Czasem nawet czuje ze zjadlam za malo weglowodanow co objawia sie
              slaboscia i mdlosciami jakby .Niemile uczucie i staram sie do tego nie
              dopuszczac .
              ANRY nadal dziala w moim organiżmie .W dalszym ciągu mam katar , dziś bolą mnie
              nerki .
              A Twoje dokladne opisy poszczególnych etapow leczenia domowników byly i są mi
              bardzo pomocne , wielkie dzięki za to smile
              Pozdrawiam
    • anika73 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 30.01.06, 13:06
      Moje spostrzeżenia:
      cierpię głównie na grzybice pochwy, za każdym jednym razem zarażałam partnera,
      a ostatnio objawy były nieco inne: tylko wydzielina (bez świau, pieczenia etc)
      i mąż też się ode mnie nie zaraził (a lata całe zawsze tak było), tak jakby ten
      grzyb był słabszy?
      Czy to po anry? Zażyłam je w polowie września
      • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 30.01.06, 17:45
        do anika 73

        Ja mialam to samo.Moja infekcja byla slabsza.Mam wrazenie ze tyczyla sie tylko skory z zewnatrz.Bralam dopochwowe globulki tak w razie czego.
        Zdecydowanie infekcja byla mniejsza.
        Mnie sie wydaje ze wlasnie pozbylysmy sie czesci grzyba i stad slaba infekcja i w moim przypadku latwa do wyleczenia czego nie bylo przed wzieciem anry.
        Czyli tak jakby stopien infekcji i wrazliwosc grzyba na leki byla zalezna od zagrzybienia organizmu.
        Stad moj pomysl na branie anry co trzy tygodnie.
        Pozdrawiam
        • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 31.01.06, 07:43
          Asiu, bardzo, bardzo Ci dziękuję za tak miłe słowa.
          Faktycznie jest wielu optymalnych natrętnie wskazujących "jedynie słuszną
          drogę". Na nich głównie trafiam w necie bo w życiu spotykam wielu
          optymalnych-normalnych, fajnych, życzliwych ludzi.Bywa też i odwrotnie, że opty
          są postrzegani jak dziwolągi zagryzający smalec boczkiem (tak najczęściej mówią
          ci, którzy o DO nie mają zielonego pojęcia). Czytałam takie wypowiedzi, że opty
          nie przyznają sie do swojej diety w obawie przed nieprzyjemną krytyką.

          Mel6, cieszę się że moje przydługie może opisy są Ci pomocne. Ja też chętnie
          czytam opinie innych i bardzo mi się to przydaje.
          Piszesz o katarze, czy spokojnie czekasz aż przejdzie sam czy cos robisz, mój
          brat niestety wziął coryzalia. A jeśli chodzi o chleb to od 2 lat nie jadłam
          chleba, czasem piekę optymalny w najprzeróżniejszych wariantach-próbowałaś?

          Pozdrawiam serdecznie Elżbieta
          • asiabed Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 31.01.06, 13:52
            Ja ostatnio pieke chlebek orzechowy z przepisu dr kwasniewskiego. Zamiast cukru
            dodaje odrobine ksylitolu i daje troche mniej zoltek i ze dwa cale jajka (taka
            moja mala modyfikacja). Ale ogolnie to ten chlebek jest wysmienitysmilezamrazam
            sobie czesciowo, po odmrozeniu jest bardziej wilgotny. Nadaje sie zarowno do
            zjedzenia jako "ciastko" oraz jako podloze dla czegos sloengo. rewelacja.
            Przechowuje go w lodowce - nawet do tygodnia! Polecam. P.S. przepis jest chyba
            na tym forum. Wydaje mi sie, ze kiedys go tutaj umieszczalam (gdzies w watku o
            przepisach swiatecznych chyba).
            pozdrawiam, Asia
          • mel6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 01.02.06, 05:04
            Rzeczywiscie pewna grupa internetowych opty pragnie "nawracac"wink .Wiekszosc
            optymalnych stanowia jednak schorowani , starsi ,pragnacy wspomoc swoje zdrowie
            ludzie . Przyznam sie ,ze tez nieraz ukrywam swoja "optymalnosc".
            Chlebki optymalne pieklam na poczatku i ... juz nie chce smile .To jest dodatkowe
            bialko ktorego juz nie potrzebuje. Rozmawialam z lekarzem optymalnym na ten
            temat , poradzil kierowac sie instynktem w doborze jedzenia ,ktory juz u mnie
            dziala (nie mylic z lakomstwem )
            Jesli chodzi o katar , to jakos udalo sie przezyc noc bez kropli do nosa . Nie
            chce brac lekow zadnych,jak mam odchorowac to teraz ,bez zagluszania objawow .A
            prawde powiedziawszy to nawet nie mam coryzalii .Moze Twoj brat mial bardziej
            nasilone objawy i dluzej sie utrzymywaly .. Zwiekszylam jeszcze bardziej dawke
            wit.C do 1500mg. Robie tez inchalacje z soli gorzkiej w celu odroznienia nosa i
            wtedy szybko alocitem zakrapiam .Stosuje tez tampony nasaczone alocitem i sama
            nie wiem czy dobrze robie ,czy mozna tak wspomoagac dzialanie ANRY ?
            • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 01.02.06, 08:56
              Ja też uważam, że lepiej przeczekać i też to bratu mówiłam ale katar był b.
              gwałtowny i obfity a on musiał iść do pracy.
              Niezbyt znam się na alocicie, ale czytałam, że są 2 rodzaje: alocit z aloesu i
              alocit z citroseptu, to który stosuje się do nosa.
              Tak przy okazji zapytam, czy można polecić alocit każdemu kogo dopadnie katar,
              przy zwykłym przeziębieniu bez związku z ANRY i candidą.

              Może też pomocna będzie dla Ciebie odpowiedź dla Kiki w temacie "choruję
              okrutnie" na forum o ANRY-jest tutaj:
              www.calivita.abc24.pl/default.asp?menu=7
              Ja odkąd biorę ANRY niczym się nie doleczałam, nie miałam specjalnej potrzeby-
              opryszczka czy katar przechodziły same w ciągu 1 lub 2 dni.
              Jeśli chodzi o doleczanie to wiem tylko,że jest niebezpieczne stosowanie
              preparatów zawierających krzem (np aloes) przy nowotworach.
              • mel6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 03.02.06, 19:53
                Szkoda ze nie mogl wziasc zwolnienia i przeczekac te kilka dni.. ale faceci w
                moim otoczeniu mysla tak samo : lek ma pomoc natychmiast bez pogorszen wink
                Ja juz nie mam kataru ."Choroba " trwala 5 dni .Nadal jestem oslabiona i
                odczuwam czasami lekkie swedzenie pochwy .
                Jesli chodzi o alocit to trzeba zakrapiac nim nos codziennie , na zmiane po
                jednej dziurce . Oczywiscie jak ktos ma problemy z katarami . Przy
                przeziebieniu mozna stosowac alocit ale on nie udraznia jak zwykle krople .To
                jest raczej grzybobojcze dzialanie dlugoplanowe wraz z piciem mikstury
                p.Sloneckiego .Ale oczywiscie mozna stosowac w celu regeneracji sluzowki
                nosa .Ja nadal pije alocit z aloesu ..Jak na razie jest dobrze , poza tym to sa
                bardzo male ilosci .
                Dzieki za linka ,przeczytalam cale forum smile
                Pozdrawiam
        • anika73 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 31.01.06, 12:01
          do misiaczekmoj

          tak, mam nadzieję, że to własnie to, poczekam jeszcze do marca i wezmę następną
          dawkę,
          pozdrawiam
        • mel6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 13.02.06, 21:30
          do Misiaczekmoj

          Mija juz ponad miesiąc odkąd zażylam anry i widze ze mam takie same objawy jak
          Ty tzn.swędzi mnie i piecze skóra wokól pochwy . Nie czuje aby to byla jaka
          infekjca wielka ,ale na pewno sie coś dzieje .I teraz nie wiem czy wziąść
          globulki dopochwowe typu gyno pevaryl i smarowac sie maścią clotrimazolum ? Z
          kąd wiesz ,ze mozna je stosowac ? Gdzies czytalam ze powinno sie dac
          organizmowi szanse na samodzielne zwalczenie grzyba . A moze lepiej zastosowac
          lactovaginal ? Prosze o porade .
          Jesli chodzi o częstotliwość brania anry to myślalam aby wziąść po 3
          miesiącach , ale tylko jak nie bedzie mnie bolal guzek ,ktory zacząl pobolewac
          kilka razy dziennie . Pozdrawiam
    • elpasz Re: wykład o ANRY 22.03.06, 09:51
      Byłam wczoraj na wykładzie p. Tomczak o ANRY, potem były pytania i dyskusja.
      Podzielę się kilkoma informacjami-p. Tomczak polecała książki:
      książki dr Rybczyńskiego
      J.Aleksandrowicz -Nie ma nieuleczalnie chorych
      W.Sedlak -Rola krzemu w ewolucji biochemicznej życia
      oraz www.semma.strefa.pl
      tu o diecie dr Gersona i detoksykacji organizmu m. in. o lewatywie z
      kawy(podobno bardzo skuteczna)
      Ogólnie było bardzo dużo ciekawych, przydatnych informacji.
      W spotkaniu uczestniczył też doktor (przyjmuje w Warszawie) który leczy tym
      preparatem, opowiadał o swoich doświadczeniach a także lek wet również stosująca
      ANRY u zwierzaków.
      Jeśli coś Was interesuje to pytajcie. Jeśli o tym było to napiszę.
      Pozdrawiam Elżbieta
      • hopik do elpasz 22.03.06, 10:31
        Zachęcasz do zadawania pytan, wiec pozwol, ze skorzystam. Ja cierpie
        (cierpiałam?) na nawracajace infekcje candidowe pochwy. Od jakiegos czasu w
        ogole nie jem cukrów i staram sie stosowac diete antygrzybiczna (dosc luzno,
        musze wyznac, jedynie cukrow sie wystrzegam restrykcyjnie), stosuje Pau d'Arco,
        citrosept, probiotyki, spiruline, Colon C, czosnek w ampułkach, laktovaginal,
        wczesniej srebro koloidalne i widze poprawe!big_grin W akcie desperacji kupilam jakis
        czas temu preparat ANRY, ale teraz zastanawiam sie, czy go wziac. Czy mozna go
        zazyc tak profilaktycznie? Nie zaszkodzi on zdrowemu czlowiekowi? A moze
        wlasnie warto, zeby na pewno pozbyc sie toksyn z organizmu? Co o tym sadzisz?
        Boje sie tez troche tej reakcji.
        Bede bardzo wdzieczna za Twoja opinie.
        • nataszaru Re: właśnie wzięłam ANRY do elpasz 22.03.06, 13:27
          Pytanie wprawdzie nie do mnie, ale właśnie wzięłam dzisiaj ANRY. Strasznie się
          bałam, i tez musiał odleżeć swoje - chyba z miesiąc, ale wzięłam i .... nic.
          Prestraszylam się, że to wyparowało, wyschło, czy diabli wzięli, bo poczułam na
          języku tylko parę kropel. Trochę mi się zakręciło w głowie i poczułam przypływ
          energii, ale to pewnie dlatego, ze to na etanolu, a jakoże ostatnimi czasy nie
          używam alkoholu smile, to pewnie taka reakcja nawet na tak mała ilość.
          Zadzwoniłam do producenta i powiedział, że to właśnie jest taka mała ilość,
          nawet nie na łyk. 30 kropli. W pracy nie umarłam, nie zemdlałam i w ogóle, nic
          się specjalnego nie dzieje. Wyjeżdżam na pare dni, nie będę piła MO, więc
          cokolwiek się dziwnego będzie działo, pewnie za sprawą ANRY. Opowiem po
          powrocie. A profilaktycznie można wziąc. Nie dostałeś razem z ANRY ulotki? Tam
          jest napisane - wytłuszczone i podkreślone - ANRY moźna i powinno się stosowac
          profilaktycznie. Razem z ANRY zaleca się stosowanie jakiegos detoksu. Ja sobie
          na te okolicznosc u nich od razu zamówiłam Liv54 (czy jakoś tak)
          • wioszk Re: właśnie wzięłam ANRY do elpasz 22.03.06, 18:30
            Ja też zdecydowałam sie na Anry ,wziełam tydzień temu. Wczesniej podleczyałam
            sie znowu orungalem ,ale dopiero po wzieciu anry po kilku dniach ustapiły ostre
            dolegliwosci . czekam na dalszy efekt.
            Poprzednio zdawały co jakis czas relacje misiaczekmój ,homeopatka, ale teraz
            ucichło.
        • homeopatkaqq Re: do elpasz 22.03.06, 14:06
          anry nie zaszkodzi zdrowemu czlowiekowi.
          Nawet my kandydowcy mozemy go pic czesciej niz co pol rku, bo przeciez raka nie
          mamy i nas te silne rakowe toksyny nie zabija.
          Krzem zawarty w anry jest homeopatycznej dawce- czyl;i w minimalnej,
          nieszkodliwej, wiec nie zabije nas, nie zaszkodzi tez. On ma swoja misje:
          dotrzec do organizmu, zostac zidentyfikowany przez organizm jakos cialo obce i
          w tym momencie organizm zaczyna walke z wszystkim co zawiera w sobie krzem,
          rozbija wiec komorki grzybowe, rakowe etc.
        • elpasz Re: do elpasz 22.03.06, 20:33
          ANRY można i warto brać profilaktycznie. Przecież grzyby są wszędzie, w
          żywności, w powietrzu, w glebie i raczej nic tu się nie zmieni na lepsze.
          Ja biorę co pół roku i tak mam zamiar robić w dalszym ciągu-tak zaleca p.
          Tomczak-ona bierze od ponad 20 lat i nie choruje.

          Hopik
          możesz wcale nie mieć żadnych nieprzyjemnych objawów. U mnie np jedyne co było
          to w ciągu 1,5 roku kilka razy opryszczka, czasem krótki katar. Ale każdy z nas
          ma inne choroby więc i reakcja będzie inna. Generalnie jest tak, że choroby na
          które chorowaliśmy w przeszłości występują też po ANRY ale jako łagodniejsze i
          krótsze -na tym polega oszyszczanie organizmu z grzybów.

          Homeopatko
          Wiem, że podaje się częściej niż co pół roku w wielu różnych schorzeniach,
          pomijam nowotwory bo tu akurat to oczywiste, ale nigdy nie słyszałam o takim
          dawkowaniu na candidę. Czy takie dawkowanie faktycznie coś Ci dało. Czy to
          zalecenie p. Tomczak? Jeśli już Cię o to pytałam to przepraszam,ale nie pamiętam.

          Nataszaru pisze o detoksie. Przy zwykłej profilaktyce jeśli nic się nie dzieje
          to myślę, że nie ma takiej potrzeby. Nikt z nas (moja rodzina i znajomi, w sumie
          z 10 osób-wszyscy bierzemy profilaktycznie już 1,5 roku) nie stosowaliśmy
          nicżego na odtruwanie wątroby.
          • misiaczekmoj Re: do elpasz 22.03.06, 23:53
            Dawno mnie tu nie bylosmile))
            U mnie juz siedem miesiecy prawie bez infekcji pochwy.W ciagu tego czasu wzielam
            trzy buteleczki mniej wiecej co dwa miesiace.
            Tak jak Gregroainka pisze mozna brac anry czesciej niz co szesc miesiecy, to nie zaszkodzi-ja zyje hihihihih
            Nie ma sie co bac tego leku.To jest homeopatia i to sa sladowe ilosci krzemu.Poki nie mamy raka jestesmy bezpieczni.
            Tak jak wyzej ktos pisal z czekal na efekty po wypiciu, nie ma efektow od razu, z wyjatkiem wyczyszczonego jezyka albo wyczyszczenia jelit(jak u mnie bylo).
            Pogorszenie wystepuje okolo dwoch miesiecy ale jak ja wzielam po dwoch miesiacach druga dawke to chyba przesunelam te pogorszenie i wystapilo w cztery miesiace i dwa tygodnie od pierwszej dawki.
          • misiaczekmoj Re: do elpasz 22.03.06, 23:58
            wiesz elapsz mnie sie wydaje ze przy candidzie jelitowej jak bierze sie czestrze dawki to szybciej sie z grzyba wychodzi.To tylko moje kalkulacje smile))
            Zaproponowalam znajomemu anry i ze wzgledu na to ze on jest fantastyczym facetem z ogramna wiedza i posiada odpowiednie specyfiki to nawet wydaje mi sie ze ON!! moglby stosowac anry czesciej(18 guzow na plecach).Poprostu bylby w stanie pomoc organizmowi, watrobie w oczyszcaniu sie I wyleczyl by sie szybciej
            • elpasz Re: do elpasz 23.03.06, 06:55
              Misiaczku, zgadzam się z Tobą, że nie ma się co obawiać brać częściej przy
              candida, pewnie, że nie zaszkodzi. Myślę tylko czy coś to daje, jeśli tak to OK,
              jeśli nie to moim zdaniem szkoda tych 100 zł.

              Z drugiej strony to tak naprawdę nie wiemy do końca co w nas siedzi.
              p. Tomczak opowiadała o kimś kto wg siebie był zdrowy i wziął profilaktycznie a
              po ANRY objawiły się guzy, nie pamiętam wątroby czy trzustki-być może wcześniej
              niż po 3 miesiącach, czyli przed ewent kolejną wcześniejszą dawką.
              Czytałam też, że dopiero po podaniu ANRY ujawnił się u kogoś czerniak złośliwy.
              Oczywiście to pojedyncze przypadki ale zdarza się i tak.
              pozdrawiam
              • misiaczekmoj Re: do elpasz 23.03.06, 09:28
                Tak, masz racje.Niewiadomo czy to faktycznie cos daje a kase kosztuje.
                Gdybym jednak ja oprocz candidiy w pochwie miala i w jelitach to jednak sprobowalabym czestsza terapie.
                Rezultat na grzybice pochwy jest tak widoczny ze ja nawet zaplacilabym drugie tyle na anry.
                Ci co biora na same jelita nie widza takich efektow.
                A propo dobrze ze mowisz o terapi Gerson.Jest bardzo popularna zwlaszcza przy raku , mAM Gersona film(wlasciwie jego corki).Bardzo wzruszajacy i pouczajacy.
                Ludzie jednak rzadko ida na tego typu leczenie , wydaje im sie ze chemia jest rezultatem.
                Pozdrawiam
                • elpasz Re: do elpasz 23.03.06, 09:34
                  Gdzie można zdobyć ten film?
                  • misiaczekmoj Re: do elpasz 23.03.06, 17:42
                    Wiesz co nie mam pojecia czy mozna go kupic-sprawdze.Ja mialam go sciagnietego ze strony internetowej.Nie mam niestety tego adresu.Ten film jest trudny do znalezienia za darmo, to z pewnoscia!
                    Elpasz a ile czasu zajelo Twoim zwierzakom na wyleczenie z raka i ile buteleczek?
                    I czy slyszalas ile zajmuje to u czlowieka.Jak w praktyce ludzie sobie radza bo jak widze dzialanie jest powolne jak na candide jelitowa wiec i na raka tez.
                    • elpasz Re: do elpasz 24.03.06, 09:04
                      Moje zwierzaki nie biorą na raka. Dostają profilaktycznie i oczyszczają się z
                      grzybów - piszę o tym co jakiś czas.
                      Jeśli myślisz o guzie w jelicie u Neski to trwało to 3 miesiące od wykrycia do
                      całkowitego zniknięcia. P.Wiesia zaleciła wtedy podać kolejną dawkę szybciej-nie
                      czekać aż minie pół roku i zwiększyć ilość kropli. A guz został wykryty
                      przypadkiem już po 2 dawkach, grzyb wylazł u niej m. in. akurat w ten sposób.
                      Jeśli chodzi o ilość to od grudnia 2004 zużyłam niecałe 2 buteleczki-dla kotki i
                      2 suczek.
                      Jeśli chodzi o wyleczenie człowieka z nowotworu to chyba nikt Ci nie powie ile
                      to potrwa, wszystko zależy od danej choroby i stanu chorego. Szybkie i gwałtowne
                      objawy są niebezpiecznie, mocno zatruwają i tak już chory organizm. Dlatego w
                      nowotworach dawkowanie powinno być ustalone indywidualnie.
                      Gdzieś w odpowiedziach na listy pacjentów czytałam, że najpierw zalecana była
                      detoksykacja i wzmocnienie organizmu a dopiero potem ANRY, ale być może
                      dotyczyło to konkretnego przypadku, nie pamiętam
                • hopik Re: do elpasz 23.03.06, 11:12
                  Bardzo dziękuję za opinie, naprawde mi pomogłyście i dzis wieczorem zarzuce
                  sobie ANRY.

                  Jeszcze jedno pytanie - czy kontynuować przyjmowanie tych wszsytkich preparatów
                  wspomagających walkę z grzybicą, o których pisałam wyżej? I czy kontynuujecie
                  dietę?
                  • elpasz Re: do elpasz 23.03.06, 12:38
                    Hopik, przypominam Ci, że ANRY bierze się na czczo,chyba lepiej wziąć rano niż
                    teraz nie jeść przez wiele godzin.

                    Zajrzyj na forum o ANRY, myślę, że tam znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania.
                    Z tego co pamiętam to doleczanie preparatami przeciwgrzybicznymi nie jest
                    potrzebne gdy zastosuje się ANRY
                    www.calivita.abc24.pl/default.asp?menu=7
                    • agazabcia1 Re: do elpasz 23.03.06, 13:34
                      A czy anry mozna stosować razem z aloesem albo citroseptem i innymi pomocnymi
                      miksturami?
                      w jakich dawkach sie go stosuje i na ile starcza?
                      • misiaczekmoj Re: do elpasz 23.03.06, 17:44
                        Anry to buteleczka roztworu krzemu -1cm szescienny i stosuje sie jedno na pol roku na nowotwor a na Candide powiedzialabym ze raz na trzy miesiace.
                        Dawka jednorazowa do jednego lykniecia.
                        • agazabcia1 Anry 23.03.06, 21:44
                          Nie boicie się tego stosować? Może i jest skuteczny, ale kiedy wystąpi wysoka
                          temperatura zalecają wziąść jakis lek na d... aby ja obniżyć. Wydaje mi się, że
                          to powinno byc pod ścisła kontrolą lekarza, bo co zrobić kiedy wystapia inne
                          uporczywe objawy?
                          Poza tym nie zalecają picia soku z marchwi, buraka i wielu innych rzeczy po
                          zastosowaniu tego preparatu. Czy to trochę nie ryzykowne?
                          • elpasz Re: Anry 23.03.06, 22:48
                            agazabcia
                            przejrzyj ten wątek, znajdziesz odpowiedzi na wiele swoich wątpliwości. Już o
                            tym pisałam, soków nie należy pić litrami przy nowotworach.

                            Jeśli chodzi o dawkowanie przy nowotworach to jest to sprawa indywidualna-tu
                            schemat 1 dawka na pół roku nie ma zastosowania a przynajmniej nie zawsze.
                            Podaje się np kilka kropli, obserwuje objawy i decyduje co dalej. Słyszałam o
                            tym wielokrotnie, na ostatnim wykładzie też. P. Tomczak opowiadała o 7 letmim
                            chłopcu z nieoperacyjnym guzem pnia mózgu, dostał najpierw 5 kropli raz na
                            tydzień, czuł sie po tym marnie to następną dawkę dostał 3 krople raz na tydzień
                            itd zależnie od samopoczucia.


                            • hopik Re: Anry 24.03.06, 12:05
                              no i przyjęłam ANRY, zgodnie z waszymi sugestiami na czczo (choc na mojej
                              ulotce ani słowa o tym nie bylo, specjalnie sprawdzałam). na razie nie czuje
                              nic, ani zle ani dobrze, dam znac jaki wplyw mial preparat na "tamte sprawy".
                              jeszcze raz dziekuje za wypowiedzi.

                              ponawiam tez pytanie do osob, ktore zazyly ANRY - czy kontuujecie diete i
                              przyjmowanie suplementów pomagajacych w walce z grzybica?
                              • mel6 Wynik wymazu-brak grzybow 24.03.06, 15:20
                                Po 3 miesiacach od zazycia ANRY - wzielam 2 dawki , postanowilam sobie zrobic
                                wymaz z pochwy gdyz od jakiegos miesiaca odczuwam swedzenie i pieczenie .
                                Okazalo sie ,ze grzybow juz nie ma smile)) .Wielka radosc , ale swedzenie nadal
                                sie utrzymuje . Okazalo sie ze to za sprawa bakterii enterococcus faecalis (
                                streptococcus faecalis ) . Wiec czasem lepiej zrobic wymaz zeby miec pewnosc .
                                Teraz sie zastanawiam co dalej ,antybiotyku nie wezme na pewno .Przypominam
                                sobie ze ktos juz mial tu na forum taka sytuacje i dr.Janus
                                odpowiedzial ,prosze o link jakby ktos to znalazl ,mnie sie nie udalo .
                                Nie jestem pewna czy w jelicie nadal jest przerost grzyba , poniewaz odczuwam
                                pewne dolegliwosci ( gazy ) . Nie wiem , moze to tak ma wygladac oczyszczanie .
                                • misiaczekmoj Re: Wynik wymazu-brak grzybow 24.03.06, 16:01
                                  do mel6
                                  Radzilabym Ci poczekac jeszcze z leczeniem tych bakteri dlatego ze jest mozliwe ze moga one sobie tam bytowac i nie stanowic zagrozenia i nie one powoduja te swedzenia co ja jestem raczej pewna.
                                  Poczekaj jak sie wyklaruje grzybica do konca.Juz jej nie masz ale masz swedzenia ktore w po jakims czasie tez ustapia .Wtedy jak bedzie dalej cos to zrob poczynania w zwiazku z bakteriami
                                  • mel6 Re: Wynik wymazu-brak grzybow 28.03.06, 23:12
                                    Dzieki misiaczku , poczekam jeszcze troche , a na bakterie antybiotykow nie
                                    wezme na pewno . Jedynie zapper , to nie zaszkodzi , i zamierzam zakwasic
                                    pochwe wg przepisu z wątku o grzybicy pochwy i stosowac laktovaginal . Grzyby
                                    mogly zostac jeszcze w jelitach , dlatego kolejna dawke anry wezme po 2
                                    miesiacach . Ostatnio znowu nawiedzila mnie jakby opryszczka , pisze jakby bo
                                    byla mala i trwala 2 dni . Guzek w piersi jakby sie zmniejsza smile.
                            • agazabcia1 Re: Anry do elpasz 24.03.06, 14:01
                              Bywasz na wykładach poświęconych Anry??? Kto to jest ta doktor T....? A
                              stosowałas juz to? i jakie rezultaty?
                              Bo ja boje się objawów ubocznych, nie dlatego bo beda ale dlatego, bo niewiem
                              co wtedy robić, czy zazyć ogólnodostępne leki czy to nalezy tylko i wyłącznie
                              te proponowane na stronce o tym preparacie.
                              • elpasz Re: Anry do elpasz 24.03.06, 14:31
                                Tu pisałam-tu są odpowiedzi na Twoje pytania, jak poczytasz ten wątek to
                                naprawdę znajdziesz wiele informacji.
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30155&w=27833947&a=31391757
                                • etka12 Re: Anry do elpasz 24.03.06, 16:52
                                  Ja też jestem po anry, wypiłam w poniedziałek, ale na razie nic specjalnego się
                                  nie dzieje i trochę zaczynam się niepokoić, czy nie dostałam jakiejś podróbki?
                                  Zamówiłam w tym sklepie
                                  calivita.abc24.pl

                                  myślicie, że mogę być spokojna?
                                  • etka12 Re: Anry do elpasz 24.03.06, 16:55
                                    Aha, jeszcze pytanie, może będziecie coś wiedziały
                                    Czy można zażywać nystatynę, tak kilka dni? Jestem właśnie po pierwszej dawce.
                                    • misiaczekmoj Re: Anry do elpasz 24.03.06, 19:56
                                      Etka a na co wzielas anry na grzybice pochwy czy jelit??
                                      Nystatyne nie zazywaj bo to chemia i jest nieuzyteczna.
                                      Efektow nie spodziewaj sie tak szybko.Po kilku tygodniach bedziesz miec pogorszenie objawow ktore nie leczysz normalnie tylko wspomagasz naturalnie i czekasz az przejdzie.Jak masz grzybice pochwy to Ci przejdzie po jednej dawce ale kontynuuj co trzymiesieczne dawki.
                                      • etka12 Re: Anry do elpasz 25.03.06, 09:02
                                        dzięki Misiaczekmoj,
                                        wzięłam na grzybice jelit, zatok, bóle wątroby itp. ale grzybicę pochwy też
                                        przerabiałam wiele razy w przeszłości. A propos wątroby, gdzie można nabyć ten
                                        preparat LIV52? Moja nie jest w najlepszym stanie.
                                        • misiaczekmoj Re: Anry do elpasz 25.03.06, 09:49
                                          etka proponuje oczyszczanie watroby sola epsom, olej , grejfrut.Gregorianka podawala recepte.Oczyscisz sie z kamieni i toksyn w watrobie, usprawnisz jej prace i problemy znikna
                                        • misiaczekmoj Re: Anry do elpasz 25.03.06, 09:51
                                          etka jak na grzybice jelit to na efekty trzeba czekac dluzej i sa mniej widoczne
                            • misiaczekmoj Re: Anry 24.03.06, 16:02
                              Elpasz
                              Byl do Ciebie wyzej post.
                              • elpasz Re: Anry 24.03.06, 22:39
                                Rozumiem,że chodzi Ci o ten gdzie pytasz o zwierzaki-odpowiedziałam Ci pod Twoim
                                postem. Chyba, że nie o ten chodzi.
                                • misiaczekmoj Re: Anry 24.03.06, 23:28
                                  ok dzieki, poprostu sie zastanawialam jak ludzie znajduja cierpliwosc by doczekac sie rezultatow.Dla tych ktorym nie zostaje juz zadne rozwiazanie to wiadomo ze jest latwiej ale Ci co maja wybor, chemie radroterapie.
                                  Wiadomo jaka jest wiara w jakiekolwiek produkty, mowi sie ze na raka nie ma lakarstwa wiec i spoleczenstwo rowniez juz ma to wyryte we krwi.
                                  Co co siegna po naturalne metody jest garstka.....
                                  • witajtumanya Re: Anry 25.03.06, 00:22
                                    smile

                                    pozdr
                                    manyaslova
                                    • misiaczekmoj Re: Anry 25.03.06, 09:52
                                      ojojojojoj manyaslowa come back!!!!!!!!!!!!
                                      gdzie sie w podziewasz kobitko?????
                                      moja zbawicielka smile))))))
                                      • witajtumanya Re: Anry 27.03.06, 20:49
                                        jutro III dawka po 7-miu m-cach... o rekcjach mojego orgnizmu będę pisać od
                                        dłuższego czasu z tyłu na języku mam nalot i jakieś bąbelki... ?... na dole
                                        cichoszaaa... od baaaaaardzo dawnaa... smile czego i Wam życzę !

                                        pozdrawiam
                                        manya
                                        • ja9934 Re: Anry 27.03.06, 22:03
                                          mam te same objawy z jezykiem.Anry wzięłam 5 m-cy temu/2 dawka/.Właśnie przed
                                          chwila porzadnie zaczęłam płukac gardło rozcieńczonym propolisem i gdy
                                          wypluwalam propolis bylo w nim brazowe strzepki.Nie wiem co to jest ale chyba z
                                          moim gardlem-jezykiem troche sie poprawia-przedtem czułam na koncu jezyka
                                          blizej gardła jakąs przeszkodę.
                                        • misiaczekmoj Re: Anry 27.03.06, 23:26
                                          Ja Cie przegonilam manyaslova.Jestem po trzeciej dawce.
                                          Grzyba nie ma juz prawie siedem miesiecy.Moje czolo sie wyczyscilo z pryszczy, wogole mialam nieladne czolo kiedys.
                                          To tyle co zauwazylam u siebie.
                                          • elpasz Re: Anry 28.03.06, 06:56
                                            Ja też jestem po 3 dawkach, u mnie też nie ma grzybów, biorę nadal profilaktycznie.
                                            A jeśli chodzi o "wyścigi" to przegoniła nas moja sunia Neska -jest już po 4
                                            dawkach.
                                            • misiaczekmoj Re: Anry 28.03.06, 09:26
                                              elapsz to ty mialas grzybice jelit czy pochwy?
                                              • elpasz Re: Anry 28.03.06, 10:39
                                                Kilka lat temu leczyłam gronkowca (gardło, nos, zatoki), grzybicę paznokci,
                                                candida albicans też wychodziła od czasu do czasu(gardło, pochwa). Oczywiście
                                                niestety wtedy leczono mnie konwencjonalnie, moje objawy nie były jednak bardzo
                                                nasilone, jakoś dawało się z tym żyć od zaleczenia lekami chem. do następnych
                                                objawów choroby. Myślę, że w tym czasie wzrosła moja odporność bo objawy choroby
                                                miałam coraz rzadziej.
                                                Potem przeszłam na dietę niskowęglowodanową (DO)a potem poznałam ANRY i
                                                zastosowałam raczej profilaktycznie a jak trafiłam tutaj to już byłam po 2 dawkach.
                                                Ja dopiero jak trafiłam na to forum to dowiedziałam sie, że wiele moich
                                                dolegliwości sprzed kilku lat to była candida, wreszcie wszystko układało się w
                                                logiczną całość.
                                                Jak już pisałam w badaniu biorezonansem kilka miesięcy temu nie ma u mnie
                                                żadnych grzybów.
                                                • agazabcia1 Re: Anry 28.03.06, 14:00
                                                  Widze, że to anry raz pomaga a raz nie....waham się trochę.
                                                  Czy jego działanie jest zgodne z naturą? krzem to metal, więc czy nie jest to
                                                  działanie chemiczne w naszym organizmie?
                                                  • lilasek Re: Anry 29.03.06, 12:12
                                                    > Widze, że to anry raz pomaga a raz nie....waham się trochę.
                                                    > Czy jego działanie jest zgodne z naturą? krzem to metal, więc czy nie jest to
                                                    > działanie chemiczne w naszym organizmie?

                                                    Dobrze jest mieć wątpliwości i nie ufać wszystkim terapiom bez poznania ich
                                                    istoty, ale zamiast się zastanawiać, lepiej poczytać:
                                                    www.onkolink-anry.pl,
                                                    a wtedy wiele watpliwości zniknie. "Krzem to metal" - krzemu nie produkuje się w
                                                    laboratorium chemicznym, tylko pierwotnie występuje w przyrodzie. Krzem w ANRY,
                                                    preparacie produkowanym w laboratorium, to rozcieńczenie (homeopatyczne) krzemu
                                                    pochodzącego z tkanki nowotworowej (wypalonej w łuku elektrycznym). Pomaga
                                                    zawsze, ale nie w każdym przypadku moze uratować życie - zależy to od stanu
                                                    organizmu.
                                                    Radzę zażywać anry w takich odstępach czasu, jak zaleca współpracownica i
                                                    spadkobierczyni dra Anatola Rybczyńskiego - Pani Wiesława Tomczak.
                                                    Można jednocześnie pić miksturę oczyszczającą Pana Słoneckiego i nie trzeba nic
                                                    więcej zażywać. Nie ma sensu wariować, stosować wszystkiego na raz, jeśli sa tak
                                                    znakomite sposoby, jak MO i ANRY.
                                                    ANRY wzięłam na poczatku listopada, język zrobił się okropny, podobnie jak to
                                                    opisywali inni przede mną i podobnie, jak inni, miałam kilka mało uciążliwych
                                                    opryszczek. Oprócz tego stosuję Żywienie Optymalne w wersji dostosowanej do
                                                    potrzeb mojego organizmu (wieku, masy ciała, aktywności) - dietę ze zdrową
                                                    ilością pożytecznego tłuszczu, niskowęglowodanową o proporcjach białka, tłuszczu
                                                    i węglowodanów w gramach na dobę, jak (B:T:W) około 50 : 100-120 : 70-90. To
                                                    znaczy, że na śniadanie zwykle jadam 2-3 jajka lub zupę ze świeżych warzyw i np.
                                                    soczewicy, na obiad surówkę i mięso lub rybę i/albo zupę, a na kolację jakieś
                                                    warzywo lub pół grejpfruta. Nie jem chleba i unikam produktów mlecznych. Moje
                                                    menu jest oparte na naturalnych produktach i urozmaicone. Niczego nie jadam w
                                                    ogromnych ilościach, więc nie przejmuję się produktami zawierającymi krzem. Nie
                                                    głoduję i nie odmawiam sobie przyjemności, ale cukru i mąki unikam.
                                                    Niebawem wezmę następna dawkę ANRY.
                                                    Na pewno nie wezmę żadnego antybiotyku, chyba, że dla ratowania życia.
                                                    Candida chyba odpływa...
                                                • homeopatkaqq Re: Anry 28.03.06, 15:33
                                                  DO ELPASZ:

                                                  A jak wyleczylas pochwe?
                                                  U mnie nawet podczas stosowania kremow antygrzybicznych i kwasu bornego
                                                  wekjscie do pochwy swedzi po zjedzeniu czegos zakazanego....I badz tu madry,.
                                                  Ja mam wrazenie , ze moj grzyb p[uscil korzenie po calej dlugosci wszelkich
                                                  slizowek, czyli on jest wszedzie, a kremy dopochwowe nie sa w stanie wyleczyc
                                                  tego schodzenia.
                                                  I tak w ogole to co ci konkretnie pomoglo, bo piszesz tylko o anry i o diecie.
                                                  Czyzby tylko te dwa prreparaty?
                                                  Ja bralam 2 x anry i zero poprawy, na candide biore wszystko co jest na rynku i
                                                  potsep jest, ale nie ma jeszcze sukcesu ogolnego. Gdyby nie pochwa to sklonna
                                                  bym byla pomyslec, ze nie mam candidy.
                                                  • annak.72 Re: Anry 28.03.06, 17:04
                                                    Do misiaczekmoj.

                                                    Własnie przeczytałam, że poprawiła ci się cera. Czy tylko na czole? Jeśli
                                                    możesz napisz na forum lub na pocztę. Też mam problem z cerą , wiele lat
                                                    walczyłam (bez efektów)a od jakiegoś czasu dałam sobie spokój. Mam nadzieję, że
                                                    Anry pomoże i mi.

                                                    Może ktoś ma podobne doświadczenia - niech napisze.
                                                  • misiaczekmoj Re: Stary dran 28.03.06, 19:19





                                                    Dzwonilam dzisiaj do Tomczakowej i zgadalysmy sie o moich uplawach ktore sa trudne do zdiagnozowania bo sa dziwne smile)
                                                    I okazalo sie ze to grzyb wychodzi myslalam ze moze chlamydia
                                                    Odkad pamietam mam uplawy nie biale tylko zoltawe a ostanie nascie miesiecy sa z czarnymi jakby wloskami.To sa strzepki grzybni jak powiedziala mi Tomczak.No to niezle mi tego tam siedzi nawet jeszcze.
                                                    No i cala historia moja juz mi sie ulozyla w calosc.
                                                    Tak naprawde bylam chora jedenascie lat.
                                                    Pamietam pierwszy raz jak swedzialo.Mialam 12 lat, mialam ochote se skore porwac, bylam dzieckiem , mamie nie powiedzialam i..... przeszlo!
                                                    Nic nie robilam i przeszlo.Jednak prawda taka ze przeszlo w utajone i przez tyle lat sie produkowalo, rozmnazalo i trach.Po pierwszym stosunku infekcja grzybicza i tak potem szesc lat.
                                                    Z poczatku uplawy sa biale i im starszy grzyb to zmienia kolor, moze ciemniec robic sie zolty jak moj.A te wloski-strzepki czarne to rzadkosc bo nigdy nie slyszalam o czyms takim.Wiec moje grzybisko to byl stary dran.
                                                  • misiaczekmoj Re: Anry 28.03.06, 19:20
                                                    annak -Nie bylo u mnie zle z cera jak wiadomo moze komus sie przydarzyc ale....
                                                    Zwasze cos mi wyskoczylo, na brodzie, na czole, policzkach.
                                                    Ale czolo bylo jak tarka , podskornie wszystko siedzialo a jak mialabym wysickac to potem wygladalabym jak w ospie.
                                                    Od anry czolo jest sliczne, gladkie, nic nie siedzi pod skora.Zdarza sie pryszcze ale ogolnie problem zniknal.




                                                    Tak poza nawiasem to dzwonilam dzisiaj do Tomczakowej i zgadalysmy sie o moich uplawach ktore sa trudne do zdiagnozowania bo sa dziwne smile)
                                                    I okazalo sie ze to grzyb wychodzi.
                                                    Odkad pamietam mam uplawy nie biale tylko zoltawe a ostanie nascie miesiecy sa z czarnymi jakby wloskami.To sa strzepki grzybni jak powiedziala mi Tomczak.No to niezle mi tego tam siedzi nawet jeszcze.
                                                    No i cala historia moja juz mi sie ulozyla w calosc.
                                                    Tak naprawde bylam chora jedenascie lat.
                                                    Pamietam pierwszy raz jak swedzialo.Mialam 12 lat, mialam ochote se skore porwac, bylam dzieckiem , mamie nie powiedzialam i..... przeszlo!
                                                    Nic nie robilam i przeszlo.Jednak prawda taka ze przeszlo w utajone i przez tyle lat sie produkowalo, rozmnazalo i trach.Po pierwszym stosunku infekcja grzybicza i tak potem szesc lat.
                                                    Z poczatku uplawy sa biale i im starszy grzyb to zmienia kolor, moze ciemniec robic sie zolty jak moj.A te wloski-strzepki czarne to rzadkosc bo nigdy nie slyszalam o czyms takim.Wiec moje grzybisko to byl stary dran.
                                                  • mel6 Re: Anry 28.03.06, 23:35
                                                    Moja historia jest podobna .Rowniez pamietam swedzenie jako nastolatka i
                                                    pozniejsze uaktywnienie sie candidy , jednak mimo wszystko udawalo mi sie ją
                                                    jakos zaleczac srodkami farmaceutycznymi . Twalo to ok 15 lat . Anry candide
                                                    uaktywnilo i mam nadzieje oczyscilo zlogi , na pewno proces nadal trwa .
                                                    Dziwne u mnie jest to ,ze nie mam uplawow , i nie odczuwam oczyszczania sie
                                                    pochwy .Czuje suchosc . Moze przyjdzie jeszcze czas na uplawy ?
                                                    Te czarne nitki to totalny szok , czytalam o tym i chyba widzialam jakies
                                                    zdjecia ,ale nie sądzialam ze są one widoczne golym okiem !
                                                  • elpasz Re: Anry 29.03.06, 07:25
                                                    Do Homeopatki

                                                    Odkąd przeszłam na dietę optymalną i potem zaczęłam stosować ANRY nie stosowałam
                                                    żadnych leków ani innych środków naturalnych.
                                                    Po kilku tygodniach od pierwszej dawki wybrałam się na cytologię. Lekarka
                                                    zamiast badania dała receptę na lek p/grzybiczy bo stwierdziła na oko okropną
                                                    grzybicę. Oczywiście recepta wylądowała w najbliższym koszu. Wierzyłam ,że ANRY
                                                    sobie poradzi,wtedy tylko jeszcze nie wiedziałam, że ten objaw grzybicy to
                                                    właśnie usuwanie grzybów z organizmu.

                                                    Wiem,że nie należy doleczać się środkami p/grzybiczymi, trzeba pozwolić krzemowi
                                                    działać. Ale jak najbardziej rozumiem Cię Homeopatko,że przy nasilonych objawach
                                                    jest to bardzo trudne. Piszesz, że bierzesz wszystko co jest na rynku na
                                                    candidę. A może niektóre z tych produktów hamują proces wyleczania krzemem i
                                                    dlatego u Ciebie trwa to dłużej.
                                                    Na forum ANRY p. Marianna podaje, jeśli dobrze pamiętam, czym się wspomagać nie
                                                    przeszkadzając przy tym krzemowi.
                                                    Przypomniał mi się przypadek osoby, która z jakiś powodów w czasie stosowania
                                                    ANRY dostała antybiotyk. Powróciły wszystkie objawy choroby którą miała kilka
                                                    miesięcy wcześniej a którą ANRY już zdążył wyleczyć. I leczenie zaczęło się
                                                    jakby od nowa.
                                                    pozdrawiam
                                                  • hopik do elpasz 29.03.06, 09:47
                                                    piszesz: "Wiem,że nie należy doleczać się środkami p/grzybiczymi, trzeba
                                                    pozwolić krzemowi działać."
                                                    czy dotyczy to takze takich naturalnych preparatów (nie chemii!!) jak
                                                    citrosept, pau d'arco, candida clear, czosnek, probiotyki, babka płesznika?
                                                  • elpasz Re: do elpasz 29.03.06, 10:17
                                                    Wiem to z artykułów, wykładów, forum ANRY,- raczej dotyczy leków chemicznych.
                                                    Jeśli chodzi o te, które wymieniasz-pau d'arco, candida clear, probiotyki, babka
                                                    płesznika-nie potrafię nic powiedzieć bo ich nie znam. Citrosept kiedyś
                                                    stosowałam ale jako naturalny antybiotyk, o nim ktoś pisał na forum ANRY,chyba
                                                    dobrze działał bo ma dużo wit C.
                                                  • misiaczekmoj Re: do elpasz 29.03.06, 22:05
                                                    Elapsz to jednak mamy wyleczona osobe z candidy jelita?
                                                    Niewiedzialam, nie widzialam jak o tym pisalas.
                                                    No wiec jednak jest szansa i widze ze zajmuje to sporo czasu.Mowisz ze nie bylas mocno chora wiec bardziej choremu wyjdzie to na dluzej.
                                                    A czy moze wiesz czy robi jakas roznice jak sie wezmie anry co szesc a co dwa miesiace.Zapomnialam spytac Tomczakowej.
                                                  • elpasz Re: do elpasz 30.03.06, 07:04
                                                    O tym że można/warto co 3 miesiące a nie 6(przy candida) dowiedziałam się z tego
                                                    wątku lub innego na tym forum, a może czytałam o tym na forum ANRY.
                                                    Jeśli mnie pamięć nie myli ktoś pisał,że tak zaleciła p. Imiolczyk.
                                                  • misiaczekmoj Re: do elpasz 30.03.06, 09:27
                                                    Elapsz chodzilo mi o to czy to przynosi pozytek brac czesciej bo przeciez mowi sie ze lek dziala szesc miesiecy wiec biorac czesciej nie wiadomo czy to cos polepszy.Zapytam kiedys Tomczakowej
                                                    Ja bralam trzy razy anry co dwa miesiace smile) Teraz jakos jeszcze czekam z dawka wlasciwie nie wiem czemu hihihi
                                                  • lilasek Re: do elpasz 29.03.06, 12:22
                                                    hopik napisała:

                                                    > piszesz: "Wiem,że nie należy doleczać się środkami p/grzybiczymi, trzeba
                                                    > pozwolić krzemowi działać."
                                                    > czy dotyczy to takze takich naturalnych preparatów (nie chemii!!) jak
                                                    > citrosept, pau d'arco, candida clear, czosnek, probiotyki, babka płesznika?

                                                    Jeśli zastosujesz Żywienie Optymalne w rozsądny sposób lub po prostu dietę
                                                    niskowęglowodanową, odpowiednie do diety suplementy, ANRY co 5-6 miesięcy i
                                                    miksturę Józefa Słoneckiego, to możesz sobie podarować wyrzucanie forsy na inne
                                                    specyfiki.
                                                  • hopik tydzien po anry 30.03.06, 11:44
                                                    Po wypiciu nie zarejestrowalam zadnych zmian. Dzis candida w rozkwicie w
                                                    kluczowym miejscusad (czyli "tam")

                                                    I tu pytanie - isc do "normalnego" lekarza, czy tez przeczekac, bo moze to
                                                    ostanie podrygi tego siajstwa? Prosze o opinię dziewczyny, ktore zazywaly anry.

                                                    I jeszcze jedno - stosuje rozne suplementy, nie jem ŻADNEGO cukru (niestety nie
                                                    potrafie zrezygnowac z kawy, reszte zakazanych rzeczy jem w bardzo malych
                                                    ilosciach). Moje objawy sa bardziej widoczne niz odczuwalne - zadnego
                                                    dyskomfortu, wkladki raczej suche, wszsytko zostaje w srodku. Czy to o czyms
                                                    swiadczy?


                                                  • agazabcia1 Re: tydzien po anry 30.03.06, 12:34
                                                    Nie stosowałam anry ale wydaje mi sie, że musisz to przeczekać, bo taki sam
                                                    działania ma mikstura dr Słoneckiego, zaleca on przeczekać nasilenie objawów,
                                                    aby potem z radoscia obserwowac ich zanikanie.

                                                    Swoją drogą czy nie szkoda wam kasy na anry? Mikstura dr Słoneckiego jest o
                                                    wiele tansza i daje identyczny rezultat a jeszcze dodatkowo oczyszcza organizm
                                                    ze wszystkich złogów. Czas oczekiwania na rezultaty jest podobny jak w
                                                    przypadku anry, a niejednokrotnie szybszy.....zastanówcie sie smile
                                                  • witajtumanya Re: 3 dzień po anry 30.03.06, 17:13
                                                    u mnie język nieco lepiej...ostatnio jem syf... sad chipsy, pizza, napaliłyśmy
                                                    się z mamą na mikstuurę J>S. i będziemy pić ... smile już obie wypiłyśmy anry,
                                                    boję się, żebym się nie pochorowała, bo po poprzednich dawkach ścinało mnie 1/2
                                                    razy na 38,8st.C
                                                    pozdrawiam ciepło
                                                    p.s. cieszę się, że Wam lepiej smile

                                                    manya
                                                  • witajtumanya Re: 3 dzień po anry 30.03.06, 17:14
                                                    pomyłka ścinaało mnie na 39,8st.C
                                                    smile
                                                    manya
                                                  • elpasz Re: 3 dzień po anry 30.03.06, 22:04
                                                    A jak sobie radziłaś z tak wysoką gorączką?
                                                  • misiaczekmoj Re: tydzien po anry 30.03.06, 18:21
                                                    agazabcia po jednej dawce przeszla mi grzybica pochwy ktora mialam jak juz teraz wiem 11 lat gdzie przez szesc byla jawna.
                                                    Dla mnie to nie jest szkoda kasy, nie wierze ze zrobilaby to mikstura sloneckiego, rezultat nie jest podobny a napewno nie szybszy jak chodzi o grzybice pochwy.
                                                  • mel6 Re: tydzien po anry 30.03.06, 18:27
                                                    Z calym przekonaniem NIE szkoda smile wrecz przeciwnie smile . Mikture rowniez pije
                                                    ponad rok i tez dziala ale inaczej .Warto pic oba specyfiki .
                                                  • misiaczekmoj Re: tydzien po anry 30.03.06, 18:26
                                                    hopik niezrozumialam czy teraz nie odczuwasz czy zawsze nieodczuwalas objawow.
                                                    Zaczekaj jak zadziala anry ale jesli sie niepokoisz to wez jakies leki -wyklaruje sie a potem za miesiac zamiast grzybicy bedziesz zdrowa(jesli napewno masz grzybice)
                                                  • hopik do misiaczekmoj 31.03.06, 11:32
                                                    > hopik niezrozumialam czy teraz nie odczuwasz czy zawsze nieodczuwalas objawow.
                                                    > Zaczekaj jak zadziala anry ale jesli sie niepokoisz to wez jakies leki -
                                                    >wyklaruje sie a potem za miesiac zamiast grzybicy bedziesz zdrowa(jesli
                                                    > napewno masz grzybice)

                                                    juz spiesze wyjasniac. Obecnie nie odczuwam pieczenia, swedzenia, candida
                                                    narasta tylko wewntatrz w postaci białych grudek i "mgły". Wczesniej bywala
                                                    bardzo uciazliwa, i wychodzila na zewnatrz tez. To na pewno grzybica pochwy, a
                                                    moja historia podobna jest do kilku innych tutaj, przypomnialyscie mi, ze za
                                                    mlodu tez mi cos strasznie dokuczalo, potem przeszlo i wrocilo gdy stalam sie
                                                    juz w pelni rozwinieta kobieta.

                                                    a teraz ja nie do konca zrozumiałamsmile)) co mi radzisz - jednak wziac cos?
                                                    doustnie czy miejscowo? ile odczekac (minal tydzien)?
                                                    rozumiem ze sugerujesz mi przyjac jakies leki i po miesiacu powienien byc juz
                                                    calkowity spokoj?
                          • sylwek01 Re: Anry 26.04.06, 08:05
                            Jeśli o mnie chodzi to upławy te pojawiły się jakieś 5 miesięcy od kiedy
                            zaczęłam stosować MO i trwało to jakiś miesiąc, może 2.
    • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 30.03.06, 20:12
      popieram misiaczek mój i mel6
    • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 30.03.06, 20:50
      Ciesze sie ze jest nas wiecej , milo slyszec zadowolenie smile) i efekty smile
      • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 30.03.06, 22:12
        agazabcia1 napisała, że mikstura Słoneckiego jest o wiele tańsza od ANRY.
        Ciekawa jestem ile kosztuje Was na przykład miesięczna kuracja MO.
        • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 30.03.06, 22:15
          Mel6 Ty masz guzka na piersi?Dopiero zobaczylam Twoja wypowiedz na ten temat.

          • mel6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 31.03.06, 00:38
            Tak ,mam guzka ktorego mozna wyczuc pod palcami w specyficznym polozeniu
            piersi . Zauwazylam go jakies 8 lat temu ,zrobilam usg i wyszedl guzek . Rok
            pozniej byly juz 2 . Nie zgodzilam sie na biopsje ,wiec nie wiadomo czy bylo to
            cos zlosliwego . Przeszlam na DO . Od tamtej pory nie zauwazylam powiekszania
            sie guzka . Ale teraz nie chce zapeszac , ale zostal tylko jeden guzek i
            wyraznie czuje ze jest mniejszy smile . Zrobie usg jak juz nie bede nic czula pod
            palcami smile .
            • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 31.03.06, 07:48
              mel6 to jest bardzo odwazne, gratuluje.
              Zrezygnowac z biopsji i nie zdecydowanie poddania sie lekarzom, bravo.
              To ja powiem Ci o paru rzeczach ktore mozesz wprowadzic, nie przeszkodza w dzialaniu anry a ci z pewnoscia pomoga nie tylko na guzka.
              Napisze Ci pozniej na meila.
            • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 31.03.06, 07:53
              mel a tak wlasciwie to biopsje sa rowniez niebezpieczne jak i mammografia.
              Biopsja potrafi przyczynic sie do rozsziania guzkow czy raka a mammografia to wiesz-xray.Jedynie usg jest bezpieczne.Jeszcze raz gratuluje smile)
              • mel6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 31.03.06, 11:06
                Dziekuje bardzo ,chetnie poczytam smile . Sama nie wiem czy to byla odwaga czy
                raczej strach przed skalpelem wink .Biopsji nie chcialam robic wlasnie z tego
                wzgledu ,ze istnialo ryzyko "ruszenia" guzka i co za tym idzie przerzutow .
                Jednak widze ze byl to dobry wybor , dieta miala ogromny wplyw,i moze tez wiara
                i chec wyleczenia sie. Mammografie robilam we wlasnym zakresie ale okazalo
                sie ,ze bylam za mloda na to (mialam 26 lat). Dodam tez ,ze warto samemu
                sprawdzac piersi i ogolnie sie obserwowac . Moj ginekolog sprawdzal ale nic nie
                znalazl !
                • hopik do misiaczekmoj 31.03.06, 11:33
                  przeklejam, bo boje sie ze wyzej umknie uwagi adresatki.

                  > hopik niezrozumialam czy teraz nie odczuwasz czy zawsze nieodczuwalas
                  objawow.
                  > Zaczekaj jak zadziala anry ale jesli sie niepokoisz to wez jakies leki -
                  >wyklaruje sie a potem za miesiac zamiast grzybicy bedziesz zdrowa(jesli
                  > napewno masz grzybice)

                  juz spiesze wyjasniac. Obecnie nie odczuwam pieczenia, swedzenia, candida
                  narasta tylko wewntatrz w postaci białych grudek i "mgły". Wczesniej bywala
                  bardzo uciazliwa, i wychodzila na zewnatrz tez. To na pewno grzybica pochwy, a
                  moja historia podobna jest do kilku innych tutaj, przypomnialyscie mi, ze za
                  mlodu tez mi cos strasznie dokuczalo, potem przeszlo i wrocilo gdy stalam sie
                  juz w pelni rozwinieta kobieta.

                  a teraz ja nie do konca zrozumiałamsmile)) co mi radzisz - jednak wziac cos?
                  doustnie czy miejscowo? ile odczekac (minal tydzien)?
                  rozumiem ze sugerujesz mi przyjac jakies leki i po miesiacu powienien byc juz
                  calkowity spokoj?
                  • hopik Re: do misiaczekmoj 31.03.06, 11:35
                    i jeszcze jedno - czy partner powienien cos zazyc? wszedzie mowia, ze powinno
                    sie zawsze oboje leczyc nawet jesli tylko u jednego wystepuja objawy.
                    • agazabcia1 Re: do elpasz 31.03.06, 13:50
                      Miesięczny wydatek to ok. 45 zł ale mikstura działa na cały układ odpornościowy
                      a nie tylko na grzybka. Ja ja pije 3 dzień i juz mam widoczne objawy poprawy, a
                      po anry jedni maja a drudzy nie. Ci którzy neguja MO po prostu nie przeczytali
                      ksiazki i nie znaja jej sposobu działania albo sa leniwi i wolą wypic cos raz
                      na 3 miesiące niż przygotowywac codziennie. Mój mąż trzeci dzień robi okłady na
                      (do wczoraj) widoczne gołym okiem hemoroidy i jest w szoku, że tak szybko się
                      cofają. Zresztą każdy robi co chce, ja wam tylko próbuję pomóc wink
                      • misiaczekmoj Re: do elpasz 31.03.06, 20:44
                        agazabcia
                        Jezeli ktos bedzie bral anry co piec miesiecy to wynosi go 20 zloty na miesiac.
                        Jak co trzy miesiace co ja bardziej preferuje to 30 z groszami takze wychodzi rowniez taniej.
                        No ale tak masz racje ze anry dziala inaczej i mikstura inaczej.
                        Jednak jak ja juz wiem jak dziala anry to nie zamienilabym tego na miksture gdyby np moja corka zachorowala na grzybice.(bo ja wierze ze juz nigdy nie bede , no moze w ciazy bo to roznie bywa)
                        Miksture dalabym jako dodatek ale nie jako glowne menu smile)
                        • elpasz Re: do elpasz 03.04.06, 10:39
                          Agazabcia
                          ANRY podnosi ogólną odporność a nie tylko leczy grzybice jak piszesz. Poza tym
                          leczy bardzo wiele różnych chorób w tym także AIDS.

                          Napisałaś, że MO to ok. 45 zł/miesięcznie czyli jednak dużo drożej niz ANRY bez
                          względu czy brać co 6 (17zł./miesięcznie) czy nawet 3 miesiące a i wygoda dużo
                          większa niż codzienne stosowanie mikstury.
                          Po wzięciu ANRY efekt nie musi być widoczny od razu, może czasem być dopiero po
                          2 lub 3 dawkach. Ale to działa tylko tego nie odczuwamy na co dzień.
                          Oczywiście nie neguję potrzeby picia mikstury, piszecie, że to co innego niż
                          ANRY, wierzę,że tak jest skoro pomaga.
                    • misiaczekmoj Re: do misiaczekmoj 31.03.06, 20:37
                      Bardzo dobre pytanie.Otoz po dlugim czasie sluchanie innych kolezanek z grzybica wiem ze nie jest to czeste kiedy facet sie zaraza.
                      A czy my sie zarazamy od nich?
                      Jesli on jest chory ma objawy! , to oczywiscie ze tak sie zarazamy.
                      Jesli jednak jemu nic nie jest, nie ma objawow!, to nic nie przenosi na nas.(bo niektorzy mowili ze nawet jak jemu nic nie jest to nie znaczy ze nie ma grzyba)
                      Wlasciwie udalo mi sie samej doswiadczyc jak to jest z tym.
                      Wiec moj Mis nieczego nie wzial odkad ja wzielam anry.Jednym slowem nigdy nie zarazal mnie grzybem i ja nigdy jego.
                      Tu nalezy to jednak nazwac - jest male prawdopodobienstwo ze facet nie majac objawow grzybicy i tak zaraza partnerke.


                      Nie powiedzialas jak to bywalo u was, czy kiedykolwiek sie zarazal , czy kiedykolwiek cos mu bylo i czy byly przypadki kiedy byl stosunek w juz lekkiej twojej infekcji.To by pomoglo zrobic jakies zalozenia.
                      Ale piszesz-"nawet tylko gdy u jednego wystepuja objawy "- wiec rozumiem ze on raczej nie miewal infekcji wiec jezeli masz pod reka jakas masz to nie zaszkodzi mu dac ale wydaje mi sie ze i w tym przypadku nie ma sie o co martwic.
                  • misiaczekmoj Re: do misiaczekmoj 31.03.06, 20:24
                    do hopik

                    ok widze ze wiele dziewczyn ma z tym problem co robic po wzieciu anry.
                    Wiec tak:
                    Jesli jest ktos przed wzieciem to lepiej jest wziasc anry po wyleczeniu lekami, z tego tylko powodu ze potem rodza sie niepewnosci co robic , czy brac cos czy nie, a co brac itd.

                    Jezeli ktos wzial w czasie infekcji to jest wazne ,jesli pytacie sie mnie jak zawsze przechodzilyscie infekcje a jak dzieje sie po wzieciu anry.
                    Jakiekolwiek branie lekow ma tutaj bardziej zwiazek z psychika.
                    Po co macie odczuwac objawy i martwic sie ze -oh znowu nie przejdzie!
                    Swedzenie potrafi dokuczyc bardzo , ja to wiem i pamietam ze nawet po wyleczeniu jak zdarzylo sie pogorszenie to moj wskaznik samopoczucia spadl.Balam sie ze znowu grzyb.
                    Wiec leki sa tylko dla samopoczucia.Tomczak tez nie zaleca nic brac tylko poczekac ,przeczekac.
                    Ona zaleca jak juz to naturalne sposoby cebula, czosnek ,vagosan, tantum rosa.
                    Nie probowalam tego bo latwiej mi bylo siegnac po clotrimazol w kremie a tak samo pomaga czy przy pogorszeniach czy od razu po wzieciu anry jak jesczze infekcja istnieje.


                    Hopik wiec jak mowisz ze nie odczuwasz pieczenia i swedzenia to jest supppppper i w tym przypadku wiem ze spokojnie jestes w stanie poczekac az anry do konca zadziala.Wiec nic nie beierz tylko czekaj.Mowisz biale grudki no to z pewnoscia grzybica wiec napewno wyzdrowiejesz.smile))

                    Dzieki ze powiedzialas ze tobie tez dukuczyl grzyb jak bylas mloda, nadal chetnie poznam jak to w praktyce wyglada u innych dziewczyn zeby moc wysunac wnioski jak to grzyb sie rozwija bezobjawowo.


                    Czyli teraz czekaj , nie bierz lekow i teraz przed Toba pogorszenie.Powiedz mi tylko co ile lapalas wszesciej infekcje?
    • sister_moon Re: do elpasz 09.04.06, 00:06
      pomoglas... dzieki smile
      • balamutka Re: do elpasz 10.04.06, 10:15
        Zamówiłam ANRY.Skoro tak zachwalacie to spróbuję.Zobaczymy co to za cudo tongue_out
        • witajtumanya język 12.04.06, 21:58
          jest gładki, różowy i błyszczący... smile
        • mel6 Re: do elpasz 13.04.06, 01:42
          Ano ,jest to cudo musze przyznac smile
          • misiaczekmoj Re: do mel6 13.04.06, 12:16
            mel do Ciebie byl meil wieki temu.Zagladasz na poczte? smile)
            • balamutka Re: do mel6 14.04.06, 10:21
              Wczoraj rano 13.04 wzięłam ANRY. Miałam kilka napadowych bóli jelit, chwilowe swędzenie pochwy i poza tym nic. Nie wiem czy to od Anry czy nie.
              Zobaczymy co będzie dalej.
              Według twórcy rak to grzyb, więc liczę że mi przejdzie grzybica jelit :
              • misiaczekmoj Re: do mel6 14.04.06, 11:53
                A mnie oczyscilo jelita po paru dniach od wziecia anry.Mialam wrazenie ze to kon byl w tej lazience a nie ja hihihihi, nigdy mi si to nie zdarzylo.
    • sylwek01 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 19.04.06, 16:37
      Chyba też zamówię sobie wreszcie to anry, skoro tak je zachwalacie.Tylko,że od
      7 miesięcy stosuję MO (z dobrymi rezultatami) i nie wiem czy nie będzie to
      jakoś kolidować z anry. Przecież aloes ma krzem i na stronie o anry jest
      napisane,że nie można go zażywać ?
      • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 19.04.06, 22:50
        Jeśli chodzi o niedoleczanie innym krzemem niż ANRY to zakaz ten dotyczy chorych
        na nowotwory, pisałam o tym juz wcześniej w tym długim wątku.

        Z kolei na nowej stronie
        www.bioslone.pl/pytania jest tak:
        1. Czy można stosować Miksturę oczyszczającą jednocześnie z lekami chemicznymi?
        Mikstura oczyszczająca nie jest lekiem jako takim i służy jedynie do
        oczyszczenia przewodu pokarmowego. Nie koliduje więc z żadnymi lekarstwami czy
        metodami leczenia. Jedyne zastrzeżenie dotyczy zakazu stosowania Mikstury
        oczyszczającej jednocześnie z innymi metodami oczyszczania organizmu.

        A ANRY to przecież oczyszczanie organizmu z grzybów. Kilka osób pisało, że
        stosuje i ANRY i MO z powodzeniem.
        To jak to w końcu jest, można czy nie?
        Sa też wątki na forum Candida dot oczyszczania np wątroby,nerek, wg dr Clark,
        Tombaka itd. Tego też nie wolno razem z MO?
    • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 19.04.06, 21:39
      dziewczyny ile może trwać pogorszenie po anry . jestem 5 tygodni po I dawce i
      dopadło mnie .Chcę przeczekac wspomagajac sie naturalnymi metodami ,ale ile to
      może trwac? dni ?,tygodnie?, miesiace?
      • homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 20.04.06, 04:03
        wioszk, ja nie wiem ile trwa to u innych ludzi, ale u mnie trwalo to od
        pazdziernika do konca grudnia.Zalezy jak gleboko jest ta choroba zakorzeniona.
        Teraz pije mocz i znow po 2 tygodniach grypa sie pojawila, za oknem mamy 25oC a
        ja z grypa juz 15 dzien sie wlocze, kaszle jak smok wawelski, katar, ....I co
        napije sie moczu to do 5 minut pojawia sie bol glowy taki uderzeniowy jak na
        poczatku choroby tej choroby.Ale czuje,ze za kilka dni bede juz drowa, bo
        flegma coraz ladniej schodzi.
        Oj, dzieje sie dzieje.
        Uroki homeopatii.
        • homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 20.04.06, 04:05
          balamutka, ja mialam takie same reakcje w 1 dniu wziecia anry.
          Na drugi dzien jezyk byl rozwowiutki ze hej,a potem same choroby jak plagi
          egipskie.
          • fiska1 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 20.04.06, 12:25
            Czy można wziąść Anry w czasie infekcji gardła. Wczoraj zjadłam coś zimnego i
            dzisiaj strasznie boli mnie gardło i mam biały czop na migdale. Anry chciałam
            wziąść w sobotę rano.
            Dzięki za odpowiedź.
            • balamutka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.04.06, 10:04
              Ciągle boli mnie głowa, mam pogorszenie dolegliwości jelit, też tak mieliście?
              • fiska1 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.04.06, 15:10
                Ponawiam pytanie: czy przy przeziębieniu można wziąść Anry?
                • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.04.06, 16:19
                  pewnie nikt nie wie . Zadzwon do P. Imiolczyk lub P. tpmczak
                  • fiska1 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.04.06, 19:30
                    Na razie nie brałam, poczekam do następnego weekendu, tydzień mnie nie zbawi smile.
    • sylwek01 Re: do elpasz 24.04.06, 09:47
      Znalazłam Twój wątek. Poszukałam też trochę co piszą o tym na stronce o anry. I
      zrozumiałam to w ten sposób,że produkty zawierające krzem jak np. aloes
      przyczyniają się do szybszego rozpadu nowotworów (i grzybów) i dlatego jest to
      niebezpieczne dla organizmu z powodu wydzielających sie toksyn. A ponieważ
      grzyby wydzielają mniej szkodliwe toksyny niż nowotwory więc nie trzeba aż tak
      uważać na to co się je. Ale przeciesz skąd mam wiedzieć że nie mam jakiegoś
      nowotworu, każdy z nas może mieć i nie wiedzieć o tym, a wątrobę ma się tylko
      jedną.
      Właśnie zamówiłam sobie anry i też bedę zdawać relacje z tego co ze mną zrobi smile
      Narazie będę pić miksture ale tylko z citroseptem a nie z aloesm.
      Gdzieś we wscześniejszym wątku wyczytałam o ciemnych włoskach w upławach- też
      takie miałam niedawno.Teraz już nie. Nie wiedziałam że to stare grzyby-ale to
      wstrętne. fuj!
      • elpasz Re: do elpasz 24.04.06, 11:40
        Rozumiem, że pisząc grzyby masz na myśli candidę, bo nowotwory to właśnie
        grzyby-tak udowodnił dr Rybczyński.

        Piszesz
        Ale przeciesz skąd mam wiedzieć że nie mam jakiegoś
        > nowotworu, każdy z nas może mieć i nie wiedzieć o tym

        masz rację, nie wiemy. Ale z drugiej strony czy nie lepiej wcześniej się o tym
        dowiedzieć i zlikwidować niż żyć w nieświadomości, kiedyś później może być za
        późno. A wątrobie wtedy można pomóc-odtruwanie z toksyn.
        Czytałam /słyszałam o takich przypadkach, np po ANRY pojawił się czerniak, który
        w ten sposób został zlikwidowany (wcześniej ta osoba mieszkała długie lata w
        zagrzybionym pokoju).
        Na ostatnim wykładzie też p. Tomczak opowiadała o kimś kto wziął profilaktycznie
        i dzięki temu ujawnił sie nowotwór, nie pamiętam czego i został wyleczony.
        U mojej suczki też pojawił się guz po ANRY (pisałam już o tym)i po 3 miesiącach
        zniknął- nie wiemm i na szczęście nie dowiem się co byłoby za jakiś czas gdyby
        go nie wzięła.
      • misiaczekmoj Re: do elpasz 25.04.06, 14:28
        sylwek01 to ja wlasnie mialam i mam nadal takie uplawy z jakby wloskami
        czarnymi.
        Jest tego mniej niz bylo ale nadal cos leci.
        Wlasciwie moje pierwsze skojarzenie to bylo -plesniowy ser , potem sprawdzilam
        co to jest to czarne normalnie igla i doslownie jak nitka czy wlosek a ze
        zoltawe uplawy to czasem wygladalo jak zielone.
        W kazdym razie jak mi mowila Tomczak to jest bardzo stary grzyb co by sie u
        mnnie zgadzalo na jedenascie lat grzybicy w tym piec utajone.
        Pozdrawiam
    • wioszk Re: do misiaczek mój 25.04.06, 14:47
      po jakim czasie od rozpoczęcia leczenia anry pojawiły sie te stare grzyby?
    • sylwek01 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 26.04.06, 08:15
      Jeśli o mnie chodzi to upławy te pojawiły się jakieś 5 miesięcy od kiedy
      zaczęłam stosować MO i trwało to jakiś miesiąc, może 2. Jednak grzybica pochwy
      jeszcze ciągle powraca dlatego chce zastosować anry.
      Do elpasz
      Właśnie między innymi dlatego chce zastosować anry żeby w razie czego
      zabezpieczyć się przed nowotworem i bardzo chciałabym, żeby ten lek okazał się
      naprawde tak skuteczny jak o nim piszą. Jednak z natury podchodzę trochę
      sceptycznie do takich cudotwóczych leków ale kto wie? Przecierz opisane
      przypadki wyleczenia chorób są naprawdę przekonywujące a tym bardziej wasze
      posty na tym forum, które śledze już od dawna.
      Wczoraj przysłali mi anry i właśnie idę wziąść to cudo smile
      • balamutka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 26.04.06, 15:03
        Anry wzięłam 2 tygodnie temu.

        Zauwazyłam ciekawą rzecz. Jakies 2 lata temu miałam na palcu u nogi odcisk, którego nie zauważylam i on stwardniał i tak sobie był. Wygladał jak brodawka, tylko że twarda. Teraz zauważyłam że coś się z nim zaczęło robić, zciemniał i chyba jakby zaczął maleć. Ciekawe, ciekawe...
      • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.04.06, 08:06
        do Sylwek
        Właśnie dlatego ja, moja rodzina i kilkoro znajomych, moje 2 suczki, kotka, 2
        psy moich znajomych- mimo,że nie mamy stwierdzonego nowotworu, ale wszyscy
        bierzemy profilaktycznie.

        A to co wiem o ANRY przekonało mnie, że warto go brać.
        Właśnie czytam kolejną książkę dr Rybczyńskiego. Oto kilka inf:
        rozpoczął on badania nad rakiem w 1950, pracował z chorymi na raka 52 lata, ma
        1366 udokumentowanych przypadków wyleczeń, do 1990 r obserwował ponad 35 tysięcy
        chorych z zaawansowanym nowotworem.
        Moim zdaniem są to duże doświadczenia.
        • hopik Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.04.06, 11:53
          Do Misiaczekmoj

          Przepraszam za milczenie, nawet Ci nie podziękowałam za odpowiedz (wklejam
          poniżej).

          Anry zażyłam miesiąc temu, następnie dostałam infekcji i w końcu poszłam do
          tradycyjnego lekarza, która zapisała mi gynoxin i fluconazole, ale w dość
          ciekawy sposób:

          - Gynoxin jednego dnia, następną dawkę za 3 dni, następną po miesiączce około 8-
          10 dnia cyklu, następną za 4 dni.
          - Fluconazole 150 mg jednego dnia, za 4 dni następną dawkę, w 4 dniu cyklu i w
          połowie cyklu.

          Jednocześnie brałam homeopatię – Exmykehl 3D i inne rzeczy – citrosept,
          czosnek, probiotyki, koci pazur... i co z tego... wróciła po drugiej dawce,
          następne ją przygłuszyły, i wczoraj znowu wróciła... jeszcze te pierwsze dawki
          były skuteczne, ale ta ostania – wcale... Wniosek – mogę się faszerować cudami
          niewidami, a i tak „ukochana” kandydka mnie nie opuści... choć znów objawy są
          minimalne! Nie ma dużego swędzenia, wszystko zostaje w środku, normalnie bym
          nawet nie poczuła od razu, że coś mi dolega, ale że ostatnio bardzo uważnie się
          obserwuję, to wiem, że to to. Na pewno dieta mogła się do tego przyczynić – od
          świąt coś słodkiego codziennie, ale ponoć dla Anry nie ma znaczenia dieta...

          Tradycyjnie nie wiem co robić... Oprócz załamywania rąk. Chyba przejdę na tę
          restrykcyjną dietę, uprzednio przyjąwszy tradycyjne leki i będę kontynuować
          przyjmowanie suplementów...

          Mogę prosić o jakieś słowo komentarza? Może za dużo rzeczy na raz przyjmuję?
          Zastanawiam się nad włączeniem jeszcze srebra koloidalnego, choć już jedną
          butlę wypiłam (4 łyżeczki dziennie) i nic... Czasem robię irygacje ze srebrem,
          doraźnie pomaga. Może trzeba codziennie?

          Ale chyba coraz bardziej przekonuję się, że bez diety ani rusz, wszystkie te
          wysiłki będą nadaremne...

          Acha, a propos częstotliwości łapania infekcji - tylko jak jestem aktywna
          seksualnie. Jak nie - to mam spokój. To oczywiście dodatkowo mnie dołuje, coś,
          co powinno sprawiać radość mi się kojarzy z późniejszymi dolegliwościami.
          Płakać mi się chce...

          „Do hopik:
          ok widze ze wiele dziewczyn ma z tym problem co robic po wzieciu anry.
          Wiec tak:
          Jesli jest ktos przed wzieciem to lepiej jest wziasc anry po wyleczeniu lekami,
          z tego tylko powodu ze potem
          rodza sie niepewnosci co robic , czy brac cos czy nie, a co brac itd.

          Jezeli ktos wzial w czasie infekcji to jest wazne ,jesli pytacie sie mnie jak
          zawsze przechodzilyscie infekcje a
          jak dzieje sie po wzieciu anry.
          Jakiekolwiek branie lekow ma tutaj bardziej zwiazek z psychika.
          Po co macie odczuwac objawy i martwic sie ze -oh znowu nie przejdzie!
          Swedzenie potrafi dokuczyc bardzo , ja to wiem i pamietam ze nawet po
          wyleczeniu jak zdarzylo sie pogorszenie
          to moj wskaznik samopoczucia spadl.Balam sie ze znowu grzyb.
          Wiec leki sa tylko dla samopoczucia.Tomczak tez nie zaleca nic brac tylko
          poczekac ,przeczekac.
          Ona zaleca jak juz to naturalne sposoby cebula, czosnek ,vagosan, tantum rosa.
          Nie probowalam tego bo latwiej mi bylo siegnac po clotrimazol w kremie a tak
          samo pomaga czy przy pogorszeniach
          czy od razu po wzieciu anry jak jesczze infekcja istnieje.


          Hopik wiec jak mowisz ze nie odczuwasz pieczenia i swedzenia to jest supppppper
          i w tym przypadku wiem ze
          spokojnie jestes w stanie poczekac az anry do konca zadziala.Wiec nic nie
          beierz tylko czekaj.Mowisz biale
          grudki no to z pewnoscia grzybica wiec napewno wyzdrowiejesz.smile))

          Dzieki ze powiedzialas ze tobie tez dukuczyl grzyb jak bylas mloda, nadal
          chetnie poznam jak to w praktyce
          wyglada u innych dziewczyn zeby moc wysunac wnioski jak to grzyb sie rozwija
          bezobjawowo.


          Czyli teraz czekaj , nie bierz lekow i teraz przed Toba pogorszenie.Powiedz mi
          tylko co ile lapalas wszesciej
          infekcje?"

    • radmag Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.05.06, 17:45
      od jakiegoś czasu sledzę ten wątek.jest już parę osób ,które wzięły anry,ale od
      tygodnia ucichło. ja sama wzieła 7 tygodni temu. 2 tygodnie była cisza, potem 4
      tygodnie mocne pogorszenie. teraz znów sie wyciszyło. Nie doleczam
      niczym.obecnie mam sporo malutkich grzybowych ? ropnych? wykwitów nie dajacych
      żadnych dolegliwości,oraz stany podgorączkowe. Podwyższoną temperaturę miałam
      zawsze podczas zaawansowanego stanu grzybiczego.Czy teraz to jest objaw
      ustepowania candidy ,czy zasiedlania sie na dobre?
    • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.05.06, 00:26
      dziewczyny odezwijcie sie jakie są efekty leczenia anry ???!!
      • homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.05.06, 06:26
        no to sie odzywamy.

        Ja choruje caly czas od pierwszej dawki anry.Po 3 miechach kaszlu i nosa z
        zielonym katarem udalo mi sie pozbyc jednej infekcjii a zaniedlugo wpadlam w
        druga i tym razem 4 grapefruity dziennie trzymaja mnie przy zyciu.

        Jak widac anry dziala,ale nie ma poprawy a sa duze nasilenia.
        • homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.05.06, 06:27
          nie ma letko.
    • sylwek01 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 08.05.06, 08:17
      Wzięłam anry 2 tygodnie temu. Jedyną zmianę jaką zauważyłam są pryszcze na
      plecach. Nie miałam ich od kilku lat a tu nagle z dnia na dzień taki wysyp!
      Wydaje mi się,że to toksyny się wydzielają i wychodzą mi właśnie tamtędy. Całe
      szczęście że twarz mam czystą...
    • sylwek01 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 08.05.06, 08:20
      A tak w ogóle to chciałam polecić Miksturę Oczyszczającą, tym wszystkim, którzy
      jej jeszcze nie piją. W ciągu 7 miesięcy pozbyłam się wielu dolegliwości, nie
      stosując przy tym niczego innego nawet diety. Ona naprawde działa!
      • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 16.05.06, 16:39
        Widzę że cisza i spokój na forum. Nikt nic nie pisze na temat Anry. To ja
        napiszę.

        Anry wzięłam 6 tygodni temu. W tym samym dniu wieczorem pojawiły się straszne
        upławy. Nigdy czegoś takiego nie widziałam, ciągnące się, jak galareta.Trwało
        to 4 dni i mam spokój jak na razie. Mam nadżerkę, więc pewnie coś się tam
        oczyszczało- przynajmniej mam taką nadzieję. Na ulotce dołączonej do Anry było
        napisane na temat nadżerki- że może zostać wyleczona.
        Ogólnie samopoczucie dobre. Były 2-dniowe bóle prawego migdała, kilka dni byłam
        bardzo senna, pod prawą pachą też parę razy mnie zakłuło- nawet bardzo boleśnie
        (miałam w tamtym roku usg piersi , bo coś mnie pobolewało, ale usg nic nie
        wykazało).
        Mam nadzieję,że ten preparat wiele spraw ureguluje w moim organiźmie i poprawi
        się wygląd twarzy.

        Piszcie coś o objawach, jakie u siebie obserwujecie. Co się poprawiło, co
        wyleczyłyście Anry.
        • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 16.05.06, 17:30
          8 tygodni po I dawce. Miewam stany podgorączkowe. "doły" wizualnie są w kiepskim
          stanie. Naloty grzybowe,jakby krosty ropne ? Ale nie czuje dolegliwości . Jakos
          tak dziwnie. sama nie wiem co myslec . czy to stan ostry przeszedł w stan
          przewlekły i dlatego dolegliwosci ucichły ,czy to jest proces leczenia.Poza tym
          zadnych innych sensacji.
          • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 16.05.06, 19:02
            Już wcześniej zwróciłam uwagę na pewne nieprawidłości, chyba ktoś chce
            zniechęcić nas do stosowania Anry.Cytuję:

            ..."• Re: Co sądzicie o preparacie ANRY?
            leoncjo1 24.11.05, 17:44 + odpowiedz


            Też szperam po necie i znalazłem gdzieś taką informację, która poniżej
            skopiowałem i co nieco skróciłem (bez zgody
            autorki podpisanej pod nią) :

            " Witam!
            Czytałam posty dotyczące ANRY.. Uwazam, ze powinnam dodac cos od siebie...
            Sprawa ANRY zainteresowali sie dziennikarze...
            Osobiscie bralam udzial w reportazu dotyczacym ANRY wlasnie. Nie jako
            osoba, ktora to stosowala - wrecz przeciwnie.
            Na wlasne oczy widzialam wyniki badan laboratoryjnych przeprowadzonych na
            AGH. Niestety.... zadnego "aktywnego krzemu" w badanej probce nie bylo (probke
            zakupil incognito reporter z TVN-u). Sklad chemiczny prezentowal sie raczej
            "miernie"....ot - makro- i mikro- elementy typu wapn, magnez, potas, krzem
            (zwykly, nie aktywny!!!) i podobne... Zanieczyszczenia i domieszki wskazujana
            uzycie "wody kranowej" niestety. Na podstawie analizy jakosciowej i ilosciowej
            zawartosci preparatu jego wartosc wyceniono na 3 zl (a kosztuje 100 +
            przesylka!!!).
            Zostala rowniez sprawdzona firma "Pulver Chemia" - okazalo sie, ze nie ma
            juz tej firmy ( chyba, ze zmieniono adres). Pozatym firma ta zajmowala sie
            metalizacja natryskowa i srutowaniem (???). Dodam iz z tylu na wizytowce jest
            "porady medyczne..... itd". Co ma jedno do drugiego???? Do stoswania ANRY
            polecana jest tzw. dieta optymalna, ktora nie jest niczym innym jak oslawiona
            dieta Kwasniewskiego -wysoce wskazana przy chorobach nowotworowych (sic!!!) -
            tluste, smazone, malo warzyw i owocow, za to mnostwo tluszczu, loju, jaj,
            smietany... po prostu rewelacja dla schorowanych ludzi smile))
            Informacje na temat tworcy ANRY i jego badan sa bardzo mierne.... Z paru
            stron netowych mozna wyczytac o jego teorii (niepotwierdzonej zadnymi
            badaniami), ze nowotwor jest typem choroby "grzybicznej". Matko !!!! Caly swiat
            i wszelkie autorytety (nie tylko medyczne) od dawien dawna wiedza, ze nowotwor
            jest choroba polegajaca na niekontrolowanym namnazaniu sie zmutowanych komorek
            organizmu. No wiec jak? Wszyscy sie myla?
            Opisy wyleczen dzieki ANRY (ktore mozna sobie poczytac rowniez w necie) to
            rowniez niczym nie potwierdzone (zadnymi konkretnymi badaniami) przypadki.
            Zreszta co to za dowod "chory dzwonil, ze czuje sie dobrze" wink)) Poza tym ANRY
            leczy nie tylko nowotwory, ale i: AIDS, schizofrenie, wrzody, depresje, choroby
            autoimmunologiczne etc.... Ludzie! Jeden lek na rozne problemy medyczne - kazde
            o innym podlozu !!!

            Nie jestem przeciwnikiem metod niekonwencjonalnych.... aczkolwiek uwazam,
            ze czesc jest jednym wielkim oszustwem...
            Nie mi to rozstrzygac...
            Pozdrawiam serdecznie smile))
            Anka "


            Kiedy zażyłam Anry - wcale nie czułam jakbym piła WODĘ. Wręcz przeciwnie-
            czułam smak alkoholu.Wypiłam na czczo i przez dłuższy czas "paliło" mnie w
            ustach i przełyku. Nie piję wogóle alkoholu, więc może bardziej odczuwałam ten
            smak. Jeśli laboratorium nie potrafi rozróżnić wody od jakiegoś alkoholu, to
            tym bardziej nie odróżni zwykłego krzemu od aktywnego.

            Ale jakoś wcale nie dziwi mnie "jakość" śledztwa prowadzonego przez tych
            dziennikarzy .
            • kasiasaska Krytyka? 17.05.06, 10:18
              Pani która tak krytykuje anry udziela się na forum onkologicznym i jej
              stanowisko jest jednoznaczene - bezgranicznie wierzy w medycynę akademicką,
              natomiast wszystkie metody niekonwencjonalne krytykuje. Pani Tomczak oczywiście
              prowadzi taką firmę a zainteresowanie krzemem przekazał jej Rybczyński. Teraz
              chodzi do jakiejś szkoły homeopatii. Również makrobiotyka i leczenie raka metodą
              dr Budwig nie przekonują jej. A jest wiele udowodnionych przypadków pomocności
              owych metod. Wiadomo stuprocentowej gwarancji nikt nie da, ale czy stosując
              chemię albo inne metody farmakologiczne takową dostajemy. A w lekach
              homeopatycznych trudno doszukać się namacalnych substancji - trzeba by było
              trochę postudiować to niekonwencjonalną gałąź medycyny.
              • misiaczekmoj Re: Krytyka? 17.05.06, 12:19
                Krzem czy nie krzem , niech bedzie i woda a ja grzybicy po szesciu latach sie pozbylam.Jak ktos nieprzekonany to niech zamiast gderac co tam jest w tej buteleczce to niech najpierw sprubuje potem sie wypowaiada, a zadowolonych ludzi tutaj jest pare.
                U mnie juz dziewiec miesiecy wolnego od grzyba.Wlasciwie juz nie odliczam i nawet nie zapamietuje dat wziecia anry(a biore czesto)wszystko na oko smile)))
              • elpasz Re: Krytyka? 18.05.06, 09:16
                Czy to zdanie dotyczy p Tomczak czy Anki podpisanej pod cytowanym listem
                "Również makrobiotyka i leczenie raka metodą dr Budwig nie przekonują jej."
                • witajtumanya anry 1,5 m-ca po III dawce 18.05.06, 11:33
                  jestem po III dawce ok.2 temu zrobił mi się syf na prawym uchu, najpierw
                  niewinnie - wyglądało na obtarcie po kolczykum potem poszło wyżej i wreszcie
                  rozpasło się na połowie policzkam wyglądało m.w.jak liszajm/jakaś wysypka/?/...
                  teraz znika zasusza się goi, wzięłam trzy dni temu dwa preparaty /jeden na
                  oczyszczenie ogólne - chitozan, drugi na oczyszczenie wątroby/ i musze
                  stwierdzic ze zaczęło znikać, nie wiem, czy to po anry, ale ja odebrałam to
                  jako oczyszczanie.

                  poza tym na dole od daaaaawnaa błogi spokój, jak przeszło mi raz w 2tyg. po I
                  dawce, tak od tamtej pory mam spokój, również język jest czysty, choć bywał z
                  nalotem nawet po anry

                  pozdrawiam
                  manyaslova



                • annak.72 Re: Krytyka? 18.05.06, 23:44
                  Wg mnie to zdanie dotyczyło Pani Tomczak, chociaż wszystko było pisane jakoś
                  mętnie.

                  Mam nadzieję, że zbieżność imion nie wprowadza was w błąd, ze to ja pisuję
                  takie teksty. Ja tylko zacytowałam.
                  Cieszę się że dowiedziałam się o istnieniu Anry. Uważam, że taki preparat i tak
                  się dobrze sam reklamuje i nic nie zniechęci mnie do zażywania go. Mam
                  nadzieję,że mojej mamie również pomoże (ma zdiagnozowany nowotwór-nawrót
                  choroby po 17 miesiącach od zakończenia chemii,od miesiąca
                  zażywa anry i czeka na badanie tomografem a potem pewnie chemia-tak
                  zadecydowała).Modlę się żeby do czasu tego badania guz znikł.

                  Dla mnie to będzie najlepsza wiadomość. Wiem,że miesiąc stosowania to za
                  krótko, ale guz też nie jest duży(8 mm). Trzymajcie kciuki.
                  • kasiasaska Re: Krytyka? 19.05.06, 09:45
                    Cytowane zdanie nie dotyczy pani Tomczak, do której nic nie mam. Ja sama
                    profilaktycznie biorę krzem i jestem jak najbardziej za. Miałam na mysli osobę
                    która brała udział w reportażu TVN i twierdziała że krzem to sama woda.
    • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.05.06, 12:00
      jestem 10 tygodni po I dawce. Aktualnie od 10 dni mam takie pogorszenie ,że
      chodzę po ścianach. Dziewczyny piszcie co u was słychać ,bo sama nie wiem co
      mam robić.Czy wasze milczenie oznacza ,że anry zawiodło i szukacie kolejnych
      metod walki z tym wstrętnym grzybem ,czy też jesteście już wyleczone i
      zajmujecie sie normalnym życiem a nie forum ,candida i anry?
      • hopik Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.05.06, 14:13
        Ja postawiłam na diete. Uwazam, że mi Anry nic nie zdziałało. Tym niemniej być
        może skuszę sie na 2gą dawkę.
        • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.05.06, 14:37
          dietę trzymam rygorystycznie od roku. Efekt był przez 9 miesiecy ,a potem
          znoiwu sie zaczęła jazda ,chociaz nie zeszłam z diety.
          • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.05.06, 15:00
            Ja wierzę,że Anry działa. Może sama jeszcze tego nie odczuwam, może organizm
            nie jest bardzo zagrzybiony, bo mało choruję. Na pewno efekt będzie widać po
            latach, lub dopiero na starość, kiedy okaże się że ja i dzieci uniknęliśmy
            nowotworu i innych chorób. Teraz trudno osądzać, czy działa, na to trzeba
            czasu. Poza tym gdzieś czytałam takie zdanie dotyczące Anry,że więcej czasu
            trzeba,aby wyleczyć się z grzybicy niż z nowotworu.
            • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.05.06, 18:54
              Dlaczego wiekszosc osob czeka na uzdrowienie w piec sekund po wzieciu jakiegokolwiek leku?
              Czy Ci ludzie zdaja sobie sprawe ze zapadanie w chorobe nie zajelo tez piec sekund.Obojetnie co to jest , nowotwor, grzybica, cukrzyca, stw.rozsiane itp itd. to nie rozwinelo sie w jeden moment tylko w ciagu lat a nawet i kilkudziesiat lat.W jaki sposob chcecie sie szybko z tego wyleczyc, nie da rady, trzeba poswiecic czas, kase i malymi krokami isc do przodu.

              Jesli chodzi i konkretnie anry to jestem za choc przy nowotworach to nie mam pojecia jak jest, powinni Ci ludzie sie udzielac a wiem ze jest ich mnostwo .
              O dzialaniu na zwierzaki juz wiemy jak kolezanka elapsz mowila , dobrze by bylo ulyszec od ludzi cos.
              Anry jest wolno dzialajacym lekiem a raczej nie jest lekiem tylko wskaznikiem bo organizm pozniej sam niszczy chorobe i do tego potrzeba czasu.
              Szczesciary te ktore maja grzybice pochwy bo to idzie szybciej.
              Zakladajac ze moje uplawy sa grzybowe to jestem po dziewieciu miesiacach od wyleczenia anry a wciaz wydalam grzyba a chora nie jestem.

              Takze wiecej wiary, dla mnie to jeden z lekow na ktore warto postawic i czekac na rezultat.
              Pozdrawiam wszystkich

              • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.05.06, 20:11
                misiaczku mój, łatwo ci powiedziec wiecej wiary... trzeba czasu.. Wszystko to
                wiem . byłabym szcześliwa gdybym wydalała grzyba ,bez chodzenia po scianach
                spowodu dolegliwosci.
                Wczoraj rozmawiałam z p. Imiolczyk przekonywała mnie ,że to jest martwy grzyb.
                Na mój rozum martwy grzyb nie dawałby az takich dolegliwości. Jako ,że ( o
                ironio losu)pracuje w laboratorium wysiałam tego grzyba zaraz rano na pozywke. I
                co ? ano jak najbardziej zywy. Normalnie rosna do 48 h , aja po 8 h wychodząc z
                pracy juz widziałam rosnace kolonie - wprawdzie małe ale na 100 % ten grzyb
                jest zywy i dobrze sie ma. Przed chwila rozmawiałam z p. Imiolczyk- była bardzo
                zaskoczona wynikiem moich "badań"
                Ja moge sie pomęczyć ile trzeba bedzie tylko ,żebym zobaczyła chociaż światełko
                ,że to działa ,chociaż troszkę.
                • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.05.06, 20:28
                  czy te pogorszenia ,które miałyscie po wzieciu anry były chociaz troche
                  łagodniejsze niż przed wzięciem anry, czy tak samo dokuchliwe?
                  Z rozmowy z p. Imiolczyk wywnioskowałam ,że to pogorszenie powinno być jednak
                  lżejsze i oglądowo też powinno inaczej wyglądac niz wczesniej. A u mnie jest
                  zupełnie tak samo .
                • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.05.06, 09:46
                  Ciekawe "badanie"- a czy p. Imiolczyk jakoś to skomentowała
                • mel6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.05.06, 23:12
                  A moze sprobuj tamponowanie alocitem ? Jak dlugo juz masz pogorszenie ? czy
                  przez cale 10 dni az tak zle sie czujesz ? Na moja glowe ,lepiej juz wydalac
                  jakiegos grzyba , martwy czy zywy ale wydalony przynajmniej .. Wspolczuje
                  serdecznie , nie wiem jak bym zareagowala na takie dolegliwosci . Moje nie
                  twaly az tak dlugo , ale wytrzymalam te kilka dni , i nie zaluje . Duzo spij ,
                  zazywaj wit C .. Czy p Imiolczyk doradzila cos ? Daj znac co z Toba . Trzymaj
                  sie dzielnie !
      • mel6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.05.06, 23:04
        Witam po przerwie .
        Jestem po 3 dawce ANRY , i w dalszym ciagu uwazam ze dziala . Niestety , na
        efekty trzeba czekac .CHoroba ktora trwala wiele lat nie zniknie po 2
        tygodniach . Skoro ktos ma objawy pogorszenia widocznie byl bardzo
        zagrzybiony ..Tez mialam momenty pogorszenia , trwalo to kilka dni . Ostatnio
        moj guzek w lewej piersi juz nie boli ( bardzo sporadycznie np raz na miesiac)
        ale w drugiej piersi tydzien po zazyciu 3 dawki odczuwalam silne bole . Mysle
        ze jest to "mlody grzyb" czy jakis guzek ktory sie uaktywnil o ktorym nie
        wiedzialam i mam nadzieje ze szybko zniknie .. Bole na szczescie nie trwaja
        dlugo i powiem Wam szczerze ,ze wyobrazam sobie ludzi bardzo chorych na raka
        jak strasznie cierpią..
        Poza tym zaszkodzilam sobie okrutnie tym ,iz jakies 2 tyg temu mialam do
        czynienia z grzybem w rozbieranym starym domu , doslownie chwile pooddychalam
        tam i juz czuje zatoki ktore nawet po 2 tyg nie chca sie wyleczyc,katar mam
        caly czas ,mimo ze zakrapiam nos alocitem . Z pochwa nawet mam spokoj chociaz
        po tym grzybowym podmuchu jakby czuje swedzenie i pogorszenie sad . Czasami tez
        mam uplawy , ale mysle ze to jest oczyszczanie w dalszym ciagu . Z jelitami raz
        lepiej raz gorzej , w zaleznosci od tego jak restrykcyjna diete stosuje a musze
        przyznac ze ostatnio jestem zmuszona do jedzenia na miescie .
        To tyle na razie , nie ma co sie zrazac ,bo ANRY na pewno dziala smile Pozdrawiam
        serdecznie
    • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.05.06, 23:47
      dzięki mel za słowa otuchy, jeszcze muszę zacisnąć zęby i poczekać ,chcę wierzyć
      ,że za kilka dni poczuje sie lepiej.
      • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.05.06, 23:54
        do wioszk

        moj post nie byl tak akurat do Ciebie, wiem jaka przechodzisz sytuacje bo zwatpienia to chyba kazdy z nas mial podczas brania anry.
        Powinnas wiec zastosowac albo krem clotrimazol ktory jest dobry na jakiekolwiek swedzenia rowniez albo tantum rosa.To nie przeszkodzi w dzialaniu anry , a ulzy Ci i bedziesz bardziej optymistyczna.Naprawde powinnas sprobowac mimo ze Imiolczyk czy Tomczak nie zaleca chemi.To nic zlego a w Twoim przypadku wskazane.Pozdrawiam
        • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.05.06, 05:52
          do misiaczek mój
          dzięki i sory ,ale jestem rozdrażniona
    • sylwek01 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.05.06, 14:19
      Jestem miesiąc po pierwszej dawce nie zauważyłam żadnych pozytywnych zmian. Za
      to mam duże problemy z cerą i przeszłam w tym czasie już 2 przeziębienia, do
      dzisiaj mam katar i kaszel - mam nadzieję, że to objawy oczyszczania się
      organizmu.
      • sylwek01 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.05.06, 14:25
        Misiaczku po jakim dokładnie czasie od wzięcia anry przeszła ci grzybica pochwy?
        I czy doleczałaś sie wtedy czymś jeszcze?
        • balamutka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.05.06, 17:58
          Zagladam tu coraz rzadziej a to dlatego że czuję się coraz lepiej big_grin

          Anry działa - jestem tego żywym dowodem. Jestem dopiero po 1 dawce ( 13 kwietnia) - po 2 tyg narośl na placu zczarniała i zaczęła maleć, dzisiaj nie ma po niej śladu. Jeśli chodzi o jelita to miałam pogorszenie przez jakiś niedługi czas a teraz jest dużo lepiej. Wreszcie zaczęłam jeść chleb. Co do diety - nie wiem co o niej myśleć, bo sama w sobie mi nic nie dała, jednak staram się jej przestrzegać. Biorę takze jeszcze inne preparaty.
          • etka12 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.05.06, 19:24
            Ja zażyłam anry 2,5 miesiaca temu. Przez miesiąc było lepiej, a nie gorzej,
            więc już tutaj coś się nie zgadza. Myśle jednak, ze było lepiej po kilkudniowej
            głodówce i ścisłej diecie, a nie po anry. Potem były święta i poległam z dietą.
            Od tego czasu jakoś tak różnie. Ale raczej nie sądzę, żeby w moim przypadku
            zadziałało. Od kilu dni biorę flukonazol, trochę się boję o wątrobę, ale
            naprawdę nie mogę ruszyć z miejsca, a chciałabym zobaczyć, że w gardle nie mam
            już tej wydzieliny. No i ten mój okropny język, metaliczny albo kwaśny smak
            itp. Czy sądzicie, że po 2,5 miesiąca już nie ma obaw i mogę dokończyć ten
            nieszczęsny flukonazol? Postanowiłam, ze po nim już tylko preparaty naturalne i
            dieta.
            Może któraś z Was będzie mogła coś poradzić, tylko proszę, nie straszcie mnie
            bardzo wink
            • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.05.06, 11:22
              Kiedyś pisałam,że moja mama ma zdiagnozowany guz (8 mm)- nawrót choroby po
              ponad 1,5 roku od ostatniej chemii. Wczoraj dostaliśmy wyniki badania
              tomografem. GUZA NIE MA!!!

              Wierzyłam,że tak będzie. Mało ludzie wypowiadają się na temat nowotworu i Anry,
              może to nie to forum.Ale na forach onkologicznych rozmawiają tylko o chemii
              (która lepsza) i tylko trochę o preparatach homeopatycznych,które od razu są
              krytykowane. Ja w chemię wogóle już nie wierzę.

              Chciałabym,aby podobnych wpisów o Anry i nowotworach było więcej,nawet jeśli to
              jest forum candida.To jest jakaś alternatywa dla osób chorych.

              Mama Anry wzięła 3 razy po kilka kropli - 20 kwietnia zażyła pierwszą dawkę.
              Stosowała dietę - po prostu ograniczyła spożycie węglowodanów do minimum - a
              wiadamo rak lubi węglowodany i szybciej rośnie.

              Ma jednak zaleconą chemię i własnie dzisiaj poszła do szpitala. Taką podjęła
              decyzję- lekarze trochę ją postraszyli,bo chciała zrezygnować z chemii.Chociaż
              ja osobiście już na chemię nie poszłabym. Po chemii mam nadzieję, dalej będzie
              kontynuować leczenie Anry, aby oczyścić organizm z grzybów i innych kom.
              nowotworowych,które są rozsiane po całym organiźmie i których chemia nie
              zniszczy.

              W końcu wychodzimy na prostą. Chociaż to jeszcze pewnie nie koniec kłopotów,
              ale wiem,że nowotwór to już nie wyrok.


              Pozdrawiam wszystkich i więcej wiary w skuteczność Anry.
              Anna
              • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.05.06, 13:47
                do Annak
                Wspaniałe wiadomości, ja też bym nie wzięła chemii wiedząc jak działa ANRY ale
                najważniejsze, że mama ma się dobrze, zapewne ANRY zniweluje szkody jakie
                poczyni chemia i pewnie mama lepiej ją zniesie

                Jeśli nie znasz to jest też forum o ANRY
                www.calivita.abc24.pl/default.asp?menu=7
                a ostatnio szukając czegoś o amigdalinie znalazłam też tutaj forum m. in o ANRY
                semma.strefa.pl/forum/index.php
                pozdrawiam i życzę zdrowia dla mamy
                • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.05.06, 18:55
                  Dzięki elpasz za dobre słowa i linki.

                  Przejrzałam już wszystko co było w internecie o Anry. Zaczęłam przeglądać nawet
                  strony angielskie, ale marnie mi to idzie, bo nie znam angielskiego.smile smile smile

                  O Anry przeczytałąm już dużo ale nadal poszukuję wiadomości na temat reakcji
                  ludzi na ten preparat, relacji osób które wyzdrowiały itp.
                  • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.05.06, 20:42
                    Ja tez szukam czegoś wiecej o Anry i jej działaniu. Szukałam na stronach
                    obcojezycznych (konkretnie j. niemiecki) i tez niestety nic nie znalazłam.
                    • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.05.06, 21:59
                      Byc może ANRY jest znane tylko u nas.
                      Nie wiem czy wiecie, że są już 3 książki o ANRY dr Rybczyńskiego
                      • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.05.06, 22:14
                        Gdzie można kupić te książki?
                      • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.05.06, 22:33
                        Wg mnie Anry jest znane także za granicą. Ludzie kupują i wiozą lub zamawiają
                        przesyłki do Niemiec lub Anglii. I to nie pierwszy raz, tylko któryś z kolei.
                        Ludzie chorują wszędzie.
                        Ja też wcześniej chciałam zasięgnąć opinii o Anry u znajomych m.in. w
                        Warszawie, oni u z kolei u swoich , ale nikt nie słyszał o tym preparacie. A
                        potem 1,5 miesiąca później miałam 2 telefony od znajomych - chcieli wiedzieć
                        coś więcej o Anry. Ktoś w rodzinie zachorował i pamiętali,że ja już wcześniej o
                        Anry wspominałam. Koleżanka od momentu usłyszenia o Anry siedzi w internecie i
                        jest zaiteresowana tym tematem. Chce całą rodzinę "nawracać".

                        Z czasem Anry zawojuje cały świat. Najbardziej będzie znane w rodzinach
                        dotkniętych chorobą nowotworową, potem zacznie się profilaktyka.
                        • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 26.05.06, 11:59
                          Anry zostalo wynaleziono stosunkowo niedawno.Ludzie dopiero ostatnimi czasy zaczeli sie interesowac naturalnymi sposobami bo widza ze chemia zawodzi.
                          Tomczak musi byc porzadna kobieta, zalezy jej na rozpowszechnieniu ale nie sieje
                          reklam w internecie, ludziom nie mowi o forum anry.Wszystko to reklamie nie sluzy.Jedynie Imiolczyk dziala troche inaczej.
                          Stad anry nie jest rozpowszechniony swiatowo.Wiem ze w USA jest polak doktor ktory sie zajmuje sprzedaza, on jest od Tomczakowej.Tam krzem kosztuje 50-60$
                          Podejrzewam ze nie maja wiecej innych posrednikow.

                          Ja wierze ze anry moze sie bardzo rozpowszechnic ale pamietac trzeba ze oficjalnie leku na raka nie ma i jezeli biznes bedzie sie za bardzo rozkrecal to FDA moze nam odebrac ,zlikwidowac produkcje.
                          Na tak prostym produkcie FDA nigdy nie zarobi wiec co dla nich jest wrog.
                          Takze tak jak teraz mamy niedowiarkow to jest dobrze .To pozwala na powolne i mniej zrywcze rozpowszechnienie-oby nie doszlo za aleko




                          • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 26.05.06, 14:11
                            Nie wiem kiedy dokładnie został wynaleziony ANRY ale poznałam faceta wyleczonego
                            tym preparatem osobiście przez dr Rybczyńskiego ponad 20 lat temu, moim zdaniem
                            to kawał czasu.leczenia Rybczyński wykonywał już w latach 50-tych.

                            Oczywiście ANRY za granicą jest też znany-ludzie wożą, informują się wzajemnie,
                            prowadzona jest też sprzedaż wysyłkowa.
                            Ja miałam na myśli ,że tam nie można kupić tak jak u nas np. w
                            lecznicach/klubach optymalnych lub na targach medycyny naturalnej-ale może się mylę.
                            Ja trafiał na ANRY właśnie w takim klubie i tu też obserwuję coraz częściej
                            stosowanie profilaktyczne.

                            Annak, może natrafiłaś przeszukując internet na jakieś inf dotyczące leczenia
                            zwierząt, a może na jakimś forum spotkałaś taki temat. Ja swojego czasu szukałam
                            wśród wetów ale z b. miernym efektem.

                            Jeśli chodzi o książki to ostatnia „Wygrać z rakiem” zapewne jest jeszcze
                            dostępna (wydana w kwietniu).
                            Wysyłkowo kupisz tutaj (możesz zamówić telef. lub przez sklep internetowy)
                            www.dobradieta.pl/ksiazki_czasopisma.php
                            Można też kupić w arkadiach (lecznice optymalne) lub klubach optymalnych, na
                            pewno w Warszawie, pewnie w kilku innych miastach też.
                            Jedną z poprzednich książek chyba też ostatnio widziałam-jeśli zdecydujesz się
                            na zakup w Warszawie to napisz na priva –podam Ci namiary.


                            • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 26.05.06, 14:16
                              Miało być:
                              Pierwsze próby leczenia Rybczyński wykonywał już w latach 50-tych.
                              coś mi się skasowało
                              • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 26.05.06, 15:28
                                Rybczynski zmarl jakos okolo 2000 roku i jak wiemy tak juz bywa ze slawniejszym sie zostaje czesto po smierci, wiec jako tako mozna powiedziec ze od smierci jego dopiero sie zaczelo bardziej rozkrecac.
                                Ogolnie jak na miare wieku jest to niedawno.
                                • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 26.05.06, 19:26
                                  Kiedyś natrafiłam na strony poświęcone leczeniu homeopatycznemu zwierząt, ale
                                  nie dotyczyły stosowania Anry.

                                  Może tutaj znajdziesz coś ciekawego:

                                  www.molosy.pl/strona_glowna/wet/porady_wet/lecz_metod_natur.htm
              • mel6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.05.06, 22:58
                Gratuluje smile) bardzo sie ciesze .Szybko guzek zniknal ,bo byl mlody .Jest to
                zaskoczenie dla mnie ze az tak szybko. Moj guzek tez znika ale pomalu .
                Pozdrawiam serdecznie smile
                • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 30.05.06, 10:02
                  Pozdrawiam.
                  To,że ten guz znikł tak szybko to chyba dlatego,że mama prawie nie spożywała
                  węglowodanów, trochę się męczyłą,bo polskie żywienie to właściwie sam chleb,
                  tylko dodatki się zmieniają. Brała po 3 krople na tydzień i raz wzięła może 6 -
                  8 kropli i bardzo źle się czuła, za duża dawka, ale może to też spowodowało
                  szybszy rozpad komórek.Brała też leki homeopatyczne na oczyszczenie organizmu z
                  toksyn i poprawienie pracy wątroby. Zresztą teraz jej wątroba jest nadal bardzo
                  powiększona. Mieliśmy mało czasu, bo czekaliśmy aż naprawią tomograf i miałam
                  nadzieję, że jak tomograf nie wykaże guza , to lekarze nie będą zalecać chemii.
                  Niestety wyszło inaczej - guza nie ma ale marker był wysoki więc chemia musi
                  być. Mama jest już po pierwszej chemii, i zastanawia się czy zrezygnować z
                  dalszych. Wszystko byłoby dużo prostsze gdyby lekarze onkolodzy współpracowali
                  z lekarzami homeopatii i nadzorowali leczenie krzemem. Ale tak pięknie to chyba
                  długo nie będzie. Byłoby też to tańsze dla szpitali i zdrowsze dla pacjentów.
                  Ale dobro pacjentów ginie gdzieś wśród różnych przekonań lekarzy i persfazji
                  koncernów farmaceutycznych.
                  • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 30.05.06, 10:41
                    Są lekarze medycyny nie wiem czy onkolodzy, którzy leczą ANRY. Pytałaś p.
                    Tomczak? ona Ci powie czy jest ktoś tam gdzie mieszka Twoja mama
                    Co mama brała na wątrobę, czy Liv52?
                    • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 30.05.06, 12:02
                      Wiem,że są lekarze którzy leczą anry(mam spis z okolic lubelskiego), niestety
                      do najbliższego mamy ponad 100 km i nie jest to onkolog. Nie pamiętam dokładnie
                      co bierze mama, ale nie jest to LIV52.Są to leki homeopatyczne -jakieś 3
                      różne.Mama jest pod opieką Akownika(mam kontakt z nim telefoniczny i przez e-
                      mail) i on je zalecił.
                      • izaczekk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 30.05.06, 13:04
                        Do Annak72 !! Czy mogłabym Cie prosic o przysłanie mi na priva ten spis lekarzy
                        z lubelskiego?? Pozdrawiam
                        Izaczek
                        • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 30.05.06, 15:00
                          Do izaczekk.
                          Wysłałam.
                          • witajtumanya Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 03.06.06, 10:06
                            smile

                            pozdrowienia
                            manyaslova
          • nastolat Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.06.06, 12:35
            cześć Wam! Ile kosztuje ANRY, ile tego trzeba wypić,gdzie to można kupić i czy można pic alkohol podczas leczenia ANRY?dziekujęsmile
    • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.06.06, 13:59
      Juz 2 miesiace trwa pogorszenie po Anry. A może to nie po anry tylko po prostu
      kolejne pogorszenie ,które regularnie przychodzi odpuszcza na krótki czas i wraca.
      przyjmijmy ,że po anry. Czy to jest normalne ,że 2 jmiesiace i nadal jest fatalnie?
      • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.06.06, 18:40
        Może powinnaś skonsultować to z kimś?
        Ja po zażyciu Anry nie miałam dużego pogorszenia stanu zdrowia (minęły już 2
        miesiące). Były stany grypopodobne, upławy(candidy nie mam, za to mam
        nadżerkę), ból migdała, ale teraz jest spokój. A może miałaś gdzieś guz i o tym
        nie wiedziałaś? A teraz następuje rozpad komórek nowotworowych i jest zatrucie
        organizmu toksynami z tego rozpadu? Jakie masz objawy ? Mdłości,gorączka,bóle
        w jakiś konkretnych miejscach? Wiem jak reaguje moja mama , a zażywa tylko po 3
        krople. Ty wypiłaś całą dawkę - więc i objawy mogą być mocniejsze.
        • homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.06.06, 20:04
          wioszk,

          u mnie tez pogorszenie dlugotrwale zbieglo sie w czasie z zazyciem anry,.
          Stan trwa do dzis, tzn mam jakiegos wirusa od tamtej pory, ktoryrzuca mi sie
          okresowo na pluca i blokuje klatke piersoiowa.

          ale nie wydaje mi sie, zeby anry to zrobilo....

          nic sie nie polepszylo ani w pochwie ani w zdrowiiu po 2 dawkach anry
          Moze ja nie mam grzyba tylko paciorkowce wszedzie....skoro anry nie dziala.
          Dzialaja na mnie tylko leki antybakteryjne, nie antydrozdzowe.
    • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.06.06, 23:49
      Nie mam zadnych objawów grypowych itp. Po prostu typowe ,silne objawy grzybicy
      pochwy!!!
      • homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 05.06.06, 00:59
        ja juz nie wiem gdzie jest granica pomiedzy grzybami a bakteriami...


        wiem, ze candida zmienia swa forme z grzybicznej w bakteryjna i w ten sposob
        broni sie przed leczeniem.
        Wezmiesz taka nystatyne a tu bum grzyb przeistacza sie w bakterie np
        paciorkowca... Wezmiesz anry...na grzyba to automatycznie bakterie cie zjadaja.
        Wezmiesz antybiotyk na bakterie grzyb staje sie candida albicans w swej czystej
        formie.Bledne kolo. Normanie czapka niewitka.

        • mel6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 05.06.06, 01:58
          Wlasnie u mnie sie tak zdarzylo po zazyciu anry .Myslalam ze to grzyb a tutaj w
          posiewie bakterie wyszly . Pomoglo codzienne zapperowanie , jak na razie spokoj
          z "dolami" .
          Homeopatkaqq , pisalas kiedys ze palisz . Czy rzucilas palenie ? Ja mialam
          natychmiastowe pogorszenia w plucach (kaszel , kolorowa wydzielina w
          odksztuszaniu ) nawet po jednym papierosie dlatego zdobylam sie na ten wysilek
          i rzucilam ..
          • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 05.06.06, 12:24
            Dla wszystkich którzy wzieli lub maja zamiar wziąśc Anry.
            Opisze wam moja przygode z pania T. (zainteresowani wiedza o kogo chodzi)

            Wobec tak długiego i tak mocnego pogorszenia po wzieciu Anry(2
            miesiace)rozmawiałam z panią.I u której zakupiłam Anry. Była zaskoczona ,że to
            tak długo trwa,że tak ostro. Nie wiedziała co mi poradzic,skierowała do pani T.
            jako głównej specjalistki i producentki Anry. Zadzwoniłam .
            Pani T. była serdeczna i miła. Zrozumiała mnie i mój problem ,padały słowa "tak
            nie moze byc ..dziewczyno 7 lat tak sie meczysz..z tym trzeba zrobic porzadek
            ..trzeba sie za to wziasc na powaznie i wreszcie skończyć.."
            Zaproponowała mi zebym zaraz siadła i opisała jej wszystko lisownie "siadaj i
            pisz nawet cała noc odkad pamietasz ,wszystko ..."wspomniała że nalezy wspomóc
            terapia lekami Sanum. Kiedys próbowałam i tej terapi ale krótko - jest to
            terapia b. droga. A musi byc również prowadzona przez dłuzszy czas. Powiedziałam
            ,że nie bedzie mnie stac na długie przyjmowanie leków Sanum. Pani T. była b.
            miła,powiedziała żebym sie nie martwiła,w takiej sytuacji bedzie mnie mogła
            wspomóc lekami bo duzo jezdzi na szkolenia tam dostaje leki ,ma ich sporo i
            bedzie mogła mi wysłać.Ta rozmowa bardzo podniosła mnie na duchu. Oczywiscie
            zaraz napisałam długi list.
            Potem przez 3 dni dzwoniłam ,żeby sie dowiedziec ,czy pani T miała czas na
            przeanalizowanie mojego przypadku. Wiem ,że ma b. duzo pacjentów i udziela
            olbrzymiej ilosci porad wiec rozumiałam ,że nie miała czasu.
            Podczas kolejnej rozmowy stwierdziła ,że zaczeła czytac i zauważyła z jakiej
            miejscowosci pochodze. Powiedziała ,że 20 km od mojego miasta pracuje lekarka dr
            J "to jest najlepszy lekarz w Polsce jakiego znam leczący Anry,nie ma potrzeby
            leczenia przez telefon ...to jest najlepsze rozwiazanie..."
            Przyznaję ,że sie ucieszyłam ,bo faktycznie co innego bezposrednia rozmowa z
            pacjentem ,a co innego leczenie przez telefon.Pani T. prosiła ,żebym po wizycie
            skontaktowała sie z nia i opowiedziała o otrzymanych zaleceniach.
            Pojechałam do pani dr J.tego dnia byłam 27 pacjentką a była to dopiero 14
            godz.Wizyta trwała 10 minut.Pani dr stwierdziła ,że nic mi nie pomoże ani
            farmakologia,ani diety,ani akupunktura ,ani zioła ,ani ANRY. Powiedziała ,że
            Anry tylko moze podniesc troche odpornosc ale ani grzyba ani paciorkowca ,ani
            gronkowca nie zlikwiduje. Jedno co mi pomoże to terapia Mora (inaczej
            biorezonans) ale powinnam skorzystac z tej terapi w gabinecie w miescie
            T.-odległym od mojego miasta o ok 100 km (konieczne wizyty wielokrotne).
            Powiedziałam ,że w moim miescie R. jest taki sam aparat i wykonują te zabiegi na
            tym aparacie ,ale pani dr stwierdziła ,że w miescie T jest pewniejsza jakość.
            Przyznam ,że moja kondycja psychiczna siadła totalnie ,a ostatnio jestem w
            fatalnym dołku,tak ,że chwilami sama siebie sie boję.
            Rycząc zadzwoniłam do pani T. z informacja ,o przebiegu wizyty u pani dr J.
            Nie wierzyłam ,że rozmawiam z tą samą osobą która tydzień temu tak podniosła
            mnie na duchu. Była oschła ,zdenerwowana Usłyszałam "to prosze stosowac sie do
            zaleceń pani dr. Prosze jechać na biorezonans..."Nie usłyszałam więcej o Anry
            ,zadnych wskazówek. Powiedziała ,że może przysłać mi rozpiske leczenia
            preparatami Sanum. Przypomniałam ,że nie będzie mnie stac na to leczenie, i że w
            rozmowie poprzedniej proponowała sama pomoc w zakresie tychże leków. Usłyszałam
            "czy oczekuje Pani ,ze przyslę pani pieniądze?" Powiedziałam ,że jestem w
            kiepskim stanie psychicznym własciwie cały czas płakałam usłyszałam" ja nie
            jestem odpowiedzialna za pani stan psychiczny"
            Kobieta kamień.Próbuję wytłumaczyc sobie ,że każdy ma prawo miec zły dzień ,być
            zdenerwowanym. Może byc zmęczona ,może mieć dość tego ciagłego nagbywania przez
            ludzi ....Ma do tego prawo.
            Ale powiedzcie co sadzic o anry w kontekscie tej całej sytuacji?

            • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 05.06.06, 13:57
              Nieprawdopodobne!!!!

              Aż nie chce mi się wierzyć że p.T coś takiego powiedziała. Chyba musiała być w
              bardzo dużym stresie. Ja też raz do niej dzwoniłam ale była bardzo miła.

              Ale że ta dr J tak powiedziała - może ją jakiś pacjent wkurzył i wyżyła się na
              tobie?
              Ja z różnych źródeł wiem,że Anry działa. I leczy grzyby na pewno, choć to
              bardzo długo trwa - dłużej niż nowotwory. Nic natomiast nie wiem o
              paciorkowcach,gronkowcach itp. bo to akurat mnie nie interesowało.

              Bądź dobrej myśli, chociaż wiem,że nie jest ci teraz łatwo.


    • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 05.06.06, 13:45
      jeszcze jeden szczegół
      zadzwoniłam do gabinetu biorezonansu w miescie T. polecanego przez pania dr J
      jako jedynie dobrego. Zapytałam ogólnie o terapie . Kazano mi przyniesć
      karteczke ,którą wypisała mi pani dr. zapytałam czy chodzi o pania J
      -potwierdzono. Ale skąd wiedzieli ,że jestem skierowana tam przez pania J??!!!

      Ciekawe,bardzo ciekawe....
      A może to ja popadłam w paranoje teori spiskowej...
      • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 05.06.06, 18:52
        Ja wiedzialam ze Tomczak potrafi byc niemila, co sie spotkalam z tym pierwszym razem.Potem mimo rozmowy juz przyjemniejszej i tak bylo czuc od niej zlosc i agresywnosc, jednak nie to mnie wowczas interesowalo bo sama na sobie zobaczylam ze anry dziala wiec co mi wiecej bylo trzeba.Grzybica poszla!!

        Ogolnie powinna pomoc kazdemu kto sie zglasza z problemem bo nigdzie indziej pomocy dostac w tej sprawie nie mozna a i wiadomo ze anry jest ciagle objety swoimi sekretami dzialania.
        Wiem rowniez jak potrafia zachowac sie krytycy w zwiazku z tym produktem , wiem co mniej wiecej co ona przeszla, jak musiala walczyc o swoje itd.
        To ja nie usprawiedliwia ale w czesci wyjasnia temperament.

        Jezeli obiecala ze da leki i ze pomoze w wyleczeniu to dobrze by bylo isc za swoim.Nie chylic glowy tylko zadac tego co sama Tomczak obiecala.
        Ja bym tak zrobila bo nikt nie moze robic takich numerow.Nie za to sie placi jej tyle kasy.

        Wiesz wioszk napisz co sie tobie dzieje, jak masz to wyslij mi ten list co pisalas do Tomczakowej i ja do niej zadzwonie i ja pokaze jej swoje nerwy mimo ze osobiscie mi nic nie zrobila.Zadzwonie nie w Twoim imieniu tylko poprostu jako kolezanka.
        Pozdarwiam
        • sister_moon Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 05.06.06, 19:44
          Z zamowieniem na anry zadzwonilam do pani T. Nie moga ze mna porozmawiac, poniewaz miala w tej chwili pacjentow. Poprosila o moj nr telefonu i powiedziala, ze pozniej oddzwoni do mnie. Podalam jej numer, zapytala czy pierwszy raz i skad jestem. Powiedzialam jej skad, to tak samo jak Wioszk dala mi nr tel do pani J. ktora jest bardzo dobrym lekarzem, jest na miejscu, wiec bede mogla kupic u niej anry i nie placic kosztow przesylki.
          Nie powiem ucieszylam sie, bo chwile mi zeszlo zanim zdecydowalam sie w koncu na jego kupno, zachecona waszymi komentarzami i informacjami z innych stron. Zadzwonilam wiec do pani J. Powiedzialam jej od kogo mam jej numer, ze chce kupic anry i gdzie moge to zrobic. A ona: skad mam jej numer, skad jestem, jak sie nazywam i ze nie moze mi sprzedac anry, bo najpierw musze przyjechac do niej na wizyte to dopiero zobaczy. Nie pojechalam do tej Pani bo: nie potrzebowalam zadnych konsultacji, a pewnie nie dowiedzialabym sie niczego nowego ponad to co juz wiem, i to, ze bedzie chciala ode mnie wyciagnac dodatkowo kase za wizyte. Podejrzewam, ze na jednej by sie nie skonczylo, bo w razie jakis problemow musialabym jechac na wizyte zamiast skonsultowac sie telefonicznie jak ma to miejsce w przypadku pani T. Nie wykluczam tez takiej mozliwosci, ze powiedzialaby mi to samo co Wioszk i wyslala do innego miasta na biorezonans.
          Wydaje mi sie, ze te Panie powinny lepiej dobierac sobie wspolpracownikow.
          • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 05.06.06, 22:58
            Ja myślę,że ta pani J długo nie popracuje w tym zawodzie.
            Pewnie pacjenci już się wykruszają i dlatego jest taka nerwowa i stąd te jej
            pytania :skąd jej nr telefonu itp.
            • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.06.06, 07:36
              Jestem ogromnie zdumiona bo moje doświadczenia są zupełnie inne.
              Wiele razy rozmawiałam telefonicznie z p. Tomczak. Zawsze chętnie i wyczerpująco
              odpowiadała na moje pytania, była miła i serdeczna.
              Podobnie było na wykładach, byłam na 3, pisałam już o tym tu, na tym forum .
              Po ostatnim, 2-godzinnym wykładzie w marcu br ustawiła się do niej długa
              kolejka na konsultacje indywidualne. Wszystkim długo i dokładnie odpowiadała,
              nie okazując zniecierpliwienia mimo, że była po całym dniu pracy. Wiem, bo sama
              stałam w tej kolejce.
              Nie znam drugiej takiej osoby, żadnego lekarza, który by przez wiele godzin
              dziennie całymi miesiącami a pewnie i latami albo przyjmował pacjentów albo
              udzielał bezpłatnych konsultacji telefonicznych.
              Przyznam, że ja nigdy się na niej nie zawiodłam, jej pomoc jest dla mnie
              nieoceniona.

              Po przeczytaniu postu Wioszk rozmawiałam z kilkoma osobami, które znają p.
              Tomczak lepiej ode mnie i też podzielają moje zdanie
    • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 08.06.06, 05:25
      do misiaczekmój

      dziekuje ciserdecznie za cheć pomocy . Myslę ,że nie warto ciągnąć nerwów, bo to
      wszystko odbija sie na nas samych. Po totalnej załamce, przyszła fala złosci
      ,która zrodziła kolejną chęć walki.I dobrze.
      • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 15.06.06, 21:28
        Witam wszystkich.

        Widzę że nic się nie dzieje, więc trochę napiszę co słychać u mnie i mojej
        mamy. Mama od wczoraj jest w szpitalu. Wczoraj dostała 2 chemię. Jak na razie
        czuje się dobrze - nie wymiotuje, ma apetyt. Jest to tym bardziej dziwne, że 18
        miesięcy temu miała mdłości i w trakcie i po chemii. A teraz chemia jest
        mocniejsza. Włosów zostało jej już niewiele. Ostatnio fatalnie się czuła -
        bardzo bolała ją wątroba. W końcu zaciągnęłam ją do zwykłego lekarza i zrobili
        usg wątroby. Okazało się że na wątrobie są 2 guzy wielkości ok.30*40 mm. To był
        szok. Nie spodziewałam się tego. Pod koniec kwietnia miała robione usg i
        wątroba była w porządku - musiały powstać w ciągu ostatniego 1,5 miesiąca.
        Żeby było dziwniej - usg z kwietnia wykazało złogi na nerce i woreczku żółciowym
        (mama miała nawet wyznaczony termin na operację, bo od czasu do czasu miała
        jakieś ataki bólu, ale onkolog nie pozwalał, bo po chemii w ciągu kilku lat nie
        powinno być żadnych operacjii). Usg ostatnie nie wykazało już żadnych złogów-
        ani na nerce ani na woreczku zółciowym. Wszystko jest w porządku.
        Ostatnio bardzo źle się czuła-miała mdłości , przez prawie 3 dni nic nie
        jadła,bardzo bolała ją wątroba. No i dowiedziałam się że tak może być podczas
        przyjmowania Anry przez osoby chore na nowotwór(przeczytałam książkę
        A.Rybczyńskiego) powstają guzy w trakcie kuracji w różnych miejscach,tam gdzie
        za jakiś czas mogą być przerzuty- organizm się tak oczyszcza i te guzy ropieją
        (w ten sposób są usuwane z organizmu, ale też organizm jest zatruwany toksynami
        i jadami nowotworowymi- stąd te złe samopoczucie).Może to trochę pokrętnie
        napisałam ale tak to zrozumiałam.
        Teraz mama czuje się dobrze.Bóle minęły, za jakiś czas pójdzie prywatnie na usg
        i zobaczymy co z tymi guzami. Myślę,że też ich już nie będzie - jak tego
        porzedniego.Ale pewnie znowu gdzieś się coś pojawi.

        Chyba trzeba mieć mocne nerwy w trakcie kuracji albo z czasem przyzwyczaimy się
        do pojawiających się i znikających guzów...

        Pozdrawiam serdecznie. Anna
        • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 15.06.06, 23:04
          Nie napisalas kiedy wziela Twoja mama anry, zeby moc powiazac fakty.
          Szkoda ze wziela chemie ale jak mowilam do tego trzeba ogromnej odwagi.Pozdrawiam


          Prawdopodobnie moje bole menstruacyjne sie uspakajaja i byc moze to sprawka anry.Jeszcze musze to zbadac smile))
          • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 15.06.06, 23:11
            a ja nadal chodze cierpiąca. wzięłam przedwczoraj II dawke. Biorę do tego
            antyoksydanty za porada dr Janusa.I masuje intensywnie receptory na stopach.
            Czasami mysle o wzięciu czegoś chemicznego ,to znowu nie chce zmarnowac tych 3
            miesiecy meczarni. czasami wierze ,czasami nie wierze.
            • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 16.06.06, 09:22
              Powinnas zastosowac clotrimazolum krem, on nie zaszkodzi ani nie zrujnuje czasu testowania anry bo jest slaby i nie jest aplikowany do srodka gdzie to jest glowne miejsce na infekcje.
              Zlagodzi to Twoje objawy
          • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 16.06.06, 18:21
            Mama pierwszą dawkę Anry wzięła na początku maja.Później co tydzień po 3 krople
            (raz zdarzyło się że wzięła więcej - to miała bardzo silne mdłości). Teraz po
            każdej chemii na siódmy dzień ma brać po 3 krople, chyba że będzie się czuła
            bardzo źle to termin i dawka będą zmienione. Też żałuję,że bierze chemię, ale
            nie mogłam zmusić jej - nie ufa do końca Anry, choć były chwile,że chciała
            zrezygnowć z chemii. Lekarze nie pozwolili, choć to pacjent decyduje. Ja dla
            siebie na pewno nie zgodziłabym się na chemię. Ale to moje życie i ja mogę
            decydować o sobie. Jej nie mogę zmuszać. Pani Tomczak (w czasie rozmowy
            telefonicznej)powiedziała, żeby korzystać ze wszystkiego co jest oferowane
            chorym. Po chemii mama będzie leczyć się tylko Anry. Już tego dopilnuję.
            • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 21.06.06, 17:29
              Zauwazylam ze nie moge sie kapac w morzu bo to przynosi mi stan zapalny pochwy, mozliwe jest tez ze tak samo reaguje nawet przy kapielach w wannie(zawsze praktykuje prysznic) czy basenach Czy mial ktos tak???To chyba zniszczona sluzowka.
              • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 21.06.06, 19:04
                Ciekawe czy sluzówka może sie zupełnie zregenerować? Ale pierwsze jest pytanie
                czy da sie tak na 100 % pokonac grzyba ,bakterie ,czy tylko zaleczać . Jesli
                nawet nie to rezygnacja z kąpieli jest małym wyrzeczeniem w stosunku do innych
                uciazliwości.
                • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.06.06, 21:46
                  Minelo u mnie juz dziesiec miesiecy i jak widac sluzowka sie nie naprawila jeszcze(jezeli wezmiemy to za przyczyne)
                  W sumie mialam trzy stany zapalne od wody.Jedna byla jakos miesiac przed wzieciem ANRY gdzie po morzu ja i moj chlopak zlapalismy grzyba.
                  W tym roku jak pojechalam do Polski i kapalam sie w wannie mialam po tym stan zapalny choc bylo to inne od tego co po morzu.
                  No i teraz w niedziele bylam nad morzem i dzisiaj jest jakas infekcja podobna do poprzedniej przygody z morzem.
                  Sugeruje to to ze slona woda dziala gorzej na mnie jak sama woda.
                  Wlasciwie nie wiem jakie leki mam brac bo nie wiem co mi jest, infekcja przypomina infekcje grzybicza.
                  Jest to troche dolujace ze nie moge kapac sie w kochanym morzu, uwielbiam plywac i wychodzi na to ze nie moge.To dla mnie jest duze wyrzeczenie.

                  Gdyby jednak nie liczyc tych wypadkowych infekcji przy wodzie to nie mialam zadnych problemow.
                  Poprostu tyle lat leczenia chemia i przebycie tylu infekcji zmniejszylo moja odpornosc sluzowki, szybko reguje na wyplukanie flory i atakuje.
                  Jest jeszcze jedna mozliwosc ale narazie odsuwam ja na bok.

                  pozdrawiam
                  • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.06.06, 05:51
                    Misiaczku, ja miałam 10 miesięcy spokoju po leczeniu dr Janusa. Przez cały ten
                    czas wychodziły w wymazach candida,gronkowiec i paciorkowiec Tylko nie dawały
                    objawów. Wreszcie czas spokoju sie skończył. Smutne ,ale prawdziwe. mam wrażenie
                    ,że tego cholerstwa nie da sie wyleczyc ,mozna prawdopodobnie tylko uciszać na
                    jakis czas.
                    • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.06.06, 11:15
                      Jezeli wchodzi w gre gronkowiec i paciorkowiec oprocz candidy to nalezy podejsc inaczej.Wiec to co teraz odczuwasz ma raczej zwiazek nie z grzybem.
                      Uzycie globulek clotrimazolum by wyjasnilo wiecej.
                      • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.06.06, 17:10
                        Mam pytanie. Może ktoś się lepiej orientuje ode mnie. Czy osoba otyła nie może
                        zażywać Anry? Są jakieś przeciwskazania?
                        Moja sąsiadka chciała zamówić Anry w pewnym sklepie internetowym . Dowiedziała
                        się że najpierw musi schudnąć i dostała zestaw różnych preparatów na ok, 300
                        zł. To jak to jest? Czy to jest zwyczajne naciąganie klienta na kasę?
                        • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.06.06, 22:14
                          Przeczytałam już wiele o ANRY, i w internecie i książki dr Rybczyńskiego, mam CD
                          p. Imiolczyk, byłam na wykładach p. Tomczak-nigdy nie padło ani słowo na temat,
                          że tylko szczupli mogą stosować. Bardzo dziwne....
                          • balamutka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.06.06, 22:25
                            Mi to wygląda na perfidne naciąganie. Moja rada to zawsze zamawiać ze źródła.
                            • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.06.06, 22:57
                              To było "źródło".
                          • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.06.06, 22:31
                            Moja sąsiadka usłyszała,że u niej Anry nie zadziała.Musi najpierw schudnąć. Dla
                            mnie też jest to bardzo dziwne, bo wiem,że Anry naprawdę działa.
                            Homeopata,który zajmuje się mamą,też nie widział w nadwadze problemu, chociaż
                            mama nie waży tyle co sąsiadka. Najgorsze,że to ja dałam ten numer telefonu.
                            • balamutka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.06.06, 15:10
                              Hmm to nie wiem co o tym sądzić, ale dla mnie to jest podejrzane. Ja jak zamawiałam anry przez telefon to nikt mnie o wagę nie pytał.
                              • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.06.06, 18:28
                                przed 2 miesi.acami dałam sobie zrobić badanie włosa w Biomolu. Byłam wtedy 2
                                miesiace po pierwszej dawce Anry.dzisiaj odebrałam wyniki . Napiszę tylko to co
                                mnie zaniepokoiło;
                                1 zawartośc krzemu -97% !!!!. Pani poleciła mi Anry ,jakiez było jej zdziwienie
                                ,że wtedy byłam juz po Anry . Powiedziała ,że to dziwne ,że nie widać
                                zadziałania Anry.
                                2. W opisie stwierdzono ,że mam typ metabolizmu szybki D i ten typ kształtowany
                                jest przez ... "Diete w której dominuje spozycie weglowodanów"- w momencie
                                badania byłam od 10 miwsiecy na diecie niskowęglowodanowej .
                                3. Wypisano mi 13 produktów ,których mam unikac z nich jadam tylko chleb
                                pszenno-żytni razowy pieczony w domu w małych ilosciach ,pozostałych wcale nie
                                jadam bo to sa weglowodany
                                4.W kolejnym punkcie zaleceń dietetycznych na 7 podpunktów robie sporadyczne
                                odstepstwa w 2 podpunktach (np łączenie miesa z kwaśnym np .pomidorem,cwikła)
                                5 Stwierdzono ,że mam totalnie rozwalona gospodarke minerałowa org poprzez złe
                                odżywianie i przypadkową suplementacje (byłam wtedy od 10 miesiecy na
                                suplementacji pod kontrola dr Janusa). Zalecono mi suplenentację produktami
                                firmy NUTRILITE ( sprzedawanymi na miejscu),bo tylko ta firma jest dobra i tylko
                                one sie wchłaniaja. Miesięczna kuracja ok 600 zł !!!
                                Były to :
                                -selen brałam od 10 m-cy f. Walmark
                                - cynk brałam od 10 miesiecy f. Walmark
                                -Calcium Magnesium
                                -chrom brałam
                                -lecytyne brałam
                                -magnesium
                                -B complex
                                - enzymy wspomagajace trawienie

                                Pani była w kłopocie jak wytłumaczyć zalecenia ,które były właśnie moim sposobem
                                odżywiania przez 10 miesiecy.
                                A suplementy ? No cóż wszystkie inne firmy są BEEEE... tylko Nutrilite jest
                                super ... bo za 600 zł miesiecznie
                                • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.06.06, 20:08
                                  Ja robilam badania wlosa i nikt mi nie wpychal produktow bo nie bylo wlasciwe jak bo wszystko bylo zalatwiane listownie.W kazdym razie u mnie przed wzieciem anry krzem byl na niskim poziomie- nie wiem jak teraz.
                                  Wioszk a dlaczego przy 97 procentowym krzemie lakarka chciala zebys wziela anry?
                                  Czy ja czegos tu nie zrozumialam? 97 procent to sporo i nie trzeba uzupelniac krzemu.......
                                  u mnie tez wyszedl typ matabolizmu D

                                  Jesli chodzi o zalecenia mineralowe ktore juz bralas od miesiecy a i tak sa braki to nasuwa sie jedna odpowiedz.
                                  Jezeli bierzemy pod uwage prawdziwosc diagnozy i dobra jakosc mineralow jakie spozywalas i nadal sa duze zapotrzebowania to oznacza ze Twoj organizm ma problemy z wchlanianiem mikroelementow.
                                  Tak sie dzieje przy candydozie jelit, pasozytach i wielu innych przypadkach.
                                  Tlen rowniez nie jest dostarczany do komorek w calosci.
                                  Ale to tylko pod tym warunkiem jak wyzej napisalam.
                                  Swoja droga nigdy cala zawartosc tabletki sie nie wchlania calkowicie.
                                  W tym przypadku braki sa oczywiste.

                                  Zdecydowanie powinnas wiec zaczac jesc produkty ktore zawieraja te elementy ktorych masz braki.Jezeli po tym wyjdzie test tak samo to cos z testem jest nie tak albo wchlanianie.
                                  • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.06.06, 20:51
                                    mam -97 % KRZEMU ,CZYLI 97% BRAK
                                    • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.06.06, 22:41
                                      Tak prawdę mówiąc nie bardzo wiem o co chodzi z tym badaniem włosa i rożnymi
                                      typami D....
                                      Ale chyba mylicie się myśląc że Anry spowoduje wzrost krzemu w organizmie. Od
                                      tego są witaminy czy krzem w jakiejś zwykłej postaci. Anry to krzem aktywny i
                                      jego zadanie to oczyścić organizm z grzybów,wyleczyć z niektórych chorób i
                                      zaprowadzić ład w organizmie.
                                      Być może to ja się mylę, ale przeczytałam dużo o Anry i nigdzie nie było
                                      napisane,że krzem aktywny to "witamina", która poprawi stan włosa.
                                      • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.06.06, 10:19
                                        sorry wioszk nie zauwazylam minusa

                                      • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.06.06, 10:24
                                        annak wiemy ze nic nie ma mowy o wzroscie krzemu po wzieciu anry, to jest raczej
                                        takie porownywanie, np jest mozliwe ze osoby z grzybem maja zawsze braki krzemu.
                                        Czesto tak slysze od tych co maja candide, to cos oznacza......
                                        Warto wiec pomyslec o spozywaniu wiekszej ilosci krzemuw produktach, moze to cos pomoze troche(wcinajmy marchewke)smile)
                                        Przed czy po ilosc krzemu to tez w ramach ciekawostek, zbieznosci
                                        Pozdrawiam
                                        • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.06.06, 12:19
                                          Dzięki za wyjaśnienie. Wygląda na to,że mało wiem o chorobie candida.Muszę się
                                          podszkolić.
                                          • nastolat Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.06.06, 14:07
                                            Po jakim czasie od wzięcia pierwszej dawki ANRY poczuliście poprawę i w jakim stopniu, czy podczas kuracji ANRY można spozywać alkohol?
                                            • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.06.06, 14:36
                                              jestem 3,5 miesiaca po pierwszej dawce,wziełam juz druga i niestety nie ma
                                              poprawy
                                              • homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.06.06, 16:16
                                                u mnie po 2 dawkach anry tez poprawy nie widac.
                                                Ale poniewaz zaczelo byc ze mna gorzej po 1 dawce to najwidoczniej to anry
                                                dziala, tylko czasem nie daje poprawy a nasilenie....ciekawe czy bedzie w ogole
                                                poprawa. Ciekawe ktora dawka bedzie ta lecznicza...???
                                                Po pierwszej dace zlapalam ciag tych przeziebien i to trwa do dzis dnia a mamy
                                                koniec czerwca.
                                                W lutym bralam 2 dawke...i po niej nic nie zauwazylam...ani nasilen ani
                                                poprawy. Nic.Nawet jezyk sie nie zaczerwienil.
                                                Ale czekam cierpliwie. We wrzesniu postaram sie wziac 3 dawke.

                                                Zreszta cala rok przechorowalam, i do dzis chorobom konca nie widac. Trafia
                                                mnie. Caly czas wraca to samo - problemy z klatka piersiowa. Po wizycie u
                                                lekarza okazalo sie ze tchawica jest czyms zapchana, bo swiszczy...odksztuszam
                                                potezna ilosc flegmy....Wzielam teraz leki alergiczne,bo to zasugerowla lekarz
                                                i jakby troche przechodzi mi swiszczenie.
                                                Hmn...nie wiem juz czy to nasilenie po anry czy poprpstu alergia mi sie rzucila
                                                na tchawice.Ale poprawy nie ma.

                                              • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.06.06, 21:27
                                                Wiesz wioszk naprawde mi przykro ze u Ciebie nie widac poprawy.
                                                Powiem Ci jak bylo u mnie bo Twoja historia brzmi calkiem inaczej.
                                                Po wzieciu anry mialam pogorszenia gdzie myslalam ze znowu dostalam grzyba.
                                                Smarowalam sie clotrimazolem i zaczelo przechodzic.Ze wzgledu na to ze krem sam nie wystarczy na grzybice moglam sie przekonac ze nie bylo prawdziwej infekcji tylko pogorszenie.
                                                Minal jeden miesiac bez lekow, potem drugi i juz wtedy uznalam ze musialo zadzialac bo zawsze mialam infekcje co miesiac.

                                                Miwilas ze mialas w dodatku bakterie i paciorkowca, zmienia to z pewnoscia stan rzeczy.Ja nie moge sie kapac w zadnej wodzie i mozliwe ze jest to zwiazane z
                                                bakteria chlamydi ktora moge nosic i aktywuje sie w momencie wyplukania flory.
                                                Chce przez to powiedziec ze nie wiadomo wiec co Ci teraz jest!!!
                                                Nie uzylas clotrimazolum jak co podpowiadalam wiec rowniez nie mozna blizej
                                                poznac co sie z Toba dzieje.Sprobuj zrobic cos co powie Ci co teraz powoduje Twoje problemy.
                                                Jezeli uwazasz ze nie dziala to lecz infekcje tak jak zawsze leczylas, moze to tez pozwoli na wyjasnienie sytuacji.Nie czekaj juz dluzej tylko musisz przedsiewziasc jakies kroki.

                                                Narazie jestes jedna osoba(grzybica pochwy) o ktorej wiem, na ktora anry tak zle zadzialalo.Wez to tez pod uwage.
                                                Jezeli jest ktos jeszcze to prosze piszcie.
                                                • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.06.06, 21:45
                                                  Ja wiem co mijest robie sobie co 2 tygodnie wymazy . Wciaz to samo candida
                                                  ,paciorkowiec i gronkowiec
                                                  W czasie spokoju też były ale po kilka kolonii na płytce ,teraz sa to
                                                  niepoliczalne ilosci. Wypróbowałam ,że masc cynkowa łagodzi dolegliwosci
                                                  zewnetrzne.
                                                  • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.06.06, 22:53
                                                    Właśnie jestem po rozmowie z p. Tomczak.
                                                    Tym razem była to bardzo przyjemna rozmowa,rzeczowa ,konkretna. Wyjaśniłysmy
                                                    sobie powody poprzedniego niemiłego incydentu. Tak jak przeciez i ja wiedziałam
                                                    ,ma ona bez przerwy pacjentów,których przyjmuje sobiscie ,telefonicznie ,do tego
                                                    studiuje i czasami "wysiada" -normalna rzecz. Inna sprawa ,że my chorzy od lat
                                                    tez jestesmy upierdliwi ,niecierpliwi. Ale przeciez jak decydujemy sie na jakis
                                                    lek to potrzebujemy ,poprowadzenia w tej kuracji ,bo skad mamy czerpać informacje?
                                                  • homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 30.06.06, 07:01
                                                    wioszk, czyli, ze z Twoja pochwa jest coraz gorzej zamiast lepiej?
                                                    A czy stosujesz cos do uzytku codziennego zeby pochwe trzymac w ryzach?
                                                    Bo moja babka od jelit mowilami wielokrotnie, ze naswet jak bede leczyc jelita
                                                    to povchwa sama nie ozdrowieje..Trzeba ja rownolegle z jelitami leczyc tzn albo
                                                    7-dniowe plukanki na przemian z lactovaginalem , albo kwas borny albo same
                                                    probiotyki przez jakis czas, albo podmywanie sie w vagosanie, albo irygacje lub
                                                    podmywanie sie uryna.Sposobow jestwieel, ale pochwe trzeba caly czas czyms
                                                    podratowywac. Ja osobiscie nie jestem zwoolenniczka irygacjii, wiec jade na
                                                    kwasie bornym i probiotykach od prawie roku.
                                                    Moj mezczyzna mial jeszcze rok temu takie kropeczki na jego "malym"...a teraz
                                                    widze, ze zeszlo mu wszytsko...Ja tez czuje poprawe, bo nic mnie nie boli w
                                                    srodku a jedyna pozostalosc po grzybie na dole to swedzenie warg srom...ale
                                                    jest lepiej I to zasluga kwasu bornego.
                                                  • homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 30.06.06, 07:05
                                                    i wioszk, prosze cie -sprobuj lewatywe. Moze byc z woda z cytryna, albo z
                                                    citroseptem, albo z moczu, albo z rumianku.
                                                    Najsluteczniejsze sa z z uryny. jednak ja najczesciej robie z citroseptem a na
                                                    samym koncu idzie wlewka z probiotykami.
                                                    Sprobuj i napisz czy Twopja pochwa sie uspokoila, bo u mnie od razu
                                                    poprawa...tzn nie mam swedzenia nawet jak zjem cos co nie do konca sie zgadza z
                                                    naszym menu...Kurcze, zdarza mi sie czasem cos skubnac z zakazanej polki...bo
                                                    jak tu nie zjesc takiej paroweczki z kretchupem czasem albo skubnac chipsa z
                                                    kukurydzy...Oj, ale rzadko.
                                                  • homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 30.06.06, 07:08
                                                    napisz prosze wioszk czy cos ci pomaga!

                                                    I jeszcze jedno: czytalas o nosicielstwie paciorkowcow???
                                                    Sa ludzie, ktorzy nawet jak nie maja widocznych objawow choroby to zawsze im na
                                                    testach wychodzi dana bakteria w przeroscie.
                                                    I ciezko ja wytluc..Moze Ty tez tak masz...
                                                    Bo ja tez mialam paciorkowca, ale pojawial sie on zawsze wtedy kiedy grzybek
                                                    sie rozrastal a ja zarlam coiraz wiecej zlych rzeczy (to za dawnych czasow)
                                                    albo po dlugiej antybiotykoterapii bez oslony.
                                                  • grzes32 gdzie kupić? 04.07.06, 16:07
                                                    Gdzie pewnie można kupić anry, mam na myśli zakup przez internet?

                                                    pozdrawiam
    • magic_moon Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.07.06, 20:06
      Witam, 2 lata temu pojawil mi sie guz na lewym jadrze, zrezygnowalem z
      konwencjonalnego lekarza, nie idac nawet ani razu do niego. Moze czesc uzna to
      za pochopne (a moze wrecz samobojcze) postepowanie, ale zdecydowalem sie na
      zastosowanie srodkow alternatywnych. Zaczalem od Ecomeru, pozniej byl beta-
      glukan, obecnie terapia ziolowa (vilcacora i jeszcze 2 inne srodki rodem z
      peruwianskiej dzungli). Niestety guz rosnie i obecnie chore jadro razem z guzem
      nowotworowym w sumie ma objetosc 2x wieksza od jeszcze zdrowego prawego.
      Moje pytanie: czy jest szansa na ustapienie choroby po zazyciu ANRY? Nie prosze
      o porady w stylu: "Nie badz glupi, idz do lekarza". Chce jasnych odpowiedzi co
      sadzicie o tej sytuacji i efektach jakie moze przyniesc ANRY.
      Pozdrawiam, Krzysztof.
      • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.07.06, 20:47
        Jestes odważny, nie wiem czy wytrzymałabym taka presje . Tutaj dziewczyny piszą
        o pomocy ze strony Anry -ale raczej przy grzybicach. ja osobiscie jeszcze nie
        poznałam zdecydowanego działania preparatu ( 4 miesiace leczenia) ale wciąż mam
        nadzieje ,że tez bede mogła napisać ,że jest OK. zadzwon do pań zajmujacych sie
        leczeniem tym preparatem ;Wiesława Tomczak tel. (071) 39-68-190 (rano) tel.
        (071) 35-41-540 (po południu) kom. 0608-42-43-98. Marianna Imiolczyk tel. (032)
        47-34-542
        • magic_moon Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.07.06, 21:36
          Ok, dzieki za wszelka pomoc.
          • mel6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 05.07.06, 00:26
            Proponuje tez poczytac rozne artykuly na ten temat .www.onkolink-anry.pl/
            Koniecznie zadzwon do p.Tomczak .
            • daniel2109x Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 07.10.14, 01:25
              Ja polecam zamówić produkt również krzemionką ale lepszy produkt unikalny.
              Ten produkt to nowa era w żywieniu. Zawiera składnik nieżbedny dla kazego ( FGF ) , który znajduje sięw płodzie ludzkim i podczas karmienia piersią jeszcze dziecko je otrzymuje. DO 21 roku życia ono zanika i potem JEDYNYM źrodłem tego niezbędnego skladnika do prawidłowego funkcjonowania organizmu jest produkt - LAMININE, więcej o nim na stronie totalfreedom.pl/zdrowie
    • elpasz Re: książka "Jak w 90 dni pokonałem raka" 06.07.06, 11:17
      Znalazłam na innym forum, ze spisu treści tej e-książki wynika, że chodzi o
      ANRY, może kogoś z Was zainteresuje
      pokonaj-nowotwor.zlotemysli.pl/?c=spis_tresci&idEbook=158
      • annak.72 Re: książka "Jak w 90 dni pokonałem raka" 07.07.06, 10:38
        Ciekawy jest ten kawałek,który można ściągnąć. Zapowiada się interesująco.
        • misiaczekmoj Re: książka "Jak w 90 dni pokonałem raka" 07.07.06, 19:59
          annak czy moglabys nam przeslac ten fragmentjak jest dobrej wielkosci?
          staram sie nie rozdawac mojego adresu smile) w takich stronach..
          pozdrawiam
          • annak.72 Re: książka "Jak w 90 dni pokonałem raka" 07.07.06, 20:12
            ok. a co jest nie tak w takich stronach? Nie zauważyłam nic podejrzanego.
            • misiaczekmoj Re: książka "Jak w 90 dni pokonałem raka" 08.07.06, 21:30
              Niektore strony maja niespodzianki. Mozesz przeslac na gazety poczte?
              Mysle ze da rade z wielkoscia zalacznika.
              dzieki
              • annak.72 Re: książka "Jak w 90 dni pokonałem raka" 08.07.06, 22:20
                Wysłałam wczoraj i wg mnie poszło.Ale wyślę jeszcze raz.
                • misiaczekmoj Re: książka "Jak w 90 dni pokonałem raka" 09.07.06, 20:30
                  ----do mel6------

                  Czytalam ze test ciazowy wykrywa rowniez raka.Osoba z pozytywnym wynikiem albo jest w ciazy albo ma raka.U facetow rowna sie to tylko z rakiem oczywiscie.
                  W obu przypadkach tworzony jest hormon CDH ktory jest wykrywalny w moczu.
                  Wiadomo ze biopsja i operacja moga spowodowac rozsianie nowotwora wiec gdyby teoria z testem ciazowym byla prawdziwa mozna by oszczedzic swoje zdrowie.
                  Slyszalas o tym?
                  • mel6 Re: książka "Jak w 90 dni pokonałem raka" 17.07.06, 22:56
                    Zupelnie nie slyszalam o tym!Jestem zaskoczona . Niestety nie znam zadnego
                    faceta chorego na raka aby mu podsunac test ciazowy ... (hi hi)
                    Sama robilam kilka razy i powiem szczerze , ze nieraz mialam watpliwosci co do
                    wyniku .. a moze to tylko byla panika ,bo w owym czasie nie planowalam
                    dziecka .. Z kad znasz ta teorie ?
                    • misiaczekmoj Re: książka "Jak w 90 dni pokonałem raka" 18.07.06, 21:04
                      Jest taka grupa ludzi ktora zajmuje sie medycyna i podsuneli mi artykul o tym.Pozdrawiam

                      Moze cos w tym jest, warto zapamietac.A robilas test po zdiagnozowaniu guza czy wczesniej?
                      • balamutka Re: książka "Jak w 90 dni pokonałem raka" 18.07.06, 23:20
                        Po II dawce anry po kilku dniach znów pogorszenie sad
                        mam nadzieję że przejsciowe
                        • balamutka Re: książka "Jak w 90 dni pokonałem raka" 18.07.06, 23:35
                          Do wioszk:
                          wysłałam Ci odp na skrzynkę, sorki że tak późno, mam nadzieję że doszło.

                          Pozdrawiam
                          • misiaczekmoj Re: książka "Jak w 90 dni pokonałem raka" 19.07.06, 12:27
                            Balamutka a u Ciebie candida prz.pok tylko (az)?Jaka przerwa miedzy dawkami u Ciebie?
                            • sister_moon skrzyp 19.07.06, 13:22
                              Wzielam anry miesiac temu, czy moge pic skrzyp polny (wiadomo, ze jest bogaty w latwo przyswajalna krzemionke) np. co drugi dzien, czy lepiej nie? smile
                              • annak.72 Re: skrzyp 19.07.06, 15:14
                                Chyba lepiej nie zażywać tego co zawiera krzem. Nawet na ulotce z Anry było
                                napisane żeby nie pić soku z marchwi i buraków itp.bo zawiera krzem.Lepiej
                                skonsultuj zanim zaczniesz pić skrzyp.
                      • mel6 Re: książka "Jak w 90 dni pokonałem raka" 20.07.06, 00:14
                        Warto wiedziec takie rzeczy . RObilam test mniej wiecej w tym samym czasie co
                        wykryto guza ,lub troche wczesniej ..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka