Dodaj do ulubionych

na dobry początek tygodnia

22.11.09, 16:19
Jechał facet samochodem, a że samochód dobry, szybki to sobie nie żałował. Mimo, że mokro, ślisko to na liczniku 150 km/h... 180 km/h... 220brkm/h...250 km/h..., aż tu nagle zakręt, za zakrętem furmanka. Nic się nie dało zrobić, jedno wielkie rozpierdziu, z furmanki drzazgi, konie latają w powietrzu, woźnicy urwało nogi. Zatrzymał się facet po tych kilkuset metrach, i patrzy, o k...a ,ale jatka. Nic to myśli, jatka nie jatka, może ktoś przeżył i trzeba mu pomoc. Podchodzi bliżej, a tam konie z bebechami na wierzchu, ledwo dychają. Jakoś trzeba by je dobić, co się ma gadzina męczyć. Złapał za siekierę, która wypadła z furmanki i do jednego konia, do drugiego... pozarąbywał na śmierć. Stoi i rozgląda się, co dalej, zauważył woźnice. Woźnica na to, podciągając koc i przykrywając urwane nogi:
- Panie! Nawet mnie ku...a nie drasnęło!!!

Te i inne dowcipy:
auto-moto.pl/?ln=dowcipy&i=0
Obserwuj wątek
    • ola.42 Re: na dobry początek tygodnia 22.11.09, 17:58
      tp://www.echirurgia.pl/humor/dowcipy_chirorgow.htm
      tu są lepsze
      • ola.42 może być? 22.11.09, 18:03

        Przychodzi gościu do lekarza:
        - Panie doktorze, jestem impotentem.
        Lekarz na to:
        - A skąd Pan to wie?
        - Ojciec był impotentem, dziadek, pradziadek... no to i ja na pewno jestem
        impotentem.
        - To skąd żeś się Pan wziął?
        - Spod Rzeszowa.
    • claratrueba a z tego lekarze sie nie śmieją 22.11.09, 19:23
      -Siostro, a co u tego symulanta spod czwórki?
      - Umarł dziś rano, panie doktorze.
      -No teraz to już przesadził.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka