wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 19.07.06, 19:55 pomeczyłam sie sporo ,ale od 2 tygodni jest SUPER!!!!!! Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 19.07.06, 20:13 Powaznie wioszk?! Jak wspaniale jest to uslyszec ) pozdrowionka i oby tak dalej Odpowiedz Link
balamutka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 20.07.06, 00:27 To gratulacje wioszk Ja wzięłam kilka dni temu II dawkę po 3 miesiącach. Pogrszenie trwa, ale się już zmniejsza. Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 20.07.06, 06:42 Wreszcie doczekałaś się, bardzo się cieszę-gratuluję Odpowiedz Link
sister_moon Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 20.07.06, 10:45 dolaczam sie do gratulacji i cieeze sie razem z Toba ) ja tez wiedze pozytywne efekty po anry Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 20.07.06, 11:50 Do Elpasz.(w nawiązaniu do e-mail) Chyba jestes czarodziejką albo wróżką - napisałaś mi,że z czasem pozbędę alergii. 7 dni temu skonczyły się tabletki od alergii i nie poszłam do lekarza po receptę - nie miałam czasu. Czuję się super-oczy nie swędzą, łzy nie płyną, nie mam kataru. Deszczu u nas nie było od miesiąca i pyłki na pewno krążą w powietrzu. Mam nadzieję że to nie jest chwilowe. Ale mam problem. Anry wzięłam 3 mies. temu i wydaje mi się że jestem w ciąży!!!!!!!! Dzisiaj mam kupić test.Nie planowałam tego - wogóle nie wiem jak to możliwe. Chciałam najpierw oczyścić organizm a potem myśleć o dziecku. czy w tej sytuacji nie zaszkodzi to dziecku? Nie mogłam dzisiaj wogóle spać. Tragedia!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 20.07.06, 23:05 Bardzo się cieszę, że pozbyłaś się alergii. Jest to potwierdzenie tego co słyszałam, że ANRY lecz też alergie. U Ciebie była alergia na pyłki u mojej suni pokarmowa. Zauważyłam już rok temu, że zmniejszyła się u niej liczba alergenów (robiłam testy)a było ich sporo. A od maja je wszystko (i to codziennie) na co była kiedyś uczulona i jest OK. ANRY można też brać w ciąży więc czym się niepokoisz, że bierzesz za krótko i jeszcze nie oczyściłaś wystarczająco swojego organizmu? To jest zalecenie p. Imiolczyk: "przed zajściem w ciąże zażyc dwie dawki ANRY w odstępie trzech miesięcy" to jakby Twoja sytuacja prawda? Tu jest cała jej wypowiedź: www.calivita.abc24.pl/default.asp?menu=7&id_tematu=2155&id_grupy=1933 Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 20.07.06, 23:21 Czytałam ten tekst. Ale to dotyczy chyba kobiet,które chcą zajść w ciążę. Ja jeszcze nie planowałam-najpierw chciałam oczyścić organizm i wzięłam dopiero pierwszą dawkę. Gdzieś czytałam czy słyszałam że Anry wnika w strukturę genu i go poprawia. I to mnie właśnie martwi-niech sobie wnika do woli w trakcie leczenia, kiedy nie ma ciąży. Ale ja jeszcze za krótko się "oczyszczałam". Dopiero jutro kupię test ciążowy. Wtedy będę już wiedziała na czym stoję. Może panikuję, ale pewne znaki na niebie i ziemi świadczą że jednak powiększy się rodzina. Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 21.07.06, 06:47 Gdybyś (o ile jesteś w ciąży) wzięła teraz -czyli po 3 miesiącach od poprzedniej dawki to byłoby tak jak ona tam zaleca, czyż nie? O wnikaniu w strukturę genu nie wypowiadam się, nie wiem- może spytać u źródła? Napisz jak zrobisz test pozdr Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 21.07.06, 16:13 Zrobiłam test - wynik negatywny. I dobrze. Mogę dalej "oczyszczać się". Grunt,że pozbyłam się alergii. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 21.07.06, 16:42 Tak wspomnieliscie o alergiach i mi sie przypomniala moja alergia na slonce. Mialam chyba z osiemnascie lat jak wyskoczyla i objawiala sie w formie plam czerwonych na opalonym miejscu zwlaszcza na nogach. Wygladalo smiesznie jakbym byla w ciapki ). Musze powiedziec ze to sie w wiekszosci zredukowalo, juz nie jest jak mocne jak kiedys. Te anry mnie zadziwia po dzis dzien, ciekawe co z tego forum jeszcze ktos wyleczy? Pozdrawiam Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.07.06, 23:08 Misiaczekmoj pyta co jeszcze ANRY wyleczy na tym forum no to napiszę o sobie. Ja niedawno miałam spore problemy z kręgosłupem. Każdy nawet najmniejszy, nieodpowiedni ruch sprawiał mi ogromny ból. Miałam cichą nadzieję, że to po ANRY bo takie dolegliwości miałam już kilka lat wcześniej. Znajomi śmieją się ze mnie, że wszędzie widzę tylko zbawienny wpływ ANRY. Ale ....okazało się, że miałam rację (p. Tomczak potwierdziła, że tak jest). Jakoś to przetrwałam, tylko z pomocą homeo. Z kolei kilka miesięcy temu porządnie bolała mnie ręka w łokciu, trwało to ze 2 miesiące a potem nagle samo przeszło z dnia na dzień. Wtedy myślałam, że to od dźwigania mojej 17-kg suczki. A teraz przypuszczam, że to ANRY powoli reperuje mój kręgosłup. Bo Broszkę nadal czasem muszę podnieść a ból nie wraca. Do tej pory tylko słyszałam ,że ANRY leczy wszelkie zwyrodnienia a teraz już to wiem po sobie. Odpowiedz Link
balamutka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.07.06, 08:54 To bardzo ciekawe co piszesz, bo mnie zaczęła boleć ręka w nadgarstku. Też trwa to już długo, mam nadzieję że przejdzie. Do tego wyskoczył mi dziwny pęcherz pod piersią. Dzisiaj idę do lekarza żeby to obejrzał, boję się czy to jakaś pęcherzyca czy co, czy to po anry mi coś wyrzuca, sama już nie wiem. Odpowiedz Link
wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.07.06, 09:38 a ja walcze teraz naturalnie z krtania. W przeszłosci miałam co chroniczne zapalenia krtani z bezgłosem ,ale to było ponad 20 lat temu. W tej chwili wróciło ,ale nie tak ostro jak kiedys . Może to anry... Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.07.06, 10:32 Ja od co najmniej 5 lat miałam jakiś dziwny problem ze skórą.Dermatolog nie potrafił nic doradzić: miałam dosyć szorstką skórę rąk i np. przy obieraniu ziemniaków, po pracy w ogródku,myciu okien czy jakimś innym nawet lekko brudzącym zajęciu nie mogłam niczym domyć - jak w linie papilarne dostała się ziemia czy zwykły kurz, to mydło,szczoteczka i pumeks nie dawały rady.Po ziemniakach(zwłaszcza młodych) miałam straszne przebarwienia i w końcu córka nauczyła się obierać ziemniaki i mi pomagała. Od jakiegoś czasu zauważyłam,że nie brudzą mi się tak ręce i bez problemu umyję samym mydłem. Niby to nie był wielki problem ale jak kiedyś chodziłam do pracy,to musiałam codziennie dobrze się napracować,aby doprowadzić ręce do normalnego wyglądu. Teraz to przeszło,ręce są w miarę gładkie i jestem bardzo szczęśliwa. Tak myślę że to wpływ Anry, bo przez tyle lat używałam i najdroższych kremów,maści żeby zmiękczyć skórę na rękach. Również co jakiś czas odczuwam ból migdałków i gardła, ale to trwa 1-2 dni i przechodzi samo(niczym sie nie doleczam)- kiedyś dosyć cząsto chorowałam na gardło.Już nie zwracam na to uwagi. Od kilkunastu lat męczyły mnie silne migreny(średni 1- 2 razy w miesiącu) na które żaden lek przeciwbólowy nie pomagał - po wzięciu jakiejkolwiek tabletki natychmiast wymiotowałam.Jedynie aspiryna czasami obniżała ból głowy. Ostatnio (już po wzięciu Anry) miałam 2 migreny, z czego jaedna była tak silna,że przez 3 dni źle się czułam, a druga dużo słabsza i przeszła po kilku godzinach- co wcześniej nigdy się nie zdażało.Wcześniej dopiero na drugi dzień po migrenie mogłam jako-tako funkcjonować. Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.07.06, 09:04 Wysłałam przed przeczytaniem poprzedni post i nie dopisałam,że ostatnią migrenę miałam jakieś niecałe 2 miesiące temu(a okazji stresujących miałam ostatnio dużo) i powinnam wg mojej statystyki mieć ich ok.3-4 przez ten czas. Mam nadzieję , że pozbyłam się również migreny. Poczekam jeszcze i zobaczę czy znikną plamy na twarzy(chociaż to może potrwać znacznie dłużej), z którymi walczyłam 11 lat i teraz dałam już sobie spokój. Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.07.06, 09:49 Annak Bardzo ciekawe to co piszesz o rękach, ja też całe lata miałam problem z domyciem rąk po pracach w ogródku, domowych. Rzeczywiście ten problem też już u mnie nie istnieje, palce nie łapią tak brudu jak kiedyś a nawet jeśli to łatwo je umyć. Dopiero Ty zwróciłaś na to moją uwagę-czyżby i tu ANRY? Od pewnego czasu mam też gładką, jasną skorę na łokciach (kiedyś szorstka i ciemna). Ale ja to łączyłam z moją dietą z dużą zawartością tłuszczu bo wiem, że wtedy poprawia się stan skóry. Ale po Twojej wypowiedzi myślę, że to może też i po ANRY. Na diecie optymalnej jestem od jesieni 2003 a na ANRY od stycznia 2005-przyznam, że nie pamiętam kiedy poprawił się stan mojej skóry. Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.07.06, 11:06 Dieta optymalna + Anry na pewno przyspiesza proces leczenia różnych schorzeń i dolegliwości. Ja natomiast nigdy nie stosowałam diety optymalnej z tego powodu,iż lubiłam słodycze i ciasta, a może z lenistwa,gdyż prościej zrobić kanapkę niż przyrządzać posiłki z małą ilością węglowodanów,tym bardziej że nie lubię gotować. Ale od pewnego czasu zauważyłam,że unikam słodyczy-ciasta piekę bardzo rzadko i czasami nawet ich nie spróbuję.Z dawnych nawyków zostało mi tylko słodzenie herbaty i jedzenia pieczywa. Wcześniej łączyłam to z chorobą mamy-bo wiadomo :"rak lubi węglowodany"i dlatego starałam się ich unikać, ale teraz nie wydaje mi się to możliwe- słodycze mi nie smakują. Może jestem Anry-maniaczką i wszystko już podciągam pod Anry? ))) Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.07.06, 12:13 To jest już nas 2 ANRY-maniaczki A może to tak, że grzyb już nie pragnie słodyczy bo żadnego grzyba już u Ciebie nie ma. Ja nie mam porównania bo jak pisałam wcześniej byłam na DO. Odpowiedz Link
basiasiama Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.08.06, 15:39 ja nie bylam nigdy na diecie optymalnej i nie pilam ANRY, a tez zauwazylam, ze bardzo poprawil mi sie stan skory, jest bardzo gladka i znikaja mi stopniowo rozne plamki, co szczegolnie widac na lokciach i stopach (zadnych chropowatosci teraz). od ponad roku pije MO i stosuje zalecenia Dr.Janusa jesli chodzi o diete, czyli jem baardzo umiarkowane ilosci miesa, ale duzo ryb, orzechow, oliwy z oliwek, i siemie lniane, no i warzyw. Odpowiedz Link
bardocz Re: Co sądzicie - do wioszk i do elpasz 25.07.06, 19:27 Zajrzyjcie do skrzynki - odpisałam. Teraz tak czytam Wasze posty i myślę, że może i mnie skóra się wygładziła. W moim organizmie jest wiele do naprawiania, więc z nową nadzieją wezmę trzecią dawkę. Przeczytajcie też na forum wątek o owocach, bo to ważne. Wioszk - ja z krtania tez mam coraz mniejsze problemy - biorę anry, piję MO, suplementuję i oczywiście staram się trzymać dietę niskowęglowodanową (wywodzę się z DO). Może u Ciebie wystąpiła już tzw. postać poronna choroby krtani... Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie - do wioszk i do elpasz 27.07.06, 14:51 Tak ogolnie patrzac to najwiecej sukcesow to dzieje sie w sekcji Anry. Sumujac to wszystkie oswiadczenia wynika ze jakby nie bylo ANRY z pewnoscia dziala i nawet wyskorobanie kaski z kieszeni przyniesie z pewnoscia dobre rezultaty. Jak milo czytac nawet najblachsze oswiadczenie ) Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie - do wioszk i do elpasz 27.07.06, 18:40 Nie mam wątpliwości- Anry działa. Ale trzeba trochę czasu, aby było widać rezultaty. Interesuje mnie jak Anry działa na dzieci - wcześniej było coś chyba pisane na ten temat, ale minęło kilka miesięcy i dobrze byłoby, gdyby mamy napisały jakie widzą teraz efekty z perspektywy kilku miesięcy. Planuję podać Anry również dzieciom, tylko czekam aż znajomy homeopata wróci z wakacji. Piszcie mamy - wszystko jest ważne,nawet jeśli wydaje się to mało ważne. Odpowiedz Link
elpasz Re: cd o moich zwierzakach 03.08.06, 10:52 Donoszę co u nich po kolejnych badaniach: Obie suczki mają niezłe wyniki krwi i moczu. Jeszcze coś się dolecza w ich organizmach bo u obu jeszcze leukocyty są ciut wyższe niż norma, poza tym jest OK. U kotki leukocyty znowu bardzo spadły, bardzo nas to zmartwiło, ale wyjaśniło się, że tak może być-takie wahania góra-dół w czasie brania ANRY. Ważne, że kotka ma się dobrze. Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: morze 05.08.06, 11:51 Pare tygodni temu kapalam sie w morzu i dopiero chyba teraz wyzdrowialam z infekcji. Wlasciwie nie wiem co mi sie doklanie dzialo,leki przeciwgrzybicze nie dziaialy za bardzo, przerzucilam sie na antybakteryjne i nie powiem ze z sukcesem. Caly czas cos bylo nie tak, jakies dziwne odczucia tam na dole. Wzielam wiec szosta dawke anry- ale pedze z tymi dawkami hihihihi Pomyslalam ze bede sie czuc lepiej z zabezpieczeniem jakie daje anry. No i jakos problem zniknal, zobaczymy jak bedzie dalej. Dalej potwierdzam rowniez ze moje okresy nie sa juz tak bolace jak kiedys i nie krwawiace jak kiedys. pozdrowka Odpowiedz Link
wioszk Re: morze 05.08.06, 15:19 Moje "doły" od 7 lipca czuja sie swietnie. Zapalenie krtani przeszło ,ale kaszel i odchrzakiwanie nadal mnie meczy. Przyznam sie ,że dietę troche poluzowałam np jem mój ulubiony miód na sniadanie ..i jest dobrze....a przedtem trzymałam diete dużo bardziej rygorystycznie i było źle...Dziwne... Odpowiedz Link
magnumator Re: morze 27.09.06, 23:23 Są osoby, które narzekają, że po anry mają pogorszenie na tle infekcyjnym, ale ile z nich próbuje w tym momencie skorzystać z zappera (to koszt połowy dawki anry i to urządzeni może służyć wiele lat)? Skoro skutecznie anry zniszczy grzyby, to usuwając się w cień i będąc pożywką (jako martwe odpady) dla bakterii, resztki grzybów mogą prowadzić do ich chwilowego namnażania (infekcja), dopiero układ odpornościowy musi postarać zwalczyć ten nadmiar bakterii (ew. wirusów). Oczywiście wszystko nie jest tak proste, jak napisałem, nakładać się może na to alergia, wtedy układ odpornościowy ma spory problem. Myślę, że zapper powinien przyspieszać proces zdrowienia, a MO Słoneckiego po jakimś czasie powinna zadziałać na zanik alergii. Anry jest dobry na wiele spraw, ale to tylko lek wspomagający układ odpornościowy, więc moim zdaniem nie koliduje z MO (no może tylko w przypadku raka). A ci, którym nie pomógł powinni dalej szukać czegoś, co potrafi właśniwie "rozbujać" układ odpornościowy, aby zaczął sobie radzić z codzennością, a czy będzie to B.S.M, czy jakieś inne Noni, to już zależy od konkretnego przypadku (mnie dużo dało BRT, zero przeziębień i stanów zapalnych gardła). Potem anry (lub samo MO) powinno być głównym elementem profilaktycznym naszego zdrowia. Odpowiedz Link
sylwek01 Re: Gregorianko 27.08.06, 13:57 witam wszystkich! Dawno mnie tu nie było,ale cały czas śledze ten wątek i widzę,że w dalszym ciągu bardzo zachwalacie anry. Właśnie dzisiaj wzięłam 2 dawkę po ok 4 miesiącach od poprzedniej. Po wzięciu pierwszej odstawiłam MO na jakieś dwa miesiące i bardzo tego żąłowałam bo większość problemów wróciła np. znowu bardzo mi się rozdwajają paznokcie miałam problemy z jelitami. Największe nadzieje wiązałam z tym że dzięki anry może wreszcie pozbędę sie grzybicy pochwy ale rzadnych pozytywnych zmian nie zauważyłam a wrecz przeciwnie, infekcje się zaostrzyły. Dlatego wróciłam z powrotem do mikstury i na dzień dzisiejszy jest już ok. np. wystarczy że 2 razy w tygodniu zaaplikuje sobie tampon z alocitem i mam spokój tam na dole.Ale wasze posty zachęciły mnie żebym jeszcze raz spróbowała anry, zobaczymy co z tego wyjdzie... Odpowiedz Link
wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.08.06, 07:43 U mnie w dalszym ciągy super Odpowiedz Link
fbeye Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.08.06, 17:06 wioszk, a co ci pomoglo???????? Odpowiedz Link
wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.08.06, 20:01 Nie wiem : 15 marca I anry ,potem 15 czerwca II anry,od 5 czerwca codzienna intensywna refleksoterapia stóp.ok 5-7 lipca nagle zrobiło sie super i tak trwa do dzisiaj. W miedzyczasie doszłam do wniosku ,że tak rygorystyczna dieta nie działa wiec ja poluzowałam i... nie pogorszyło sie wcale. Jest super , jestem szcześliwa.... Co zadziałało nie wiem . Tylko te 2 terapie stosowałam i stosuje nadal . odstawiłam wszystkie drogie specyfiki i suplementy. 7 lat choroby opróżniło moja kieszeń bardziej niz do dna, niestety specyfiki naturalne sa jeszcze droższe niż te chemiczne ,chociaz wiele sie pisze ,że to mafia farmaceutyczno-lekarska doi nas z pieniedzy. Nie wiem co o tym sądzic sama jestem zaskoczona.Próbowałam wszystkich preparatów ,októrych tutaj sie pisze na forum. Nie twierdze ,że to juz konie choroby ,może wróci,ale 15 września biorę II anry, zakupiłam sandały lecznicze do masażu więc trochę skraca mi sie czas masażu ręcznego,który zreszta robię teraz już tylko 2-3 x w tygodniu. Teraz dołaczyłam jeszcze refleksoterapie punktów na meridianach. Mój portfel też odczuł zmianę terapi na plus. Wszystkim serdecznie życzę powrotu do zdrowia Odpowiedz Link
fbeye Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.08.06, 20:19 czyli chyba refleksoterapia stop... bo nagle po tym ztrobilo sie dobrze. a o co chodzi z ta reflrksoterapia ? Masaz tych punktow w stopach? Odpowiedz Link
wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.08.06, 05:53 ja masuje całe stopy . po kolei wszystkie układy. zajmuje mi to ok 1-1,5 godz.ale zauwaz ze anry nie działa natychmiast wiec i po II dawce mogło nałożyć się też działanie anry Odpowiedz Link
wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.08.06, 05:55 na początku wiele punktów było bolesnych w tym i receptory "babskich spraw". dzisiaj ta nadwrażliwość minęła. Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 30.08.06, 17:07 hello Nie bylo mnie troche czasu ale jak ostatnio nadal wolna jestem od Candidy juz rok.Problemy z kapaniem sa ale mysle sobie ze to przejdzie wkoncu tez. pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
balamutka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 30.08.06, 23:41 Wreszcie spora poprawa Jeszcze nie jest całkiem dobrze, ale duuuuużo lepiej Odpowiedz Link
nastolat Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.09.06, 15:03 Czesc! Wczoraj to jest 1 wrzesien 2006, wzialem dawke anry. Popilem sokiem,chyba mozna? Moje pytania: -czy moge brac:Nopalin(w skladzie ma substancje przeciwzbrylajaca - amorficzny dwutlenek krzemu!) -czy moge brac Citrosept - czy moge brac Power Mins(nie ma w skadzie krzemu zadnego) Mam nadzieje ze to pomozea wierze ze pomoze.A wam po jakim czasie sie poprawilo? pozdowienia z zielonej wyspy N. Odpowiedz Link
fbeye Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.09.06, 17:27 raczej niczym nie popija sie ANRY, a nawet wskazana jest 2 -godzinna przerwa w jedzeniu i piciu po zazyciu tego na pusty zoladek. Odpowiedz Link
fbeye Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.09.06, 17:29 ale mi 2 dawki anry nie pomogly, wiec chyba nie ma roznivcy czy pijesz cos czy nie, bo jak ma pomoc to pomoze a jak nie to nie. Pozdrawiam. I zycze zeby chociaz Tobie pomoglo. Odpowiedz Link
balamutka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.09.06, 17:34 nastolat, tego typu pytania kieruj do źródła, bo te panie najlepiej wiedzą co można a co nie i w jakim przypadku. a co do poprawy, to mi się najpierw bardzo pogarsza po anry, a potem bardzo polepsza jestem po 2 dawkach Odpowiedz Link
fbeye Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 03.09.06, 00:14 balamutka, ale gdzie i co ci sie polepszylo??? Bo ja tez po 2 dawkach i owszem bylo pogorszenie ale zadnej poprawi nie uwidzialy oczy moje. Moge powiedziec,ze odpornosc od kilku dobrych miesiecy (konkretnie 10) mam strasznie zla, mimo, ze na krotko przed spadkiem odpornosci wzielam dwie butelki anry. Nie wyglada mi to na nasilenie po anry bo nasilenia trwaja do kilku tygodni.Poprawy zero. Owszem czulam sie psychicznie bosko przez jakis czas po anry, ale bylo minelo i cisza. Odpowiedz Link
balamutka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 03.09.06, 13:27 po pierwszej dawce anry przez ponad 4 tygodnie było strasznie, potem się poprawiło, po drugiej dawce anry znów ponad 4 tygodnie tragedia, a teraz ustąpiło mi 80% dolegliwości - czyli: bóle głowy mam już tylko w okolicach okresu, wcześniej miałam kilka razy w tygodniu; wzdęcia i gazy się baaardzo zmniejszyły o jakieś 90%, bóle gardła - teraz jak mnie zaboli gardło to nie muszę nic brać bo po 2 dniach samo przechodzi, a wcześniej miałam potworne bóle i zapalenia gardła trwajace po 10 dni, potem tydzień przerwy i znów to samo i tak w kółko, nic na to nie pomagało. Homeopatia pomogła mi na nadżerkę, nie wiem co z grzybicą pochwy bo musiałabym wreszcie ponownie się wybrać do ginka.Ogólnie rzecz biorąc mój stan się wreszcie poprawił w znaczącym stopniu. I wszystko wskazuje że to anry + probiotyki + dieta + wit C + czosnek. Wcześniej brałam chyba wszystko co możliwe, wydalam kilka tysięcy złotych na leki i nic, poprawa może 10%, byłam już załamana i zrezygnowana. 15 październik - 3 dawka anry i już się nie mogę doczekać Odpowiedz Link
nastolat Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 03.09.06, 23:45 a moze to wszytko bujda??? żeby w 100% sprawdzić skutecznosc anry trzebaby wziac samo anry, bez zadnych suplementów itd.,a chyba takiej osoby nie ma,która wzieła samo anry i czekała na efekt.Może główna zaleta brania anry to stosowanie diety i branie suplementów,moze skuteczność anry to nic innego jak efekt placebo? balamtka o skad wiesz,że to anry zadziałało,moze to tylko twoja wyobraźnia?Widziałaś moze film "otwórz oczy" lub "vanila sky"?heh,moze stwierdzisz ze za dużo fimów ogladam.Żeby nie było nie sugeruje że anry to oszustwo,bo sam wziąłem i czekam na jakis efekt,ale taką opcje chyba trzeba wziac pod uwagę, niestety.Hm,a zdrugiej strony "wiara czyni cuda"co nie Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.09.06, 08:20 Owszem, są takie osoby, które biorą wyłącznie ANRY, może rzeczywiście nie na tym forum. Ja i moja rodzina -bierzemy wyłącznie ANRY już prawie od 2 lat. Tak samo długo dostają moje zwierzęta a u nich raczej trudno o sugestię-zajrzyj do moich postów, pisałam już od tym sporo. Odpowiedz Link
buuubi Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.09.06, 08:42 Równie trudno zbadać to czy im wyszło na dobre. Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.09.06, 09:53 Masz rację, ale miałam na myśli to co sama obserwowałam tzn występowanie tych samych chorób po ANRY co kilka lat wcześniej, tylko o mniejszym nasileniu. Np grzybicze zapalenie ucha na które chorowała jedna z moich suczek kilka razy wystąpiło po ANRY i w ciągu klku dni ustąpiło bez jakiegokolwiek leczenia. Odpowiedz Link
balamutka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.09.06, 11:16 nastolat nie mogę w 100% powiedzieć ze to dzięki anry lub tylko i wyłacznie dzięki anry, ale ja zaczęłam leczenie 1 listopada 2005, przez 6 miesięcy poprawiło mi się może 10% a brałam najróżniejsze rzeczy, tanie i bardzo drogie wydając kolosalne sumy pieniędzy.Do tego bardzo rygorystyczna dieta. Potem 13 kwietnia wzięłam pierwszą dawkę anry i było tragicznie. Dodam że wtedy zrezygnowałam z wielu suplementów zostawiając tylko trzon leczenia czyli dietę, probiotyki, czosnek,selen, cynk. I o dziwo po 4 tygodniach tragedii polepszyło się znacznie, mimo że zaczęłąm brać mniej suplementów. Po 3 miesiacach 2 dawka anry i znów tragedia przez ponad 4 tygodnie. Paradoksalnie jeszcze bardziej zmniejszyłam ilość suplementów bo mój portfel już nie wyrabia. Więc jak to wytłumaczyć że teraz jest o niebo lepiej mimo znacznie mniejszej liczby suplementów i wprowadzenia do diety chleba i nabiału? Przeszłomi 80% obajwów mimo poluzowania diety i minimalizacji leczenia. Niedawno zaczęłam brać 1000mg wit C dziennie i widać że mi to służy. Dzisiaj moje leczenia wygląda tak: -dieta to zero cukru, warzywa, mięso, jajka, nabiał, chleb razowy, itd - suplementy: probiotyki, wit C 1000mg, mg, wit A+E, chrom, jak mi się przypomni to czosnek, selen i cynk - anry co 3 miesiące A gdyby porównać co brałam przed anry to zajęłoby pół strony, kilka tysięcy złotych wydałam na marne. Sam więc przeanalizuj czy anry coś u mnie zadziałało czy nie. Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.09.06, 12:22 Balamutko czy wit C 1000mg to z Calivity i jakiej firmy bierzesz selen i cynk Odpowiedz Link
balamutka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.09.06, 16:04 Wit C 1000 kupiłam z Calivity, ale nie ze strony anry bo tam mają drożej, tylko ze strony calivity, spora różnica bo około 20 zł. Selen i cynk kupuję z Walmarku jakoże są polecane przez dr Janusa. Odpowiedz Link
nastolat Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 05.09.06, 15:17 a masz selen na drożdzach?masz w składzie drożdże selenowe, i to mi chyba szodzi Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.09.06, 16:06 Nastolat ja nie bralam nic oprocz Anry i mi pomoglo gdy po szesciu latach innych specyfikow odchodzilam od zmyslow.A dolegliwosc mialam bardzo nieprzyjemna a leki przestaly dzialac. Kazdy z wyleczonych zna swoja sytuacje, jak beznadziejnie trwala terapia i potrafi oszacowac mozliwosc wyzdrowienia.U mnie graniczyla z cudem.Nie bede opisywac stanu psychicznego. I tak o to ten kto wzial moze powiedziec cos na ten temat i tym jeszcze nieprobujacym moze jedynie opowiedziec swoja historie. Rzecz w tym zeby rowniez sluchac najmniejsze wydarzenia bo one w polaczeniu daja dosc niezla sume pozytywnych wynikow. Jak Anry zadzialalo jak placebo to zastanow sie dlaczego przez lata choroby nic nigdy tak nie zadzialalo?Czlowiek przeciez wierzy w lekarzy i w rozwiazania jakie sie pojawiaja w zyciu.A tak wogole to ja nie wierzylam w 100 procentach , mialam watpliwosci i nawet po kilku dniach myslalam ze nic Anry nie zadzialalo a okazalo sie ze to pogoreeznie tylko. Ale na ten temat to ja juz trabie chyba za dlugo. Najlepiej poprostu sprobowac albo szukac innych rozwiazan, ale nie zwalajac wyzdrowienia na placebo. Sorry tak tylko dorwalam kompa i chyba sie rospisalam. Zycze Ci powodzenia Odpowiedz Link
wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.09.06, 21:05 Dołączam się do wypowiedzi poprzedniczek broniących anry.za tydzień biorę III dawkę . Lecze sie od 7 lat, wydałam fortune na specyfiki a wcześniej leki. Teraz odstawiłam wszystko,bo juz nie mam kasy. nawet dietę poluzowałam w stosunku do 3 wcześniejszych lat i... jest wspaniale. dziwne ,prawda.... Ja niestety nie wierzyłam w anry ,pogorszenie przechodziłam koszmarnie. A jednak pomogło . Więc to nie placebo...tylko fakt.Ja dołożyłam jeszcze intensywna refleksoterapie stóp.Nawt probiotyków nie biore a w wymazie piękne laktobacillusy. Wczesniej jadłam je 3 x dziennie zakładałam na noc lactovaginal a po południu w rozmazie nie było wcale lactobacillusów tylko ziarniaki ,przypuszczalnie paciorkowiec i gronkowiec. kto chce niech wierzy i próbuje tego najtańszego znanego mi leku,kto nie chce niech sie męczy dalej i wydaje kasę na drogie specyfiki. Odpowiedz Link
homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 07.09.06, 06:29 dziewczyny, moze ja tez powinnam sprobowac once more tego anry??? Jakos datad tez nie zauwazylam specjalnej poprawy po poprzedbnich dawkach. Najbardziej zalezalo mi na pochwie ale nic sie nie polepszylo. Moze ja potrzebuje wiecej dawek? Odpowiedz Link
balamutka Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 08.09.06, 09:30 ja nie chcę nikogo namawiać ani przekonywać, sama podchodziłam do tego baardzo sceptycznie, nie raz po wzięciu anry marudziłam że nic nie daje,a potem następowała poprawa. Piszę tutaj tylko o swoich doświadczeniach z leczeniem, może to komuś coś pomoże Odpowiedz Link
wonalim Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 08.09.06, 13:22 Zamówiłam Anry, zaryzykuje i wezmę. Męczę się z ty swiństwem 7 lat. Najwyrzej znowu strace stówkę. Homeopatycznie wyleczyłam kurzajki , raz kaszel. Niestety mojej p. nie wyleczyłam. Diety nie dam rady ścisle przestrzegac. Uwielbiam owoce. Bez słodyczy , chleba, ziemniaków moge życ, ale nie bez owoców. Beznadziejnie jest tez nie wypić czasami na imprezie jednego kieiszka. Czuję sie jak dziwoląg , kiedy wszystkiego odmawiam. Piję miksturke Słoneckiego. Chyba nie będę przerywać. Na bierząco będę pisac o efektach lub ich braku. Odpowiedz Link
sister_moon Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 08.09.06, 14:57 Ja jestem 2,5 miesiaca po I dawce, co prawda w "dolach" rewelacji nie ma (pogorszylo sie teraz znacznie) ale nie mam co narzekac, bo jest o wiele lepiej niz bylo przed Anry. Jestem alergikiem i co mnie zaskoczylo najbardziej to to, ze na poczatku lipca wszystkie objawy alergii: zatkany i cieknacy nos, swedzace i piekace oczy, swedzaca skora i uszy w srodku po prostu ustapily. Po scieraniu kurzow juz nie mam atakow wielokrotnego kichania, a gdy zmywam makijaz z oczu juz mnie nie pieka i nie swedza. Nie wzielam w tym roku zadnego lekarstwa na alergie No ale ostateczne potwierdzenie nastapi w przyszlym roku, gdy zacznie sie sezon. W ogole nie boli mnie glowa, wczesniej zdarzalo sie pare razy w miesiacu. Bola mnie za to czasem zatoki i sciekaja mi po gardle ogromne ilosci flegmy, sluzu? Diety modnej na tym forum nie stosuje, bo jestem bardzo szczupla i nie jestem przekonana co do jej skutecznosci. Raczej nie wytepi sie nia grzyba, ale ma jeden plus; dzieki niej ludzie lepiej sie odzywiaja i zwracaja uwage na to co jedza. Takie jest moje zdanie na ten temat. Ja z tej diety zapozyczylam tylko nie jedzenie cukru i ograniczenie macznych rzeczy i chleba, oprocz tego jem wszystko i staram sie odzywiac wg pieciu przemian. Juz niedlugo II dawka )) Pozdrawiam Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 11.09.06, 18:26 O jak milo slyszec ludzi z wiara i z jakimis efektami. Tak dalej. Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 11.09.06, 18:33 Homeopatko jak dla obiektywnosci musze powiedziec Ci ze ta babka z zagranicy co zamowila anry u tego lekarza polskiego narazie nie widzi efektow.Dzieja sie jej rozne rzeczy ale na dole nic, lekarz nadal mowi ze to grzyb. Z pewnoscia czasem trzeba powtorzyc dawke dla rezultatow ale trodno mi powiedziec o tym bo zazwyczaj ludzie rezygnuja gdy nie pomoze pierwsza dawka wiec nie mam statystyk. Ja tak ogolnie najwiecej wiary i tak wkladalabym na anry jak na inne nie dzialajace leki.Jak widac zreszta sa osoby bardzo zadowolone i jak np elapsz nawet widziala na wlasne oczy dzialanie anry na zwierzakow nowotwor.Tez tak bym chciala....widziec to na wlasne oczy. pozdrawiam Odpowiedz Link
haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 11:00 Widzialem i nawet wyleczylemz nowotwory zwierzakom,w tym jeden przypadek preagonalny raka szyjki macicy u rocznego owczarka niemieckiego.To ,ze nie ma przewidywalnych objawow podczas leczenia prepartem Anry wynika z tego,ze kazda infekcja grzybicza jest inna,nowotwory sa w roznych stadiach rozwoju,diagnozy nie sa doglebne i o szerkim spektrum,a na dodatek Anry jest preparatem,ktory chorzy biorajako ostatnia deske ratunku,gdy w organizmie jest mnostwo roznych odpadow polekowych,a on sam kompletnie oglupialy co ma robic.Najlepszym wyjsciem jest profilaktyka tym preparatem...POzdrawiam Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 11:46 Do haszek3. Bardzo ciekawe jest to co piszesz.Czy możesz napisać o swoich spostrzeżeniach trochę więcej? Odpowiedz Link
haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 13:06 Sprawa z ANRY to naprawde rzecz zlozona.Nie uwazam homeopatycznego krzemu za antidotum na wszystkie plagi tego swiata,natomiast wiem ze jest najlepiej dzialajacym specyfikiem na grzybice wszelkiego rodzaju w tym na nowotwory.Jest to preparat, ktorego stosowanie wymaga na[prawde duzej wiedzy o prawdziwej istocie raka,doswiadczenia i znajomosci jego dzialania.Jesli do tego doszloby rozumne,oparte na wiedzy a nie na fobiach wspoldzialanie chirurgow onkologow ,to w polaczeniu z profilaktyka preparatem ANRY w krotkim czasie za niewielkie pieniadze bylibysmy krajem o najnizszej liczbie zgonow z powodu nowotworow na swiecie.ALe lekarze i koncerny farmaceutyczne nigdy na cos takiego nie pozwola.Wszak nie chodzi o to by zlapac kroliczka ,ale by gonic go.Ja wiem ze TO jest dobre.Dobre odzywianie ,suplementacja a przede wszystim intuicja,ktora kazdy z nas posiada,tylko nie chce jej sluchac bo sie boi przeciwstawic autorytetom tak zwanym.Mamy wspaniale narzedzie jakim jest mozg.Co z tego jak w wiekszosci zardzewiale.A Bog patrzy na to wszystko i na pewno jest coraz bardziej smutny.Dal nam tak wiele a my nie chcemy z tego skorzystac...POzdrawiam Pawel Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 14:45 Dzięki. Ja również jestem przekonana,że Anry działa. Ale od kilku miesięcy próbuję przekonać swoją mamę(jest właśnie po 6 chemii i lekarze zalecili jeszcze 3,bo "tak trzeba",bo wyniki nie są takie jakie powinny być,chociaż usg nic nie wykazuje), i już prawie było pewne,że nie weźmie tej 6 chemii, ale teraz jest zdecydowana na jeszcze 3. Jak przekonać?Jakich argumentów użyć?Ma podobno najmocniejszą chemię(czerwoną) i jej samopoczucie jest coraz gorsze. Nie wiem jak zniesie kolejne 3 chemie,czy w trakcie serce lub nerki nie wysiądą? Chyba ludzie ok.50 wierzą bardziej tym "niby autorytetom", a my - "młodzież"ok.30-ki jesteśmy bardziej skłonni zaufać różnym dziwnym teoriom i tzw.autorytety tak nie przemawiają do nas - przynajmniej do mnie. Ale problem pozostaje, bo musimy patrzeć jak ludzie umierają młodo a koncerny i lekarze liczą zyski i kreślą nic niewarte statystyki, bo dobro pacjenta w tym wszystkim jest najmniej ważne. Odpowiedz Link
homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 15:45 do ANNA K: sluchaj, ja bym nie przerywala leczenia chemia skoro juz tak daleko zaszla Twoja mam i na USG nie widac zmian. Niech trzyma sie leczenia jak dotad, bo wydaje mi sie, w tak groznych chorobach nie mozna sobie ot tak z dnia na dzien przerwac leczenia , ktore juz cos zdzoialalo na rzecz anry-homeopatii. Jesli przejdzie przez kolejne trzy chemie to wtedy ewentualnie zalecilabym jej anry dozywotnio raz na pol roku prewencyjnie czyli zapobiegawczo. I zycze powodzenia twojej mamie i wygranej w walze z chorbami! Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 17:24 Tak prawdę mówiąc, to nie jestem pewna czy ta chemia coś zadziałała. Wcześniej nie napisałam wszystkiego, ale teraz dopowiadam resztę. Zrobiono usg wczoraj w szpitalu i podobno nic nie ma(niestety nie widziałam opisu badania- zobaczę dopiero jutro lub w sobotę). Ale jest małe "ale".Kiedy nie mogliśmy doczekać się zleconego wykonania usg na onkologii od 2 miesięcy(jakieś przeoczenia, mętne tłumaczenia itp.),więc jakiś 1 miesiąc temu mama zrobiła usg prywatnie. Okazało się że na wątrobie jest coś wielkości ok.6,8cm * 4 cm i nacieki ok.4 cm na jelitach. Co by to nie było na wątrobie(ropień,cysta itp.) to jeśli jest naciek- to niezbyt dobrze.Poza tym wątroba jest bardzo powiększona,bolesna.Badanie robił ten sam lekarz - więc czegoś tu nie rozumiem. Moja opinia jest taka: lekarze nie potrafią powiedzieć, że chemia już nic nie daje. Nawet lekarz zasugerował,że jak mama nie chce to nie musi brać tych następnych 3 chemii(wcześniej na prośbę mamy o przesunięcie chemii na 2 miesiące reagował bardzo nerwowo i nie pozwolił), a że marker obniża się za wolno, więc dlatego zalecają jeszcze 3. Gubię się już z tym wszystkim. Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 22:52 do Annak Przeczytałam kiedyś na innym forum, że żaden onkolog nie podda chemioterapii członka swojej rodziny! A może ten lekarz, który nie namawia Twojej mamy na kolejne chemie to po prostu uczciwy lekarz. Może wie, że chemia raczej zrobi więcej złego niż dobrego. Pisałaś, że mama jest też pod opieką homeopaty, co on radzi? Odpowiedz Link
wonalim Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 13.09.06, 14:40 Mam juz Anry, ale przyjmuję antybiotyk Augmentin, on jet chyba penicylinowy, kiedy moge zażyć Anry? Moze wy coś wiecie? Po prawie trzch tyg., przeziębienia zdecydowałm sie na antybiotyk , zaczęła mi się robić angina. Było co raz gorzej.Miałam ja w tamtym roku i bardzo bolałao. Odpowiedz Link
homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 15:51 anry przestaje dzialac jesli wezmie sie antybiotyk. Wiec odczekaj jakies 10-14 dni od czasu zakonczenia terapii antybiotykiem az twoj organizm wydali wszelkie dawki antybiotyku i wtedy anry. Pamietaj, jesli chcesz, zeby anry mialo szanse zadzialac to koniecznie unikaj antybiotykow podczas i po zazyciu anry. Jesli zlapie cie cos w stylu anginy to ratuj sie homeopatia w kulkach, bylo tyle o tym na tym forum. Najlepiej idz to homeopaty albo jesli znasz angielski to pisz na forum gdzie homeopaci przeprowadzaja z toba wywiad, przepisuja leki i czuwaja nad twoim leczeniem.Tzn pytaja cie o kazda reakcje organizmu po zazyciu sugerowanych przez nich lekow. Tu adres forum: www.abchomeopathy.com/forums.php Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 16:55 Do haszek3 Oby wiecej takich sprytnych , inteligentnych ludzi jak Ty............ Odpowiedz Link
haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 19:34 Tyle juz dostalem po glowie za to moje postrzeganie swiata i medycyny,ze sam nie wiem czy to co napisalas to slowa tak zwyczajnie mile czy z nutka sarkazmu w tle,bo z moja inteligencja bywa roznie a sprytu nie mam niestety za grosz...Pozdrawiam naturalnie... Odpowiedz Link
wonalim Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 18:16 Do homeopatkaqq Dzięki ci bardzo za radę. Na szczęście postanowiłam wstrzymać się z zażyciem Anry. Stosowałam jakąś tam homeopatię łącznie z poradami na forum gazety Homeopatia, ale nie pomogło niestety, na przeziębienie też. Tak naprawdę to nie wiem czy to candida albicans jest przyczyną moich dolegliwości. Kiedyś miałam tak , ze po zażyciu antybiotyku natychmiast miałam upławy i no i klasyczne leczenie grzybicy pochwy na te upławy mi pomagało. Swędzenie pochwy i okolic jest ciągle. Teraz juz antybiotyki nie powodują upławów. Jedno wiem na pewno, żadne leki na te moje swędzenie mi nie pomogły. Wyrzekanie się cukrów spowodowało jedynie znaczne poprawienie cery. Niestety nadal na moim ciele (brzuch, uda) powstają i same znikają takie jakby małe liszajki. Normalnie wygląda jak zmiana grzybicza ale sama znika po jakimś czasie. Zobaczę jak z tym Anry. Teraz przyjmuje co tydz. flukonazol 200 mg. To chyba po nim tak spadła mi odporność i zachorowałam. Nie wiem czy mam go brać nadal, czy nie. Zjedzenie słodkiego u mnie nie powoduje znacznego pogorszenia. Ostatnio pofolgowałam sobie trochę , żeby sprawdzić jak zareaguje organizm. Zobaczymy jak będzie z tym Anry. Mąż juz ma dość tej mojej choroby. Oczywiście ja też. Ma dość mojego narzekania i rozmów co by pomogło a co nie. Tyle kasy już wydałam, my chyba wszyscy tutaj wydajemy majątek na leczenie z marnym skutkiem. Cholerka mam nadzieje, ze te Anry to jest to, o cena jest spora. Co do angielskojęzycznego forum to mam chyba trochę za słaby poziom, żeby swobodnie pisać i rozymieć wszystko, więc chyba to odpada, ale dzięki za linka, moze się przyda. Odpowiedz Link
haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.09.06, 19:46 Po pierwsze ANRY to tylko stowka na rok lub 3 mce.Odstep mdzy dawkami zalezy od reakcji organizmu na preparat.Jak kazdy lek homeopatyczny niekoniecznie od razu powoduje polepszenie zdrowia,czy znikniecie przykrych objawow.Czasami zgodnie z wlasciwosciami takich preparatow moze spowodowac przejsciowe pogorszenie zdrowia ,nawet z nasileniem sie przykrych objawow.Zalecalbym cierpliwosc i mimo wszystko wiecej optymizmu.Bywa,ze prawdziwa poprawa nastepuje po 2 lub 3 dawce,zwlwszcza w stanach przewleklych.A co do cukru warto siegnac do artykulow dra Janusa w e wstepniaku do forum.To jeden z niewielu prawdziwie madrych lekarzy jakich znam... Do dziela wiec mila Pani...Pozdrawiam Odpowiedz Link
sylwek01 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 18.09.06, 10:32 U mnie po 2 tygodniach od II dawki zauważyłam objawy do tych, które miałam po wzięciu pierwszej dawki: gorączka przez kilka dni pojawiająca się po południu i taka jakby wysypka na policzkach, która zmniejszała się po posmarowaniu kremem przeciwgrzybiczym. Zaraz po wzięciu anry, po 2 dniach bardzo poprawił się stan moich paznokci ( co jak wiadomo ma związek z niedoborem krzemu w organiżmie). Jeśli chodzi o kobiece sprawy to widze dużą poprawe, właściwie od tego czasu tylko 2 razy użyłam tamponów z alocitem i jest super! Nic nie swędzi , nie piecze, zauważyłam tylko że w upławach znowu pojawiły się te szare włoski, czyli coś tam się chyba oczyszcza. Także nie jestem na 100% pewna czy to wszysto zasługa anry bo piję codziennie miksturę,ale skoro miałam podobne objawy jak po wzięciu pierwszej dawki no to chyba działa... Odpowiedz Link
wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 21.09.06, 16:42 Tydzień temu wziełam III dawkę. Po 3 dniach pojawiły sie znowu problemy z pochwą ,ale na mała skalę. Biorę na noc globulki z kwasem bornym to problemy te sa mało odczuwalne.Ciekawe czy tym razem problemy te bedą trwały krócej niz poprzednie i po której dawce nie powrócą. Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.09.06, 15:40 do haszek3 Absolutnie nie bylo w tym ani troche sarkazmu.Poprostu jestem z Toba, masz otwarte oczy i to jest bardzo wazne.Slowa byly bardzo szczere w Twoim kierunku Pozdrawiam Odpowiedz Link
haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.09.06, 22:05 Dawno mnie tu nie bylo,zajec moc.Mile za to takie powroty.Pracy duzo,ale za to satysfakcji jeszcze wiecej,gdy widze jak organiczny krzem w formie zelu,rodem z Irlandii pieknie radzi sobie ze stanami reumatycznymi,nie mowiac o zmorze wiekszosci mlodych ludzi,tradziku.Do tego masc zywokostowa i sama radosc.A takie mile slowa jak Twoje,pomagaja bardzo.Wszak tyle dookola ludzi,ktorzy boja sie myslec i innym nie chca pozwolic.Pozdrawiam wiec bardzo,pogodnej jesieni zyczac... Odpowiedz Link
haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.09.06, 22:18 I jeszcze cos dla tych z choroba Lesniewskiego-Crowna.Od pol roku mlody 19 letni clopak probuje roznych sposobow na powstrzymanie choroby.Po ziolach stan sie poprawil, ale nie na tyle by mowic o przelomie w leczeniu.Tydzien temu wypil ANRY.W piatek na rece wykoczyl mu guz ,wystopily poty i lekkie drgawki na calym ciele.Pot i drgawki ustapily dosyc szybko,guz na drugi dzien .Nie wiem co jeszcze bedzie sie dzialo,ale na pewno organizm zareagowal i juz zaczelo sie zbieranie mykotoksyn z calego organizmu.POtrwa tro zapewne czas jakis ,bo grzyby sa zazwyczaj dobrze rozwiniete,gdy powoduja proces chorobowy przewlekly.Idzie ku dobremu,to pewne... Odpowiedz Link
wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.09.06, 07:22 12 letnia dziewczyna po tygodniu od wzięcia I dawki anry pomęczyła sie całą noc z bólami żołądka (żołądek często jej wcześniej dokuczał),cały nastepny dzień i noc leżała z gorączką 38,5 po czym rano wstała jak gdyby nigdy nic sie nie działo. Może to zbieg okoliczności ,może po prostu był to wirus żołądkowy ,a moze nie ... Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 25.09.06, 19:27 Na pewno nie był to wirus żołądkowy.Tak pozbyło się dziecko jakiejś choroby żołądka. W ten sposób działa Anry. Odpowiedz Link
lilith_6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.09.06, 12:32 Dziś dostałam Anry, ale coś mnie martwi. A mianowicie, buteleczka nie jest pełna, jest wypełniona nawet nie do połowy. Czy to normalne, czy też dostałam wybrakowany egzemplarz? Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.09.06, 17:09 Jeśli nie otwierałaś, to zadzwoń z reklamacją. U mnie zawsze było dużo więcej niż pół buteleczki. Odpowiedz Link
wonalim Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.09.06, 18:06 U mnie jest o wiele mniej niz połowę. Naprawdę powinno być więcej? A nie jest tak że kupuje się 1cm3, bo u mnie pewnie gdzieś tyle jest. jeszcze iwe otwierałam, bo czekam,aż wypłukają mi się antybiotyki z organizmu. Odpowiedz Link
lilith_6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.09.06, 18:17 Dzwoniłam. Dowiedziałam się, że wszystkie buteleczki, które są w posiadaniu tej pani są niepełne. Płynu powinno być 1 ml (cm3), więc te różnice to chyba tylko kwestia pojemności opakowań. Moja zawartość też mi wygląda na 1 ml. Dziekuję za odpowiedzi i pozdrawiam Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.09.06, 18:22 Dzwoniłam do mamy, bo to na jej adres zawsze idzie przesylka. Okazało się że tego płynu jest pół buteleczki.Może minimalnie więcej niż pół. Pewnie mi się wydawało,że Anry było więcej. Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.09.06, 23:16 Przez prawie 2 lata kupiłam już co najmniej kilkanaście i zawsze jest to sporo mniej niz połowa buteleczki (1 ml) Odpowiedz Link
zawagraz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.09.06, 21:51 Jestem po I dawce anry (czerwiec 2006). Mam pytanie: czy mogę z mojej II dawki dać trochę dla mojego kotka. Kotek ma 1,5 roku i ma kłopoty z trawieniem, Bardzo mało je, jakby nie bardzo mógł, czasami wymiotuje, jakby miał jakieś bakerie w brzuchu. Ile kropelek mogę mu dać z mojej II dawki anry, bez szkody dla mnie? Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.09.06, 22:41 Nasza kotka jako pierwszą dawkę dostała 2 kropelki, spokojnie możesz jej tyle odpalić ze swojej buteleczki, pamiętaj by rozpuścić w małej ilości wody. Ale poza ANRY, czy nie warto obecnego stanu kotka skonsultować z wetem bo z tego co piszesz rozumiem, że nie wiadomo co jest przyczyną jego problemów. Odpowiedz Link
manjaslowa Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.09.06, 01:15 ja już IV dawka szybko... dwa lata zleciały, na zdrowie nie narzekam, grzybicy nie ma, ostatnio był olbrzymi katar ale trwało to 1,5 doby pozdrowienia - p.s. widzę, że Anry się spodobało? manyaslova Odpowiedz Link
robertm303 Gdzie można zamówić ANRY? 29.09.06, 07:54 Witam wszystkich serdecznie i proszę o podanie jakiegoś sprawdzonego miejsca gdzie zamawiacie Anry. Odpowiedz Link
elpasz Re: Gdzie można zamówić ANRY? 29.09.06, 09:42 do robertm303 np tu możesz kupić www.calivita.abc24.pl/default.asp?menu=1 Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.09.06, 09:38 Ja podobnie, w styczniu będzie 5-ta dawka. Odpowiedz Link
wonalim Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 09.10.06, 15:15 Wzięłam 4 dni temu 1 dawkę Anry. Czy nawrót choroby wrzodowej żoładka to jest to pogorszenie, czyli dobry objaw? Od wczoraj znowu źle się czuję. Miałam to ostatnio w lutym. Mam nadzieje. Z dołem nic się nie dzieje. Czyli jest źle jak było. Odpowiedz Link
wonalim Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 10.11.06, 22:28 Ja brałam I dawkę na początku października, ale u mnie zero poprawy. Wcześniej juz miesiąc byłam przeziębiona, kaszel, katar, który się ciągnie do dzisiaj. Pochwa i moje przydatki swędzą jak swędziały a do tego chyba z powodu spadku odporności dolegliwości lekko wzrosły. Do tego wszystkiego wróciły brodawki na stopach, które dwa lata temu wyleczyły mi się homeopatycznie. Jedynym objawem zaraz po wzięciu Anry był ból żołądka (rok temu miałam Helicobacter Pylori i chyba wrzody-nie robiłam gastroskopii, ale bolało, wyleczyłam kuracją Słoneckiego). Teraz jest juz OK, chociaż nadal mnie wzdyma i czasem mdli. Chyba te Anry na mnie nie działa. Jestem załamana , bo nic mi nie pomaga. Męczę się z pochwą od 8 lat bez przerwy, nie mam nawrotów jak inni ciągłe te uczucie pieczenia i swędzenia. Została mi już tam tylko Candida +, wcześniej miałam tam różne bakterie w tym chlamydię. Odpowiedz Link
zawagraz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.09.06, 12:52 do elpasz: Dziękuje bardzo za informację dotyczący dawki ANRY dla mojego kotka. Dam jej 2 kropelki, jak mówiłaś. Kotka była u weterynarza, ale on orzekł, ze kotka nie wygląda na zagłodzoną i na tym koniec. A kotka próbowala jeść trochę rybki, wątróbki a ostatnio tylko surowe piersi kurczaka a teraz i tego nie je. Leci do jedzenia, prosi, zje kęs i odchodzi. Ratuje ją sucha karma. Dlatego może nie jest ostatecznie tak zabiedzona. Ale do brzucha nie daje się nawet dotknąć, tak się boi, czy jakby ją bolał. Przygarnęłam ją malutką i bardzo zabiedzoną. Sama pewnie by zdechła. Do tej pory jest b.nerwowa. Mam pytanie: jak mam wykonać to podanie leku, aby wzięła te dwie kropelki ANRY i nie zmarnować ich? Będę wdzięczna za podpowiedź . Pozdrawiam Odpowiedz Link
haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.09.06, 21:19 nabrac zakraplaczem preparat,nastepnie 2 kropelki na lyzeczke z woda.Nabrac to do malej 2 ml strzykawki,a potem ,oczywiscie bez igly podac kotu w kacik pyszczka.I gotowe... Odpowiedz Link
zawagraz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 30.09.06, 15:19 do: haszek3 i elpasz Dziękuję Wam bardzo za podpowiedź na temat praktycznego dawkowana ANRY dla kotka. Myślę, że będę jej dawała te 2 krople - razem ze mną co 0,5 roku. Ja wzięłam ANRY, bo czytałam między innymi to forum - Candida. Ale lekturę o Anry zaczęłam od strony internetowej Tomczak i Rybczyński. Zrobiłam to, bo szukałam coś na temat tłuszczaka, którego właśnie usunęłam. I dowiedziałam się, że tłuszczak może być I statium nowotworu w przypadku dalszego jego rozwoju. A wszystkie choroby począwszy od mojego dzieciństwa skojarzły mi się, po przeczytaniu tej właśnie lektury, z ogólnoustrojową Candidą i ogólnie grzybami. Dzieciństwo - częste ropne zapalenia ucha, łuszczyca, astma - a raczej ciężkie oddychanie, aby złapać powietrze, później długotrwałe zapalenia gardła - niewytłumaczlne - lekarz chciał mi pędzlować gardło, później częste i bardzo uciążliwe zapalenia pochwy (chodziłam po ścianach) - orzeczenie lekarzy Candida - leczenie nystatyna i inne. Dostałam przypisany przez ginekologa: Orungal. W ulotce pisało, że orungal leczy ogólnoustrojowe zakażenie oganizmu Candidą. Leczenie orungalem przyniosło na długo spokój. II dawka-już na krócej przyniosła efekt. Dalej czytałam literaturę, zastosowałam dietę warzywno-owocową przejściowo bez mięsa. Teraz już jem wszystko, tylko unikam rzeczy bardzo przetworzonych, wędzonych, pieprznych itp. Brałam też Citrosept. Wszystkie objawy trochę sie uspokoiły po tym wszystkim, tzn. przycichły, ale nie całkiem zniknęły. Kiedy miałam upławy - stosowłam nystatynę (zawsze mam pod ręką zapas). Obecnie po zastowowaniu ANRY w czerwcu: - zapalenia w pochwie - brak (choć muszę sprawdzić cytologię, bo jest lekki zapach ale już nie pamiętam, jaki powinien być ten prawidłowy zapach) - odchrząkiwanie bez przerwy i spływ flegmy i śluzu z płuc jakby coś się oczyszczało - kości i chrząstki przy każdym ruchu wydawały dziwne odłosy (teraz już trochę to minęło) - stan uszu lepszy - wzrok jakby ostrzejszy Nie wiem, czy wszystko już napisałam, bo nagle mi się zebrało na te pisanie, ale jeśli się komuś to na coś przyda, to fajnie. W każdym bądź razie służę pomocą i radą i wyjaśnienami w tym względzie. Pamiętajcie dziewczyny taką zasadę: "Mędrzec się nie leczy - mędrzec zapobiega" Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 29.09.06, 22:32 Dokładnie to chciałam Ci napisać, może tylko dodam, że chyba wygodniej będzie nie na łyżeczkę a np do małego kieliszeczka lub buteleczki takiej jak po ANRY (tak robi moja wetka)-łatwiej wtedy wyciągnąć strzykawką niż z łyżeczki. Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.10.06, 11:19 Dzisiaj wzięłam II dawkę Anry. Dzieci 7 i 12 lat również dziś dostały swoją I porcję. Na razie wszystko ok. Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.10.06, 12:09 do Zawagraz nie znam nikogo kto podaje kotu, pisz proszę o reakcji Twojego kotka na ANRY, o ile coś zaobserwujesz bo może przecież nie być żadnej widocznej reakcji. Odpowiedz Link
robertm303 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.10.06, 15:26 annak.72 ja tez zamierzam wziąść pierwszą dawkę anry jutro mam dostać przesyłkę- powiedz proszę czy Ty lub kto kolwiek inny miał jakies skutki uboczne po anry zaraz po wzięciu pierwszej dawki? Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.10.06, 16:00 Kiedy pierwszy raz wzięłam Anry, to nie miałam jakiś szczególnych dolegliwości. Czasami zakłuło mnie w różnych miejscach-"babskich", byłam trochę śpiąca,bolało gardło, migdał, popłynęło trochę ropy z miejsca, gdzie usunęłam zęba mądrości 2 lata temu. Teraz tak na szybkiego nie pamiętam wszystkiego, minęło prawie pół roku od pierwszej dawki. Ale poczytaj w tym wątku gdzieś od kwietnia, wtedy pisałam na bieżąco. Nie ma się czego bać. A poza tym nie ma skutków ubocznych, tylko następuje reakcja organizmu na niszczenie grzybów: gorączka, przechodzi się tak jakby te choroby, na które chorowaliśmy wcześniej: katar, kaszel, ból gardła, chrypka. Trwa to ok.2 dni. Kaszel utrzymuje się dłużej, zwłaszcza jeśli ktoś wcześniej palił papierosy. Ja nie palę i nie paliłam, a kaszel męczył mnie ponad 3 tygodnie. Odpowiedz Link
zawagraz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.10.06, 19:14 do elpasz: Ja II dawkę ANRY będe brała w grudniu i podam wówczas dla kotka I dawkę z mojej buteleczki. Napewno napiszę o tym. Ale mam pytanie: jak mają się twoje psy i kotek po podaniu ANRY rok temu. Jakie były ich reakcje? I czy jeszcze im podajesz ANRY? Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 03.10.06, 07:11 Moje zwierzaki dostaja jednocześnie z nami od początku. O ich leczeniu piszę na bieżąco, przejrzyj moje posty od nr 200, łatwo znajdziesz te dotyczące zwierzaków bo w tytule mają:"leczenie psów, leczenie kota" czy coś w tym stylu. A co nowego obecnie... nic szczególnego. Broszka(to sunia) nie pozbyła sie jeszcze wszystkich brodawek. Od kilku dni jedna z nich, na łepku, od poprzedniej dawki krzemu powoli rosła a teraz od kilku tygodni maleje. Poza tym mają się dobrze. Odpowiedz Link
ape80 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 03.10.06, 08:28 Czy anry pomaga na pasożyty ? Odpowiedz Link
robertm303 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 03.10.06, 14:43 Witam moji drodzy dzis dostałem Anry i mam pytanie chciałbym zażyć go jutro z samego rana tylko jestem przeziębiony czy czekać aż wyzdrowieje i dopiero wziąść czy nie przejmować sie tym że jestem chory? Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 03.10.06, 15:04 Nie mam pojęcia. Najlepiej zadzwoń do tej osoby, od której kupiłeś Anry. Również nie spotkałam się z tym problemem nigdzie na forum. Ale myślę,że to nie bedzie miało większego znaczenia. Ważne, aby w trakcie kuracji Anry nie brać antybiotyków. Odpowiedz Link
robertm303 dziś wziąlem pierwszą dawkę 04.10.06, 06:26 witam serdecznie dzis z rana wziąlem pierwszą dawkę anry - narazie wszystko ok. Odpowiedz Link
zawagraz Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 04.10.06, 13:22 do elpasz Faktycznie, dużo napisałaś o swoich pieskach i kotkach, którym podałaś ANRY. Wróciłam do twoich postów od nr 200, tak jak podałaś i przeczytałam je jeszcze raz, szczególnie pod kątem stosowania anry dla zwierząt. Masz moje uznanie i wdzięczność, za to że jesteś osobą tak przyjazną dla ludzi i zwierząt. Dzielisz się swoją wiedzą na różne tematy i udzielasz rad wielokrotnie. Jestem pełna podziwu dla ciebie. Oby więcej takich osób można było spotkać w życiu. Mam pytanie - jak to się stało, że badałaś u weterynarza krew kotka (leukocyty) Pozdrawiam ciebie i twoją rodzinkę i twoje pieski: Broszkę i Neskę oraz kotka Bulwę. Odpowiedz Link
elpasz Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 05.10.06, 10:37 Zawagraz tyle miłych słów pod moim adresem, bardzo Ci dziękuję. Gdy kotka zaczęła niedomagać te kilka lat temu to wetka zleciła ogólne badanie krwi i tak się zaczęło.Nie pamiętam co było wtedy przyczyną wizyty u wetki bo to głównie kotka mojego brata, ja tylko "kieruję" jej leczeniem. Na pewno wetka wykluczyła badaniami różne kocie choroby i stanęło na tym ,że to stan bardzo obniżonej odporności (nie wiem czy jest jakaś nazwa tej choroby)i Bulwa dostała ANRY. I tak badamy jej (i psom też)krew każdorazowo gdy podajemy krzem, widzimy dzięki temu co się u niej dzieje po kolejnych dawkach. Odpowiedz Link
haszek3 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 04.10.06, 20:28 Wszystko w porzadku.Tylko nie daj sie skusic na antybiotyk,bo wszystko przepadnie.Doloz do tego wit.C w dawce 1000-2000mg/pod warunkiem,ze z nerkami wszystko w porzadku i nie masz maloplytkowosci krwi/.Po zazyciu Anry,moze pojawic sie ktoregos dnia podwyzszona temp.ciala.Dobrze miec wtedy Dexamethason 0,5g tabl.Jest najodpowiedniejszy podzas takich objawow przy okazji kuracji krzemem.Pozdrawiam... Odpowiedz Link
robertm303 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 05.10.06, 12:46 Witam i bardzo dziękuje za odpowiedz. Poszedłem dzisiaj do apteki kupić witaminę C i Dexamethason i pani w aptece nie sprzedała mi tego Dexamethasonu powiedziała że to jest lek na receptę. Zdziwiłem się bardzo , czy to prawda? Odpowiedz Link
annak.72 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 05.10.06, 13:12 Witaminy C o tak dużych dawkach to raczej nie kupisz w Aptece.Najlepsza jest naturalna nie syntetyczna. A Dexamethazon faktycznie jest na receptę. Chociaż są apteki, gdzie można kupić bez recepty. Dexamethazon jest potrzebny wg mnie tym osobom, które mają nowotwór, wtedy gorączka pojawia się już w tym samym dniu zażycia Anry, i organizm jest zatruwany toksynami z rozpadu kom.nowotworowych. Ale wtedy dozowanie Anry musi być pod kontrolą p.Tomczak lub Imiolczyk(kilka kropli na tydzień) nie można wypić wszystkiego z buteleczki na raz. Odpowiedz Link
robertm303 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 05.10.06, 13:22 No tak ale są ludzie którzy np:mają nowotwór i o tym nie wiedzą i co w tedy? wypiją całą buteleczka na raz bo załóżmy kupili to na grzybice i co w tedy mają zrobić? Odpowiedz Link
annak.72 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 05.10.06, 14:09 Ja miałam te same obawy.Moja mama choruje na nowotwór, więc było duże prawdopodobieństwo,że i ja mogę także cos mieć i o tym nie wiedzieć. Ja zaryzykowałam. I miałam jak na razie szczęście(chociaż czasami pogorszenie może być dopiero po II dawce).Poza tym jest dużo objawów jeśli ktoś ma raka: szybciej się męczy, jest ogólnie osłabiony, bez sił,długotrwała chrypka u palaczy, chudnie (czasami ludzie wiążą to ze stresującą pracą-tak było w przypadku mojej mamy- conajmniej 6 miesięcy później zaczęła leczenie). Jeśli ktoś ma obawy(i w rodzinie ktos chorował na raka) może zrobić usg lub tomografem-niestety prywatnie. Żeby zmniejszyć koszty można pójść do lekarza rodzinnego i powiedzieć ,że boli ogólnie brzuch - jakieś ataki ostrego bólu, to skieruje na usg jamy brzusznej(wtedy żołądek,wątroba trzustka,śledziona i pęcherz moczowy - będzie przebadany).Przynajmniej ogólnie będzie wiadomo że z tymi narządami jest ok. Myślę,że jeśli guz byłby mały, to nie byłoby jakiś poważnych objawów po zażyciu Anry. Gorzej jak jest duży i są np przerzuty, wtedy tych toksyn z rozpadu jest bardzo dużo i wątroba nie nadąża oczyczszac organizmu, wtedy samopoczucie jest okropne-mdłości, wymioty, biegunka, brak apetytu. Ja zaobserwowałam, że po zażyciu Anry miałam rano lekkie biegunki(na szczęście nie było to bardzo uciążliwe)-tak pozbywa się organizm toksyn i grzybów- a każdy organizm jest zagrzybiony. Po I dawce trwało to ok.2 tygodnie, po II 2 dni. Teraz jest ok. Podobno wszyscy tak reagują. Odpowiedz Link
robertm303 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 05.10.06, 19:11 Anaak dziękuje Ci pięknie za rady i mam jeszcze jedno pytanko bo polecasz mi naturalną nie syntetyczną witaminę C. Czyli chodzi Ci np: o cytrynę ? jaką naturalną formę masz na myśli - wymień kilka przykładów najbardziej bogatych w witaminę C . Dziękuje jeszcze raz i serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link
annak.72 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 05.10.06, 19:45 Homeopata, który prowadzi leczenie mamy, polecał suszony , chyba mielony owoc róży(do nabycia w sklepach zielarskich), nie pamiętam w jakich produktach jeszcze można znaleźć wit.c, ale to było podyktowane chorobą mamy - nie może jeść żadnych słodkich owoców. Poza tym po chemii nie zawsze miała apetyt, a tych owoców dzikiej róży musiałaby naprawdę dużo zjeść jako dodatek do dań. Przy słabym apetycie było to bardzo utrudnione. Niedawno zamówiłam dla mamy wit.c 500 w tabletkach. Jest to o tyle wygodniejsze , że nawet jak nie ma apetytu, to tabletkę połknie i z głowy. Poza tym niektóre owoce z ciepłych krajów są pryskane ,a przy chorobie nowotworowej trzeba unikać produktów przetwarzanych, pędzonych na nawozach i pryskanych. Ja zamówiłam na stronie calivity : www.vitasklep.pl/index.php/cPath/35? osCsid=abd7558dda4431f2cbd2233cdb4dfbb0 Szkoda że nie mieli C-1000. Jeśli ktoś jest zdrowy, myślę że może również jeść paprykę, cytrynę lub jakieś inne owoce, tylko ile trzeba tego zjeść aby dawka wit.c wyniosła przynajmniej 500 mg. Przeczytałam że tabletka Rutinoscorbin zawiera 100 mg kwasu askorbinowego. Tzn chyba, że trzeba byłoby dla osoby z nowotworem brać od 5 do 10 tabletek dziennie. Podobno (mam przynajmniej taką nadzieję),że wit.C z calivity jest naturalna i powoli rozpuszcza się , więc ta wit. jest stale i powoli dawkowana. Natomiast zwykła wit.c rozpuszcza się w żołądku i nadmiar jest wydalany z moczem. Mam nadzieję,że nic nie pokręciłam. Jeśli w tym co napisałam jest jakiś błąd , to mam nadzieję,że ktoś poprawi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
haszek3 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 05.10.06, 20:27 Wszystko wylozylas pieknie ,jak prawdziwy naturopata.Ja bije sie w piers ,bo troche niedopowiedzialem o Dexamethasonie.Oczywiscie nie bierze sie go przy zwyklym przeziebieniu,nawet,gdy jest temperatura.Ale bywa tez tak ,ze podczas leczenia wyjatkowej ilosci grzybow w naszym organizmie preparatem Anry,moga pojawic sie objawy podobne niekiedy do tych w trakcie rozpadu niewielkich nawet guzow.Warto wtedy wspomoc organizm tym preparatem.POniewaz goraczka nie trwa dlugo i nie jest zbyt wysoka ,czasami konczy sie wszystko na 1 lub 2 tabl.zasada jest taka:37,5-38 1 tabl. 38-39-2 tabl. 39 i powyzej 3.No i oczywiscie wit.C najlepiej z Calivity.Nieodlacznym ,a nawet niezbednym preparatem podczas kazdej kuracji Anry,jest LIV-52,preparat ,ktory idealnie wspomaga watrobe,ktora ciezko pracuje usuwajac pogrzybicze toksyny...Pozdrawiam Odpowiedz Link
annak.72 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 05.10.06, 22:20 hihi... Przeczytałam "neuropata". Chyba jestem przemęczona. Odpowiedz Link
robertm303 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 06.10.06, 08:45 Witam serdecznie jestem 50 godzin po wzięciu pierwszej dawki - pierwsze objawy mam takie ze dzis rano strasznie zaczęło mi sie lać z nosa i zrobił mi sie zajad w kąciku ust po jednej stronie. Wczoraj dosc mocno chciało mi się pić wypiłem około dwa razy tyle co zwykle i dość często w związku z tym oddawałem mocz- narazie to takie moje pierwsze spostrzeżenia po dwóch dobach. Odpowiedz Link
annak.72 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 06.10.06, 09:23 Czyli że to są objawy grypopodobne, jakie w zasadzie każdy ma po Anry. A u moich dzieci cisza jak na razie. Powodzenia. Odpowiedz Link
robertm303 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 06.10.06, 11:26 Moji drodzy piszecie że w trakcie leczenia preparatem Anry nie można brać antybiotyków - to moje pytanie jest takie czy można np: jeść duże ilośći czosnku który uważany jest przez wielu jako antybiotyk ? Odpowiedz Link
annak.72 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 06.10.06, 12:04 Ja nic nie brałam. Ale wg mnie czosnek nie powinien kolidować z Anry. Może lepiej niech się wypowie na ten temat Haszek lub Elpasz albo ktoś inny , kto leczy tym preparatem. Odpowiedz Link
elpasz Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 06.10.06, 12:30 Annak Pamiętasz może nazwę tego preparatu z wit C? Myślę, że lepsze będą rodzime warzywa czy owoce z dużą zawartością wit C niż cytryny, które sztucznie dojrzewają i ilość wit C jest w nich znikoma. Haszek polecał Liv 52-rzeczywiście jest b. skuteczny. U mojej mamy bardzo dobrze zadziałał na apetyt, wcześniej prawie wcale nie chciała jeść, a teraz je wszystko i to chętnie.Co prawda zaczęła go brać nie z powodu brania ANRY (bierze od prawie 2 lat)ale efekt jest widoczny. Odpowiedz Link
annak.72 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 06.10.06, 12:33 Elpasz, chodzi Ci o wit.C którą zamówiłam dla mamy? Nazywa się C-500 i jest na tej stronie internetowej, którą podałam wcześniej. Jest też na stronie p.Imiolczyk ale różni się ceną. Odpowiedz Link
elpasz Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 06.10.06, 12:44 Nie, chodzi mi o ten susz- pisałaś: "Homeopata, który prowadzi leczenie mamy, polecał suszony , chyba mielony owoc róży(do nabycia w sklepach zielarskich)" Odpowiedz Link
elpasz Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 06.10.06, 12:41 Pamiętam, że gdy moja mama miała w zeszłym roku zabieg to mówiłam lekarzowi aby w razie czego nie podawał antybiotyków z grupy penicylinowych-te przy ANRY są szczególnie nie polecane (grzybek penicilium) Czosnek chyba nie przeszkadza... Robert, a co rozumiesz przez duże ilości? Odpowiedz Link
robertm303 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 06.10.06, 12:59 Przesadziłem z tymi dużymi ilościami generalnie do sniadania jeden ząbek i na kolacje jeden . Całą główkę cząsnku ma gdzies na trzy dni. Odpowiedz Link
annak.72 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 06.10.06, 13:08 To jest po prostu suszony owoc dzikiej róży. Pakowany chyba w woreczek foliowy. Producenta nie pamiętam, a w tej chwili nie mam możliwości skontaktować się z mamą. Jeśli w Białej Podl. udało się to kupić bez problemu, to w większych miastach myślę tym bardziej. Odpowiedz Link
haszek3 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 07.10.06, 09:13 Alez sie rozgadalismy...NO i milo.Elpasz ma racje z tym antybiotykiem...Chodzi o niewprowadzanie dodatkowych ilosci grzyba ,przez vco oslabia sie dzialanie Anry,oraz o to,ze antybiotyk oslabia uklad odpornosciowy,przez co grzyby maja sie calkiem niezle.Wit.C z rozy jest niezla ,tylko,ze nieekonomiczna,przy dawkach dziennych rzedu 1 lub 2 g.A 3 zabki czosnku to dawka niewielka,poza tym grzyba tam nawet ciut,wiec...smacznego.Pozdrawiam Odpowiedz Link
wonalim Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 09.10.06, 19:47 Wzięłam 4 dni temu 1 dawkę Anry. Czy nawrót choroby wrzodowej żoładka to jest to pogorszenie, czyli dobry objaw? Od wczoraj znowu źle się czuję. Miałam to ostatnio w lutym. Mam nadzieje, że to nie nawrót choroby tylko chwilowe pogorszenie po anry i zdrowienie. Z dołem nic się nie dzieje. Czyli jest źle jak było. Odpowiedz Link
haszek3 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 09.10.06, 20:51 Cd.postepow w leczeniu choroby Lesniewskiego-Crohna u mlodego chlopaka...Tydzien po pierwzsej reakcji,w sobote pojawily sie mdlosci,temperatura 37,9 , a potem 38,2,silny bol glowy,poczatkowo okolicy czolowej,a pozniej ciemieniowej glowy.Nigdy ow mlody czlowiek nie miewal bolow glowy,jak rowniez temperatury.Ciesze sie bo to oznacza ,ze Anry obudzil uspiony do tej pory uklad odpornosciowy,a bol glowy swiadczy o schodzeniu wielkiej ilosci mykotoksyn z glowy.I prosze nie pytajcie mnie co bedzie dalej sie dzialo ,bo nie wiem.Nikt nie opracowal jeszcze metody kompleksowego oznaczenia zagrzybienia narzadowego w naszym organizmie.Poza tym indywidualna wrazliwosc kazdego organizmu,a co za tym idzie i zdolnosc odpowiedzi na podanie Anry ,jest tak rozna u roznych ludzi,ze zaden schemat nie wchodzi w gre.PO prostu trzeba sie uzbroic w cierpliwosc i czekac.Zwlaszcza ,ze nie zawsze pierwsze ustepuja objawy,na ktore wzielismy krzem.To naprawde dziala ,choc bywa i tak ,ze jest za pozno na cokolwiek.Ale wtedy to juz tylko Bog moze cokolwiek.Dlatego tak wazna jhest profilaktyka...Raz na pol roku jedna dawka Anry...i spokojny sen... Odpowiedz Link
annak.72 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 10.10.06, 10:51 Wg mnie tak organizm zareagował na podanie krzemu.Z tego co przeczytałam o Anry, to można wnioskować,że takie pogorszenie może co jakiś czas pojawiać się, z coraz mniejszym natężeniem, aż dolegliwości ustaną. Gorzej jest z grzybicą pochwy. Leczenie trwa o wiele dłużej, i efektów przez długi czas nie widać, bo choroba ta jest bardzo podstępna. Zresztą na tym forum wiele kobiet pisało,jak przebiega leczenie. Ale również po jakimś czasie następuje przełom. Trzeba być dobrej myśli. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
annak.72 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 10.10.06, 10:54 Oczywiście wcześniejszy post pisałam do wonalim. Odpowiedz Link
robertm303 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 10.10.06, 14:22 Witam ja już jestem 6 dni po pierwszej dawce i uważam że stałem sie taki bardziej podenerowowany w środku , bardziej spięty , rozdrażniony wydaje mi się że mój układ nerwowy sie rozbudził natomiast poprawił mi sie bardzo stolec , moje hemoroidy przestały mi dokuczać . Odpowiedz Link
haszek3 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 10.10.06, 19:52 No i tak trzymaj.Czeka Cie zapewne jeszcze wiele "odkryc" i niespodzianek",ale to dobrze,bo dzieki temu lepiej poznasz wlesny organizm i nauczysz sie go sluchac...Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
wioszk Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 12.10.06, 22:12 u mnie miesiąc po III dawce jest OK. Zainteresowałam się dieta pięciu przemian Ciesielskiej. stosuje 4 dni. Faktycznie czuję wewnętrzne ciepło ..może coś w tym jest. Odpowiedz Link
robertm303 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 15.10.06, 08:01 Witam i mam bardzo ważne pytanie - jestem po pierwszej dawce Anry 10 dni i czy mogę stosować alcocit który jest na aloesie do zakrapiania nosa? Mam chore zatoki ciągły katar i odchrząkiwanie a znajomy polecił mi właśnie ten alcocit jako wspaniały lek na to . Tylko boje sie że to może kolidować z tym Anry które zażyłem półtora tygodnia temu.Co radzicie moji drodzy? Odpowiedz Link
haszek3 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 18.10.06, 19:49 po dalszych 10 dniach cisza i spokoj.Zadnych nowych reakcji organizmu na Anry.Samopoczucie OK.Wyglada na to, ze choroba w odwrocie.Dla przypomnienia;rzecz tyczy choroby Lesniewskiego-Crohna.,. Odpowiedz Link
mel6 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 30.10.06, 23:26 Ja tez zakrapiam nos i pije codziennie miksture i nic sie nie dzieje oprocz oczywiscie bolu podczas zakrapiania ... Odpowiedz Link
mel6 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 30.10.06, 23:29 Ja tez pije codziennie miksture i zakrapiam nos (nie codziennie bo toz to przeciez czysty masochizm ) i nie mam objawow przedawkowania krzemu . Odpowiedz Link
haszek3 Re: dziś wziąlem pierwszą dawkę 02.11.06, 20:20 To wiadomosc dla wszystkich panikujacych...Zastrzezenia dotyczaceprzyjmowania roznych preparatow,ktore moga zawierac krzem dotycza w zasadzie chorych,ktorzy maja chorobe nowotworowa i lecza sie Anry.Chodzi o to by nie dokladac krzemy i w ten sposob nie intensyfikowac rozpadu komorek rakowych,co wiaze sie z wieksza iloscia roksyn,z ktorymi organizm musi sobie poradzic.Natomiast zawsze polecam preparaty wspomagajace prace watroby.Najlepszy jest oczywiscie Liv-52.Do tego dobry koenzym Q10/najlepszy firmy PM,serii Fit Line /.Ot i wszystko...Pozdrawiam Odpowiedz Link
mezatkaap Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.10.06, 10:56 Wzięłam dziś i od rana cały czas "odchrząkuję", ale astmatycy tak mają; temperatura już wzrasta, szyja swędzi jak cholera jak przeżyję dam znać, co było dalej ) Odpowiedz Link
homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.10.06, 13:51 ja tez ciagle chodzilam zasmarkana , kaszel codziennie 365 dni w roku - wiecznie odchrzakiwalam. Wzielam 2x anry i nic nie pomoglo na te dolegliwosci nawet. Tylko samopoczucie uleglo zmianie. Od 4 dni biore lek homeoopatyczny konstytucyjny w przypadku moich dolegliwosci i co widze: ani po kaszlu ani po katarze znaku nie ma. Wczoraj testowalam swoje mozliwosci -chodzilam z mokra glowa przez godzine przy otwartm lekko oknie i nic sie nie dzialo, zero kataruRano wstalam tez wolna od straych uporczywych dolegliwosci. Wiec jesli komus nie pomaga nic z lekow antygrzybicznych to niech lekczy sie pod katem homeopaty.Naprawde nic na oko sie nie zanjdzie samemu bez wiedzy jaka konieczna jest do wystawienia diagnozy o lrku konstytucyjnym, ktory naprawia wsyztsko w organizmie, co sklada sie na zespol niedomagan danej osoby. Odpowiedz Link
robertm303 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.10.06, 16:43 Mam ważne pytanie do kogoś kto zna sie w temacie czy można stosowa miksture słoneckiego 3 tygodnie po wzięciu pierwszej dawki Anry? jeśli nie to czy można chociaż zakrapiać nos alkocitem z aloesu ? Odpowiedz Link
haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.10.06, 17:54 Wszystko mozna, oprocz antybiotyku i doustnych preparatow mogacych zawierac krzem .Np.skrzyp,propolis ,nafta,poziomki w duzych ilosciach.Nawet poczciwa marchew,ale oczywiscie liczona w litrach soku.Zasada jest jedna...zero antybiotykow i papierosow.Reszta z roasadkiem...Pozdrawiam Odpowiedz Link
mel6 Choroba Lesniewskiego-Crohna 29.10.06, 23:18 Haszek3 nie doczytalam ,ze leczysz ta chorobe .Moj tato jest po 3 dawce Arnry i jak dotad byly drobne (tzn w miare jak na taka chorobe) pogorszenia .Ale to co sie dzieje od 2 miesiecy to jest zgroza , nie mozemy sobie poradzic . Jest tak ogromne pogorszenie , tato schudl niesamowicie wazy 54 kg . Nie bral dexamytazonu , dopiero p.Tomczak niedawno zaproponowala ale juz bylo za pozno bo musial isc do szpitala . Teraz od ok tygodnia pobiera kroplowki na dozywienie i lekarze chca zobaczyc co bedzie jesli jelita beda odciazone z pracy . Nie ma jeszcze werdyktu lekarzy , ale prawdopodobnie beda chcieli operowac jelito w dwoch miejscach . W jednym przypadku wyciac kawalek w drugim niestety stomia ( . Dodam jeszcze ze tato stosuje diete optymalna ( choc przyznam ze folgowal sobie nieraz z drinkami i innymi zakazanymi potrawami) od 7 lat . Chcialabym aby jeszcze wytrwal bez operacji, ale widze ze bez lekarza ktory leczy za pomoca Anry bedzie ciezko ... Zmiany chorobowe sa bardzo rozlegle ,jest co usuwac z toksyn. Tato bral Anry co 3 miesiace i to moglo byc za czesto w jego przypadku . Juz nie wiem co myslec ,bo widze co sie dzieje .. Poprawe samopoczucia i wygladu taty przyniosla kroplowka - odzywianie dozylne .. Jesli ktos ma jakies doswiadczenia w temacie tej choroby prosze o kontakt .. dzieki Odpowiedz Link
annak.72 Re: Choroba Lesniewskiego-Crohna 30.10.06, 08:52 Może te wszystkie pogorszenia są przez "drinki i inne zakazane potrawy"?. Może twój tata myślał,że jak bierze Anry i lepiej się czuje, to nie musi już trzymac diety i stosować się do zaleceń przy tej chorobie? Odpowiedz Link
mel6 Re: Choroba Lesniewskiego-Crohna 30.10.06, 22:25 To na pewno .. Niestety nalezy pamietac ze czlowiek ktory jest chory a lepiej sie poczul po diecie i lekach , nadal musi pamietac ze jest chory i odzywiac sie i postepowac jak chory (aktywnosc ruchowa na miare sil , nie przeforsowywac sie ), o czym moj tato zapominal - pracowal ponad sily i jadl nie tak jak powinien . Odpowiedz Link
haszek3 Re: Choroba Lesniewskiego-Crohna 30.10.06, 19:54 Choroba Lesniewskiego,jest jedna z wredniejszych chorob i na dodatek b.niewdziecznych do leczenia.Jej poczatek to oczywiscie candidoza.Medycyna wsp.ma niewiele do zaoferowania.Sterydy,niekoniecznie wlasciwa dietaa i tak po pewnym czasie resekcja zbliznpwacialego jelita.Oczywiscie dieta jest na piuerwszym planie.Sam jestem optymalny,ale nie powinna byc ani zbyt tlusta,ani chuda,Zadnego mleka i mlecznych przetworow,zwlaszcza tych z mleczarni.Jesli juz to zsiadle mleko,ale tylko z mleka "prosto od krowy".Drugie to maslo,ale tu wyboru nie ma.Chleb pelnoziarnisty,ale na zakwasie i tez nie duzo.Warzywa,najlepiej na parze.Oczywiscie podstawa to zoltka,ale takie troche inne.Surowe zoltka zalewamy domowym,lenim rosolem,/ok.45-50 st/,dodajemy ciut pieprzu cayenne i wypijamy.Ilosc w ciagu dnia dowolna ,w zaleznosci od apetytu.Woda niegazowana do picia,ew z sokiemz Herbapolu.Trzeba ppamietac o dobrych bakteriach np.AC Zymes no i wspomaganiu watroby.TU polecam LIV-52.POniewaz grzyby sa beztlenowcami,bardzo pomaga 'dotlenowanie' organizmu.Najlepszy jest Oxybuild,ale jest drogi.900 kropli w buteleczce wystarcza na poltora mca,ale jest doskonalyi b.bezpieczny.Oczywiscie nic smazonego,jesli to duszonelub gotowane i jak najmniej drobiu ze sklepow,Jesli juz to indyk lub kaczka,Kurczaki to jena wielka plesn. A moj pacjent pewnie tez nie wywinie sie od skalpela.Znowu pojawiaja sie zatrzymania gazow,zastoiny plynu w jelicie.Zbliznowacenie musi byc naprawde duze,ale coroba zanim zaczela byc leczona trwala min.5 lat.Oczywiscie bede informowal na forum o tym co sie dzieje.A TY jesli mozesz,wrzuc mi na skrzynke mailowa wyniki,mozliwie najswiezsze Twojego taty.Majac je prze4d oczyma,latwiej mi bedzie cos wiecej powiedziec.Pozdrawiam... Odpowiedz Link
mel6 Re: Choroba Lesniewskiego-Crohna 30.10.06, 22:19 Dziekuje Ci bardzo za zainteresowanie Jutro robimy narade rodzinna i zbieramy wyniki badan . Mam tez pytanie: tato zazywa encorton i oczywiscie srodki przeciwbolowe .Czy nie koliduje to z Anry ? Pisales ze nalezy zazywac duze dawki vit C jesli nerki dzialaj dobrze - ale u taty jest kamien w nerce . W drugiej zostal 2 lata temu usuniety operacyjnie(wielkosci przepiorczego jajka ).Co robic w takim przypadku ? Zazywac mniejsze ilosci (500 mg dziennie )? Dzieki i pozdrawiam . Odpowiedz Link
ika1 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.10.06, 23:52 A,czy ANRY jest tez do kupienia poza internetem.Mam na mysli sklepy ze zdrowa zywnoscia badz apteki? Edtya. Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.10.06, 17:17 Wątpię. ten preparat można zażywac tylko pod kontrolą. Odpowiedz Link
lilith_6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.11.06, 19:18 Hej Mam pytanko do zorientowanych w temacie. Czy po zazyciu Anry można przyjmować pyłek pszczeli? Zawiera niewielekie ilości krzemu... A co ze skorupką jajka? Można "łykać"? Do scetyków ewentualnie wahających się: Jestem miesiąc "po". W pierwszych dniach odczuwałam dziwne dolegliwości: ból głowy, słabość, ból żołądka, "kłucie" pod łopatką. Wszystkie te dolegliwości łączę z zażyciem Anry. Po paru dniach przyszła poprawa. Może to nie rewelacja, ale jest lepiej Odpowiedz Link
wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 02.11.06, 21:08 ja przyjmuje pyłek i nic sie nie dzieje. jestem 1,5 miesiacapo III dawce i jest wszystko OK.działa. Odpowiedz Link
mezatkaap Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.11.06, 21:46 14 dni po 1 dawce: fizycznie dziwnie - bóle głowy, ale nie strasznie uciążliwe, opasające; jakby trawiła mnie infekcja, wewnętrzna, bez gorączki, oczy szczypią, kark pobolewa. Twarz początkowo gładsza na nowo obsypuje wykwitami; zniknęła niewielka, ale uciążliwa, bo swędząca, sącząca rana za uchem; język na zmianę gładko - włochaty (niewielka ilość srebra koloidalnego niweluje naloty) Dieta momentami zarywana, niestety Odpowiedz Link
mezatkaap Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.11.06, 22:51 cd. zniknęły afty, białe naloty na podniebieniu, nie mam wzdęć i przelewania w jelitach; od kilku dni nie używam inhalatorów(!) - astma od 10 lat; sprawy kobiece: wydaliłam całe masy białego śluzu, brrr... okres za to bolesny i obfity jak diabli, mam nadzieję, że mnie anemia nie wykończy w odwecie za grzyba Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.11.06, 23:01 Trzymam kciuki. )) Pisz na bieżąco co się dzieje. Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.11.06, 23:02 Dzieki mezatkaap za szczegolowy opis dzialania anry na sobie Pozdrawiam Odpowiedz Link
haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 07.11.06, 22:27 Az milo czytac takie wiesci.Jak znam Anry,jeszcze czeka Cie kilka "niespodzianek".Ale wszystko idzie w dobrym kierunku,naprawde.Kciuki trzymam i pozdrawiam... Odpowiedz Link
lilith_6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 07.11.06, 23:29 Ja też 3mam za Ciebie kciukasy U mnie "kolorowo" . Ostatnio wyskoczyla mi mega oprycha (do tej pory nigdy czegoś takiego nie miałam, więc myślałam, że jestem odporna na wirusa). A z dietką też różnie... Odpowiedz Link
lilith_6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 08.11.06, 09:53 Myślę, że częśc tych zmian na lepsze zawdzięczasz srebru. Też stosowałam i też bardzo mi pomogło - to było pół roku temu. Potem mój ukochany srebrny płyn poszedł w zapomnienie, aż do dzisiaj. Lada moment spodziewam się przesyłki Odpowiedz Link
luiza_s Re: CCzy ANRY pomaga na candide i gronkowca 03.11.06, 13:08 Czesc, od pol roku lecze moja corke (3 lata), ktora sie prezy tak jakby ja cos w srodku swedzialo. W kale wyszedl gronkowiec i candida(++). Zastanawiam sie czy moze ANRY by jej pomoglo. Prosze o opinie ludzi z podobnymi problemami. Odpowiedz Link
haszek3 Re: CCzy ANRY pomaga na candide i gronkowca 04.11.06, 19:42 Jesli gronkowiec i candida to oczywiscie Anry.3 kropelkio co 3 mce,chyba,ze mala zagoraczkuje po pierwszej dawce ,to wtedy nastepna za pol roku.Dieta niskoweglowodanowa i wit .C w dawce ok.250-400mg.na dobe.No i eliminacja z diety wszystkiego co moze zawierac grzyby np.mieso kurczakow z hipermarketow,ser zolty czy plesniowy.Do tego bylby swietny Oxybuild firmy PM.Pozdrawiam i do dziela... Odpowiedz Link
wonalim Re: CCzy ANRY pomaga na candide i gronkowca 11.11.06, 09:58 Ja brałam I dawkę na początku października, ale u mnie zero poprawy. Wcześniej juz miesiąc byłam przeziębiona, kaszel, katar, który się ciągnie do dzisiaj. Pochwa i moje przydatki swędzą jak swędziały a do tego chyba z powodu spadku odporności dolegliwości lekko wzrosły. Do tego wszystkiego wróciły brodawki na stopach, które dwa lata temu wyleczyły mi się homeopatycznie. Jedynym objawem zaraz po wzięciu Anry był ból żołądka (rok temu miałam Helicobacter Pylori i chyba wrzody-nie robiłam gastroskopii, ale bolało, wyleczyłam kuracją Słoneckiego). Teraz jest juz OK, chociaż nadal mnie wzdyma i czasem mdli. Chyba te Anry na mnie nie działa. Jestem załamana , bo nic mi nie pomaga. Męczę się z pochwą od 8 lat bez przerwy, nie mam nawrotów jak inni ciągłe te uczucie pieczenia i swędzenia. Została mi już tam tylko Candida +, wcześniej miałam tam różne bakterie(kałowe, gronkowca oraz chlamydię).Dolegliwości są jak były. Chcę juz mieć dziecko , ale boje się, ze coś może być nie tak. Mam 28 lat. Odpowiedz Link
wioszk Re: CCzy ANRY pomaga na candide i gronkowca 13.11.06, 08:12 wonalin ,nie załamuj sie . ja meczyłam sie 7 lat z candida i paciorkowcem. Pi I dawce było przez całe 3 miesiące tylko gorzej,wziełam II dawkę . Jeszcze miesiąc sie męczyłam i po miesiącu przeszło. teraz jestem po III dawce . W połowie grudnia wezmę Iv dawke .też myślałam ,że na mnie nie działa,ale sie doczekałam. Wspomogłam się codzienną akupresurą stóp. Odpowiedz Link
wonalim Re: CCzy ANRY pomaga na candide i gronkowca 13.11.06, 11:56 Wioszk, dzięki za pocieszenie, ok jeszcze raz się szarpnę na Anry, trudno, raz kozie śmierć. Też kupiłam książkę o refleksologii, ale zrobiłam trzy razy masaż i przestałam. Całkowity masaż trwa bardzo długo i nie wiem czy robię go dobrze. Wszystko jest pokazane jakby ktoś inny robił masaż a nie automasaż. Mąz wytzymuje 10 min robienia masażu, więc sama go robię. Troszkę zniechęca mnie czaso- i pracochłonność. Uważasz , że masaż pomaga? Miałam wtedy przeziębienie i spadek odporności , ale na nic mi to nie pomogło. Odpowiedz Link
nastolat Re: CCzy ANRY pomaga na candide i gronkowca 14.11.06, 17:36 Może nie masz Candidy wcale?albo Candida to nie jest wcale Twój gł.problem lecz cos innego,warto to wziac pod uwagę.Też mam jeden plus i to wcale nie oznacza przerostu,każdy przeciez ma te grzyby w małej ilosci,i jeden plusik pewnie w badaniu wyszedłby każdemu.Anry też juz brałem i namnie to wogóle nie działa,nie wierzę w to. Odpowiedz Link
wonalim Re: CCzy ANRY pomaga na candide i gronkowca 14.11.06, 17:51 Robiłam przeróżne badania i już nic mi nie wychodzi. W wakacje miałam w jednym badaniu ujemny wynik drożżaków potem za ok miesiać +++ , brałam 6 tyg po tabl. flukonazolu i po tym mam +. Robię jeszcze badanie na pasożyty, bo co to mogłoby być. Na migadale zrobiła mi się afta, ale znowu zaczęłma pić miksturkę Słoneckiego i mi przeszło, nic mi na te gardło nie pomagało wcześmiej, miksturka tak. Rok temu przeszłam Helicobacter i chyba miksturka mnie wyleczyła, bo żoładek już ok., tylko czasem mam wzdecia, ale po miksturce czuje się lepiej. Tylko to tam na dole nic nie przechodzi, teraz to po prostu kłuje mnie tam. "Kropka" też mnie lekko swedzi. Odpowiedz Link
annak.72 Re: do Haszek3 15.11.06, 18:26 Mam pytanie odnośnie choroby nowotworowej - czy brana wcześniej chemia całkowicie przekreśla wyzdrowienie i leczenie Anry nie ma już sensu? Czy może jednak szanse są jakieś, skoro wątroba i nerki są sprawne i ogólne samopoczucie niezłe? Odpowiedz Link
annak.72 Re: do Haszek3 15.11.06, 19:32 Pytam się dlatego,gdyż wcześniej byłam poinformowana,że dalsze leczenie Anry jest możliwe, o ile stan pacjenta na to pozwala, a nawet jest wskazane . A teraz dowiedziałam się,że powinnam dać sobie spokój. Nie wiem co jest grane. Odpowiedz Link
haszek3 Re: do Haszek3 15.11.06, 20:25 Czy mozesz na moja poczte podac wiecej danych choroby ? Odpowiedz Link
haszek3 Re: do Haszek3 15.11.06, 20:23 Nie ma problemu z zazyciem Anry po chemii,czy radioterapii.Trzeba odczekac okolo 2-3tygodni ,zeby organizm troche sie odtrul.Nastepnie wazny jest w miare sprawny uklad chlonny.W zaleznosci od wieku i ilosci i wielkosci nowotworow ustalic trzeba dawke Anry/nie zawsze mozna podac od razu cala/.Do tego Liv-52,duzo wit.C,no i odpowiednia dieta.Wszystko to razem nie jest jakies wyjatkowo skomplikowane,ale dla zwiekszenia prawdopodobienstwa powodzenia terapii i unikniecia zaskoczenia przykrymi niekiedy objawami towarzyszacymi kuracjii,lepiej Anry zazyc pod kontrola. O monitorowaniu swoich wunikow na biezaco nawet nie wspominam bo po prostu tak trzeba...Oczywiscie jestem do dyspozycji,gdyby taka ptrzeba zaistniala.W razie sytuacji przekraczajacej moja wiedze i doswiadzczenie,sluze konsultacjamii u innych terapeutow...Pozdrawiam Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: do Haszek3 15.11.06, 21:29 rzadko wpadam ale widze ze ludziki maja szczescie ze Cie tutaj maja haszek3...... pozdrawiam )) Odpowiedz Link
homeopatkaqq Re: CCzy ANRY pomaga na candide i gronkowca 16.11.06, 04:26 ja bym chciala uwierzyc w anry, ale nie umiem, poprpstu na mnie nie dziala. w morde. Odpowiedz Link
haszek3 Re: CCzy ANRY pomaga na candide i gronkowca 16.11.06, 17:40 Jesli mozesz wrzuc troche szczegolow na moja poczte,sprobujemy spokojnie sie zastanowic nad Twoim problemem.Ja z boku i bez emocji,a nuz cos wydedukuje ? Jeszcze do tego jak by wynikow Twoich swiezych w miare,to juz bedzie zupelnie dobrze...POzdrawiam Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: CCzy ANRY pomaga na candide i gronkowca 16.11.06, 20:54 Homeopatko wazne by tez wierzyc w czyjes wyleczenia i juz bedzie latwiej hihihihih pozdrawiam Odpowiedz Link
janowy Wtrącony 16.11.06, 21:54 Witajcie! Jestem tutaj nowy. Po przeczytaniu wszystkich (dosłownie) postów zdecydowałem się na zastosowanie Anry. Właśnie jestem po pierwszej dawce. Zgłaszam chęć informowania was o efektach i mam nadzieję na ewentualną pomoc z waszej strony Odpowiedz Link
haszek3 Re: Wtrącony 17.11.06, 20:46 Tez witam... Trafiles do sympatycznej kompanii,wiec musisz sie dostosowac...Oczywiscie u nas mozesz jak na spowiedzi...Do dziela wiec,pisz... Odpowiedz Link
haszek3 Re: Wtrącony 22.11.06, 18:31 Hej, a coz to taka cisza na moim ulubionym forum ?"Mlody" miales zdawac relacje,a tu cisza...Moze jednak cos sie dzieje...? pozdrawiam Odpowiedz Link
janowy Re: Wtrącony 23.11.06, 16:57 Czołem! Skoro ta cisza jest taka nieznośna, to spróbuję jej coś zaradzić.Do rzeczy! Od kilku lat miewałem 2-3 razy do roku infekcje kieszonki zębowej (pogłębionej na skutek paradontozy). Bardzo to niemiłe i bolesne, jeśli w porę nie zadziałałem antybiotykiem, to była tragedia - puchły dziąsła i nawet twarz, przez dwa tygodnie nie mogłem normalnie jeść z powodu bólu. Tydzień temu przeżyłem chwile grozy, ból dziąsła - no tak, zaczyna się! Ale o dziwo, nic złego dalej nie nastąpiło, tylko lekkie opuchnięcie i pojawiła się na dziąśle mała krostka, jakby krater na ujście jakiejś wybroczyny. Trudno mi uwierzyć, żeby to był efekt zastosowania Anry, bo to trochę za wcześnie - tak mi się wydaje. Poza tym miewam jakieś dziwne kłucia, swędzenia, pieczenia w przeróżnych miejscach. To na razie tyle. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
haszek3 Re: Wtrącony 23.11.06, 18:53 No to sie ciesze wiadomoscia...Oczywiscie,ze to krzem zaczal działac i wcale nie tak szybko.Znam szybsze reakcje...Pewnie jeszcze bedzie pieklo,swedzialo.moze nawet bolec lub podskoczyc tempreatura.Tak czy inaczej obowiazuje Cie pierwsza zasada: - 0 antybiotykow...Pozdrowienia Odpowiedz Link
robertm303 Re: Wtrącony 24.11.06, 14:39 Witam - ja jestem juz blisko dwa miesiące po pierwszej dawce anry i muszę powiedziec że poprawa jest i to z dnia na dzień wydaje mi sie że jest lepiej.Zadziwiające jest to że przed wzięciem Anry miałem dość często problemy z hemoroidami i krwawe stolce , a od wzięcia Anry ani raz jak do tej pory nie leciała krew , wystąpiły czasami bóle w okolicach odbytu , ale wydaje mi sie ze z każdym dniem jest coraz lepiej. Natomiast jeślio chodzi o mój główny problem czyli candide która głównie siedzi mi w gardle i w zatokach to teraz przy zakrapianiu nosa alcocitem z dnia na dzień coraz mocniej mnie piecze w zatokach przy aplikowaniu alcocitu . Dodam że jest tez poprawa chodz wydzielina dalej mi z zatok spływa. Nie wiem czy zmniejszyć to aplikowanie alcocitu cZy może całkowicie przestać zakrapiać nos? dzis mnie tak piekło że trudno było już wytrzymać . Odpowiedz Link
wioszk Re: Wtrącony 24.11.06, 18:00 spróbuj zamiast wody stosować płyn fizjologiczny do rozcieńczania alocitu. nie piecze Odpowiedz Link
wonalim Re: Wtrącony 24.11.06, 18:12 Mi niestety nic nie pomaga, wzięłam 1 pażdziernika. Raczej czuję gorsze swędzenio-kłucie w intymnych okolicach. Zrobiłam badanie na pasożyty i mam pierwotniak w przewodzie pokarmowym blastocystis huminis +, pochądzacy z krajów egzotycznych , w których to nigdy nie byłam. Candida ostatni +. Co prawda mam wzdęcia i swędzenie odbytu, ale zastanawia mnie czy to bydle może też mieszkać w pochwie i on jest przyczyną tego swędzenia. Lecznie tego to metronidazol, czy warto się przeleczyć, jak myślicie? Żadnego podwyższenia gorączki nie miałam. Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: do haszek3 26.11.06, 22:20 Haszek pytam cie bo jestes w tym expert jak widze Ostatnio dalam mojej mamie do wypicia anry ale walnelam gafe i dalam jej na metalowej lyzce bo niedawalam jej calego , czy to popsulo dzialanie anry, wiesz moze? I jak bym mogla wiedziec to skad masz tyle informacji na temat anry, jestem poprostu ciekawa, pewnie gdybym byla zmuszona choroba tez bym starala sie wiedziec jak najwiecej.Kiedys jak bylam chora to nawet myslalam o pojechaniu do Pani T., fascynuje mnie ten temat.Lubie sluchac o czyichs wyzdrowieniach wiec moze jakbys mial jakies ciekawostki to prosze bys sie podzielil ze mna. pozdrawiam acha a czy tobie cos dolega czy pomagasz poprostu innym? Odpowiedz Link
haszek3 Re: do haszek3 27.11.06, 00:56 Hej Misiaczku... Wlasnie wrocilem z mojej Homeopatii.Pora pozna niestety juz,ale obiecuje ze jutro w swojej skrzynce/wieczorem.owszystkim przecsytasz...Tajemnic nie mam ,wiec to zaden problem...Pozdrawiam... Odpowiedz Link
haszek3 Re: do haszek3 27.11.06, 00:58 Mysle ze nie oslabilo to specjalnie dzialania,choc reczyc nie moge.Natomiast na pewno nie jest to nic niebezpiecznego... Odpowiedz Link
condeusz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.11.06, 11:01 Brałem. Na mnie wcale nie działa. Ewidentna strata pieniędzy. Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.11.06, 12:01 A ile razy brałeś i kiedy pierwszy raz? Nie da się po tygodniu czy kilku miesiącach powiedzieć że nie działa, bo Anry bardzo powoli działa. I przede wszystkim działa najpierw nie tam gdzie byśmy chcieli. Czyli : masz problemy z żołądkiem, ale najpierw może znknąć trądzik itp... Ja pierwszą dawkę wzięłam w kwietniu.II w paździeniku i jak do tej pory nie byłam przeziębiona ani nie miałam grypy(nie licząc objawów grypopodobnych po I dawce).Może to przypadek, ale naokoło tylu moich znajomych już choruje, a ja jeszcze nie. Moje dzieci rakże zdrowe(w październiku I dawka), a w szkole połowa klasy choruje: wirus albo przeziębienie. Zobaczę wiosną jak przeżyją tą zimę : z lekami czy bez. Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.11.06, 12:40 My też nie chorujemy. U mnie niedawno przez kilka dni przebywała osoba chora na grypę- nikt z nas nawet nie kichnął. Mam jeszcze pytanie- czy u kogoś z Was po zażyciu ANRY pojawił się białkomocz. Wiem, że układ moczowy bardzo często jest zagrzybiony, zastanawiam się czy białkomocz może być wynikiek przyjmowania ANRY czy też to jakaś choroba nerek, którą należy leczyć. Również w badaniu krwi są podwyższone leukocyty i wysokie OB. Poza tym stan pacjentki (to moja suczka)dobry, normalny. Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.11.06, 22:01 Ja ostatnio robiłam badanie krwi, bo dorobiłam się anemii. Ale nie wiem jak są oznaczane leukocyty, to podałabym,jesli by to coś Ci dało,bo anemia pewnie zaniżyła wszystkie wyniki. Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.11.06, 22:52 Co masz na myśli, czy chodzi Ci o normy na leukocyty, powinno być:WBC =4-10 (jednostek nie pamiętam) U psów są inne wartości. Mnie bardziej interesuje występowanie białka w moczu.Leukocyty u niej przez 2 lata stosowania ANRY powoli spadały aż doszły do normy a teraz przy okazji białkomoczu znów przekraczają normę. Odpowiedz Link
haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.11.06, 22:50 bialkomocz jest wynikiem niewlasciwej pracy nerek,a konkretnie klebuszkow nerkowych.Swiadczy tez o tym podwyzszony poziom leukocytow i OB.czy rzecz sie tyczy starszego z pieskow?Bo jesli tak to byla by sprawa zwiazana z wiekiem...Najlepszy na nerki jest Oxybuild.Jesli to wiek homeopatia tez moze niewiele pomoc...Ale na pewno nie zaszkodzi...Pozdrawiam Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.11.06, 22:56 Nie, to u tej młodszej-12letniej. Odpowiedz Link
haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.12.06, 12:26 Kilka dni mnie nie ma i juz cisza na forum.Czyzby nikt juz nie uzywal krzemu? Pozdrowienia... Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.12.06, 18:45 Nie musisz dublować postow. Przesłanie jest już czytelne po pierwszym. Skoro nie używasz, to dlaczego tu zaglądasz? A faktycznie - na Anry można zarobić majątek...100 zł na pół roku....chyba cały dzień można liczyć kasę i przekładać z jednej kupki na drugą. Jest jeszcze druga strona medalu- są osoby którym Anry pomogło i są osoby które na forum pomagają i służą pomocą. To aż tak przeszkadza? Ja też nie wierzę w wiele rzeczy np. w ufo , ale nie szukam forów poświęconych tym zagadnieniom i nie uświadamiam na siłę, że to ja mam rację. Odpowiedz Link
haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.12.06, 20:29 och,nie dubluje przeciez.A poza tym nie handluje krzemem.Gdyby tak bylo ,nie wyjezdzalbym w swiat leczyc zwierzaki.A opinie na forum sa ciekawe i pomagaja w praktyce.To takie zle,wykoirzystywac doswiadczenia innych ,by innym pomagac? Pozdrawiam i mniej podejrzliwosci zycze... Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.12.06, 20:41 Haszek w żadnym wypadku nie pisałam do Ciebie. Wcześniej ktoś napisał jakieś głupoty i napisałam parę słów. Weszłam teraz na forum i oczom nie wierzę znikły- faktycznie wygląda jakbym się czepiła Ciebie. Ktoś chyba usunął tamte 2 posty. Odpowiedz Link
haszek3 Re:do Annak72 06.12.06, 23:03 w porzadku,czasami tak bywa,,,Tym nie mniej ciesze sie,ze to nie do mnie bylo...Pozdrawiam raz jeszcze... Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.12.06, 23:06 Haszek - jesteś tam? Napisz że nie gniewasz się na mnie. To pomyłka- pisałam do jakiegoś Marci-coś tam. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 06.12.06, 23:14 Ulżyło mi że przyjąłeś moje wyjaśnienia i mam nadzieję że już jest ok. Tamten Marcipan narozrabial na forum candida w kilku postach i dostał upomnienie. Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Jak to jest? 07.12.06, 21:16 jak to jest ludziki? wklejam wypowiedz o anry z forum raka Tak, ANRY-t to cholerna LIPA !!!! Wiem bo moja mama stosowała to badziewie. Kiedy dwa latat temu wykryto u niej nowotwór sutka poddała się decyzjom lekarzy onkologów - chemia, radio terapia. Niestety nie zdecydowała się na usunięcie nowotworu. Nie pomogły nasze prośby, błagania i groźby. Po prostu podjęła taką decyzję. Efekt leczenia onkologicznego był nijaki - w kwietniu 2006r mama dostała "obigówkę"... a więc wypis z Instytutu. Zakończono leczenie. Koniec. Zdesperowane wyszukałayśmy ten cudowny specyfik. Pełne nadziei pojechałyśmy na spotkanie z lekarzem, ktory miał "prowadzić " mamę. Wszystko odbyło sie niby profesjonalnie. Zbadał mamę, obejrzał ranę, pogadał o definicjach, pogadał o skutkach nowotworów..itd. Na koniec wraz z preparatem zainkasował - bagatela 400 pln. Wyszłyśmy więc z maleńką buteleczką tego cudownego specyfiku, trzema butelkami witamin i diteą. Leczenie - o ile można nazwać leczeniem, zostało rozpoczęte. bardzo w to wierzyłyśmy - jak tonący brzytwy. Usiłowałam rozmawiać ze słynną kontynuatorką dzieła Rybczyńskiego... i usłyszałam: " jednemu się uda, innemu nie. Przecież kropelki nie uleczą" - zamarłam. Zrozumiałam, że to zwykła banda oszustów żerująca na ludzkich nieszczęsciach. Moja mama zmarła pomimo ANRY, pomimo opieki hospicyjnej, w bólach i z przerażeniem... bo taki jest ten cholerny świat !!!!!!!! bo tacy są ludzie, pazerni, pyszni, zadufani... To boli. Ale proszę nie nabierajcie się na specyfiki... to zwykły szmelc. Pozdrawiam Córka. Na mnie anry zadzialalo a jak sie to ma do nowotwora.Nie slychac o osobach wyleczonych w necie a Pani T mowi ze tyle tego jest z tego co wiem. Chcialabym wierzyc ze anry leczy raka i tu pare przeykladow bylo jak zwierzaki elapsz i mel6 .Wierze co mowia ale widze tez wypowiedzi jak te powyzej. Dziala wiec czy nie, a moze poprostu czasem dziala a czasem nie? Wierze tez ze ludzie potrafia myslec ze wziecie anry wystarczy a pala, zle jedza itd. Moze sie ktos wypowie?elapsz?ktokolwiek? Odpowiedz Link
haszek3 Re: Jak to jest? 07.12.06, 21:46 Wlasnie 5 minut temu wrocilem z Niemiec i do komputera...Dzis mam juz dosyc dnia,ale obiecuje,ze jutro wieczorem odpowiem mozliwie obszernie.A teraz spac...Pozdrawiam Odpowiedz Link
elpasz Re: Jak to jest? 07.12.06, 22:51 Muszę sprostować -moje suczki nie miały nowotworów.U jednej z nich powstał guz PO zastosowaniu ANRY, tak jej organizm pozbywał się grzybów. ANRY nie zawsze wyleczy nowotwór To fragment artykułu: Istnieje kilka barier, kiedy nawet preparat ANRY nie jest w stanie pomóc, m.in.: - zniszczony układ odpornościowy, np. chemioterapią (poniżej 2000 leukocytów) i uszkodzony szpik kostny, który nie jest w stanie się zregenerować. - guzy, marskość wątroby, lub zółtaczka wirusowa - zniszczona w bardzo dużym stopniu wątroba nie jest w stanie oczyścić organizmu z toksyn i dochodzi do jego zatrucia. - ciężki rak płuc, które nie mają zdolności regeneracji, a zdrowej tkanki jest tak mało, że nie może zapewnić organizmowi właściwego oddychania. Poza tym jak pisze Misiaczek ludzie palą, nie stosują odpowiedniej diety. Ja zaliczyłam 3 wykłady p.T-na każdym opowiadała o wielu wyleczonych pacjentach ale czasem może być po prostu za późno. Często jest tak właśnie u zwierzaków, które żyją krócej od nas i ANRY nie zdąży im pomóc-to z doświadczeń mojej wetki. Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Jak to jest? 08.12.06, 16:34 No napewno w tym przypadku to bylo niemozliwe zeby anry zadzialalo. Chemia, radioterapia oslabilo organizm, wlasciwie zdewastowalo organizm wiec anry nie jest w stanie z pewnoscia pomoc w tym przypadku. I czyjas ocena dzialania Anry badz nie nie jest obiektywna. a wiesz elapsz , jak wspomnialam o tym kawalku co wkleilas to mi Tomczak powiedziala ze to nieprawda bo maja wyleczenia bialaczek gdzie jest uszkodzony szpik kostny, upss i czemu sprzeczne teorie? Odpowiedz Link
haszek3 Re: Jak to jest? 08.12.06, 18:07 Z tym krzemem to troche jak ze strzelaniem na wojnie.Zolnierz strzela,a Pan Bog kole nosi...POmaga na pewno Anry...Tyle ,ze uznawany za wymysl szatana ,nigdy nie zbadany oficjalnie, nie ma za soba calej tej potrzebnej papierkowej dokumentacji,bo to co wykumal dr,Rybczynski to tyle co nic.Nie znamy nadal biochemicznego modelu dzialania krzemu na organizm.Nawet swiatowe badania odslonily zaledwie rabek tajemnicy krzemu.Wiec musimy troche po omacku... Na pewno racje ma Elpasz w tym co pisze,z drugiej strony tez wiem o wyleczonych bialaczkach.Wiem ,ze guzy piersi powinny byc usuwane,ale potem bez chemii.Usuniecie wezlow chlonnych bardzo obniza szanse wyleczenia,w zasadzie do zera.Chemia i radioterapia podobnie,chociaz wazny jest stan ogolny pacjenta i rodzaj nowotworu ...Leczenie krzemem jest b.skomplikowane i trzeba duzo wiedziec .Potrzebne sa ciagle badania krwi i watroby,dieta dobrana odpowiednio,cala masa wspomagajacych suplementow,oraz oczyszczajace masaze najlepiej mau-ri.I nigdy ,przenigdy nie nalezy bezwzglednie obiecywac choremu,ze to na pewno zadziala i ktos bedzie zdrowy,jak przed laty.Nadzieja tak,bezpodstawne obietnice nie. ja od wielu lat usiluje zniwelowac moje poudarowe uszkodzenia.Krzem nie wiele mi np. pomogl,ale to nie znaczy,ze nie dziala.Moze za pozno,moze zmiany sa tk przewlekle,i zastale,ze Anry jest bezsilne.Wiem ,ze Anry rozumnie podane na pewno nie zaszkodzi.Moje zycie nauczylo mnie ,ze czesto bardzo nasze dzialania ku polepszeniu zdrowia sa pozorne.Nie z naszej winy.Niekiedy mala rzecz,liche lekarstewko stawia chorego na nogi,a potezne kuracje,z podpisami autorytetow nie przynosza zadnych efektow.Konia z rzedem temu kto odpowie na pytanie,dlaczego? Wiec cieszmy sie ze mamy Anry.A ze nie jest Panem Bogiem ,to juz inna sprawa... Pozdrawiam Odpowiedz Link
elpasz Re: Jak to jest? 08.12.06, 23:09 Rzeczywiście, ja też słyszałam o wyleczeniu białaczek. Ten artykuł jest z numeru 1(39) Nexusa z 2005, prawie 2 lata temu, może stąd te sprzeczności. Odpowiedz Link
annak.72 Re: Jak to jest? 09.12.06, 00:19 Witam. Nie jest dla mnie i mojej mamy pocieszające to co piszecie. Starałam się wierzyć że Anry pomoże, ale dookoła tyle sprzecznych opinii,że teraz boję się. Boję się ,bo mama właśnie zrezygnowała z dalszego leczenia chemią i teraz już jest po większej dawce Anry. Na razie nie wybiera się do lekarza. Może za jakiś czas-może jeszcze w grudniu. Ok pół roku prosiłam mamę żeby zaufała Anry, a teraz kiedy podjęła decyzję - czytam że nie jest to tak piękne jak wyglądało wcześniej. A przecież guz mamy znikł po przyjmowaniu Anry na przelomie kwietnia i maja. Potem dopiero przyjmowała chemię. To jakie w takim razie przypadki nowotworu Anry wyleczy?Kilka przypadków białaczki- czy coś jeszcze? Odpowiedz Link
haszek3 Re: Jak to jest? 09.12.06, 11:21 Ktore leczy ?pewnie wsazystkie,tylko...napisalem wczoraj,ze trzeba wiedziec i nie bez kozery.Moja znajoma ,mloda dziewczyna wziela krzem bo guz ,ktory pojwil sie pod kolanem nie dawal sie usunac/po kazdej operacji odrastal/.Po Anry zniknal,za to zaczela bolec ja piers.Lekarz,badanie,diagnoza--- guz...Usuniety,bo tak trzeba,ale potem znowu krzem,duzo wit.C .Po drugim krzemie ostry 2 dniowy bol glowy i tyle.W styczniu kolejny krzem.W tym czasie zadnej chemii oczywiscie. Chemia niszczy organizm bardziej niz leczy.Zniszczony guz przez krzem to tylko poczatek zdrowienia.Sa jeszcze mlodsze formy plesni,ktore sa systematycznie niszczone przez organizm przy pojocy krzemu.Niekiedy potrzeba kilku dawek Anry,by oczyscic organizm.Bywa,ze i do konca zycia.Organizm w trakcie walki z rakiem jest potwornie oslabiony,choc przy krzemie jest to inny rodzaj oslabienia,nie autodestrukcyjny.Podanie chemii powoduje,ze przyczajone zarodniki,majac organizm ze zniszczonym ukladem odpornosciowym,atakuja znowu,tyle ze z lepszym dla nich skutkiem.Nie jest wina Anry,ani tym bardziej p.Tomczak ,ze ludzie boja sie innych antyrakowych kuracji.Z onkologow tak naprawde potrzebni sa tylko chirurdzy.Cala reszta powinna sie przekwalifikowac,a przederwszystkim nauczyc sie pokory wobec wiedzy innych.I powinni przestac w pacjencie widziec najpierw pieniadze ,a dopiero potem chorego czlowieka. Zreszta temat lekarzy i medycyny nowoczesnej to temat rzeka i nie miesce tu na to.Podsumowujac...Anry dziala,tyle ze niekiedy trzeba odwagi by przeciwstawic sie schematom ,konsekwencji w leczeniu,zaufaniu radom terapeutow,ktorzy najczesciej nie sa przeciez lekarzami i scislemu przestrzeganiu ich zalkecen.I jeszcze jedna wazna rzecz...Zanim rozpoczniemy leczenie Krzemem,postarajnmy sie o referencje osoby,do ktorej chcemy sie udac.To najlepsze co mozemy zrobic na poczatek.Dopiero potem wypijmy krzem...i jeszcze jedno...To forum jest tak naprawde anonimowe.Czemu...? A moze wart byloby pomyslec o podawaniu do siebie numerow telefonow? wedlug mnie to najlepsza forma wymiany informacji i najszybsza.Ja swoj juz dawno podalem,ale jeszcze powtorze...501075969.Pod domowym rzadko bywam,ale moze byc jeszcze skype slonio3 lub haszek1.Moze na poczatek to jest metoda na wieksza skutecznosc ANRY.bO NAWET ZNALEZIENIE KOGOS KTO NA ZYWO PODTRZYMA NA DUCHU bywa niekiedy wazniejsze od innych elementow kuracji. A z ostatniej chwili...piES Z RAKIEM OSIERDZIA I PRZERZUTAMI ,zakwalifikowany do uspienia,na drugi dzien po Anry ,wstal,zjadl rzoltka,wyszedl na dwor i zrobil psia kupe.Podobno nawet oczy mial zywe.To wiadomosc od wlascicielki.Nie wiem czy zdolam uratowac zwierzaka ,bo choroba jest bardzo zaawansowana,,,Ale to co juz sie wydarzylo,swiadzczy,ze krzem zadzialal.A psu niczego przeciez nie wmowimy... I t byloby na tyle.Pozdrawiam oczywiscie wszystkich i zdrowia zycze ,bo czegoz by innego...Pawel Zagrzejewski Odpowiedz Link
annak.72 Re: Jak to jest? 09.12.06, 20:18 Dzięki Haszek. Ładnie to wytłumaczyłeś.Podniosłeś mnie na duchu, a ja muszę mieć siły aby dalej ścigac mamę odnośnie diety,i tych wszystkich spraw związanych z krzemem, Mam nadzieję,że organizm mamy nie jest jeszcze tak osłabiony, że zdoła podjąć walkę. I tak lekarze dziwili się że po 9 chemiach(Pac) ma tylko słabą morfologię, bo samopoczucie niezłe. Może to Anry tak ją trzyma. Tylko psychicznie nienajlepiej. A samopoczucie psychiczne jest wg mnie równie ważne. A jesli chodzi o anonimowość- mój nr telefonu 510 277 588. Odpowiedz Link
magnumator Re: Jak to jest? 10.12.06, 00:24 Odnośnie wspomagania walki z rakiem, to proponuję poczytać o polskich preparatach TP-1, TP-2 (historie pomysłodawców anry i TP są nieco podobne w sensie walki z wiatrakami medycyny klasycznej), preparaty nie zawierają krzemu, więc można je chyba włączyć razem z anry: www.dr.podbielski.pl/index.php?gopinie Odpowiedz Link
nataszaru Re: Jak to jest? 09.12.06, 20:58 Kochany Haszek, tak strasznie mnie ujales swoim postem, ze postanowilam odezwac sie po kilku miesiacach milczenia. A przed tym skwapliwie wklepalam sobie Twoj nr do komorki - nie gniewasz sie? Zagladam na forum od czasu do czasu, ale jak ktos niedawno napisal, wiele informacji powiela sie, jest rozproszonych. Niesamowicie wazne informacje pojawily sie na poczatku i pewnie czesciowo odeszly w niebyt. A przeciez sama zrealizowalam kilka pomyslow zaczerpnietych na tym forum - m.in. stosowanie ANRY. Wydawalo mi sie, ze na tyle, na ile moglam odwdzieczylam sie forumowiczom, dokladajac i swoja cegielke - opisujac swoje doswiadczenia i pomysly w kilku postach. Co do ANRY, wzielam w pazdzierniku druga dawke. Nie jestem oczywiscie w stanie powiedziec, czy ANRY odegralo jakas istotna role w mojej kuracji, bo stosuje tez inne rzeczy z uporem maniaka miksture pana Sloneckiego, "wkrecajac" w to wszystkich, komu jest ona, moim zdaniem potrzebna, a kto ma tyle otwarty umysl, ze chce wysluchac i sprobowac. Pije herbatke ziolowa w roznych wariantach. Ostatnio zaczelam eksperymentowac z balsamem kapucyńskim. Jestem o wiele uwazniejsza w doborze jedzenia, ale jem slodycze i czasem wypije wino - tyle, ze jedno i drugie z umiarem, a nie jak kiedys - jak sie dorwalam do czekolady, to musialam wtrynic cala i bylo mi malo, a jak zobaczylam "Spätburgundera", to cala butelka musiala byc moja, a do tego najchetniej ser plesniowy . Czy moge z czystym sumieniem zaliczyc siebie do wyleczonych? Chyba nie. Troche boje sie na razie cieszyc, ze od wiosny nie mialam mojej "kochanej" wiecznej towarzyszki - anginy. A nuz to tylko dlatego, ze jest tak cieplo. To wszystko moze troche nie na temat. Ale wracajac do ANRY - czekam na marzec, by wziac kolejna dawke. A potem kolejna. Jako kontynuacje leczenia? Czy juz profilaktycznie? Moze jako zaklinanie losu? Ze niby, jak bede brala, to juz zawsze wszystko bedzie dobrze? Nie wiem. Ale wiem, ze wezme. Pozdrawiam Ciebie Haszek i wszystkich forumowiczow serdecznie i zycze duzo zdrowia Odpowiedz Link
wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 10.12.06, 21:14 W rym tygodniu biorę IV dawkę ANRY.Miesiąc po II dawce przeszły mi dolegliwości i do dzisiaj jest fajnie. Po III dawce spodziewałam sie ,że coś może się odezwać -ale był spokój. Ciekawe jak będzie teraz. Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 12.12.06, 09:41 Wioszk-super, bardzo się cieszę, że wreszcie u Ciebie jest OK Odpowiedz Link
robertm303 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 12.12.06, 09:58 wioszk co ile bierzesz dawkę? Ja na candide wziąłem 4 pazdziernika I porcję i zastanawiam sie czy czekać równo pół roku , czy mogę wziąść drugą dawkę troche wczesniej?. Poprawa jesli chodzi o candide to wydaje mi sie narazie skromna natomiast jeśli chodzi o hemoroidy to jestem w szoku ani raz nie krwawiły od czasu wzięcia anry. Nie miałem żadnych objawów typu podniesiona temeratura czy bóle. Zastanawiam sie nad terminem drugiej dawki. Proszę o radę zaawansowanych forumowiczów zanjących sie w temacie. Odpowiedz Link
wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 12.12.06, 13:07 Anry biorę co 3 miesiące. Nigdy nie miałam żadnych objawów grypopodobnych ,temperatury itd.Tylko wzmożone dolrgliwości drożdżakowo- ginekologiczne Elu, dziekuję Ci za słowa wsparcia Odpowiedz Link
wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 12.12.06, 13:03 biorę regularnie co 3 miesiące. Nigdy nie miałam żadnych objawów grypopodobnych ,temperatury itd. Elu, dziekuję Ci za słowa wsparcia Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: do haszek3 12.12.06, 15:15 dzieki haszek za wysmienita odpowiedz, dobrze by bylo zeby wiecej ludzi bylo uswiadomionych jak system medyczny dziala na swiecie, jak pieniadz a nie pacjent sie liczy...... Co do anry, przydaloby sie zeby osoby ktore sa leczone przez Pania T. mogly sie gdzies wypowiedziec na ten temat w internecie.Z tego co widac to jest jedyna najwieksza aktywna strona poswiecona anry choc w wiekszosci nie o nowotworach. I tu masz racje rowniez ze zdobywac doswiadczene w tym pomagaja nam inni, pomagamy sobie nawzajem i dzieki sobie nawzajem mozemy dojsc do czegos. pozdrawiam Odpowiedz Link
haszek3 Re: do misiaczekmoj 12.12.06, 20:48 ...fajnie tak sie rozumiec.No i mile takie slowa jak Twoje.Jest takie forum 'nowotwory,damy rade" na med.naturalnej,ale mnie stamtad wypisali,nawet nie wiem dlaczego.Pewnie zbyt mocno propagowalem Anry.Dlatego ,masz racje,przydaloby sie takie forum dla ludzi z rakiem i pisane przez ludzi z nowotworami,po kuracji lub w trakcie brania krzemu.Bylaby to kopalnia wiedzy na pewno.A moze zalozyc cos takiego?Np."ANRY w leczeniu nowotworow-opis doswiadczen".Co Ty i Wy drodzy forumowicze na to? Pozdrawiam... Odpowiedz Link
annak.72 Re: do misiaczekmoj 12.12.06, 21:57 Obawiam się że będzie dużo przeciwników, co może zniechęcić nawet tych ,którzy są już w trakcie kuracji. W konsekwencji może nawet później nie da się kupić Anry. Nie byłoby to dobre. Zauważyłam ,że nie jest dobrze gdy pojawia się za dużo zamieszania wokół Anry.Ale to są moje odczucia. Oczywiście gdyby powstało takie forum - to zgłaszm sie jako pierwsza. Możnabyłoby zrobić jako forum zamknięte Odpowiedz Link
haszek3 Re: do annak.72 12.12.06, 22:06 No to zbieramy opinie...Z kupnem na pewno problemu nie bedzie,a nagonka moze sie nasilic.Dlatego poczekamy czas jakis,posluchamy.Jesli bedzie taka potrzeba,moge sie tym zajac...Pozdrawiam... Odpowiedz Link
elpasz Re: do annak.72 13.12.06, 07:21 A może poczekamy jeszcze chwilę -w grudniu ma być całkowicie zmodyfikowane forum o ANRY, zajrzyjcie tu: www.calivita.abc24.pl/default.asp?menu=7&id_tematu=3555&id_grupy=1933 Może tam się "zadomowimy", bo oczywiście jestem za Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: do haszek3 13.12.06, 16:23 I tutaj annak ma racje, wiecej szumu wokol Anry pozwoli nam sie dowiedziec o nim wiecej ale i tez zacznie byc zagrozone. Wlasciwie cale szczescie ze Anry w badaniach wychodzi na wode , to pozwala krytykom na stawienie mocnego argumentu przeciw Anry-Rowniez jego ilosc i czestowliwosc brania i to ze mowi sie ze leczy prawie wszystko. Masowy biznes na ANRY skonczyc sie by mogl zatrzymaniem produkcji, oczywiscie nie przez samych producentow. Dobre byloby zamkniete forum, dobrze by bylo gdyby sama Pani T. proponowala wejscie na ta strone internetowa kazdemu kogo leczy.Dla tych pacjentow bylby to raj, mieliby gdzie sie podzielic przezyciami i uslyszec od innych opinie, odczucia, doswiadczenia. Zamiast wisiec na telefonie z T. mogliby napewno oszczedzic jej czas,swoj czas, swoje pieniadze .Rowniez wiecej osob by moglo swobodniej sie dodzwonic do nej i zadawac wazne pytania. oj chyba marze za duzo....... Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: oczywiscie bylo 13.12.06, 16:27 to do wszystkich tez, haszek3 nie pomysl ze to ci to tlumacze, bo wiem ze to wiesz........ Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 15.12.06, 18:14 ale cisza , ida swieta ) pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
mezatkaap Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 16.12.06, 11:28 U mnie nadal ok zero grzyba, zero skutków ubocznych; objawy grypopodobne mam za sobą, doświadczenie ciężkie, ale do przeżycia, ratowałam się zwykłym paracetamolem. Nie wiem, co zadziałało - Anry czy srebro, czy jedno i drugie, ale niech ten stan trwa Ciąża byłaby dopełnieniem cudu... może się wreszcie uda. Trzymajcie kciuki za nasz 5 rok starań Lilith - sreberko jest do nabycia w aptekach, nie trzeba przez necik i za przesyłkę nie płacisz, a przynajmniej masz pewne źródło. Pozdr! Odpowiedz Link
lilith_6 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 16.12.06, 20:57 Cieszę sie razem z Tobą i życzę upragnionego przez Was dzieciaczka jak najszybciej )) U mnie nietety po staremu... wróciłam do starej diety, no i stare dolegliwości wróciły A srebro rzeczywiście jest rewelacyjne, u mnie wspaniale wybija pasożyty. Ja wybralam aptekę internetową Vitanea: www.vitanea.pl/index.phtml?action=produkt_szczegoly&pid=42516&k=106 To też pewne źródło, no i wszystko dużo tańsze (srebro kosztuje tylko 28 zł.) niż w aptece "stacjonarnej". A przesyłkę mam za darmo, bo zawsze robię większe zakupy. A w razie draki można odebrać osobiście (Mysłowice). No i zawsze jakieś gratisa dorzucą )) Polecam Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 19.12.06, 15:51 Tutaj kawalek postu od gostka , niestety po angielsku tylko Hi folks, I don't know how many of you are still here that remember me,But I'm still kickin'. Prognosis of 6 months to a year to live didn't quite pan out.Its been nearly 3 years now. I just got back from MD Anderson Cancer Center in Houston and had my 6 wk. scans. Head to toe and ALL CLEAN.I am now bumped to a 3 month check-up schedule. I still have had NO chemo or radiation treatments.I Just had Stereotactic surgury to stop the immediate danger of 2 brain tumors. The rest of my Treatment I took into my own hands and started living a non-toxic life style. I havn't checked in here in quite a while,I just had to share my good news and let everyone who is stressing his or her cancer situation that there is hope and it lies mostly in your own hands. God Bless and Stay Healthy, sledze go od dlugiego czasu i jak widac facet zyje i ma sie dobrze. Takze jest on dowodem na to ze guz, nowotwor jest wyleczalny bez chemi itp. ale trzeba miec zaparcie, sile, wytrwalosc i wiedze by dojsc do tego co on. Pozdrawiam i zycze tego samego innym walczacym Odpowiedz Link
homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 20.12.06, 03:28 misiaczku moj, ale co on zrobil, ze nie ma nawrotow? Ta nietoksyczna dieta go trzyma? Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 20.12.06, 15:41 to samo zapytal jeden z forumowiczow i oto odpowiedz The only Traditional methods I used was the stereostatic surgery,I didn't want to do this,but,with my condition (melanoma) the doubling size of the tumors are very rapid,so I needed a qick fix there,and I used what was available. Natural Methods? I used many. But mostly I clensed my body, House, and mind of as many Toxins as I could. Im a firm beleiver that this is the direct cause of cancer in most cases. For the 1st year and a half I was on a strict 90% raw vegan diet,(organic). NONE of the deadly whites: Sugar,White Flour,White Salt,and White Rice. I drank hot pepper teas,ate lots of pineapple,Anything to reduce acid and raise alkalinity. I drank essiak tea, Green tea,echenacia tea,Anything the helps the immune system. I used various suplements,anything that boosts the immune system. (mushrooms,coconut oil,cod liver oil,flax seed oil, vitiman e,melatonin,modified citrus pectin powder. I also used a product called Limu,It coms from a sea vegitable.I even dabbled in UT for about 6 months. Look at all my archived posts and you can see ALL the things Ive used. God Bless And Stay Healthy, Butch jee to jeden z jego ostatnicch postow, przeszedl wiele ale doszedl daleko ) 90 % row food przez poltora roku, niesamowite ze znalazl w sobie tyle cierpliwosci i wytrwalosci. Odpowiedz Link
wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 20.12.06, 20:01 nie jestem niestety angielskojęzyczna, szkoda. Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 21.12.06, 15:25 wioszk ten gostek mial dwa guzy mozgu.Dawano mu szesc miesiecy zycia a minely trzy lata i jest zdrowy.Mial ostatnio robiony skan od palcow do czubka glowy i jest czysty, nie ma nic. Pamietam jak opisywal jak jak guzy sie mu zmniejszaja, udalo mu sie dzieki jego determinacji i wiedzy wyleczyc samemu z guzow. Przeszedl na diete czysto warzywno owocna , nawet nie gotowal warzyw, przez poltora roku.Dodatkowo rozne suplementy ktore alkaizuja organizm. Jest teoria ze mozna pozbyc sie wszelkich chorob doprowadzajac organizm do stanu alkaicznego. Poprzez zle nawyki zywieniowe nasze ph ciala kwasnieje co ulatwia chorobon na rozwijanie sie. Sposobem na odkwasnienie jest dieta jaka stosowal, wspomne ze wlasnie taki mial od poczatku plan(alkaizacja) To jedna z jego ostatnich wypowiedzi, mam nadzieje ze pomoglam... pozdrawiam Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 21.12.06, 16:37 Metoda leczenia EFT, kiedys natrafilam na nia w necie, ostatnio widzialam program podobny jak w Polsce show Drzyzgi(jezeli dobrze pamietam nazwisko) i tam przedstawiono ta sama metoda. Niesamowite jakie wrazenie na mnie wywarlo ze juz znam ta metode i widze jak kobita przedstawia ja na kims.Nie jest to dobrze znana i stosowana metoda . Napotkalam strone o candidzie o opis tej metody wiec ja wklejam. Polega ona na stukaniu opuszkami poalcow w miejsca akupunkturowe, mozna ja wykonywac samemu Gary Craig, the Stanford-trained engineer who developed EFT (Emotional Freedom Techniques), announces that the procedure has helped patients recover from chronic yeast infections without drugs or adverse side effects, as reported by medical doctors and their patients. The claim is impressive, considering that 35 percent of American women using birth control pills have chronic vaginal yeast infections, and in men, jock itch and athlete’s foot are common. All three conditions are linked to Candida albicans, a naturally occurring yeast that creates problems when it grows out of control. In children, especially those who have been on antibiotics, Candida can cause thrush, a throat infection. Even the family dog’s chronic ear infections are linked to Candida. Conventional medicine treats yeast and fungal infections with symptom- suppressing drugs, but these drugs can have side effects, and the condition often recurs. Raul Vergini, MD, appreciates how difficult it is to eliminate candidiasis. When one of his patients couldn’t get rid of the condition he applied EFT. Modeled after acupuncture, EFT uses gentle fingertip tapping to release blocked energy along with stored emotions that contribute to health problems. Dr. Vergini tapped with the patient as they focused on her symptoms. Two days later, her persistent itching, burning, discharge, and inflamed irritation had disappeared. A follow-up exam showed her to be clinically free from Candida. “She was also able to easily control, with EFT, the burning stomach pain she experienced every evening after dinner, especially when lying down,” Dr. Vergini says. Los Angeles urologist Eric Robins, MD, blames unresolved emotional issues for 85 percent of all illnesses, especially chronic conditions that don’t respond to conventional therapy. “Some day,” he says, “modern medicine will realize this, and EFT will become a primary healing tool for physicians everywhere. It already is for me.” Over 225,000 worldwide, including many health care practitioners, have downloaded Craig’s free EFT training manual from the official EFT website, which features reports and case studies on hundreds of illnesses, including cancer. The manual provides all the basics so that anyone can begin using it immediately. Odpowiedz Link
wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 21.12.06, 17:37 misiaczku, jak pogodzic tą teorie z teoria diety niskowęglowodanowej Lutz poleca swoja diete m.in.na nowotwory. Panie od Anry też zalecają DO jako sposób również na nowotwory.Mięso zakwasza organizm -tak podobno jest . Ja mam inne swoje doswiadczenie. Jestem na diecie Lutza -czasami sobie troche luzuje.jem wiec duzo białka.owszem warzywa też zawsze są do tego ,ale generalnie białka jest dośc duzo. badam poranny mocz i mam zawsze w okolicach 6,5- 7,0. Spodziewałabym sie bardziej kwasnego. pisałam juz w innym watku, ze przez 2 tygodnie byłam na diecie warzywno -owocowej prowadzonej ściśle dzień po dniu wg ksiazki Dąbrowskiej. Bardzo zesłabłam poleciały mi wyniki krwi- potrzebowałam 2 miesiecy ,żeby je odbudować.A candida była sobie w najlepsze jak wcześniej. teraz nie chcę mówić ,że nie mam candidy ,ale od lipca jest super. I mam nadzieje ,że tak zostanie. Z tymi dietami to już można dostać kota.Na każdą tezę jest dokładnie antyteza. I każda twierdzi ,że ma racje i że tylko ona jedyna jest prawdziwa. i każdy opisuje cudowne przypadki wyleczenia swoją dieta. Odpowiedz Link
haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.12.06, 14:39 Nowotwory uwielbiaja kwasne.A ze sa z grzybow ,wiec candida tez.Ludzie w reakcji na bialko sa indywidualistami.Ja po bialku zwierzecym jestem w srodku kwasny,ale,z drugiej strony jeszcze lepsza jest pozywka z szybkich weglowodanow,ale...I tak by mozna w nieskonczonosc.Najlepiej po prostu nie jadac zbyt wiele,na perwno bez cukrow i raz na jakis czas sprawdzic ph.Jest taki zestaw kw.cytrynowy,mlekowy i soda.PO tygodniu do dwoch zalatwia sprawe.Oczywiscie do nastepnego razu.Ja jestem zwolennikiem ,na podstawie wlasnych doswiadczen zreszta,uporzadkowania energetycznego organizmu.To wszystko razem musi dac pozytywne efekty.Oczywiscie suplementy tez w tym zestawie musza byc.NO i dlugo by jeszcze mozna...Ale ze to czas Swiat,wiec daje sobie ciut luzu...A wszystkim Wam ,w czas Swiat,zdrowia przede wszystkim,pogody ducha i tej na zewnatrz,sniegu choc troche i choinki najladniejszej na swiecie...Pozdrawiam serdecznie ...Pawel Zagrzejewski Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.12.06, 17:16 do wioszk W jaki sposob pogodzic?-Mysle ze znalesc zloty srodek Jak mowisz jest wiele naturalnych metod walki z chorobami, w internecie jest tego mnostwo, wielu naukowcow, ciekawskich a nawet lekarzy odkrywaja nowe metody. Ja wierze ze jest wiele metod leczenia , nie tylko jedna, z wielu stron mozna podejsc chorobe.W zwiazku z tym nie szukam tej jednej jedynej, uwazam ze jak ktos powie ze sie wyleczyl to raczej tak jest. Mysle ze warto samemu wiec byc obserwatorem , nie ignorowac czyis oswiadczen o wyleczeniu. Metoda Lutz pewne ma cos w sobie jak kazda inna. Wiesz, mialam jezyk oblozony odkad pamietam, zolty ,gruby dywanik. Przestalam jesc mieso ostatnimi czasy i jezyk wyglada super.Oznacza to ze niezbyt dobrze znosze trawienie miesa, prawdopodobnie zajmuje mi to wiecej jak maximum siedem godzin, byc moze dlatego tez czulam sie senna po obiadach. Narazie dalej sprawdzam co mi przyniesie ta zmiana.Energi duzo tracilam by strawic mieso, musi wiec sie teraz cos zmienic po odcieciu miesa z menu. Dosc ciekawe ze zle sie czulas po dwu tygodniowej diecie.Ale istnieje tez jak wiesz poczatkowy odwrotny efekt ktory nie oznacza ze cos nie dziala. Nie powinno sie tego przekreslac bo kto wie czy moze nie polepszyloby Ci sie po nastepnych tygodniach diety. To co organizm potrzebuje dostarczylas mu w swojej diecie.Ja sledzilam tego gostka ktory sie wyleczyl z guzow mozgu i jak przezyl poltora roku na tej diecie i jeszcze wyszedl z choroby to nie moze oznaczac ze taka dieta nam szkodzi. Jest wielu zwolennikow spozywania tego , tylko tego co dala natura. I tylko tego potrzebujemy do przezycia. Do badania ph organizmu potrzebne tez ph sliny i stosunek tych obu do siebie i wtedy masz wyniki.Tylko ja nie umiem je za bardzo czytac, mniejwiecej kumam jak powinno byc ale ogolnie nie znam sie na tym w dalszej tego czesci. Ph moczy ma byc w granicach 7.4 a ph sliny ma byc troche nizsze. Po dwoch tygodniach diety nie mozesz spodziewac sie ze Candida sie wyprowadzi , to niemozliwe.Choroby powstaja nie w ciagu dwoch tygodni tylko latami. To co zajmuje lata by sie rozwinac nie zajmie tygodni by to wyleczyc. Leczenie Candida jest rowniez dlugotrwale. Trzeba wierzyc w te cudowne przypadki wyleczenia i podchodzic otwarcie do roznych metod leczenia.Antytezy zawsze beda istniec i nie tylko w tej dziedzinie zycia. Wioszk , czy ty mialas problemy kobiece tylko czy tez ogolna candide? Odpowiedz Link
basia7216 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.12.06, 14:11 O EFT po polsku. www.dobrametoda.com/index.htm Odpowiedz Link
basia7216 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.12.06, 14:13 O EFT jest tutaj www.dobrametoda.com/index.htm Odpowiedz Link
wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.12.06, 20:35 miałam problemy tylko kobiece. jesli chodzi o te dietę to przez pierwsze 5 dni słabłam. pamietam to była sobota rano nie miałam siły wstac z łózka ,a około południa dostałam takiego kopa energetycznego ,że mogłabym góry przenosic. jedno tylko co mi dokuczało to marznięcie pomimo ,ze to był środek goracego lata. taka górka energrtyczna trwała tydzien ,a potem nagle klapa dokumentna. zadzwoniłam do ośrodka dr Dabrowskiej . Nie rozmawiałam z nia osobiscie tylko z jakąs inną pania dr. Ja miałam zamiar przeprowadzić te diete przez pełne 6 czy 7 tygodni -tak jak ona zaleca. W tej rozmowie jednak pani dr poleciła mi przerwać dietę.Stwierdziła,że widocznie organizm strawił już złogi zalegające w organizmie. Zrobiłam sobie badania krwi -fatalne parametry erytrocytów.Zaczęłam powoli jeśc mięso i piłam soki domowe warzywne.Po 2 miesiacach doszłam do normy. Odnośnie pH moczu porannego. Dr Janus twierdzi ,że powinno być lekko kwaśne. Nie chcę być upierdliwa i przekonywać kogoś do czegoś ,bo wiem ,że nic nie wiem . Tylko czasem dostaję mętliku od tych sprzecznych wiadomości. Pewnie najlepiej samemu stwierdić co nam służy. Pozdrawiam wszystkich i życzę tego czego wszyscy tutaj najbardziej pragniemy zdrowia dla nas i naszych bliskich. Odpowiedz Link
ewax100 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 22.12.06, 23:30 Przeczytajcie ta strone www.podbielski.pl sprzedaje krzem w słoiczkach po 19zł jak to sie ma do ANRY za 100zł co O ty, sadzicie? tu jest o krzemie ttp://www.dr.podbielski.pl/sklep/index.php?productID=7 Odpowiedz Link
homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.12.06, 18:31 ja o ANRY nic nie sadze... Poczytajcie prosze tutaj: To bardzo wazne forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30155&w=54388671&v=2&s=0 Odpowiedz Link
homeopatkaqq Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 24.12.06, 18:35 ja nic nie sadze o anry u mnie anry wywolalo objawy leku silicea To bardzo wazne poczytajcie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30155&w=54388671&v=2&s=0 Odpowiedz Link
nker Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 26.12.06, 20:19 Witam! Postaram się opisać mą sytuację dość lapidarnie. Otóż zaczęło się około 4-5 lat temu, kiedy miewałem silne bóle brzucha oraz głowy, badania nic nie wykazały. Stopniowo czułem się coraz gorzej, osłabły moje wyniki w nauce. Finalnie przed pół rokiem wylądowałem w szpitalu, 3 dni głodówki z diagnozą:jedz warzywa i owoce. Moja siostra ma kandydoze, poleciła mi miksturę oczyszczającą J. Słoneckiego, zmieniłem nieco dietę i znikły mi objawy takie jak zaparcie, pryszcze (po drodze miałem grzybice stóp), nabrałem nieco wigoru. W 2 ms od rozpoczęcia zażywania mikstury zrobiłem wymazy - nic nie wyszło. Dziś jedyne co mam to biały nalot co dzień rano, gazy, czasem gorsze samopoczucie spowodowane spadkiem cukru (w szpitalu byłem z podejrzeniem hipoglikemii - niedoborem cukru), zimne ręce i nogi, swędzenie w lewej części pleców i w prawym uchu. Za przyczynę tego ostatniego laryngolog podaje właśnie grzyby, ale nie zrobiłem jeszcze wymazu w uchu. Miejscowy lekarz wyklucza drożdża, a ja rozważam zażycie ANRY - "lek bez zobowiązań" można by rzec. Co sądzicie? Odpowiedz Link
magnumator Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 26.12.06, 20:32 Pomoże albo nie, nie dowiesz się, jak nie spróbujesz. Ja pozbyłem się swędzenia (na tle grzybiczym) dzięki jednemu opakowaniu Fortakehl D5 (cena ok 40 zł, sporo, ale taniej niż anry), lek stanowi co prawda część większej kuracji antygrzybiczej (niestety trochę drogiej), ale może być stosowany też osobno. Jedyny problem może być z kupnem, bo teoretycznie jest na receptę, ale jak się poszuka dużej apteki, która specjalizuje się między innymi w homeopatii, to powinni sprzedać bez recepty (ci doświadczeni aptekarze wiedzą do czego to jest i że nie szkodliwe). A MO i tak powinno być podstawą dalszej kuracji. Odpowiedz Link
monikx2 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 27.12.06, 17:09 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30155&w=54388671 Odpowiedz Link
monikx2 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.12.06, 20:48 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30155&w=28635979 Odpowiedz Link
wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.01.07, 21:17 jestem 3 tygodnie po Iv dawce ANRY. Od 2 tygodni mam lekkie pogorszenie. W porównaniu do stanu sprzed 5 miesięcy jest to bardzo ,bardzo lekkie pogorszenie i właściwie tylko na zewnątrz (babskie historie ). Misiaczek mój pisała ,że po 7 miesiacach od początku Anry miała drugie pogorszenie też bardzo lekkie. Mam nadzieję ,że u mnie to jest to samo. Ciekawe jak długo potrwa,chociaż właściwie to nawet nie za bardzo mi przeszkadza w życiu. Odpowiedz Link
wioszk Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 04.01.07, 21:19 jestem 3 tygodnie po Iv dawce ANRY. Od 2 tygodni mam lekkie pogorszenie. W porównaniu do stanu sprzed 5 miesięcy jest to bardzo ,bardzo lekkie pogorszenie i właściwie tylko na zewnątrz (babskie historie ). Misiaczek mój pisała ,że po 7 miesiacach od początku Anry miała drugie pogorszenie też bardzo lekkie. Mam nadzieję ,że u mnie to jest to samo. Ciekawe jak długo potrwa,chociaż właściwie to nawet nie za bardzo mi przeszkadza w życiu. Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 08.01.07, 10:41 Na tej nowej stronie www.e-homeopatia.pl jest o ANRY, jest też forum. Napisałam tam o leczeniu swoich zwierzaków. A może tam przeniesiemy dyskusję o ANRY w chorobach innych niż candida,nowotworach może idąc za pomysłem Misiaczka, adres tego forum mogłaby podawać p. T a ludzie którzy biorą mogliby wymieniać doświadczenia. Bo tu jest przecież głównie dla tych z candidą. pozdrawiam Odpowiedz Link
tomstoj11 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 08.01.07, 22:03 czy stosujac anry raz na pol roku w ogole nie trzeba nic innego na grzybice stosowac? zadnego srebra, noni i innych masci??? Odpowiedz Link
haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 11.01.07, 20:13 Pomysl jest dobry.Zalozmy watek "Anry-doswiadczenia z leczenia raka".Co Wy na to ?Jeszcze tylko jakie forum ? Pozdrawiam Odpowiedz Link
elpasz Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 12.01.07, 07:41 Haszek-co masz na myśli pisząć: "Jeszcze tylko jakie forum ?". Można by też założyć wątek np ANRY a choroby nienowotworowe (inne niz candida) Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.01.07, 13:18 Chciałam poinformować szanowne grono,że dopadła mnie grypa. przez 3 dni byłam trochę rozbita,bolały mnie stawy w rękach,byłam śpiąca. Kataru nie miałam wogóle,chociaż kichałam i myślałam że będzie się lało z nosa. Po 3 dniach przeszło i zaczęłam kaszleć. To trwa do tej pory(ok 7 dni) i mam wrażenie że w końcu przechodzi. Biorę Rutinoscorbin i Flegaminę w tabletkach. Nikogo w domu nie zarazilam. Dzieci jeszcze nie chorowały. Ogólnie jest ok. Odpowiedz Link
haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 14.01.07, 16:13 Tak ma byc widocznie w Twoim przypadku.Pies/tez ssak i tez miesozerny jakl my/,ktory ostatnio dostal Anry,spal przez dwa dni,a ma tylko chore stawy.Inny z rakiem pluc,po tygodniu zaczal kaszlec i wypluwac male .rwarde kulki/male guzki rakowe/.Ja biore jutro,bo pora na mnie nadejszla,jak mawial Pawlak.Oczywiscie bede pisal na biezaco.Te psy to oczywiscie moja robota,przyznaje sie bez bicia.Gdyby cos ze zwierzakami,nie tak, wystarczy zapytac...Czesto mozna zdazyc,a na pewno znacznie bardziej niz u ludzi...Pozdrawiam Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 15.01.07, 09:22 Jeszcze dodam,że kilkanaście lat walczyłam z plamami na twarzy. W tej chwili prawie ich nie widać.Co prawda zawsze zimą są bledsze, ale i tak musiałam używać podkładu dobrze kryjącego. W tej chwili używam tylko korektora. Zobaczę jak to będzie wiosną czy nie zaczną ciemnieć. Mam nadzieję że nie. Mam małe pytanko jeszcze. W połowie listopada zrobił mi się pryszcz na twarzy niedaleko oka i nosa. Do tej pory jeszcze się nie zagoił. Co jakiś czas wypływa ropa. To już tyle tygodni - co to może być? Wybieram się do dermatologa ale nie chciałabym aby przepisała jakiś antybiotyk i tak to odkładam. Czy czymś to smarować? Czy po prostu to tak zostawić? Odpowiedz Link
haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 15.01.07, 10:22 Zostaw,nie rusz, nie dotykaj w miare mozliwosci.Kup sobie Oxybuild i tym po 2 kropelki kilka razy dzinnie zakrapiaj ranke.Dermatologa zostaw ,bo i tak nie wpadnie mu do glowy co to moze byc.Krzem spowodowal ta ranke i po krzemie zniknie.Naprawde...POzdrawiam serdecznie... Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 15.01.07, 10:31 Dzięki. Tak myślałam ,że może to krzem tak zrobił. We wcześniejszym poście trochę niedokładnie napisałam- plamy pomimo leczenia nie znikały- a pojawiało się ich coraz więcej. Od kilku lat z nimi nic nie robiłam - starałam się przyzwyczaic,chociaż ciężko mi było. A teraz prawie ich nie ma. Tak po cichutku cieszę się,żeby nie zapeszyć. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 15.01.07, 12:02 Gdzie można kupić Oxybuild? Najpierw pomyślałam o aptece,ale tam tego nie ma i pani mgr zadzwoniła do hurtowni- również nie mają. Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 19.01.07, 21:56 Wcześniej wspomniałam,że męczy mnie od jakiegoś kaszel. Wydawało mi się że przechodzi bo kaszlę coraz żadziej. Ale teraz widzę,że mam inny kaszel - taki suchy i . Moja koleżanka miała zapalenie płuc i ja z nią długo rozmawiałam. Mogłam się zarazić? Odpowiedz Link
marynia37 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.01.07, 09:21 Witam serdecznie wszystkich.Dopiero teraz dowiedzialam sie ze istnieje to ciekawe forum o ANRY.Bardzo zaluje ze dolaczam tak pozno.W dalszych postach podam moje wnioski z Waszej dyskusji.Sama jestem juz po 4-tej dawce.Bedac ogolnie zdrowa po zapoznaniu sie z wszystkimi materialami teoretycznymi jako przekonana zazylam ANRY profilaktycznie.O dziwo.Miesiac po pierwszej dawce dostalam silna chrypke oraz wyrazne rozluznienie stolca.Trzymalo mnie to okolo miesiaca czasu pomimo dobrej diety i uzywania co kilka dni aparatu zapper.Z tego wnioskuje ze nie byly to dolegliwosci bakteryjne i infekcja,ale grzyb.Dowiedzialam sie ze w poznanskim moja krewna produkuje ANRY za cene...dziesieciu zlotych!W rozmowie telefonicznej wyjasnila mi ze ten ANRY za 100 zlotych powinien dzialac choc jest na spirytusie (zeby spelnic wymagania Unii Europejskiej).Powiedziala ze oryginalny preparat Rybczynskiego byl na wodzie.Po 3 miesiacach zazylam wiec to jej tanie Anry (czyli druga dawka}.Objawy po 3 tygodniach identyczne.Chrypa i stolec 3-5 razy dziennie w rozne dni roznie.Po niecalym miesiacu przeszlo.W obu wypadkach chrypki byly odczuwane jako scisniecie w gardle (krtani) i nie odczuwalam zadnej temperatury (nie mierzylam).3 i 4 dawke bralam ta tania i zadnych 9objawow nie odczuwalam. Pilam zawsze na czczo ijeszcze godzine po zazyciu nie jadlam i nie pilam.Teraz byc moze zrobie sobie przerwe w zazywaniu.Nie pale papierosow (Na lisciach tytoniu zyja grzyby penicillum,ktore nie gina ani w czasie suszenia tytoniu ,ani w czasie palenia papierosa gdzie jest kilkaset sopni Calsjusza!!).Nie jadam zoltego sera,bvo w nim jako w produkcie przetworzonum jest duzo grzybow penicillium.Gdy podajecie swe spostrzezenia lepiej podawajcie czy palicie papierosy czy nie bo to moze miec znaczenie dla naszych wnioskow. Odpowiedz Link
misiaczekmoj Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.01.07, 13:10 marynia37 jesli chodzi o alkohol w Anry to podejrzewam ze zostal on dodany dla celow komercyjnych gdyz sama woda jezeli juz to nie bylaby tak przekonujaca. Ja po paru dniach po wzieciu pierwszy raz anry mialam prawie kompletne wyczyszczenie jelit w ciagu jednego razu. Odpowiedz Link
haszek3 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.01.07, 15:43 Juz pisalem o tym,ze substancja wyjsciowa do produkcji Anry,jest srodkiem specyficznym.TYlko p.Tomczak dysponuje oryginalna receptura,cala reszta niestetry nie ma nic wspolnego z oryginalem dr.Rybczynskiego.Poza tym za 10 zl.mozna kupic co najwyzej aspiryne,a nie lek homeopatyczny.Wiem z czego sie robi Anry,niestety nie moge tego wyjawic.I dobrze byloby,gdyby udalo sie sprawe wyjasnic raz na zawsze...Anry to homeopatyczny preparat podnoszacy odpornosc , jednoczesnie w swoisty sposob pomagajacy zwalczac nowotwory.Reszta jego dobroczynnego dzialania jest niejako przy okazjii...Pozdrawiam Odpowiedz Link
annak.72 Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 23.01.07, 16:03 A ja i tak dla pewności przy chorobie nowotworowej wolę oryginał na alkoholu. Odpowiedz Link
magnumator Re: Co sądzicie o preparacie ANRY? 28.01.07, 23:22 Chciałem przypomnieć tylko, że wątek założył niejaki paszczak zadając tu pytanie, co czytelnicy sądzą o anry. Sam się w tym wątku nigdy więcej nie wypowiedział. Za to znalazłem na forum kafeterii (grzybica układu pokarmowego s. 40) jego odpowiedź do osoby, która wyleczyła anry grzybicę pochwy: "I to Anry-cytuję: "Preparat ANRY leczy wszystkie rodzaje nowotworów, chorobę AIDS, zapalenie wirusowe wątroby, nerczycę u dzieci i jeszcze inne choroby." Przydałoby się, żeby jescze niektórych leczył z głupoty, a w szczególności Ciebie." Wporzo gość, ale może już trochę wyzdrowiał i nieco pokory i kultury mu od tamtej pory przybyło Odpowiedz Link