Dodaj do ulubionych

kartorteka z przychodni czyją własnością?

03.10.09, 18:47
Witam, może takie pytanie już było ale bardzo prosze o odpowiedź. Przenoszę sie do innej przychodni i ta obecna nie chce mi wydać kartoteki w której przecież zapisana jest historia mojego zdrowia, wyniki, leki zapisywane, itp. W nowej przychodni bede musiała lekarzowi od nowa wszystko tłumaczyć donosić wyniki itp. Kto ma rację?
Obserwuj wątek
    • cccykoria Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 03.10.09, 18:57
      Kartoteka jest wlasnoscia przychodni.Maja obowiazek
      przechowywac ja chyba przez 20 lat.Zrob ksero oczywiscie za
      oplata i zgoda kierowniczki przychodni:-) i po sprawie...
    • pct3 Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 03.10.09, 19:43
      Kto ma rację?

      Nikt nie ma racji. Prawo jest po stronie przychodni, ale już nie racja - bo słusznie oczekujesz możliwości kontynuacji dokumentacji medycznej w nowej przychodni - więc w tym sensie Ty masz rację, ale tylko teoretyczną.
      Oczywiście, ksero kartoteki kosztuje mało, ale w sumie dlaczego masz ją kserować na własny koszt? A innego wyjścia nie ma.
      Można na to popatrzeć jak na ponadstandardowy element usługi która jest u podstaw i założeń bezpłatna (bo jest to leczenie w ramach NFZ, które jest bezpłatne).
      Ale już to samo leczenie nie zakłada darmowych recept, czy np. zwrotów kosztów podróży do placówki medycznej. Nie zakłada ono również zwrotów kosztów ksero dokumentacji.
      A prawda jest taka, że ta dokumentacja, w formie elektronicznej, powinna móc być przesłana do innej placówki.
      Ale to u nas jeszcze odległa przyszłość.
      • slav_ Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 03.10.09, 23:48
        czasem na prawdę mnie wkurzasz :-)

        > Oczywiście, ksero kartoteki kosztuje mało, ale w sumie dlaczego masz ją
        kserować na własny koszt?

        Bo tak stanowi "ustawa o zakładach opieki zdrowotnej" czyli obowiązujące w tym
        względzie prawo. Nie wystarczy tak napisać?
        • pct3 Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 04.10.09, 09:29
          też mnie wkurzyłeś.

          Prawo jest stanowione DLA ludzi, jeśli już zapomniałeś, oraz można je zmienić.
          Szczerze mówiąc nie rozumiem sytuacji w której ktoś leczy się w ramach ubezpieczenia, przenosi się do innego miejsca zamieszkania z - przyjmijmy - konieczności życiowej, leczenie ma z ubezpieczenia ale dokumentację którą nie on stworzył, ma kserować na swój koszt.
          Nie widzisz tu pewnej sprzeczności?
          Ustawa może - jak się ktoś uprze - za parę miesięcy stanowić że to POZ pokrywa ten koszt - i co, będziesz wtedy bronił pacjentów i wydawał "dyrektywy kserownicze" POZetom, no bo ustawa tak "stanowi"?

          Uwielbiam to klękanie przed przepisem....

          Uwielbiam to że tak łatwo zapominamy, że prawo u swego źródła miało dać nam bezpieczeństwo i działać dla naszego dobra...

          Powtórzę - nie uważam, by za takie ksero powinien płacić POZ. Ale też nie uważam że powinien pacjent. W XXI wieku to się powinno samo przenosić - jako plik.

          Więc rozumiem dylemat pacjenta.

          Jak widać na tym forum od stania po stronie lekarzy gorsze może być tylko stanięcie po stronie pacjenta.
          Osiwieję tutaj.
          • dr01 Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 04.10.09, 10:37
            > Prawo jest stanowione DLA ludzi, jeśli już zapomniałeś, oraz można je zmienić.
            oczywiscie

            > Szczerze mówiąc nie rozumiem sytuacji w której ktoś leczy się w ramach ubezpiec
            > zenia, przenosi się do innego miejsca zamieszkania z - przyjmijmy - koniecznośc
            > i życiowej, leczenie ma z ubezpieczenia ale dokumentację którą nie on stworzył,
            > ma kserować na swój koszt.

            a ja rozumiem doskonale - leczymy się na koszt ubezpieczenia, papierki, świstki
            i inne pierdoły finansujemy sami. Z jakiej racji WSZYSTKO ma być za darmo? Nie
            rozumiem problemu.

            > Nie widzisz tu pewnej sprzeczności?

            nie ma sprzeczności - za leczenie nie płacimy, za papiery płacimy. Nie rozumiem
            natomiast dlaczego od pacjentów nie są pobierane opłaty za ZUS-ZLA i recepty,
            skoro np. za wydruk z komputera opatrzony podpisem pani w banku muszę zapłacić
            ponad 30 pln

            > Ustawa może - jak się ktoś uprze - za parę miesięcy stanowić że to POZ pokrywa
            > ten koszt - i co, będziesz wtedy bronił pacjentów i wydawał "dyrektywy kserowni
            > cze" POZetom, no bo ustawa tak "stanowi"?

            wówczas na miejscu właściciela przychodni ograniczyłbym wydawanie dokumentacji
            medycznej czasowo - np "wyłącznie w piąte poniedziałki miesiąca m-dzy godziną
            17.00 a 17-15"
            >

            > Uwielbiam to że tak łatwo zapominamy, że prawo u swego źródła miało dać nam bez
            > pieczeństwo i działać dla naszego dobra...
            >
            ha ha ha - chyba dobra tych, którzy je tworzą

            > Powtórzę - nie uważam, by za takie ksero powinien płacić POZ. Ale też nie uważa
            > m że powinien pacjent.

            to pacjent jest zainteresowany przeniesieniem dokumentacji, to pacjent się
            przeprowadza - skoro płaci za samochód do przeprowadzki i ponosi inne koszty
            związane z przeprowadzką, to nie widzę powodu by nie płacił za ksero dokumentacji

            > W XXI wieku to się powinno samo przenosić - jako plik.
            >
            nośnik danych też kosztuje, utrzymanie konta pocztowego, strony internetowej -
            też kosztuje. Oczywiście relatywnie są to dużo mniejsze koszty niż papier do
            ksero, ale są

            > Więc rozumiem dylemat pacjenta.
            >
            ja też, w końcu pacjent chce miec za darmo bo przyzwyczaił się że w ochronie
            zdrowia sie należy, a tu lipa
            • pct3 Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 04.10.09, 10:56
              ale to są z punktu widzenia pacjenta jakieś tam kartki które pokryto zapiskami w BEZPOŚREDNIM związku z jego "darmowym" leczeniem.
              Więc skoro tak, to czemu nikt nie kazał mu płacić za kartki w przychodni i za długopis lekarza? I za prąd zużyty do oświetlenia gabinetu? Przecież to nie wchodzi w "leczenie" prawda?

              Dobrze. Prąd na światło w czasie badania pokrywa POZ. W czasie myślenia lekarza nad diagnozą - pokrywa POZ. A w czasie wypisywania recepty - pokrywa pacjent. Zgłaszamy taką inicjatywę ustawodawczą?
              Będzie jeszcze większa polewka i cwe.lenie.

              nośnik danych też kosztuje, utrzymanie konta pocztowego, strony internetowej - też kosztuje. Oczywiście relatywnie są to dużo mniejsze koszty niż papier do ksero, ale są

              Jaki nośnik kosztuje? Przecież te dane będą na twardym dysku - tak czy owak musi on być. A o jego amortyzacji wspomniałem!
              Przesłanie ma się odbywać nie po jakichś tam przypadkowych (i nota bene darmowych) skrzynkach pocztowych, tylko przez serwer NFZ.
              Bo to ma być działający system połączonych komputerów każdej placówki świadczącej usługi finansowane ze środków publicznych.
              W tym ujęciu koszty to głównie koszty amortyzacji - ale ten system i tak musi powstać, więc koszt przesłania takiej dokumentacji będzie netto wynosił ok. 1 grosza! A i to w zaokrągleniu w górę.

              • slav_ Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 04.10.09, 14:37
                > Dobrze. Prąd na światło w czasie badania pokrywa POZ. W czasie myślenia lekarza
                > nad diagnozą - pokrywa POZ. A w czasie wypisywania recepty - pokrywa pacjent.
                > Zgłaszamy taką inicjatywę ustawodawczą?

                Każdą sprawę można doprowadzić "ad absurdum".
                A co z kosztami dojazdu pacjenta do poradni? Przecież jedzie tam tylko dla tego
                że jest chory a jest ubezpieczony. Refundujemy ze składki?
          • slav_ Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 04.10.09, 14:32
            Pani grzecznie zapytała jak uzyskać swoja dokumentacji a ccykoria WYCZERPUJĄCO odpowiedziała.

            Jakkolwiek możemy sobie podyskutować nad ontologią tych opłat oraz wysunąć śmiałe teorie i postulaty modyfikacji obecnego stanu rzeczy to i tak jeśli zajbel pójdzie jutro kserować te kartotekę to będzie musiała ponieść koszty stworzenia kopii z powodu jaki podałem.

            >ma z ubezpieczenia ale dokumentację którą nie on stworzył, ma >kserować na swój koszt.
            >Nie widzisz tu pewnej sprzeczności?

            Nie widzę. Żadnej. I nie mam żadnych w tym względzie "dylematów".
            Ta akurat regulacja według mnie jest wręcz bardzo sensowna.
            Oczywiście można ją zmienić i finansować powielanie dokumentacji ze składki zdrowotnej jeśli ubezpieczeni tak zechcą a ustawodawca uzna że tak jest lepiej.
            I tak ZAWSZE płaci pacjent.
      • snajper55 Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 03.10.09, 23:59
        pct3 napisał:

        > Oczywiście, ksero kartoteki kosztuje mało, ale w sumie dlaczego masz ją kserowa
        > ć na własny koszt?

        No bo ktoś za to zapłacić musi. Albo ubezpieczyciel, albo ubezpieczony.
        Ubezpieczyciel, czyli NFZ nie ma zamiaru, więc...

        S.
        • pct3 Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 04.10.09, 09:35
          Snajper, wiem że ktoś musi.
          Nie ma darmowych obiadów i nie ma darmowego ksera.

          Ja piszę o zrozumiałych dylematach i o możliwym trzecim rozwiązaniu (które i tak
          nastąpi) - komputeryzacji i automatyzacji obiegu dokumentów. Wtedy to też
          kosztuje, ale kosztuje dajmy na to grosz za jednego pacjenta (w sensie
          amortyzacji sprzętu) i kilka minut pracy pracownika rejestracji (podejdź do
          komputera, otwórz w programie pacjenta, zaznacz dokumenty do spakowania, spakuj,
          wyślij plik do wskazanej jednostki, zamknij w programie pacjenta).

          I TAK BĘDZIE - o czym może milej zapewnić pacjenta, a nie tylko po prostu
          powiedzieć mu: Pan płaci. BO TAK!!!

          Ale łatwiej wytykać rzekome niezrozumienie, prawda?

          • slav_ Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 04.10.09, 14:17
            Koszty stworzenia i zapewnienie spójności takiego systemu, obsługi
            informatycznej i ochrony danych (kwestie praw dostępu, zarządzania danymi,
            przesyłem i archiwizacji) w takim systemie będą większe niż koszt papieru do ksero.
            • m.algorzatka Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 04.10.09, 14:51
              slav_ napisał:

              > Koszty stworzenia i zapewnienie spójności takiego systemu, obsługi
              > informatycznej i ochrony danych (kwestie praw dostępu, zarządzania
              danymi,
              > przesyłem i archiwizacji) w takim systemie będą większe niż koszt
              papieru do ks
              > ero.

              Nie wydaje Ci sie, ze taki myslenie sprawia, ze idzesz do tylu?

              • slav_ Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 04.10.09, 15:07
                > Nie wydaje Ci sie, ze taki myslenie sprawia, ze idzesz do tylu

                ???

                W którym miejscu?
            • snajper55 Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 04.10.09, 16:31
              slav_ napisał:

              > Koszty stworzenia i zapewnienie spójności takiego systemu, obsługi
              > informatycznej i ochrony danych (kwestie praw dostępu, zarządzania danymi,
              > przesyłem i archiwizacji) w takim systemie będą większe niż koszt papieru do ks
              > ero.

              To nie tylko koszt ksero. To także koszt pracy ludzkiej związanej z tymi
              papierowymi archiwami. Komputeryzacja obniża koszty, co dobrze wiedzą np banki,
              które już dawno nie zapisują operacji swych klientów w papierowych księgach.

              S.
              • slav_ Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 04.10.09, 16:48
                To tylko skrót myślowy z tym ksero oczywiście.

                wbrew temu co pisze pct3 to nie może być wysyłanie majlem dokumentu "doc" z biurkowego pc-ta,
                koszty (globalnie) na pewno byłyby większe niz komputeryzacja i utrzymanie systemu ZUS czy nfz przy (zapewne) konieczności i tak istnienia "papierowej" dokumentacji

                a osobiście jestem przeciwnikiem tworzenia takiego systemu (z przyczyn innych niż finansowe)
                • snajper55 Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 04.10.09, 18:28
                  slav_ napisał:

                  > a osobiście jestem przeciwnikiem tworzenia takiego systemu (z przyczyn innych n
                  > iż finansowe)

                  A to jest ciekawy problem, choć z góry wiadomo jak będzie rozwiązany.
                  Informatyzacja jest przyszłością wszystkich dziedzin, gdyż znakomicie ułatwia
                  wszystkim życie. Jednak płacimy za to ułatwienie sporą cenę. Swoją prywatnością,
                  bezpieczeństwem, spokojem. Rejestr dłużników, rejestr chorych ma raka, rejestr
                  obciążonych genetycznie ?

                  S.
                • pct3 Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 04.10.09, 18:31
                  wbrew temu co pisze pct3 to nie może być wysyłanie majlem
                  dokumentu "doc" z biurkowego pc-ta,


                  CHYBA SIĘ STĄD JEDNAK WYPISZĘ!

                  Slav! Ciebie ostatniego podejrzewałem o brak umiejętności czytania!
                  Pokaż mi gdzie mówię że ma to być dokument doc. Gdzie mówię że
                  mailem?
                  Toż cały czas mówię że spakowane dane w formacie ogólnopolskiego
                  programu (a niech i będzie to mMedica lub jej wariant)
                  zatwierdzonego przez NFZ, przesyłane nie mailem, tylko wewnętrzną
                  drogą po łączu przez serwer NFZ, który zlokalizuje komputer
                  przychodni docelowej i tam ten spakowany plik prześle!!!!!!
                  Ja wiem że koszt takiej komputeryzacji to miliardy, ale wiemy że i
                  tak nas to nie minie.
                  I wtedy pani Basia w rejestracji wchodzi w pacjenta,
                  zaznacza "wizyty od 2000 do 2009 roku", daje "pakuj" oraz "wyślij do
                  przychodni POZ dla której obecnie istnieje aktywna deklaracja
                  pacjenta". Komputer - serwer tejże przychodni znajduje się sam (robi
                  to główny serwer NFZ), dane idą bezpieczną wewnętrzną ścieżką, i
                  rozpakowują się do tamtejszej aplikacji mMedica.
                  Na litość. Ktoś kto mi pokaże gdzie sugerowałem amatorszczyznę
                  sugerowaną przez Slava, dostanie ode mnie notarialnie potwierdzoną
                  obietnicę odejścia z forum, na co jak widać czas najwyższy.
                  • slav_ Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 04.10.09, 19:56
                    > Slav! Ciebie ostatniego podejrzewałem o brak umiejętności czytania!

                    Faktycznie nie zrozumiałem.
                    To wskaz - spakuj - wyślij tak "łatwo" zabrzmiało...

                    Nie uwzględniłem milczącego złożenia:

                    "Jak już uzgodnimy format tryb przesyłu, ochrony i archiwizacji informacji i praw do niej dostępu oraz stworzymy i zakupimy za miliardy ten system, przeszkolimy personel i będzie to działało" to -

                    będzie - wskaz - spakuj - wyślij i będzie to kosztowało 1 grosz.

                    Może być?

      • gazton51 Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 04.10.09, 11:10
        Na litość Boską!
        Prawo to prawo - i mówi, że dane zawarte w kartotece są własnością pacjenta.
        Ośrodek może jedynie zażądać opłaty za kopię.
        I tyle.
        Kto nie chce klękać przed prawem, będzie klękał w celi, a wiadomo, obs, jak się
        to kończy, prawda? :)
        • pct3 Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 04.10.09, 11:15
          I tyle.

          Czy ktoś to neguje?
          Dyskusja - bo jak widzę Ty też nie zauważyłeś - nie dotyczy stanu faktycznego, tylko tego, kto w tym stanie ma rację. Moja teza brzmi że nikt, podałem rozwinięcie tego i propozycję rozwiązania, a reszta forumowa uparcie ANALIZUJE STAN FAKTYCZNY.
          Znów problemy z rozumieniem tekstu?

          Moi drodzy. Klękanie przed prawem w aspekcie STANU FAKTYCZNEGO i zdarzenia które już miało miejsce - jest rozsądne i ja także przed tym prawem klękam, by - jak to uroczo ująłeś - nie klękać pod celą.

          Ale czym innym jest mentalne klękanie przed prawem "które jest".
          Po prostu: chodzi o rozmowę, czy dobrze że tak jest i czy aby nie należy tego zmienić: podobnie jak prawa zmuszającego do włączania świateł w aucie cały rok itp.

          • gazton51 Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 04.10.09, 11:21
            zajbel:
            >Przenoszę sie do innej przychodni i ta obecna nie chce mi wydać kartoteki

            obs:
            >Prawo jest po stronie przychodni...

            i obs:
            > Czy ktoś to neguje?
            > Dyskusja - bo jak widzę Ty też nie zauważyłeś - nie dotyczy stanu faktycznego,
            > tylko tego, kto w tym stanie ma rację. Moja teza brzmi że nikt, podałem rozwini
            > ęcie tego i propozycję rozwiązania, a reszta forumowa uparcie ANALIZUJE STAN FA
            > KTYCZNY.
            > Znów problemy z rozumieniem tekstu?

            Obs, masz naprawdę problem ze zrozumieniem tekstu, zwłaszcza własnego - i stąd wątek "nie rozumiem".
            Prawo do niechcenia wydania kartoteki NIE JEST po stronie przychodni.
            I tyle.
            • slav_ Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 04.10.09, 14:45
              Zaraz snajper nas skasuje :-)

              Prawo do "niechcenie wydania kartoteki" - jeśli mówimy o oryginale bo tylko
              oryginał można "wydać" - JEST po stronie poradni (z kilkoma drobnymi wyjątkami
              ale pacjent się w nich nie mieści).
              • cccykoria Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 04.10.09, 18:39
                Kopia kazdej kartki kosztuje chyba 40 czy 50 gr to
                pikus ,nie neguje tego ,ale zebranie o wydanie tego to
                drugi problem.To kierownik przychodni musi sie zgodzic to
                nie ma pielegniarki srodowiskowej ktora tym sie zajmuje ,po
                wojazach chyba zaplacilam ponad 20zl i dostalam ,a ile nerwow
                czlowieka kosztowalo.
                Ostatnio szukalam kartoteki z 1999r w tej przychodni do
                ktorej chodzilam w tamtych latach i teraz chodze nie
                ma.Dziewczyny szukaly rzetelnie kilka dni.Podpowiedzialy byc
                moze dr ,ktora przeniosla sie do innej przychodni(leczyla
                cukrzykow) omylkowo wziela.Udalam sie tam i nawet nie
                szukali jej tylko z morda ze nie ma.Postanowilam
                porozmawiac z dr ,nie spodziewalam sie ze podobnie sie
                zachowala z wielka buzia ,ze maja tam BALAGAN ,ona napewno
                nie wziela mojej kartoteki bo pamieta:-) itp.Sluchali to
                pacjenci.Nieladnie i co robic udalam sie do szpitala po
                rade dowiedzialam sie ze w 1991 roku weszlo jakies
                rozporzadzenie ze kartoteki przechowuje sie przez 20 lat
                kiedys bylo tylko 10.
                Chodzilo mi o diagnoze bardzo wazne na jakiej podstawie ta
                dr przepisala mi staweran i kazala brac do konca zycia i
                wyszlaam na wariata u kardiologa ,bylam goloslowna zadnej
                dokumentacji.To przykre.Gdy opowiedzialam dr obecnej
                jaka opinie wystawia inna dr ,powiedziala ze wie i to
                przykre ,ja nie bylam jedyna ktora odprawila z kwitkiem i
                wielka buzia..

                .Najbardziej boli to, w co sie uwierzyło, a co stało się kłamstwem...
                Czyste sumienie wynika przeważnie ze słabej pamięci...
              • gazton51 dane pacjenta własnością pacjenta 04.10.09, 19:02
                Raz jeszcze, w prostych słowach
                a/ mówimy o treści danych, wspominałem o prawie do opłaty za kopię
                b/ treść danych, czyli potocznie "kartoteka" jest własnością pacjenta i tak mówi prawo
                c/ przychodnie nie ma prawa odmówić wydania danych, ma prawo zachować oryginał
                Czy to wyjaśnia sprawę?
                d/ Warto znać i umieć posługiwać się prawem, bo ono obowiązuje niezależnie od poglądów osobistych na nie i stopnia jego znajomosci
                • slav_ Re: dane pacjenta własnością pacjenta 04.10.09, 20:15
                  > b/ treść danych, czyli potocznie "kartoteka" jest własnością pacjenta i tak mów
                  > i prawo

                  Uprzejmie proszę o wskazanie stosownego zapisu prawa.

                  > c/ przychodnie nie ma prawa odmówić wydania danych, ma prawo zachować oryginał

                  czyli dokładnie to co napisałem więc nie wiem o co ci chodzi

                  trudne terminy:

                  kartoteka - zbiór kart (fizyczny nośnik) z zapisanymi na nich informacjami

                  wydanie kartoteki - wydanie tegoż fizycznego nośnika wraz z zapisanymi
                  informacjami (samych informacji zapisanych w tej formie wydać się nie da)

                  kopia kartoteki - powielenie informacji oryginalnej na innym nośniku

                  wydanie kopii kartoteki - zachowanie pozwalające zachować oryginalną kartotekę w
                  miejscu jej pierwotnego przechowywania

                  czy to wyjaśnia sprawę ?
                  • gazton51 Re: dane pacjenta własnością pacjenta 04.10.09, 22:38
                    > Uprzejmie proszę o wskazanie stosownego zapisu prawa.

                    Uprzejmie wskazuję i to bez opłat za kopię obowiązujących również Kolegę przepisów.
                    Resztę wywodów Kolegi pozostawię bez komentarza. Pacjenci (niech) czytają a doktorzy się uczą.

                    USTAWA
                    z dnia 6 listopada 2008 r.
                    o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta
                    (Dz. U. z dnia 31 marca 2009 r.)
                    Art. 2. Przestrzeganie praw pacjenta określonych w ustawie jest obowiązkiem organów władzy publicznej właściwych w zakresie ochrony zdrowia, Narodowego Funduszu Zdrowia, podmiotów udzielających świadczeń zdrowotnych, osób wykonujących zawód medyczny oraz innych osób uczestniczących w udzielaniu świadczeń zdrowotnych.
                    Art. 23. 1. Pacjent ma prawo do dostępu do dokumentacji medycznej dotyczącej jego stanu zdrowia oraz udzielonych mu świadczeń zdrowotnych.
                    Art. 26. 1. Podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych udostępnia dokumentację medyczną pacjentowi lub jego przedstawicielowi ustawowemu, bądź osobie upoważnionej przez pacjenta.
                    Art. 27. Dokumentacja medyczna jest udostępniana:
                    1) do wglądu w siedzibie podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych;
                    2) poprzez sporządzenie jej wyciągów, odpisów lub kopii;
                    3) poprzez wydanie oryginału za pokwitowaniem odbioru i z zastrzeżeniem zwrotu po wykorzystaniu, jeżeli uprawniony organ lub podmiot żąda udostępnienia oryginałów tej dokumentacji.
                    Art. 28. 1. Za udostępnienie dokumentacji medycznej w sposób określony w art. 27 pkt 2 podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych może pobierać opłatę (…)

                    Ponadto: Ustawa o ZOZ, Dz.U. z 2007 r. nr 14, poz. 89 z późn. zm. :

                    Udostępnienie dokumentacji (…) następuje na podstawie decyzji kierownika zakładu lub osoby przez niego upoważnionej(…)
                    Natomiast odmowa wydania dokumentacji wymaga zachowania formy pisemnej oraz podania przyczyny (uzasadnienia).

                    PS W ramach pogłębiania wiedzy prostuję swoją nieścisłość - przychodnia ma prawo odmówić wydania danych - z pisemnym uzasadnieniem kierownika lub osoby upoważnionej. Ale nie dlatego, że pacjent potrzebuje oryginału.
                    Nie ma prawa odmówić natomiast wydania oryginału tzw. dokumentacji zewnętrznej (czyli nie powstałej w danej jednostce).
                    • slav_ Re: dane pacjenta własnością pacjenta 04.10.09, 22:57
                      > > Uprzejmie proszę o wskazanie stosownego zapisu prawa.

                      Oj coś nie wszystko się skopiowało, chyba przez nieuwagę, przecież nie mógłbyś
                      manipulować cytatami, prawda?.

                      cytat brzmi:
                      >> b/ treść danych, czyli potocznie "kartoteka" jest własnością >>pacjenta i tak mów
                      > >i prawo

                      >Uprzejmie proszę o wskazanie stosownego zapisu prawa.

                      Ponawiam prośbę o wskazanie przepisu prawa stanowiącego że kartoteka jest
                      WŁASNOŚCIĄ pacjenta. W powyższym cytacie zapisu takiego nie znalazłem.


                      >Uprzejmie wskazuję i to bez opłat za kopię obowiązujących również >Kolegę
                      przepisów.

                      Be opłat? Za cenny czas?
                      niejaki casio a potem avacef też bardzo podkreślali taki akt łaski
                      • gazton51 Re: dane pacjenta własnością pacjenta 04.10.09, 23:14
                        > niejaki casio a potem avacef też bardzo podkreślali taki akt łaski

                        Znam parę innych osób wyceniających swoją pracę i nie uważam tego za coś dziwnego, chyba, że ktoś nie ceni sam siebie. Nie jest to łaska, ale transakcja, z której, jak widać nie umiesz skorzystać.
                        Zwłaszcza, że wskazane przepisy mogłeś i powinieneś znaleźć sobie sam (o ile wykonujesz zawód medyczny).
                        Jeśli nadal nie potrafisz ich zrozumieć, przeczytaj całą ustawę i spróbuj udowodnić, ze jest inaczej, niż piszę.

                        I nie manipuluj, wklejając do postu tylko niektóre zdania z naszej korespondencji - bo to manipulacja, Slav, prawda? :)
                        Dobrej zabawy życzę we wklejaniu, a dużo się tego nazbierało przez te prawie 4 lata...
                        • slav_ Re: dane pacjenta własnością pacjenta 04.10.09, 23:39
                          Zabawne że wszyscy powołujący się na "zapisy prawa" nie mogąc ich wskazać przerzucają na adwersarza wysiłek znalezienie tego prawa na które sami się powołują.


                          TY piszesz:
                          >"kartoteka" jest własnością pacjenta i tak mówi prawo

                          TY wskaż zapis prawa który to stanowi

                          W cytowanym fragmencie "Ustawy" NIE MA takiego zapisu.

                          Czekam na właściwy zapis.

    • smerfeta7 Re: kartorteka z przychodni czyją własnością? 07.10.09, 00:27
      zajbel, ty sie przenosisz, a ja poprosilam o kartoteke i kserokopie
      kartoteki dziecka, ktorą musze przedstwić na komisje lekarską i
      takze musze placić i to nie mało, poniewaz dziecko ma "grubą"
      kartotekę.
    • metrospeek Ustawa 07.10.09, 15:30
      USTAWA
      z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz. U. Nr 52 poz. 17 z 2009 z dnia 31 marca 2009 r.)

      Art. 23. 1. Pacjent ma prawo do dostępu do dokumentacji medycznej dotyczącej jego stanu zdrowia oraz udzielonych mu świadczeń zdrowotnych.

      Art. 27. Dokumentacja medyczna jest udostępniana:
      1) do wglądu w siedzibie podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych;
      2) poprzez sporządzenie jej wyciągów, odpisów lub kopii;
      3) poprzez wydanie oryginału za pokwitowaniem odbioru i z zastrzeżeniem zwrotu po wykorzystaniu, jeżeli uprawniony organ lub podmiot żąda udostępnienia oryginałów tej dokumentacji.

      Art. 28. 1. Za udostępnienie dokumentacji medycznej w sposób określony w art. 27 pkt 2 podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych może pobierać opłatę.
      4. Maksymalna wysokość opłaty za:
      1) jedną stronę wyciągu lub odpisu dokumentacji medycznej - nie może przekraczać 0,002 przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim kwartale, począwszy od pierwszego dnia następnego miesiąca po ogłoszeniu przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski" na podstawie art. 20 pkt 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych;
      2) jedną stronę kopii dokumentacji medycznej - nie może przekraczać 0,0002 przeciętnego wynagrodzenia, o którym mowa w pkt 1;
      3) sporządzenie wyciągu, odpisu lub kopii dokumentacji medycznej na elektronicznym nośniku danych, jeżeli zakład prowadzi dokumentację medyczną w formie elektronicznej - nie może przekraczać 0,002 przeciętnego wynagrodzenia, o którym mowa w pkt 1.
      • smerfeta7 Re: Ustawa 07.10.09, 16:35
        Bardzo dziekuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka