Dodaj do ulubionych

Co sądzicie o preparacie ANRY?

    • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 19.07.06, 19:55
      pomeczyłam sie sporo ,ale od 2 tygodni jest SUPER!!!!!!
      • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 19.07.06, 20:13
        Powaznie wioszk?! Jak wspaniale jest to uslyszec smile)
        pozdrowionka i oby tak dalej
        • balamutka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 20.07.06, 00:27
          To gratulacje wioszk big_grin

          Ja wzięłam kilka dni temu II dawkę po 3 miesiącach. Pogrszenie trwa, ale się już zmniejsza.
      • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 20.07.06, 06:42
        Wreszcie doczekałaś się, bardzo się cieszę-gratuluję
        • sister_moon Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 20.07.06, 10:45
          dolaczam sie do gratulacji i cieeze sie razem z Toba smile) ja tez wiedze pozytywne efekty po anry smile
          • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 20.07.06, 11:50

            Do Elpasz.(w nawiązaniu do e-mail)

            Chyba jestes czarodziejką albo wróżką - napisałaś mi,że z czasem pozbędę
            alergii. 7 dni temu skonczyły się tabletki od alergii i nie poszłam do lekarza
            po receptę - nie miałam czasu. Czuję się super-oczy nie swędzą, łzy nie płyną,
            nie mam kataru. Deszczu u nas nie było od miesiąca i pyłki na pewno krążą w
            powietrzu. Mam nadzieję że to nie jest chwilowe.
            Ale mam problem. Anry wzięłam 3 mies. temu i wydaje mi się że jestem w
            ciąży!!!!!!!! Dzisiaj mam kupić test.Nie planowałam tego - wogóle nie wiem jak
            to możliwe. Chciałam najpierw oczyścić organizm a potem myśleć o dziecku. czy w
            tej sytuacji nie zaszkodzi to dziecku?

            Nie mogłam dzisiaj wogóle spać. Tragedia!!!

            Pozdrawiam
            • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 20.07.06, 23:05
              Bardzo się cieszę, że pozbyłaś się alergii. Jest to potwierdzenie tego co
              słyszałam, że ANRY lecz też alergie.
              U Ciebie była alergia na pyłki u mojej suni pokarmowa.
              Zauważyłam już rok temu, że zmniejszyła się u niej liczba alergenów (robiłam
              testy)a było ich sporo. A od maja je wszystko (i to codziennie) na co była
              kiedyś uczulona i jest OK.

              ANRY można też brać w ciąży więc czym się niepokoisz, że bierzesz za krótko i
              jeszcze nie oczyściłaś wystarczająco swojego organizmu?
              To jest zalecenie p. Imiolczyk:
              "przed zajściem w ciąże zażyc dwie dawki ANRY w odstępie trzech miesięcy"
              to jakby Twoja sytuacja prawda?
              Tu jest cała jej wypowiedź:
              www.calivita.abc24.pl/default.asp?menu=7&id_tematu=2155&id_grupy=1933
              • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 20.07.06, 23:21
                Czytałam ten tekst. Ale to dotyczy chyba kobiet,które chcą zajść w ciążę. Ja
                jeszcze nie planowałam-najpierw chciałam oczyścić organizm i wzięłam dopiero
                pierwszą dawkę. Gdzieś czytałam czy słyszałam że Anry wnika w strukturę genu i
                go poprawia. I to mnie właśnie martwi-niech sobie wnika do woli w trakcie
                leczenia, kiedy nie ma ciąży. Ale ja jeszcze za krótko się "oczyszczałam".
                Dopiero jutro kupię test ciążowy. Wtedy będę już wiedziała na czym stoję. Może
                panikuję, ale pewne znaki na niebie i ziemi świadczą że jednak powiększy się
                rodzina.
                • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 21.07.06, 06:47
                  Gdybyś (o ile jesteś w ciąży) wzięła teraz -czyli po 3 miesiącach od poprzedniej
                  dawki to byłoby tak jak ona tam zaleca, czyż nie?
                  O wnikaniu w strukturę genu nie wypowiadam się, nie wiem- może spytać u źródła?
                  Napisz jak zrobisz test
                  pozdr
                  • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 21.07.06, 16:13
                    Zrobiłam test - wynik negatywny. I dobrze. Mogę dalej "oczyszczać się".
                    Grunt,że pozbyłam się alergii.

                    Pozdrawiam.
                    • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 21.07.06, 16:42
                      Tak wspomnieliscie o alergiach i mi sie przypomniala moja alergia na slonce.
                      Mialam chyba z osiemnascie lat jak wyskoczyla i objawiala sie w formie plam czerwonych na opalonym miejscu zwlaszcza na nogach.
                      Wygladalo smiesznie jakbym byla w ciapki smile).
                      Musze powiedziec ze to sie w wiekszosci zredukowalo, juz nie jest jak mocne jak kiedys.
                      Te anry mnie zadziwia po dzis dzien, ciekawe co z tego forum jeszcze ktos wyleczy?
                      Pozdrawiam
                      • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.07.06, 23:08
                        Misiaczekmoj pyta co jeszcze ANRY wyleczy na tym forum no to napiszę o sobie.

                        Ja niedawno miałam spore problemy z kręgosłupem. Każdy nawet najmniejszy,
                        nieodpowiedni ruch sprawiał mi ogromny ból. Miałam cichą nadzieję, że to po
                        ANRY bo takie dolegliwości miałam już kilka lat wcześniej.
                        Znajomi śmieją się ze mnie, że wszędzie widzę tylko zbawienny wpływ ANRY.
                        Ale ....okazało się, że miałam rację (p. Tomczak potwierdziła, że tak jest).
                        Jakoś to przetrwałam, tylko z pomocą homeo.
                        Z kolei kilka miesięcy temu porządnie bolała mnie ręka w łokciu, trwało to ze 2
                        miesiące a potem nagle samo przeszło z dnia na dzień. Wtedy myślałam, że to od
                        dźwigania mojej 17-kg suczki. A teraz przypuszczam, że to ANRY powoli reperuje
                        mój kręgosłup. Bo Broszkę nadal czasem muszę podnieść a ból nie wraca.

                        Do tej pory tylko słyszałam ,że ANRY leczy wszelkie zwyrodnienia a teraz już to
                        wiem po sobie.
                        • balamutka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.07.06, 08:54
                          To bardzo ciekawe co piszesz, bo mnie zaczęła boleć ręka w nadgarstku. Też trwa to już długo, mam nadzieję że przejdzie. Do tego wyskoczył mi dziwny pęcherz pod piersią. Dzisiaj idę do lekarza żeby to obejrzał, boję się czy to jakaś pęcherzyca czy co, czy to po anry mi coś wyrzuca, sama już nie wiem.
                          • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.07.06, 09:38
                            a ja walcze teraz naturalnie z krtania. W przeszłosci miałam co chroniczne
                            zapalenia krtani z bezgłosem ,ale to było ponad 20 lat temu. W tej chwili
                            wróciło ,ale nie tak ostro jak kiedys . Może to anry...
                            • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.07.06, 10:32
                              Ja od co najmniej 5 lat miałam jakiś dziwny problem ze skórą.Dermatolog nie
                              potrafił nic doradzić: miałam dosyć szorstką skórę rąk i np. przy obieraniu
                              ziemniaków, po pracy w ogródku,myciu okien czy jakimś innym nawet lekko
                              brudzącym zajęciu nie mogłam niczym domyć - jak w linie papilarne dostała się
                              ziemia czy zwykły kurz, to mydło,szczoteczka i pumeks nie dawały rady.Po
                              ziemniakach(zwłaszcza młodych) miałam straszne przebarwienia i w końcu córka
                              nauczyła się obierać ziemniaki i mi pomagała. Od jakiegoś czasu zauważyłam,że
                              nie brudzą mi się tak ręce i bez problemu umyję samym mydłem. Niby to nie był
                              wielki problem ale jak kiedyś chodziłam do pracy,to musiałam codziennie dobrze
                              się napracować,aby doprowadzić ręce do normalnego wyglądu. Teraz to
                              przeszło,ręce są w miarę gładkie i jestem bardzo szczęśliwa. Tak myślę że to
                              wpływ Anry, bo przez tyle lat używałam i najdroższych kremów,maści żeby
                              zmiękczyć skórę na rękach.

                              Również co jakiś czas odczuwam ból migdałków i gardła, ale to trwa 1-2 dni i
                              przechodzi samo(niczym sie nie doleczam)- kiedyś dosyć cząsto chorowałam na
                              gardło.Już nie zwracam na to uwagi.

                              Od kilkunastu lat męczyły mnie silne migreny(średni 1- 2 razy w miesiącu) na
                              które żaden lek przeciwbólowy nie pomagał - po wzięciu jakiejkolwiek tabletki
                              natychmiast wymiotowałam.Jedynie aspiryna czasami obniżała ból głowy. Ostatnio
                              (już po wzięciu Anry) miałam 2 migreny, z czego jaedna była tak silna,że
                              przez 3 dni źle się czułam, a druga dużo słabsza i przeszła po kilku godzinach-
                              co wcześniej nigdy się nie zdażało.Wcześniej dopiero na drugi dzień po migrenie
                              mogłam jako-tako funkcjonować.
                              • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.07.06, 09:04
                                Wysłałam przed przeczytaniem poprzedni post i nie dopisałam,że ostatnią migrenę
                                miałam jakieś niecałe 2 miesiące temu(a okazji stresujących miałam ostatnio
                                dużo) i powinnam wg mojej statystyki mieć ich ok.3-4 przez ten czas. Mam
                                nadzieję , że pozbyłam się również migreny.

                                Poczekam jeszcze i zobaczę czy znikną plamy na twarzy(chociaż to może potrwać
                                znacznie dłużej), z którymi walczyłam 11 lat i teraz dałam już sobie spokój.
                                • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.07.06, 09:49
                                  Annak
                                  Bardzo ciekawe to co piszesz o rękach, ja też całe lata miałam problem z
                                  domyciem rąk po pracach w ogródku, domowych.
                                  Rzeczywiście ten problem też już u mnie nie istnieje, palce nie łapią tak brudu
                                  jak kiedyś a nawet jeśli to łatwo je umyć. Dopiero Ty zwróciłaś na to moją
                                  uwagę-czyżby i tu ANRY?

                                  Od pewnego czasu mam też gładką, jasną skorę na łokciach (kiedyś szorstka i
                                  ciemna). Ale ja to łączyłam z moją dietą z dużą zawartością tłuszczu bo wiem, że
                                  wtedy poprawia się stan skóry. Ale po Twojej wypowiedzi myślę, że to może też i
                                  po ANRY.
                                  Na diecie optymalnej jestem od jesieni 2003 a na ANRY od stycznia 2005-przyznam,
                                  że nie pamiętam kiedy poprawił się stan mojej skóry.
                                  • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.07.06, 11:06
                                    Dieta optymalna + Anry na pewno przyspiesza proces leczenia różnych schorzeń i
                                    dolegliwości.

                                    Ja natomiast nigdy nie stosowałam diety optymalnej z tego powodu,iż lubiłam
                                    słodycze i ciasta, a może z lenistwa,gdyż prościej zrobić kanapkę niż
                                    przyrządzać posiłki z małą ilością węglowodanów,tym bardziej że nie lubię
                                    gotować.
                                    Ale od pewnego czasu zauważyłam,że unikam słodyczy-ciasta piekę bardzo rzadko i
                                    czasami nawet ich nie spróbuję.Z dawnych nawyków zostało mi tylko słodzenie
                                    herbaty i jedzenia pieczywa. Wcześniej łączyłam to z chorobą mamy-bo
                                    wiadomo :"rak lubi węglowodany"i dlatego starałam się ich unikać, ale teraz nie
                                    wydaje mi się to możliwe- słodycze mi nie smakują. Może jestem Anry-maniaczką
                                    i wszystko już podciągam pod Anry? smile)))

                                    • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.07.06, 12:13
                                      To jest już nas 2 ANRY-maniaczki
                                      A może to tak, że grzyb już nie pragnie słodyczy bo żadnego grzyba już u Ciebie
                                      nie ma.
                                      Ja nie mam porównania bo jak pisałam wcześniej byłam na DO.
                                  • basiasiama Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.08.06, 15:39
                                    ja nie bylam nigdy na diecie optymalnej i nie pilam ANRY, a tez zauwazylam, ze
                                    bardzo poprawil mi sie stan skory, jest bardzo gladka i znikaja mi stopniowo
                                    rozne plamki, co szczegolnie widac na lokciach i stopach (zadnych chropowatosci
                                    teraz). od ponad roku pije MO i stosuje zalecenia Dr.Janusa jesli chodzi o
                                    diete, czyli jem baardzo umiarkowane ilosci miesa, ale duzo ryb, orzechow,
                                    oliwy z oliwek, i siemie lniane, no i warzyw.
                            • bardocz Re: Co sądzicie - do wioszk i do elpasz 25.07.06, 19:27
                              Zajrzyjcie do skrzynki - odpisałam.
                              Teraz tak czytam Wasze posty i myślę, że może i mnie skóra się wygładziła. W
                              moim organizmie jest wiele do naprawiania, więc z nową nadzieją wezmę trzecią dawkę.
                              Przeczytajcie też na forum wątek o owocach, bo to ważne.
                              Wioszk - ja z krtania tez mam coraz mniejsze problemy - biorę anry, piję MO,
                              suplementuję i oczywiście staram się trzymać dietę niskowęglowodanową (wywodzę
                              się z DO). Może u Ciebie wystąpiła już tzw. postać poronna choroby krtani...
                              • misiaczekmoj Re: Co sądzicie - do wioszk i do elpasz 27.07.06, 14:51
                                Tak ogolnie patrzac to najwiecej sukcesow to dzieje sie w sekcji Anry.
                                Sumujac to wszystkie oswiadczenia wynika ze jakby nie bylo ANRY z pewnoscia
                                dziala i nawet wyskorobanie kaski z kieszeni przyniesie z pewnoscia dobre
                                rezultaty.
                                Jak milo czytac nawet najblachsze oswiadczenie smile)
                                • annak.72 Re: Co sądzicie - do wioszk i do elpasz 27.07.06, 18:40
                                  Nie mam wątpliwości- Anry działa. Ale trzeba trochę czasu, aby było widać
                                  rezultaty. Interesuje mnie jak Anry działa na dzieci - wcześniej było coś
                                  chyba pisane na ten temat, ale minęło kilka miesięcy i dobrze byłoby, gdyby
                                  mamy napisały jakie widzą teraz efekty z perspektywy kilku miesięcy.

                                  Planuję podać Anry również dzieciom, tylko czekam aż znajomy homeopata wróci z
                                  wakacji.

                                  Piszcie mamy - wszystko jest ważne,nawet jeśli wydaje się to mało ważne.
    • elpasz Re: cd o moich zwierzakach 03.08.06, 10:52
      Donoszę co u nich po kolejnych badaniach:
      Obie suczki mają niezłe wyniki krwi i moczu. Jeszcze coś się dolecza w ich
      organizmach bo u obu jeszcze leukocyty są ciut wyższe niż norma, poza tym jest OK.

      U kotki leukocyty znowu bardzo spadły, bardzo nas to zmartwiło, ale wyjaśniło
      się, że tak może być-takie wahania góra-dół w czasie brania ANRY. Ważne, że
      kotka ma się dobrze.

      • misiaczekmoj Re: morze 05.08.06, 11:51
        Pare tygodni temu kapalam sie w morzu i dopiero chyba teraz wyzdrowialam z infekcji.
        Wlasciwie nie wiem co mi sie doklanie dzialo,leki przeciwgrzybicze nie dziaialy za bardzo, przerzucilam sie na antybakteryjne i nie powiem ze z sukcesem.
        Caly czas cos bylo nie tak, jakies dziwne odczucia tam na dole.
        Wzielam wiec szosta dawke anry- ale pedze z tymi dawkami hihihihi
        Pomyslalam ze bede sie czuc lepiej z zabezpieczeniem jakie daje anry.
        No i jakos problem zniknal, zobaczymy jak bedzie dalej.
        Dalej potwierdzam rowniez ze moje okresy nie sa juz tak bolace jak kiedys i nie krwawiace jak kiedys.
        pozdrowka
        • wioszk Re: morze 05.08.06, 15:19
          Moje "doły" od 7 lipca czuja sie swietnie. Zapalenie krtani przeszło ,ale kaszel
          i odchrzakiwanie nadal mnie meczy. Przyznam sie ,że dietę troche poluzowałam np
          jem mój ulubiony miód na sniadanie ..i jest dobrze....a przedtem trzymałam diete
          dużo bardziej rygorystycznie i było źle...Dziwne...
        • magnumator Re: morze 27.09.06, 23:23
          Są osoby, które narzekają, że po anry mają pogorszenie na tle infekcyjnym, ale
          ile z nich próbuje w tym momencie skorzystać z zappera (to koszt połowy dawki
          anry i to urządzeni może służyć wiele lat)?

          Skoro skutecznie anry zniszczy grzyby, to usuwając się w cień i będąc pożywką
          (jako martwe odpady) dla bakterii, resztki grzybów mogą prowadzić do ich
          chwilowego namnażania (infekcja), dopiero układ odpornościowy musi postarać
          zwalczyć ten nadmiar bakterii (ew. wirusów). Oczywiście wszystko nie jest tak
          proste, jak napisałem, nakładać się może na to alergia, wtedy układ
          odpornościowy ma spory problem. Myślę, że zapper powinien przyspieszać proces
          zdrowienia, a MO Słoneckiego po jakimś czasie powinna zadziałać na zanik
          alergii. Anry jest dobry na wiele spraw, ale to tylko lek wspomagający układ
          odpornościowy, więc moim zdaniem nie koliduje z MO (no może tylko w przypadku
          raka). A ci, którym nie pomógł powinni dalej szukać czegoś, co potrafi
          właśniwie "rozbujać" układ odpornościowy, aby zaczął sobie radzić z
          codzennością, a czy będzie to B.S.M, czy jakieś inne Noni, to już zależy od
          konkretnego przypadku (mnie dużo dało BRT, zero przeziębień i stanów zapalnych
          gardła). Potem anry (lub samo MO) powinno być głównym elementem profilaktycznym
          naszego zdrowia.
    • misiaczekmoj Gregorianko 11.08.06, 18:05
      zobacz na poczte z "gazety"
      • balamutka Re: Gregorianko 12.08.06, 10:57
        moje pogorszenie nadal trwa.... sad
        • sylwek01 Re: Gregorianko 27.08.06, 13:57
          witam wszystkich!
          Dawno mnie tu nie było,ale cały czas śledze ten wątek i widzę,że w dalszym
          ciągu bardzo zachwalacie anry. Właśnie dzisiaj wzięłam 2 dawkę po ok 4
          miesiącach od poprzedniej. Po wzięciu pierwszej odstawiłam MO na jakieś dwa
          miesiące i bardzo tego żąłowałam bo większość problemów wróciła np. znowu
          bardzo mi się rozdwajają paznokcie miałam problemy z jelitami. Największe
          nadzieje wiązałam z tym że dzięki anry może wreszcie pozbędę sie grzybicy
          pochwy ale rzadnych pozytywnych zmian nie zauważyłam a wrecz przeciwnie,
          infekcje się zaostrzyły. Dlatego wróciłam z powrotem do mikstury i na dzień
          dzisiejszy jest już ok. np. wystarczy że 2 razy w tygodniu zaaplikuje sobie
          tampon z alocitem i mam spokój tam na dole.Ale wasze posty zachęciły mnie żebym
          jeszcze raz spróbowała anry, zobaczymy co z tego wyjdzie...
          • balamutka Re: Gregorianko 27.08.06, 22:22
            u mnie ostatnio trochę lepiej...
    • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.08.06, 07:43
      U mnie w dalszym ciągy super
      • fbeye Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.08.06, 17:06
        wioszk, a co ci pomoglo????????
        • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.08.06, 20:01
          Nie wiem : 15 marca I anry ,potem 15 czerwca II anry,od 5 czerwca codzienna
          intensywna refleksoterapia stóp.ok 5-7 lipca nagle zrobiło sie super i tak trwa
          do dzisiaj. W miedzyczasie doszłam do wniosku ,że tak rygorystyczna dieta nie
          działa wiec ja poluzowałam i... nie pogorszyło sie wcale. Jest super , jestem
          szcześliwa.... Co zadziałało nie wiem . Tylko te 2 terapie stosowałam i stosuje
          nadal . odstawiłam wszystkie drogie specyfiki i suplementy. 7 lat choroby
          opróżniło moja kieszeń bardziej niz do dna, niestety specyfiki naturalne sa
          jeszcze droższe niż te chemiczne ,chociaz wiele sie pisze ,że to mafia
          farmaceutyczno-lekarska doi nas z pieniedzy. Nie wiem co o tym sądzic sama
          jestem zaskoczona.Próbowałam wszystkich preparatów ,októrych tutaj sie pisze na
          forum. Nie twierdze ,że to juz konie choroby ,może wróci,ale 15 września biorę
          II anry, zakupiłam sandały lecznicze do masażu więc trochę skraca mi sie czas
          masażu ręcznego,który zreszta robię teraz już tylko 2-3 x w tygodniu. Teraz
          dołaczyłam jeszcze refleksoterapie punktów na meridianach. Mój portfel też
          odczuł zmianę terapi na plus. Wszystkim serdecznie życzę powrotu do zdrowia
          • fbeye Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.08.06, 20:19
            czyli chyba refleksoterapia stop...
            bo nagle po tym ztrobilo sie dobrze.

            a o co chodzi z ta reflrksoterapia ?
            Masaz tych punktow w stopach?
            • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.08.06, 05:53
              ja masuje całe stopy . po kolei wszystkie układy. zajmuje mi to ok 1-1,5
              godz.ale zauwaz ze anry nie działa natychmiast wiec i po II dawce mogło nałożyć
              się też działanie anry
            • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.08.06, 05:55
              na początku wiele punktów było bolesnych w tym i receptory "babskich spraw".
              dzisiaj ta nadwrażliwość minęła.
              • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 30.08.06, 17:07
                hello
                Nie bylo mnie troche czasu ale jak ostatnio nadal wolna jestem od Candidy juz
                rok.Problemy z kapaniem sa ale mysle sobie ze to przejdzie wkoncu tez.
                pozdrawiam wszystkich
                • balamutka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 30.08.06, 23:41
                  Wreszcie spora poprawa big_grin
                  Jeszcze nie jest całkiem dobrze, ale duuuuużo lepiej big_grin
                  • nastolat Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.09.06, 15:03
                    Czesc!
                    Wczoraj to jest 1 wrzesien 2006, wzialem dawke anry.
                    Popilem sokiem,chyba mozna?

                    Moje pytania:
                    -czy moge brac:Nopalin(w skladzie ma substancje przeciwzbrylajaca - amorficzny
                    dwutlenek krzemu!)
                    -czy moge brac Citrosept
                    - czy moge brac Power Mins(nie ma w skadzie krzemu zadnego)

                    Mam nadzieje ze to pomozesmilea wierze ze pomoze.A wam po jakim czasie sie
                    poprawilo?

                    pozdowienia z zielonej wyspysmile
                    N.
                    • fbeye Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.09.06, 17:27
                      raczej niczym nie popija sie ANRY, a nawet wskazana jest 2 -godzinna przerwa w
                      jedzeniu i piciu po zazyciu tego na pusty zoladek.
                      • fbeye Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.09.06, 17:29
                        ale mi 2 dawki anry nie pomogly, wiec chyba nie ma roznivcy czy pijesz cos czy
                        nie, bo jak ma pomoc to pomoze a jak nie to nie.
                        Pozdrawiam.
                        I zycze zeby chociaz Tobie pomoglo.
                        • balamutka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.09.06, 17:34
                          nastolat, tego typu pytania kieruj do źródła, bo te panie najlepiej wiedzą co można a co nie i w jakim przypadku.

                          a co do poprawy, to mi się najpierw bardzo pogarsza po anry, a potem bardzo polepsza tongue_out

                          jestem po 2 dawkach
                          • fbeye Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 03.09.06, 00:14
                            balamutka, ale gdzie i co ci sie polepszylo???
                            Bo ja tez po 2 dawkach i owszem bylo pogorszenie ale zadnej poprawi nie
                            uwidzialy oczy moje.
                            Moge powiedziec,ze odpornosc od kilku dobrych miesiecy (konkretnie 10) mam
                            strasznie zla, mimo, ze na krotko przed spadkiem odpornosci wzielam dwie
                            butelki anry. Nie wyglada mi to na nasilenie po anry bo nasilenia trwaja do
                            kilku tygodni.Poprawy zero. Owszem czulam sie psychicznie bosko przez jakis
                            czas po anry, ale bylo minelo i cisza.
                            • balamutka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 03.09.06, 13:27
                              po pierwszej dawce anry przez ponad 4 tygodnie było strasznie, potem się poprawiło, po drugiej dawce anry znów ponad 4 tygodnie tragedia, a teraz ustąpiło mi 80% dolegliwości - czyli: bóle głowy mam już tylko w okolicach okresu, wcześniej miałam kilka razy w tygodniu; wzdęcia i gazy się baaardzo zmniejszyły o jakieś 90%, bóle gardła - teraz jak mnie zaboli gardło to nie muszę nic brać bo po 2 dniach samo przechodzi, a wcześniej miałam potworne bóle i zapalenia gardła trwajace po 10 dni, potem tydzień przerwy i znów to samo i tak w kółko, nic na to nie pomagało. Homeopatia pomogła mi na nadżerkę, nie wiem co z grzybicą pochwy bo musiałabym wreszcie ponownie się wybrać do ginka.Ogólnie rzecz biorąc mój stan się wreszcie poprawił w znaczącym stopniu. I wszystko wskazuje że to anry + probiotyki + dieta + wit C + czosnek. Wcześniej brałam chyba wszystko co możliwe, wydalam kilka tysięcy złotych na leki i nic, poprawa może 10%, byłam już załamana i zrezygnowana.

                              15 październik - 3 dawka anry i już się nie mogę doczekać big_grin
                              • nastolat Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 03.09.06, 23:45
                                a moze to wszytko bujda???sad

                                żeby w 100% sprawdzić skutecznosc anry trzebaby wziac samo anry, bez zadnych
                                suplementów itd.,a chyba takiej osoby nie ma,która wzieła samo anry i czekała na
                                efekt.Może główna zaleta brania anry to stosowanie diety i branie
                                suplementów,moze skuteczność anry to nic innego jak efekt placebo?

                                balamtka o skad wiesz,że to anry zadziałało,moze to tylko twoja
                                wyobraźnia?Widziałaś moze film "otwórz oczy" lub "vanila sky"?heh,moze
                                stwierdzisz ze za dużo fimów ogladam.Żeby nie było nie sugeruje że anry to
                                oszustwo,bo sam wziąłem i czekam na jakis efekt,ale taką opcje chyba trzeba
                                wziac pod uwagę, niestety.Hm,a zdrugiej strony "wiara czyni cuda"co niesmile
                                • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.09.06, 08:20
                                  Owszem, są takie osoby, które biorą wyłącznie ANRY, może rzeczywiście nie na tym
                                  forum.
                                  Ja i moja rodzina -bierzemy wyłącznie ANRY już prawie od 2 lat.
                                  Tak samo długo dostają moje zwierzęta a u nich raczej trudno o sugestię-zajrzyj
                                  do moich postów, pisałam już od tym sporo.
                                  • buuubi Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.09.06, 08:42
                                    Równie trudno zbadać to czy im wyszło na dobre.
                                    • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.09.06, 09:53
                                      Masz rację, ale miałam na myśli to co sama obserwowałam tzn występowanie tych
                                      samych chorób po ANRY co kilka lat wcześniej, tylko o mniejszym nasileniu.
                                      Np grzybicze zapalenie ucha na które chorowała jedna z moich suczek kilka razy
                                      wystąpiło po ANRY i w ciągu klku dni ustąpiło bez jakiegokolwiek leczenia.
                                      • balamutka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.09.06, 11:16
                                        nastolat

                                        nie mogę w 100% powiedzieć ze to dzięki anry lub tylko i wyłacznie dzięki anry, ale ja zaczęłam leczenie 1 listopada 2005, przez 6 miesięcy poprawiło mi się może 10% a brałam najróżniejsze rzeczy, tanie i bardzo drogie wydając kolosalne sumy pieniędzy.Do tego bardzo rygorystyczna dieta.
                                        Potem 13 kwietnia wzięłam pierwszą dawkę anry i było tragicznie. Dodam że wtedy zrezygnowałam z wielu suplementów zostawiając tylko trzon leczenia czyli dietę, probiotyki, czosnek,selen, cynk. I o dziwo po 4 tygodniach tragedii polepszyło się znacznie, mimo że zaczęłąm brać mniej suplementów. Po 3 miesiacach 2 dawka anry i znów tragedia przez ponad 4 tygodnie. Paradoksalnie jeszcze bardziej zmniejszyłam ilość suplementów bo mój portfel już nie wyrabia. Więc jak to wytłumaczyć że teraz jest o niebo lepiej mimo znacznie mniejszej liczby suplementów i wprowadzenia do diety chleba i nabiału? Przeszłomi 80% obajwów mimo poluzowania diety i minimalizacji leczenia.
                                        Niedawno zaczęłam brać 1000mg wit C dziennie i widać że mi to służy.
                                        Dzisiaj moje leczenia wygląda tak:
                                        -dieta to zero cukru, warzywa, mięso, jajka, nabiał, chleb razowy, itd
                                        - suplementy: probiotyki, wit C 1000mg, mg, wit A+E, chrom, jak mi się przypomni to czosnek, selen i cynk
                                        - anry co 3 miesiące

                                        A gdyby porównać co brałam przed anry to zajęłoby pół strony, kilka tysięcy złotych wydałam na marne.

                                        Sam więc przeanalizuj czy anry coś u mnie zadziałało czy nie.
                                        • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.09.06, 12:22
                                          Balamutko
                                          czy wit C 1000mg to z Calivity i jakiej firmy bierzesz selen i cynk
                                          • balamutka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.09.06, 16:04
                                            Wit C 1000 kupiłam z Calivity, ale nie ze strony anry bo tam mają drożej, tylko ze strony calivity, spora różnica bo około 20 zł.
                                            Selen i cynk kupuję z Walmarku jakoże są polecane przez dr Janusa.
                                            • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 05.09.06, 06:50
                                              dzięki
                                              • nastolat Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 05.09.06, 15:17
                                                a masz selen na drożdzach?masz w składzie drożdże selenowe, i to mi chyba szodziuncertain
                                                • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.09.06, 16:06
                                                  Nastolat ja nie bralam nic oprocz Anry i mi pomoglo gdy po szesciu latach
                                                  innych specyfikow odchodzilam od zmyslow.A dolegliwosc mialam bardzo
                                                  nieprzyjemna a leki przestaly dzialac.
                                                  Kazdy z wyleczonych zna swoja sytuacje, jak beznadziejnie trwala terapia i
                                                  potrafi oszacowac mozliwosc wyzdrowienia.U mnie graniczyla z cudem.Nie bede
                                                  opisywac stanu psychicznego.
                                                  I tak o to ten kto wzial moze powiedziec cos na ten temat i tym jeszcze
                                                  nieprobujacym moze jedynie opowiedziec swoja historie.
                                                  Rzecz w tym zeby rowniez sluchac najmniejsze wydarzenia bo one w polaczeniu
                                                  daja dosc niezla sume pozytywnych wynikow.
                                                  Jak Anry zadzialalo jak placebo to zastanow sie dlaczego przez lata choroby nic
                                                  nigdy tak nie zadzialalo?Czlowiek przeciez wierzy w lekarzy i w rozwiazania
                                                  jakie sie pojawiaja w zyciu.A tak wogole to ja nie wierzylam w 100 procentach ,
                                                  mialam watpliwosci i nawet po kilku dniach myslalam ze nic Anry nie zadzialalo
                                                  a okazalo sie ze to pogoreeznie tylko.
                                                  Ale na ten temat to ja juz trabie chyba za dlugo.
                                                  Najlepiej poprostu sprobowac albo szukac innych rozwiazan, ale nie zwalajac
                                                  wyzdrowienia na placebo.
                                                  Sorry tak tylko dorwalam kompa i chyba sie rospisalam.
                                                  Zycze Ci powodzenia
                                                  • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.09.06, 21:05
                                                    Dołączam się do wypowiedzi poprzedniczek broniących anry.za tydzień biorę III
                                                    dawkę . Lecze sie od 7 lat, wydałam fortune na specyfiki a wcześniej leki. Teraz
                                                    odstawiłam wszystko,bo juz nie mam kasy. nawet dietę poluzowałam w stosunku do 3
                                                    wcześniejszych lat i... jest wspaniale. dziwne ,prawda.... Ja niestety nie
                                                    wierzyłam w anry ,pogorszenie przechodziłam koszmarnie. A jednak pomogło . Więc
                                                    to nie placebo...tylko fakt.Ja dołożyłam jeszcze intensywna refleksoterapie
                                                    stóp.Nawt probiotyków nie biore a w wymazie piękne laktobacillusy. Wczesniej
                                                    jadłam je 3 x dziennie zakładałam na noc lactovaginal a po południu w rozmazie
                                                    nie było wcale lactobacillusów tylko ziarniaki ,przypuszczalnie paciorkowiec i
                                                    gronkowiec. kto chce niech wierzy i próbuje tego najtańszego znanego mi leku,kto
                                                    nie chce niech sie męczy dalej i wydaje kasę na drogie specyfiki.
                                                  • homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 07.09.06, 06:29
                                                    dziewczyny, moze ja tez powinnam sprobowac once more tego anry???
                                                    Jakos datad tez nie zauwazylam specjalnej poprawy po poprzedbnich dawkach.
                                                    Najbardziej zalezalo mi na pochwie ale nic sie nie polepszylo.
                                                    Moze ja potrzebuje wiecej dawek?
                                                  • balamutka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 08.09.06, 09:30
                                                    ja nie chcę nikogo namawiać ani przekonywać, sama podchodziłam do tego baardzo sceptycznie, nie raz po wzięciu anry marudziłam że nic nie daje,a potem następowała poprawa. Piszę tutaj tylko o swoich doświadczeniach z leczeniem, może to komuś coś pomoże big_grin
                                                  • wonalim Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 08.09.06, 13:22
                                                    Zamówiłam Anry, zaryzykuje i wezmę. Męczę się z ty swiństwem 7 lat. Najwyrzej
                                                    znowu strace stówkę. Homeopatycznie wyleczyłam kurzajki , raz kaszel. Niestety
                                                    mojej p. nie wyleczyłam. Diety nie dam rady ścisle przestrzegac. Uwielbiam
                                                    owoce. Bez słodyczy , chleba, ziemniaków moge życ, ale nie bez owoców.
                                                    Beznadziejnie jest tez nie wypić czasami na imprezie jednego kieiszka. Czuję
                                                    sie jak dziwoląg , kiedy wszystkiego odmawiam. Piję miksturke Słoneckiego.
                                                    Chyba nie będę przerywać. Na bierząco będę pisac o efektach lub ich braku.
                                                  • sister_moon Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 08.09.06, 14:57
                                                    Ja jestem 2,5 miesiaca po I dawce, co prawda w "dolach" rewelacji nie ma (pogorszylo sie teraz znacznie) ale nie mam co narzekac, bo jest o wiele lepiej niz bylo przed Anry. Jestem alergikiem i co mnie zaskoczylo najbardziej to to, ze na poczatku lipca wszystkie objawy alergii: zatkany i cieknacy nos, swedzace i piekace oczy, swedzaca skora i uszy w srodku po prostu ustapily. Po scieraniu kurzow juz nie mam atakow wielokrotnego kichania, a gdy zmywam makijaz z oczu juz mnie nie pieka i nie swedza. Nie wzielam w tym roku zadnego lekarstwa na alergie smile No ale ostateczne potwierdzenie nastapi w przyszlym roku, gdy zacznie sie sezon. W ogole nie boli mnie glowa, wczesniej zdarzalo sie pare razy w miesiacu. Bola mnie za to czasem zatoki i sciekaja mi po gardle ogromne ilosci flegmy, sluzu?

                                                    Diety modnej na tym forum nie stosuje, bo jestem bardzo szczupla i nie jestem przekonana co do jej skutecznosci. Raczej nie wytepi sie nia grzyba, ale ma jeden plus; dzieki niej ludzie lepiej sie odzywiaja i zwracaja uwage na to co jedza. Takie jest moje zdanie na ten temat. Ja z tej diety zapozyczylam tylko nie jedzenie cukru i ograniczenie macznych rzeczy i chleba, oprocz tego jem wszystko i staram sie odzywiac wg pieciu przemian.

                                                    Juz niedlugo II dawka smile))
                                                    Pozdrawiam
                                                  • haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 08.09.06, 21:08


                                                    I tak trzymaj...
                                                  • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 11.09.06, 18:26
                                                    O jak milo slyszec ludzi z wiara i z jakimis efektami.
                                                    Tak dalej.
                                                  • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 11.09.06, 18:33
                                                    Homeopatko jak dla obiektywnosci musze powiedziec Ci ze ta babka z zagranicy co
                                                    zamowila anry u tego lekarza polskiego narazie nie widzi efektow.Dzieja sie
                                                    jej rozne rzeczy ale na dole nic, lekarz nadal mowi ze to grzyb.
                                                    Z pewnoscia czasem trzeba powtorzyc dawke dla rezultatow ale trodno mi
                                                    powiedziec o tym bo zazwyczaj ludzie rezygnuja gdy nie pomoze pierwsza dawka
                                                    wiec nie mam statystyk.
                                                    Ja tak ogolnie najwiecej wiary i tak wkladalabym na anry jak na inne nie
                                                    dzialajace leki.Jak widac zreszta sa osoby bardzo zadowolone i jak np elapsz
                                                    nawet widziala na wlasne oczy dzialanie anry na zwierzakow nowotwor.Tez tak bym
                                                    chciala....widziec to na wlasne oczy.
                                                    pozdrawiam
                                                  • haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 11:00

                                                    Widzialem i nawet wyleczylemz nowotwory zwierzakom,w tym jeden przypadek
                                                    preagonalny raka szyjki macicy u rocznego owczarka niemieckiego.To ,ze nie ma
                                                    przewidywalnych objawow podczas leczenia prepartem Anry wynika z tego,ze kazda
                                                    infekcja grzybicza jest inna,nowotwory sa w roznych stadiach rozwoju,diagnozy
                                                    nie sa doglebne i o szerkim spektrum,a na dodatek Anry jest preparatem,ktory
                                                    chorzy biorajako ostatnia deske ratunku,gdy w organizmie jest mnostwo roznych
                                                    odpadow polekowych,a on sam kompletnie oglupialy co ma robic.Najlepszym wyjsciem
                                                    jest profilaktyka tym preparatem...POzdrawiam
                                                  • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 11:46
                                                    Do haszek3.

                                                    Bardzo ciekawe jest to co piszesz.Czy możesz napisać o swoich spostrzeżeniach
                                                    trochę więcej?
                                                  • haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 13:06

                                                    Sprawa z ANRY to naprawde rzecz zlozona.Nie uwazam homeopatycznego krzemu za
                                                    antidotum na wszystkie plagi tego swiata,natomiast wiem ze jest najlepiej
                                                    dzialajacym specyfikiem na grzybice wszelkiego rodzaju w tym na nowotwory.Jest
                                                    to preparat, ktorego stosowanie wymaga na[prawde duzej wiedzy o prawdziwej
                                                    istocie raka,doswiadczenia i znajomosci jego dzialania.Jesli do tego doszloby
                                                    rozumne,oparte na wiedzy a nie na fobiach wspoldzialanie chirurgow onkologow ,to
                                                    w polaczeniu z profilaktyka preparatem ANRY w krotkim czasie za niewielkie
                                                    pieniadze bylibysmy krajem o najnizszej liczbie zgonow z powodu nowotworow na
                                                    swiecie.ALe lekarze i koncerny farmaceutyczne nigdy na cos takiego nie
                                                    pozwola.Wszak nie chodzi o to by zlapac kroliczka ,ale by gonic go.Ja wiem ze TO
                                                    jest dobre.Dobre odzywianie ,suplementacja a przede wszystim intuicja,ktora
                                                    kazdy z nas posiada,tylko nie chce jej sluchac bo sie boi przeciwstawic
                                                    autorytetom tak zwanym.Mamy wspaniale narzedzie jakim jest mozg.Co z tego jak w
                                                    wiekszosci zardzewiale.A Bog patrzy na to wszystko i na pewno jest coraz
                                                    bardziej smutny.Dal nam tak wiele a my nie chcemy z tego skorzystac...POzdrawiam


                                                    Pawel
                                                  • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 14:45
                                                    Dzięki. Ja również jestem przekonana,że Anry działa. Ale od kilku miesięcy
                                                    próbuję przekonać swoją mamę(jest właśnie po 6 chemii i lekarze zalecili
                                                    jeszcze 3,bo "tak trzeba",bo wyniki nie są takie jakie powinny być,chociaż usg
                                                    nic nie wykazuje), i już prawie było pewne,że nie weźmie tej 6 chemii, ale
                                                    teraz jest zdecydowana na jeszcze 3. Jak przekonać?Jakich argumentów użyć?Ma
                                                    podobno najmocniejszą chemię(czerwoną) i jej samopoczucie jest coraz gorsze.
                                                    Nie wiem jak zniesie kolejne 3 chemie,czy w trakcie serce lub nerki nie wysiądą?
                                                    Chyba ludzie ok.50 wierzą bardziej tym "niby autorytetom", a my -
                                                    "młodzież"ok.30-ki jesteśmy bardziej skłonni zaufać różnym dziwnym teoriom i
                                                    tzw.autorytety tak nie przemawiają do nas - przynajmniej do mnie. Ale problem
                                                    pozostaje, bo musimy patrzeć jak ludzie umierają młodo a koncerny i lekarze
                                                    liczą zyski i kreślą nic niewarte statystyki, bo dobro pacjenta w tym wszystkim
                                                    jest najmniej ważne.
                                                  • homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 15:45
                                                    do ANNA K:

                                                    sluchaj, ja bym nie przerywala leczenia chemia skoro juz tak daleko zaszla
                                                    Twoja mam i na USG nie widac zmian.
                                                    Niech trzyma sie leczenia jak dotad, bo wydaje mi sie, w tak groznych chorobach
                                                    nie mozna sobie ot tak z dnia na dzien przerwac leczenia , ktore juz cos
                                                    zdzoialalo na rzecz anry-homeopatii.


                                                    Jesli przejdzie przez kolejne trzy chemie to wtedy ewentualnie zalecilabym jej
                                                    anry dozywotnio raz na pol roku prewencyjnie czyli zapobiegawczo.


                                                    I zycze powodzenia twojej mamie i wygranej w walze z chorbami!
                                                  • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 17:24
                                                    Tak prawdę mówiąc, to nie jestem pewna czy ta chemia coś zadziałała.
                                                    Wcześniej nie napisałam wszystkiego, ale teraz dopowiadam resztę. Zrobiono usg
                                                    wczoraj w szpitalu i podobno nic nie ma(niestety nie widziałam opisu badania-
                                                    zobaczę dopiero jutro lub w sobotę).
                                                    Ale jest małe "ale".Kiedy nie mogliśmy doczekać się zleconego wykonania usg na
                                                    onkologii od 2 miesięcy(jakieś przeoczenia, mętne tłumaczenia itp.),więc jakiś
                                                    1 miesiąc temu mama zrobiła usg prywatnie. Okazało się że na wątrobie jest coś
                                                    wielkości ok.6,8cm * 4 cm i nacieki ok.4 cm na jelitach. Co by to nie było na
                                                    wątrobie(ropień,cysta itp.) to jeśli jest naciek- to niezbyt dobrze.Poza tym
                                                    wątroba jest bardzo powiększona,bolesna.Badanie robił ten sam lekarz - więc
                                                    czegoś tu nie rozumiem.

                                                    Moja opinia jest taka: lekarze nie potrafią powiedzieć, że chemia już nic nie
                                                    daje. Nawet lekarz zasugerował,że jak mama nie chce to nie musi brać tych
                                                    następnych 3 chemii(wcześniej na prośbę mamy o przesunięcie chemii na 2
                                                    miesiące reagował bardzo nerwowo i nie pozwolił), a że marker obniża się za
                                                    wolno, więc dlatego zalecają jeszcze 3.

                                                    Gubię się już z tym wszystkim.
                                                  • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 22:52
                                                    do Annak
                                                    Przeczytałam kiedyś na innym forum, że żaden onkolog nie podda chemioterapii
                                                    członka swojej rodziny!
                                                    A może ten lekarz, który nie namawia Twojej mamy na kolejne chemie to po prostu
                                                    uczciwy lekarz. Może wie, że chemia raczej zrobi więcej złego niż dobrego.
                                                    Pisałaś, że mama jest też pod opieką homeopaty, co on radzi?
    • wonalim Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 13.09.06, 14:40
      Mam juz Anry, ale przyjmuję antybiotyk Augmentin, on jet chyba penicylinowy,
      kiedy moge zażyć Anry? Moze wy coś wiecie? Po prawie trzch tyg., przeziębienia
      zdecydowałm sie na antybiotyk , zaczęła mi się robić angina. Było co raz
      gorzej.Miałam ja w tamtym roku i bardzo bolałao.
      • homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 15:51
        anry przestaje dzialac jesli wezmie sie antybiotyk.
        Wiec odczekaj jakies 10-14 dni od czasu zakonczenia terapii antybiotykiem az
        twoj organizm wydali wszelkie dawki antybiotyku i wtedy anry.

        Pamietaj, jesli chcesz, zeby anry mialo szanse zadzialac to koniecznie unikaj
        antybiotykow podczas i po zazyciu anry.
        Jesli zlapie cie cos w stylu anginy to ratuj sie homeopatia w kulkach, bylo
        tyle o tym na tym forum.
        Najlepiej idz to homeopaty albo jesli znasz angielski to pisz na forum gdzie
        homeopaci przeprowadzaja z toba wywiad, przepisuja leki i czuwaja nad twoim
        leczeniem.Tzn pytaja cie o kazda reakcje organizmu po zazyciu sugerowanych
        przez nich lekow. Tu adres forum:
        www.abchomeopathy.com/forums.php
        • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 16:55
          Do haszek3

          Oby wiecej takich sprytnych , inteligentnych ludzi jak Ty............
          • haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 19:34

            Tyle juz dostalem po glowie za to moje postrzeganie swiata i medycyny,ze sam
            nie wiem czy to co napisalas to slowa tak zwyczajnie mile czy z nutka sarkazmu w
            tle,bo z moja inteligencja bywa roznie a sprytu nie mam niestety za
            grosz...Pozdrawiam naturalnie...
        • wonalim Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 18:16
          Do homeopatkaqq
          Dzięki ci bardzo za radę. Na szczęście postanowiłam wstrzymać się z zażyciem
          Anry. Stosowałam jakąś tam homeopatię łącznie z poradami na forum gazety
          Homeopatia, ale nie pomogło niestety, na przeziębienie też. Tak naprawdę to nie
          wiem czy to candida albicans jest przyczyną moich dolegliwości. Kiedyś miałam
          tak , ze po zażyciu antybiotyku natychmiast miałam upławy i no i klasyczne
          leczenie grzybicy pochwy na te upławy mi pomagało. Swędzenie pochwy i okolic
          jest ciągle. Teraz juz antybiotyki nie powodują upławów. Jedno wiem na pewno,
          żadne leki na te moje swędzenie mi nie pomogły. Wyrzekanie się cukrów
          spowodowało jedynie znaczne poprawienie cery. Niestety nadal na moim ciele
          (brzuch, uda) powstają i same znikają takie jakby małe liszajki. Normalnie
          wygląda jak zmiana grzybicza ale sama znika po jakimś czasie. Zobaczę jak z tym
          Anry. Teraz przyjmuje co tydz. flukonazol 200 mg. To chyba po nim tak spadła mi
          odporność i zachorowałam. Nie wiem czy mam go brać nadal, czy nie. Zjedzenie
          słodkiego u mnie nie powoduje znacznego pogorszenia. Ostatnio pofolgowałam
          sobie trochę , żeby sprawdzić jak zareaguje organizm. Zobaczymy jak będzie z
          tym Anry. Mąż juz ma dość tej mojej choroby. Oczywiście ja też. Ma dość mojego
          narzekania i rozmów co by pomogło a co nie. Tyle kasy już wydałam, my chyba
          wszyscy tutaj wydajemy majątek na leczenie z marnym skutkiem. Cholerka mam
          nadzieje, ze te Anry to jest to, o cena jest spora.
          Co do angielskojęzycznego forum to mam chyba trochę za słaby poziom, żeby
          swobodnie pisać i rozymieć wszystko, więc chyba to odpada, ale dzięki za linka,
          moze się przyda.
          • haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 19:46

            Po pierwsze ANRY to tylko stowka na rok lub 3 mce.Odstep mdzy dawkami zalezy
            od reakcji organizmu na preparat.Jak kazdy lek homeopatyczny niekoniecznie od
            razu powoduje polepszenie zdrowia,czy znikniecie przykrych objawow.Czasami
            zgodnie z wlasciwosciami takich preparatow moze spowodowac przejsciowe
            pogorszenie zdrowia ,nawet z nasileniem sie przykrych objawow.Zalecalbym
            cierpliwosc i mimo wszystko wiecej optymizmu.Bywa,ze prawdziwa poprawa nastepuje
            po 2 lub 3 dawce,zwlwszcza w stanach przewleklych.A co do cukru warto siegnac do
            artykulow dra Janusa w e wstepniaku do forum.To jeden z niewielu prawdziwie
            madrych lekarzy jakich znam... Do dziela wiec mila Pani...Pozdrawiam
            • sylwek01 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 18.09.06, 10:32
              U mnie po 2 tygodniach od II dawki zauważyłam objawy do tych, które miałam po
              wzięciu pierwszej dawki: gorączka przez kilka dni pojawiająca się po południu i
              taka jakby wysypka na policzkach, która zmniejszała się po posmarowaniu kremem
              przeciwgrzybiczym. Zaraz po wzięciu anry, po 2 dniach bardzo poprawił się stan
              moich paznokci ( co jak wiadomo ma związek z niedoborem krzemu w organiżmie).
              Jeśli chodzi o kobiece sprawy to widze dużą poprawe, właściwie od tego czasu
              tylko 2 razy użyłam tamponów z alocitem i jest super! Nic nie swędzi , nie
              piecze, zauważyłam tylko że w upławach znowu pojawiły się te szare włoski,
              czyli coś tam się chyba oczyszcza. Także nie jestem na 100% pewna czy to
              wszysto zasługa anry bo piję codziennie miksturę,ale skoro miałam podobne
              objawy jak po wzięciu pierwszej dawki no to chyba działa...
              • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 21.09.06, 16:42
                Tydzień temu wziełam III dawkę. Po 3 dniach pojawiły sie znowu problemy z pochwą
                ,ale na mała skalę. Biorę na noc globulki z kwasem bornym to problemy te sa mało
                odczuwalne.Ciekawe czy tym razem problemy te bedą trwały krócej niz poprzednie i
                po której dawce nie powrócą.
                • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.09.06, 15:40
                  do haszek3

                  Absolutnie nie bylo w tym ani troche sarkazmu.Poprostu jestem z Toba, masz
                  otwarte oczy i to jest bardzo wazne.Slowa byly bardzo szczere w Twoim kierunku
                  Pozdrawiam
                  • haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.09.06, 22:05

                    Dawno mnie tu nie bylo,zajec moc.Mile za to takie powroty.Pracy duzo,ale za to
                    satysfakcji jeszcze wiecej,gdy widze jak organiczny krzem w formie zelu,rodem z
                    Irlandii pieknie radzi sobie ze stanami reumatycznymi,nie mowiac o zmorze
                    wiekszosci mlodych ludzi,tradziku.Do tego masc zywokostowa i sama radosc.A takie
                    mile slowa jak Twoje,pomagaja bardzo.Wszak tyle dookola ludzi,ktorzy boja sie
                    myslec i innym nie chca pozwolic.Pozdrawiam wiec bardzo,pogodnej jesieni zyczac...
                  • haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.09.06, 22:18

                    I jeszcze cos dla tych z choroba Lesniewskiego-Crowna.Od pol roku mlody 19
                    letni clopak probuje roznych sposobow na powstrzymanie choroby.Po ziolach stan
                    sie poprawil, ale nie na tyle by mowic o przelomie w leczeniu.Tydzien temu wypil
                    ANRY.W piatek na rece wykoczyl mu guz ,wystopily poty i lekkie drgawki na calym
                    ciele.Pot i drgawki ustapily dosyc szybko,guz na drugi dzien .Nie wiem co
                    jeszcze bedzie sie dzialo,ale na pewno organizm zareagowal i juz zaczelo sie
                    zbieranie mykotoksyn z calego organizmu.POtrwa tro zapewne czas jakis ,bo grzyby
                    sa zazwyczaj dobrze rozwiniete,gdy powoduja proces chorobowy przewlekly.Idzie ku
                    dobremu,to pewne...
                    • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.09.06, 07:22
                      12 letnia dziewczyna po tygodniu od wzięcia I dawki anry pomęczyła sie całą noc
                      z bólami żołądka (żołądek często jej wcześniej dokuczał),cały nastepny dzień i
                      noc leżała z gorączką 38,5 po czym rano wstała jak gdyby nigdy nic sie nie
                      działo. Może to zbieg okoliczności ,może po prostu był to wirus żołądkowy ,a
                      moze nie ...
                      • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.09.06, 19:27
                        Na pewno nie był to wirus żołądkowy.Tak pozbyło się dziecko jakiejś choroby
                        żołądka. W ten sposób działa Anry.
    • lilith_6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.09.06, 12:32
      Dziś dostałam Anry, ale coś mnie martwi. A mianowicie, buteleczka nie jest
      pełna, jest wypełniona nawet nie do połowy. Czy to normalne, czy też dostałam
      wybrakowany egzemplarz?
      • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.09.06, 17:09
        Jeśli nie otwierałaś, to zadzwoń z reklamacją. U mnie zawsze było dużo więcej
        niż pół buteleczki.
        • wonalim Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.09.06, 18:06
          U mnie jest o wiele mniej niz połowę. Naprawdę powinno być więcej? A nie jest
          tak że kupuje się 1cm3, bo u mnie pewnie gdzieś tyle jest. jeszcze iwe
          otwierałam, bo czekam,aż wypłukają mi się antybiotyki z organizmu.
          • lilith_6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.09.06, 18:17
            Dzwoniłam. Dowiedziałam się, że wszystkie buteleczki, które są w posiadaniu tej
            pani są niepełne. Płynu powinno być 1 ml (cm3), więc te różnice to chyba tylko
            kwestia pojemności opakowań.
            Moja zawartość też mi wygląda na 1 ml.
            Dziekuję za odpowiedzi i pozdrawiam smile
          • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.09.06, 18:22
            Dzwoniłam do mamy, bo to na jej adres zawsze idzie przesylka. Okazało się że
            tego płynu jest pół buteleczki.Może minimalnie więcej niż pół.
            Pewnie mi się wydawało,że Anry było więcej.
            • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.09.06, 23:16
              Przez prawie 2 lata kupiłam już co najmniej kilkanaście i zawsze jest to sporo
              mniej niz połowa buteleczki (1 ml)
    • zawagraz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.09.06, 21:51
      Jestem po I dawce anry (czerwiec 2006). Mam pytanie: czy mogę z mojej II dawki
      dać trochę dla mojego kotka. Kotek ma 1,5 roku i ma kłopoty z trawieniem,
      Bardzo mało je, jakby nie bardzo mógł, czasami wymiotuje, jakby miał jakieś
      bakerie w brzuchu. Ile kropelek mogę mu dać z mojej II dawki anry, bez szkody
      dla mnie?
      • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.09.06, 22:41
        Nasza kotka jako pierwszą dawkę dostała 2 kropelki, spokojnie możesz jej tyle
        odpalić ze swojej buteleczki, pamiętaj by rozpuścić w małej ilości wody.

        Ale poza ANRY, czy nie warto obecnego stanu kotka skonsultować z wetem bo z tego
        co piszesz rozumiem, że nie wiadomo co jest przyczyną jego problemów.
        • manjaslowa Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.09.06, 01:15
          ja już IV dawka szybko... dwa lata zleciały, na zdrowie nie narzekam, grzybicy
          nie ma, ostatnio był olbrzymi katar ale trwało to 1,5 doby smile pozdrowienia -
          p.s. widzę, że Anry się spodobało?
          manyaslova
          • robertm303 Gdzie można zamówić ANRY? 29.09.06, 07:54
            Witam wszystkich serdecznie i proszę o podanie jakiegoś sprawdzonego miejsca
            gdzie zamawiacie Anry.
            • elpasz Re: Gdzie można zamówić ANRY? 29.09.06, 09:42
              do robertm303
              np tu możesz kupić
              www.calivita.abc24.pl/default.asp?menu=1
          • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.09.06, 09:38
            Ja podobnie, w styczniu będzie 5-ta dawka.
            • wonalim Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 09.10.06, 15:15
              Wzięłam 4 dni temu 1 dawkę Anry. Czy nawrót choroby wrzodowej żoładka to jest
              to pogorszenie, czyli dobry objaw? Od wczoraj znowu źle się czuję. Miałam to
              ostatnio w lutym. Mam nadzieje. Z dołem nic się nie dzieje. Czyli jest źle jak
              było.
            • wonalim Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 10.11.06, 22:28
              Ja brałam I dawkę na początku października, ale u mnie zero poprawy. Wcześniej
              juz miesiąc byłam przeziębiona, kaszel, katar, który się ciągnie do dzisiaj.
              Pochwa i moje przydatki swędzą jak swędziały a do tego chyba z powodu spadku
              odporności dolegliwości lekko wzrosły. Do tego wszystkiego wróciły brodawki na
              stopach, które dwa lata temu wyleczyły mi się homeopatycznie. Jedynym objawem
              zaraz po wzięciu Anry był ból żołądka (rok temu miałam Helicobacter Pylori i
              chyba wrzody-nie robiłam gastroskopii, ale bolało, wyleczyłam kuracją
              Słoneckiego). Teraz jest juz OK, chociaż nadal mnie wzdyma i czasem mdli. Chyba
              te Anry na mnie nie działa. Jestem załamana , bo nic mi nie pomaga. Męczę się z
              pochwą od 8 lat bez przerwy, nie mam nawrotów jak inni ciągłe te uczucie
              pieczenia i swędzenia. Została mi już tam tylko Candida +, wcześniej miałam tam
              różne bakterie w tym chlamydię.
        • zawagraz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.09.06, 12:52
          do elpasz:
          Dziękuje bardzo za informację dotyczący dawki ANRY dla mojego kotka. Dam jej 2
          kropelki, jak mówiłaś. Kotka była u weterynarza, ale on orzekł, ze kotka nie
          wygląda na zagłodzoną i na tym koniec. A kotka próbowala jeść trochę rybki,
          wątróbki a ostatnio tylko surowe piersi kurczaka a teraz i tego nie je. Leci do
          jedzenia, prosi, zje kęs i odchodzi. Ratuje ją sucha karma. Dlatego może nie
          jest ostatecznie tak zabiedzona. Ale do brzucha nie daje się nawet dotknąć, tak
          się boi, czy jakby ją bolał. Przygarnęłam ją malutką i bardzo zabiedzoną. Sama
          pewnie by zdechła. Do tej pory jest b.nerwowa.
          Mam pytanie: jak mam wykonać to podanie leku, aby wzięła te dwie kropelki ANRY
          i nie zmarnować ich?
          Będę wdzięczna za podpowiedź . Pozdrawiam
          • haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.09.06, 21:19

            nabrac zakraplaczem preparat,nastepnie 2 kropelki na lyzeczke z woda.Nabrac to
            do malej 2 ml strzykawki,a potem ,oczywiscie bez igly podac kotu w kacik
            pyszczka.I gotowe...
            • zawagraz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 30.09.06, 15:19
              do: haszek3 i elpasz
              Dziękuję Wam bardzo za podpowiedź na temat praktycznego dawkowana ANRY dla
              kotka. Myślę, że będę jej dawała te 2 krople - razem ze mną co 0,5 roku.

              Ja wzięłam ANRY, bo czytałam między innymi to forum - Candida. Ale lekturę o
              Anry zaczęłam od strony internetowej Tomczak i Rybczyński. Zrobiłam to, bo
              szukałam coś na temat tłuszczaka, którego właśnie usunęłam. I dowiedziałam się,
              że tłuszczak może być I statium nowotworu w przypadku dalszego jego rozwoju. A
              wszystkie choroby począwszy od mojego dzieciństwa skojarzły mi się, po
              przeczytaniu tej właśnie lektury, z ogólnoustrojową Candidą i ogólnie grzybami.
              Dzieciństwo - częste ropne zapalenia ucha, łuszczyca, astma - a raczej ciężkie
              oddychanie, aby złapać powietrze, później długotrwałe zapalenia gardła -
              niewytłumaczlne - lekarz chciał mi pędzlować gardło, później częste i bardzo
              uciążliwe zapalenia pochwy (chodziłam po ścianach) - orzeczenie lekarzy
              Candida - leczenie nystatyna i inne. Dostałam przypisany przez ginekologa:
              Orungal. W ulotce pisało, że orungal leczy ogólnoustrojowe zakażenie oganizmu
              Candidą. Leczenie orungalem przyniosło na długo spokój. II dawka-już na krócej
              przyniosła efekt.
              Dalej czytałam literaturę, zastosowałam dietę warzywno-owocową przejściowo bez
              mięsa. Teraz już jem wszystko, tylko unikam rzeczy bardzo przetworzonych,
              wędzonych, pieprznych itp. Brałam też Citrosept. Wszystkie objawy trochę sie
              uspokoiły po tym wszystkim, tzn. przycichły, ale nie całkiem zniknęły. Kiedy
              miałam upławy - stosowłam nystatynę (zawsze mam pod ręką zapas).
              Obecnie po zastowowaniu ANRY w czerwcu:
              - zapalenia w pochwie - brak (choć muszę sprawdzić cytologię, bo jest lekki
              zapach ale już nie pamiętam, jaki powinien być ten prawidłowy zapach)
              - odchrząkiwanie bez przerwy i spływ flegmy i śluzu z płuc jakby coś się
              oczyszczało
              - kości i chrząstki przy każdym ruchu wydawały dziwne odłosy (teraz już trochę
              to minęło)
              - stan uszu lepszy
              - wzrok jakby ostrzejszy
              Nie wiem, czy wszystko już napisałam, bo nagle mi się zebrało na te pisanie,
              ale jeśli się komuś to na coś przyda, to fajnie. W każdym bądź razie służę
              pomocą i radą i wyjaśnienami w tym względzie.

              Pamiętajcie dziewczyny taką zasadę:
              "Mędrzec się nie leczy
              - mędrzec zapobiega"

          • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.09.06, 22:32
            Dokładnie to chciałam Ci napisać, może tylko dodam, że chyba wygodniej będzie
            nie na łyżeczkę a np do małego kieliszeczka lub buteleczki takiej jak po ANRY
            (tak robi moja wetka)-łatwiej wtedy wyciągnąć strzykawką niż z łyżeczki.
            • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.10.06, 11:19
              Dzisiaj wzięłam II dawkę Anry. Dzieci 7 i 12 lat również dziś dostały swoją I
              porcję. Na razie wszystko ok.
              • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.10.06, 12:09
                do Zawagraz
                nie znam nikogo kto podaje kotu, pisz proszę o reakcji Twojego kotka na ANRY, o
                ile coś zaobserwujesz bo może przecież nie być żadnej widocznej reakcji.

              • robertm303 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.10.06, 15:26
                annak.72 ja tez zamierzam wziąść pierwszą dawkę anry jutro mam dostać przesyłkę-
                powiedz proszę czy Ty lub kto kolwiek inny miał jakies skutki uboczne po anry
                zaraz po wzięciu pierwszej dawki?
                • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.10.06, 16:00
                  Kiedy pierwszy raz wzięłam Anry, to nie miałam jakiś szczególnych dolegliwości.
                  Czasami zakłuło mnie w różnych miejscach-"babskich", byłam trochę śpiąca,bolało
                  gardło, migdał, popłynęło trochę ropy z miejsca, gdzie usunęłam zęba mądrości 2
                  lata temu. Teraz tak na szybkiego nie pamiętam wszystkiego, minęło prawie pół
                  roku od pierwszej dawki. Ale poczytaj w tym wątku gdzieś od kwietnia, wtedy
                  pisałam na bieżąco.

                  Nie ma się czego bać. A poza tym nie ma skutków ubocznych, tylko następuje
                  reakcja organizmu na niszczenie grzybów: gorączka, przechodzi się tak jakby te
                  choroby, na które chorowaliśmy wcześniej: katar, kaszel, ból gardła, chrypka.
                  Trwa to ok.2 dni. Kaszel utrzymuje się dłużej, zwłaszcza jeśli ktoś wcześniej
                  palił papierosy. Ja nie palę i nie paliłam, a kaszel męczył mnie ponad 3
                  tygodnie.
                  • zawagraz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.10.06, 19:14
                    do elpasz:
                    Ja II dawkę ANRY będe brała w grudniu i podam wówczas dla kotka I dawkę z mojej
                    buteleczki. Napewno napiszę o tym. Ale mam pytanie: jak mają się twoje psy i
                    kotek po podaniu ANRY rok temu. Jakie były ich reakcje? I czy jeszcze im
                    podajesz ANRY?
                    • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 03.10.06, 07:11
                      Moje zwierzaki dostaja jednocześnie z nami od początku.
                      O ich leczeniu piszę na bieżąco, przejrzyj moje posty od nr 200, łatwo
                      znajdziesz te dotyczące zwierzaków bo w tytule mają:"leczenie psów, leczenie
                      kota" czy coś w tym stylu.

                      A co nowego obecnie... nic szczególnego. Broszka(to sunia) nie pozbyła sie
                      jeszcze wszystkich brodawek. Od kilku dni jedna z nich, na łepku, od poprzedniej
                      dawki krzemu powoli rosła a teraz od kilku tygodni maleje. Poza tym mają się dobrze.
                      • ape80 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 03.10.06, 08:28
                        Czy anry pomaga na pasożyty ?
    • robertm303 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 03.10.06, 14:43
      Witam moji drodzy dzis dostałem Anry i mam pytanie chciałbym zażyć go jutro z
      samego rana tylko jestem przeziębiony czy czekać aż wyzdrowieje i dopiero
      wziąść czy nie przejmować sie tym że jestem chory?
      • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 03.10.06, 15:04
        Nie mam pojęcia. Najlepiej zadzwoń do tej osoby, od której kupiłeś Anry.
        Również nie spotkałam się z tym problemem nigdzie na forum. Ale myślę,że to
        nie bedzie miało większego znaczenia. Ważne, aby w trakcie kuracji Anry nie
        brać antybiotyków.
    • robertm303 dziś wziąlem pierwszą dawkę 04.10.06, 06:26
      witam serdecznie dzis z rana wziąlem pierwszą dawkę anry - narazie wszystko ok.
      • zawagraz Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 04.10.06, 13:22
        do elpasz
        Faktycznie, dużo napisałaś o swoich pieskach i kotkach, którym podałaś ANRY.
        Wróciłam do twoich postów od nr 200, tak jak podałaś i przeczytałam je jeszcze
        raz, szczególnie pod kątem stosowania anry dla zwierząt. Masz moje uznanie i
        wdzięczność, za to że jesteś osobą tak przyjazną dla ludzi i zwierząt. Dzielisz
        się swoją wiedzą na różne tematy i udzielasz rad wielokrotnie. Jestem pełna
        podziwu dla ciebie. Oby więcej takich osób można było spotkać w życiu.

        Mam pytanie - jak to się stało, że badałaś u weterynarza krew kotka (leukocyty)

        Pozdrawiam ciebie i twoją rodzinkę i twoje pieski: Broszkę i Neskę oraz kotka
        Bulwę.
        • elpasz Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 05.10.06, 10:37
          Zawagraz
          tyle miłych słów pod moim adresem, bardzo Ci dziękuję.

          Gdy kotka zaczęła niedomagać te kilka lat temu to wetka zleciła ogólne badanie
          krwi i tak się zaczęło.Nie pamiętam co było wtedy przyczyną wizyty u wetki bo to
          głównie kotka mojego brata, ja tylko "kieruję" jej leczeniem.
          Na pewno wetka wykluczyła badaniami różne kocie choroby i stanęło na tym ,że to
          stan bardzo obniżonej odporności (nie wiem czy jest jakaś nazwa tej choroby)i
          Bulwa dostała ANRY.
          I tak badamy jej (i psom też)krew każdorazowo gdy podajemy krzem, widzimy dzięki
          temu co się u niej dzieje po kolejnych dawkach.
      • haszek3 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 04.10.06, 20:28

        Wszystko w porzadku.Tylko nie daj sie skusic na antybiotyk,bo wszystko
        przepadnie.Doloz do tego wit.C w dawce 1000-2000mg/pod warunkiem,ze z nerkami
        wszystko w porzadku i nie masz maloplytkowosci krwi/.Po zazyciu Anry,moze
        pojawic sie ktoregos dnia podwyzszona temp.ciala.Dobrze miec wtedy Dexamethason
        0,5g tabl.Jest najodpowiedniejszy podzas takich objawow przy okazji kuracji
        krzemem.Pozdrawiam...
        • robertm303 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 05.10.06, 12:46
          Witam i bardzo dziękuje za odpowiedz. Poszedłem dzisiaj do apteki kupić
          witaminę C i Dexamethason i pani w aptece nie sprzedała mi tego Dexamethasonu
          powiedziała że to jest lek na receptę. Zdziwiłem się bardzo , czy to prawda?
          • annak.72 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 05.10.06, 13:12
            Witaminy C o tak dużych dawkach to raczej nie kupisz w Aptece.Najlepsza jest
            naturalna nie syntetyczna. A Dexamethazon faktycznie jest na receptę. Chociaż
            są apteki, gdzie można kupić bez recepty. wink
            Dexamethazon jest potrzebny wg mnie tym osobom, które mają nowotwór, wtedy
            gorączka pojawia się już w tym samym dniu zażycia Anry, i organizm jest
            zatruwany toksynami z rozpadu kom.nowotworowych. Ale wtedy dozowanie Anry musi
            być pod kontrolą p.Tomczak lub Imiolczyk(kilka kropli na tydzień) nie można
            wypić wszystkiego z buteleczki na raz.
            • robertm303 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 05.10.06, 13:22
              No tak ale są ludzie którzy np:mają nowotwór i o tym nie wiedzą i co w tedy?
              wypiją całą buteleczka na raz bo załóżmy kupili to na grzybice i co w tedy mają
              zrobić?
              • annak.72 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 05.10.06, 14:09
                Ja miałam te same obawy.Moja mama choruje na nowotwór, więc było duże
                prawdopodobieństwo,że i ja mogę także cos mieć i o tym nie wiedzieć. Ja
                zaryzykowałam. I miałam jak na razie szczęście(chociaż czasami pogorszenie może
                być dopiero po II dawce).Poza tym jest dużo objawów jeśli ktoś ma raka:
                szybciej się męczy, jest ogólnie osłabiony, bez sił,długotrwała chrypka u
                palaczy, chudnie (czasami ludzie wiążą to ze stresującą pracą-tak było w
                przypadku mojej mamy- conajmniej 6 miesięcy później zaczęła leczenie).
                Jeśli ktoś ma obawy(i w rodzinie ktos chorował na raka) może zrobić usg lub
                tomografem-niestety prywatnie. Żeby zmniejszyć koszty można pójść do lekarza
                rodzinnego i powiedzieć ,że boli ogólnie brzuch - jakieś ataki ostrego bólu, to
                skieruje na usg jamy brzusznej(wtedy żołądek,wątroba trzustka,śledziona i
                pęcherz moczowy - będzie przebadany).Przynajmniej ogólnie będzie wiadomo że z
                tymi narządami jest ok. Myślę,że jeśli guz byłby mały, to nie byłoby jakiś
                poważnych objawów po zażyciu Anry. Gorzej jak jest duży i są np przerzuty,
                wtedy tych toksyn z rozpadu jest bardzo dużo i wątroba nie nadąża oczyczszac
                organizmu, wtedy samopoczucie jest okropne-mdłości, wymioty, biegunka, brak
                apetytu.

                Ja zaobserwowałam, że po zażyciu Anry miałam rano lekkie biegunki(na szczęście
                nie było to bardzo uciążliwe)-tak pozbywa się organizm toksyn i grzybów- a
                każdy organizm jest zagrzybiony. Po I dawce trwało to ok.2 tygodnie, po II 2
                dni. Teraz jest ok. Podobno wszyscy tak reagują.
                • robertm303 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 05.10.06, 19:11
                  Anaak dziękuje Ci pięknie za rady i mam jeszcze jedno pytanko bo polecasz mi
                  naturalną nie syntetyczną witaminę C. Czyli chodzi Ci np: o cytrynę ? jaką
                  naturalną formę masz na myśli - wymień kilka przykładów najbardziej bogatych w
                  witaminę C . Dziękuje jeszcze raz i serdecznie pozdrawiam
                  • annak.72 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 05.10.06, 19:45
                    Homeopata, który prowadzi leczenie mamy, polecał suszony , chyba mielony owoc
                    róży(do nabycia w sklepach zielarskich), nie pamiętam w jakich produktach
                    jeszcze można znaleźć wit.c, ale to było podyktowane chorobą mamy - nie może
                    jeść żadnych słodkich owoców. Poza tym po chemii nie zawsze miała apetyt, a
                    tych owoców dzikiej róży musiałaby naprawdę dużo zjeść jako dodatek do dań.
                    Przy słabym apetycie było to bardzo utrudnione.
                    Niedawno zamówiłam dla mamy wit.c 500 w tabletkach. Jest to o tyle
                    wygodniejsze , że nawet jak nie ma apetytu, to tabletkę połknie i z głowy. Poza
                    tym niektóre owoce z ciepłych krajów są pryskane ,a przy chorobie nowotworowej
                    trzeba unikać produktów przetwarzanych, pędzonych na nawozach i pryskanych.
                    Ja zamówiłam na stronie calivity :
                    www.vitasklep.pl/index.php/cPath/35?
                    osCsid=abd7558dda4431f2cbd2233cdb4dfbb0

                    Szkoda że nie mieli C-1000.

                    Jeśli ktoś jest zdrowy, myślę że może również jeść paprykę, cytrynę lub jakieś
                    inne owoce, tylko ile trzeba tego zjeść aby dawka wit.c wyniosła przynajmniej
                    500 mg. Przeczytałam że tabletka Rutinoscorbin zawiera 100 mg kwasu
                    askorbinowego. Tzn chyba, że trzeba byłoby dla osoby z nowotworem brać od 5 do
                    10 tabletek dziennie. Podobno (mam przynajmniej taką nadzieję),że wit.C z
                    calivity jest naturalna i powoli rozpuszcza się , więc ta wit. jest stale i
                    powoli dawkowana. Natomiast zwykła wit.c rozpuszcza się w żołądku i nadmiar
                    jest wydalany z moczem.

                    Mam nadzieję,że nic nie pokręciłam. Jeśli w tym co napisałam jest jakiś
                    błąd , to mam nadzieję,że ktoś poprawi.

                    Pozdrawiam.
                    • haszek3 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 05.10.06, 20:27

                      Wszystko wylozylas pieknie ,jak prawdziwy naturopata.Ja bije sie w piers ,bo
                      troche niedopowiedzialem o Dexamethasonie.Oczywiscie nie bierze sie go przy
                      zwyklym przeziebieniu,nawet,gdy jest temperatura.Ale bywa tez tak ,ze podczas
                      leczenia wyjatkowej ilosci grzybow w naszym organizmie preparatem Anry,moga
                      pojawic sie objawy podobne niekiedy do tych w trakcie rozpadu niewielkich nawet
                      guzow.Warto wtedy wspomoc organizm tym preparatem.POniewaz goraczka nie trwa
                      dlugo i nie jest zbyt wysoka ,czasami konczy sie wszystko na 1 lub 2 tabl.zasada
                      jest taka:37,5-38 1 tabl. 38-39-2 tabl. 39 i powyzej 3.No i oczywiscie wit.C
                      najlepiej z Calivity.Nieodlacznym ,a nawet niezbednym preparatem podczas kazdej
                      kuracji Anry,jest LIV-52,preparat ,ktory idealnie wspomaga watrobe,ktora ciezko
                      pracuje usuwajac pogrzybicze toksyny...Pozdrawiam
                      • annak.72 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 05.10.06, 22:20
                        hihi... Przeczytałam "neuropata". Chyba jestem przemęczona. wink
                        • robertm303 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 06.10.06, 08:45
                          Witam serdecznie jestem 50 godzin po wzięciu pierwszej dawki - pierwsze objawy
                          mam takie ze dzis rano strasznie zaczęło mi sie lać z nosa i zrobił mi sie
                          zajad w kąciku ust po jednej stronie. Wczoraj dosc mocno chciało mi się pić
                          wypiłem około dwa razy tyle co zwykle i dość często w związku z tym oddawałem
                          mocz- narazie to takie moje pierwsze spostrzeżenia po dwóch dobach.
                          • annak.72 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 06.10.06, 09:23
                            Czyli że to są objawy grypopodobne, jakie w zasadzie każdy ma po Anry.
                            A u moich dzieci cisza jak na razie.
                            Powodzenia.
                            • robertm303 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 06.10.06, 11:26
                              Moji drodzy piszecie że w trakcie leczenia preparatem Anry nie można brać
                              antybiotyków - to moje pytanie jest takie czy można np: jeść duże ilośći
                              czosnku który uważany jest przez wielu jako antybiotyk ?
                              • annak.72 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 06.10.06, 12:04
                                Ja nic nie brałam. Ale wg mnie czosnek nie powinien kolidować z Anry.

                                Może lepiej niech się wypowie na ten temat Haszek lub Elpasz albo ktoś inny ,
                                kto leczy tym preparatem.
                              • elpasz Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 06.10.06, 12:30
                                Annak
                                Pamiętasz może nazwę tego preparatu z wit C?

                                Myślę, że lepsze będą rodzime warzywa czy owoce z dużą zawartością wit C niż
                                cytryny, które sztucznie dojrzewają i ilość wit C jest w nich znikoma.

                                Haszek polecał Liv 52-rzeczywiście jest b. skuteczny. U mojej mamy bardzo dobrze
                                zadziałał na apetyt, wcześniej prawie wcale nie chciała jeść, a teraz je
                                wszystko i to chętnie.Co prawda zaczęła go brać nie z powodu brania ANRY (bierze
                                od prawie 2 lat)ale efekt jest widoczny.


                                • annak.72 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 06.10.06, 12:33
                                  Elpasz, chodzi Ci o wit.C którą zamówiłam dla mamy? Nazywa się C-500 i jest na
                                  tej stronie internetowej, którą podałam wcześniej. Jest też na stronie
                                  p.Imiolczyk ale różni się ceną.
                                  • elpasz Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 06.10.06, 12:44
                                    Nie, chodzi mi o ten susz- pisałaś:
                                    "Homeopata, który prowadzi leczenie mamy, polecał suszony , chyba mielony owoc
                                    róży(do nabycia w sklepach zielarskich)"
                                • elpasz Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 06.10.06, 12:41
                                  Pamiętam, że gdy moja mama miała w zeszłym roku zabieg to mówiłam lekarzowi aby
                                  w razie czego nie podawał antybiotyków z grupy penicylinowych-te przy ANRY są
                                  szczególnie nie polecane (grzybek penicilium)

                                  Czosnek chyba nie przeszkadza...
                                  Robert, a co rozumiesz przez duże ilości?
                                  • robertm303 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 06.10.06, 12:59
                                    Przesadziłem z tymi dużymi ilościami generalnie do sniadania jeden ząbek i na
                                    kolacje jeden . Całą główkę cząsnku ma gdzies na trzy dni.
                                    • annak.72 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 06.10.06, 13:08
                                      To jest po prostu suszony owoc dzikiej róży. Pakowany chyba w woreczek foliowy.
                                      Producenta nie pamiętam, a w tej chwili nie mam możliwości skontaktować się z
                                      mamą. Jeśli w Białej Podl. udało się to kupić bez problemu, to w większych
                                      miastach myślę tym bardziej.
                                      • haszek3 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 07.10.06, 09:13

                                        Alez sie rozgadalismy...NO i milo.Elpasz ma racje z tym antybiotykiem...Chodzi
                                        o niewprowadzanie dodatkowych ilosci grzyba ,przez vco oslabia sie dzialanie
                                        Anry,oraz o to,ze antybiotyk oslabia uklad odpornosciowy,przez co grzyby maja
                                        sie calkiem niezle.Wit.C z rozy jest niezla ,tylko,ze nieekonomiczna,przy
                                        dawkach dziennych rzedu 1 lub 2 g.A 3 zabki czosnku to dawka niewielka,poza tym
                                        grzyba tam nawet ciut,wiec...smacznego.Pozdrawiam
                                        • wonalim Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 09.10.06, 19:47
                                          Wzięłam 4 dni temu 1 dawkę Anry. Czy nawrót choroby wrzodowej żoładka to jest
                                          to pogorszenie, czyli dobry objaw? Od wczoraj znowu źle się czuję. Miałam to
                                          ostatnio w lutym. Mam nadzieje, że to nie nawrót choroby tylko chwilowe
                                          pogorszenie po anry i zdrowienie. Z dołem nic się nie dzieje. Czyli jest źle jak
                                          było.

                                          • haszek3 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 09.10.06, 20:51

                                            Cd.postepow w leczeniu choroby Lesniewskiego-Crohna u mlodego
                                            chlopaka...Tydzien po pierwzsej reakcji,w sobote pojawily sie
                                            mdlosci,temperatura 37,9 , a potem 38,2,silny bol glowy,poczatkowo okolicy
                                            czolowej,a pozniej ciemieniowej glowy.Nigdy ow mlody czlowiek nie miewal bolow
                                            glowy,jak rowniez temperatury.Ciesze sie bo to oznacza ,ze Anry obudzil uspiony
                                            do tej pory uklad odpornosciowy,a bol glowy swiadczy o schodzeniu wielkiej
                                            ilosci mykotoksyn z glowy.I prosze nie pytajcie mnie co bedzie dalej sie dzialo
                                            ,bo nie wiem.Nikt nie opracowal jeszcze metody kompleksowego oznaczenia
                                            zagrzybienia narzadowego w naszym organizmie.Poza tym indywidualna wrazliwosc
                                            kazdego organizmu,a co za tym idzie i zdolnosc odpowiedzi na podanie Anry ,jest
                                            tak rozna u roznych ludzi,ze zaden schemat nie wchodzi w gre.PO prostu trzeba
                                            sie uzbroic w cierpliwosc i czekac.Zwlaszcza ,ze nie zawsze pierwsze ustepuja
                                            objawy,na ktore wzielismy krzem.To naprawde dziala ,choc bywa i tak ,ze jest za
                                            pozno na cokolwiek.Ale wtedy to juz tylko Bog moze cokolwiek.Dlatego tak wazna
                                            jhest profilaktyka...Raz na pol roku jedna dawka Anry...i spokojny sen...
                                          • annak.72 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 10.10.06, 10:51
                                            Wg mnie tak organizm zareagował na podanie krzemu.Z tego co przeczytałam o
                                            Anry, to można wnioskować,że takie pogorszenie może co jakiś czas pojawiać się,
                                            z coraz mniejszym natężeniem, aż dolegliwości ustaną. Gorzej jest z grzybicą
                                            pochwy. Leczenie trwa o wiele dłużej, i efektów przez długi czas nie widać, bo
                                            choroba ta jest bardzo podstępna. Zresztą na tym forum wiele kobiet pisało,jak
                                            przebiega leczenie. Ale również po jakimś czasie następuje przełom. Trzeba być
                                            dobrej myśli.

                                            Pozdrawiam.
                                            • annak.72 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 10.10.06, 10:54
                                              Oczywiście wcześniejszy post pisałam do wonalim.
                                              • robertm303 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 10.10.06, 14:22
                                                Witam ja już jestem 6 dni po pierwszej dawce i uważam że stałem sie taki
                                                bardziej podenerowowany w środku , bardziej spięty , rozdrażniony wydaje mi się
                                                że mój układ nerwowy sie rozbudził natomiast poprawił mi sie bardzo stolec ,
                                                moje hemoroidy przestały mi dokuczać .
                                                • haszek3 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 10.10.06, 19:52

                                                  No i tak trzymaj.Czeka Cie zapewne jeszcze wiele "odkryc" i niespodzianek",ale
                                                  to dobrze,bo dzieki temu lepiej poznasz wlesny organizm i nauczysz sie go
                                                  sluchac...Pozdrawiam serdecznie
                                                • haszek3 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 12.10.06, 20:45

                                                  Jak tam dzisiaj...?
                                                  • wioszk Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 12.10.06, 22:12
                                                    u mnie miesiąc po III dawce jest OK. Zainteresowałam się dieta pięciu przemian
                                                    Ciesielskiej. stosuje 4 dni. Faktycznie czuję wewnętrzne ciepło ..może coś w tym
                                                    jest.
                                                  • robertm303 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 15.10.06, 08:01
                                                    Witam i mam bardzo ważne pytanie - jestem po pierwszej dawce Anry 10 dni i czy
                                                    mogę stosować alcocit który jest na aloesie do zakrapiania nosa? Mam chore
                                                    zatoki ciągły katar i odchrząkiwanie a znajomy polecił mi właśnie ten alcocit
                                                    jako wspaniały lek na to . Tylko boje sie że to może kolidować z tym Anry które
                                                    zażyłem półtora tygodnia temu.Co radzicie moji drodzy?
                                                  • wioszk Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 15.10.06, 08:32
                                                    ja brałam i nic sięnie stało
                                                  • haszek3 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 18.10.06, 19:49

                                                    po dalszych 10 dniach cisza i spokoj.Zadnych nowych reakcji organizmu na
                                                    Anry.Samopoczucie OK.Wyglada na to, ze choroba w odwrocie.Dla
                                                    przypomnienia;rzecz tyczy choroby Lesniewskiego-Crohna.,.
                                                  • mel6 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 30.10.06, 23:26
                                                    Ja tez zakrapiam nos i pije codziennie miksture i nic sie nie dzieje oprocz
                                                    oczywiscie bolu podczas zakrapiania ...
                                                  • mel6 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 30.10.06, 23:29
                                                    Ja tez pije codziennie miksture i zakrapiam nos (nie codziennie bo toz to
                                                    przeciez czysty masochizm wink ) i nie mam objawow przedawkowania krzemu .
                                                  • haszek3 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 02.11.06, 20:20

                                                    To wiadomosc dla wszystkich panikujacych...Zastrzezenia dotyczaceprzyjmowania
                                                    roznych preparatow,ktore moga zawierac krzem dotycza w zasadzie chorych,ktorzy
                                                    maja chorobe nowotworowa i lecza sie Anry.Chodzi o to by nie dokladac krzemy i w
                                                    ten sposob nie intensyfikowac rozpadu komorek rakowych,co wiaze sie z wieksza
                                                    iloscia roksyn,z ktorymi organizm musi sobie poradzic.Natomiast zawsze polecam
                                                    preparaty wspomagajace prace watroby.Najlepszy jest oczywiscie Liv-52.Do tego
                                                    dobry koenzym Q10/najlepszy firmy PM,serii Fit Line /.Ot i wszystko...Pozdrawiam
    • mezatkaap Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.10.06, 10:56
      Wzięłam dziś i od rana cały czas "odchrząkuję", ale astmatycy tak mają;
      temperatura już wzrasta, szyja swędzi jak cholera smile jak przeżyję dam znać, co
      było dalej smile)
      • homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.10.06, 13:51
        ja tez ciagle chodzilam zasmarkana , kaszel codziennie 365 dni w roku -
        wiecznie odchrzakiwalam.
        Wzielam 2x anry i nic nie pomoglo na te dolegliwosci nawet.
        Tylko samopoczucie uleglo zmianie.
        Od 4 dni biore lek homeoopatyczny konstytucyjny w przypadku moich dolegliwosci
        i co widze: ani po kaszlu ani po katarze znaku nie ma.
        Wczoraj testowalam swoje mozliwosci -chodzilam z mokra glowa przez godzine przy
        otwartm lekko oknie i nic sie nie dzialo, zero kataruwinkRano wstalam tez wolna
        od straych uporczywych dolegliwosci.
        Wiec jesli komus nie pomaga nic z lekow antygrzybicznych to niech lekczy sie
        pod katem homeopaty.Naprawde nic na oko sie nie zanjdzie samemu bez wiedzy jaka
        konieczna jest do wystawienia diagnozy o lrku konstytucyjnym, ktory naprawia
        wsyztsko w organizmie, co sklada sie na zespol niedomagan danej osoby.
        • robertm303 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.10.06, 16:43
          Mam ważne pytanie do kogoś kto zna sie w temacie czy można stosowa miksture
          słoneckiego 3 tygodnie po wzięciu pierwszej dawki Anry? jeśli nie to czy można
          chociaż zakrapiać nos alkocitem z aloesu ?
          • haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.10.06, 17:54


            Wszystko mozna, oprocz antybiotyku i doustnych preparatow mogacych zawierac
            krzem .Np.skrzyp,propolis ,nafta,poziomki w duzych ilosciach.Nawet poczciwa
            marchew,ale oczywiscie liczona w litrach soku.Zasada jest jedna...zero
            antybiotykow i papierosow.Reszta z roasadkiem...Pozdrawiam
            • mel6 Choroba Lesniewskiego-Crohna 29.10.06, 23:18
              Haszek3 nie doczytalam ,ze leczysz ta chorobe .Moj tato jest po 3 dawce Arnry i
              jak dotad byly drobne (tzn w miare jak na taka chorobe) pogorszenia .Ale to co
              sie dzieje od 2 miesiecy to jest zgroza , nie mozemy sobie poradzic . Jest tak
              ogromne pogorszenie , tato schudl niesamowicie wazy 54 kg sad . Nie bral
              dexamytazonu , dopiero p.Tomczak niedawno zaproponowala ale juz bylo za pozno
              bo musial isc do szpitala . Teraz od ok tygodnia pobiera kroplowki na
              dozywienie i lekarze chca zobaczyc co bedzie jesli jelita beda odciazone z
              pracy . Nie ma jeszcze werdyktu lekarzy , ale prawdopodobnie beda chcieli
              operowac jelito w dwoch miejscach . W jednym przypadku wyciac kawalek w drugim
              niestety stomia sad( . Dodam jeszcze ze tato stosuje diete optymalna ( choc
              przyznam ze folgowal sobie nieraz z drinkami i innymi zakazanymi potrawami) od
              7 lat . Chcialabym aby jeszcze wytrwal bez operacji, ale widze ze bez lekarza
              ktory leczy za pomoca Anry bedzie ciezko ... Zmiany chorobowe sa bardzo
              rozlegle ,jest co usuwac z toksyn. Tato bral Anry co 3 miesiace i to moglo byc
              za czesto w jego przypadku . Juz nie wiem co myslec ,bo widze co sie dzieje ..
              Poprawe samopoczucia i wygladu taty przyniosla kroplowka - odzywianie
              dozylne .. Jesli ktos ma jakies doswiadczenia w temacie tej choroby prosze o
              kontakt .. dzieki
              • annak.72 Re: Choroba Lesniewskiego-Crohna 30.10.06, 08:52
                Może te wszystkie pogorszenia są przez "drinki i inne zakazane potrawy"?. Może
                twój tata myślał,że jak bierze Anry i lepiej się czuje, to nie musi już trzymac
                diety i stosować się do zaleceń przy tej chorobie?
                • mel6 Re: Choroba Lesniewskiego-Crohna 30.10.06, 22:25
                  To na pewno .. Niestety nalezy pamietac ze czlowiek ktory jest chory a lepiej
                  sie poczul po diecie i lekach , nadal musi pamietac ze jest chory i odzywiac
                  sie i postepowac jak chory (aktywnosc ruchowa na miare sil , nie przeforsowywac
                  sie ), o czym moj tato zapominal - pracowal ponad sily i jadl nie tak jak
                  powinien .
              • haszek3 Re: Choroba Lesniewskiego-Crohna 30.10.06, 19:54

                Choroba Lesniewskiego,jest jedna z wredniejszych chorob i na dodatek
                b.niewdziecznych do leczenia.Jej poczatek to oczywiscie candidoza.Medycyna
                wsp.ma niewiele do zaoferowania.Sterydy,niekoniecznie wlasciwa dietaa i tak po
                pewnym czasie resekcja zbliznpwacialego jelita.Oczywiscie dieta jest na
                piuerwszym planie.Sam jestem optymalny,ale nie powinna byc ani zbyt tlusta,ani
                chuda,Zadnego mleka i mlecznych przetworow,zwlaszcza tych z mleczarni.Jesli juz
                to zsiadle mleko,ale tylko z mleka "prosto od krowy".Drugie to maslo,ale tu
                wyboru nie ma.Chleb pelnoziarnisty,ale na zakwasie i tez nie
                duzo.Warzywa,najlepiej na parze.Oczywiscie podstawa to zoltka,ale takie troche
                inne.Surowe zoltka zalewamy domowym,lenim rosolem,/ok.45-50 st/,dodajemy ciut
                pieprzu cayenne i wypijamy.Ilosc w ciagu dnia dowolna ,w zaleznosci od
                apetytu.Woda niegazowana do picia,ew z sokiemz Herbapolu.Trzeba ppamietac o
                dobrych bakteriach np.AC Zymes no i wspomaganiu watroby.TU polecam
                LIV-52.POniewaz grzyby sa beztlenowcami,bardzo pomaga 'dotlenowanie'
                organizmu.Najlepszy jest Oxybuild,ale jest drogi.900 kropli w buteleczce
                wystarcza na poltora mca,ale jest doskonalyi b.bezpieczny.Oczywiscie nic
                smazonego,jesli to duszonelub gotowane i jak najmniej drobiu ze sklepow,Jesli
                juz to indyk lub kaczka,Kurczaki to jena wielka plesn. A moj pacjent pewnie tez
                nie wywinie sie od skalpela.Znowu pojawiaja sie zatrzymania gazow,zastoiny plynu
                w jelicie.Zbliznowacenie musi byc naprawde duze,ale coroba zanim zaczela byc
                leczona trwala min.5 lat.Oczywiscie bede informowal na forum o tym co sie
                dzieje.A TY jesli mozesz,wrzuc mi na skrzynke mailowa wyniki,mozliwie
                najswiezsze Twojego taty.Majac je prze4d oczyma,latwiej mi bedzie cos wiecej
                powiedziec.Pozdrawiam...
                • mel6 Re: Choroba Lesniewskiego-Crohna 30.10.06, 22:19
                  Dziekuje Ci bardzo za zainteresowanie smile Jutro robimy narade rodzinna i
                  zbieramy wyniki badan . Mam tez pytanie: tato zazywa encorton i oczywiscie
                  srodki przeciwbolowe .Czy nie koliduje to z Anry ? Pisales ze nalezy zazywac
                  duze dawki vit C jesli nerki dzialaj dobrze - ale u taty jest kamien w nerce .
                  W drugiej zostal 2 lata temu usuniety operacyjnie(wielkosci przepiorczego
                  jajka ).Co robic w takim przypadku ? Zazywac mniejsze ilosci (500 mg dziennie )?
                  Dzieki i pozdrawiam .
    • ika1 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.10.06, 23:52
      A,czy ANRY jest tez do kupienia poza internetem.Mam na mysli sklepy ze zdrowa
      zywnoscia badz apteki?

      Edtya.
      • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.10.06, 17:17
        Wątpię. ten preparat można zażywac tylko pod kontrolą.
    • lilith_6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.11.06, 19:18
      Hej smile Mam pytanko do zorientowanych w temacie. Czy po zazyciu Anry można
      przyjmować pyłek pszczeli? Zawiera niewielekie ilości krzemu...
      A co ze skorupką jajka? Można "łykać"?
      Do scetyków ewentualnie wahających się: Jestem miesiąc "po". W pierwszych dniach
      odczuwałam dziwne dolegliwości: ból głowy, słabość, ból żołądka, "kłucie" pod
      łopatką. Wszystkie te dolegliwości łączę z zażyciem Anry. Po paru dniach
      przyszła poprawa. Może to nie rewelacja, ale jest lepiej smile
      • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.11.06, 21:08
        ja przyjmuje pyłek i nic sie nie dzieje. jestem 1,5 miesiacapo III dawce i jest
        wszystko OK.działa.
        • lilith_6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.11.06, 21:32
          Dzięki Wioszk smile
          • mezatkaap Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.11.06, 21:46
            14 dni po 1 dawce: fizycznie dziwnie - bóle głowy, ale nie strasznie uciążliwe,
            opasające; jakby trawiła mnie infekcja, wewnętrzna, bez gorączki, oczy
            szczypią, kark pobolewa. Twarz początkowo gładsza na nowo obsypuje wykwitami;
            zniknęła niewielka, ale uciążliwa, bo swędząca, sącząca rana za uchem; język na
            zmianę gładko - włochaty (niewielka ilość srebra koloidalnego niweluje naloty)
            Dieta momentami zarywana, niestety wink
            • mezatkaap Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.11.06, 22:51
              cd. zniknęły afty, białe naloty na podniebieniu, nie mam wzdęć i przelewania w
              jelitach; od kilku dni nie używam inhalatorów(!) - astma od 10 lat; sprawy
              kobiece: wydaliłam całe masy białego śluzu, brrr... okres za to bolesny i
              obfity jak diabli, mam nadzieję, że mnie anemia nie wykończy w odwecie za
              grzyba big_grin
              • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.11.06, 23:01
                Trzymam kciuki. smile))
                Pisz na bieżąco co się dzieje.
              • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.11.06, 23:02
                Dzieki mezatkaap za szczegolowy opis dzialania anry na sobie
                Pozdrawiam
              • haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 07.11.06, 22:27

                Az milo czytac takie wiesci.Jak znam Anry,jeszcze czeka Cie kilka
                "niespodzianek".Ale wszystko idzie w dobrym kierunku,naprawde.Kciuki trzymam i
                pozdrawiam...
              • lilith_6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 07.11.06, 23:29
                Ja też 3mam za Ciebie kciukasy smile
                U mnie "kolorowo" wink. Ostatnio wyskoczyla mi mega oprycha (do tej pory nigdy
                czegoś takiego nie miałam, więc myślałam, że jestem odporna na wirusa).
                A z dietką też różnie...
              • lilith_6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 08.11.06, 09:53
                Myślę, że częśc tych zmian na lepsze zawdzięczasz srebru. Też stosowałam i też
                bardzo mi pomogło - to było pół roku temu. Potem mój ukochany srebrny płyn
                poszedł w zapomnienie, aż do dzisiaj. Lada moment spodziewam się przesyłki smile
    • luiza_s Re: CCzy ANRY pomaga na candide i gronkowca 03.11.06, 13:08
      Czesc,
      od pol roku lecze moja corke (3 lata), ktora sie prezy tak jakby ja cos w srodku
      swedzialo. W kale wyszedl gronkowiec i candida(++). Zastanawiam sie czy moze
      ANRY by jej pomoglo. Prosze o opinie ludzi z podobnymi problemami.
      • haszek3 Re: CCzy ANRY pomaga na candide i gronkowca 04.11.06, 19:42


        Jesli gronkowiec i candida to oczywiscie Anry.3 kropelkio co 3
        mce,chyba,ze mala zagoraczkuje po pierwszej dawce ,to wtedy nastepna za pol
        roku.Dieta niskoweglowodanowa i wit .C w dawce ok.250-400mg.na dobe.No i
        eliminacja z diety wszystkiego co moze zawierac grzyby np.mieso kurczakow z
        hipermarketow,ser zolty czy plesniowy.Do tego bylby swietny Oxybuild firmy
        PM.Pozdrawiam i do dziela...
        • wonalim Re: CCzy ANRY pomaga na candide i gronkowca 11.11.06, 09:58
          Ja brałam I dawkę na początku października, ale u mnie zero poprawy. Wcześniej
          juz miesiąc byłam przeziębiona, kaszel, katar, który się ciągnie do dzisiaj.
          Pochwa i moje przydatki swędzą jak swędziały a do tego chyba z powodu spadku
          odporności dolegliwości lekko wzrosły. Do tego wszystkiego wróciły brodawki na
          stopach, które dwa lata temu wyleczyły mi się homeopatycznie. Jedynym objawem
          zaraz po wzięciu Anry był ból żołądka (rok temu miałam Helicobacter Pylori i
          chyba wrzody-nie robiłam gastroskopii, ale bolało, wyleczyłam kuracją
          Słoneckiego). Teraz jest juz OK, chociaż nadal mnie wzdyma i czasem mdli. Chyba
          te Anry na mnie nie działa. Jestem załamana , bo nic mi nie pomaga. Męczę się z
          pochwą od 8 lat bez przerwy, nie mam nawrotów jak inni ciągłe te uczucie
          pieczenia i swędzenia. Została mi już tam tylko Candida +, wcześniej miałam tam
          różne bakterie(kałowe, gronkowca oraz chlamydię).Dolegliwości są jak były. Chcę
          juz mieć dziecko , ale boje się, ze coś może być nie tak. Mam 28 lat.
          • wioszk Re: CCzy ANRY pomaga na candide i gronkowca 13.11.06, 08:12
            wonalin ,nie załamuj sie . ja meczyłam sie 7 lat z candida i paciorkowcem. Pi I
            dawce było przez całe 3 miesiące tylko gorzej,wziełam II dawkę . Jeszcze
            miesiąc sie męczyłam i po miesiącu przeszło. teraz jestem po III dawce . W
            połowie grudnia wezmę Iv dawke .też myślałam ,że na mnie nie działa,ale sie
            doczekałam. Wspomogłam się codzienną akupresurą stóp.
            • wonalim Re: CCzy ANRY pomaga na candide i gronkowca 13.11.06, 11:56
              Wioszk, dzięki za pocieszenie, ok jeszcze raz się szarpnę na Anry, trudno, raz
              kozie śmierć. Też kupiłam książkę o refleksologii, ale zrobiłam trzy razy masaż
              i przestałam. Całkowity masaż trwa bardzo długo i nie wiem czy robię go dobrze.
              Wszystko jest pokazane jakby ktoś inny robił masaż a nie automasaż. Mąz
              wytzymuje 10 min robienia masażu, więc sama go robię. Troszkę zniechęca mnie
              czaso- i pracochłonność. Uważasz , że masaż pomaga? Miałam wtedy przeziębienie
              i spadek odporności , ale na nic mi to nie pomogło.
              • nastolat Re: CCzy ANRY pomaga na candide i gronkowca 14.11.06, 17:36
                Może nie masz Candidy wcale?albo Candida to nie jest wcale Twój gł.problem lecz
                cos innego,warto to wziac pod uwagę.Też mam jeden plus i to wcale nie oznacza
                przerostu,każdy przeciez ma te grzyby w małej ilosci,i jeden plusik pewnie w
                badaniu wyszedłby każdemu.Anry też juz brałem i namnie to wogóle nie działa,nie
                wierzę w to.
                • wonalim Re: CCzy ANRY pomaga na candide i gronkowca 14.11.06, 17:51
                  Robiłam przeróżne badania i już nic mi nie wychodzi. W wakacje miałam w jednym
                  badaniu ujemny wynik drożżaków potem za ok miesiać +++ , brałam 6 tyg po tabl.
                  flukonazolu i po tym mam +. Robię jeszcze badanie na pasożyty, bo co to mogłoby
                  być. Na migadale zrobiła mi się afta, ale znowu zaczęłma pić miksturkę
                  Słoneckiego i mi przeszło, nic mi na te gardło nie pomagało wcześmiej,
                  miksturka tak.
                  Rok temu przeszłam Helicobacter i chyba miksturka mnie wyleczyła, bo żoładek
                  już ok., tylko czasem mam wzdecia, ale po miksturce czuje się lepiej. Tylko to
                  tam na dole nic nie przechodzi, teraz to po prostu kłuje mnie tam. "Kropka" też
                  mnie lekko swedzi.
                  • annak.72 Re: do Haszek3 15.11.06, 18:26
                    Mam pytanie odnośnie choroby nowotworowej - czy brana wcześniej chemia
                    całkowicie przekreśla wyzdrowienie i leczenie Anry nie ma już sensu? Czy może
                    jednak szanse są jakieś, skoro wątroba i nerki są sprawne i ogólne samopoczucie
                    niezłe?
                    • annak.72 Re: do Haszek3 15.11.06, 19:32
                      Pytam się dlatego,gdyż wcześniej byłam poinformowana,że dalsze leczenie Anry
                      jest możliwe, o ile stan pacjenta na to pozwala, a nawet jest wskazane . A
                      teraz dowiedziałam się,że powinnam dać sobie spokój. Nie wiem co jest grane.
                      • haszek3 Re: do Haszek3 15.11.06, 20:25

                        Czy mozesz na moja poczte podac wiecej danych choroby ?


                        • haszek3 Re;do annak 72 15.11.06, 20:31


                          Ta poprzednia wiadomosc byla dla annak.72...
                          • annak.72 Re: Re;do annak 72 16.11.06, 00:07
                            Już wysłałam na pocztę.
                    • haszek3 Re: do Haszek3 15.11.06, 20:23

                      Nie ma problemu z zazyciem Anry po chemii,czy radioterapii.Trzeba odczekac
                      okolo 2-3tygodni ,zeby organizm troche sie odtrul.Nastepnie wazny jest w miare
                      sprawny uklad chlonny.W zaleznosci od wieku i ilosci i wielkosci nowotworow
                      ustalic trzeba dawke Anry/nie zawsze mozna podac od razu cala/.Do tego
                      Liv-52,duzo wit.C,no i odpowiednia dieta.Wszystko to razem nie jest jakies
                      wyjatkowo skomplikowane,ale dla zwiekszenia prawdopodobienstwa powodzenia
                      terapii i unikniecia zaskoczenia przykrymi niekiedy objawami towarzyszacymi
                      kuracjii,lepiej Anry zazyc pod kontrola. O monitorowaniu swoich wunikow na
                      biezaco nawet nie wspominam bo po prostu tak trzeba...Oczywiscie jestem do
                      dyspozycji,gdyby taka ptrzeba zaistniala.W razie sytuacji przekraczajacej moja
                      wiedze i doswiadzczenie,sluze konsultacjamii u innych terapeutow...Pozdrawiam
                      • misiaczekmoj Re: do Haszek3 15.11.06, 21:29
                        rzadko wpadam ale widze ze ludziki maja szczescie ze Cie tutaj maja
                        haszek3......
                        pozdrawiam smile))
                        • haszek3 Re: do Haszek3 16.11.06, 17:41


                          Milo takie cos przeczyutac,oj milo...Dzieki
                • homeopatkaqq Re: CCzy ANRY pomaga na candide i gronkowca 16.11.06, 04:26
                  ja bym chciala uwierzyc w anry, ale nie umiem, poprpstu na mnie nie dziala.


                  w morde.
                  • haszek3 Re: CCzy ANRY pomaga na candide i gronkowca 16.11.06, 17:40


                    Jesli mozesz wrzuc troche szczegolow na moja poczte,sprobujemy spokojnie sie
                    zastanowic nad Twoim problemem.Ja z boku i bez emocji,a nuz cos wydedukuje ?
                    Jeszcze do tego jak by wynikow Twoich swiezych w miare,to juz bedzie zupelnie
                    dobrze...POzdrawiam
                  • misiaczekmoj Re: CCzy ANRY pomaga na candide i gronkowca 16.11.06, 20:54
                    Homeopatko wazne by tez wierzyc w czyjes wyleczenia i juz bedzie latwiej
                    hihihihih pozdrawiam
                    • janowy Wtrącony 16.11.06, 21:54
                      Witajcie! Jestem tutaj nowy. Po przeczytaniu wszystkich (dosłownie) postów
                      zdecydowałem się na zastosowanie Anry. Właśnie jestem po pierwszej dawce.
                      Zgłaszam chęć informowania was o efektach i mam nadzieję na ewentualną pomoc z
                      waszej strony smile
                      • annak.72 Re: Wtrącony 16.11.06, 22:56
                        Powodzenia. smile)

                        Witaj w gronie fanów Anry. smile))

                      • haszek3 Re: Wtrącony 17.11.06, 20:46

                        Tez witam... Trafiles do sympatycznej kompanii,wiec musisz sie
                        dostosowac...Oczywiscie u nas mozesz jak na spowiedzi...Do dziela wiec,pisz...
                      • haszek3 Re: Wtrącony 22.11.06, 18:31
                        Hej, a coz to taka cisza na moim ulubionym forum ?"Mlody" miales zdawac
                        relacje,a tu cisza...Moze jednak cos sie dzieje...? pozdrawiam
                        • janowy Re: Wtrącony 23.11.06, 16:57
                          Czołem! Skoro ta cisza jest taka nieznośna, to spróbuję jej coś zaradzić.Do
                          rzeczy! Od kilku lat miewałem 2-3 razy do roku infekcje kieszonki zębowej
                          (pogłębionej na skutek paradontozy). Bardzo to niemiłe i bolesne, jeśli w porę
                          nie zadziałałem antybiotykiem, to była tragedia - puchły dziąsła i nawet twarz,
                          przez dwa tygodnie nie mogłem normalnie jeść z powodu bólu. Tydzień temu
                          przeżyłem chwile grozy, ból dziąsła - no tak, zaczyna się! Ale o dziwo, nic
                          złego dalej nie nastąpiło, tylko lekkie opuchnięcie i pojawiła się na dziąśle
                          mała krostka, jakby krater na ujście jakiejś wybroczyny. Trudno mi uwierzyć,
                          żeby to był efekt zastosowania Anry, bo to trochę za wcześnie - tak mi się
                          wydaje. Poza tym miewam jakieś dziwne kłucia, swędzenia, pieczenia w
                          przeróżnych miejscach. To na razie tyle. Pozdrawiam!
                          • haszek3 Re: Wtrącony 23.11.06, 18:53


                            No to sie ciesze wiadomoscia...Oczywiscie,ze to krzem zaczal działac i wcale
                            nie tak szybko.Znam szybsze reakcje...Pewnie jeszcze bedzie
                            pieklo,swedzialo.moze nawet bolec lub podskoczyc tempreatura.Tak czy inaczej
                            obowiazuje Cie pierwsza zasada: - 0 antybiotykow...Pozdrowienia
                            • robertm303 Re: Wtrącony 24.11.06, 14:39
                              Witam - ja jestem juz blisko dwa miesiące po pierwszej dawce anry i muszę
                              powiedziec że poprawa jest i to z dnia na dzień wydaje mi sie że jest
                              lepiej.Zadziwiające jest to że przed wzięciem Anry miałem dość często problemy
                              z hemoroidami i krwawe stolce , a od wzięcia Anry ani raz jak do tej pory nie
                              leciała krew , wystąpiły czasami bóle w okolicach odbytu , ale wydaje mi sie
                              ze z każdym dniem jest coraz lepiej. Natomiast jeślio chodzi o mój główny
                              problem czyli candide która głównie siedzi mi w gardle i w zatokach to teraz
                              przy zakrapianiu nosa alcocitem z dnia na dzień coraz mocniej mnie piecze w
                              zatokach przy aplikowaniu alcocitu . Dodam że jest tez poprawa chodz wydzielina
                              dalej mi z zatok spływa. Nie wiem czy zmniejszyć to aplikowanie alcocitu cZy
                              może całkowicie przestać zakrapiać nos? dzis mnie tak piekło że trudno było już
                              wytrzymać .
                              • wioszk Re: Wtrącony 24.11.06, 18:00
                                spróbuj zamiast wody stosować płyn fizjologiczny do rozcieńczania alocitu. nie
                                piecze
                                • wonalim Re: Wtrącony 24.11.06, 18:12
                                  Mi niestety nic nie pomaga, wzięłam 1 pażdziernika. Raczej czuję gorsze
                                  swędzenio-kłucie w intymnych okolicach. Zrobiłam badanie na pasożyty i mam
                                  pierwotniak w przewodzie pokarmowym blastocystis huminis +, pochądzacy z krajów
                                  egzotycznych , w których to nigdy nie byłam. Candida ostatni +. Co prawda mam
                                  wzdęcia i swędzenie odbytu, ale zastanawia mnie czy to bydle może też mieszkać
                                  w pochwie i on jest przyczyną tego swędzenia. Lecznie tego to metronidazol, czy
                                  warto się przeleczyć, jak myślicie? Żadnego podwyższenia gorączki nie miałam.
    • misiaczekmoj Re: do haszek3 26.11.06, 22:20
      Haszek pytam cie bo jestes w tym expert jak widze
      Ostatnio dalam mojej mamie do wypicia anry ale walnelam gafe i dalam jej na
      metalowej lyzce bo niedawalam jej calego , czy to popsulo dzialanie anry, wiesz
      moze?
      I jak bym mogla wiedziec to skad masz tyle informacji na temat anry, jestem
      poprostu ciekawa, pewnie gdybym byla zmuszona choroba tez bym starala sie
      wiedziec jak najwiecej.Kiedys jak bylam chora to nawet myslalam o pojechaniu do
      Pani T., fascynuje mnie ten temat.Lubie sluchac o czyichs wyzdrowieniach wiec
      moze jakbys mial jakies ciekawostki to prosze bys sie podzielil ze mna.
      pozdrawiam
      acha a czy tobie cos dolega czy pomagasz poprostu innym?
      • haszek3 Re: do haszek3 27.11.06, 00:56

        Hej Misiaczku... Wlasnie wrocilem z mojej Homeopatii.Pora pozna niestety
        juz,ale obiecuje ze jutro w swojej skrzynce/wieczorem.owszystkim
        przecsytasz...Tajemnic nie mam ,wiec to zaden problem...Pozdrawiam...
      • haszek3 Re: do haszek3 27.11.06, 00:58

        Mysle ze nie oslabilo to specjalnie dzialania,choc reczyc nie moge.Natomiast
        na pewno nie jest to nic niebezpiecznego...
    • condeusz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.11.06, 11:01
      Brałem. Na mnie wcale nie działa. Ewidentna strata pieniędzy.
      • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.11.06, 12:01
        A ile razy brałeś i kiedy pierwszy raz? Nie da się po tygodniu czy kilku
        miesiącach powiedzieć że nie działa, bo Anry bardzo powoli działa. I przede
        wszystkim działa najpierw nie tam gdzie byśmy chcieli. Czyli : masz problemy z
        żołądkiem, ale najpierw może znknąć trądzik itp...
        Ja pierwszą dawkę wzięłam w kwietniu.II w paździeniku i jak do tej pory nie
        byłam przeziębiona ani nie miałam grypy(nie licząc objawów grypopodobnych po I
        dawce).Może to przypadek, ale naokoło tylu moich znajomych już choruje, a ja
        jeszcze nie. Moje dzieci rakże zdrowe(w październiku I dawka), a w szkole
        połowa klasy choruje: wirus albo przeziębienie. Zobaczę wiosną jak przeżyją tą
        zimę : z lekami czy bez.

        • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.11.06, 12:40
          My też nie chorujemy. U mnie niedawno przez kilka dni przebywała osoba chora na
          grypę- nikt z nas nawet nie kichnął.

          Mam jeszcze pytanie- czy u kogoś z Was po zażyciu ANRY pojawił się białkomocz.
          Wiem, że układ moczowy bardzo często jest zagrzybiony, zastanawiam się czy
          białkomocz może być wynikiek przyjmowania ANRY czy też to jakaś choroba nerek,
          którą należy leczyć.
          Również w badaniu krwi są podwyższone leukocyty i wysokie OB. Poza tym stan
          pacjentki (to moja suczka)dobry, normalny.
          • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.11.06, 22:01
            Ja ostatnio robiłam badanie krwi, bo dorobiłam się anemii.
            Ale nie wiem jak są oznaczane leukocyty, to podałabym,jesli by to coś Ci
            dało,bo anemia pewnie zaniżyła wszystkie wyniki.
            • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.11.06, 22:52
              Co masz na myśli, czy chodzi Ci o normy na leukocyty, powinno być:WBC =4-10
              (jednostek nie pamiętam)
              U psów są inne wartości.
              Mnie bardziej interesuje występowanie białka w moczu.Leukocyty u niej przez 2
              lata stosowania ANRY powoli spadały aż doszły do normy a teraz przy okazji
              białkomoczu znów przekraczają normę.
          • haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.11.06, 22:50

            bialkomocz jest wynikiem niewlasciwej pracy nerek,a konkretnie klebuszkow
            nerkowych.Swiadczy tez o tym podwyzszony poziom leukocytow i OB.czy rzecz sie
            tyczy starszego z pieskow?Bo jesli tak to byla by sprawa zwiazana z
            wiekiem...Najlepszy na nerki jest Oxybuild.Jesli to wiek homeopatia tez moze
            niewiele pomoc...Ale na pewno nie zaszkodzi...Pozdrawiam
            • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.11.06, 22:56
              Nie, to u tej młodszej-12letniej.
              • haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.12.06, 12:26

                Kilka dni mnie nie ma i juz cisza na forum.Czyzby nikt juz nie uzywal krzemu?
                Pozdrowienia...
    • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.12.06, 18:45
      Nie musisz dublować postow. Przesłanie jest już czytelne po pierwszym. Skoro
      nie używasz, to dlaczego tu zaglądasz? A faktycznie - na Anry można zarobić
      majątek...100 zł na pół roku....chyba cały dzień można liczyć kasę i przekładać
      z jednej kupki na drugą.wink

      Jest jeszcze druga strona medalu- są osoby którym Anry pomogło i są osoby
      które na forum pomagają i służą pomocą. To aż tak przeszkadza?

      Ja też nie wierzę w wiele rzeczy np. w ufo , ale nie szukam forów poświęconych
      tym zagadnieniom i nie uświadamiam na siłę, że to ja mam rację.
      • haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.12.06, 20:29

        och,nie dubluje przeciez.A poza tym nie handluje krzemem.Gdyby tak bylo ,nie
        wyjezdzalbym w swiat leczyc zwierzaki.A opinie na forum sa ciekawe i pomagaja w
        praktyce.To takie zle,wykoirzystywac doswiadczenia innych ,by innym pomagac?
        Pozdrawiam i mniej podejrzliwosci zycze...
        • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.12.06, 20:41
          Haszek w żadnym wypadku nie pisałam do Ciebie. Wcześniej ktoś napisał jakieś
          głupoty i napisałam parę słów. Weszłam teraz na forum i oczom nie wierzę
          znikły- faktycznie wygląda jakbym się czepiła Ciebie. Ktoś chyba usunął tamte 2
          posty.
          • haszek3 Re:do Annak72 06.12.06, 23:03

            w porzadku,czasami tak bywa,,,Tym nie mniej ciesze sie,ze to nie do mnie
            bylo...Pozdrawiam raz jeszcze...
          • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.12.06, 23:06
            Haszek - jesteś tam? Napisz że nie gniewasz się na mnie. To pomyłka- pisałam do
            jakiegoś Marci-coś tam.

            Pozdrawiam.
            • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.12.06, 23:14
              Ulżyło mi że przyjąłeś moje wyjaśnienia i mam nadzieję że już jest ok.

              Tamten Marcipan narozrabial na forum candida w kilku postach i dostał
              upomnienie.
              • misiaczekmoj Re: Jak to jest? 07.12.06, 21:16
                jak to jest ludziki?
                wklejam wypowiedz o anry z forum raka
                Tak, ANRY-t to cholerna LIPA !!!!
                Wiem bo moja mama stosowała to badziewie.

                Kiedy dwa latat temu wykryto u niej nowotwór sutka poddała się decyzjom lekarzy
                onkologów - chemia, radio terapia. Niestety nie zdecydowała się na usunięcie
                nowotworu. Nie pomogły nasze prośby, błagania i groźby. Po prostu podjęła taką
                decyzję.
                Efekt leczenia onkologicznego był nijaki - w kwietniu 2006r mama
                dostała "obigówkę"... a więc wypis z Instytutu. Zakończono leczenie. Koniec.

                Zdesperowane wyszukałayśmy ten cudowny specyfik. Pełne nadziei pojechałyśmy na
                spotkanie z lekarzem, ktory miał "prowadzić " mamę. Wszystko odbyło sie niby
                profesjonalnie. Zbadał mamę, obejrzał ranę, pogadał o definicjach, pogadał o
                skutkach nowotworów..itd. Na koniec wraz z preparatem zainkasował - bagatela
                400 pln.
                Wyszłyśmy więc z maleńką buteleczką tego cudownego specyfiku, trzema butelkami
                witamin i diteą.
                Leczenie - o ile można nazwać leczeniem, zostało rozpoczęte. bardzo w to
                wierzyłyśmy - jak tonący brzytwy.
                Usiłowałam rozmawiać ze słynną kontynuatorką dzieła Rybczyńskiego... i
                usłyszałam:
                " jednemu się uda, innemu nie. Przecież kropelki nie uleczą" - zamarłam.
                Zrozumiałam, że to zwykła banda oszustów żerująca na ludzkich nieszczęsciach.

                Moja mama zmarła pomimo ANRY, pomimo opieki hospicyjnej, w bólach i z
                przerażeniem... bo taki jest ten cholerny świat !!!!!!!!
                bo tacy są ludzie, pazerni, pyszni, zadufani...

                To boli.

                Ale proszę nie nabierajcie się na specyfiki... to zwykły szmelc.

                Pozdrawiam
                Córka.



                Na mnie anry zadzialalo a jak sie to ma do nowotwora.Nie slychac o osobach
                wyleczonych w necie a Pani T mowi ze tyle tego jest z tego co wiem.
                Chcialabym wierzyc ze anry leczy raka i tu pare przeykladow bylo jak zwierzaki
                elapsz i mel6 .Wierze co mowia ale widze tez wypowiedzi jak te powyzej.
                Dziala wiec czy nie, a moze poprostu czasem dziala a czasem nie?
                Wierze tez ze ludzie potrafia myslec ze wziecie anry wystarczy a pala, zle
                jedza itd.
                Moze sie ktos wypowie?elapsz?ktokolwiek?
                • haszek3 Re: Jak to jest? 07.12.06, 21:46

                  Wlasnie 5 minut temu wrocilem z Niemiec i do komputera...Dzis mam juz dosyc
                  dnia,ale obiecuje,ze jutro wieczorem odpowiem mozliwie obszernie.A teraz
                  spac...Pozdrawiam
                • elpasz Re: Jak to jest? 07.12.06, 22:51
                  Muszę sprostować -moje suczki nie miały nowotworów.U jednej z nich powstał guz
                  PO zastosowaniu ANRY, tak jej organizm pozbywał się grzybów.

                  ANRY nie zawsze wyleczy nowotwór
                  To fragment artykułu:
                  Istnieje kilka barier, kiedy nawet preparat ANRY nie jest w stanie pomóc, m.in.:
                  - zniszczony układ odpornościowy, np. chemioterapią (poniżej 2000 leukocytów) i
                  uszkodzony szpik kostny, który nie jest w stanie się zregenerować.
                  - guzy, marskość wątroby, lub zółtaczka wirusowa - zniszczona w bardzo dużym
                  stopniu wątroba nie jest w stanie oczyścić organizmu z toksyn i dochodzi do jego
                  zatrucia.
                  - ciężki rak płuc, które nie mają zdolności regeneracji, a zdrowej tkanki jest
                  tak mało, że nie może zapewnić organizmowi właściwego oddychania.

                  Poza tym jak pisze Misiaczek ludzie palą, nie stosują odpowiedniej diety.
                  Ja zaliczyłam 3 wykłady p.T-na każdym opowiadała o wielu wyleczonych pacjentach
                  ale czasem może być po prostu za późno. Często jest tak właśnie u zwierzaków,
                  które żyją krócej od nas i ANRY nie zdąży im pomóc-to z doświadczeń mojej wetki.
                  • misiaczekmoj Re: Jak to jest? 08.12.06, 16:34
                    No napewno w tym przypadku to bylo niemozliwe zeby anry zadzialalo.
                    Chemia, radioterapia oslabilo organizm, wlasciwie zdewastowalo organizm wiec
                    anry nie jest w stanie z pewnoscia pomoc w tym przypadku.
                    I czyjas ocena dzialania Anry badz nie nie jest obiektywna.
                    a wiesz elapsz , jak wspomnialam o tym kawalku co wkleilas to mi Tomczak
                    powiedziala ze to nieprawda bo maja wyleczenia bialaczek gdzie jest uszkodzony
                    szpik kostny, upss i czemu sprzeczne teorie?
                    • haszek3 Re: Jak to jest? 08.12.06, 18:07

                      Z tym krzemem to troche jak ze strzelaniem na wojnie.Zolnierz strzela,a Pan Bog
                      kole nosi...POmaga na pewno Anry...Tyle ,ze uznawany za wymysl szatana ,nigdy
                      nie zbadany oficjalnie, nie ma za soba calej tej potrzebnej papierkowej
                      dokumentacji,bo to co wykumal dr,Rybczynski to tyle co nic.Nie znamy nadal
                      biochemicznego modelu dzialania krzemu na organizm.Nawet swiatowe badania
                      odslonily zaledwie rabek tajemnicy krzemu.Wiec musimy troche po omacku... Na
                      pewno racje ma Elpasz w tym co pisze,z drugiej strony tez wiem o wyleczonych
                      bialaczkach.Wiem ,ze guzy piersi powinny byc usuwane,ale potem bez
                      chemii.Usuniecie wezlow chlonnych bardzo obniza szanse wyleczenia,w zasadzie do
                      zera.Chemia i radioterapia podobnie,chociaz wazny jest stan ogolny pacjenta i
                      rodzaj nowotworu ...Leczenie krzemem jest b.skomplikowane i trzeba duzo wiedziec
                      .Potrzebne sa ciagle badania krwi i watroby,dieta dobrana odpowiednio,cala masa
                      wspomagajacych suplementow,oraz oczyszczajace masaze najlepiej mau-ri.I nigdy
                      ,przenigdy nie nalezy bezwzglednie obiecywac choremu,ze to na pewno zadziala i
                      ktos bedzie zdrowy,jak przed laty.Nadzieja tak,bezpodstawne obietnice nie.
                      ja od wielu lat usiluje zniwelowac moje poudarowe uszkodzenia.Krzem nie wiele
                      mi np. pomogl,ale to nie znaczy,ze nie dziala.Moze za pozno,moze zmiany sa tk
                      przewlekle,i zastale,ze Anry jest bezsilne.Wiem ,ze Anry rozumnie podane na
                      pewno nie zaszkodzi.Moje zycie nauczylo mnie ,ze czesto bardzo nasze dzialania
                      ku polepszeniu zdrowia sa pozorne.Nie z naszej winy.Niekiedy mala rzecz,liche
                      lekarstewko stawia chorego na nogi,a potezne kuracje,z podpisami autorytetow nie
                      przynosza zadnych efektow.Konia z rzedem temu kto odpowie na pytanie,dlaczego?
                      Wiec cieszmy sie ze mamy Anry.A ze nie jest Panem Bogiem ,to juz inna sprawa...
                      Pozdrawiam
                    • elpasz Re: Jak to jest? 08.12.06, 23:09
                      Rzeczywiście, ja też słyszałam o wyleczeniu białaczek.
                      Ten artykuł jest z numeru 1(39) Nexusa z 2005, prawie 2 lata temu, może stąd te
                      sprzeczności.
                      • annak.72 Re: Jak to jest? 09.12.06, 00:19
                        Witam.

                        Nie jest dla mnie i mojej mamy pocieszające to co piszecie. Starałam się
                        wierzyć że Anry pomoże, ale dookoła tyle sprzecznych opinii,że teraz boję się.
                        Boję się ,bo mama właśnie zrezygnowała z dalszego leczenia chemią i teraz już
                        jest po większej dawce Anry. Na razie nie wybiera się do lekarza. Może za jakiś
                        czas-może jeszcze w grudniu. Ok pół roku prosiłam mamę żeby zaufała Anry, a
                        teraz kiedy podjęła decyzję - czytam że nie jest to tak piękne jak wyglądało
                        wcześniej. A przecież guz mamy znikł po przyjmowaniu Anry na przelomie
                        kwietnia i maja. Potem dopiero przyjmowała chemię.

                        To jakie w takim razie przypadki nowotworu Anry wyleczy?Kilka przypadków
                        białaczki- czy coś jeszcze?
                        • haszek3 Re: Jak to jest? 09.12.06, 11:21
                          Ktore leczy ?pewnie wsazystkie,tylko...napisalem wczoraj,ze trzeba wiedziec i
                          nie bez kozery.Moja znajoma ,mloda dziewczyna wziela krzem bo guz ,ktory pojwil
                          sie pod kolanem nie dawal sie usunac/po kazdej operacji odrastal/.Po Anry
                          zniknal,za to zaczela bolec ja piers.Lekarz,badanie,diagnoza---
                          guz...Usuniety,bo tak trzeba,ale potem znowu krzem,duzo wit.C .Po drugim krzemie
                          ostry 2 dniowy bol glowy i tyle.W styczniu kolejny krzem.W tym czasie zadnej
                          chemii oczywiscie.
                          Chemia niszczy organizm bardziej niz leczy.Zniszczony guz przez krzem to tylko
                          poczatek zdrowienia.Sa jeszcze mlodsze formy plesni,ktore sa systematycznie
                          niszczone przez organizm przy pojocy krzemu.Niekiedy potrzeba kilku dawek
                          Anry,by oczyscic organizm.Bywa,ze i do konca zycia.Organizm w trakcie walki z
                          rakiem jest potwornie oslabiony,choc przy krzemie jest to inny rodzaj
                          oslabienia,nie autodestrukcyjny.Podanie chemii powoduje,ze przyczajone
                          zarodniki,majac organizm ze zniszczonym ukladem odpornosciowym,atakuja
                          znowu,tyle ze z lepszym dla nich skutkiem.Nie jest wina Anry,ani tym bardziej
                          p.Tomczak ,ze ludzie boja sie innych antyrakowych kuracji.Z onkologow tak
                          naprawde potrzebni sa tylko chirurdzy.Cala reszta powinna sie przekwalifikowac,a
                          przederwszystkim nauczyc sie pokory wobec wiedzy innych.I powinni przestac w
                          pacjencie widziec najpierw pieniadze ,a dopiero potem chorego czlowieka.

                          Zreszta temat lekarzy i medycyny nowoczesnej to temat rzeka i nie miesce
                          tu na to.Podsumowujac...Anry dziala,tyle ze niekiedy trzeba odwagi by
                          przeciwstawic sie schematom ,konsekwencji w leczeniu,zaufaniu radom
                          terapeutow,ktorzy najczesciej nie sa przeciez lekarzami i scislemu
                          przestrzeganiu ich zalkecen.I jeszcze jedna wazna rzecz...Zanim rozpoczniemy
                          leczenie Krzemem,postarajnmy sie o referencje osoby,do ktorej chcemy sie udac.To
                          najlepsze co mozemy zrobic na poczatek.Dopiero potem wypijmy krzem...i jeszcze
                          jedno...To forum jest tak naprawde anonimowe.Czemu...? A moze wart byloby
                          pomyslec o podawaniu do siebie numerow telefonow? wedlug mnie to najlepsza forma
                          wymiany informacji i najszybsza.Ja swoj juz dawno podalem,ale jeszcze
                          powtorze...501075969.Pod domowym rzadko bywam,ale moze byc jeszcze skype slonio3
                          lub haszek1.Moze na poczatek to jest metoda na wieksza skutecznosc ANRY.bO NAWET
                          ZNALEZIENIE KOGOS KTO NA ZYWO PODTRZYMA NA DUCHU bywa niekiedy wazniejsze od
                          innych elementow kuracji. A z ostatniej chwili...piES Z RAKIEM OSIERDZIA I
                          PRZERZUTAMI ,zakwalifikowany do uspienia,na drugi dzien po Anry ,wstal,zjadl
                          rzoltka,wyszedl na dwor i zrobil psia kupe.Podobno nawet oczy mial zywe.To
                          wiadomosc od wlascicielki.Nie wiem czy zdolam uratowac zwierzaka ,bo choroba
                          jest bardzo zaawansowana,,,Ale to co juz sie wydarzylo,swiadzczy,ze krzem
                          zadzialal.A psu niczego przeciez nie wmowimy...

                          I t byloby na tyle.Pozdrawiam oczywiscie wszystkich i zdrowia zycze ,bo
                          czegoz by innego...Pawel Zagrzejewski
                          • annak.72 Re: Jak to jest? 09.12.06, 20:18
                            Dzięki Haszek.

                            Ładnie to wytłumaczyłeś.Podniosłeś mnie na duchu, a ja muszę mieć siły aby
                            dalej ścigac mamę odnośnie diety,i tych wszystkich spraw związanych z krzemem,
                            Mam nadzieję,że organizm mamy nie jest jeszcze tak osłabiony, że zdoła podjąć
                            walkę. I tak lekarze dziwili się że po 9 chemiach(Pac) ma tylko słabą
                            morfologię, bo samopoczucie niezłe. Może to Anry tak ją trzyma. Tylko
                            psychicznie nienajlepiej. A samopoczucie psychiczne jest wg mnie równie ważne.

                            A jesli chodzi o anonimowość- mój nr telefonu 510 277 588.
                            • magnumator Re: Jak to jest? 10.12.06, 00:24
                              Odnośnie wspomagania walki z rakiem, to proponuję poczytać o polskich
                              preparatach TP-1, TP-2 (historie pomysłodawców anry i TP są nieco podobne w
                              sensie walki z wiatrakami medycyny klasycznej), preparaty nie zawierają krzemu,
                              więc można je chyba włączyć razem z anry:
                              www.dr.podbielski.pl/index.php?goshockpinie
                          • nataszaru Re: Jak to jest? 09.12.06, 20:58
                            Kochany Haszek, tak strasznie mnie ujales swoim postem, ze postanowilam odezwac
                            sie po kilku miesiacach milczenia. A przed tym skwapliwie wklepalam sobie Twoj
                            nr do komorki wink - nie gniewasz sie? Zagladam na forum od czasu do czasu, ale
                            jak ktos niedawno napisal, wiele informacji powiela sie, jest rozproszonych.
                            Niesamowicie wazne informacje pojawily sie na poczatku i pewnie czesciowo
                            odeszly w niebyt. A przeciez sama zrealizowalam kilka pomyslow zaczerpnietych
                            na tym forum - m.in. stosowanie ANRY.
                            Wydawalo mi sie, ze na tyle, na ile moglam odwdzieczylam sie forumowiczom,
                            dokladajac i swoja cegielke - opisujac swoje doswiadczenia i pomysly w kilku
                            postach.
                            Co do ANRY, wzielam w pazdzierniku druga dawke. Nie jestem oczywiscie w stanie
                            powiedziec, czy ANRY odegralo jakas istotna role w mojej kuracji, bo stosuje
                            tez inne rzeczy z uporem maniaka miksture pana Sloneckiego, "wkrecajac" w to
                            wszystkich, komu jest ona, moim zdaniem potrzebna, a kto ma tyle otwarty umysl,
                            ze chce wysluchac i sprobowac. Pije herbatke ziolowa w roznych wariantach.
                            Ostatnio zaczelam eksperymentowac z balsamem kapucyńskim. Jestem o wiele
                            uwazniejsza w doborze jedzenia, ale jem slodycze i czasem wypije wino - tyle,
                            ze jedno i drugie z umiarem, a nie jak kiedys - jak sie dorwalam do czekolady,
                            to musialam wtrynic cala i bylo mi malo, a jak zobaczylam "Spätburgundera", to
                            cala butelka musiala byc moja, a do tego najchetniej ser plesniowy smile. Czy moge
                            z czystym sumieniem zaliczyc siebie do wyleczonych? Chyba nie. Troche boje sie
                            na razie cieszyc, ze od wiosny nie mialam mojej "kochanej" wiecznej
                            towarzyszki - anginy. A nuz to tylko dlatego, ze jest tak cieplo.
                            To wszystko moze troche nie na temat. Ale wracajac do ANRY - czekam na marzec,
                            by wziac kolejna dawke. A potem kolejna. Jako kontynuacje leczenia? Czy juz
                            profilaktycznie? Moze jako zaklinanie losu? Ze niby, jak bede brala, to juz
                            zawsze wszystko bedzie dobrze? Nie wiem. Ale wiem, ze wezme. Pozdrawiam Ciebie
                            Haszek i wszystkich forumowiczow serdecznie i zycze duzo zdrowia
    • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 10.12.06, 21:14
      W rym tygodniu biorę IV dawkę ANRY.Miesiąc po II dawce przeszły mi dolegliwości
      i do dzisiaj jest fajnie. Po III dawce spodziewałam sie ,że coś może się odezwać
      -ale był spokój. Ciekawe jak będzie teraz.
      • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 12.12.06, 09:41
        Wioszk-super, bardzo się cieszę, że wreszcie u Ciebie jest OK
      • robertm303 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 12.12.06, 09:58
        wioszk co ile bierzesz dawkę? Ja na candide wziąłem 4 pazdziernika I porcję i
        zastanawiam sie czy czekać równo pół roku , czy mogę wziąść drugą dawkę troche
        wczesniej?. Poprawa jesli chodzi o candide to wydaje mi sie narazie skromna
        natomiast jeśli chodzi o hemoroidy to jestem w szoku ani raz nie krwawiły od
        czasu wzięcia anry. Nie miałem żadnych objawów typu podniesiona temeratura czy
        bóle. Zastanawiam sie nad terminem drugiej dawki. Proszę o radę zaawansowanych
        forumowiczów zanjących sie w temacie.
        • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 12.12.06, 13:07
          Anry biorę co 3 miesiące. Nigdy nie miałam żadnych objawów
          grypopodobnych ,temperatury itd.Tylko wzmożone dolrgliwości drożdżakowo-
          ginekologiczne

          Elu, dziekuję Ci za słowa wsparcia
    • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 12.12.06, 13:03
      biorę regularnie co 3 miesiące. Nigdy nie miałam żadnych objawów
      grypopodobnych ,temperatury itd.

      Elu, dziekuję Ci za słowa wsparcia
      • misiaczekmoj Re: do haszek3 12.12.06, 15:15
        dzieki haszek za wysmienita odpowiedz, dobrze by bylo zeby wiecej ludzi bylo
        uswiadomionych jak system medyczny dziala na swiecie, jak pieniadz a nie
        pacjent sie liczy......
        Co do anry, przydaloby sie zeby osoby ktore sa leczone przez Pania T. mogly sie
        gdzies wypowiedziec na ten temat w internecie.Z tego co widac to jest jedyna
        najwieksza aktywna strona poswiecona anry choc w wiekszosci nie o nowotworach.
        I tu masz racje rowniez ze zdobywac doswiadczene w tym pomagaja nam inni,
        pomagamy sobie nawzajem i dzieki sobie nawzajem mozemy dojsc do czegos.
        pozdrawiam
        • haszek3 Re: do misiaczekmoj 12.12.06, 20:48

          ...fajnie tak sie rozumiec.No i mile takie slowa jak Twoje.Jest takie forum
          'nowotwory,damy rade" na med.naturalnej,ale mnie stamtad wypisali,nawet nie wiem
          dlaczego.Pewnie zbyt mocno propagowalem Anry.Dlatego ,masz racje,przydaloby sie
          takie forum dla ludzi z rakiem i pisane przez ludzi z nowotworami,po kuracji lub
          w trakcie brania krzemu.Bylaby to kopalnia wiedzy na pewno.A moze zalozyc cos
          takiego?Np."ANRY w leczeniu nowotworow-opis doswiadczen".Co Ty i Wy drodzy
          forumowicze na to? Pozdrawiam...
          • annak.72 Re: do misiaczekmoj 12.12.06, 21:57
            Obawiam się że będzie dużo przeciwników, co może zniechęcić nawet tych ,którzy
            są już w trakcie kuracji. W konsekwencji może nawet później nie da się kupić
            Anry. Nie byłoby to dobre. Zauważyłam ,że nie jest dobrze gdy pojawia się za
            dużo zamieszania wokół Anry.Ale to są moje odczucia.
            Oczywiście gdyby powstało takie forum - to zgłaszm sie jako pierwsza.
            Możnabyłoby zrobić jako forum zamknięte
            • haszek3 Re: do annak.72 12.12.06, 22:06


              No to zbieramy opinie...Z kupnem na pewno problemu nie bedzie,a nagonka moze
              sie nasilic.Dlatego poczekamy czas jakis,posluchamy.Jesli bedzie taka
              potrzeba,moge sie tym zajac...Pozdrawiam...
              • elpasz Re: do annak.72 13.12.06, 07:21
                A może poczekamy jeszcze chwilę -w grudniu ma być całkowicie zmodyfikowane forum
                o ANRY, zajrzyjcie tu:
                www.calivita.abc24.pl/default.asp?menu=7&id_tematu=3555&id_grupy=1933
                Może tam się "zadomowimy", bo oczywiście jestem za
                • misiaczekmoj Re: do haszek3 13.12.06, 16:23
                  I tutaj annak ma racje, wiecej szumu wokol Anry pozwoli nam sie dowiedziec o
                  nim wiecej ale i tez zacznie byc zagrozone.
                  Wlasciwie cale szczescie ze Anry w badaniach wychodzi na wode , to pozwala
                  krytykom na stawienie mocnego argumentu przeciw Anry-Rowniez jego ilosc i
                  czestowliwosc brania i to ze mowi sie ze leczy prawie wszystko.
                  Masowy biznes na ANRY skonczyc sie by mogl zatrzymaniem produkcji, oczywiscie
                  nie przez samych producentow.
                  Dobre byloby zamkniete forum, dobrze by bylo gdyby sama Pani T. proponowala
                  wejscie na ta strone internetowa kazdemu kogo leczy.Dla tych pacjentow bylby to
                  raj, mieliby gdzie sie podzielic przezyciami i uslyszec od innych opinie,
                  odczucia, doswiadczenia.
                  Zamiast wisiec na telefonie z T. mogliby napewno oszczedzic jej czas,swoj
                  czas, swoje pieniadze .Rowniez wiecej osob by moglo swobodniej sie dodzwonic
                  do nej i zadawac wazne pytania.
                  oj chyba marze za duzo.......
                  • misiaczekmoj Re: oczywiscie bylo 13.12.06, 16:27
                    to do wszystkich tez,
                    haszek3 nie pomysl ze to ci to tlumacze, bo wiem ze to wiesz........
    • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 15.12.06, 18:14
      ale cisza , ida swieta smile)
      pozdrawiam wszystkich
      • mezatkaap Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 16.12.06, 11:28
        U mnie nadal ok smile zero grzyba, zero skutków ubocznych; objawy grypopodobne mam
        za sobą, doświadczenie ciężkie, ale do przeżycia, ratowałam się zwykłym
        paracetamolem.

        Nie wiem, co zadziałało - Anry czy srebro, czy jedno i drugie, ale niech ten
        stan trwa smile
        Ciąża byłaby dopełnieniem cudu... może się wreszcie uda. Trzymajcie kciuki za
        nasz 5 rok starań wink

        Lilith - sreberko jest do nabycia w aptekach, nie trzeba przez necik i za
        przesyłkę nie płacisz, a przynajmniej masz pewne źródło.
        Pozdr!
        • lilith_6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 16.12.06, 20:57
          Cieszę sie razem z Tobą i życzę upragnionego przez Was dzieciaczka jak
          najszybciej smile))
          U mnie nietety po staremu... wróciłam do starej diety, no i stare dolegliwości
          wróciły sad
          A srebro rzeczywiście jest rewelacyjne, u mnie wspaniale wybija pasożyty.
          Ja wybralam aptekę internetową Vitanea:
          www.vitanea.pl/index.phtml?action=produkt_szczegoly&pid=42516&k=106
          To też pewne źródło, no i wszystko dużo tańsze (srebro kosztuje tylko 28 zł.)
          niż w aptece "stacjonarnej". A przesyłkę mam za darmo, bo zawsze robię większe
          zakupy. A w razie draki można odebrać osobiście (Mysłowice).
          No i zawsze jakieś gratisa dorzucą wink)) Polecam smile
    • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 19.12.06, 15:51
      Tutaj kawalek postu od gostka , niestety po angielsku tylko


      Hi folks,
      I don't know how many of you are still here that remember me,But I'm still
      kickin'.
      Prognosis of 6 months to a year to live didn't quite pan out.Its been nearly 3
      years now.
      I just got back from MD Anderson Cancer Center in Houston and had my 6 wk.
      scans.
      Head to toe and ALL CLEAN.I am now bumped to a 3 month check-up schedule.
      I still have had NO chemo or radiation treatments.I Just had Stereotactic
      surgury to stop the immediate danger of 2 brain tumors. The rest of my
      Treatment I took into my own hands and started living a non-toxic life style.
      I havn't checked in here in quite a while,I just had to share my good news and
      let everyone who is stressing his or her cancer situation that there is hope
      and it lies mostly in your own hands.
      God Bless and Stay Healthy,


      sledze go od dlugiego czasu i jak widac facet zyje i ma sie dobrze.
      Takze jest on dowodem na to ze guz, nowotwor jest wyleczalny bez chemi itp.
      ale trzeba miec zaparcie, sile, wytrwalosc i wiedze by dojsc do tego co on.
      Pozdrawiam i zycze tego samego innym walczacym
      • homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 20.12.06, 03:28
        misiaczku moj, ale co on zrobil, ze nie ma nawrotow?
        Ta nietoksyczna dieta go trzyma?
        • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 20.12.06, 15:41
          to samo zapytal jeden z forumowiczow i oto odpowiedz

          The only Traditional methods I used was the stereostatic surgery,I didn't want
          to do this,but,with my condition (melanoma) the doubling size of the tumors are
          very rapid,so I needed a qick fix there,and I used what was available.
          Natural Methods? I used many. But mostly I clensed my body, House, and mind of
          as many Toxins as I could. Im a firm beleiver that this is the direct cause of
          cancer in most cases.
          For the 1st year and a half I was on a strict 90% raw vegan diet,(organic).
          NONE of the deadly whites: Sugar,White Flour,White Salt,and White Rice.
          I drank hot pepper teas,ate lots of pineapple,Anything to reduce acid and raise
          alkalinity.
          I drank essiak tea, Green tea,echenacia tea,Anything the helps the immune
          system.
          I used various suplements,anything that boosts the immune system.
          (mushrooms,coconut oil,cod liver oil,flax seed oil, vitiman
          e,melatonin,modified citrus pectin powder. I also used a product called Limu,It
          coms from a sea vegitable.I even dabbled in UT for about 6 months.
          Look at all my archived posts and you can see ALL the things Ive used.
          God Bless And Stay Healthy,
          Butch

          jee to jeden z jego ostatnicch postow, przeszedl wiele ale doszedl daleko smile)
          90 % row food przez poltora roku, niesamowite ze znalazl w sobie tyle
          cierpliwosci i wytrwalosci.


          • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 20.12.06, 20:01
            nie jestem niestety angielskojęzyczna, szkoda.
            • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 21.12.06, 15:25
              wioszk ten gostek mial dwa guzy mozgu.Dawano mu szesc miesiecy zycia a minely
              trzy lata i jest zdrowy.Mial ostatnio robiony skan od palcow do czubka glowy i
              jest czysty, nie ma nic.
              Pamietam jak opisywal jak jak guzy sie mu zmniejszaja, udalo mu sie dzieki jego
              determinacji i wiedzy wyleczyc samemu z guzow.
              Przeszedl na diete czysto warzywno owocna , nawet nie gotowal warzyw, przez
              poltora roku.Dodatkowo rozne suplementy ktore alkaizuja organizm.
              Jest teoria ze mozna pozbyc sie wszelkich chorob doprowadzajac organizm do
              stanu alkaicznego.
              Poprzez zle nawyki zywieniowe nasze ph ciala kwasnieje co ulatwia chorobon na
              rozwijanie sie.
              Sposobem na odkwasnienie jest dieta jaka stosowal, wspomne ze wlasnie taki mial
              od poczatku plan(alkaizacja)
              To jedna z jego ostatnich wypowiedzi, mam nadzieje ze pomoglam...
              pozdrawiam
            • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 21.12.06, 16:37
              Metoda leczenia EFT, kiedys natrafilam na nia w necie, ostatnio widzialam
              program podobny jak w Polsce show Drzyzgi(jezeli dobrze pamietam nazwisko)
              i tam przedstawiono ta sama metoda.
              Niesamowite jakie wrazenie na mnie wywarlo ze juz znam ta metode i widze jak
              kobita przedstawia ja na kims.Nie jest to dobrze znana i stosowana metoda .
              Napotkalam strone o candidzie o opis tej metody wiec ja wklejam.
              Polega ona na stukaniu opuszkami poalcow w miejsca akupunkturowe, mozna ja
              wykonywac samemu



              Gary Craig, the Stanford-trained engineer who developed EFT (Emotional Freedom
              Techniques), announces that the procedure has helped patients recover from
              chronic yeast infections without drugs or adverse side effects, as reported by
              medical doctors and their patients.
              The claim is impressive, considering that 35 percent of American women using
              birth control pills have chronic vaginal yeast infections, and in men, jock
              itch and athlete’s foot are common. All three conditions are linked to Candida
              albicans, a naturally occurring yeast that creates problems when it grows out
              of control. In children, especially those who have been on antibiotics, Candida
              can cause thrush, a throat infection. Even the family dog’s chronic ear
              infections are linked to Candida.

              Conventional medicine treats yeast and fungal infections with symptom-
              suppressing drugs, but these drugs can have side effects, and the condition
              often recurs.

              Raul Vergini, MD, appreciates how difficult it is to eliminate candidiasis.
              When one of his patients couldn’t get rid of the condition he applied EFT.
              Modeled after acupuncture, EFT uses gentle fingertip tapping to release blocked
              energy along with stored emotions that contribute to health problems. Dr.
              Vergini tapped with the patient as they focused on her symptoms.

              Two days later, her persistent itching, burning, discharge, and inflamed
              irritation had disappeared. A follow-up exam showed her to be clinically free
              from Candida. “She was also able to easily control, with EFT, the burning
              stomach pain she experienced every evening after dinner, especially when lying
              down,” Dr. Vergini says.

              Los Angeles urologist Eric Robins, MD, blames unresolved emotional issues for
              85 percent of all illnesses, especially chronic conditions that don’t respond
              to conventional therapy. “Some day,” he says, “modern medicine will realize
              this, and EFT will become a primary healing tool for physicians everywhere. It
              already is for me.”

              Over 225,000 worldwide, including many health care practitioners, have
              downloaded Craig’s free EFT training manual from the official EFT website,
              which features reports and case studies on hundreds of illnesses, including
              cancer. The manual provides all the basics so that anyone can begin using it
              immediately.
              • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 21.12.06, 17:37
                misiaczku, jak pogodzic tą teorie z teoria diety niskowęglowodanowej Lutz
                poleca swoja diete m.in.na nowotwory. Panie od Anry też zalecają DO jako sposób
                również na nowotwory.Mięso zakwasza organizm -tak podobno jest . Ja mam inne
                swoje doswiadczenie. Jestem na diecie Lutza -czasami sobie troche luzuje.jem
                wiec duzo białka.owszem warzywa też zawsze są do tego ,ale generalnie białka
                jest dośc duzo. badam poranny mocz i mam zawsze w okolicach 6,5- 7,0.
                Spodziewałabym sie bardziej kwasnego.
                pisałam juz w innym watku, ze przez 2 tygodnie byłam na diecie warzywno
                -owocowej prowadzonej ściśle dzień po dniu wg ksiazki Dąbrowskiej. Bardzo
                zesłabłam poleciały mi wyniki krwi- potrzebowałam 2 miesiecy ,żeby je
                odbudować.A candida była sobie w najlepsze jak wcześniej. teraz nie chcę mówić
                ,że nie mam candidy ,ale od lipca jest super. I mam nadzieje ,że tak zostanie.

                Z tymi dietami to już można dostać kota.Na każdą tezę jest dokładnie antyteza. I
                każda twierdzi ,że ma racje i że tylko ona jedyna jest prawdziwa. i każdy
                opisuje cudowne przypadki wyleczenia swoją dieta.
                • haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.12.06, 14:39

                  Nowotwory uwielbiaja kwasne.A ze sa z grzybow ,wiec candida tez.Ludzie w
                  reakcji na bialko sa indywidualistami.Ja po bialku zwierzecym jestem w srodku
                  kwasny,ale,z drugiej strony jeszcze lepsza jest pozywka z szybkich
                  weglowodanow,ale...I tak by mozna w nieskonczonosc.Najlepiej po prostu nie jadac
                  zbyt wiele,na perwno bez cukrow i raz na jakis czas sprawdzic ph.Jest taki
                  zestaw kw.cytrynowy,mlekowy i soda.PO tygodniu do dwoch zalatwia
                  sprawe.Oczywiscie do nastepnego razu.Ja jestem zwolennikiem ,na podstawie
                  wlasnych doswiadczen zreszta,uporzadkowania energetycznego organizmu.To wszystko
                  razem musi dac pozytywne efekty.Oczywiscie suplementy tez w tym zestawie musza
                  byc.NO i dlugo by jeszcze mozna...Ale ze to czas Swiat,wiec daje sobie ciut
                  luzu...A wszystkim Wam ,w czas Swiat,zdrowia przede wszystkim,pogody ducha i tej
                  na zewnatrz,sniegu choc troche i choinki najladniejszej na swiecie...Pozdrawiam
                  serdecznie ...Pawel Zagrzejewski
                • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.12.06, 17:16
                  do wioszk

                  W jaki sposob pogodzic?-Mysle ze znalesc zloty srodek
                  Jak mowisz jest wiele naturalnych metod walki z chorobami, w internecie jest
                  tego mnostwo, wielu naukowcow, ciekawskich a nawet lekarzy odkrywaja nowe
                  metody.
                  Ja wierze ze jest wiele metod leczenia , nie tylko jedna, z wielu stron mozna
                  podejsc chorobe.W zwiazku z tym nie szukam tej jednej jedynej, uwazam ze jak
                  ktos powie ze sie wyleczyl to raczej tak jest.
                  Mysle ze warto samemu wiec byc obserwatorem , nie ignorowac czyis oswiadczen o
                  wyleczeniu.
                  Metoda Lutz pewne ma cos w sobie jak kazda inna.

                  Wiesz, mialam jezyk oblozony odkad pamietam, zolty ,gruby dywanik.
                  Przestalam jesc mieso ostatnimi czasy i jezyk wyglada super.Oznacza to ze
                  niezbyt dobrze znosze trawienie miesa, prawdopodobnie zajmuje mi to wiecej jak
                  maximum siedem godzin, byc moze dlatego tez czulam sie senna po obiadach.
                  Narazie dalej sprawdzam co mi przyniesie ta zmiana.Energi duzo tracilam by
                  strawic mieso, musi wiec sie teraz cos zmienic po odcieciu miesa z menu.

                  Dosc ciekawe ze zle sie czulas po dwu tygodniowej diecie.Ale istnieje tez jak
                  wiesz poczatkowy odwrotny efekt ktory nie oznacza ze cos nie dziala.
                  Nie powinno sie tego przekreslac bo kto wie czy moze nie polepszyloby Ci sie po
                  nastepnych tygodniach diety.
                  To co organizm potrzebuje dostarczylas mu w swojej diecie.Ja sledzilam tego
                  gostka ktory sie wyleczyl z guzow mozgu i jak przezyl poltora roku na tej
                  diecie i jeszcze wyszedl z choroby to nie moze oznaczac ze taka dieta nam
                  szkodzi.
                  Jest wielu zwolennikow spozywania tego , tylko tego co dala natura.
                  I tylko tego potrzebujemy do przezycia.

                  Do badania ph organizmu potrzebne tez ph sliny i stosunek tych obu do siebie i
                  wtedy masz wyniki.Tylko ja nie umiem je za bardzo czytac, mniejwiecej kumam jak
                  powinno byc ale ogolnie nie znam sie na tym w dalszej tego czesci.
                  Ph moczy ma byc w granicach 7.4 a ph sliny ma byc troche nizsze.
                  Po dwoch tygodniach diety nie mozesz spodziewac sie ze Candida sie wyprowadzi ,
                  to niemozliwe.Choroby powstaja nie w ciagu dwoch tygodni tylko latami.
                  To co zajmuje lata by sie rozwinac nie zajmie tygodni by to wyleczyc.
                  Leczenie Candida jest rowniez dlugotrwale.
                  Trzeba wierzyc w te cudowne przypadki wyleczenia i podchodzic otwarcie do
                  roznych metod leczenia.Antytezy zawsze beda istniec i nie tylko w tej
                  dziedzinie zycia.
                  Wioszk , czy ty mialas problemy kobiece tylko czy tez ogolna candide?




              • basia7216 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.12.06, 14:11
                O EFT po polsku.
                www.dobrametoda.com/index.htm
              • basia7216 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.12.06, 14:13
                O EFT jest tutaj
                www.dobrametoda.com/index.htm
    • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.12.06, 20:35
      miałam problemy tylko kobiece. jesli chodzi o te dietę to przez pierwsze 5 dni
      słabłam. pamietam to była sobota rano nie miałam siły wstac z łózka ,a około
      południa dostałam takiego kopa energetycznego ,że mogłabym góry przenosic. jedno
      tylko co mi dokuczało to marznięcie pomimo ,ze to był środek goracego lata. taka
      górka energrtyczna trwała tydzien ,a potem nagle klapa dokumentna. zadzwoniłam
      do ośrodka dr Dabrowskiej . Nie rozmawiałam z nia osobiscie tylko z jakąs inną
      pania dr. Ja miałam zamiar przeprowadzić te diete przez pełne 6 czy 7 tygodni
      -tak jak ona zaleca. W tej rozmowie jednak pani dr poleciła mi przerwać
      dietę.Stwierdziła,że widocznie organizm strawił już złogi zalegające w
      organizmie. Zrobiłam sobie badania krwi -fatalne parametry erytrocytów.Zaczęłam
      powoli jeśc mięso i piłam soki domowe warzywne.Po 2 miesiacach doszłam do normy.
      Odnośnie pH moczu porannego. Dr Janus twierdzi ,że powinno być lekko kwaśne.
      Nie chcę być upierdliwa i przekonywać kogoś do czegoś ,bo wiem ,że nic nie wiem
      . Tylko czasem dostaję mętliku od tych sprzecznych wiadomości. Pewnie najlepiej
      samemu stwierdić co nam służy.
      Pozdrawiam wszystkich i życzę tego czego wszyscy tutaj najbardziej pragniemy
      zdrowia dla nas i naszych bliskich.
    • ewax100 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.12.06, 23:30
      Przeczytajcie ta strone www.podbielski.pl sprzedaje krzem w słoiczkach po 19zł
      jak to sie ma do ANRY za 100zł co O ty, sadzicie? tu jest o krzemie
      ttp://www.dr.podbielski.pl/sklep/index.php?productID=7
      • homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.12.06, 18:31
        ja o ANRY nic nie sadze...


        Poczytajcie prosze tutaj:
        To bardzo wazne


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30155&w=54388671&v=2&s=0
      • homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.12.06, 18:35
        ja nic nie sadze o anry
        u mnie anry wywolalo objawy leku silicea


        To bardzo wazne
        poczytajcie


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30155&w=54388671&v=2&s=0
    • nker Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 26.12.06, 20:19
      Witam!
      Postaram się opisać mą sytuację dość lapidarnie.
      Otóż zaczęło się około 4-5 lat temu, kiedy miewałem silne bóle brzucha oraz
      głowy, badania nic nie wykazały. Stopniowo czułem się coraz gorzej, osłabły moje
      wyniki w nauce. Finalnie przed pół rokiem wylądowałem w szpitalu, 3 dni głodówki
      z diagnozą:jedz warzywa i owoce. Moja siostra ma kandydoze, poleciła mi miksturę
      oczyszczającą J. Słoneckiego, zmieniłem nieco dietę i znikły mi objawy takie jak
      zaparcie, pryszcze (po drodze miałem grzybice stóp), nabrałem nieco wigoru. W 2
      ms od rozpoczęcia zażywania mikstury zrobiłem wymazy - nic nie wyszło. Dziś
      jedyne co mam to biały nalot co dzień rano, gazy, czasem gorsze samopoczucie
      spowodowane spadkiem cukru (w szpitalu byłem z podejrzeniem hipoglikemii -
      niedoborem cukru), zimne ręce i nogi, swędzenie w lewej części pleców i w prawym
      uchu. Za przyczynę tego ostatniego laryngolog podaje właśnie grzyby, ale nie
      zrobiłem jeszcze wymazu w uchu. Miejscowy lekarz wyklucza drożdża, a ja rozważam
      zażycie ANRY - "lek bez zobowiązań" można by rzec. Co sądzicie?
      • magnumator Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 26.12.06, 20:32
        Pomoże albo nie, nie dowiesz się, jak nie spróbujesz. Ja pozbyłem się swędzenia
        (na tle grzybiczym) dzięki jednemu opakowaniu Fortakehl D5 (cena ok 40 zł,
        sporo, ale taniej niż anry), lek stanowi co prawda część większej kuracji
        antygrzybiczej (niestety trochę drogiej), ale może być stosowany też osobno.
        Jedyny problem może być z kupnem, bo teoretycznie jest na receptę, ale jak się
        poszuka dużej apteki, która specjalizuje się między innymi w homeopatii, to
        powinni sprzedać bez recepty (ci doświadczeni aptekarze wiedzą do czego to jest
        i że nie szkodliwe). A MO i tak powinno być podstawą dalszej kuracji.
        • monikx2 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.12.06, 17:09
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30155&w=54388671
          • monikx2 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.12.06, 20:48
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30155&w=28635979
    • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.01.07, 21:17
      jestem 3 tygodnie po Iv dawce ANRY. Od 2 tygodni mam lekkie pogorszenie. W
      porównaniu do stanu sprzed 5 miesięcy jest to bardzo ,bardzo lekkie pogorszenie
      i właściwie tylko na zewnątrz (babskie historie ). Misiaczek mój pisała ,że po 7
      miesiacach od początku Anry miała drugie pogorszenie też bardzo lekkie. Mam
      nadzieję ,że u mnie to jest to samo. Ciekawe jak długo potrwa,chociaż właściwie
      to nawet nie za bardzo mi przeszkadza w życiu.
    • wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.01.07, 21:19
      jestem 3 tygodnie po Iv dawce ANRY. Od 2 tygodni mam lekkie pogorszenie. W
      porównaniu do stanu sprzed 5 miesięcy jest to bardzo ,bardzo lekkie pogorszenie
      i właściwie tylko na zewnątrz (babskie historie ). Misiaczek mój pisała ,że po 7
      miesiacach od początku Anry miała drugie pogorszenie też bardzo lekkie. Mam
      nadzieję ,że u mnie to jest to samo. Ciekawe jak długo potrwa,chociaż właściwie
      to nawet nie za bardzo mi przeszkadza w życiu.
      • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 08.01.07, 10:41
        Na tej nowej stronie www.e-homeopatia.pl
        jest o ANRY, jest też forum. Napisałam tam o leczeniu swoich zwierzaków.

        A może tam przeniesiemy dyskusję o ANRY w chorobach innych niż
        candida,nowotworach może idąc za pomysłem Misiaczka, adres tego forum mogłaby
        podawać p. T a ludzie którzy biorą mogliby wymieniać doświadczenia.
        Bo tu jest przecież głównie dla tych z candidą.
        pozdrawiam
        • tomstoj11 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 08.01.07, 22:03
          czy stosujac anry raz na pol roku w ogole nie trzeba nic innego na grzybice
          stosowac? zadnego srebra, noni i innych masci???
        • haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 11.01.07, 20:13

          Pomysl jest dobry.Zalozmy watek "Anry-doswiadczenia z leczenia raka".Co Wy na
          to ?Jeszcze tylko jakie forum ? Pozdrawiam
          • elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 12.01.07, 07:41
            Haszek-co masz na myśli pisząć:
            "Jeszcze tylko jakie forum ?".
            Można by też założyć wątek np ANRY a choroby nienowotworowe (inne niz candida)
            • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.01.07, 13:18
              Chciałam poinformować szanowne grono,że dopadła mnie grypa. przez 3 dni byłam
              trochę rozbita,bolały mnie stawy w rękach,byłam śpiąca. Kataru nie miałam
              wogóle,chociaż kichałam i myślałam że będzie się lało z nosa. Po 3 dniach
              przeszło i zaczęłam kaszleć. To trwa do tej pory(ok 7 dni) i mam wrażenie że w
              końcu przechodzi. Biorę Rutinoscorbin i Flegaminę w tabletkach. Nikogo w domu
              nie zarazilam. Dzieci jeszcze nie chorowały. Ogólnie jest ok.
              • haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.01.07, 16:13

                Tak ma byc widocznie w Twoim przypadku.Pies/tez ssak i tez miesozerny jakl
                my/,ktory ostatnio dostal Anry,spal przez dwa dni,a ma tylko chore stawy.Inny z
                rakiem pluc,po tygodniu zaczal kaszlec i wypluwac male .rwarde kulki/male guzki
                rakowe/.Ja biore jutro,bo pora na mnie nadejszla,jak mawial Pawlak.Oczywiscie
                bede pisal na biezaco.Te psy to oczywiscie moja robota,przyznaje sie bez
                bicia.Gdyby cos ze zwierzakami,nie tak, wystarczy zapytac...Czesto mozna
                zdazyc,a na pewno znacznie bardziej niz u ludzi...Pozdrawiam
                • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 15.01.07, 09:22
                  Jeszcze dodam,że kilkanaście lat walczyłam z plamami na twarzy. W tej chwili
                  prawie ich nie widać.Co prawda zawsze zimą są bledsze, ale i tak musiałam
                  używać podkładu dobrze kryjącego. W tej chwili używam tylko korektora. Zobaczę
                  jak to będzie wiosną czy nie zaczną ciemnieć. Mam nadzieję że nie.

                  Mam małe pytanko jeszcze. W połowie listopada zrobił mi się pryszcz na twarzy
                  niedaleko oka i nosa. Do tej pory jeszcze się nie zagoił. Co jakiś czas wypływa
                  ropa. To już tyle tygodni - co to może być? Wybieram się do dermatologa ale nie
                  chciałabym aby przepisała jakiś antybiotyk i tak to odkładam. Czy czymś to
                  smarować? Czy po prostu to tak zostawić?
                  • haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 15.01.07, 10:22

                    Zostaw,nie rusz, nie dotykaj w miare mozliwosci.Kup sobie Oxybuild i tym po 2
                    kropelki kilka razy dzinnie zakrapiaj ranke.Dermatologa zostaw ,bo i tak nie
                    wpadnie mu do glowy co to moze byc.Krzem spowodowal ta ranke i po krzemie
                    zniknie.Naprawde...POzdrawiam serdecznie...
                    • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 15.01.07, 10:31
                      Dzięki. Tak myślałam ,że może to krzem tak zrobił.

                      We wcześniejszym poście trochę niedokładnie napisałam- plamy pomimo leczenia
                      nie znikały- a pojawiało się ich coraz więcej. Od kilku lat z nimi nic nie
                      robiłam - starałam się przyzwyczaic,chociaż ciężko mi było.
                      A teraz prawie ich nie ma. Tak po cichutku cieszę się,żeby nie zapeszyć.

                      Pozdrawiam.
                      • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 15.01.07, 12:02
                        Gdzie można kupić Oxybuild? Najpierw pomyślałam o aptece,ale tam tego nie ma i
                        pani mgr zadzwoniła do hurtowni- również nie mają.
                        • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 19.01.07, 21:56
                          Wcześniej wspomniałam,że męczy mnie od jakiegoś kaszel. Wydawało mi się że
                          przechodzi bo kaszlę coraz żadziej. Ale teraz widzę,że mam inny kaszel - taki
                          suchy i .
                          Moja koleżanka miała zapalenie płuc i ja z nią długo rozmawiałam. Mogłam się
                          zarazić?
                          • marynia37 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.01.07, 09:21
                            Witam serdecznie wszystkich.Dopiero teraz dowiedzialam sie ze istnieje to
                            ciekawe forum o ANRY.Bardzo zaluje ze dolaczam tak pozno.W dalszych postach
                            podam moje wnioski z Waszej dyskusji.Sama jestem juz po 4-tej dawce.Bedac
                            ogolnie zdrowa po zapoznaniu sie z wszystkimi materialami teoretycznymi jako
                            przekonana zazylam ANRY profilaktycznie.O dziwo.Miesiac po pierwszej dawce
                            dostalam silna chrypke oraz wyrazne rozluznienie stolca.Trzymalo mnie to okolo
                            miesiaca czasu pomimo dobrej diety i uzywania co kilka dni aparatu zapper.Z
                            tego wnioskuje ze nie byly to dolegliwosci bakteryjne i infekcja,ale
                            grzyb.Dowiedzialam sie ze w poznanskim moja krewna produkuje ANRY za
                            cene...dziesieciu zlotych!W rozmowie telefonicznej wyjasnila mi ze ten ANRY za
                            100 zlotych powinien dzialac choc jest na spirytusie (zeby spelnic wymagania
                            Unii Europejskiej).Powiedziala ze oryginalny preparat Rybczynskiego byl na
                            wodzie.Po 3 miesiacach zazylam wiec to jej tanie Anry (czyli druga
                            dawka}.Objawy po 3 tygodniach identyczne.Chrypa i stolec 3-5 razy dziennie w
                            rozne dni roznie.Po niecalym miesiacu przeszlo.W obu wypadkach chrypki byly
                            odczuwane jako scisniecie w gardle (krtani) i nie odczuwalam zadnej temperatury
                            (nie mierzylam).3 i 4 dawke bralam ta tania i zadnych 9objawow nie odczuwalam.
                            Pilam zawsze na czczo ijeszcze godzine po zazyciu nie jadlam i nie pilam.Teraz
                            byc moze zrobie sobie przerwe w zazywaniu.Nie pale papierosow (Na lisciach
                            tytoniu zyja grzyby penicillum,ktore nie gina ani w czasie suszenia
                            tytoniu ,ani w czasie palenia papierosa gdzie jest kilkaset sopni
                            Calsjusza!!).Nie jadam zoltego sera,bvo w nim jako w produkcie przetworzonum
                            jest duzo grzybow penicillium.Gdy podajecie swe spostrzezenia lepiej podawajcie
                            czy palicie papierosy czy nie bo to moze miec znaczenie dla naszych wnioskow.
                            • misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.01.07, 13:10
                              marynia37
                              jesli chodzi o alkohol w Anry to podejrzewam ze zostal on dodany dla celow komercyjnych gdyz sama woda jezeli juz to nie bylaby tak przekonujaca.
                              Ja po paru dniach po wzieciu pierwszy raz anry mialam prawie kompletne wyczyszczenie jelit w ciagu jednego razu.
                              • haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.01.07, 15:43

                                Juz pisalem o tym,ze substancja wyjsciowa do produkcji Anry,jest srodkiem
                                specyficznym.TYlko p.Tomczak dysponuje oryginalna receptura,cala reszta
                                niestetry nie ma nic wspolnego z oryginalem dr.Rybczynskiego.Poza tym za 10
                                zl.mozna kupic co najwyzej aspiryne,a nie lek homeopatyczny.Wiem z czego sie
                                robi Anry,niestety nie moge tego wyjawic.I dobrze byloby,gdyby udalo sie sprawe
                                wyjasnic raz na zawsze...Anry to homeopatyczny preparat podnoszacy odpornosc ,
                                jednoczesnie w swoisty sposob pomagajacy zwalczac nowotwory.Reszta jego
                                dobroczynnego dzialania jest niejako przy okazjii...Pozdrawiam
                                • annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.01.07, 16:03
                                  A ja i tak dla pewności przy chorobie nowotworowej wolę oryginał na alkoholu.
                                  • magnumator Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.01.07, 23:22
                                    Chciałem przypomnieć tylko, że wątek założył niejaki paszczak zadając tu
                                    pytanie, co czytelnicy sądzą o anry. Sam się w tym wątku nigdy więcej nie
                                    wypowiedział. Za to znalazłem na forum kafeterii (grzybica układu pokarmowego
                                    s. 40) jego odpowiedź do osoby, która wyleczyła anry grzybicę pochwy:

                                    "I to Anry-cytuję: "Preparat ANRY leczy wszystkie rodzaje nowotworów, chorobę
                                    AIDS, zapalenie wirusowe wątroby, nerczycę u dzieci i jeszcze inne choroby."
                                    Przydałoby się, żeby jescze niektórych leczył z głupoty, a w szczególności
                                    Ciebie."

                                    Wporzo gość, ale może już trochę wyzdrowiał i nieco pokory i kultury mu od
                                    tamtej pory przybyło smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka