st.lucas
07.03.10, 16:59
W zwiazku z pojawiajacymi sie tematami dotyczacymi
nieprawidlowosci w zakresie kultury bycia w relacjach
pacjent-lekarz, przypominam:
Kultura bycia czyli wlasciwego zachowania sie,
wywodzi sie z epoki dominacji elit i byla zwiazana
z szansami na p r z e z y c i e w tej epoce.
Obrazenie osoby o zdolnosci honorowej konczylo sie
nierzadko smiercia...
Taki byl poczatek i zrodlo kultury bycia;
uklonow, calowania w reke, pozdrawiania.
Kultura ta "trafila pod strzechy" i...
aktualnie w Polsce obserwujemy blyskawiczny jej zanik.
Socjalizm zaburzajac, a nawet niszczac, wlasciwa stratyfikacje
spoleczna, czyni nasladowanie zachowania lepszych zbednym...
Gorzej, ZNACZNIE gorzej!:
Skoro lekarzowi mozna bezkarnie "nawtykac", to o "lepszosci"
(w plebejskim wyobrazeniu) swiadczyc moze agresja wobec lekarza.
Sluzba zdrowia - sluzacy...
Agresja pozwala na wyladowanie (uzasadnionych) kompleksow,
wyladowanie (nieuzasadnionych)frustracji, zabawe...
Jaka powinna byc nasza odpowiedz?
Nasza odpowiedzia powinien byc jak zwykle powrot do korzeni:
Kto obraza lekarza, ten sam ustawia sie poza kregiem zycia.
Agresja wobec lekarza oznacza AUTOMATYCZNIE wyeliminowanie osoby agresywnej z
opieki lekarskiej.
WLACZNIE z ewentualnoscia jej SMIERCI.