Dodaj do ulubionych

Dla palantów, którym się wydaje ...

09.07.10, 23:27
... że tyyyle płacą za leczenie.

www.smog.pl/wideo/35135/ukaszenie_weza_bolesna_przygoda/
Obserwuj wątek
    • practicant Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 10.07.10, 11:42
      Zobaczysz-tego nikt nie raczy skomentowac...po prostu,nie pasuje do
      "polskiej bajki"...
      • 0.9_procent Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 10.07.10, 12:12
        practicant napisał:

        > Zobaczysz-tego nikt nie raczy skomentowac...po prostu,nie pasuje
        do
        > "polskiej bajki"...

        Żartujesz. "Ludzie z klasą" też nie ?
        • barabara6 Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 10.07.10, 17:14
          wszyscy wiedzą, zę w Ameryce jest drogo, bo doktory są chytre.
          W Polsce by się ukąszenie wyssało - i po sprawie
          • dr01 Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 10.07.10, 17:24
            > W Polsce by się ukąszenie wyssało - i po sprawie

            jeszcze nakręcili by film "Wolna sobota 2"

            a tak w ogóle - ciekawe były odpowiedzi tych pełnych nieświadomości państwa ile
            to wszystko kosztowało - 1000, 3000 $ a tu niespodzianka...
            • practicant Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 12.07.10, 18:57
              dr01 napisał:

              > > W Polsce by się ukąszenie wyssało - i po sprawie
              >
              > jeszcze nakręcili by film "Wolna sobota 2"
              >
              > a tak w ogóle - ciekawe były odpowiedzi tych pełnych nieświadomości
              państwa ile
              > to wszystko kosztowało - 1000, 3000 $ a tu niespodzianka...

              Przewaga zdrowego kapitalizmu nad nadopiekunczym socjalizmem.Cytujac
              pana Łazukę-najwyzszy czas wyjsc z cieplego ku...dolka.Bo w cieplym
              ku...dolku wydaje sie,ze "sienalezy" /polska/,albo 1000,czy 3000
              dolarow /reszta swiata/ za 3dni OIOMu plus dalsze leczenie w
              przypadku ratowania rozpadajacej sie reki /fascilitis necrotikans...?
              Nota bene,ladnie to wyglada,rzadko zdarzaja sie takie kwiatki:)/.A
              tutaj-zdrowe wychowywanie spoleczenstwa."Nie chcesz-to sie nie
              ubezpieczaj,ale lepiej zapamietaj,ze to pozniej moze przekroczyc
              kilkukrotnie Twoje roczne dochody".
              • qwas12 Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 12.07.10, 20:44
                practicant napisał:

                /fascilitis necrotikans..

                Fasciitis necroticans
                (jesi to miales na mysli)
        • barabara6 Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 10.07.10, 17:22
          140 000 zielonych? W Polsce by się wyssało, zastosowało np

          mercurius dulcis 15ch 2xdziennie
          silicea 15ch 1xdziennie
          aviaire 15ch 1x tydzień
          thymuline 9ch 1x tydzień

          (to z forum o homeopatii - jak człowiek przeczyta te nazwy, to już mu lepiej) - i po kłopocie
          • claratrueba Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 11.07.10, 07:49
            Znaczy dla mnie. Ja niewątpliwie jestem "palantem, któremu sie wydaje.."
            Tylko b. prosze o odpowiedź, dlaczego miałabym ja i inni palanci płacic za czyjś
            kaprys posiadania zwierzęcia niebezpiecznego? Rozumiem miłośc do gadów, teź mam
            tyle, że dośc bezbronnego, ale taki gadolub powinien wykupić polisę
            podwyższonego ryzyka.
            Podobnie jak wykupuję taką na okoliczność jazdy "off slope" a nie oczekuję, że
            ew. konsekwencje wariackich wyczynów zapłacą płatnicy składek. Choć moje
            dwudziestoletnie wysokie składki, wykorzystane w nędznym wułamku, zapewne by
            wystarczyły.
            • osmanthus Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 11.07.10, 09:43
              claratrueba napisała:

              > Znaczy dla mnie. Ja niewątpliwie jestem "palantem, któremu sie
              wydaje.."
              > Tylko b. prosze o odpowiedź, dlaczego miałabym ja i inni palanci
              płacic za czyj
              > ś
              > kaprys posiadania zwierzęcia niebezpiecznego? Rozumiem miłośc do
              gadów, teź mam
              > tyle, że dośc bezbronnego, ale taki gadolub powinien wykupić
              polisę
              > podwyższonego ryzyka.


              Droga Clarotruebo,

              Po pierwsze -
              Czyzbys miala przytepiony sluch?
              Panienke uzarl zakamuflowany w truskawkach grzechotnik.

              Po drugie -
              Jaki gadolub?
              Czybys uwazala przypadkowo obecnosc weza w przydomowym ogrodzie za
              rownowazna z posiadaniem niebezpiecznego zwierzecia domowego?





              • 0.9_procent Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 11.07.10, 12:05
                Po trzecie.
                Wielu się wydaje, że 200 czy 300 złotych miesięcznie odprowadzane w
                ramach ubezpieczenia zdrowotnego to jest jakaś niezwykle wysoka
                kwota i gdyby nie musieli płacić składki to było by ich spokojnie
                stać na leczenie. Kiedy się okazuje ile to leczenie naprawdę
                kosztuje robią miny jak pan na filmie.
                • claratrueba Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 11.07.10, 12:37
                  Sorry, słuch OK, ale głosniki odłączone, to wiele zmienia.
                  200-300 zł to składka od średniej krajowej.
                  Całkiem spora grupa ludzi płaci jakieś dwa razy tyle. Całkiem spora grupa ludzi
                  płaci jakieś dwa razy tyle +231 od działalności.
                  Tak, gdybym nie płaciła składek a inwestowała te pieniądze- stać by mnie było na
                  leczenie. Każde.
                  • 0.9_procent Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 11.07.10, 12:58
                    Dobrze. Policzę składkę x 2 czyli 600 złotych. Choć jest również
                    znaczna grupa ludzi płacących znacznie mniej – w końcu średnia
                    krajowa na jakiejś podstawie jest wyliczana.

                    140 000 $ to przy dzisiejszym kursie (140000x3.2124) 449736 złotych.
                    Przy składce 600 złotych uzbierasz na takie leczenie po 62 latach
                    .

                    Ja wiem, że leczenie w Stanach jest sporo droższe, ale dziewczyna
                    była leczona tylko z powodu ukąszenia węża i była na OIOMie tylko
                    trzy dni.

                    Właśnie dlatego uważam, że pacjent powinien dostać do ręki
                    rachunek za leczenie.

                    • loraphenus nie wiem ile płaci claratrueba. 11.07.10, 13:08
                      ja płacę składki zdrowotnej około 900 Euro miesięcznie a i tak nie byłbym w
                      stanie leczyć sobie chłoniaka nieziarniczego.

                      dlatego politowanie we mnie budzą lordowie za kilkadziesiat złotych miesięcznie,
                      bełkoczący to samo na forum od zawsze, niezależnie od tematu postu.
                      • igor14141 Re: dla palantów............. 11.07.10, 16:19
                        0.9% -jedni palanci placa kilkadziesiąt zł składki zdrowotnej i chcą być
                        traktowani jak lordowie.
                        Drudzy palanci twierdzą ,że pracują za jałmużnę!

                        Dziewczyna mogła przylecieć leczyć się do Polski,miałaby wszystko za darmo!!!!

                        • qwas12 Re: dla palantów............. 16.07.10, 22:05
                          igor14141 napisał:

                          > Dziewczyna mogła przylecieć leczyć się do Polski,miałaby wszystko za darmo!!!!

                          i tak tez amerykanie robia- znam przynajmniej taki przypadek.
                          osobie ubezpieczonej bardziej oplaca sie przyleciec do polski i zaplacic za
                          operacje 100% niz placic w usie "udzial wlasny" w ubezpieczeniu.
                          a chodzi o osobe z ubezpieczeniem przez dosc sporego pracodawce- z reguly sa to
                          ubezpieczenia nienajgorsze.

                          to tylko tak do przemyslenia obywatelom. co dostaja w .pl i za ile. a co moga
                          miec gdy w .pl zapanuje hameryka.
                          jesli ten watek wciaz nie dal im do myslenia.
                          • oby.watel Re: dla palantów............. 16.07.10, 22:22
                            qwas12 napisał:

                            > to tylko tak do przemyslenia obywatelom. co dostaja w .pl i za ile. a co moga
                            > miec gdy w .pl zapanuje hameryka.
                            > jesli ten watek wciaz nie dal im do myslenia.

                            A cóż takiego dostaje obywatel "za darmo"? Perspektywę, że umrze, bo go na
                            zabieg nie stać, lub umrze, bo darmowego nie doczeka? Bogatsi Niemcy nie
                            poradzili sobie dotąd z różnicami między wschodem i zachodem kraju, a polscy
                            lekarze chcą zarabiać jak amerykańscy lecząc ludzi zarabiających odpowiednik
                            zapomogi dla bezrobotnego Afroamerykanina. I to do tego bez żadnej
                            odpowiedzialności.
                            • qwas12 Re: dla palantów............. 16.07.10, 22:49
                              zdaje sie ze zarobki w granicach porownywalnych do zarobkow pracownikow o
                              podobnym wyksztalceniu i odpowiedzialnosci sa dla wiekszosci satysfakcjonujace
                              (wyjatkow mrzacych o willach z basenami i porschach nie mozna brac powaznie pod
                              uwage), co mozna zrozumiec.
                              poza tym- na moje pytanie- jak wynagradzac specjalistow naprawde wysokiej klasy-
                              np. kardiochirurgow dzieciecych- ktorzy wiadomo ze na "wolnym rynku" sie nie
                              utrzymaja nie odpowiedziales. rowniez - na to jak np finansowac drogie i
                              przewlekle choroby.
                              prywatne kasy chorych- jak np w usie- tych pacjentow po prostu nie przyjmuja.
                              wydaje mi sie- ze rozwiazaniem bylaby pula wspolna "panstwowa", czy
                              "kasowochora"- w kazdym razie obowiazkowa- z jakas niewielka wspolplatnoscia
                              -chodzi o to, zeby pacjent dostal rachunek i mogl przeczytac ile na prawde co
                              kosztuje. i pula "prywatna"- zwykle leczenie ambulatoryjne i niewielkie operacje.
                              dla najmniej zarabiajacych- mogloby byc finansowana z puli "wspolnej" opieka
                              ambuatoryjna ale np na poziomie stazystow- pod nadzorem specjalisty.

                              zapomniales jednak o jednym- wszystkie te pomysly wymagaja jednego- zmiany
                              konstytucji. polacy maja konstytucyjnie zagwarantowana bezplatna opieke
                              zdrowotna (chyba sie nie myle?).
                              • qwas12 Re: dla palantów............. 16.07.10, 22:55
                                tylko musisz sobie uswiadomic, ze aktualnie placone skladki ledwie starcza na
                                sfinansowanie chorob ciezszych i drozszych, czyli pokrycie puli "wspolnej".
                                trzeba po prostu oficjalnie powiedziec (to co sie dzieje nieoficjalnie)-
                                leczenie ambulatoryjne finansuj prywatnie.
                                z tego tortu wiecej kawalkow wykroic sie nie da.
                                • oby.watel Re: dla palantów............. 16.07.10, 23:11
                                  qwas12 napisał:

                                  > tylko musisz sobie uswiadomic, ze aktualnie placone skladki ledwie
                                  > starcza na sfinansowanie chorob ciezszych i drozszych, czyli
                                  > pokrycie puli "wspolnej". trzeba po prostu oficjalnie powiedziec
                                  > (to co sie dzieje nieoficjalnie)- leczenie ambulatoryjne finansuj
                                  > prywatnie. z tego tortu wiecej kawalkow wykroic sie nie da.

                                  Uświadamiam sobie, że składki na zdrowie składkami na zdrowie, a ubezpieczenie
                                  ubezpieczeniem. I pensja lekarza zależąca nie od siły gardła podczas strajku i
                                  skuteczności szantażu, że się zwolni, ale umiejętności i skuteczności leczenia -
                                  pieniądze są przypisane do mnie i dostaje je ten, kogo wybrałem. Jeśli zakład
                                  80% i więcej przychodów wydaje na pensje personelu, to za co ma produkować,
                                  skoro te 20% ledwo starcza na prąd, gaz i czynsz?
                                  • pct3 Re: dla palantów............. 17.07.10, 15:22
                                    Jeśli zakład 80% i więcej przychodów wydaje na pensje personelu, to za co ma produkować,

                                    oczywiście, tyle że te 80 % daje zaledwie średnią krajową dla lekarzy i poniżej średniej krajowej dla pielęgniarek. To chyba znaczy że od początku do końca coś jest tu nie tak?
                                    • oby.watel Re: dla palantów............. 17.07.10, 15:34
                                      pct3 napisał:

                                      > oczywiście, tyle że te 80 % daje zaledwie średnią krajową dla lekarzy
                                      > i poniżej średniej krajowej dla pielęgniarek. To chyba znaczy że od
                                      > początku do końca coś jest tu nie tak?

                                      Tak. Problemem jest "daje".
                              • oby.watel Re: dla palantów............. 16.07.10, 23:07
                                qwas12 napisał:

                                > poza tym- na moje pytanie- jak wynagradzac specjalistow naprawde
                                > wysokiej klasy - np. kardiochirurgow dzieciecych- ktorzy wiadomo
                                > ze na "wolnym rynku" sie nie utrzymaja nie odpowiedziales.

                                Odpowiadałem na wiele pytań. Prześledź wątki, to znajdziesz. Ale jaki jest sens
                                proponować jakieś rozwiązania, jeśli udzielający się tutaj bez względu co byś
                                nie napisał okrzykną Cię wrogiem lekarzy? Im się należy porshe, a kto uważa
                                inaczej chce im tylko przywalić.


                                Konstytucja zapewnia
                                2. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne
                                zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków
                                publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa.

                                Środki publiczne, to środki prywatne nacjonalizowane np. pod nazwą "składka
                                zdrowotna". Konstytucja nic poza tym nie wspomina o formie własności placówek
                                świadczących usługi zdrowotne.

                                > ... rozwiazaniem bylaby pula wspolna "panstwowa", czy "kasowochora"
                                > - w kazdym razie obowiazkowa- z jakas niewielka wspolplatnoscia
                                > -chodzi o to, zeby pacjent dostal rachunek i mogl przeczytac ile
                                > na prawde co kosztuje. i pula "prywatna"- zwykle leczenie
                                > ambulatoryjne i niewielkie operacje. dla najmniej zarabiajacych-
                                > mogloby byc finansowana z puli "wspolnej" opieka ambuatoryjna ale
                                > np na poziomie stazystow- pod nadzorem specjalisty.

                                Naprawdę coś podobnego proponowałem. Jak Ci się chce, to poczytaj co z tego
                                zrozumieli...
    • swan_ganz Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 11.07.10, 16:35
      140 k zielonych... Ciekawe jaki procent z tej kwoty jest pokryciem
      kosztów ubezpieczenia zawodowego lekarzy bo to głównie te
      ubezpiecznie lewaruje gaże lekarskie na jakieś poziomy absurdu...
      W przypadku niektórych specjalizacji (np kardiochir.) jankescy
      lekarze oddają ubezpieczycielowi połowe swoich dochodów bo w zamian
      dostaja spokój "pooperacyjnie powikłanego ducha"...
      • practicant Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 11.07.10, 17:45
        > 140 k zielonych... Ciekawe jaki procent z tej kwoty jest pokryciem
        > kosztów ubezpieczenia zawodowego lekarzy bo to głównie te
        > ubezpiecznie lewaruje gaże lekarskie na jakieś poziomy absurdu...

        Mhm.To jest najpiekniejsze zalozenie."140k zielonych?Eee,to z tego
        pewnie 139 to ubezpieczenie".Smutne jest to,ze wiekszosc polakow tak
        wlasnie mysli...
        • swan_ganz Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 11.07.10, 18:13
          > Mhm.To jest najpiekniejsze zalozenie."140k zielonych?Eee,to z
          tego pewnie 139 to ubezpieczenie".Smutne jest to,ze wiekszosc
          polakow tak wlasnie mysli...


          o czym Ty tu piszesz Practikant, co? O jakich 139 k zielonych tu
          piszesz i dlaczego uważasz mnie za jakaś "większość Polaków" skoro
          ja jestem sam jeden? :-)

          Practikancie; przeciętna pensja przeciętnego amerykańskiego
          kardiochirurga wynosiła dwa lata temu mniej więcej 800 k zielonych
          rocznie.... Z tego grubo ponad trzysta rocznie kosztowało go
          ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej więc blisko połowę jego
          dochodów.. Jak jakis lekarz miał duzo wpadek w pracy to kwota
          ubezpieczenia mu rosła ale byli i tacy lekarze, których juz nikt nie
          chciał ubezpieczyć bo było wiadomo, że będa z takiej umowy straty..
          W konsekwencji powyższego ci lekarze musieli odejść od zawodu.
          To m.in. z w/w powodu Amerykanie maja kłopoty ze znalezieniem
          lekarza, który podejmie sie leczenia jakichs szczególnie trudnych,
          obarczonych duza szansa na powikłania, przypadków medycznych bo nikt
          nie chce ryzykować zwiekszenia wysokości swojej składki..

          gdzie Ty wiec w tym wszystkim widzisz miejsce na wiarę? Bo ja tu
          widze tylko kalkulator...
          • oby.watel Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 11.07.10, 18:28
            Dlatego niektórzy wolą leczyć w Polsce za darmo, niż na Zachodzie za setki k
            dolarów czy euro. W Polsce nawet chustę chirurgiczną pacjent sobie w brzuchu
            zaszywa sam.

            Lidia Moskwa ze Skrzelczyc (świętokrzyskie) nie mogła uwierzyć w opinię
            biegłych medyków pracujących dla prokuratury. Stało w niej czarno na białym, że
            chirurgiczna chusta, którą wydobyto z jej wnętrzności znalazła się tam... nie
            wiadomo jak. Wyjęto ją z jelita, a nie z jamy brzusznej pani Lidii i dlatego nie
            można powiedzieć, że to błąd chirurgów, którzy robili cesarskie cięcie.
            Wychodziło więc na to, że pani Lidia sama połknęła szpitalną chustę!
            • practicant Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 11.07.10, 20:26
              oby.watel napisał:

              > Dlatego niektórzy wolą leczyć w Polsce za darmo, niż na Zachodzie
              za setki k
              > dolarów czy euro. W Polsce nawet chustę chirurgiczną pacjent sobie
              w brzuchu
              > zaszywa sam.
              >
              > Lidia Moskwa ze Skrzelczyc (świętokrzyskie) nie mogła uwierzyć w
              opinię
              > biegłych medyków pracujących dla prokuratury. Stało w niej czarno
              na białym, że
              > chirurgiczna chusta, którą wydobyto z jej wnętrzności znalazła się
              tam... nie
              > wiadomo jak. Wyjęto ją z jelita, a nie z jamy brzusznej pani Lidii
              i dlatego ni
              > e
              > można powiedzieć, że to błąd chirurgów, którzy robili cesarskie
              cięcie.
              > Wychodziło więc na to, że pani Lidia sama połknęła szpitalną
              chustę!


              Obywatel,co chcesz tym udowodnic,poza brakiem zrozumienia tematu
              przez Ciebie oraz dziennikarzy...?Przy cieciu cesarskim nie otwiera
              sie jelita /bo i na boga,po co?!/.NAJROZSADNIEJSZE tlumaczenie to
              takie,ze kobieta ja najzwyczajniej w swiecie polknela.Tak,wiem-
              bezsensownie bronie kolegow,a pacjenci chorzy psychicznie sie nie
              zdarzaja i przeciez polykac roznych przedmiotow nie potrafia...
              • oby.watel Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 11.07.10, 21:17
                Nic, poza tym, co powiedziałeś.
                • practicant Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 12.07.10, 00:19
                  Aha.Znaczy,nic do powiedzenia nie masz,a co do zdania dziennikarzyny
                  jestes przekonany,ze sensowne "bo ja lekarzem nie jestem,ale..."
                  • oby.watel Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 12.07.10, 00:27
                    A cóż ja mogę dodać, skoro nie zrozumiałem tematu? Ty zrozumiałeś, dodałeś, za
                    mnie odpowiedziałeś i wszystko wyjaśniłeś. Czegóż więcej można chcieć?

                    A propos - doktorki, konowały to określenia obraźliwe wielce, gdzieś mi to
                    uświadamiałeś, jeśli nie osobiście, to za pośrednictwem któregoś kolegi. A
                    lekarzyna?
                    • practicant Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 12.07.10, 01:13
                      > A cóż ja mogę dodać, skoro nie zrozumiałem tematu? Ty zrozumiałeś,
                      dodałeś, za
                      > mnie odpowiedziałeś i wszystko wyjaśniłeś. Czegóż więcej można
                      chcieć?

                      Milczenia.Jezeli nie rozumiesz tematu,powinienes milczec.Jezeli sie
                      odzywasz-powinienes miec ku temu jakies podstawy.Proste,prawda...?


                      > A propos - doktorki, konowały to określenia obraźliwe wielce,
                      gdzieś mi to
                      > uświadamiałeś, jeśli nie osobiście, to za pośrednictwem któregoś
                      kolegi. A
                      > lekarzyna?

                      Taaaak,to zdaje sie przyklad tej klasy,o ktorej ktos cos
                      wspominal...?
      • aelithe Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 12.07.10, 15:05
        swan dla Irlandii stawka podstawowa dla połoznika to 250 tysięcy euro

        ryzyko w USA póki co jest wyższe, ale w ostatnich latach znacznie spada i niedługo może zejść poniżej ryzyka Polski.
        • r.urzowa Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 12.07.10, 15:40
          aelithe napisał:

          > swan dla Irlandii stawka podstawowa dla połoznika to 250 tysięcy euro
          >
          > ryzyko w USA póki co jest wyższe, ale w ostatnich latach znacznie spada i niedł
          > ugo może zejść poniżej ryzyka Polski.

          Powiem tak...gdyby lekarze w Stanach pracowali tak jak pracuja lekarze w Polsce,
          nie mialby kto pracowac; tak wiec nie porownuj US do Polski, to jest
          niewyobrazalna dla Ciebie roznica standardow.
          • practicant Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 12.07.10, 17:21
            > Powiem tak...gdyby lekarze w Stanach pracowali tak jak pracuja
            lekarze w Polsce
            > ,
            > nie mialby kto pracowac; tak wiec nie porownuj US do Polski, to
            jest
            > niewyobrazalna dla Ciebie roznica standardow.

            Jasne.Zapomniales wspomniec o standardzie moralnym oraz etycznym...


            Ale masz troche racji.W stanach lekarz pracuje jako lekarz.A nie
            jednoczesnie odwala prace trzech sekretarek-"bo sekretarce trzebaby
            zaplacic 3 pensje lekarskie (autentyczny cytat!!!),a poczciwy
            doktorek i tak zrobi papierzyska..."...pajac...
          • aelithe Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 13.07.10, 11:35
            zdecydowanie trudno porównać
            wizyta u lekarza 250 dolarów
            a założenie dwóch szwów 2500
      • qwas12 Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 12.07.10, 20:54
        swan_ganz napisał:

        > 140 k zielonych..

        no wlasnie, w socjalistycznej EU 3 dni na OIOMie- to moze nie 3000 euro, ale tez
        ponizej 10T.

        to tak do wszystkich, ktorym sie marzy wolnorynkowa SZ.
        • qwas12 Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 14.07.10, 23:12
          zgodnie z zyczeniem przenosze dyskusje

          practicant napisal:

          > Ekhm,votum separatum.To,ze gosciowi wydaje sie,ze powinien
          przelezc x
          > czasu w szpitalu PLUS trzy doby na OIOMie za 1000 dolarow swiadczy
          > raczej o slabej orientacji tego osobnika.

          o zdanie zapytali brytyjczykow - wiec nic dziwnego, ze podali kwote
          zblizona, do tej co jest wymagana w europie, i jaka z grubsza
          odpowiada rzeczywistym kosztom leczenia na oiomie. nie sa to male
          koszty- 3 tys euro to dobra (nawet lekarska; ok, netto przy 1 osobie
          w gospodarstwie- czyli 50% brutto) miesieczna pensja w europie. 140
          tys dolarow- jest kwota z ksiezyca- jezeli leczenie ograniczylo sie
          do zachowawczego (pewnie obserwacja + surowica) - a nic innego z
          filmu nie wynika; ale takie kwoty faktycznie zyczy sobie amerykanska
          SZ za kiwniecie palcem. czy jest to dobre? dla roznych firm
          ubezpieczeniowych pewnie tak. no i chyba dla lekarzy. niekonicznie
          tych najlepszych.
          aha, w europie nie ubezpiecza panstwo, tylko kasy chorych.


          >/lepszy sprzet,mniejsza o szczegoly/

          a mnie wlasnie te szczegoly interesuja ....;)
          no, to ktory konkretnie sprzet jest lepszy?
        • qwas12 Re: Dla palantów, którym się wydaje ... 14.07.10, 23:15
          0.9_procent napisał:

          > Idiota, jest pierwszym określeniem jakie przychodzi na myśl.
          > Jeśli ktoś ma chociaż blade pojęcie o kosztach leczenia na OIOMie
          > wie dlaczego.

          >>>qwas12 odpowiedzial:

          no to prosze Cie, podziel sie swoim pojeciem.
          :) :)


          >>>>i 0,9% podzielil sie:

          Bardzo proszę:

          qwas12 napisał:
          > o zdanie zapytali brytyjczykow - wiec nic dziwnego, ze podali
          kwote
          > zblizona, do tej co jest wymagana w europie, i jaka z grubsza
          > odpowiada rzeczywistym kosztom leczenia na oiomie. nie sa to male
          > koszty- 3 tys euro

          Nie wiem skąd wziąłeś 3000 euro bo koszty były podawane w dolarach
          i dotyczyły całego leczenia, a nie tylko pobytu w OIOMie.
          A surowica poliwalentna CroFab, to ok. 2000 dolarów za fiolkę.
          I raczej nie używa się jednej fiolki.

          Ale niech będzie euro i niech będzie tylko OIOM.
          1000 euro to ok. 4000 złotych – średni koszt leczenia w polskim
          OIOMie to 4500 złotych dziennie więc 1000 euro nawet w polskim
          OIOMie ledwie wystarczy. Podobnie 3000 za trzy dni.

          Ale w Europie za takie ‘gigantyczne’ pieniądze nie leczą.
          „W wielu krajach UE pacjenci mają obowiązek współpłacenia za
          usługi medyczne. Kwoty są różne w zależności od kraju: np. w
          Niemczech 10 Euro za wizytę u lekarza i 10 Euro za każdy dzień
          hospitalizacji, do 14-ego dnia hospitalizacji; w Szwecji 140-200 SEK
          za wizytę u lekarza; we Francji 30% kosztów leczenia ambulatoryjnego
          i 20-25 % kosztów leczenia stacjonarnego i hospitalizacji, co przy
          koszcie w zwykłym oddziale szpitalnym wynosi 25% z 300-500 Euro
          dziennie lub w Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej 25% z 1000-2500
          Euro dziennie. Te 25% może się okazać dla polskiego obywatela kwotą
          bardzo trudną do zapłacenia, mimo że 75% pokryje NFZ.”

          www.mondial-assistance.pl/biznes/centrum-prasowe/Aktualnosci/KOSZTY-LECZENIA-W-UNII-EUROPEJSKIEJ.aspx

          Przeczytałeś? 1000-2500 euro dopłaty – rzeczywiste koszty
          leczenia w OIOMie to 4000-10000 euro dziennie.

          To jakby troszkę więcej niż ci się wydaje.
          • loraphenus qwas, ale to co linkujesz 14.07.10, 23:38
            ma datę z 2004 roku, do dziś troszkę się zmieniło...
            • oby.watel Re: qwas, ale to co linkujesz 14.07.10, 23:49
              loraphenus napisał:

              > ma datę z 2004 roku, do dziś troszkę się zmieniło...

              Ten link podał Twój czcigodny kolega. Tiutaj.
              • igor14141 Re: qwas, ale to co linkujesz 15.07.10, 00:06
                oby.watel napisał:

                > loraphenus napisał:
                >
                > > ma datę z 2004 roku, do dziś troszkę się zmieniło...
                >
                > Ten link podał Twój czcigodny kolega. Tiutaj.
                > 0,9% i tak powie ,że ten link podałeś Ty albo ja.Masz poczucie humoru. Dobranoc.
                • 0.9_procent Re: qwas, ale to co linkujesz 15.07.10, 10:15
                  Przyznaję się do błędu (co – o ile pamiętam – nie zdarzyło się na
                  tym forum ‘ludziom z klasą’).
                  Istotnie link jest sprzed kilku lat i zawiera nieadekwatne dane.
                  Nie zmienia to jednak faktu, że średni koszt leczenia w polskim
                  OIOMie wynosi 4500 złotych (1000 euro) – można sobie własnoręcznie
                  sprawdzić w internecie, a według mojej wiedzy koszty leczenia za
                  granicą są wielokrotnością kosztów leczenia w Polsce.
                  Życzę więc powodzenia w poszukiwaniu w Europie OIOMu za 1000 euro
                  dziennie.
                  Rozumiem, że blady strach , który ostatnio padł na minister Kopacz
                  wynika z tego, że NFZ będzie musiał zapłacić za leczenie w Europie
                  mniej niż płaci w Polsce.
                  • qwas12 Re: qwas, ale to co linkujesz 15.07.10, 21:50
                    chodzilo mi o 3 tys E na dzien (niecale 4k$) (post wczesniejszy), ale wszystko
                    jedno, chodzi o rzad wielkosci; mozliwe ze koszty sa nieco wieksze, mozliwe ze
                    nieco nizsze- jak by wynikalo z linku podeslanego przez 0,9%. nie ma zadnego
                    powodu, dla ktorego w ciagu ostatnich 6 ciu lat mialo sie cos dramatycznie
                    zmienic- poza inflacja. to dodajmy do tych kwot 10%? 20%? 30%?(czyli przy
                    najwyzszej podanej kwocie 2,5kE x 130% -> 3,25kE-> 4,25 k$)- wciaz jestesmy
                    daleko poza radosnymi 40k$ na dobe. nawet jesli policzymy koszty - tego
                    konkretnego przypadku -
                    ok 10 ampulek crofabu po cenie 0,9% - 20k$, do tego ffp za - 2k$(cholera malo),
                    no dobra ATIII za- 5k$,- (juz nie mam pomyslow co jeszcze moze sie obejsc trzema
                    dniami na oiomie). no to ledwo dobilismy do 40k$. a pozostale 100k$?
                    tak by wygladala wyglada wolna amerykanka.



                    • practicant O czym Ty do mnie rozmawiasz... 15.07.10, 21:58
                      Przy takim obrazie jak na filmie ograniczylbys terapie do podania
                      surowicy?Coz,gratuluje dowcipu...

                      Kuracja Nimotopem przy krwawieniu podpajeczym to dla OIT koszt 7k pln.W
                      polsce.A uwierz mi-stosuje sie troche wiecej,niz jeden lek...

                      Dziekuje za uwage...
                    • qwas12 Re: qwas, ale to co linkujesz 15.07.10, 23:32
                      ogolnie mowiac-
                      nie ma najmniejszych watpliwosci, ze medycyna jest bardzo droga i ze koszty
                      leczenia w przypadku powaznych chorob- przekraczaja mozliwoscie finansowe 99,9 %
                      obywateli kazdego kraju. poza pogryzieniem przez zmije- co u nas na szczescie
                      zdarza sie rzadko, a poza tym- jesli przezyje to bedzie zdrowy
                      • practicant Re: qwas, ale to co linkujesz 16.07.10, 15:53
                        > ps. practicancie, fajnie ze wiesz do czego sluzy nimotop. powiedz
                        szefowi, ze
                        > juz dawno podaje sie doustnie, nie dozylnie, jest o wiele taniej. a
                        poza tym to
                        > stara rada- czytaj uwaznie. i zastanow sie, czasem warto np
                        popguglowac, zanim
                        > sie z czyms wyskoczysz.

                        Jasne,Qwas.Podam pobudzonemu,rzucajacemu sie na wszystkie strony
                        pacjentowi,w dodatku-zaintubowanemu Nimotop w postaci tabletki.W
                        koncu,juz dawno sie go tak podaje.Lece opie...c anestezjologow-
                        normalnie,debile wyrzucaja pieniadze!!
                        Qwas,a Ty widziales kiedys krwawienie podpajecze...?Nastepnym razem
                        jak pogooglujesz,to zastanow sie,czy jest sens wyskakiwac z czyms,o
                        czym niekoniecznie masz pojecie.
                        • qwas12 Re: qwas, ale to co linkujesz 16.07.10, 19:15
                          practicant napisał:

                          >Jasne,Qwas.Podam pobudzonemu,rzucajacemu sie na wszystkie strony
                          > pacjentowi,w dodatku-zaintubowanemu Nimotop w postaci tabletki.

                          zaintubowany rzuca sie na wszystkie strony? wesola macie ta intensywna :)))
                          (przyznaj sie, widziales ty oiom na wlasne oczy?)

                          no i mam watpiwosci, czy wiesz do czego sluzy nimotop.
                          a anestezjologom (jesli to oni zajmuja sie u was ordynowaniem nimotopu) mozesz
                          podrzucic do poczytania, zawsze zaoszczedza pare groszy.

                          emedicine.medscape.com/article/794076-treatment
                          Nimodipine (Nimotop)
                          If patient cannot swallow capsule because undergoing surgery or unconscious,
                          make holes at both ends of capsule with 18-gauge needle and extract contents
                          into syringe, empty contents into patient's in situ nasogastric tube, and wash
                          it down tube with 30 mL isotonic saline.


                          ps. moze jakies pomysly - za co amerykance mogli sobie zazyczyc te 140k$ moje
                          jak na razie sie wyczerpaly. poza tym watpie w koniecznosc ffp i atIII- skoro do
                          szpitala dotarli w 30 min (doczytales juz co to?).
                          ps.2 moze wie kto co to jest morphene itch? czy chodzi o morphIne itch?
                          • practicant Re: qwas, ale to co linkujesz 17.07.10, 00:40
                            > zaintubowany rzuca sie na wszystkie strony? wesola macie ta
                            intensywna :)))
                            > (przyznaj sie, widziales ty oiom na wlasne oczy?)

                            ...i chwile pozniej:

                            > no i mam watpiwosci, czy wiesz do czego sluzy nimotop.

                            ...a ja mam watpliwosci,czy Ty wiesz,co to jest krwawienie
                            podpajeczynowkowe.Bo widziec-nie widziales,skoro piszesz takie
                            bzdury.

                            Nie chce mi sie z Toba gadac.Najpierw poczytaj ksiazki,potem
                            poogladaj troche pacjentow-a dopiero na koniec mozesz zaczac sie
                            wypowiadac...
                            • qwas12 Re: qwas, ale to co linkujesz 17.07.10, 12:04
                              drogi practicancie zlotousty,
                              miedzy jedna mysla a druga jest akapit, takze nie musi istniec zwiazek. ale
                              istnieje.
                              no wiec, mam watpiwosci, czy wiesz do czego sluzy nimodipina....
                              ale wytlumacze Ci, zawsze cos wyniesiesz. kazda chwila i miejsce jest dobra zeby
                              sie czegos nauczyc ;)

                              przeczytaj bardzo uwaznie. a nastepnie sie mocno zastanow.


                              emedicine.medscape.com/article/794076-treatment
                              Nimodipine (Nimotop)
                              Used for improvement of neurologic impairments resulting from spasms following
                              SAH caused by ruptured congenital intracranial aneurysm in patients in good
                              neurologic condition postictus. While studies show such benefit, no evidence
                              indicates drug either prevents or relieves spasms of cerebral arteries; thus,
                              actual mechanism of action unknown. Begin therapy within 96 h of SAH.

                              co z tego wynika w kontekscie pobudzonego pacjenta (a jeszcze do tego
                              zaintubowanego*)?
                              ......
                              chwila na zastanowienie.
                              *
                              *
                              *
                              *
                              *
                              no?, wymyslil?

                              *
                              *
                              *


                              odp.
                              nimodipina jest lekiem profilaktycznym. nie ma zadnego powodu podawac jej
                              pacjentowi pobudzonemu. pacjenta takiego trzeba przede wszystkim uspokoic a do
                              tego sluza inne leki. (jesli juz sie zdazylo ze zaintubowany pacjent jest
                              niespokojny - to musisz dzialac szybko, bo moze sie sam rozintubowac. a nimotop
                              jest ostatnim lekiem o ktorym myslisz w tej sytuacji.)
                              nimotop dozylnie- jesli juz w rzadkich przypadkach musisz go podac w tej formie
                              (np.niekontrolowane wymioty gastropareza)- podajesz tylko pod moniotorem ze
                              wzgledu na ryzyko duzego spadku cisnienia. (-> jesli podasz go pobudzonemu
                              pacjentowi- to mozesz mu bardzo zaszkodzic- wlasnie naglym spadkiem cisnienia-
                              ktorego nie kontrolujesz!).


                              ps. nie widze powodu do dyskusji o nimotopie- poza tym ze jest to zapewnie jeden
                              z nielicznych lekow o ktorym slyszal practicant, ale trudno przejsc obojetnie
                              obok takich bzdur.
                              practicancie. czytaj, ucz sie i przede wszystkim MYSL!!!!!
                              (i nie o porsche i willi z basenem, do tego Ci bardzo daleko).


                              * wyjasnienie dla niemedykow: pacjent zaintubowany znajduje sie z reguly "w
                              spiaczce farmakologicznej" albo jest gleboko nieprzytomny; tylko wyjatkowo i
                              krotko zaintubowany pacjent bywa przytomny- przed extubacja;
                              • practicant Re: qwas, ale to co linkujesz 17.07.10, 13:27
                                > co z tego wynika w kontekscie pobudzonego pacjenta (a jeszcze do
                                tego
                                > zaintubowanego*)?

                                Czlowieku,medscape to SKRYPT dla lekarzy rodzinnych...

                                >no evidence
                                > indicates drug either prevents or relieves spasms of cerebral
                                arteries

                                Ha,ha...

                                > thus,
                                > actual mechanism of action unknown.

                                ...ha,ha,ha...

                                > Begin therapy within 96 h of SAH.

                                Jasne.A czemu w ciagu 96h?Moze w ciagu 2ch tygodni...?


                                > odp.
                                > nimodipina jest lekiem profilaktycznym. nie ma zadnego powodu
                                podawac jej
                                > pacjentowi pobudzonemu.

                                ?!
                                Czy Ty wogole wiesz,co to jest krwawienie podpajeczynowkowe i skurcz
                                naczyniowy?!To nie jest PROFILAKTYKA KATARKU!!!


                                pacjenta takiego trzeba przede wszystkim uspokoic a do
                                > tego sluza inne leki. (jesli juz sie zdazylo ze zaintubowany
                                pacjent jest
                                > niespokojny - to musisz dzialac szybko, bo moze sie sam
                                rozintubowac. a nimotop
                                > jest ostatnim lekiem o ktorym myslisz w tej sytuacji.)

                                ...pacjenta moge sobie na spokojnie zsedowac,a rurki sobie nie
                                wyrwie,bo jest na pasach.Nimotop jest pierwszym lekiem,o jakim mysle
                                przy krwawieniu podpajeczym z peknietego tetniaka,bo jak pojdzie
                                skurcz naczyn,to czlowieka nie odratuje.

                                > nimotop dozylnie- jesli juz w rzadkich przypadkach musisz go podac
                                w tej formie
                                > (np.niekontrolowane wymioty gastropareza)- podajesz tylko pod
                                moniotorem ze
                                > wzgledu na ryzyko duzego spadku cisnienia

                                ...monitorowanie pacjentow z SAH jesli chce sie dac nimodypine...?
                                Koles,pacjenta z SAH monitoruje sie ze wzgledu na stan ogolny,w
                                ramach zabezpieczenia,przed rozpoczeciem leczenia samego
                                SAH...rzeczywiscie,taaaak,bede pamietal,zeby monitorowac pacjentow
                                przed podaniem CCB-przeciez oni tak rzadko...ehh...nie,no nie chce mi
                                sie...


                                > ps. nie widze powodu do dyskusji o nimotopie- poza tym ze jest to
                                zapewnie jede
                                > n
                                > z nielicznych lekow o ktorym slyszal practicant, ale trudno przejsc
                                obojetnie
                                > obok takich bzdur.

                                Podalem przyklad kosztownosci leczenia w ramach OIT.NIE WIEM,ile moze
                                kosztowac leczenie ukaszenia grzechotnika-nie spotkalem sie z
                                tym,spotkalem sie natomiast z powyzszym-wiec podaje.Nie podoba
                                sie,nie pasuje do bajeczki "oiom jest tani jak woda"-Twoj problem.

                                Jeden z nielicznych lekow,jaki zna practicant?Ekhm,synku,a Ty
                                wiesz,jak czesto stosuje sie w praktyce ffp,czy AT3...?Podpowiem
                                Ci,ze odrobine rzadziej,niz chociazby CCB...Wracaj do ksiazek i
                                dalej czytaj sobie o lokalizacji kompleksu C3 dopelniacza-na rozmowe
                                o praktyce bedzie czas,jak zobaczysz przynajmniej tak niewiele,jak
                                ja...



                                > * wyjasnienie dla niemedykow: pacjent zaintubowany znajduje sie z
                                reguly "w
                                > spiaczce farmakologicznej" albo jest gleboko nieprzytomny; tylko
                                wyjatkowo i
                                > krotko zaintubowany pacjent bywa przytomny- przed extubacja;

                                ...buehehehehe,hahahaha,buehehehehe... /sorry.Bzdury.Czyli co,pacjent
                                w sedacji nie moze sie ruszac?Grejt.../
                                • qwas12 practicant i medycyna ???? 17.07.10, 16:53
                                  practicant napisał:

                                  > Czlowieku,medscape to SKRYPT dla lekarzy rodzinnych...

                                  i co z tego??? wiadomosci - moga byc co najwyzej mniej szczegolowe, ale sa
                                  poprawne i aktualne. w przeciwienstwie do Twoich. radze ew. kliknac na
                                  references. albo zerknac do jakiegokolwiek podrecznika
                                  neurologii wydanego po ca. roku 2006-7. albo samemu popubmedowac. jesli
                                  rzeczywiscie u Was anestezjolodzy podaja nimodipine i.v. to generuja
                                  niepotrzebne koszty. mozliwe ze nie sledza aktualnosci
                                  neurologiczno-neurochirurgicznych.


                                  > >no evidence
                                  > > indicates drug either prevents or relieves spasms of cerebral
                                  > arteries
                                  >
                                  > Ha,ha...

                                  wiesz, piszesz tu i pozniej takie bzdury (rowniez wczesniejsze posty) ze
                                  zaczynam watpic czy masz wogole cos wspolnego z medycyna. nawet ze jestes
                                  studentem. do tego to porsche. to wszystko wyglada na prowokacje.
                                  (pobudzonego "rzucajcego sie na wszystkie strony" pacjenta zsedujesz w ciagu
                                  kilku minut, max pol godziny. i nie nimotopem. potem mu go podasz na spokojnie,
                                  przez sonde)

                                  > ...a rurki sobie nie wyrwie,bo jest na pasach.

                                  byloby to dosc przerazajace, gdyby nie to ze nie wierze, ze wogole masz kontakt
                                  z pacjentami.

                                  > Jeden z nielicznych lekow,jaki zna practicant?Ekhm,synku,a Ty
                                  > wiesz,jak czesto stosuje sie w praktyce ffp,czy AT3...?Podpowiem
                                  > Ci,ze odrobine rzadziej,niz chociazby CCB..

                                  tylko ze w przypadku z filmu- nie bylo- nawet teoretycznych powodow do podania
                                  ccb. a do ffp i ew. atIII- owszem (przynajmniej teoretycznie; gdzies te koszty
                                  trzeba wygenerowac; tylko do 140k$ naprawde trudno dobic).
                                  czyli jednak- nimotop to jeden z nielicznych lekow (jedyny?), jakie zna practicant.

                                  ergo- wszystko wskazuje na to, ze practicant to dosc prymitywna prowokacja.



                                  • practicant Re: practicant i medycyna ???? 17.07.10, 17:45
                                    Nie mamy o czym rozmawiac.Nie odrozniasz sedacji od znieczulenia,a na
                                    mnie wieszasz psy.Zycze milego dnia.
                                    • qwas12 Re: practicant i medycyna ???? 17.07.10, 18:49
                                      practicant napisał:

                                      > Nie mamy o czym rozmawiac.Nie odrozniasz sedacji od znieczulenia,a na
                                      > mnie wieszasz psy.Zycze milego dnia.


                                      jesli chodzi Ci o to, ze zaintubowany i przywiazany pacjent jest znieczulony -
                                      to bardzo to uspokaja. nie mniej jednak nie ma powodu stresowac pacjenta (wrecz
                                      przeciwnie) a przesladuje mnie wizja "rzucajacego sie na wszystkie strony
                                      pacjenta,w dodatku-zaintubowanego", ktoremu Ty konieczeni chcesz podac nimotop.
                                      ale zakladam, ze Wasi anestezjolodzy wiedza co robic, a Tobie tylko cos dzwoni-
                                      choc nie do konca wiesz gdzie.
                                      zreszta - tu nie miejsce na poglebione dyskusje o leczenie sah i innych
                                      intubacjach. tyle ze wyskoczyles z glupota (nie pierwszy raz). jesli nie jestes
                                      prowokacja- to zabierz sie Ty za nauke.
                                      • practicant Qwas i medycyna...? 17.07.10, 19:21
                                        Pacjent ktory jest zsedowany moze sie ruszac.Celem sedacji jest
                                        uspokojenie pacjenta przy jednoczesnej mozliwosci oceny jego stanu-
                                        czegos wiecej,niz tylko cisnienie/tetno/oddechy.Owszem,mozesz
                                        zsedowac tak,zeby sie nie ruszal.Tyle,ze wtedy gowno
                                        ocenisz.Dlatego,zdarza sie dosc czesto,ze sedacja jest do pewnego
                                        bezpiecznego poziomu-a dodatkowo np.pasy,jezeli pacjent mimo to
                                        np.probuje sobie wyrwac rurke/wklucia,czy zagraza sobie w jakikolwiek
                                        inny sposob.

                                        Co do literatury:nie liczac podrecznikow studenckich,moja literatura
                                        ZAWODOWA to rocznikowo glownie 2007-2010.I w tych handbuchach
                                        mechanizm dzialania blokerow kanalow wapniowych JEST opisany,podane
                                        sa rowniez konkretne wskazania do ich stosowania.

                                        Kolejny temat,rozrzutnosc anestezjologow:kazdy ma na glowie jakiegos
                                        szefa,czego moze jeszcze nie zauwazyles-stosowanie drozszych lekow
                                        niz trzeba konczy sie opr.Mozesz mi wierzyc,lub nie-ale tak sie maja
                                        fakty.

                                        Nastepna rzecz,na ktora-przyznaje bez bicia,wczesniej nie zwrocilem
                                        uwagi:ja podalem malutki (choc b.istotny) fragment leczenia SAH,jako
                                        element leczenia na OIT-jako dowod,ze jest ono kosztowne.Co dopiero
                                        teraz zauwazylem,Ty stwierdziles:"na pewno podaja to dozylnie,a
                                        powinno sie doustnie,bo jest taniej"!!

                                        Wyjasnij mi wiec jedna rzecz:czemu probujesz udowodnic na sile,ze
                                        leczenie jest tanie jak woda,a system amerykanski z zalozenia zly i
                                        sluzy do drenazu pieniedzy od biednych ludzi?To TY piszesz
                                        bzdury,stwierdzajac najpierw "AT3,ffp oraz surowica kosztuja 40tys
                                        $,a reszta kasy to zlodziejstwo"-powiedz mi,na jakiej podstawie...?
                                        Dla zabawy trzymali ja trzy dni na OIOMie?Przyjeli na OIOM i z OIOMu
                                        wypisali do domu?Czy mozesz wyjasnic wszystkie powyzsze kwestie...?


                                        Ps.Nie bede Ci proponowal tak jak Ty mi,abys zabral sie za
                                        nauke.Mysle,ze odpowiedni ludzie juz o to zadbaja,jezeli chcesz sie
                                        kiedys zajac klinika-mam racje...?
                                        • marcinoit Re: Qwas i medycyna...? 17.07.10, 20:40
                                          oj practicant , practicant... kazdemu zdarza sie popelnic blad czy
                                          wyrazic niescisle ale tzreba umiec sie do tego przyznac a nie
                                          uparcie brnac dalej udawadniajac przy okazji ze tak naprawde to ma
                                          sie dosc mgliste pojecie o temacie. swoja droga to zaden wstyd ,
                                          wkoncu jeszcze sie uczysz :) w kazdym razie w tej , zupelnie
                                          niepotrzebnej dyskusji, o sedaci , znieczuleniu ogolnym i leczeniu
                                          SAH racje nie jest po twojej stronie . pozdrawiam
                                          • practicant Re: Qwas i medycyna...? 17.07.10, 20:50
                                            Dyskusja jest bez sensu,bo w takiej formie dyskutowac sie nie da.CCB
                                            jest jednym z WAZNYCH elementow leczenia SAH zwiazanego z
                                            tetniakiem,pacjent zsedowany,rowniez z rurka ma prawo sie
                                            ruszac.Jezeli myle sie w ktoryms z punktow,popraw mnie i wyjasnij
                                            dlaczego.
                                            A rozmowa zaczela sie od tego,ze stwierdzilem "pobyt na OIOMie
                                            kosztuje"-co nie spodobalo sie rozmowcy,wiec czepil sie...formy
                                            podawania lekow-o ktorej nota bene nic nie mowilem poczatkowo.Co do
                                            glownego tematu-czy sie tego chce,czy nie leczenie na OIOMie JEST
                                            drogie.Nikt z nas nie potrafi powiedziec,jakie leczenie zostalo
                                            zastosowane w przypadku z filmu-wiec uwazam,ze szczytem glupoty jest
                                            twierdzenie "to nie moglo tyle kosztowac".Fige-dlaczego nie...?
                                            • marcinoit Re: Qwas i medycyna...? 17.07.10, 21:06
                                              pacjent zsedowany jak najberdziej ma prawo sie ruszac :) mnie
                                              przerazila roztoczona przez ciebie wizaj szarpiacego sie
                                              i "walczacego z rurka" pacjenta z krwawieniem srudczaszkowym ,
                                              ktorego przywiazuje sie do lozka zamiast poglebic sedacje :)
                                              ale chyba nie bedziemy tu dyskutowac o rodzajach sedacji wskazaniach
                                              czy skalach oceny??? przyimijmy ze w ferworze dyskusji wyraziles sie
                                              dosc niefortunnie :)
                                              pozdrawiam
                                              • practicant Re: Qwas i medycyna...? 17.07.10, 21:26
                                                > przyimijmy ze w ferworze dyskusji wyraziles sie
                                                > dosc niefortunnie :)

                                                Ehh,chyba nikt nie zakladal,ze mowie o zsedowanym pacjencie,ktory wije
                                                sie jak w "egzorcyscie",pielegniarka dostaje z piesci po glowie,a
                                                lekarzowi skacze po glowie...?Nosz...ide na piwo,dyskusje tutaj mozna
                                                sie tylko poklocic...;)
                    • 0.9_procent Re: qwas, ale to co linkujesz 16.07.10, 23:06
                      qwas12 napisał:

                      > chodzilo mi o 3 tys E na dzien (niecale 4k$) (post wczesniejszy),
                      Chyba nie:
                      qwas12 napisał:
                      „o zdanie zapytali brytyjczykow - wiec nic dziwnego, ze podali
                      kwote zblizona, do tej co jest wymagana w europie, i jaka z grubsza
                      odpowiada rzeczywistym kosztom leczenia na oiomie. nie sa to male
                      koszty- 3 tys euro to dobra (nawet lekarska; ok, netto przy 1 osobie
                      w gospodarstwie- czyli 50% brutto) miesieczna pensja w europie.”

                      forum.gazeta.pl/forum/w,305,114094733,114172728,Re_Doktorat_dwie_specjalizacje_oszustwo.html

                      > dniami na oiomie). no to ledwo dobilismy do 40k$. a pozostale
                      100k$?

                      1. z filmu wynika, że kobieta była 3 dni na oiomie, nie wynika
                      natomiast ile trwało i jak wyglądało całe jej leczenie. Wiadomo ile
                      całe leczenie kosztowało.
                      2. Bardzo mi się podoba liczenie kosztów wyłącznie jako koszt leków
                      a i to nie wszystkich. Koszty utrzymania oddziału, koszty
                      amortyzacji sprzętu, koszty płac personelu (licznego) są nieistotne.
                      Pracujesz w NFZ?
                      3. Jak się oczekuje milionowych odszkodowań, to trzeba się liczyć z
                      kosztami. Składki ubezpieczeń są wysokie, a jeśli dochód wystarcza
                      jedynie na opłacenie składek powstaje taka sytuacja jak z
                      położnikami w niektórych stanach.
                      • qwas12 Re: qwas, ale to co linkujesz 16.07.10, 23:39
                        oj dzieciak jestes.
                        bylo w tym watku.
                        "no wlasnie, w socjalistycznej EU 3 dni na OIOMie- to moze nie 3000 euro, ale
                        tez ponizej 10T." . ale wszystko jedno. chozilo o 3kE, a finansowanie w eu- jest
                        jak podales w linku na tym poziomie za dobe. +/- i tak jest. nic na to nie
                        poradze. przy drozszych - nietypowo podawanych lekach (mogloby tak byc w wypadku
                        crofabu, ale juz nie ffp)- pisze sie podanie do kch o extra finansowanie.

                        Ad.2 w 40k$ zostaly wliczone koszty amortyzacji, personelu w wysokossci
                        (najwyzszej) stawki eu - 4,25k$/d na tym poziomie w eu musza zostac pokryte
                        jeszcze koszty lekow. p.w.
                        Ad.1 to taka zabawa (jestes niby lekarzem, nie?). co sie moglo stac, co w tym
                        przypadku szpital jest w stanie napisac na rachunku? jakie mogly pojawic sie
                        powiklania- ktore uzasadniaja ta kwote. zupelnie teoretycznie. mloda dziewczyne
                        ukasil waz, w ciagu 30 min dotarla do szpitala.... widzimy ja na oiomie... (np-
                        nie jest zaintubowana, co wyklucza powazne komplikacje itp. film krecil ojciec,
                        takze tego typu zdarzenia na pewno by nie pominal). jakie leki jej jeszcze
                        podano i za ile? mozna bylo sadziec ze zalapiecie....eee ...dosc ociezali
                        jestescie, Ty i Twoj kolega zlotousty practicant.(rozczarowanie....).

                        no, to udowodnij mi ze nie mam racji i poglowkuj, poszperaj troche. z
                        uzasadnieniem!

                        Ad.3 no wlasnie w usie zrobila sie taka zabawa w ciuciubabke. kto kogo. a
                        korzystaja na tym rozne ubezpieczalnie i prawnicy. (no i po drodze troche
                        lekarze). tylko czy na pewno o to chodzi w leczeniu ludzi?
                        • 0.9_procent Re: qwas, ale to co linkujesz 17.07.10, 00:00
                          qwas12 napisał:

                          > oj dzieciak jestes.
                          > bylo w tym watku.
                          > "no wlasnie, w socjalistycznej EU 3 dni na OIOMie- to moze nie
                          3000 euro, ale
                          > tez ponizej 10T."
                          Wypowiedź którą zacytowałem nie była twoja, czy też w każdym poście
                          piszesz co innego?

                          > Ad.2 w 40k$ zostaly wliczone koszty amortyzacji, personelu w
                          wysokossci
                          > (najwyzszej) stawki eu - 4,25k$/d na tym poziomie w eu musza
                          zostac pokryte
                          > jeszcze koszty lekow. p.w.

                          „ok 10 ampulek crofabu po cenie 0,9% - 20k$, do tego ffp za -
                          2k$(cholera malo), no dobra ATIII za- 5k$,- (juz nie mam pomyslow co
                          jeszcze moze sie obejsc trzema dniami na oiomie). no to ledwo
                          dobilismy do 40k$. a pozostale 100k$?”

                          forum.gazeta.pl/forum/w,305,114005999,114223499,Re_qwas_ale_to_co_linkujesz.html

                          jakoś nie widzę kosztów o których pisałem.

                          > Ad.1 to taka zabawa (jestes niby lekarzem, nie?). co sie moglo
                          stac, co w tym
                          > przypadku szpital jest w stanie napisac na rachunku? jakie mogly
                          pojawic sie
                          > powiklania- ktore uzasadniaja ta kwote.
                          Ja nie wiem, ty chyba wiesz, sądząc po pewności z jaką się
                          wypowiadasz o leczeniu na podstawie trzyminutowego filmu.

                          > Ad.3 no wlasnie w usie zrobila sie taka zabawa w ciuciubabke. kto
                          kogo. a
                          > korzystaja na tym rozne ubezpieczalnie i prawnicy. (no i po drodze
                          troche
                          > lekarze). tylko czy na pewno o to chodzi w leczeniu ludzi?
                          Czyżby to lekarze nakręcali spiralę odszkodowań?
                          • qwas12 Re: qwas, ale to co linkujesz 17.07.10, 12:29
                            0.9_procent napisał:

                            > Wypowiedź którą zacytowałem nie była twoja, czy też w każdym poście
                            > piszesz co innego?

                            a rany, naucz sie czytac i kojarzyc (duze, duze zniecierpliwienie).
                            "(kwota) jaka z grubsza odpowiada rzeczywistym kosztom leczenia na oiomie. nie
                            sa to male koszty- 3 tys euro".
                            ogolne koszty leczenia na oiomie w eu. w oczywistym domysle na dobe (bo to jest
                            standardowa miara). nie koszty "tego przypadku". zreszta dziewczyna powiedziala
                            10k$ (jesli masz zamiar sie doczepic do "zdania brytyjczykow").
                            na prawde- nie mam ochoty na takie idiotyczne przepychanki.


                            > „ok 10 ampulek crofabu po cenie 0,9% - 20k$, do tego ffp za -
                            > 2k$(cholera malo), no dobra ATIII za- 5k$,- (juz nie mam pomyslow > co jeszcze
                            moze sie obejsc trzema dniami na oiomie). no to ledwo
                            >>dobilismy do 40k$. a pozostale 100k$?”

                            >rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,305,114005999,114223499,Re_qwas_ale_to_co_linkujesz.html
                            >
                            > jakoś nie widzę kosztów o których pisałem.

                            to se DODAJ!. wiesz, bo z wolna dochodze do wniosku, ze nie jestes ociezaly,
                            tylko tepy. (czy Ty i practicant to jedna osoba?)

                            > Ja nie wiem, ty chyba wiesz, sądząc po pewności z jaką się
                            > wypowiadasz o leczeniu na podstawie trzyminutowego filmu.

                            dokladnie. bo na tym ma polegac zabawa. co sie moze zdarzyc po ukaszeniu przez
                            weza. w filmie jest wiele przeslanek. np- juz wspomniane przeze mnie- dziewczyna
                            na oiomie jest przytomna, niezainubowana - czyli obylo sie bez dramatycznych
                            powiklan.
                            a wpadles juz na to dlaczego ffp i atIII?
                            eeee (zniechecenie).

                            w kazdym razie- koszty tego przypadku liczone bardzo wielkodusznie, po pokryciu
                            amortyzacji sprzetu, personelu nie powinny przekroczyc 40k$. 100k$ przepadlo w
                            kieszeniach diabli-wiedza-kogo (nawet jesli dodamy jeszcze 10k$ na napiwki i
                            inne-drobne-wydatki- pozostaje 90k$- ktore gdzies wessalo. niech zyje wolna
                            amerykanka).
                            • 0.9_procent Re: qwas, ale to co linkujesz 17.07.10, 13:59
                              qwas12 napisał:


                              > a rany, naucz sie czytac i kojarzyc (duze, duze zniecierpliwienie).

                              > "(kwota) jaka z grubsza odpowiada rzeczywistym kosztom leczenia na
                              oiomie. nie
                              > sa to male koszty- 3 tys euro".
                              > ogolne koszty leczenia na oiomie w eu. w oczywistym domysle na
                              dobe (bo to jes
                              > t
                              > standardowa miara). nie koszty "tego przypadku".
                              W przeciwieństwie do oby.watela nie mam zdolności czytania tego co
                              nie zostało napisane.
                              Więc sugerowałbym byś się zastanowił co napisać, a nie czego ja
                              powinienem się domyślić.

                              > to se DODAJ!. wiesz, bo z wolna dochodze do wniosku, ze nie jestes
                              ociezaly,
                              > tylko tepy. (czy Ty i practicant to jedna osoba?)
                              Dodaję. 20 k$ za CroFab + 5$ za ATIII + 2k$ za FFP. Razem 27 k$.
                              Co miałeś na myśli że ci wyszło 40 k$ nie wiem - nie mam zdolności
                              czytania w cudzych myślach.
                              Naprawdę żałuję.

                              > a wpadles juz na to dlaczego ffp i atIII?
                              > eeee (zniechecenie).

                              Ja się w ogóle zastanawiam dlaczego nie podano jej CroFabu i nie
                              odesłano do domu. Byłoby taniej!

                              > w kazdym razie- koszty tego przypadku liczone bardzo
                              wielkodusznie, po pokryciu
                              > amortyzacji sprzetu, personelu nie powinny przekroczyc 40k$. 100k$
                              przepadlo w
                              > kieszeniach diabli-wiedza-kogo (nawet jesli dodamy jeszcze 10k$ na
                              napiwki i
                              > inne-drobne-wydatki- pozostaje 90k$- ktore gdzies wessalo. niech
                              zyje wolna
                              > amerykanka).
                              Wstawiłem link do filmu w którym podano koszty leczenia.
                              Ty twierdzisz, że te koszty są wzięte z sufitu i każesz mi udowodnić
                              i uzasadnić, że nie masz racji.
                              Cóż. Jeśli ja jestem tępy, to nie wiem czy dla ciebie jest w języku
                              polskim odpowiednie określenie.
                              • oby.watel Re: qwas, ale to co linkujesz 17.07.10, 14:19
                                0.9_procent napisał:

                                > W przeciwieństwie do oby.watela nie mam zdolności czytania tego co
                                > nie zostało napisane.

                                Nie masz? Ale wizje miewasz, prawda?

                                > Większości twoich postów nie da się dopasować do żadnego wątku na
                                forum.
                                > A mnie dyskusje z menelami opitymi tanim winem już nieco znużyły.
                                • 0.9_procent Re: qwas, ale to co linkujesz 17.07.10, 14:49
                                  oby.watel napisał:

                                  > 0.9_procent napisał:
                                  >
                                  > > W przeciwieństwie do oby.watela nie mam zdolności czytania tego
                                  co
                                  > > nie zostało napisane.
                                  >
                                  > Nie masz? Ale wizje miewasz, prawda?
                                  Tak mam wizje. W moich wizjach pojawia się psychiatra, który cię
                                  wyleczy.
                                  Ale to tylko wizje – niestety.

                                  > > Większości twoich postów nie da się dopasować do żadnego wątku na
                                  > forum.
                                  > > A mnie dyskusje z menelami opitymi tanim winem już nieco
                                  znużyły.
                                  >
                                  Ooo. Nawet nienapisany tekst się pojawia – pewnie krasnoludki ...
                                  • igor14141 Re: qwas, ale to co linkujesz0,9% 17.07.10, 16:59
                                    Jeśli ja jestem tępy, to nie wiem czy dla ciebie jest w języku
                                    polskim odpowiednie określenie.

                                    Procenciku Drogi-obyw.atel podsyłajac Ci Twój post skierowany do mnie chciał Ci
                                    tylko uświadomić jak rozległy posiadasz wachlarz epitetów!
                                    No mozna się pokusić i poszperać na forum ,pewnie znalazło by sie wiecej
                                    bardziej soczystych epitetów!
                                    • 0.9_procent Re: qwas, ale to co linkujesz0,9% 17.07.10, 17:37
                                      igor14141 napisał:

                                      > Procenciku Drogi-obyw.atel podsyłajac Ci Twój post skierowany do
                                      mnie chciał Ci
                                      > tylko uświadomić jak rozległy posiadasz wachlarz epitetów!
                                      > No mozna się pokusić i poszperać na forum ,pewnie znalazło by sie
                                      wiecej
                                      > bardziej soczystych epitetów!


                                      „to se DODAJ!. wiesz, bo z wolna dochodze do wniosku, ze nie
                                      jestes ociezaly, tylko tepy. (czy Ty i practicant to jedna
                                      osoba?)”

                                      Cytat jest
                                      stąd

                                      Rozumiem, że gdy qwas pisze „tępy” jest to komplement, gdy ja -
                                      „epitet”. No brawo !
                                      Podoba mi się także zamieszczanie fragmentów dowolnych wypowiedzi
                                      bez informacji, że jest to cytat. I to wypowiedzi skierowanej ido
                                      kogoś innego, no chyba – co się pisze na forum – ty i oby.watel to
                                      ta sama osoba.
                                      Gratulacje! Mnie rzeczywiście daleko do takiej ‘klasy’.
                                      • oby.watel Re: qwas, ale to co linkujesz0,9% 17.07.10, 17:50
                                        0.9_procent napisał:

                                        > Rozumiem, że gdy qwas pisze „tępy” jest to komplement, gdy ja -
                                        > „epitet”. No brawo !
                                        > Podoba mi się także zamieszczanie fragmentów dowolnych wypowiedzi
                                        > bez informacji, że jest to cytat. I to wypowiedzi skierowanej ido
                                        > kogoś innego, no chyba – co się pisze na forum – ty i oby.watel to
                                        > ta sama osoba.
                                        > Gratulacje! Mnie rzeczywiście daleko do takiej ‘klasy’.

                                        Używanie słowa "rozumiem" jest w tej sytuacji - cytując klasyka - nadużyciem
                                        semantycznym. Dla Twojej informacji. Cytaty zaczynają się znakiem większości
                                        (>). Nikt cytując wypowiedzi tego samego autora nie powtarza za każdym razem kto
                                        to napisał. I do kogo. I zazwyczaj nie ma pretensji i nie jest oburzony, jeśli
                                        ktoś jego wypowiedź zacytuje. Tak więc staraj się nie używać słów, których
                                        znaczenie jest dla Ciebie abstrakcją.
                                        • 0.9_procent Re: qwas, ale to co linkujesz0,9% 17.07.10, 19:16
                                          oby.watel napisał:


                                          > Cytaty zaczynają się znakiem większości (>).
                                          Aha. A cudzysłowu używa się do ... ?

                                          >Nikt cytując wypowiedzi tego samego autora nie powtarza za każdym
                                          raze
                                          > m kto
                                          > to napisał. I do kogo. I zazwyczaj nie ma pretensji i nie jest
                                          oburzony, jeśli
                                          > ktoś jego wypowiedź zacytuje.
                                          Trzeba być po kilku bełtach, żeby twierdzić, że można dowolnie
                                          wklejać fragmenty postów zamieszczonych na forum, byleby miały
                                          jednego autora.
                                      • igor14141 Re: qwas, ale to co linkujesz0,9% 17.07.10, 19:21
                                        0,9% napisałno chyba – co się pisze na forum – ty i oby.watel to
                                        ta sama osoba...

                                        Kto tak pisze i na jakim forum ?
                                        Podaj cytaty lub linki do takich postów.
                              • qwas12 Re: qwas, ale to co linkujesz 17.07.10, 17:06
                                0.9_procent napisał:

                                > Wstawiłem link do filmu w którym podano koszty leczenia.
                                > Ty twierdzisz, że te koszty są wzięte z sufitu i każesz mi udowodnić
                                > i uzasadnić, że nie masz racji.


                                nie koszty leczenia tylko koszty podane prze szpital w usie. ja staram sie
                                wyliczyc koszty leczenia. zastanawiajac sie - co moze sie stac - zupelnie
                                teoretycznie- po ukaszeniu weza- co daja taki obraz jak na filmie. 3 dniowa
                                obserwacja na oiomie, bez intubacji, nawet bez linii tetniczej (czyli ciezki dic
                                albo wstrzas odpada; pre-dic moze jeszcze byc- chociaz jesli zaczynalby sie dic,
                                nie zalozenie tetnicy byloby mimo wszystko dosc lekkomyslne; ale dlatego ew ffp+
                                atIII; ponial wreszcie?). zakladam- ze film jest w miare wierny- gdyz- raz
                                krecil go ojciec, dwa- cala zgadywanka z brytyjczykami nie mialaby wogole
                                zadnego sensu.

                                eeee (rozczarowanie po raz kolejny), blyskotliwy to Ty nie jestes.

                                albo Ty= practicant= prowokacja.
                                • 0.9_procent Re: qwas, ale to co linkujesz 17.07.10, 17:41
                                  qwas12 napisał:

                                  > nie koszty leczenia tylko koszty podane prze szpital w usie. ja
                                  staram sie
                                  > wyliczyc koszty leczenia. zastanawiajac sie - co moze sie stac -
                                  zupelnie
                                  > teoretycznie- po ukaszeniu weza- co daja taki obraz jak na filmie.
                                  (...)
                                  > eeee (rozczarowanie po raz kolejny), blyskotliwy to Ty nie jestes.
                                  >
                                  A nie wpadło ci do głowy błyskotliwy człowieku, że w filmie jest
                                  najzwyczajniej za mało informacji
                                  by wyliczyć koszty leczenia ?
                                  Wyliczyć, a nie snuć domysły.



                                  • qwas12 Re: qwas, ale to co linkujesz 17.07.10, 18:50
                                    0.9_procent napisał:

                                    > qwas12 napisał:
                                    >
                                    > > nie koszty leczenia tylko koszty podane prze szpital w usie. ja
                                    > staram sie
                                    > > wyliczyc koszty leczenia. zastanawiajac sie - co moze sie stac -
                                    > zupelnie
                                    > > teoretycznie- po ukaszeniu weza- co daja taki obraz jak na filmie.
                                    > (...)
                                    > > eeee (rozczarowanie po raz kolejny), blyskotliwy to Ty nie jestes.
                                    > >
                                    > A nie wpadło ci do głowy błyskotliwy człowieku, że w filmie jest
                                    > najzwyczajniej za mało informacji
                                    by wyliczyć koszty leczenia ?
                                    > Wyliczyć, a nie snuć domysły.
                                    >


                                    zakladam- ze film jest w miare wierny- gdyz- raz
                                    krecil go ojciec, dwa- cala zgadywanka z brytyjczykami nie mialaby wogole
                                    zadnego sensu.
                                    • 0.9_procent Re: qwas, ale to co linkujesz 17.07.10, 19:19
                                      qwas12 napisał:

                                      > zakladam- ze film jest w miare wierny- gdyz- raz
                                      > krecil go ojciec, dwa- cala zgadywanka z brytyjczykami nie mialaby
                                      wogole
                                      > zadnego sensu.

                                      Cały film ma trzy minuty. Fragment w szpitalu ma 76 sekund.
                                      Imponujący materiał. Wiarygodny i szczegółowy.
                                      • qwas12 Re: qwas, ale to co linkujesz 18.07.10, 19:45
                                        0.9_procent napisał:


                                        > Cały film ma trzy minuty. Fragment w szpitalu ma 76 sekund.
                                        > Imponujący materiał. Wiarygodny i szczegółowy.


                                        jesli w filmie nie sa zawarte najwazniejsze informacje o pobycie (a jest wiecej
                                        niz sie na pierwszy rzut oka wydaje- p.w.; to taki swoisty test na wiedze i
                                        inteligencje) cala zgadywanka z brytyjczykami, a przede wszystkim Twoj watek,
                                        czarujaco zatytulowany "dla palantow..." (a jednoczesnie piszesz j.w.?), nie ma
                                        ZADNEGO SENSU. to ze koszty leczenia moga wynosic nie tylko 140kE ale i kilkaset
                                        euro i wiecej i nie tylko w usie ale i w .eu czy nawet w .pl jest truizmem.
                                    • practicant Re: qwas, ale to co linkujesz 17.07.10, 19:23
                                      qwas12 napisał:
                                      > zakladam- ze film jest w miare wierny- gdyz- raz
                                      > krecil go ojciec, dwa- cala zgadywanka z brytyjczykami nie mialaby
                                      wogole
                                      > zadnego sensu.

                                      Wiesz Procent,pamietam samego siebie jakos na 2-3 roku studiow.Bylem
                                      wtedy swiecie przekonany,ze cala medycyna jest banalna,ja wiem juz
                                      wszystko,a studia moznaby spokojnie skroic do 3-4 lat.Na szczescie,w
                                      miare przyswajanych wiadomosci-szybko mi to przeszlo...czego rowniez
                                      w trakcie nauki zycze qwasowi.
                                      • 0.9_procent Re: qwas, ale to co linkujesz 17.07.10, 19:39

                                        Jeszcze wiele przed Tobą.
                                        Mnie kilkakrotnie wydawało się, że już nic nie jest w stanie mnie
                                        zaskoczyć – zwykle po jakimś zupełnie niecodziennym zdarzeniu. A
                                        miałem takich, oj miałem.
                                        Aż w końcu zdarzyła się 96 latka z 4-dniowym kałowym peritonitem,
                                        która ... po tygodniu w stanie dobrym, o własnych siłach poszła do
                                        domu.
                                        Wtedy stwierdziłem, że medycyna jest zupełnie nieprzewidywalna.

                                        Bawi mnie, gdy qwas popisuje się wiedzą dlaczego trzeba podać FFP i
                                        ATIII, tak jakby to była jakaś tajemna wiedza dostępna trzem
                                        profesorom w Polsce.
    • qwas12 1kE w .pl i 3kE w eu i co z tego wynika 17.07.10, 12:52
      roznica wydaje sie niewielka 2-3x ; ostatecznie polacy moga sie zadowolic
      pensjami 2x mniejszymi.
      ale- koszty stale (sprzet, leki, budynek itp) sa takie same w .pl i .eu.
      powiedzmy ze wynosza 1kE. czyli w .eu zostaje 1-2kE/pacjenta/dobe* na pensje. w
      polsce? to co sie uda zaoszczedzic z 1000 euro.
      a ile sie da?????


      * przy 20- lozkowym oiomie daje to ok. +- 30 kE/dobe x 30-31 dni, ok 1mln
      euro/miesiac na pensje dla personelu.
      w .pl?
      zadanie do przemyslenia dla obywateli.
      • oby.watel Re: 1kE w .pl i 3kE w eu i co z tego wynika 17.07.10, 13:13
        qwas12 napisał:

        > * przy 20- lozkowym oiomie daje to ok. +- 30 kE/dobe x 30-31 dni,
        > ok 1mln euro/miesiac na pensje dla personelu.
        > w .pl?
        > zadanie do przemyslenia dla obywateli.

        Jako jeden z nich chciałbym zapytać nieśmiało - jaki ma być temat przemyśleń?
        Ale spróbuję

        Ekonomia powiada, że należy zrobić bilans. Po jednej stronie koszty, po drugiej
        zyski. Jeśli zyski przewyższają koszty wraz z inwestycjami, to stanowią podstawę
        dla funduszu płac, dywidend itp.

        Ekonomia socjalistyczna nakazuje w pierwszej kolejności ustalić wysokość płac, a
        jeśli coś zostanie, to przeznacza się na premie, a w ostateczności na
        działalność. Ponieważ podstawową działalność finansują dostawcy - nie płaci się
        im. Gdy zaczynają grozić robi się akcję pod hasłem "pacjenci są zagrożeni",
        "szpital upadnie i nie będzie gdzie leczyć" czy tp. Po czym państwo spłaca długi
        i cykl zaczyna się od początku.

        To takie ogólne przemyślenia obywateli (bo nie tylko moje, ale i wielu moich
        znajomych i nieznajomych). Mam nadzieję, że je skorygujesz i uzupełnisz.
        • 0.9_procent Re: 1kE w .pl i 3kE w eu i co z tego wynika 17.07.10, 14:52
          oby.watel napisał:

          > Ekonomia powiada, że należy zrobić bilans. Po jednej stronie
          koszty, po drugiej
          > zyski. Jeśli zyski przewyższają koszty wraz z inwestycjami, to
          stanowią podstaw
          > ę
          > dla funduszu płac, dywidend itp.

          Ooooo. Specjalista od ekonomii. Nie odróżnia co co prawda przychodu
          od zysku, ale kto by się takimi duperelami przejmował.
          • oby.watel Re: 1kE w .pl i 3kE w eu i co z tego wynika 17.07.10, 17:00
            0.9_procent napisał:

            > Ooooo. Specjalista od ekonomii. Nie odróżnia co co prawda przychodu
            > od zysku, ale kto by się takimi duperelami przejmował.

            Oczekujesz pogłębionej analizy ekonomicznej z objaśnieniem trudniejszych pojęć?
            Za darmo? Być może doczekasz się, ale dopiero wtedy, gdy swoje posty też
            będziesz szeroko uzasadniał wykorzystując najnowsze zdobycze nauki.
            • 0.9_procent Re: 1kE w .pl i 3kE w eu i co z tego wynika 17.07.10, 17:44
              oby.watel napisał:

              > Oczekujesz pogłębionej analizy ekonomicznej z objaśnieniem
              trudniejszych pojęć?

              'Przychód' i 'zysk' to są trudne pojęcia?

              > Za darmo? Być może doczekasz się, ale dopiero wtedy, gdy swoje
              posty też
              > będziesz szeroko uzasadniał wykorzystując najnowsze zdobycze nauki.

              Ależ skąd! Któż by śmiał oczekiwać darmowego wyjaśniania ekonomii na
              poziomie noblowskim!
              • oby.watel Re: 1kE w .pl i 3kE w eu i co z tego wynika 17.07.10, 17:54
                0.9_procent napisał:

                > 'Przychód' i 'zysk' to są trudne pojęcia?

                Najwidoczniej tak, skoro czepiłeś się szczegółów i poza tym nie zrozumiałeś nic.
                Oto dowód:

                > Ależ skąd! Któż by śmiał oczekiwać darmowego wyjaśniania ekonomii na
                > poziomie noblowskim!

                Wyjaśniam uprzejmie, że chodziło o Twoje posty, byś je czynił bardziej
                konkretnymi i merytorycznymi. A to wymaga nie tylko wiedzy o temacie, który się
                porusza, ale także umiejętności czytania ze zrozumieniem.
                • 0.9_procent Re: 1kE w .pl i 3kE w eu i co z tego wynika 17.07.10, 19:18
                  oby.watel napisał:

                  > 0.9_procent napisał:
                  >
                  > > 'Przychód' i 'zysk' to są trudne pojęcia?
                  >
                  > Najwidoczniej tak, skoro czepiłeś się szczegółów i poza tym nie
                  zrozumiałeś nic
                  > .
                  Yhy. Dodawanie z odejmowaniem też ci się miesza, ekonomisto?
                  No jeśli tak, to nawet nie ma co próbować zrozumieć reszty tych
                  wypocin.

                  > Wyjaśniam uprzejmie, że chodziło o Twoje posty, byś je czynił
                  bardziej
                  > konkretnymi i merytorycznymi.
                  I dlatego w sprawie moich postów zwracasz się nie do mnie, a do
                  qwas’a.

                  >A to wymaga nie tylko wiedzy o temacie, który się
                  > porusza, ale także umiejętności czytania ze zrozumieniem.
                  Skoro już o ‘zrozumieniu’ mowa. Ekonomia wymaga zrozumienia
                  podstawowych pojęć
                  . A nie tylko kilku cyferek na etykiecie
                  butelki.
                  • oby.watel Re: 1kE w .pl i 3kE w eu i co z tego wynika 17.07.10, 19:54
                    Widzisz, kolego, oburzasz się, że nie podaję szczegółowo skąd zaczerpnąłem Twoją
                    myśl, że nie określam, czy to złota myśl zaranna, wsamopołudniowa czy może
                    wieczerzowa, że nie dokumentuję swoich postów literaturą i linkami, że nie piszę
                    dostatecznie zrozumiale... Szkoda, że sam nie stosujesz się do swoich postulatów
                    i nie mówisz na temat, jasno, przejrzyście i merytorycznie. Każesz mi wierzyć,
                    że się mylę, bo Ty tak twierdzisz, ale nie potrafisz obronić swojej tezy.

                    Ale mniejsza z tym. Widzisz, kolego, ja nie sugeruję, że sklepy nie dla
                    wszystkich w pierwszym rzędzie nie są dla Ciebie. Staram się z Tobą rozmawiać
                    jak z człowiekiem inteligentnym, ponieważ za takich powszechnie uważa się
                    lekarzy. Ale... Chyba na wyrost. Jak już wspomniałem wcześniej przyszedłem tu po
                    to, żeby ciekawie porozmawiać, dowiedzieć się czegoś. A dotąd dowiedziałem się,
                    że udzielający się tu przedstawiciele zawodu (albo za takich się podający) są,
                    delikatnie mówiąc, po prostu żałośni.

                    Pa, kolego. Skłamałbym, jakby powiedział, że mi się miło rozmawiało. Mimo to
                    życzę powodzenia prywatnie i w pracy. 3maj się.
                    • 0.9_procent Re: 1kE w .pl i 3kE w eu i co z tego wynika 17.07.10, 21:06
                      oby.watel napisał:

                      > Widzisz, kolego, oburzasz się, że nie podaję szczegółowo skąd
                      zaczerpnąłem Twoj
                      > ą
                      > myśl, że nie określam, czy to złota myśl zaranna, wsamopołudniowa
                      czy może
                      > wieczerzowa, że nie dokumentuję swoich postów literaturą i
                      linkami, że nie pisz
                      > ę
                      > dostatecznie zrozumiale... Szkoda, że sam nie stosujesz się do
                      swoich postulató
                      > w
                      > i nie mówisz na temat, jasno, przejrzyście i merytorycznie. Każesz
                      mi wierzyć,
                      > że się mylę, bo Ty tak twierdzisz, ale nie potrafisz obronić
                      swojej tezy.
                      Polej jeszcze trochę wody manipulancie, dobrze ci idzie.
                      Prymitywny jak ty chwyt socjotechniczny rodem z PRL – zarzucić
                      rozmówcy to, co się samemu robi. I niech się tłumaczy.

                      > Staram się z Tobą rozmawiać
                      > jak z człowiekiem inteligentnym, ponieważ za takich powszechnie
                      uważa się
                      > lekarzy.Ale... Chyba na wyrost. Jak już wspomniałem wcześniej
                      przyszedłem tu p
                      > o
                      > to, żeby ciekawie porozmawiać, dowiedzieć się czegoś.
                      No. Na przykład tutaj
                      forum.gazeta.pl/forum/w,305,114131869,114157108,Re_Czy_kazdy_pijany_pacjent_jest_alkoholiki.html
                      Kulturalny komentarz inteligentnego człowieka. Jeśli to jest
                      kultura, to wolę być niekulturalnym chamem.

                      A dotąd dowiedziałem się,
                      > że udzielający się tu przedstawiciele zawodu (albo za takich się
                      podający) są,
                      > delikatnie mówiąc, po prostu żałośni.
                      Delikatność wypowiedzi jest wręcz twoim znakiem rozpoznawczym na
                      forum.

                      > Pa, kolego.
                      Pa menelu. Możesz w zadowoleniu spokojnie opróżnić kolejnego bełta.
                      • oby.watel Re: 1kE w .pl i 3kE w eu i co z tego wynika 17.07.10, 21:58
                        0.9_procent napisał:

                        > Kulturalny komentarz inteligentnego człowieka. Jeśli to jest
                        > kultura, to wolę być niekulturalnym chamem.

                        Próbowałem być trendy, kolego drogi. Bo raz nie powinno nikogo interesować co lekarz ma

                        > Co na litosc obchodza cie domy tych lekarzy? Ma w lepiance mieszkac?

                        a raz brak zainteresowania jest godny potępienia i woła o pomstę to nieba

                        > Coz,ktos jednak oplaca zabiegi,leczenie.To tzw.wolny rynek:)Jezeli chcesz sie odwolac do moralnosci,etyki oraz przyzwoitosci- ostrzegam,obywatel czy igorek w d... maja moje niskie zarobki,wiec...

                        > Ja Twoje kilkudziesięciozłotowe składki zdrowotne obywatelu mam dokładnie tam, gdzie obywatel ma lekarskie pensje.

                        Jak więc już się zdecydujecie czy menele powinni się interesować zarobkami panów doktorów, czy nie, to dajcie znać. A na razie pa.
                      • igor14141 Re: 1kE w .pl i 3kE w eu i co z tego wynika 17.07.10, 22:26
                        0,9% napisał:;

                        Pa, kolego.
                        Pa menelu. Możesz w zadowoleniu spokojnie opróżnić kolejnego bełta.

                        dlaczego jestes taki przykry?Menel był zarezerwowany dla mnie-więc nie stosuj
                        tego epitetu do oby.watela.
                        Ty używasz epitetow skierowanych osobiście,oby.watel odpowiada z
                        sarkazmem,ironicznie.
                        Dziwne jest to że nie kojarzysz z kim pisałeś!No tak Ty myślisz wolniej-jak na
                        chirurga to trochę zaskakujace.
                        oby.watel i igor14141 to dwie różne osoby.
                        Trzymaj się i panuj trochę nad sobą,bo możesz stanąć po niewłaściwej stronie
                        stołu operacyjnego i amputować prawą a nie lewą nogę i będzie artykuł juz nie o
                        zagranicznym chirurgu a o Tobie. pozdrawiam deszczowo.
        • qwas12 Re: 1kE w .pl i 3kE w eu i co z tego wynika 17.07.10, 17:12
          oby.watel napisał:

          > Ekonomia powiada, że należy zrobić bilans. Po jednej stronie koszty, po drugiej
          > zyski.

          wynikaloby- ze trzeba zamknac oiom.
          pewnie szefostwo- kombinuje jak kon pod gorke- np przetrzyma pacjenta dzien
          dluzej (co tez nie zawsze sie da). ogolnie- srednio wesolo. trzeba na prawde byc
          zapalencem zeby sie bawic w te klocki.
          • oby.watel Re: 1kE w .pl i 3kE w eu i co z tego wynika 17.07.10, 17:29
            qwas12 napisał:

            > ogolnie- srednio wesolo. trzeba na prawde byc zapalencem zeby sie
            > bawic w te klocki.

            Nie jest aż tak źle, bo największy ubaw mają jednak pacjenci. W końcu ryzykują
            tylko swoim zdrowiem mi życiem.
          • practicant Re: 1kE w .pl i 3kE w eu i co z tego wynika 17.07.10, 20:42
            qwas12 napisał:

            > wynikaloby- ze trzeba zamknac oiom.
            > pewnie szefostwo- kombinuje jak kon pod gorke- np przetrzyma
            pacjenta dzien
            > dluzej (co tez nie zawsze sie da). ogolnie- srednio wesolo. trzeba
            na prawde by
            > c
            > zapalencem zeby sie bawic w te klocki.

            Ekhm,pacjent dzien dluzej to wieksze koszty.Pacjentow trzyma sie na
            kazdym oddziale /nie tylko OIOM/ tak krotko,jak jest to konieczne-dla
            bezpieczenstwa ogolnego pacjenta oraz prawnego pracownikow oddzialu.W
            taki sposob NFZ placi za leczenie-niewazne,czy pacjent lezy dwa
            dni,czy miesiac-szpital dostanie takie same pieniadze.W
            dodatku,rozliczana jest tylko jedna procedura.

            Qwas,jezeli nie wiesz takich rzeczy,to znaczy ze nigdy w zyciu
            jeszcze nie musiales nawet wypisac pacjenta-co zwykle robi sie juz na
            praktykach studenckich.Tak wiec,jakim prawem mnie pouczasz...?
            • marcinoit Re: 1kE w .pl i 3kE w eu i co z tego wynika 17.07.10, 20:53
              W
              > taki sposob NFZ placi za leczenie-niewazne,czy pacjent lezy dwa
              > dni,czy miesiac-szpital dostanie takie same pieniadze.W
              > dodatku,rozliczana jest tylko jedna procedura.
              pozwole sobie zauwazyc ze leczenie na OIT jest finansowane za kazdy
              dzien pobytu , no chyba ze cos sie zmienilo :)
              • practicant Re: 1kE w .pl i 3kE w eu i co z tego wynika 17.07.10, 21:30
                marcinoit napisał:

                > W
                > > taki sposob NFZ placi za leczenie-niewazne,czy pacjent lezy dwa
                > > dni,czy miesiac-szpital dostanie takie same pieniadze.W
                > > dodatku,rozliczana jest tylko jedna procedura.
                > pozwole sobie zauwazyc ze leczenie na OIT jest finansowane za kazdy
                > dzien pobytu , no chyba ze cos sie zmienilo :)

                Wiem,ze OIT jako takie jest inaczej i odrobine "lepiej" rozliczane
                niz cala reszta-ale na jakich dokladnie zasadach,nie
                powiem.Jednakze,biorac pod uwage tempo,w jakim rozsylaja pacjentow po
                innych oddzialach-szczerze watpie w cudowna wycene;) /zeby nikt sie
                nie przyczepil:taaaak,wiem ze sa jeszcze inne powody,czemu pacjentow
                trzyma sie OIT nie dluzej,niz jest to konieczne.../
                • oby.watel E, tyka 17.07.10, 22:09
                  W aferę zamieszanych jest kilkunastu znanych wielkopolskich lekarzy.
                  Wyłudzili z NFZ blisko milion złotych. Wystawiali rachunki za leczenie 30 osób,
                  które już nie żyją, dopisywali pacjentów na fikcyjne refundowane zabiegi
                  medyczne oraz tworzyli fałszywe kartoteki i historię chorób osobom, które nigdy
                  z ich pomocy lekarskiej nie korzystały.


                  Z kontroli, którą NFZ przeprowadził w zeszłym roku, wynika, że ponad 60
                  procent pacjentów przyjętych do szpitala z powodu wstrząsu mózgu nie miała
                  wykonanej tomografii komputerowej ani konsultacji neurologicznej. Pacjenci
                  przyjmowani, by zdiagnozować u nich uporczywy ból, nie mieli nawet podawanych
                  środków przeciwbólowych. Pewien procent tych "pomyłek" to celowe zachowanie
                  kreatywnych lekarzy, którzy po prostu naciągają NFZ.


                  Wielomiesięczne kolejki do specjalistów i czas oczekiwania na wizytę dłuższy
                  od planowanego o kilka godzin, często z powodu niepunktualności lekarzy, to dla
                  pacjentów codzienność. Tymczasem wielu lekarzy pracuje w kilku placówkach
                  jednocześnie, w dodatku w tych samych godzinach. Najbardziej "mobilne"
                  specjalizacje to ginekologia i alergologia. ... W Lublinie lekarz wykazywał, że
                  przyjmuje pacjentów 240 godzin tygodniowo, chociaż tydzień ma tylko 168 godzin.


                  Dawniej oszusta utożsamiano z Cyganem, stąd cyganić. Lekarze pracują na nowe
                  znaczenie słowa "leczyć".
                  • igor14141 Re: E, tyka 17.07.10, 23:01
                    oby.watel podaj zródło tych rewelacji,lub rozpocznij nowy wątek.Na te rewelacje
                    nasi eksperci tez znajdą wytłumaczenie.

                    • oby.watel Re: E, tyka 18.07.10, 00:43
                      Bukiel: Nawet z kasami lekarze będą mogli oszukiwać

                      Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy: Powodzenia. To kolejny przykład wyrzucania pieniędzy w błoto. Kasy będą refundowane, jak szacuje ministerstwo trzeba będzie na to wydać około 200 milionów złotych. Poza koniecznością wydania tych pieniędzy w przypadku lekarzy, żadnych większych zmian to nie przyniesie. Lekarze i tak są zwolnieni z VAT. Na całej operacji zarobią jedynie producenci kas fiskalnych.
                  • swan_ganz Re: E, tyka 19.07.10, 00:59
                    tworzyli fałszywe kartoteki i historię chorób osobom, które nigdy
                    > z ich pomocy lekarskiej nie korzystały



                    świat dorobił sie tu prostego sposobu całkowicie
                    eliminującego "leczenie martwych dusz".... Wystarczyłoby tylko raz
                    do roku wysłać każdemu ubezpieczonemu informacje dot; wykorzystanych
                    przez niego świadczeń w ramach systemu.. Każdy z nas sam najlepiej
                    skontroluje poprawność danych jakie ubezpieczyciel otrzymał ze
                    szpitali więc to rozwiazanie przy okazji pomoże zmniejszyć NFZ-owską
                    biurokrację.. W Polsce takie proste rozwiazanie z powodów niskich
                    kosztów wdrożenia nigdy sie nie pojawi...
                • swan_ganz Re: 1kE w .pl i 3kE w eu i co z tego wynika 19.07.10, 00:49
                  Jednakze,biorac pod uwage tempo,w jakim rozsylaja pacjentow po
                  > innych oddzialach-szczerze watpie w cudowna wycene;)


                  znasz taki kraj gdzie oddziały intensywnej terapii są rentowne?
                  Takie oddziały, na całym świecie sa deficytowe...
                  W tym waszym cudownym USA intensywna też generuje straty... :-)
    • agulha Ubezpieczenie? 24.07.10, 23:02
      A tak przy okazji tego wątku, może macie jakieś koncepcje co do tego, jaka
      powinna być suma ubezpieczenia kosztów leczenia zwykłego wyjazdu turystycznego
      a) w obrębie UE [czyli z uprawnieniami wynikającymi z bycia obywatelem Unii] b)
      w innych krajach, ale nie USA, np. Chiny, kraje arabskie, Izrael, Ameryka
      Południowa c) w USA - żeby czuć się zabezpieczonym w 100% (zredukować ryzyko
      płacenia udziału własnego). Chodzi o wyjazd osoby w średnim wieku, w dobrej
      ogólnej kondycji, bez szczególnych chorób (poza pospolitymi typu nadciśnienie),
      dbającej o zdrowie, program pobytu nie przewiduje uprawiania żadnych sportów ani
      innych ryzykownych zachowań.
      Jak myślicie?
      Przy wyjazdach z biurami podróży ubezpieczenie jest z automatu, ale może warto
      sprawdzić wysokość. Przy wyjazdach samodzielnych trzeba się samookreślić.
      • cccykoria Re: Ubezpieczenie? 24.07.10, 23:44
        Jeżeli chodzi o USA to płaciłam ponad 300zł m-cznie na
        córcię.Naprawdę teraz warunków nie pamiętam, ale były 2
        kwoty po 50 tyś euro, chyba od NW i leczenia szpitalnego
        itp i przewóz wiesz...Możesz wybrać sobie większą kwote, ale
        wiadomo, wyższa składka .Kazda firma nie powie Tobie tego
        wprost, że w razie W czy leczenia, Oni pokrywają koszty
        bezpośrednio. .Niekiedy tak bywa, że płacisz sama, a po
        powrocie do kraju z r-nkiem firma zwraca koszty, a koszty
        leczenia mogą być wyższe, niż kwota w ubezpieczeniu .Sama
        wybierasz kwotę.Dostajesz nr infolini i dzwonisz i w razie to
        Oni wskazują Tobie najbliższy szpital, czy dr itd Może coś
        się zmienilo, to było w tamtym roku..Są jeszcze inne
        obcje,ale córcia nie chciała zostać w USA, więc płaciłam m-
        cznie.

        Jeżeli chodzi o UE synowi pracodawca płaci dodatkowe
        ubezpieczenie, ale ile nie wiem.Warto, jeżeli chodzi o
        wycieczkę dodatkowo ubezpieczyć się.
      • garibaldi3 Re: Ubezpieczenie? 28.07.15, 15:15
        Koszty leczenia są wysokie, ale przy tak dalekich wyjazdach należałoby zwrócić uwagę na zwrot kosztów transportu osoby chorej. Zapoznałem się z ofertą firmy ERV podczas udziału w projekcie organizowanym przez trnd i moje oczy otworzyły się szeroko. Nie spodziewałem się, że transport może być tak drogi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka