Dodaj do ulubionych

słowo Ministra Zdrowia

29.12.11, 13:10
Właśnie przed chwilą na konferencji prasowej min Arłukowicz powiedział - WPROST, jednoznacznie, powołując się na pismo Prezesa nfz - że recepty z nadrukiem "refundacja do decyzji nfz" będą refundowane.

Myślę że zamyka to dyskusję - należy WSZYSTKIE recepty wystawiać z takim nadrukiem bez oznaczenie odpłatności - będzie to bez konsekwencji dla pacjentów - a nfz niech sobie wypracuje system kontroli.
Obserwuj wątek
    • qwww Re: słowo Ministra Zdrowia 29.12.11, 14:08
      słowo ministra ani prezesa NFZ nie są źródłem prawa
      ustawa (a dokładniej rozporządzenie o rp. dzieło lekarza arłukowicza) precyzuje jasno, że na rp. nie może być żadnych treści nie uwzględnionych w rozporządzeniu (BTW NFZ za mniejsze pierdoły zabierał refundację aptece, jak skrót W-wa, brak nru telefonu w pieczątce przychodni, brak nazwy drukarni rp.) - więc taka rp. owszem ale na 100%
      podobnie z brakiem odpłatności - jak lek na P obecną, a po NR brak ŚCISŁEJ wg rozp. odpłatności - to za najwyższą czyli 100% ...
      nawiasem mówiąc większych bredni, jakie dziś ten komuszek wygadywał to nie słyszałem... vide, że te 6 refundowanych pasków które się ostały na liście będą na ryczałt (mimo iz w rozp. są na 30% :) dla "kobiet w ciąży, dzieci i chorych na "insulinę I typu" (słowa "ministra" :) )" jak on sobie wyobraża stwierdzanie np. przez aptekę, czy kobieta jest w ciąży, albo czy pacjent ma akurat cukrzycę insulinozależną...
      a do końca roku mamy kawalek 29, 30 i 31 grudnia.. nawet jak ci żałośni partacze coś wyprodukują to będzie spory problem wprowadzić to w życie, pamiętam , że niejaka kopacz (mała litera zamierzona) też zmiany na listach wprowadzała decyzją z 30-31 grudnia, bez żadnego vacatio legis
      powinno się tych nieudaczników zaskarżyć do Strasburga czy gdzieś ale NIA, NRL & ORLe i OIAe są tak samo nieudaczne jak i oni :) ...
      • slav_ Re: słowo Ministra Zdrowia 29.12.11, 15:02
        > słowo ministra ani prezesa NFZ nie są źródłem prawa

        No nieee, czyżbyś kwestionował?
        Sporo ludzi to słyszało i jest nagrane.
        Minister powiedział te słowa jako przedstawiciel WŁADZY PUBLICZNEJ.
        Skoro takowe zapewnienie publicznie dostałem to mam prawo w dobrej wierze uznać że zapewnienie ministra jest wiążące.
            • igor14141 Re: słowo Ministra Zdrowia 29.12.11, 19:45
              slav_ napisał:

              > > Wiara czyni cuda i nie ma na nią lekarstwa.
              >
              > Ale że niby nie??
              > Arłukowicz co ślina na język ?
              > Przecie Minister Najjaśniejszej Rzeczypospolitej jakby mógł? Publicznie?

              Miał być NIEUGNIĘTY, jeszcze rano, ajuż w południe "ugiął" się i Ty chcesz takiemu wierzyć?
              Może lekarstwo na "wiarę"? jest na liście leków refundowanych? za 3,20zet.
                • oby.watel Re: słowo Ministra Zdrowia 29.12.11, 21:46
                  Największa na świecie firma specjalizująca się w dostarczaniu informacji i rozwiązań zarządczych dla przemysłu farmaceutycznego twierdzi, że pacjenci i tak zapłacą więcej za 38 insulin. IMS Health napisało: Porównując dotychczas stosowane detaliczne ceny urzędowe 38 insulin z nowymi cenami, wzrost cen dotyczy 20 leków, odpowiadających za ok. 19% udziału wartościowego w rynku insulin w pierwszych dziewięciu miesiącach 2011 r. Jeżeli jednak porówna się ceny realne, uwzględniające rabaty dostępne dla pacjentów w aptekach, to odpłatność według nowych list refundacyjnych wzrasta dla wszystkich 38 insulin.
                • igor14141 Re: słowo Ministra Zdrowia 30.12.11, 18:12
                  slav_ napisał:

                  > Coś ci się pomyliło.
                  > Nieugięty Minister nie mógł się ugiąć, negocjował do końca i tak miało być!
                  > Siejesz wrogą propagandę.

                  "Nie ulegniemy, nie ulegliśmy i nie ulegniemy.
                  Szef resortu grzmi,że przed nikim się nie ugnie i nie podda sie niczyjej presji, korygujac jednoczesnie najwieksze wpadki na ogłoszonej dzień przed wigilią liście leków.
                  To był tylko projekt prawdziwa lista ukaże się za pieć dwunasta 31 grudnia.
                  nikt nie zdąży zrobić zadymy.
                  Jaak sie nie dawali ugiąć i jak ciezko pracowali...
                  cyt.

                  1. Od wielu miesięcy naruszamy interesy koncernów, co powoduje, że w ciągu ostatnich dni nasiliła się eskalacja sprzecznych informacji, pewien chaos medialny.

                  2. Ten system zawsze będzie bronił się przed zmianami. Będzie budował napięcie, niepokój i wzniecał kurz.

                  3. Celem tej ustawy nie jest szukanie oszczędności. Celem tej ustawy jest szukanie dostępu do nowoczesności. Celem tej ustawy jest szukanie dostępu do nowoczesnych metod leczenia... Taka decyzja została podjęta i będę zdeterminowany w tej decyzji. I nie ugnę się przed nikim. Zreformujemy polski rynek leków.

                  4. Postęp i nowoczesność jest kołem zamachowym nowoczesnej medycyny, nowoczesnej nauki. Ale przede wszystkim postęp i nowoczesność to jest koło zamachowe i gwarancja bezpieczeństwa pacjenta.

                  5. Od momentu wejścia tej ustawy w życie kończy etap "dzikiego Zachodu" w polskiej polityce lekowej.

                  6. Toczyły się twarde negocjacje do ostatniego momentu, do ostatniej chwili. Być może dlatego byłem dla państwa tak trudno dostępny. Toczyliśmy negocjacje do ostatniej chwili, aby pomóc pacjentom bardzo chorym.

                  7. Będę zdeterminowany we wprowadzaniu tej ustawy w życie... Nie będziemy kierowali się interesami producentów. Będziemy kierować się dobrem pacjentów.

                  8. Czy mogliśmy przeprowadzić te negocjacje szybciej? Pewnie mogliśmy. Wszystko zawsze można zrobić szybciej. Tylko, czy na pewno zrobi się to z należytą uwagą i odpowiedzialnością... Tempo tej ustawy wymaga szczególnej uwagi i szczególnego skupienia... Nie ulegniemy presji. Żadnej presji.

                  9. Prób wywierania presji, lobbingu na urzędników, członków komisji pewnie było bez liku... Dlatego pracowaliśmy w zamknięciu, otoczeni naprawdę bezpiecznym kordonem bezpieczeństwa, aby takie próby nie odnosiły skutku... Nie ulegniemy, nie ulegliśmy i nie ulegniemy żadnym próbom nacisku.

                  10. Nie zatrzymamy się w tym procesie. Będziemy negocjować dalej. Będziemy pokazywać kolejne listy, kolejne obwieszczenia. Będziemy negocjować z kolejnymi koncernami. I czasami będziemy znikać z państwa widoku. Ale potem będziemy wracać. Obiecuję
                  No i wyjaśnione dlaczego milczeli po świetach , cięzko pracowali otoczeni kordonem bezpieczeństwa.
                  • oby.watel Re: słowo Ministra Zdrowia 30.12.11, 18:54
                    Kordon bezpieczeństwa zabezpieczał interesy ścisłe określonych producentów glukometrów i ścisłe określonych firm farmaceutycznych. Bowiem dla ministra Arłukowicza Bartosza nie liczy się jakość, lecz cena. Dla dobra pacjentów. Zaś dzięki socjalistycznemu systemowi dystrybucji i sztywnych cenach nie dowiemy się jaka jest faktyczna cena leku. Szczęście mają ci, którzy mieszkają przy granicy. Będą mogli taniej kupować w Czechach, na Słowacji, czy w Niemczech...
                    • igor14141 Re: słowo Ministra Zdrowia 30.12.11, 20:07
                      oby.watel napisał:

                      Szczęście mają ci, którzy mieszkają przy granicy. Bę
                      > dą mogli taniej kupować w Czechach, na Słowacji, czy w Niemczech...

                      Tak , ale zapomniałeś o jednym małym szczególe! w jakim kraju zrealizują Ci receptę z pieczątką?Refundacja do decyzji NFZ. Dzisiaj pan Hamankiewicz potwierdził że takowe lekarze będą przywalać na receptach.
                      Takiego debilizmu darmo szukać w tamtych krajach.
                      • slav_ Re: słowo Ministra Zdrowia 30.12.11, 20:16
                        > Takiego debilizmu darmo szukać w tamtych krajach.

                        Owszem. W tamtych krajach lekarz na recepcie pisze jakie lekarstwo ma zażywać pacjent a nie wetuje rozporządzeń w internecie żeby napisać czy lek jest na 30 czy 50%.
                            • oby.watel Re: słowo Ministra Zdrowia 30.12.11, 22:08
                              Rozumiem. Skoro nie da się skorygować prostej literówki, ponieważ możliwa jest do samodzielnego skorygowania jedynie przy czytaniu ze zrozumieniem i znajomości słowa "wertował", to powtórzę: Pierwszy raz słyszę, żeby lekarz w tym kraju cokolwiek wertował. Zgodzi się na wszystko, najwyżej na forum da upust frustracji.
                              • slav_ Re: słowo Ministra Zdrowia 30.12.11, 23:01
                                > i słowa "wertował", to powtórzę: Pierwszy raz słyszę, żeby lekarz w tym kraju c
                                > okolwiek wertował.

                                No to usłysz a wkrótce zobaczysz.
                                Z obaczysz lekarza wertującego spis leków i odpłatności ZAMIAST rozmowy z pacjentem bo gdzieś ten czas na wertowanie trzeba znaleźć - jedyne czynności na których czas można zaoszczędzić to rozmowa z pacjentem i badanie.
                                • oby.watel Re: słowo Ministra Zdrowia 31.12.11, 00:04
                                  Mógłbyś zaspokoić moją ciekawość i odpowiedzieć na pytanie co chcesz wykazać? Rozumiem, że ten układ Ci pasuje - pacjent płaci składki a Ty mu pokazujesz gdzie raki zimują, bo reforma nie polega na tym, żebyś pracował i za to dostawał wynagrodzenie, tylko żebyś był w pracy, na dyżurze, w przychodni obecny. O to chodzi? Jak najmniej obowiązków, jak największe pobory?
                                  • ewa_65 Re: słowo Ministra Zdrowia 31.12.11, 16:21
                                    tak łpoatologicznie. W tzw spółce mam 20 min na pacjenta. W ciągu godziny przyjmuję trzech i bardzo się buntuję, jak proszą o dodatkowych. Bo te 20 min daje CZAS na dokładne badanie, przemyślenie, co temu człowiekowi jest, na przemyślenie leczenia i wypełnienie papierów. Oczywiście czasem jest pacjent, który nie wymaga takiej uwagi i mogę go przyjąć w 10 min, ale to nie oznacza, ze idę na ploty do pielegniarek, ale że mam pół godziny czasu dla kogoś, kto wymaga więcej uwagi. Owszem, wertowanie papierów tu się zmieści, choć na pewno ze szkodą dla pacjenta (mniej czasu dla niego - więcej na papiery)
                                    Teraz POZ. Ilu pacjentów przyjmuje lekarz w POZ w ciągu godziny? Powinien trzech, ale ilu by wtedy przyjął dziennie? 25 na 8 godzin? A tych dodatkowych 20 pod gabinetem by go zlinczowało. Więc musi przymować więcej. Już ani on ani pacjent nie ma komfortu, bo czasu połowa. A teraz z tej połowy (10 min) jeszcze pół idzie na czynności administracyjne. Im więcej papierów, tym mniej czasu dla pacjenta, a potem słyszę opinie, że lekarze się mylą a dobrze leczą tylko prywatnie. Oczywiście. Bo prywatnie mają dość czasu, zeby myśleć. Państwo nam tego czasu nie daje i jeszcze okrawa ten co mamy.

                                    Swoją drogą - wychodzi, że taniej jest obciążyć papierami lekarza, niż wynająć urzędnika. Czyle lekarz zarabia mniej...
                                    • oby.watel Re: słowo Ministra Zdrowia 31.12.11, 17:41
                                      No i? Chcesz wykazać, że lekarz potrafi strajkować o 10 zł podwyżki, ale nie kiwnie pacem, żeby zmienić warunki pracy? No to Ci się udało. Mnie przekonałaś. Premiera nie musiałaś, bo on najwidoczniej już jest przekonany, że lekarze to zbieranina tchórzem podszytych, nieodpowiedzialnych ludzi bez krzty honoru:

                                      Lekarze, którzy będą zachowywali się niegodnie, którzy będą utrudniali pacjentom życie będą podlegali konsekwencjom. (...) Stanowisko OZZL i Porozumienia Zielonogórskiego jest dla mnie nie do zaakceptowania. Lekarze, jeśli chcą korzystać z pieniędzy publicznych, muszą pracować tak, żeby pacjent na tym nie stracił.

                                      Żeby nie było wątpliwości - pan premier grożący lekarzom jest bardziej żałosny od lekarzy grożących pacjentom. Bo sobie i swoim ministrom nie ma nic do zarzucenia:

                                      99% tego zamieszania to nie jest minister Arłukowicz. To są ci, którzy poprzez wywoływanie takiej paniki, czy niepokoju ludzi chcą wpłynąć na zmiany na liście refundacyjnej. (...) Nie mam żadnego powodu, aby źle oceniać ministra Arłukowicza.

                                      Dla przypomnienia co znaczą słowa p. premiera punkt czwarty programu wyborczego PO z 2007 roku:
                                      4. Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej i zlikwidujemy NFZ

                                      Życzę wszystkim, by Nowy Rok nie był dużo gorszy od Starego!
        • qwww Re: słowo Ministra Zdrowia 30.12.11, 01:17
          > Sporo ludzi to słyszało i jest nagrane.
          > Minister powiedział te słowa jako przedstawiciel WŁADZY PUBLICZNEJ.
          > Skoro takowe zapewnienie publicznie dostałem to mam prawo w dobrej wierze uznać
          > że zapewnienie ministra jest wiążące.

          powiedz to kontrolerom NFZtu np. 20 grudnia 2016 roku :)
    • oby.watel Re: słowo Ministra Zdrowia 30.12.11, 12:53
      Mini ster Zdrowia tow. Arłukowicz Bartosz na posiedzeniu Komisji Zdrowia powiedział właśnie ni mniej ni więcej tylko tyle, że na liście refundacyjnej znajdą się tylko te leki, których ceny uda się wynegocjować. Dla dobra pacjentów. Amen.
      • w_przedpokoju Re: słowo Ministra Zdrowia 01.01.12, 16:52
        jag_2002 napisała:

        > No wiec apteki nie refunduja, w dodatku cofaja pacjentow z lekami napisanymi wg
        > nazw chemicznych.

        Co znaczy dla Ciebie "nazwa chemczna"?
        U mnie na recepcie pisze sie >brand name< i jezeli lekarz nie zaznaczy, ze ten konkretny brand name lek ma byc wydany, apteka zamienia na generic. Brand names leki zaleca sie w wypadku, kiedy np. pacjent ma uczulenie na jakies skladniki wypelniajace.
        Czytam czasem wypowiedzi, ze generyki sa "czyms innym" czy sa "niepelnowartosciowym" produktem; to jest bzdura; zreszta zarowno generic'i i jak i te "orginalne" preparaty sa, obecnie, robione w krajach, gdzie jest tania sila robocza i prawdopodobienstwo kontaminacji jest podobne bo czesto jest to ten sam zaklad produkcyjny.
        Inna sprawa, ze zawartosc substancji czynnej, przy tej samej, zadeklarowanej dawce, moze sie nieco roznic u roznych producentow. To jest klopot, apteka czesto zmienia dostawcow i czesto zachodzi potrzeba ponownego ustawiania dawkowania (jak to sie zdarzy 3x w roku, to jest problem) i tego nie lubimy.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka