Dodaj do ulubionych

Kariera literacka Ani

31.05.21, 21:22
Taka nierzeczywista.
"Afera" z Awerylą, a potem już wszystkie dzieła cieszą się zainteresowaniem. I wydawcy nie skąpią dolarów. Nie ma rozczarowań, wpadek, złośliwości otoczenia( np Małgorzata Penhallow była wyśmiewana za wiersze drukowane w gazecie). To już Klub Powieściowy miał więcej realizmu.
Obserwuj wątek
    • kooreczka Re: Kariera literacka Ani 05.06.21, 23:04
      Bez przesady- Ania żadnej kariery nie zrobiła. Wspominane jest, że czasem coś napisała i czasem przyjęli. Nie była to dla niej kwestia życia lub śmierci, nie miała też wielkiego parcia. Stawki jakie dostawała były na tyle niewielkie, że stanowiły miłe kieszonkowe. Nie podejmowała kontrowersyjnych tematów, nie utrzymywała rodziny pisaniem, nic nie zaniedbywała. Ot, hobby pani domu/
      • marutax Re: Kariera literacka Ani 09.07.21, 07:38
        kooreczka napisał:

        > Bez przesady- Ania żadnej kariery nie zrobiła. Wspominane jest, że czasem coś n
        > apisała i czasem przyjęli.

        Dokładnie. Poza tym jeszcze dwa czynniki:
        1. Ania dość szybko zdała sobie sprawę z przeciętności swojego talentu i ograniczonych możliwości. Już w "Wymarzonym domku...", w rozmowie z Jasiem mówi wprost "Ja wiem dokładnie, co potrafię. Umiem pisać małe i wdzięczne historyjki, które podobają się dzieciom i za które wydawcy przysyłają mile widziane czeki. Ale nie umiem dokonać czegoś wielkiego." Ania pogodziła się z tym, znalazła swoją niszę i tego się trzymała.
        2. Po założeniu rodziny zmieniły się priorytety Ani. Podczas rozmowy z Krystyną w "Złotym Brzegu" bohaterka mówi, że teraz jej dziełami są dzieci

        Podsumowując, Ania do pewnego momentu pisała "bezpieczne" teksty, które miały konkretnych odbiorców. Coś jak osoby, które piszą dziś dla "Świerszczyka" albo jakiegoś pisma w stylu "Sukcesy i porażki". Nie wiązała z tym żadnych ambicji, więc nawet jeśli jakiś utwór wracał to nie było żadną tragedią.
        • jadwiga1350 Re: Kariera literacka Ani 16.07.21, 22:58
          marutax napisała:


          > 1. Ania dość szybko zdała sobie sprawę z przeciętności swojego talentu i ograni
          > czonych możliwości.

          Myślę, że gdyby tak było to po aferze z Aweyrylą, Ania na dobre(albo przynajmniej na długi czas) dałaby sobie spokój z pisaniem. A ona wysłała do wydawnictwa " Dialog w ogrodzie " niedługo po Aweryli.

          >Już w "Wymarzonym domku...", w rozmowie z Jasiem mówi wpros
          > t "Ja wiem dokładnie, co potrafię. Umiem pisać małe i wdzięczne historyjki, któ
          > re podobają się dzieciom i za które wydawcy przysyłają mile widziane czeki. Ale
          > nie umiem dokonać czegoś wielkiego."


          Takie to certolenie się. Ania uważa siebie za pisarkę i inni za taką ją mają. Nie pisze incognito, nikomu nic nie wspominając.
          Rebekę Dew interesuje czy Ania opisze scenę zakopywania w ogrodzie konfitur z dyni. Skąd wie, że panna Shirley pisze? Czyżby ta pochwaliła się jej swą niszową działalnością?

          Tak samo w Glenn. Panna Kornelia stwierdza, że Ania i Owen na pewno polubią się, bo oboje piszą.

          Niby niewielkie historyjki ale każdemu się podobają. I pieniądze za nie też nie są małe.
          • sayoasiel Re: Kariera literacka Ani 17.07.21, 03:16
            jadwiga1350 napisała:
            >
            > Tak samo w Glenn. Panna Kornelia stwierdza, że Ania i Owen na pewno polubią się
            > , bo oboje piszą.
            >
            > Niby niewielkie historyjki ale każdemu się podobają. I pieniądze za nie też nie
            > są małe.

            Zgadzam się. Ania pisze i jest zadowolona ze swojego talentu. Rzecz w tym, że Ania na początku nie wiedziała w czym jest dobra. Po prostu zrozumiała po "dialogu w ogrodzie", że to w tę stronę trzeba pójść. Tak, miała wielkie ambicje i one się nie spełniły, ale do samego końca byli chętni czytać jej dzieła, co mówi z urazą Krystynie, kiedy ta mówi ,że "pisywała jeszcze w Redmond śmieszne, dziwaczne rzeczy". Tak, dzieci to wciąż jej największe dzieła, musiała się ograniczyć, ale pisze. Do samego końca. Nawet w tym nieszczęsnym ostatnim tomie, w którym rodzina Blythów pojawia się tylko w pojedynczych scenkach, odczytuje wszystkim swoje wiersze. Jest na to nacisk. LMM chce by Ania tak była zapamiętana i postrzegana.
          • marutax Re: Kariera literacka Ani 17.07.21, 07:49
            jadwiga1350 napisała:


            > Takie to certolenie się. Ania uważa siebie za pisarkę i inni za taką ją mają. N
            > ie pisze incognito, nikomu nic nie wspominając.
            > Rebekę Dew interesuje czy Ania opisze scenę zakopywania w ogrodzie konfitur z
            > dyni. Skąd wie, że panna Shirley pisze? Czyżby ta pochwaliła się jej swą niszow
            > ą działalnością?
            >
            > Tak samo w Glenn. Panna Kornelia stwierdza, że Ania i Owen na pewno polubią się
            > , bo oboje piszą.
            >
            > Niby niewielkie historyjki ale każdemu się podobają. I pieniądze za nie też nie
            > są małe.

            A czy ja napisałam, że się ukrywa? Że nikt nie wie o jej pisaniu? Nie.
            Napisałam, że Ania znalazła swoją niszę, z którą nie wiążą się wielkie ambicje, wielka kariera i wielka sława. A więc nie ma też stresów z tym związanych. Dlaczego niby po Aweryli miałaby przestać pisać? To dwie różne sprawy. Ania otrząsa się z szoku po tym incydencie, dalej coś skrobie, uświadamia sobie zakres własnych umiejętności. I po kilku latach może powiedzieć Jasiowi, że nie będzie wielką pisarką, ale nie mówi ani słowa, że porzuca twórczość literacką.
            Co w tym dziwnego, że ludzie wiedzą o jej dodatkowym zajęciu? Na serio pomiędzy zarzuceniem pisania albo pisaniem w tajemnicy a udaną zawodową karierą literacką jest jeszcze całkiem sporo możliwości. W tym taka Ania.
              • marutax Re: Kariera literacka Ani 18.07.21, 09:51
                Bo okres z "Wymarzonego domu Ani" to właśnie taki czas przewartościowań i wchodzenia w nowy etap życia. Ania rezygnuje z pracy zawodowej, wychodzi za mąż, staje się "panią doktorową", ma dom do ogarnięcia, w bliskiej perspektywie majaczą dzieci... Idealny moment, by trzeźwo spojrzeć na młodzieńcze marzenia i zejść na ziemię. Może gdyby w czasie studiów lub nauczania miała jakieś większe osiągnięcia, to myślałaby inaczej. Ale jej kariera doszła do pewnej granicy (małe i wdzięczne historyjki) i widziała, że dalej nie pójdzie.
                Sytuacja dość częsta w przypadku sportowców i artystów - jeśli do pewnego momentu nie dojdą do określonego punktu rezygnują z marzeń o zawodowstwie.
                • jadwiga1350 Re: Kariera literacka Ani 20.07.21, 00:14
                  marutax napisała:

                  > Bo okres z "Wymarzonego domu Ani" to właśnie taki czas przewartościowań i wchod
                  > zenia w nowy etap życia. Ania rezygnuje z pracy zawodowej, wychodzi za mąż, sta
                  > je się "panią doktorową", ma dom do ogarnięcia, w bliskiej perspektywie majaczą
                  > dzieci...

                  E, ona wtedy taka oderwana od rzeczywistości. Krąży wokół Ewy jak ćma wokół światła.


                  Ale jej kariera doszła do pewnej granicy (małe i
                  > wdzięczne historyjki) i widziała, że dalej nie pójdzie.
                  > Sytuacja dość częsta w przypadku sportowców i artystów - jeśli do pewnego momen
                  > tu nie dojdą do określonego punktu rezygnują z marzeń o zawodowstwie.

                  Ale robienie czegoś w czym jest się dobrym, znalezienie sobie jakiejś takiej niszy, to nie jest kariera? Mało to takich co zrobili kariery na harlekinach czy bajkach dla dzieci?

                  Ania nie ma powodów do narzekań, wydawcy przyjmują i płacą. Raczej dobrze płacą. Ania wspomina jak to za Awerylę pokupiła sobie różne rzeczy, których potem wcale nie nosiła.
                  Czytelnikom podoba się to co pisze.
                  Niby to nic wielkiego, ale się podoba. Coś jak z urodą Ani, niby nie jest ładna, ale każdemu podoba się.
                  Trudno oczekiwać, żeby dostała literacką Nagrodę Nobla.

                  Jaka różnica w porównaniu z Małgorzatą Penhallow, wyśmiewaną za wiersze drukowane w gazecie. Wreszcie zmuszoną pisać do szuflady.


                  • marutax Re: Kariera literacka Ani 20.07.21, 07:52
                    jadwiga1350 napisała:


                    > Ania nie ma powodów do narzekań, wydawcy przyjmują i płacą. Raczej dobrze płacą
                    > . Ania wspomina jak to za Awerylę pokupiła sobie różne rzeczy, których potem wc
                    > ale nie nosiła.
                    > Czytelnikom podoba się to co pisze.
                    > Niby to nic wielkiego, ale się podoba. Coś jak z urodą Ani, niby nie jest ładna
                    > , ale każdemu podoba się.
                    > Trudno oczekiwać, żeby dostała literacką Nagrodę Nobla.
                    >
                    > Jaka różnica w porównaniu z Małgorzatą Penhallow, wyśmiewaną za wiersze drukowa
                    > ne w gazecie. Wreszcie zmuszoną pisać do szuflady.

                    Przecież właśnie o tym pisałam - że Ania znalazła sobie niszę, gdzie może pisać, ale odpada jej stres, który by miała chcąc zrobić większą karierę. To ty się dziwiłaś, że ma za mało trudności i za mało przez to cierpi.

                    Małgorzata jest wyśmiewana, ponieważ jest Małgorzatą. Nie wiemy, czy ma jakiś talent, czy jej wiersze naprawdę były słabe. Ważniejsze jest, że to biedna, nieładna, zahukana stara panna, z którą nikt się nie liczy i którą wszyscy pomiatają. Kpienie z jej wierszy to element większej całości. Nawet gdyby była geniuszem to w jej sytuacji mogłoby to niewiele zmienić.
                    Ania natomiast najpierw jest studentką/nauczycielką, potem "panią doktorową", ma wokół siebie ludzi, którzy ją kochają i szanują. Nawet gdyby pisała kiepsko to nikt bliski nie wykorzystywałby tego przeciwko niej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka