14.07.11, 17:42
interia360.pl/polska/artykul/nfz-znowu-w-akcji-skandal-goni-skandal,46818
czym jeszcze byt urzędniczy uzasadniać...

Obserwuj wątek
    • gamdan Re: nfz nfz 16.07.11, 23:55
      Podobna sprawa to konieczność zgłaszania do NFZ wszystkich miejsc pracy lekarza, w których będzie on wypisywał recepty swoim pacjentom.
      Nie wystarczy zawarcie umowy z lekarzem. Trzeba jeszcze podać adresy.
      Moich wątpliwości co do sensu tego wymogu nie potrafiła rozwiać pani urzędniczka.
      Może ktoś z Was potrafi?
      • loraphenus doskonale wiesz 17.07.11, 09:27
        że od pewnego momentu machina urzędnicza słuzy sama sobie.

        wymóg podania dodatkowych adresów stworzy zapewne kolejne kontrole, czy aby na pewno adresy są poprawne.

        przełoży się to na zmitrężenie dodatkowych godzin pracy, dodatkowe etaty w NFZ, dodatkowe ryzy papieru, dodatkowe koszty.

        jakby nie było NFZ takimi działaniami udowodni sens swojego bytu i rozrastającej się biurwokracji.
        • gamdan Re: doskonale wiesz 17.07.11, 11:38
          Wiem.
          Gdy podawałem adresy miejsc, w których pracuję to napisałem też to:
          Deptak pod tężniami, Ciechocinek.
          Tam nie pracuję, ale mógłbym, np. mierzyć RR kuracjuszom.
          Nie przeszło.
          • loraphenus to co robisz 17.07.11, 11:59
            czyli zarty z aparatu biurwokracji i represji to w Polsce niebezpieczne. Niniejszymi pytaniami kwestionujesz zasadnosc nieomylnych dogmatów aparatu NFZtowskiego, rysa powatpiewania w majestat urzedniczki NFZ mogła pojawić się na jej licu..a wtedy biada Tobie!

            bo za chwilę zabrano by Tobie recepty refundowane, dopóki nie przedstawiłbyś zaświadczenia z PIP, Sanepidu, Biura Gospodarki Przestrzennej, Zaświadczenia o zgodności z lokalnym planem zagospodarowania przestrzennego, zaświadczenia z urzędu ds ochrony środowiska, konkurencji i konsumentów, UKE i tak dalej że Twoja działalnosc w wyżej wymienionych miejscach jest zgodna z rozporządzeniem prezesa NFZ oraz wytycznymi kurii archidiecezjalnej.

            to jak igranie z Zusem. Swego czasu zabiłem slownie urzedniczkę zusu, która na stazowym kursie - w programie stażu podyplomowego do dziś jest yusowe szkolenie, gdyż ustawodawca nie przewiduje inaczej - urzędniczka usiłowała mi wmówić, że zus będzie mi niezbędny do zycia, bo bez ZUS ZLA się nie przeżyje.

            Zapytałem, czy ZUS ZLA jest mi potrazebne w Nadrenii Palatynacie na przykład...umarła stojąc.

            Ale morał jest taki,że w Polsce z urzędnikami się nie dyskutuje, bo to złośliwa machina, niczym niskozróżnicowany neoplasma. Służy owa administracyja sama sobie i jak jestes w PL to jej nie prowokuj...
    • osmanthus Re: nfz nfz 18.07.11, 07:25
      Najbardziej podobal mi sie fragment o odejsciu pielegniarki, ktora zastapila inna i wymogu by WSZYSCY pacjenci wypelnili nowe deklaracje.

      Mam pytanie do znawcow :
      Czy nowa deklaracja jest rowniez wymagana gdy pan dr, do ktorego pacjent jest przypisany deklaracja jest nieobecny i pacjenta przyjmuje pracujacy w tej samej przychodni kolega rzeczonego dra ?




      • extorris Re: nfz nfz 19.07.11, 22:21
        a dlaczego mialoby to byc takie wesole?
        ten system nie jest absurdalny, tylko gleboko i dokladnie przemyslany
        urzednicy nie wymyslaja absurdow, tylko rozwiazania pozwalajace na funkcjonowanie nfz w takiej formie w jakiej teraz jest

        na przyklad:
        walesa poszedl do szpitala - pojawilo sie sporo informacji w prasie
        przy okazji mozna wyczytac, ze w polowie lipca skonczyl sie kontrakt na PET
        (jeszcze pare lat temu w polsce byl jeden, nagle w ciagu 2-3 lat pojawily sie w co drugim wojewodztwie, tyle, ze kazdy ma kontrakt na pol roku)
        w prasie brzydko to wyglada, kontrakt trzeba bedzie zwiekszyc
        zreszta problem jest szerszy - komercjalizacja szpitali prowadzi do zamykania nierentownych oddzialow - oznacza to, ze powiatowe interny moga w ciagu roku niemal zniknac
        trzeba bedzie zwiekszyc kontrakty w obszarach dotad dramatycznie niedoinwestowanych
        skad na to wziac pieniadze?
        ano proste:
        z kar za falszowanie recept i zapisywanie martwych dusz
        a skad wziac falszywe recepty i martwe dusze?
        falszywa recepta niech bedzie ta wypisana w niezgloszonym miejscu parcy
        a martwa dusza - pacjent, ktory jest zapisany do lekarza, ktory odszedl z pracy
        przeciez fundamentalne prawa pacjenta glosza, ze ma on prawo wybrac konowala
        automatyczne przekazanie innemu konowalowi z tej samej przychodni mogloby wywolac u pacjenta niewyobrazalna traume
        dlatego tez pacjent lekarza musi wybrac sam, a lekarz bedzie za pacjentami chodzil po domach jak swiadek jechowy
        a zanim sie taki na nowo wpisze - trzeba oddac nienaleznie pobrane srodki do nfz
    • aktyntasza Re: nfz nfz 12.12.18, 19:07
      @pafciu1
      Byłem w szpitalu i wiem jak u nas leczenie wygląda.
      Dopóki nie dasz lekarzowi w łapę to się tobą nie zajmuje bo niema czasu.
      Lekarz który mnie leczył w ty samym czasie miał być na sali operacyjnej i jeszcze przyjmował w przychodni przyszpitalnej i niedomiar tego to jeszcze był zmęczony bo miał za sobą już 14 godzin pracy. TAKIE LECZENIE NIE POWINNO BYĆ FUNDOWANE Z NFZ jeśli lekarz jednocześnie przyjmuje prywatnie w pomieszczeniach szpitala i na sprzęcie szpitalnym.
      • biebrzanska Re: nfz nfz 24.01.19, 18:54
        A skąd Szanowny Pan wziął podejrzenia, że lekarz przyjmuje w poradni przyszpitalnej prywatnie?
        Szanowny Pan nie wie, że szpitale muszą obsługiwać pacjenta KOMPLEKSOWO, czyli również organizując poradnie przyszpitalne i wysyłając tam do pracy personel oddziałów?

        A po polsku - lekarz pracuje w oddziale zabiegowym, musi operować i przyjmować w poradni przyszpitalnej. To wszystko jest W RAMACH JEDNEGO ETATU, żadna prywata nie wchodzi w grę. I przyzwyczaj się, że lekarz będzie cię przyjmował nie w 14 godzinie pracy, a w 28. Takie są niedobory personelu.

        Kurcze, naprawdę są jeszcze w Polsce ludzie, którzy tego nie wiedzą?
      • broj1112 Re: nfz nfz 10.05.19, 09:43
        Dostęp do lekarzy NFZ jest obecnie najgorszy od 1990 roku. Już w PRL był znacznie lepszy tyle tylko, że sprzęt był marny i leków brakowało. Teraz brakuje lekarzy oraz pieniędzy "na procedury". W PRL-u też były kolejki do specjalistów. Teraz do specjalistów kolejki mniejsze, bo specjalistów brakuje. Brakuje też lekarzy POZ. W moim ZOZie co kwartał ubywa jakiś lekarz. Przykładowo - 2 lata temu było 5 lekarzy na pełnym etacie. Obecnie jest trzech na 2,5 etatu (a jeden choruje już trzeci miesiąc - zastępstwa nie ma). Horror. Nigdy jak sięgnę pamięcią (od lat 70-tych ub. wieku) tak źle nie było. Żaden rząd do tej pory nie potrafił problemu rozwiązać (choć się starał). Obecny nawet się nie stara. Bardziej dba o słupki poparcia niż o dostęp obywateli do leczenia. Dostałem tzw. 13-tą emeryturę. Połowę już wydałem na USG tętnic i żył nóg (prywatnie do załatwienia w 2 dni, na NFZ za 6-7 miesięcy). Resztę wydam na konsultację na temat: jak ratować moje stopy przed dalszą degradacją. Dziękuję za ten datek mili PIS-owcy, ale na Was nie zagłosuję.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka