Gość: Marcin W
IP: 62.13.56.*
28.02.02, 13:43
Mieszkam za granica i z przykroscia konstatuje ,ze jestesmy znowu w centrum
negatywnej uwagi tut. mediow z powodu tzw. afery lodzkiej.Hitem dnia jest
jednak nie sam fakt korupcji i handlu informacja ,co samo w sobie jest plaga w
calej Europie, ale teza, ze nasi lekarze morduja za banalne w sumie pieniadze .
Dzicy z plemienia Polan zdawaloby sie mowic.Osobiscie znam te srodowisko i od
oskarzenia o lapowki,co stwierdzam z bolem jest czeste, do wysuwania tezy o
usmiercaniu ludzi , daleka droga.Sam sposob konstrukcji newsa i histerii
spolecznej tym wywolanej przypomina czasy socjotechniki komuny , kiedy tez
pogotowie kradlo i bilo. Czy ktos z grupy tych mlodych, udzielajacych obecnie
na prawo i lewo wywiadow, dziennikarzy zadal sobie trud spedzenia chocby jednej
nocy w karetce, dla zwyklej oceny piekielnego zmeczenia i stresu jakiej
doswiadczaja tam pracujacy ludzie? Czy zadal sobie trud znalezienia innej
odpowiedzi na pytanie dlaczego znikal pavulon? W kazdej szanujacej sie gazecie
tutaj zrobiono by to chocby dla unikniecia skutkow prawnych takich prostackich
oskarzen. Jestem zaskoczony , ze taka forme wybralo kolegium GW.Jest nam wstyd
tutaj Polakom za granica, ze sami stawiamy sie wobec tutejszej opinii w roli
dzikich azjatow za cene newsa i zwiekszenia nakladu gazety.Proponuje zestaw
calej masy innych tematow z zakresu ochrony zdrowia, w ktorych material
dowodowy mozna bez trudu zgromadzic przed jego publikacja. Chocby poszechnie
znany fenomen ukrytej korupcji w pewnych kasach chorych, gdzie pod pretekstem
programow pilotazowych czy profilaktycznych wyprowadza sie bocznymi drzwiami
duze pieniadze do " zaprzyjaznionych" stale tych samych podmiotow prywatnych.
Sygnalizuja mi o tym moi koledzy z kraju,ktorzy sa bezsilni wobec
ukladow "przyjacielskich" i politycznych panujacych tamze.Proponuje zaczac od
czesci polnocno-zachodniej Polski i podazac w strone centrum - murowany hit.
Dla podsumowania powyzszego - wiecej profesjonalizmu i taktu panowie
dziennikarze.Skutki waszych publikacji moga byc nieodwracalne i paradoksalnie
grozne spolecznie.
z powazaniem