Dodaj do ulubionych

mam pytanie o lekotke

12.01.04, 20:33
lekarz mowi ze jak sie nie poprawi to bede musial isc na operacje ktora
wyglada tak ze w szpitalu wprowadzaja igle do kolana i cos tam robia
(zeskrobuja??). Czy taka oeracja jest ryzykowna i jakie sa szanse sukcesu o
pacjenta 75 -letniego? Czy sa inne metody albo sposoby na ten problem. kolano
mnie boli, zrobiono MRI, nastapial poprawa po zabiegach ale lekarz mowi ze
jak sie dalej nie polepszy to operacja. Dziekuje.
Obserwuj wątek
    • Gość: e-nova Re: mam pytanie o lekotke IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.04, 07:30
      kilka lat temu na nartach skręciłam kolano i groziła mi operacja. Uratowal mnie
      dr TRUBISZ z LUBINA ( ul. Gwarków ?)- wyleczyl mnie bez operacji!.Można spytać
      o jego telefon na informacji tel. albo dzwonić do szpitala w Lubinie i pytać o
      ortopedę.
      • Gość: Anna Re: mam pytanie o lekotke IP: *.chello.pl 07.04.04, 21:02
        Ludzie, łąkotka to banalna sprawa. Po pierwsze, nie trzeba ludzi cudotwórców -
        zabieg artroskopowy polega na wprowadzeniu kamery i urządzenia, którym zostanie
        usunięta uszkodzona część chrząstki. Po zabiegu zostają trzy malutkie blizny -
        dwie na jeden szew, trzecia nie wymagająca nawet szycia. Nie ma się nad czym
        zastanawiać. Po drugie, zwlekając, narażamy się nie tylko na ból i/lub obrzęk,
        ale i uszkadzanie kolejnych struktur kolana. Jeden dzień w szpitalu i problem z
        głowy! Wiem, znam, moje kolano przeżyło dużo więcej...
        Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka