Dodaj do ulubionych

Jak system broni się przed prywatną onkologią?

12.01.10, 22:10
Tak jak wielokrotnie pisałem, zarzuty wobec prywatnej ochrony zdrowia, jakoby nie była zainteresowana leczeniem ciężkich i kosztownych przypadków,padają jak mucha w świetle faktów.
Widać jak na dłoni, komu przeszkadza konkurencja wobec systemu - na pewno nie wolnorynkowemu biznesowi. Widać też, kto działanie na rzecz dobra pacjenta jest gotów zagwarantować własnym kapitałem, płacąc za leczenie, które "olewa" nfz:

www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Mazowsze-prywatny-szpital-onkologiczny-musi-poczekac-na-kontrakt,14661,1.html
Ciekaw jestem konkurencyjnych interpretacji... :)
Obserwuj wątek
    • gazton51 i jeszcze o bezsensie dofinansowania tego systemu 12.01.10, 22:46
      Tak samo liczne apele o dofinansowywanie obecnego systemu padają w świetle faktów (i to ze źródła MZ!):

      "...W efekcie prywatne szpitale realizujące umowy z NFZ mają niższe stawki niż podmioty publiczne. Mimo to realizacja umów z NFZ jest dla nich opłacalna i warta systematycznego rozszerzania..."


      Ciekawe, co powiedziałby na te enuncjacje "prywaciarzy" nfz? Proszę bardzo:

      "...Pan Prezes NFZ Jacek Paszkiewicz zadeklarował, że publiczny płatnik jest zainteresowany podpisywaniem kontraktów z prywatnymi szpitalami na tych samych zasadach co z jednostkami publicznymi. Jednocześnie podkreślił, że prywatne szpitale są efektywne kosztowo..."

      No to po co dofinansowywać istniejący system, skoro jest oczywiste, że zdrowy system potrafi za mniejsze pieniądze nawet zarobić na tej samej procedurze, na której obecny system ...traci?

      źródło: www.nfz.gov.pl/new/drukuj.php?artnr=3108&czartnr=0&drukuj=1
      • snajper55 Re: i jeszcze o bezsensie dofinansowania tego sys 13.01.10, 00:27
        gazton51 napisał:

        > No to po co dofinansowywać istniejący system, skoro jest oczywiste, że zdrowy s
        > ystem potrafi za mniejsze pieniądze nawet zarobić na tej samej procedurze, na k
        > tórej obecny system ...traci?

        Na przykład po to, aby było gdzie wykonywać także te procedury, których w swoich
        kontraktach prywatne szpitale nie mają.

        S.
        • gazton51 zima coś za mocno trzyma? 13.01.10, 01:02
          > Na przykład po to, aby było gdzie wykonywać także te procedury, których w swoic
          > h
          > kontraktach prywatne szpitale nie mają.


          Zabijasz swą logiką Watsonie :)
          Równie sensowne jest proponowane dziś w TV zaoszczędzenie na odśnieżaniu, celem
          wypuszczenia na ulice większej ilości autobusów, bo na skutek śnieżnej zimy
          jeżdżą za wolno... (autentyk!).
          • igor14141 Re: zima coś za mocno trzyma? 14.01.10, 15:01
            Dla szpitala prywatnego każdy pacjent wart jest tyle samo pieniędzy. Różnica
            polega na tym,że za jednego płaci NFZ,ainny wyjmuje gotówkę z wlasnej
            kieszeni.Jeśli któryś jest lepszy to raczejten z NFZ,bo to pewne i przewidywalne
            wplywy.Prywatne mają jeden atut,którego nie mają podmioty publiczne-mogą bez
            ograniczeń świadczyć usługi komercyjne-ito daje im przewagę nad publicznymi.Ale
            działalność swoją w dużej mierze opierają na pacjentach NFZ..
            • gazton51 Re: zima coś za mocno trzyma? 14.01.10, 15:50
              > Dla szpitala prywatnego każdy pacjent wart jest tyle samo pieniędzy.
              Bynajmniej.
              Żywa gotówka trafia na konto placówki a zobowiązań nfz-tu możesz sobie dochodzić sądownie, łatwo znaleźć setki przykładów.
              Na pacjentach wyłącznie z nfztu, zarabia się, jeśli nie przychodzą, pod warunkiem, że jest ich dostatecznie wielu.
              Zarabia się na przychodzących tylko, jeśli
              a/ coś dokupią z własnej kieszeni
              b/ są wyjątkowym elementem dostatecznie dużej grupy zakontraktowanych a nieprzychodzących
              Oczywiście, że w każdym biznesie chodzi o zarobek, również na dodatkowych usługach. Ale w uczciwym - o taki, który wynika ze świadomego zakupu klienta a nie przymusu płacenia wobec braku wyboru - jak w publicznej.
              To jest temat rzeka, w ogóle czy jest sens dyskutować o wartości wyboru na konkurencyjnym rynku, która zawsze wpływa na obniżkę kosztów?
              Jeśli masz wątpliwości - sorry, rozejrzyj się wokół a potem jedź się przekonać na Białoruś.
              • slav_ Re: zima coś za mocno trzyma? 14.01.10, 16:08
                > Na pacjentach wyłącznie z nfztu, zarabia się, jeśli nie przychodzą, pod
                > warunkiem, że jest ich dostatecznie wielu.

                A cóż ty za bzdury opowiadasz???

                Od kiedy to nfz płaci szpitalom za "nieprzychodzących pacjentów"???

                Mm poważne wątpliwości co do znajomości tematu o którym piszesz (tak jak uprzednio nabrałem wątpliwości co do Twojej wiedzy ekonomicznej ich gdy pisałeś o "darmowej kawie i gratisowych noclegach oferowanych przez prywatne placówki").


                Szpital prywatny który zaoferował w procedurze (i cenie) "standardowej "na nfz" (czyli "za darmo") np. użycie materiałów "X" może zaoferować - za dopłatą - użycie materiały "Y" (wyższej klasy) - tego szpitalowi publicznemu nie wolno pobrać żadnej opłaty bez względu na to czego użyje.
                • gazton51 Re: zima coś za mocno trzyma? 14.01.10, 18:39
                  Po pierwsze - co konkretnie uważasz za bzdurę?
                  Po drugie - pisząc, miałem na myśli 'przychodniany' model sprzedaży, fakt, że
                  cytat w nagłówku może sugerować że piszę o szpitalach. Moja wina, co nie zmienia
                  tezy, że pacjent prywatnie płacący jest bardziej opłacalny i tu i tam.
                  Po trzecie - Twoje, mało mnie zresztą wzruszające wątpliwości mają ten sam
                  walor, co podany przykład ekonomii i gratisów - w jaki sposób ilustruje powyższe?
                  Po czwarte - kolejny raz dowodzisz tylko oczywistej racji - wszystkie podmioty w
                  regułach wolnorynkowych są traktowane jednako, w tym systemie natomiast- nie - i
                  pretensji o dyskryminowanie (?) szpitali publicznych przez ten system nie
                  kierujesz chyba do podmiotów prywatnych?
                  • slav_ Re: zima coś za mocno trzyma? 14.01.10, 23:20
                    > Po pierwsze - co konkretnie uważasz za bzdurę?

                    Sugerowanie "zarabiania na nieprzychodzących pacjentach" w kontekście prywatnych szpitali

                    > Po drugie - pisząc, miałem na myśli 'przychodniany' model sprzedaży,

                    Lepiej napisać niż zdawać się na domysły. W tym kontekście (tylko tym) to prawda, mechanizm dotyczy wszystkich podmiotów (i "państwowych" i prywatnych. Tak nawet działa w przypadku "abonamentów" tylko miesięczna składka kapitacyjna jest trochę wyższa niż 7 zł.

                    po trzecie - w tym wątki niepotrzebna dygresja z mojej strony

                    po czwarte - nie chodzi o dyskryminację tylko o (w kontekście uczciwej konkurencji) o to ze możliwość oferowania niższej ceny za procedury przez placówki prywatne wynika nie tylko z geniuszu organizacyjnego prywatnych właścicieli ale tez od mechanizmów których zastosować placówki publiczne nie są w stanie
                    • gazton51 Re: zima coś za mocno trzyma? 15.01.10, 10:56
                      możliwość oferowania niższej ceny za procedury przez placówki pryw
                      > atne wynika nie tylko z geniuszu organizacyjnego prywatnych właścicieli ale tez
                      > od mechanizmów których zastosować placówki publiczne nie są w stanie

                      Cały czas chodzi mi nie o geniusz, tylko równe traktowanie podmiotów na
                      konkurencyjnym rynku.
                      Wtedy właśnie "placówki publiczne" byłyby w stanie udowodnić swój geniusz w
                      zdrowej konkurencji z innymi podmiotami.
                      Ale to nie "inne podmioty" walczą o zachowanie status quo, co całkowicie
                      wyjaśnia, kto się boi wolnej konkurencji i kto de facto na obecnym systemie
                      korzysta.
      • andnow2 Czy wiesz może, o którym prywatnym szpitalu 14.01.10, 16:10
        gazton51 napisał:

        > źródło: www.nfz.gov.pl/new/drukuj.php?artnr=3108&czartnr=0&drukuj=1


        w południowej części Warszawy mowa w tym materiale?
    • slav_ Re: Jak system broni się przed prywatną onkologią 14.01.10, 15:24
      > Ciekaw jestem konkurencyjnych interpretacji... :)

      A co tu interpretować?
      Szpital nie ma kontraktu bo nie było konkursu ofert na 2010. Jak będzie konkurs i złoży ofertę to wtedy będzie można oceniać "czy system broni się przed prywatna onkologią".

      Poza tym ta konkurencja wcale nie jest taka uczciwa.
      Znam "prywatne kliniki" które faktycznie oferują dla nfz zabiegi (wybrany zakres) "taniej" w ramach limitu i podpisują kontrakty (kolejka na 2011), na bieżąco - za pieniądze a wszystkie kontrole i konsultacje są odpłatne - szpitalom publicznym tego robić nie wolno.
      • gazton51 Re: Jak system broni się przed prywatną onkologią 14.01.10, 15:39
        >Znam "prywatne kliniki" które faktycznie oferują dla nfz zabiegi (wybrany zakres) "taniej" w ramach limitu i podpisują kontrakty (kolejka na 2011), na bieżąco - za pieniądze a wszystkie kontrole i konsultacje są odpłatne - szpitalom publicznym tego robić nie wolno.<

        Dokładnie o to chodzi.
        Aby wszystkie procedury były wycenione i płatne przez ubezpieczyciela, na równych zasadach, niezależnie od charakteru własności podmiotu świadczącego.
        I aby wśród ubezpieczycieli była konkurencja, pozwalająca prowadzić rynkowy biznes a nie prywatnymi rączkami sterowaną publiczną partyzantkę, co umożliwiłoby aby powstawało więcej "prywatnych onkologii" i pełnoprofilowych placówek.

        Rozumiesz chyba, że w podanym przez Ciebie przykładzie (zakładając jego wiarygodność), problemem jest nieoszacowanie i niewycenienie kontroli i konsultacji a nie konkurencyjna ze strony "prywatnej kliniki" cena w zakresie refundowanej procedury, identycznej dla obu podmiotów.
        Nie jest to żadne "taniej" tylko: taniej.
        A istotę rzeczy - powstanie prywatnej onkologii, wbrew zarzutom, że to prywatnie "się nie opłaca", oczywiście pominąłeś.

        I jeszcze - czego nie wolno. W publicznej SZ nie wolno pobierać opłat za kontrole, konsultacje, kwalifikacje do zabiegu czy wybór operatora, a ja nie znam żadnej, podkreślam żadnej (na dziesiątki znanych mi) placówki, gdzie się tego, czego nie wolno, nie robi.
        I co?
        • slav_ Re: Jak system broni się przed prywatną onkologią 14.01.10, 15:58
          > A istotę rzeczy - powstanie prywatnej onkologii, wbrew zarzutom, że to prywatni
          > e "się nie opłaca", oczywiście pominąłeś.

          Pominąłem ???

          w ogóle się nie odnosiłem do tego tematu.

          Skoro powstał "prywatny szpital onkologiczny" to założeniem MUSI być opłacalność
          (czyli uzyskanie zwrotu inwestycji i zysku) oczywiści w zakresie i ilości
          oferowanych przez niego usług.
          • gazton51 Re: Jak system broni się przed prywatną onkologią 14.01.10, 18:40
            No przecież, nie odnosząc się właśnie - pominąłeś.
            • slav_ Re: Jak system broni się przed prywatną onkologią 14.01.10, 23:05
              Już się odniosłem - wystarczy?
              • gazton51 Re: Jak system broni się przed prywatną onkologią 15.01.10, 11:03
                Wystarczy, wystarczy... :)

                W takim razie, dlaczego, Twoim zdaniem, mało opłacalna publiczna onkologia (???) staje się opłacalna w rękach prywatnych?

                Przy nieskończenie wyższej jakości opieki zdrowotnej placówkach prywatnych?
                Dlaczego komuna nie mogła opłacalnie wytworzyć papieru toaletowego a prywatny producent na wolnym rynku - może?

                Celowo używam drastycznych porównań, ponieważ odpowiedź jest w swej prostocie prawdy ekonomicznej odwrotnie proporcjonalna do zawiłości retorycznych, jakimi bebechy systemu usiłują ukryć to, co naprawdę robią z pieniędzmi podatników :)
                • pct3 Re: Jak system broni się przed prywatną onkologią 15.01.10, 14:56
                  Przy nieskończenie wyższej jakości opieki zdrowotnej placówkach
                  prywatnych?


                  to spostrzeżenie dotyczy onkologii, czy w ogóle placówek prywatnych?
                  Jeśli w ogóle, to proszę o adresy, chętnie zobaczę, bo na razie z
                  moich nie takich ubogich doświadczeń, owszem, jakość placówek
                  prywatnych bywa (ale tylko bywa) lepsza pod względem toalet (choć są
                  przykłady odmienne - przewagi SZ), ogólnego designu, czasami,
                  owszem, sprzętu diagnostycznego. Ale po pierwsze: pracują i tu i tu
                  ci sami specjaliści (a ci najwybitniejsi niemal zawsze są także w
                  kesonie), a jakość leczenia jest raz lepsza tu, raz tu.

                  Pisanie o nieskończonie wyższej jakości świadczy moim skromnym
                  zdaniem o wyłącznie teoretycznej znajomości tematu - i tworzeniu czy
                  tez nawet tylko powielaniu urban legends.
                  • pct3 Re: Jak system broni się przed prywatną onkologią 07.04.10, 15:53
                    mam nadzieję że jest dla wszystkich aż nadto czytelne czym są wypowiedzi Casio. 3 tygodnie czasu na podanie adresu choć jednej placówki prywatnej o "nieskończenie wyższej jakości".
                    Casio przez ten czas był na forum.
                    Proszę wziąć ten fakt pod uwagę przy dalszych zachwytach na temat jego moralno-intelektualnych przewag.
                    Napisać tak, by wyglądało to na przewagę - może każdy.
                    Żeby jeszcze treść pod tym była- o to trudniej.
                • aelithe Re: Jak system broni się przed prywatną onkologią 07.04.10, 12:38
                  wyższość prywatnej opieki onkologicznej nad prywatną polega na opłacalności
                  w prywatnej nie wykonuje się nie wykonuje się ani deficytowych procedur; ani
                  procedur czasochłonnych lub ryzykownych
                  tak jest wszędzie w europie

                  prywatnie nie leczy się pacjentów wysokiego ryzyka, nie wykonuje się
                  wielogodzinnych operacji odtwórczych
                  w Polsce jest dokładnie tak samo - a szpitale onkologiczne należą do jednych z
                  nielicznych mających dodatni bilans finansowy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka