snajper55
03.03.11, 02:02
"Jak podaje SVT, Kicki Nilsen postanowiła poddać się operacji laparoskopowej zmniejszającej żołądek w jednym ze szpitali w Warszawie. Na miejscu jednak dowiedziała się, że będzie to tradycyjna operacja. Po zabiegu doszło do komplikacji, o czym początkowo nie poinformowano rodziny. (...) Pacjentka w trybie nagłym została poddana kolejnej operacji. Kiedy jej siostra przyjechała odebrać ją ze szpitala, okazało się, że kobieta doznała szoku septycznego i nie mogła samodzielnie oddychać. Lekarze dawali jej zaledwie 20 proc. szans na przeżycie i potrzebne były kolejne interwencje chirurgiczne. Przez 17 dni była podłączona do respiratora, a dopiero po miesiącu mogła wrócić do domu. Teraz w Szwecji czekają ją kolejne operacje.
(...)
Prowadząca program Karin Mattisson połączyła te dwa przypadki, stwierdzając, że tanie dla Szwedów wyjazdy na operacje do Polski są bardzo niebezpieczne. Pokazano również rozmowy z innymi szwedzkimi pacjentami, którzy anonimowo opowiadali o złych warunkach w polskich szpitalach. Oni również skusili się na tańsze i szybsze leczenie w Polsce, a teraz żałują swojej decyzji."
Na Szwedach dużo już szpitale raczej nie zarobią.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9193100,Kolejny_przypadek_nieudanej_operacji_w_Polsce.html
S.