Dodaj do ulubionych

tak z archiwaliów...

12.12.10, 14:27
lodz.gazeta.pl/lodz/1,103961,7599011,CKD__beda_wielkie_zmiany_w_lodzkich_szpitalach.html
- dwie kliniki ginekologii (po 27 łóżek) z "Madurowicza";

świetnie. Dwie kliniki 27 łóżkowe. Takie rzeczy tylkow Polsce.

i dwóch kierowników klinik, dwa sekretariaty, dwóch zastępców, kupa adiunktów.

śłodko. Jak oszczędnie. I dla kolegów i koleżanek etaty są.
Obserwuj wątek
    • aelithe Re: tak z archiwaliów... 12.12.10, 14:44
      lor medycyna akademicka w Polsce to interes rodzinny. Kiedy syn lub córka ( zięć, synowa) zdobędzie habilitację, trzeba utworzyć mu klinikę, póki tata lub mama ma wpływy na akademii.
      • loraphenus ale 12.12.10, 16:05
        każda z tych klinik ma sekretariat, szefa, etaty i etaciki. Kto na to pozwala? Na mnożenie bytów?

        Toć ta klinika to oddział mniejszy niż powiatowy oddział w szpitaliku.
        • aelithe Re: ale 12.12.10, 18:42
          drogi Lorafenku - mówisz jak człowiek nieżyciowy.
          przecież Klinika to przecież właśnie profesor, z sekretarką, zastępcą i dwójką adiunktów
          pacjenci i studenci to zbędny luksus - leczenie przecież kosztuje, a studenci to niepotrzebne marnowanie czasu Profesorus Divus i Adiuntes Caesares. Przecież w tym czasie mogą zrobić prywatny zabieg.
          A póki co to szkoły medyczne rozlicza się z liczby profesorów i Klinik. A czy komu są potrzebne nikt nie pyta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka