jamila
22.04.06, 16:33
Odbylam kilkuminutowa rozmowe z szacowna doktoryzowana/docentyzowana pania na
mikrobiologii PAM. Wysmiala kompletnie nie tylko 'kandydoze', ale w ogole
ISTNIENIE diety przeciwgrzybicznej ('co za bzdura! niedobrze sie robi, jak
sie slucha takich bzdur'), nie mowiac juz o mozliwosci robienia sobie testu w
domu. Teraz juz wiecie: kandydoza to wymysl kogos, kto chce na tym biznes
zrobic, nie istnieje, a dieta to juz kompletny wymysl.
A dieta dla dzieci to juz nonsens zupelny!
(Argument: tyle lat juz poswiecila na doktoraty........itd, itd.)