Dodaj do ulubionych

jak to jest w Polsce ?

06.09.10, 21:21
wyborcza.pl/1,75478,8338653,Co_czwarta_cytologia_do_niczego.html
wyborcza.pl/1,75478,5153815.html
wyborcza.pl/1,75478,7422752,Samorzady_walcza_z_HPV.html
wyborcza.pl/1,75476,7516612,List_otwarty_przedstawicieli_srodowiska_medycznego.html
Pare lat temu forum.gazeta.pl uruchomilo forum "profesjonalne" , z moderatorem medycznym , osoba robiaca specjalizacje z ginekologii i poloznictwa. Forum poswiecone bylo "rakowi szyjki macicy"."Moderator" usilowal wszystkim, wlaczajac mnie, wmowic,ze najwazniejsze to jest robienie ,biezacych, "PAPow".

Ani slowa o tym,ze prosciej (choc drozej) jest zapobieganie powstaniu raka. Poprzez podanie szczepionki. Jezeli jedna czwarta PAPow jest bledna, to cala zabawa traci sens...

Mysle, ze moj posting pokazuje, dlaczego jest zle w Polsce, w polskiej sluzbie medycznej. Bo nie dosc,ze pieniedzy brakuje , to jeszcze narasta sfrustrowanie lekarzy...

I Ci co maja poczucie obowiazku do wykonywania dobrej roboty dla pacjenta/pacjentki na serio widza,ze jedynym sposobem wypelnienia tego obowiazku jest przeniesienie sie za granice.

BTW. Szukamy ze czterech onkologow. Na reke dostana circa (po zaplaceniu podatku) $200.000 rocznie.
Obserwuj wątek
    • drpawelek Re: jak to jest w Polsce ? 06.09.10, 23:26
      A do czego szukacie tych onkologow?
      • dradam121 na przyklad... 07.09.10, 00:08
        drpawelek napisał:

        > A do czego szukacie tych onkologow?

        Chocby , na przyklad, nie wyliczajac z innych prowincji :

        www.cbc.ca/health/story/2010/06/07/edmonton-oncololgist-shortage-cross-cancer-chemotherapy.html
        • dr_pitcher Re: na przyklad... 07.09.10, 02:55
          Dobrze placa w Albercie. Srednia w Ontario to ok $k240 brutto. Top 5% to ok k$400
          • claratrueba niemoc, niemoc i byle do jutra 07.09.10, 10:03
            Rak szyjki macicy w Polsce to wskaźnik naszego obciachu. Prymitywizmu kobiet dla których wizyta u ginekologa nie jest tak samo oczywista jak u dentysty. Co ja gadam, do dentysty tez sie chodzi jak boli.1/4 niewiarygodnych wyników- ciąg dalszy obciachu. Bo albo pacjentka ma już taka hodowlę grzyba czy bakterii, że wytrzymac nie może i w końcu na to strrraszne badanie pójdzie. I to jedyna okazja by od takiej ciemnej baby pobrac materiał do badania. Bo nastepnym razem przyjdzie z takim samym koszmarem, no bo przecież małzonek sie leczyc nie będzie- trzebaby siusiaka pokazać. Nieumiejetnośc spreparowania materiału do badania- to mistrzostwo świata, biorąc pod uwagę stopien skomplikowania czynności mniej więcej na poziomie lekcji biologii w liceum. Ale tam można pałę dostac za spieprzenie sprawy.
            Szczepienia rozwiązałyby sprawę ale za lat kilkanaście najwczesniej. W to, że regularnie będa sie badać córki obecnej ciemnoty to ja nie wierzę. Juz teraz wiele nastolatek cierpi na paniczny lęk przeg ginekologiem- mamusie nie pomagają. Ale kogo obchodzi co będzie za kilkanaście lat? Toż kadencja trwa 4.
            • oby.watel Re: niemoc, niemoc i byle do jutra 07.09.10, 10:17
              Wszystko to, co znajduje się powyżej kolan a poniżej brzucha to dzieło szatana i siedlisko grzechu. Nie wolno tego pokazywać obcym, a już na pewno nie wolno dać dotykać. "Bodojcie panie przes kosule..." Nauka o tych sprawach jest z kolei niezgodna z konstytucją. Tako rzecze minister ciemnoty narodowej. "MEN będzie respektować zapisane w Konstytucji RP prawo rodziców do zapewnienia swoim dzieciom wychowania i nauczania zgodnie z ich przekonaniami".
              • claratrueba Re: niemoc, niemoc i byle do jutra 07.09.10, 11:33
                Demonizujesz wpływ KK na postawy Polaków. Tak samo jak jest on żaden w kwestii zachlewania się w trupa i lania żony i dziatek przez pobożną ludność , tak samo jest żaden w kwestii "od pasa w dół". Po prostu religijnośc polska to pozerstwo, żadna wiara. Mój ginekolog przyjmuje w pon. w wiejskiej przychodni. Zdarzyło się, że ksiądz na niedzielnej mszy nawoływał kobiety do cytologii . Nie przyszła ani jedna. Praktykujące panie biora tabletki antykoncepcyjne i zakładaja spirale. Bo stosunek do kościoła to" ty se mów a ja zdrów". Tu żadne "przekonania" nie mają nic do rzeczy. To tylko przekazywana z pokolenia na pokolenie pruderia na poziomie XIX wieku. Mi kobiecie- młoda dziewczyna wstydzi sie powiedzieć, że ma miesiączkę. przeciez to chore, wszystkie miesiączkujemy, co w tym nieprzyzwoitego? To nie kościół, to matka a i ojciec, który raczej wie, że "kobiety tak mają" nie ucza wlasciwego stosunku do tych spraw.
                • oby.watel Re: niemoc, niemoc i byle do jutra 07.09.10, 11:58
                  Masz rację. Skoro od przedszkola słyszy się o tym, że człowiek rodzi się z grzechem, że "to" to grzech, że nie wolno podglądać, bo to grzech, że nie wolno się interesować co Jaś lub Małgosia ma w majtkach, to oczywista oczywistość, że to nie ma nic wspólnego z KK. Przecież kapelan naucza co to jest seksualność, dlaczego łapy w majtkach, nawet jeśli to są łapy księdza, to nie tyle grzech, co przestępstwo. No i dzieci na lekcjach religii poznają prawdę o aborcji i sposobach niedopuszczenia do niej, na przykład przez stosowanie środków antykoncepcyjnych. Prawda?
                • aelithe Re: niemoc, niemoc i byle do jutra 07.09.10, 19:13
                  ależ tu głęboko się mylisz klaro
                  w oczach naszego ulubionego trolla obywatela wszystkiemu złemu są winni księża, którzy polują na niego z kropidełkiem
                  i krzyżyki, które wieszają się przed nim na ścianach :)
                  • oby.watel Re: niemoc, niemoc i byle do jutra 07.09.10, 19:30
                    Nie uogólniaj. Nie wszystkiemu. Ale zdradź mi, mój drogi, dlaczego Twój Pan sam nie płaci swoim sługom? Podobno jest wszechmogący...
                  • loraphenus aelithe... 08.09.10, 01:10
                    w starożytnosci było takie powiedzenie.

                    jak Jowisz cche kogoś ukarać, to mu odbiera rozum.

                    wiec - zważ, że starożytność w starciu z barbarzyństwem obywatela attylli szans nie miała, mimo iż moralnie góra.
                    • claratrueba napisz mi obywatelu 08.09.10, 07:13
                      gdzie to sa takie lekcje religii. Bo jako matka 16-letniego absolwenta gimnazjum katolickiego nie słyszałam o takich, Nie przypominam sobie również by ktokolwiek z rodziców lub samych kolegów i koleżanek mojego syna cos wspomianał o majtkowej tematyce. A nie raz tematy religii i katechezy zdarzało nam sie poruszać. Sama również chodziłam na religię dziesiatki lat temu i nic podobnego nie pamietam, a pewnie tak ciekawe stanowisko bym pamietała.
                      Jakoś nie widzę tego osaczenia przez KK. Mimo księży w rodzinie mojej Matki (mocno wierzącej) tematy cielesne zawsze były tematami normalnymi w moim domu.
                      Mimo, że od wielu lat ani ja ani mój mąż nie nalezymy do żadnego kościoła nigdy nie odczuliśmy żadnych a tego powodu niedogodności. Nie było to równiez przeszkodą w przyjęciu syna do szkoły katolickiej, którą wybrał, choć mieli tam pełną świadomość, że rodzice katolikami nie są (do podania nie była dołączona opinia proboszcza, brak takowej wyjasniłam zgodnie z prawdą- nie mamy żadnego kontaktu z tą osobą, poproszono o opinię katachety ucznia). Nikogo nie bulwersował jak dotąd fakt, że data chrztu mojego syna jest późniejsza od daty urodzin o 4 lata. Tylko dwie rodziny na moim osiedlu, które do niedawna było wsią nie przyjmuje kolędy- my i świadkowie Jehowy. Żadnych nieprzyjemności. Panie zbierające na kwiaty do kościoła czy jakieś inne kościelne sprawy odsyłam mówiąc, że nie należę do niego. Jakoś nikt mnie nie spalił, na wozie z gnojem nie wywiózł.
                      Sorry, ale dla mnie to epatowanie potęgą KK to taka "czarna Wołga".
                      • oby.watel Re: napisz mi obywatelu 08.09.10, 07:55
                        Przepraszam Cię najserdeczniej jak potrafię, ale nie rozumiem zupełnie czego ode mnie oczekujesz? Odpowiedziałaś sobie bardzo dokładnie i wyczerpująco na pytanie do mnie skierowane, więc co ja mogę dodać? Wypada się tylko cieszyć, że Świat to Ty i Twoja rodzina i jeśli Ty ani Twoja rodzina czegoś nie doświadczyliście, to znaczy, że to po prostu nie istnieje.

                        Jak zapewne zauważyłaś czcigodny aelithe delikatnie zasugerował, że mi Jego Bóg rozum odebrał z jakiegoś aelithe znanego powodu. Dlaczego? Zapewne dlatego, że nie dałem wiary plotkom, jakoby mężatka, matka kilkorga dzieci wciąż była dziewicą. Nie jestem też w stanie uwierzyć we wszechmoc istoty, która na swoje sługi powołuje pedofilów i zwykłych zbrodniarzy. Wybacz więc aelithe. Twój Bóg nie jest w stanie niczego odebrać, ponieważ - użyję eufemizmu - jest tak wszechmogący jak Rydzyk uczciwy.

                        P.S. aelithe, poczytaj sobie w Biblii (mam nadzieję, że wiesz co to jest) historię Abimeleka, syna Jerubbaala. Znajdziesz ją w Księdze Sędziów (9). Serce rośnie jak się czyta jaki Pan jest sprawiedliwy. A że przy okazji ginęły Bogu ducha winne niewiasty i dzieci, to cóż z tego? Na tym polega wszechmoc...
                        • claratrueba Re: napisz mi obywatelu 08.09.10, 09:27
                          Jasne, nie odpowiem bo trzeba było konkretnie a nie plotki, plotki i wieść gminna. Cos tak jak "ludowe rewelacje" n/t tabletek antykoncepcyjnych na forum antykoncepcja: "Któś tak powiedział, ktoś tak słyszał".
                          Nie interesuje mnie w co wierzysz. Sądząc z doboru religijnych cytatów moglabym powiedziec, że jesteś starozakonny, skoro poslugujesz sie księgami nie uznawanymi przez chcrześcijaństwo za ja podstawy i dogmaty z wyj. Księgi Wyjścia.
                          Twoja sprawa.
                          Podobnie jak moją jest głebokie przywiązanie do zasad chrześcijańskich i żadne do zasad Kościoła Katolickiego, choći doceniam jego wielkie zasługi i potepiam jego działania, które w moim pojęciu zasad chrzescijańskich sie nie mieszczą.
                          Polska jest wolnym krajem. Całe kościelne zniewolenie to tylko tchórzostwo i konformizm ludzi, którzy koniecznie chca "byc tacy jak inni". Mojej litości to nie wzbudza, aczkowiek rozumiem taka postawę. To jak słynny eksperyment z kreskami różnej długości.
                          • oby.watel Re: napisz mi obywatelu 08.09.10, 11:20
                            Bardzo ubolewam nad tym, że kościelne zniewolenie to tchórzostwo. Podobnie jak za komuny też nikt nikogo nie zniewalał, a wielu skorzystało. Więc pełna zgoda. Tak. Jestem tchórzem. Kiedyś dociekałem co to takiego demokracja socjalistyczna, teraz dopytuję co to jest etyka chrześcijańska, te osławione "zasady chrześcijańskie".

                            Nie mam najmniejszej ochoty przekonywać Cię do czegokolwiek. Ty wierzysz. A jak wierzysz, to wiedza, nauka nie ma znaczenia. Nic nie przekona wierzącego, że to w co wierzy to fikcja, albo że świat jest nieco bardziej skomplikowany. Liczy się tylko, czy rozmówca jest starozakonny. Jakby nowozakonny wierzył w innego Boga, nie modlił się do Żyda, a Żydówki cudownie nie rozmnożył na Matki Boskie lokalne i regionalne. A Matka Boska Smoleńska...

                            Nie przekomarzajmy się. Poproszę Cię tylko o skrótowe omówienie tych zasad chrześcijańskich i informację od kiedy połowa Biblii nie jest uznawana przez chrześcijaństwo? Już nie jest prawdą, jakoby p. Bóg cokolwiek stworzył w ogóle, a na obraz i podobieństwo swoje w szczególności? Dekalog także przestał obowiązywać? Choć to akurat by co nieco tłumaczyło...
                            • claratrueba oj, obywatelu... 08.09.10, 12:59
                              Imię moje w tłumaczeniu brzmi "niosąca światło", ale tyle Ci go chyba nie dam ile Ci go potrzeba.
                              Niestety.
                              Wiara nie jest wiedzą. Tego sie da racjonalnie zweryfikować. Na 4 dowody istnienia Boga (znajdziesz u św. Tomasza z Akwinu) są 44 na nieistnienie-nie pamietam kogo. Żadne nie sa dla mnie przekonujące ani te za, ani te przeciw.
                              Stary Testament "uniewaznił" Jezus. Osobiście. Od tamtej pory jest uznawany za zapis alegoryczny, zbiór przesłań i filozofii lub zapis historii narodu żydowskiego (dlatego mimo bajkowego opisu stworzenia swiata Kościół akceptuje teorię ewolucji i nigdy nie była na indeksie) Taka interpretacja St. Testamentu obowiązuje od początku chrzescijaństwa. Oczywiście "tradycja chrześcijańska"i teologia odwołuje sie do niego- żadna nowa religia nie powstaje z niczego. Natomiast nie na zasadzie dogmatu i prawdy historycznej.Jedyne czego ani Jezus ani teologowie nie zanegowali to Dekalog (z piecioksięgu) i to jest zbiór wartości chrześcijańskich+ nauka Jezusa. Dekalog pewnie znasz, a Jesus to przykazanie miłości "tak jak ja was umiłowałem".
                              I te osławione "zasady chrześcijańskie" to tylko postepowanie zgodne z 10 Przykazaniami i nauka Jesusa. Nic wiecej. reszta to dogmaty i kanony KK, których nie uważam za swoje.
                              Wisi mi kim jest rozmówca. Nierzadko rozmawiam i z Żydami (paru znam osobiscie, Jezus mi sie nie objawił), ze Świadkami Jehowy, którzy sa moimi przyjaciółmi, mam w rodzinie ludzi innego wyznania i ateistów. Nie ma dla mnie znaczenia w co wierzą, byle byli dobrymi ludźmi. jesli dotknęłam Cie tym "starozakonnym" to przepraszam. Chodziło mi tylko o wykazanie, że jako argument przeciwko KK wytaczasz to, co do niego nie należy.

                              • oby.watel Re: oj, obywatelu... 08.09.10, 13:39
                                Ależ nie dotknęłaś mnie. Nie doszukuję się w słowach rozmówcy jakichś ukrytych chęci czy niecnych zamiarów. Po to się rozmawia, żeby nieporozumienia wyjaśniać, a nie pod byle pozorem skakać sobie do gardeł. Po prostu Twoja uwaga nic nie wnosiła do sprawy. I tylko na ten aspekt chciałem Ci zwrócić uwagę.

                                Zauważyłem, że wisi Ci kim jest rozmówca, bo zazwyczaj odnosisz się do tego co mówi, a nie jak, czy kto. Zdaję sobie też sprawę, że nie jestem łatwym rozmówcą.

                                Wracając do tematu, krótko, bo to ze służbą zdrowia nie ma nic wspólnego i nas moderator w końcu pogoni. Zgrabnie zanegowałaś większość Pisma Świętego. Piszesz, że Stary Testament Jezus unieważnił. Czyżby? Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. (Mt 5, 17,18) Jezus unieważnił pół Pisma Świętego, a kto unieważnił słowa Jezusa?

                                Jezus to przykazanie miłości? No to p. Jarosław Kaczyński do niego (przykazania) stosuje się w 100%: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy.

                                Pamiętaj także, że nie rodzice, nie mąż, nie dzieci są najważniejsze. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Więc kto jest godzien? Ty, czy wyż. wym.?

                                P.S. Lucyfer to brat? ;)
                                • claratrueba Re: oj, obywatelu... 09.09.10, 07:23
                                  Tak, pora zkończyć.
                                  Dokonaj prostej analizy syt. w której Jezusowi przyszło działać. Rodziny uczniów nowej wiary to starozakonni. Konflikt i konieczność wyboru- oczywista. "Księgi proroków" to historia nar. żydowskiego, Prawo- Dekalog a zatem słowa Ojca. Proste.
                                  Katacheza nie zastepuje ani myslenia, ani wychowania domowego ani książki. Najgłupszy katacheta nie zakłada majtek barokowym aniołkom, Kaplica Sykstyńska nadal pełna golizny. Odrobinę myślenia i sprawne oczy wystarczą by nawiedzonego gościa olać. (A minimum wiedzy o Reformacji, skąd się wzięła nagła awersja KK do cielesności- bo ta awersja kalwinizmu czy purytanizmu przyciągała do nich katolików).
                                  A poddawanie się badaniom jest uzaleznione wprost od poziomu wykształcenia i miejsca zamieszkania a nie religijności- sa badania socjologiczne.
                                  Lucyfer- lubię go. Kwintesencja ludzkiej natury. ("Efekt Lucyfera. Jak dobrzy ludzie stają się źli" Zimbardo. Doskonała lektura.)




                                  • oby.watel Re: oj, obywatelu... 09.09.10, 07:45
                                    Historia odnotowała setki działaczy i przywódców mających o wiele większe osiągnięcia i przy stanowieniu prawa doskonale obywający się bez nadprzyrodzonych mocy. Choć nadprzyrodzona legitymizacja władzy nigdy nie szkodziła.

                                    Można w fakcie bezprawnego postawienia symbolu religijnego w miejscu publicznym i bezradności władz nie mających odwagi go tknąć dopatrywać się przejawu stawiania wiernych ponad prawem, można w tym nie dostrzegać niczego. W końcu terror w Niemczech hitlerowskich też niewinnie się zaczynał. A historia uczy, że nic tak dobrze nie inspiruje pogromów i mordów jak Bóg. Gott mit uns, in God we trust, Bóg z nami...
                                    • claratrueba Re: oj, obywatelu... 09.09.10, 09:41
                                      Historia odnotowała setki działaczy i przywódców mających o wiele większe osiąg
                                      > nięcia i przy stanowieniu prawa doskonale obywający się bez nadprzyrodzonych mo
                                      > cy.
                                      Jakas ideologia panowała 2 tys lat? Nie znam. Ani równie długo obowiazującego prawa (prawo rzymskie jako podstawa cywilnego nie obowiązywało nigdy bez przerw i nie wszędzie).
                                      Winne pozycji KK w Polsce są władze.- bezsprzecznie. Dogadały sie z kościołem poza społeczeństwem. Jest to wielka ich wina. I bardzo zle zjawisko.
                                      Rola Boga w pogromach- jego tam nie było. Był człowiek obdarzony wolną wolą. Bóg nie stworzył zabawek nad którymi włada. Stworzył ludzi, którzy wybierają- dobro lub zło. Darem jest życie, nie to, co ktoś z nim robi.
                                      Niepotepienie nazizmu to wielki grzech kościoła. Potęzna pomoc ofiarom Holocaustu przez kościół, zakony- to wielka zasługa ludzi kościoła.
                                      Bo Bóg nikogo nie łapie za rękę, nie mówi" tego nie rób". Mówi tylko czego On od człowieka oczekuje. Nie ma musu słuchać.
                                      • aelithe Re: oj, obywatelu... 09.09.10, 18:54
                                        i ty się nazywasz ateistką :)
                                        • claratrueba Re: oj, obywatelu... 10.09.10, 05:41
                                          Ateistką? Gdzie to znalazłeś?
                                          Swojej wiary chrześcijańskiej i istnienia Boga jestem pewna.
                                          Nie jestem katoliczką. To nie jest ateizm. Nawet w Polsce.
                                          • aelithe Re: oj, obywatelu... 10.09.10, 19:03
                                            ok zwracam honor i pokornie proszę o wybaczenie
                    • igor14141 Re: aelithe... 09.09.10, 19:43
                      loraphenus napisał:

                      >w wstarożzytności było takie powiedzenie.

                      >jak Jowisz chce kogos ukarać ,to mu odbiera rozum.

                      Komu w tym wypadku odebrał rozum?
                      Pani Judycie redaktorce tego gniota,,urzednikom NFZ ,czy lekarzom?

                      "Co chwila śledzimy w TV kolejne odcinki o brzydkich urzednikach NFZ i pięknychi szlachetnych doktorach.
                      Analiza tego ,co sami doktorzy piszą w sprawozdaniach pokazuje ,że te opowieści to bajki."

                      katowice.gazeta.pl/katowice/1,35062,8348094,Bajka_o_brzydkim_funduszu_i_szlachetnych_lekarzach.html
                      • oby.watel Re: aelithe... 09.09.10, 20:06
                        Jedni płaczą, drudzy płaczą, pacjenci płacą, a reformy jak nie było, tak nie ma. Jeśli zapowiadane przez premiera w exposé bis w styczniu wielkie i odważne reformy, to podniesienie podatku VAT, to przygotowana w pocie czoła w ministerstwie zdrowia reforma będzie zapewne także polegała na podniesieniu składki.

                        Bo problemem są przecież pieniądze. Już sam tow. Łapiński to widział i ubolewał. No i coś zrobił. Trzeba na każdym kroku pytać towarzyszy z PiSiu i z PO cóż takiego jest w rozwiązaniach tow. Łapińskiego, że nie dają ich tknąć?
        • drpawelek Re: na przyklad... 17.09.10, 02:00
          A w Albercie mozna pracowac z polska licencja? Ja juz pracuje w Stanach, ale na panstwowym :)

          Prosze o kontakt na prywatny e-mail.
          • dradam121 Re: na przyklad... 17.09.10, 16:08
            A w Polsce mozna z albertanska ?

            kobieta.wp.pl/kat,48756,title,Rak-szyjki-macicy,wid,12669738,wiadomosc.html?ticaid=1ae70&_ticrsn=3
            • drpawelek Re: na przyklad... 17.09.10, 20:12
              Pytam sie tylko z ciekawsci, bo mam tez amerykanska i chyba mi juz wystarczy.
              • dradam121 a jak to jest obecnie z wymaganiami ? 21.09.10, 18:21
                Jezeli chodzi o wymagania w poszczegolnych stanach.

                Bo kiedy wiele lat temu usilowano mnie sciagnac (po zdaniu FLEXa) do Stanow to mnie to interesowalo. Najtrudniej bylo na Hawaje (trzy lata postgraduate training).

                Teraz jak slysze zalezy tez to od tego gdzie sie pracuje. Najlatwiej jest w DVA czy w wojsku.
                • drpawelek Re: a jak to jest obecnie z wymaganiami ? 01.10.10, 18:32
                  W wojsku jest pewnie latwo. Nie wiem dokladnie. Na panstwowej posadzie trzeba miec wazna licencje w jednym stanie. W kazdej innej sytuacji wymagana jest licencja lokalna. Sporo jest jednak kanadyjczykow, przynajmniej w mojej instytucji, wiec te licencje jakos dostaja.
    • st.lucas Pozwole sobie na polemike. 08.09.10, 16:54
      Nie zgadzam sie z tym, ze 20% watpliwych cytologii to spoleczny problem.
      W Niemczech ocenia sie odsetek zle pobranych badan na ok.50%.

      Problem bylo i jest - przytakne po raz setny claretruebie - brak nawyku
      badan profilaktycznych. Niemki po prostu do mnie chodza!

      Natomiast, zeby nie wiem jak dobrze pobrana i oceniona cytologia,
      nigdy nie jest w palni miarodajna: podobnie jak w przypadku kolposkopii,
      nie jest to wiecej niz 97% pewnosci. Smieszy mnie wrecz jakies zaklinanie
      rzeczywistosci w rodzaju zalecen o pobieraniu materialu kilkoma narzedziami -
      ja to robie w Turyngii wacikami!!! A tak nigdy nie pobieralem w Polsce:
      byly esy, cytobrasze, w koncu oslawione szweckie jalowe szczoteczki...
      Zostalem do ich zakupu w Polsce zmuszony przepisami.
      W Niemczech jestem wiec "zacofany". Tyle tylko, ze tu i tak wykrywam
      wiecej patologii - BO BABY CHODZA DO BADANIA!
      • claratrueba miło, że wróciłeś st.lucasie 09.09.10, 07:35
        Nawet tylko 50% szans wykrycia to jednak więcej niż zero przy niebadaniu.
        Ale pozwolę sobie wrzucić kamyczek do lekarskiego ogródka zanim nam się to wforum religia zamieni. Otóz przy okazji moich długich pobytów zagranicą musiałam zgłaszać sie na badania kontrolne wymagane przez ubezpieczycieli, zdarzało mi sie korzystać z porad. KAŻDY z lekarzy pytał o badania ginekolgiczne, w tym alergolog. Z obowiązku przypomnienia. Polski lekarz nie zapytał mnie nigdy.
        Nie sądzisz, że w kraju gdzie lekarze są świadomi zaniedbania kobiet- powinni?
      • vacia Re: Pozwole sobie na polemike. 09.09.10, 12:22
        st.lucas napisał:

        > Tyle tylko, ze tu i tak wykrywam
        > wiecej patologii - BO BABY CHODZA DO BADANIA!

        W Polsce też kobiety chodzą do ginekologa ale obecnie cytologia nie jest robiona automatycznie bo to drogie badanie, u nas każde badanie jest za drogie, stąd tak późna wykrywalność chorób, oczywiście można sobie zrobić badanie prywatnie ale tu na przeszkodzie stoi ten sam problem i sprawa się zamyka.
        Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, wina za późną wykrywalność raka szyjki macicy nie stoi tylko po stronie kobiet.
        • claratrueba Re: Pozwole sobie na polemike. 09.09.10, 14:40
          wina za późną wykrywalność raka szyjki macicy
          > nie stoi tylko po stronie kobiet.

          Vaciu, problem niebadania nie dot. tylko kobiet skrajnie ubogich. Równiez tych, którym na fryzjera nie szkoda i nowe buty co sezon. Szkoda im na zaoszczędzenie sobie cierpienia a dzieciom na bycie sierotami.
          Tego nie rozumiem.
          • oby.watel Re: Pozwole sobie na polemike. 09.09.10, 14:53
            Pozwól, że zapytam. Czy w szkole Twój syn dowiedział się czegokolwiek na temat seksualności człowieka, na temat wymaganych badań, typowo męskich i typowo dziewczęcych przypadłości? Że są badania, które każdy człowiek powinien systematycznie robić, by w porę zapobiec chorobie lub zahamować jej rozwój? Czy nauka o świętych obcowaniu, rąk składaniu i klękaniu zastąpi tę wiedzę?
            • marcinoit Re: Pozwole sobie na polemike. 09.09.10, 20:48
              widze ze niektorym sini sie "nowy wspanialy swiat "
              nie wiem jak u clary ale ja nie oczekuje od szkoly zeby wyreczala mnie z zadan nalezacych do mnie jako rodzica .
              • oby.watel Re: Pozwole sobie na polemike. 09.09.10, 21:25
                Jakoś Ci nie przeszkadza, że ktoś Cię zwolnił z obowiązku tłumaczenia dzieciom świata i wpajania systemu wartości. Bo to dzieci powinny wynosić z domu. A ze szkoły wiedzę.
                • marcinoit Re: Pozwole sobie na polemike. 09.09.10, 22:46
                  > Jakoś Ci nie przeszkadza, że ktoś Cię zwolnił z obowiązku tłumaczenia dzieciom
                  > świata i wpajania systemu wartości. Bo to dzieci powinny wynosić z domu. A ze s
                  > zkoły wiedzę.
                  a ktorz powiedzial ze mnie ktokolwiek zwolnil z teg obowiazku?? a szkola poza przekazywaniem wiedzy powinna tez wychowywac. nie indoktrynowac ale wychowywac.
                  • oby.watel Re: Pozwole sobie na polemike. 10.09.10, 10:15
                    Wbijanie do głów od żłobka jednego systemu wartości to nie indoktrynacja? To co nią jest w takim razie? Rozumiem, że nikt nie ma prawa zwolnić Cię z obowiązku uświadamiania swoich dzieci, ale już z wychowania ich to i owszem.
                    • marcinoit Re: Pozwole sobie na polemike. 10.09.10, 20:13
                      zarowno wojojacy katolicyzm jak i nachalny bezmyslny i bezrefleksyjny antykaltolicyzm sa szkodliwe i utrudniaja kontakty miedzyludzkie. co latwo zauwazyc rowniez na tym forum.
                      moje dzieci wychowujemy wedlug systemu wartosci ktory sami wyznajemy i uwazamy za wlasciwy . moje dzieci chodzan na katecheze i bynajmniej nie ulegaja tam indoktrynacji natomiast zapoznaja sie z systemem wartosci ktory czy to sie komus podoba czy nie, lezy u podstawy kultury europejskiej kakiej jaka ja znamy dzisiaj. wspolczesny wyksztajcony europejczyk nie moze sie obejsc bez znajomosci zarowno historii i kultury antycznej jak i chrzescijanstwa. amen
                      • oby.watel Re: Pozwole sobie na polemike. 10.09.10, 20:37
                        Gdzieś już to słyszałem. W zasadzie nie ma potrzeby mówić swoimi słowami, skoro już ktoś określił właściwy punkt widzenia i wystarczy się pod nim tylko podpisać. I najlepiej się zbytnio nie zastanawiać, bo to może prowadzić do bólu głowy. Bo jaki jest związek systemu wartości z kulturą? Świątki Nikifora?

                        Szanuję to, że dzieci chodzą na katechezę i nie są tam indoktrynowane. Oczywiście, że nie są. Może to odległy przykład, ale też związany z wiarą - wielu członków PZPR też wierzyło, że nie są indoktrynowani, nie legitymizują systemu, bo ochrzcili swoje dzieci. Bardzo komfortowo jest mieć takie poglądy, jakie w danym momencie przynoszą profity i ani nie stawiają przed wyborem, ani nie wymagają kompromisów. A wszystkiego co zaburza obraz lepiej nie dostrzegać. Gott mit uns! Na wieki wieków. Amen.
                        • marcinoit Re: Pozwole sobie na polemike. 10.09.10, 21:19
                          jak widac mozna byc zindoktrynowanym rowniez antyklerykalnie i anty katolicko nie tylko miec umysl "zaczadzialy" katolicyzmem. i jedno i 2 prowadzi do braku tolerancji i postrzegania strony przeciwnej jako niezdolnej do zastanowienia sie i glebszej refleksji.
                          a tak na marginesie co uprawnia cie do sugerowania mi konformizmu i tendencji do owczego pendu??
                          • oby.watel Re: Pozwole sobie na polemike. 10.09.10, 21:31
                            marcinoit napisał:

                            > a tak na marginesie co uprawnia cie do sugerowania mi konformizmu i tendencji
                            > do owczego pendu??

                            Nic. Sam się tych sugestii w moich postach doszukujesz i dajesz im odpór. Jak na przykład powyżej. Sugerowałem konformizm w odniesieniu do jednej, konkretnej wypowiedzi, a nie do Ciebie jako człowieka. Może watro by było przeprowadzić eksperyment i spróbować porównać poziom agresji moich postów z Twoimi? Ja Ciebie nie oceniam. Próbuję Ci zwrócić uwagę na to, czego moim zdaniem nie dostrzegasz. Na tym przecież polega rozmowa, wymiana myśli. A Ty?
                            • marcinoit Re: Pozwole sobie na polemike. 10.09.10, 22:36
                              a ja? no patrz co z zbierznosc...proboje zwrocic ci uwage na to czego ,nie tylko moim zdaniem ,nie dostrzegasz. a co do agresji... to jej poziom w moim przypadku znacznie sie obnizyl odkad z polskimi pacjentami mam stycznsc jedynie na tym forum.
            • claratrueba Re: Pozwole sobie na polemike. 10.09.10, 05:37
              Nie wiem. W domu się dowiedział.
              • oby.watel Re: Pozwole sobie na polemike. 10.09.10, 10:18
                No a gdzie miał się dowiedzieć, skoro w szkole to temat tabu? Jeszcze trochę, a o krągłości Ziemi czy teorii ewolucji będzie się nauczać na tajnych kompletach.
      • osmanthus Re: Pozwole sobie na polemike. 10.09.10, 00:13
        st.lucas napisał:

        > Nie zgadzam sie z tym, ze 20% watpliwych cytologii to spoleczny problem.
        > W Niemczech ocenia sie odsetek zle pobranych badan na ok.50%

        Smieszy mnie wrecz jakies zaklinanie
        > rzeczywistosci w rodzaju zalecen o pobieraniu materialu kilkoma narzedziami -
        > ja to robie w Turyngii wacikami!!!

        No i nie dziwota, ze 50% niemieckich pap smear nie nadaje sie do oceny.

    • jag_2002 Re: jak to jest w Polsce ? 09.09.10, 22:36
      dla przypomnienia - szczepionka nie zabezpiecza przed wszystkimi typami HPV, wiec zaszczepienie nie zwalnia z systematycznie wykonywanej cytologii
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka