bromden1
28.08.07, 22:13
żona i mąż należeli do stowarzyszenia "kolejowe podlasie" i wszytko
z kolejami kojarzyło się im. wymyślil więc, że gdy nocą któreś
będzie miało ochotę się pokochać on powie "pociąg pośpieszny" a
ona "semafory otwarte". pewnej mocy chuć mocno chwyciła męża i
mówi "pociąg ekspresowy" (!!!) a żona "semafory zamknięte". no nic.
mąż zmilczał ale po jakimś czasie znów "pociąg ekspresowy" "semafory
zamknięte" "intercity", "Semefaory zakmnięte", "eurocity", "semafory
zamknięte". po tym ostatnim zawołaniu zapadła cisza. nad ranem żona
jednak mówi "semafory otwarte" a tu nic. "semafory otwarte",
Semefory otwarte!!!" a mąż na to
"ssssssssspierdalaj. całą noc drezyną jechałem"