Dodaj do ulubionych

o dostepnosci terapii

18.02.11, 10:55
wiadomosci.onet.pl/regionalne/krakow/zmarla-pacjentka-ktora-pozwala-nfz,1,4187063,region-wiadomosc.html
Obserwuj wątek
    • st.lucas Przed smiercia stwierdzila, ze... 19.02.11, 12:45
      system jest chory. I miala racje.
      Ciekawe, czy przed choroba tez zainteresowala sie systemem?
      • claratrueba Re: Przed smiercia stwierdzila, ze... 19.02.11, 19:14
        Ciekawe, czy przed choroba tez zainteresowala sie systemem?

        Dziwne pytanie. To dla zainteresowanych jest coś extra (jak abonament filatelistyczny na poczcie)?
        W razie czego wystawisz mi kwitek, że się interesuję ? Może i pecet się dołoży, co dwa kwitki to nie jeden.
        • igor14141 Re: Przed smiercia stwierdzila, ze... 19.02.11, 20:12
          Ciekawe, czy przed chorobą też zainteresowała się systemem?
          "15 lutego w Krakowie zmarła J.O.,Kobieta ,która dwa lata walczyła z systemem o prawo do ratowania życia.
          ROK MINĄŁ,zanim lekarze wykryli u niej raka nerki.
          Kolejny zajeła walka z urzednikami, miedzy innymi w sadzie z NFZ-etem i MZ o prawo do skutecznego leczenia."

          NFZ finansuje pięć rodzajów interferonu m.in. na raka, białaczkę, stwardnienie.
          21 punktów dzieli pacjenta od skutecznego leku.
          Lekarz wypełnia wniosek, w którym przyznaje choremu punkty m.in. za wiek .czas trwania czy postać choroby.Kazda odpowiedż jest punktowana. Dostęp do terapii mają tylko ci chorzy, którzy otrzymają 21punktów.
          Kryterium wiekowe jest tak opisane-chory do 40 lat -6 punktów,
          Miedzy 40-60 lat- trzy punkty,
          skńczone 60 lat -tylko jeden.
          Dyskryminacja czy eutanazja w majestacie prawa wymyslonego przez urzednikow?

          - Przypadek pani Orczyk jest dramatyczną historią o przegranej. Przegranej nas wszystkich. Pacjentki, której wolę życia i determinację zwyciężyła choroba, lekarzy, którzy decydowali o kolejnych krokach terapii, NFZ-etu, który nie miał narzędzi prawnych, by wspomóc te zmagania - dodaje Pulchna.

          Córka pani Orczyk - Monika Kurdziel - chce, żeby to jednak nie była historia pacjenta, który przegrał z systemem. - Mama walczyła o zmianę przepisów i prawo ludzi do leczenia, niezależnie od choroby. Dziesiątki osób zapowiedziało już udział w jej pogrzebie, który odbędzie się w poniedziałek o godz. 13 na Cmentarzu Batowickim. Mama chciałaby, żeby była to taka manifestacja w obronie prawa do walki o zdrowie i życie.
          • claratrueba Re: Przed smiercia stwierdzila, ze... 19.02.11, 22:02
            21 punktów dzieli pacjenta od skutecznego leku.
            Lekarz wypełnia wniosek, w którym przyznaje choremu punkty m.in. za wiek .czas trwania czy postać choroby.Kazda odpowiedż jest punktowana. Dostęp do terapii mają tylko ci chorzy, którzy otrzymają 21punktów.
            Kryterium wiekowe jest tak opisane-chory do 40 lat -6 punktów,
            Miedzy 40-60 lat- trzy punkty,
            skńczone 60 lat -tylko jeden.
            Dyskryminacja czy eutanazja w majestacie prawa wymyslonego przez urzednikow?

            Być może ani jedno ani drugie.
            Może to byc kryterium "kto ma większe szanse". Też okrutne, ale racjonalne.
            Okrutna jest selekcja rannych- najpierw dzieci, potem kobiety, dalej mężczyźni - żadna litość wobec najsłabszych, żadna galanteria wobec dam. Po prostu dziecko i kobieta z takimi samymi obrażeniami jak mężczyzna ma większe szanse przeżycia.


          • snajper55 Re: Przed smiercia stwierdzila, ze... 20.02.11, 13:19
            igor14141 napisał:

            > Dostęp do terapii m
            > ają tylko ci chorzy, którzy otrzymają 21punktów.
            > Kryterium wiekowe jest tak opisane-chory do 40 lat -6 punktów,
            > Miedzy 40-60 lat- trzy punkty,
            > skńczone 60 lat -tylko jeden.
            > Dyskryminacja czy eutanazja w majestacie prawa wymyslonego przez urzednikow?

            A czy dawanie jakichkolwiek punktów to nie dyskryminacja? Może chorzy powinni być losowani?

            S.
            • st.lucas Re: Przed smiercia stwierdzila, ze... 21.02.11, 20:03
              snajper55 napisał:

              > igor14141 napisał:
              >
              > > Dostęp do terapii m
              > > ają tylko ci chorzy, którzy otrzymają 21punktów.
              > > Kryterium wiekowe jest tak opisane-chory do 40 lat -6 punktów,
              > > Miedzy 40-60 lat- trzy punkty,
              > > skńczone 60 lat -tylko jeden.
              > > Dyskryminacja czy eutanazja w majestacie prawa wymyslonego przez urzednik
              > ow?
              >
              > A czy dawanie jakichkolwiek punktów to nie dyskryminacja? Może chorzy powinni b
              > yć losowani?

              W ten sposob (ktoryz to juz raz?) wracamy do slusznosci spostrzezenia niejakiego avacefa czy jak mu tam bylo: lekarz nie moze pelnic funkcji dystrybutora!

              Ja to genialne spostrzezenia rozszerzylem na generalna zasade:
              System (re)dystrybucyjny zabija zawod lekarza.
          • barabara6 Re: Przed smiercia stwierdzila, ze... 20.02.11, 21:20
            "NFZ-etu, który nie miał narzędzi prawnych, by wspomóc te zmagania - dodaje Pulchna."

            NFZ nie miał narzędzi prawnych ??? Może by tak dziennikarze przycisnęli panią Pulchną, jakich to 'narzędzi" brakło urzędnikom NFZ ?
        • st.lucas Re: Przed smiercia stwierdzila, ze... 21.02.11, 20:00
          claratrueba napisała:

          > Ciekawe, czy przed choroba tez zainteresowala sie systemem?
          >
          > Dziwne pytanie. To dla zainteresowanych jest coś extra (jak abonament filatelis
          > tyczny na poczcie)?
          > W razie czego wystawisz mi kwitek, że się interesuję ? Może i pecet się dołoży
          > , co dwa kwitki to nie jeden.

          Nie wiem skad taka zajadlosc...?
          W moim pytaniu dalem po prostu do zrozumienia, ze Polakow nie obchodzi
          stan systemu ochrony zdrowia przed zachoroaniem.
          Tyle, ze wtedy bywa juz za pozno.
    • imponeross Re: o dostepnosci terapii 20.02.11, 00:58
      loraphenus napisał:

      > wiadomosci.onet.pl/regionalne/krakow/zmarla-pacjentka-ktora-pozwala-nfz,1,4187063,region-wiadomosc.html

      'Według NFZ, o takim postępowaniu decydowały przepisy. - Pacjentka najpierw była leczona interferonem - nieskutecznie. Potem Centrum Onkologii chciało włączyć ją do programu leczenia sutentem, natomiast zgodnie z rozporządzeniem ministra, leczenie interferonem dyskwalifikowało ją z leczenia sutentem - wyjaśniała wówczas Jolanta Pulchna z NFZ.'

      Pewnie jest jakies uzasadnienie, ze wczesniejsze leczenie interferonem dyskwalifikuje z leczenia sutentem...
      Chamstwem szczegolnym jest jednak to, ze pozwala sie NFZ-owi, by rozpartywal tego typu wnioski az MIESIAC. Powinien miec na to gora dwa dni.
      • claratrueba Re: o dostepnosci terapii 20.02.11, 09:44

        "W marcu ojciec pacjentki kupił opakowanie innego leku, który przyniósł znaczącą poprawę. Kolejne dwa wnioski szpitala o sfinansowanie dalszych dawek tego leku NFZ rozpoznał odmownie. Kurację jednak kontynuowano - dwa opakowania przekazał szpital (dostał je od firmy farmaceutycznej), trzecie lecznica zakupiła z własnych środków. Lekarstwo w ostatnim okresie nie skutkowało, konieczny był inny lek.
        Od początku sierpnia pacjentka znów pozostawała bez leczenia. Kolejny, czwarty wniosek, napisany przez Centrum Onkologii na nowy specyfik - afinitor, dotarł do NFZ w dwa dni po rozpoczęciu procesu i w tym samym dniu został pozytywnie rozpatrzony. Poprzednie wnioski - po miesięcznym terminie oczekiwania - NFZ załatwiał odmownie.
        Widze tu dwa pozytywy- postawę lekarzy, którzy wyżebrali od firmy farmaceutycznej lek by ratować pacjentkę, potem zdecydowali o zakupie mimo ryzyka nierefinansowania.To bardzo budujące. Drugi, że wniesienie pozwu daje kopa nfz. Powinien pojawic sie w necie wzór pozwu do pobrania może przy setnym wezwaniu na do sąd sz.p. urzędnikom cos by zaświtało, że ta ich robota jakaś nie taka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka