Dodaj do ulubionych

Przywracam mądry wątek.

06.01.12, 17:34
"Maverick do Kazimiery Szczuki.
Autor: maverick9991 06.01.12, 16:43
Dodaj do ulubionych Skasujcie
Odpowiedz cytując Odpowiedz
"Jak to na wojence ładnie, kiedy ułan z konia spadnie!..."
Szanowna Pani Redaktor to się nawet po upadku własnymi nogami nakryła. Aż dziw bierze, że ortopeda potrzebny nie był.
W cywilizowanych krajach, czyli na zachód od Odry i Nysy Łużyckiej, Piękna Pani Klient zakładu leczniczego, zwany dalej pacjentem przybiega do owego zakładu z kartą ubezpieczenia zdrowotnego w jednej kończynie górnej i częstokroć portwelem w drugiej kończynie górnej oraz usmiechem na ustach. Jeśli posiada aktualne ubezpieczenie, potwierdzone owąż kartą w recepcji, w aktualnym systemie komputerowym, ma prawo wejść do gabinetu, w którym podejmie do dochtór znany i lubiany, z uśmiechem na ust koralu szerszym jeszcze. Po szczegółowym zbadaniu i wymienieniu aktualnych ploteczek, zachwycony pacjent biegnie z receptą do apteki, w której, zależnie od firmy ubezpieczeniowej, wydadzą mu określony w recepcie medykament lub jego refundowany generyk. Tak w rzeczywistej symbiozie przeżywają godziny i lata, albowiem tamtejsi ministrowie, sylwestrową nocą skupiają się na węzłach swoich nieprzyzwoicie drogich krawatów, a nie wyskakują z tortów, wrzeszcząc:"SIURPRYZA!"...
W naszej, pszenno- buraczanej rzeczywistości, Szanowna Pani Krytyk, nie ma miejsca na refleksję, uczciwe konsultacje, dyskusje nad plamani i możliwościami, chociaż lata temu wieszcz ogłosił światu:"Mierz siły na zamiary!..." Zgodnie z tą regułą kolejność wprowadzania ustawy refundacyjnej powinna być następujaca:
1/ Stworzenie sytemu informatycznego, pozwalajacego na weryfikację informacji o ubezpieczeniu zdrowotnych obywateli,
2/ Wyposażenie w ów system wszystkie podmioty świadczace usługi medyczne, czytaj :każdą dziurę posiadającą medyka,
3/ Sporządzenie jasnego i spójnego wykazu środków refundowanych,
4/ Dostarczenie go do świadczacych usługi medyczne 3 miesiące przed wejściem w życie,
5/ Stworzenie przejrzystego systemu kar dla lekarzy łamiących postanowienia ustawy, np. A)mandat 500,00PLN; B) mandat 1000,00PLN, C) skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego. Kolejność wprowadzania nowych porządków w naszym sowiańskim kraju już Pani zapewne zna, choś sądząc z Pani wypowiedzi, truchcikiem dołaczyła Pani do grupy "świetnie zorientowanych", co to książki Pani jeszcze na oczy nie widzieli, a już w EMPIKACH przenieśli ją na dalszą półkę z obawy przed utratą dziewictwa.
Jak rozumiem, w tej powszechnej, narodowej dyskusji o mojej etyce i etosie, nie chciała Pani pozostawać w ogonie, choć nie powinno się zabierać głosu w sprawach o których nie ma się zielonego pojęcia. W kraju, w którym nauczyciele nie uczą, księża nie wskazują dróg, policjanci nie łapią przestępców, piloci wojskowi nie potrafia latać, politycy nie ponoszą odpowiedzialności za słowa i czyny, kolejne rządy z uporem godnym lepszej sprawy w mistrzowski sposób obalają autorytety i pozbawiają nas elit, nagle lekarze mieliby na swoich ramionach unosić sklepienie niebieskie?Bo wszystkim poza nimi wolno sie ustawić w kolejce po pieniądze? Wszyscy pracują za pieniądze, Droga Pani. Chyba, że Pani honoraria za prowadzenie teleturnieju spożytkowała Pani np. na budowę szkół w Afryce i dokarmianie dzieci w Bieszczadach. Bo ja, Moja Pani bardzo źle znoszę dyskusje o mojej etyce, a etosu, to niejeden pallamentarzysta i dziennikarz mógłby mi pozazrdościć, że o mimistrach zdrowia i NFZ to już naprawdę nie wspomnę. Zaiste, etyczne i wielce poprawne jest zaproponowanie dla OIT w Cieszynie (12 łóżek intensywnej terapii dorosłych) i OIT w Bielsku (15 takich, jeden z najlepszych OIT w Polsce, kierowany przez dra habilitowanego) kwoty rocznego kontraktu w wysokości 625,00PLN. Za tę kwotę, Pani Krytyk, nie da się przez rok utrzymać kota, który goni myszy po pustym oddziale! Ale przeciez pieniądze nie sa najważniejsze, prawda? Medycyna nic nie kosztuje, a jak człowiek się postara, to może popertraktować o swoje zdrowie i życie z samym Panem Bogiem, jeśli akurat nie będzie zajęty na kolejnej rządowej bogo- ojczyźnianej imprezie nad Wisłą...
Co się tyczy pieniędzy z "nadwykonań", czyli dodatkowych kwot zapłaconych przez NFZ za leczenie pacjentów ponad limit, to również istnieje ustawa, która jasno określa ile procent z takich pieniędzy należy wypłacić personelowi. Nie lekarzom, Pani Kłamczuszko, tylko personelowi. W robocie mavericka wsie dostali po równo, chociaż zasługi z pewnością równe nie były. Ale maverick uważa, że tak było sprawiedliwiej!!! Był to równiez ułamek kwoty, którą dyrekcja powinna personelowi wypłacić, ale sytuacja ciężka. W naszej powojennej historii, , Pani Krytyk, zawsze tłumaczono służbie zdrowia, że wszyscy moga zarabiać, ale służba nie, bo istnieje coś, co nazywa się "dobrem pacjenta". Dla dobra pacjentów prze kolejne lata "wicie, rozumicie", pracownicy ochrony zdrowia, szkolnictwa, np. zwalniali polskie rządy od myslenia o przyszłości. Od 20 LAT!!! z takiego myślenia zwalnia postsolidarnosciowe elity Jurek Owsiak... Ale maverick będzie pierwszym, który zawnioskuje o jego natychmiastową kanonizację.
Radzę zadumać się nad tym i skierować swoje wysiłki na nieco inne tory, ale do tego należałoby odróżnić krytykę od krytykanctwa, Szanowna Pani Krytyk..."


I upraszam moderację o niewyrzucanie go z FK, bo w tej chwili sytuacja ochrony zdrowia i sytuacja pacjentów jest priorytetową sprawą także politycznie, więc wątek traktujący o jej szczegółach jak najbardziej spełnia wymogi FK
Obserwuj wątek
    • mariner4 Sytuacja w SZ jako żywo przypomina 06.01.12, 17:59
      sytuację w handlu detalicznym pod koniec PRL, szczególnie w sklepach mięsnych.
      Reglamentacja, sprzedaż spod lady, rządy ekspedientek, i brak towaru.
      Wprowadzono wolny rynek. Spożycie mięsa na łeb Polaka tak bardzo nie wzrosło, a w sklepach pełno towaru, kolejek nie ma, baba za ladą grzeczna i nie marudzi. Co takiego się więc stało? To my klienci rozdajemy karty a nie sprzedawcy.
      Podobnie trzeba zrobić w SZ.
      Kilka KONKURUJĄCYCH kas chorych. ŻADNYCH kontraktów, będących w istocie zmową przeciwko pacjentom. Każda placówka SZ, lekarz powinien WALCZYĆ o pacjenta. Musi się relacja zmienić o 180 stopni. To Wy lekarze powinniście się ubiegać o moje względy, a nie ja o Wasze. Lekarz, Szpital, który sobie nie radzi wylatuje z hukiem z rynku.
      I okaże się, że braki są tylko pozorne. Ale Wy, doktorku chcecie tylko takich zmian, które pozostawią wszystko po staremu. Boicie się jak zarazy PRAWDZIWEJ weryfikacji zawodowej. Nie chcecie, żeby wasze zarobki zależały od mojego widzimisię, tylko moje zdrowie zależało od Waszego?
      Fakt, piszę czasem ostro, bo mam dosyć Waszego tzw "posłannictwa" (czytaj totalnej obłudy).
      Nigdy tak nie będzie, że wszyscy będziecie dużo zarabiać, Dużo, to jest dla najlepszych, mało, dla słabych. Dla nie nadających się inny zawód. Dlaczego macie być wyjątkiem?
      To co proponujesz za wyjątkiem "poezji" jest może słuszne, ale to wszystko protezy. Musi być rynek pacjenta, a nie medyków.
      ja wiem, zaraz powiesz, że medycyna, to nie fabryka. Znam ten wyświechtany argument. Ja się tylko posługuje pewnym przykładem łatwiej pozwalający rozumieć moje intencje.
      I nikt mnie nie przekona, że kilka etatów jest uczciwe, albo jak mnie lekarz odeśle z kretyńską pieczątką, pomimo że wie o moim ubezpieczeniu, to jest nikim innym jak obrzydliwą kanalią.
      Biedny "Judymie"
      M.

      • simera16 Super... 06.01.12, 18:06

        ...marynarzu!
        • 1normalnyczlo.w.i.e.k Faktycznie! Kompletnie odpłynął od rzeczywistości! 06.01.12, 18:49
          simera16 napisał: Super... marynarzu!
      • 1normalnyczlo.w.i.e.k Kto ciebie posłał? Bo ostro odlatujesz 06.01.12, 18:46
        mariner4 napisał: Fakt, piszę czasem ostro, bo mam dosyć Waszego tzw "posłannictwa"

        ---> od rzeczywistości, prezentując nie tylko totalna obłudę, ale i totalna indolencję w sprawach wolnej konkurencji, wolnego rynku ... także w sferze opieki zrowotnej i rynku medykamentów.

        > Musi być rynek pacjenta, a nie medyków.

        ---> Masz na myśli handel organami pacjentów? :)

        > jak mnie lekarz odeśle z kretyńską pieczątką, pomimo że wie o moim ubezpieczeniu, to jest nikim i nnym jak obrzydliwą kanalią.

        ---> Kanalią, to raczej ty jesteś, chodząc do jasnowidza - zamiast do lekarza a mimo to i tak opluwając lekarzy!
        Dlaczego do jasnowidza? Ano dlatego, że tylko jasnowidz może wiedzieć, że na pewno jesteś ubezpieczony! Ani dowód opłaty ubezpieczenia ani RMUA nie są stuprocentowymi dowodami na to, że twoje ubezpieczenie jest aktualne! A skoro nie ma 100% pewności, to dlaczego z powodu takiego niewiarygodnego gnojka, jak ty, porządny lekarz ma ryzykować majątkiem swoim i rodziny, że za parę lat przyjdzie urzędnik NFZ i pokaże temu lekarzowi dowód na to, że twoja wpłata nie dotarła na czas na konto ZUS , czyli nie miałeś prawa korzystać z ubezpieczenia, a więc lekarz niech buli i to słono wraz z odsetkami!
        • mariner4 Spadaj 06.01.12, 18:51
          M.
          • marbor1 Re: Spadaj 06.01.12, 19:16
            Słuchaj marynarzu, jestem zwolenniczką PO i głosowałam na PO nie pierwszy raz. Jestem także emerytką w słusznym już wieku. Nie będę dyskutować nad słusznością lub nie tej ustawy bo się nie znam, ale jedno pewne jest że wprowadzono ją od duuupy strony. Najpierw trzeba było przygotować i wprowadzić spójny system informatyczny, na który wydano już ponad 700 milionów PLN i jest w rozsypce. Nie mówiąc o przewałach w jego realizacji. Gdyby taki system wcześniej wprowadzono, lekarzom wytrącono by broń z ręki.
            Z poważaniem Maria
            • mariner4 Ja pisałem o sprawach moim zdaniem 06.01.12, 19:25
              podstawowych. Reszta to detale. Słuszne, ale detale. Mnie idzie o odwrócenie obecnej patologicznej sytuacji. Kto dla kogo. To społeczeństwo zafundowało sobie Służbę zdrowia, a nie odwrotnie. Potrzebujemy usług lekarzy, tak jak oni usługi innych zawodów. Na równych prawach.
              M.
        • venus99 Re: Kto ciebie posłał? Bo ostro odlatujesz 06.01.12, 21:41
          mamy nareszcie dowód:
          " pokaże temu lekarzowi dowód na to, że twoja wpłata nie dotarła na czas na konto ZUS , czyli nie miałeś prawa korzystać z ubezpieczenia, a więc lekarz niech buli i to słono wraz z odsetkami! "
          i rzeczywiscie o to chodzi-o zwolnienie lekarzy od odpowiedzialności.ale dlaczego?lekarz sprzedaje usługę,płaci za to NFZ więc chyba ma prawo sprawdzić nie tylko czy usługa została wykonana prawidłowo ale również czy skorzystał z niej własciwy człowiek.a to sie panom doktorom w głowie nie mieści.jak idą do banku to nie dziwią się,że jak nie pokażą dowodu to nikt im forsy nie wypłaci ale to że oni sami muszą to samo robić jakoś do głowy im nie wchodzi.pazerna,egoistyczna grupa zawodowa.
          • ta Re: Kto ciebie posłał? Bo ostro odlatujesz 06.01.12, 23:36
            venus99 napisał:
            > go?lekarz sprzedaje usługę,płaci za to NFZ więc chyba ma prawo sprawdzić nie ty
            > lko czy usługa została wykonana prawidłowo ale również czy skorzystał z niej wł
            > asciwy człowiek.a to sie panom doktorom w głowie nie mieści.jak idą do banku to
            > nie dziwią się,że jak nie pokażą dowodu to nikt im forsy nie wypłaci ale to że
            > oni sami muszą to samo robić jakoś do głowy im nie wchodzi.

            Nie zacietrzewiaj się tak. Tyle razy już tłumaczono, także na tym forum, że lekarze NIE MAJĄ narzędzia do sprawdzenia, czy pacjent jest w chwili wizyty ubezpieczony !!!
            Póki nie powstanie centralny rejestr ubezpieczonych na bieżąco aktualizowany, nie ma sposobu na weryfikację tych danych. Nie chodzi o to, że lekarzom się nie chce, ale o to , że wykonać tego się NIE DA.

            >pazerna,egoistyczna
            > grupa zawodowa.

            Krzywdzisz wielu oddanych pacjentom, uczciwych, skromnych i wspaniałych ludzi.
            • mariner4 Co innego jak lekarz nie wie, a co innego jak 07.01.12, 08:25
              ŚWIADOMIE odmawia wypisania recepty refundowanej stosując wobec władz szantaż chorymi.
              To jest ewidentne sk...... syństwo i powinno być tępione. Bo ja o takich piszę, a nie o tych porządnych, normalnych ludziach. Teraz ta mafia zrzuciła maskę do końca.
              "Protestujący" lekarze to nasi wrogowie i tak ich należy traktować. Dla szmalu są gotowi do wszystkiego.
              M.
            • ayran Re: Kto ciebie posłał? Bo ostro odlatujesz 07.01.12, 08:55
              ta napisała:
              (...)

              Wszelkie uogólnienia są krzywdzące, ale wielu lekarzy, na początku hałasu wokół omawianej ustawy, protestowało głośno nie dlatego, że nie dysponują narzędziami do weryfikacji uprawnień pacjentów, tylko dlatego, że ich zdaniem weryfikacja to nie ich zadanie, bo ich zadanie to leczenie.
              System weryfikacji nigdy nie będzie w 100% szczelny, w moim przekonaniu zresztą wprowadzenie oświadczeń pacjentów, lub - alternatywnie - oświadczeń lekarzy w przypadku pacjentów niezdolnych do złożenia oświadczenia, jest całkowicie wystarczająca. I taka propozycja padła, ale lekarze-związkowcy jej nie przyjmują, mnożąc absurdalne argumenty ("a co będzie jak się prezes NFZ rozmyśli?"), tudzież kontrpropozycje ("niech ministerstwo kupi wszystkim lekarzom komputery").

              > Krzywdzisz wielu oddanych pacjentom, uczciwych, skromnych i wspaniałych ludzi.

              Wśród działaczy piłkarskich również zapewne jest wielu uczciwych, skromnych i oddanych piłce ludzi.
              • ta Re: Kto ciebie posłał? Bo ostro odlatujesz 07.01.12, 13:49
                ayran napisał:
                > Wśród działaczy piłkarskich również zapewne jest wielu uczciwych, skromnych i o
                > ddanych piłce ludzi.

                I dlatego nie spotkasz nigdzie mojej wypowiedzi w tonie, że działacze piłkarscy ( z konstrukcji takiej wypowiedzi wynika, że wszyscy) to złodzieje, lenie, nieroby i łapówkarze.

                Sam w swoim sumieniu wyważ ile krzywd doznałeś w życiu od lekarzy, a ile dobrego. Być może uważniej będziesz sądził "po całości".
                Pozdrawiam.
                • ayran Re: Kto ciebie posłał? Bo ostro odlatujesz 07.01.12, 20:04
                  I dlatego nie rozumiem, skąd ten pouczający ton pod moim adresem w sytuacji, gdy swój wpis rozpocząłem od "wszelkie uogólnienia są krzywdzące".
        • cillian1 Re: Kto ciebie posłał? Bo ostro odlatujesz 07.01.12, 18:51
          > ---> Masz na myśli handel organami pacjentów? :)

          ta, znasz pacjenta co organy sam sobie wszczepia?
          widzisz jaki jesteś lekarz? Albo pustak?
      • wariant_b Re: Sytuacja w SZ jako żywo przypomina 06.01.12, 20:05
        mariner4 napisał:
        > sytuację w handlu detalicznym pod koniec PRL, szczególnie w sklepach mięsnych.

        > Kilka KONKURUJĄCYCH kas chorych.

        Uważasz, że przywiązanie klienta do konkretnej, konkurującej sieci sklepów
        mięsnych rozwiązywałoby problem zaopatrzenia w mięso?

        Żadnych Kas Chorych - mielibyśmy media zawalone reklamami Kas Chorych
        a na bezproduktywne świadczenia zdrowotne szłoby 2/3 składek, natomiast
        o wynikach Kasy decydowała by ta pozostała 1/3 przeznaczona na pozyskiwanie
        bogatych a zdrowych klientów. W końcu nie chodzi o to, żeby wydać, ale zarobić.

        > ŻADNYCH kontraktów

        Oczywiście, że kontrakty - do wykonywania usług medycznych trzeba mieć
        odpowiednią wiedzę i doświadczenie, o wyposażeniu sprzętowym nie wspomnę.
        Ale kontrakty na wykonywanie usług o odpowiednim poziomie jakości, a nie
        na kwotę, którą należy sobie rozpisać potem na poszczególnych pacjentów.

        > lekarz powinien WALCZYĆ o pacjenta

        To pacjent powinien walczyć o to, żeby się dostać do lekarza, którego sobie
        sam upatrzy i wybierze. Z tego, że przychodnie i lekarze będą nam wrzucali
        reklamy do skrzynek pocztowych nic sensownego też nie wyniknie.

        > Musi być rynek pacjenta, a nie medyków.

        Oczywiście - tyle że drugą stroną i przeciwnikiem pacjenta w tej walce nie jest lekarz,
        a system i urzędnik, który stanowi warunki gry udając, że w niej nie uczestniczy.

        Tak jak za sytuację w handli mięsem w PRL nie odpowiadały sklepowe.
        To przyjęty system ustawiał i klientów i sprzedawczynie w ich rolach.
        Kto się do niego nie umiał dostosować - przegrywał w walce konkurencyjnej.
        • ayran Re: Sytuacja w SZ jako żywo przypomina 06.01.12, 21:01
          wariant_b napisał:


          > Żadnych Kas Chorych - mielibyśmy media zawalone reklamami Kas Chorych
          > a na bezproduktywne świadczenia zdrowotne szłoby 2/3 składek, natomiast
          > o wynikach Kasy decydowała by ta pozostała 1/3 przeznaczona na pozyskiwanie
          > bogatych a zdrowych klientów. W końcu nie chodzi o to, żeby wydać, ale zarobić.

          Bez przesady. Większe wydatki na reklamę pojawiłyby się w momencie tworzenia systemu, tak jak było z OFE na samym początku, potem byłoby tak jak w krajach, gdzie funkcjonują konkurencyjne kasy (jak np. Niemcy), gdzie te reklamy wcale nie dominują.
          Poza tym to się zwykle reguluje, poprzez wprowadzanie limitów wydatków, które dadzą się traktować jako koszty uzyskania przychodów. Ograniczanie wolnego rynku? Może i tak, ale wydaje się, że istnieje zgoda społeczna na to, by nie traktować ochrony zdrowia jako branży nieregulowanej.
          • mariner4 Jest zakaz reklamy leków, można zakazać 07.01.12, 09:15
            reklamy Kas chorych. niedziałające "suplementy" to drugie sq......syństwo aptekarzy i koncernów. Oni wiedzą, że to w większości nie działa, a apteki są oplakatowane tymi reklamami. TV się nie da czasem oglądać od tych oszukańczych reklam. Powinno zabronić reklam WSZYSTKIEGO, co jest sprzedawane w aptekach. I koniec.
            Co do Kas chorych tylko dozwolone powinny być publikacje dotyczące kosztów wypłat strat, inwestycji określających ich wiarygodność.
            Świętym prawem ubezpieczonego powinno być przeniesienie swoich składek w DOWOLNYM momencie do innej Kasy BEZ podania powodu. Wtedy to dopiero urzędnicze bydło przestanie sobie pałace pychy budować. A już szczytem było jak sobie jeden z NFZ zadfundował prywatne ubezpieczenie zdrowotne dla swoich pracowników.
            M.

            M.
        • venus99 Re: Sytuacja w SZ jako żywo przypomina 06.01.12, 21:44
          i na tym polega podstawowy błąd myślania-że to ja mam walczyć o najlepszego lekarza.g.prawda.to lekarze mają walczyć o pacjenta.tak jak na całym świecie.
        • x2468 Re: Sytuacja w SZ jako żywo przypomina 06.01.12, 23:10
          Mariner ma racje.
          Taki system działa w innych krajach.Nikt nikogo do kas chorych nie przywiązuje.Tak jak nikt nie przywiązuje klienta do konkretnej sieci sklepów mięsnych.Zawsze klient może zmienić kasę chorych tak jak i warunki ubezpieczenia.Słuszny jest również brak kontraktów.To pacjent powinien wybierać medyka a nie być zmuszonym czekać w wielomiesięcznej kolejce u tego kiepskiego tylko dlatego ze ten dzięki jakimś układom czy sile przebicia dostał kontrakt na wykonywanie pewnych usług.Pacjent nie urzędnik wybiera lekarza u którego chce się leczyć.
          I nie martw się reklamami.Kup jakakolwiek zagraniczna gazetę z i poszukaj w nich reklam kas chorych.Jest ich naprawdę b.mało.Najlepsza reklama kas chorych nie są piękne słowa i obrazki lecz pakiet usług jakie oferują ich cena oraz jakość.
          Tylko prywatyzacja może coś zmienić na lepsze.
          Na koniec de.wikipedia.org/wiki/Sana_Kliniken
          Właścicielem tego majątku jest kilkudziesięciu udziałowców w tym 30 kas chorych.W 1990 roku szpitale i kliniki na terenie byłego NRD wyglądały tak jak w Polsce.Jak wyglądają dzisiaj możesz zobaczyć klikając na ich nazwy.
          W tej klinice musiałem parę dni poleżeć.2 osobowy pokój,telefon,telewizor,hotspot,łózka regulowane na pilota tak jak i żaluzje w oknach,toaleta i łazienka w każdym pokoju.szwedzki bufet (łącznie z piwem).Całość około 330 € za dobę.Ubezpieczonym wszystkie koszty(łącznie z piwem) pokrywa kasa chorych.
          de.wikipedia.org/w/index.php?title=Datei:OZK_MedizinZentrum.JPG&filetimestamp=20080328095810
          Stary budynek w czasach NRD brudny obdrapany,częściowo nieczynny:
          coś jak to:
          stadtbildberlin.files.wordpress.com/2011/08/k640_p1040463.jpg
          upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f2/OZK_Haupttrakt_4.JPG/800px-OZK_Haupttrakt_4.JPG
          I jeszcze zieleń której nie było przy państwowym szpitalu:
          www.energiesparendes-krankenhaus.de/typo3temp/pics/2d6809dd5a.jpg
          Jak widzicie kasy chorych starają się aby leczyć się w ich szpitalach a nie u konkurencji.
      • venus99 Re: Sytuacja w SZ jako żywo przypomina 06.01.12, 21:34
        i ta tęsknota nieustająca za gwarancją nieodpowiedzialności.
      • erte2 Re: Sytuacja w SZ jako żywo przypomina 06.01.12, 23:48
        mariner4
        Lepiej tego nie można było powiedzieć !
    • cudny_staszek Re: Przywracam mądry wątek. 06.01.12, 18:49
      Jak o K. Szczuce to wątek wyjątkowo głupi.
      • szmul.bender Re: Przywracam mądry wątek. 06.01.12, 18:54
        Glupie nie jest pisane o Szczuce. Glupie jest dyskutowanie z nia.
        • cwiercinteligentzpis Re: Przywracam mądry wątek. 06.01.12, 20:08
          szmul.bender napisał:

          > Glupie nie jest pisane o Szczuce. Glupie jest dyskutowanie z nia.

          Znaczy Szczuka robi z takiego głupka.
          • cudny_staszek Re: Przywracam mądry wątek. 06.01.12, 21:04
            cwiercinteligentzpis napisał:

            > szmul.bender napisał:
            >
            > > Glupie nie jest pisane o Szczuce. Glupie jest dyskutowanie z nia.
            >
            > Znaczy Szczuka robi z takiego głupka.

            Szczuka nie robi z tylko za głupka!
          • x2468 Re: Przywracam mądry wątek. 06.01.12, 23:19
            "Znaczy Szczuka robi z takiego głupka."
            I to jest oczywista oczywistość.
        • venus99 Re: Przywracam mądry wątek. 06.01.12, 21:45
          nie dziwota,jak się nie dorosło intelektualnie do interlokutora to wszystko wydaje się głupie.
    • porannakawa01 Re: Przywracam mądry wątek. 06.01.12, 21:12
      A tych tam aż ręce świerzbią aby wyrzucić ten wątek - moze na Zdrowie, moze na Praca, może na Społeczeństwo, moze na Religia.
      I tylko czekają, aż się zagapimy i potem - szuuuuuukaj wiatru w polu.
      Co oni z tym mają?
      Te niepisane, tajne zapisy cenzury ciągle jednak działają od czasów PRL.
      Jawność? Durniu liczyłeś na przeciwnika cenzora co to jawnie i wg opublikowanych zapisów? Ożesz ty durniu prostolinijnie łatwowierny!
    • niezdeprawowany2 cala zgraja na fk broni tych dennych partaczy z po 06.01.12, 21:30

      • venus99 Re: cala zgraja na fk broni tych dennych partaczy 06.01.12, 21:47
        patrząc na to co się dzieje to nabieram pewności,że ci lekarze co protestują to typowy elektorat pisuarowy.nic dziwnego,że to partacze.denni.
        • mariner4 jaki tam PiSuarowi. Oni grają TYLKO dla siebie 07.01.12, 08:28
          My to dla nich środek do celu, do corocznych wakacji na Karaibach.
          Oczywiście istnieje medyczny proletariat, który nie ma nic wspólnego z tą sprawą, ale rządzą kanalie, Bukle.
          M.
          • kzet69 Specjalnie dla Marinera 10.01.12, 01:06
            Pacjenci po operacji serca są wypisywani do domu z receptą bez refundacji. Za leki muszą zapłacić kilkaset złotych

            Takie dwa sygnały "Rz" dostała z Krakowa, z dwóch klinik kardiologicznych. Powodem wcale nie jest protest lekarzy. Medycy przestrzegają przepisów ustawy refundacyjnej, które nakazują im przepisywać refundowane leki wtedy, gdy mają one odpowiednie wskazania zapisane przy rejestracji produktu. Inaczej grozi im kara finansowa nałożona przez NFZ. – To najpoważniejszy z problemów, które niesie ze sobą ustawa refundacyjna – przyznaje Wiesław Latuszek-Łukasiewicz z branżowego wydawnictwa Medycyna Praktyczna. – Wiele leków, nawet jedną piątą, lekarz przepisuje, opierając się na wiedzy medycznej, a nie na wskazaniach producenta.

            Leki, które dostali krakowscy pacjenci, wskazań do podawania po operacji nie mają – rejestrując je, producent zapisał, że stosuje się je,by zapobiegać zawałom. Dopiero gdy zaczęli ich używać kardiolodzy, okazało się, że ratują życie także po operacji, która była wykonywana w trakcie zawału.

            Co więcej – w liście do ministra zdrowia dr Edyta Karasek, dyrektor medyczny EMC Instytut Medyczny (giełdowa spółka prowadząca kilka szpitali i przychodni), napisała: "Lekarze mimo najszczerszych chęci nie są w stanie zweryfikować wskazań medycznych, dla jakich produkt leczniczy został zarejestrowany, i jaka przysługuje pacjentowi refundacja". Charakterystyka Produktu Leczniczego, w której zawarte są wskazania rejestracyjne, jest dla lekarzy po prostu niedostępna. Nie ma jej na żadnej z urzędowych stron – Ministerstwa Zdrowia ani NFZ. Dokumentów rejestracyjnych dla wszystkich leków nie ma też Urząd Rejestracji Leków: dysponuje on danymi tylko tych farmaceutyków, które były rejestrowane w Polsce – i to po 1 maja 2011 roku! "Urząd nie dysponuje bazą danych, w której są wszystkie wskazania rejestracyjne wszystkich produktów leczniczych dopuszczonych w Polsce do obrotu!" – oburza się dr Karasek.

            Kilka dni temu "Rz" pisała o alarmie, który podnieśli reumatolodzy – wiele podstawowych leków używanych w ich dziedzinie zostało zarejestrowanych np. jako środki przeciwdziałające odrzuceniu przeszczepu. Firmom nie opłaca się prowadzenie kosztownych badań i rejestrowanie ich w innych wskazaniach.

            Powody do niepokoju mają też lekarze innych specjalności. Do redakcji "Rz" odezwali się np. pediatrzy – nawet 80 proc. stosowanych przez nich leków nie ma w dokumentach rejestracyjnych zapisane, że można je stosować u dzieci. "Są też takie leki, w których jest ta sama cząsteczka chemiczna, ale jeden jest zarejestrowany do stosowania u dzieci do czterech, a drugi do sześciu lat. Ci lekarze, którzy jeszcze przepisują leki poza wskazaniami robią to tylko dlatego, że nie zorientowali się, co im grozi" – napisał nasz czytelnik.

            Dotyczy to także psychiatrów. Wykorzystują oni np. skutek uboczny leku przeciwalergicznego, jakim jest senność, do uspokajania pacjenta.

            www.rp.pl/artykul/22,787110-Kara-za-podanie-leku-pacjentom-po-operacji-serca.html
    • zbysio45 Re: Przywracam mądry wątek. a najlepiej bedzie jak 06.01.12, 22:02
      Pani Kopacz ponownie zostanie ministrem zdrowia i udowodni ze mozna zrealizowac według jej głupiego pomysłu ustawe o nlekach refundowanych.Przeciez ta Pani marnuje swoje zdolnosci w rozkładaniu na ŁOPATKI polska słuzbe zdrowia?
    • maverick9991 Re: do venus99 07.01.12, 18:29
      Ty przyjdź do mojej roboty na tydzień, potem pogadamy!

      "Było cymbalistów wielu..."
      • mariner4 U Ty będziesz pacjentem.... 08.01.12, 08:16
        Ale Tobie sitwa pomoże bez pieczątki..... Swoim też tej pieczątki nie przystawisz...
        M.
        • maverick9991 Re: maverick do marinera 08.01.12, 13:49
          Jakby Ci tu odpowiedzieć i nie spowodować wylewu: wczoraj wystawiłem własnej ciotce receptę z prywatnej praktyki z ... pieczątką" REFUNDACJA DO DECYZJI NFZ"... Jak trzeba bedzie to Matce tez taką wystawię... Matka o tym wie i... popiera...
          • mariner4 Można i tak! 08.01.12, 14:08
            Znałem policjanta, co sam siebie mandatem ukarał.
            Ale Ci nie wierzę.
            Mam inny pomysł dla Was. Jak jedziecie do wypadku pogotowiem, to pacjentowi do czoła przystawić pieczątkę: "Do decyzji NFZ" i odjechać.
            M.
            • maverick9991 Re: Można i tak! 08.01.12, 15:18
              Marynarko ty moja, a słyszałeś, żeby ktoś nie zbadał pacjenta? Zbadali, tylko przystemplowali to cudo, osiołku dardanelski! Widać nie byłeś przy wypadku nigdy, wtedy byś wiedział, że poszkodowani wożeni sa do szpitala, a nie otrzymuja recept. Nie wiedziałeś? Jaka szkoda... :))
              • x2468 Re: Można i tak! 08.01.12, 15:42
                Widziałem lepsze rzeczy w szpitalach.Np.mojemu znajomemu którego przywiozło pogotowie do szpitala oczywiście Świętego Jerzego(co on miał wspólnego z szpitalem?)po zawale podłączono monitor,odwrócono tak aby go widział i przykazano ze jak coś będzie się działo to ma dzwonić.Przyszedł pan doktor,poprawił monitor i poszedł.Wtedy pacjent dostał 3 zawal(po drodze w pogotowiu miał 2) , sierota nie zadzwonił na szczęście wróciła jego zona po zapomniane okulary,zobaczyła co się dzieje i narobiła wrzasku.W ten oto prosty sposób przerwała paniom pielęgniarkom i lekarzom milą pogawędkę przy kawie i ciasteczkach(prezent od wdzięcznych pacjentów)mało wiarygodne? Gdybym nie widział na własne oczy tez bym nie uwierzył.
                • kzet69 Re: Można i tak! 08.01.12, 15:53
                  A ja i tak nie wierzę, bo kardiomonitory mają alarmy i jak coś jest nie tak to same wyją...
                  Urban - legend
                • ta Re: Można i tak! 08.01.12, 16:00
                  x2468 napisał:
                  >[...]na szczęście wróciła jego zona po zapomniane okulary,zobaczyła co się
                  > dzieje i narobiła wrzasku.W ten oto prosty sposób przerwała paniom pielęgniark
                  > om i lekarzom milą pogawędkę przy kawie i ciasteczkach(prezent od wdzięcznych p
                  > acjentów)mało wiarygodne? Gdybym nie widział na własne oczy tez bym nie uwierzy
                  > ł.

                  Co konkretnie widziałeś na własne oczy? Jak dokonuje się zawał ? ( dlaczego nie narobiłeś wrzasku, tylko czekałeś na żonę ?), jak lekarze i pielęgniarki toczą miłą pogawędkę przy kawie i ciasteczkach? ( zaprosili cię ?), a może jak prezent w postaci ciasteczek wręczali lekarzom i pielęgniarkom wdzięczni pacjenci ( może lekarze lub pielęgniarki sami sobie ciasteczka kupili/upiekli ?). Tak sobie siedziałeś na oddziale i obserwowałeś uważnie ?

                  Czy w związku z przeprowadzoną obserwacją zgłosiłeś karygodny incydent ordynatorowi oddziału, dyrektorowi szpitala lub właściwemu oddziałowi NFZ ?
                  Oczywiście, że nie!

                  Lepiej pisać, że wszyscy lekarze to konowały i złodzieje wygrzewające się kilka razy do roku na Karaibach...
                  Ejjjjtam..., jak cię lubię, tak popłynąłeś...:)
                  • kzet69 Re: Można i tak! 08.01.12, 16:04
                    Na dodatek jeszcze nie widziałem nigdy dokonującego się zawału na kardiomonitorze, bo na 3 odprowadzeniach to po prostu nie widać, kardiomonitor to nie EKG, pomijając drobiazg, że od 15 lat podstawą rozpoznania zawału są badania biochemiczne a nie obraz EKG...
                    • x2468 Re: Można i tak! 08.01.12, 16:56
                      To był właśnie kardiomonitor Niestety urządzenie przywieźli na wózku i ustawili obok łóżka pacjenta,pokazali gdzie jest dzwonek i wyszli.Zawal był rozpoznany wcześniej.I w domu,skąd zabrało go pogotowie drugi w transporcie i jeszcze dwa w szpitalu.Po paru dniach szwagierka zabrała męża do innego szpitala.
                      Tak się traktuje pacjentów w wielu szpitalach.Czasami są to niby drobiazgi.Takie jak w gdańskim szpitalu (a jakże) JPII lekarze uznali ze najzdrowsze dla ich stop są drewniaki.I biegają dzień i noc po korytarzach w tych drewniakach.Malo ich to interesuje ze budzą pacjentów.To pacjent ma być cicho.
                  • x2468 Re: Można i tak! 08.01.12, 16:38
                    Nie widziałem zawalu ponieważ zona pacjenta jest moja szwagierka i ja ja zawiozłem do szpitala do chorego męża i z nią tam wszedłem.
                    Nie zaprosili,lecz widziałem.Drzwi były otwarte,i cala załoga siedziała na krzesłach postawionych w kółko na środku sali,jedli i pili,śmichy chichy.Akurat kawę i przyjęli wcześniej od mojej szwagierki.
                    Chyba żartujesz.Mieliśmy zrobić awanturę skoro jej mąż tam zostawał?
                    • ta Re: Można i tak! 08.01.12, 16:49
                      x2468 napisał:

                      > Drzwi były otwarte,i cala załoga siedziała na krze
                      > słach postawionych w kółko na środku sali,jedli i pili,śmichy chichy.Akurat kaw
                      > ę i przyjęli wcześniej od mojej szwagierki.

                      Znaczy szwagierka korumpowała lekarzy kawą? Czyli ciasteczka mogli kupić sobie sami?
                      Gdyby ich tą kawą nie skusiła, może dopilnowaliby obowiązków? Żarty na bok.

                      > Chyba żartujesz.Mieliśmy zrobić awanturę skoro jej mąż tam zostawał?

                      Nie proponowałam awantury, awantury nikomu na dobre nie wychodzą. Spytałam, czy incydent został zgłoszony. Tymczasem szwagierka nadal będzie korumpowała pracowników ochrony zdrowia, aby potem anonimowo pohulać sobie po nich ....troszkę smrodkowo...

                      Nie denerwujmy się wzajemnie, każdemu przyda się głębszy oddech i chwila refleksji.
                      Pozdrawiam :)
              • wariant_b Re: Można i tak! 08.01.12, 15:51
                A w sumie cały problem bierze się z braku zaufania państwa do obywatela.
                Mamy coś takiego w naturze, co w każdym każe widzieć potencjalnego oszusta.

                Ściganie lekarzy za wystawianie recept nieubezpieczonym jest zupełnie bez sensu,
                ale urzędnik myśli i kombinuje inaczej - jeśli pacjent powie, że jest ubezpieczony,
                a nie jest - to guzik mu możemy zrobić, bo znaczy nie ma stałego źródła dochodów
                albo ma, ale na tyle skutecznie ukrywa, że zwrotu kasy to od niego nie uzyskamy.
                A lekarz ma przecież dobrze płatny zawód, stałe miejsce pracy, konto w banku...
                Dlaczego ja, urzędnik, mam odpowiadać za nieubezpieczonych, jak może lekarz.
    • lionold Re: Przywracam mądry wątek. 07.01.12, 19:36
      PiS_dziur i mądrość. Phi!
      • kzet69 Re: Przywracam mądry wątek. 08.01.12, 15:06
        PO_leming i logika Phi....
    • maverick9991 Re: maverick do eelu-giwi... 08.01.12, 14:08
      No proszę, jakby człowiek nie zrobił, nie pasuje! Wrzeszczycie, że w prywatnych praktykach nie stemplują, a jak stemplują, to uje. Polakowi nie dogodzisz... Wiadomo każdy lekarz to uj, złodziej, menda... Tylko jeden mechanik co naprawiał mojego starego fiaciora świetny był, bo oszukał doktora i spieprzyl robotę. Ale doktorowi należało się. Wszak doktór przecież... Miłego popołudnia, bracia w Chrystsie! Choć powinienem napisać matołki chyba...
      • mariner4 To po co łżecie o tym Waszym kodeksie Hipokratesa? 08.01.12, 14:12
        To jest g... warty, wyświechtany frazes. Macie w d...chorych. Tylko szmal się liczy, lepsze auto i wakacje na Karaibach. Powiedz to wreszcie i nie kłam, a nie będzie dyskusji.
        M.
        • kzet69 Re: To po co łżecie o tym Waszym kodeksie Hipokra 08.01.12, 15:56
          mariner4 napisał:
          "Powiedz to wreszcie i nie kłam, a nie
          > będzie dyskusji."

          To taki nowy standard w PO na 2012 rok?
          • mariner4 Po raz pierwszy poczułem sie pionkiem 08.01.12, 16:10
            w rękach rządzących i tej wyzutej z wszelkiej przyzwoitości mafii lekarskiej. Zgrai podłych dorobkiewiczów.
            Poczucie bezradności jest mocno frustrujące. Ale mam nadzieję, że Ty też będziesz pacjentem i życzę Ci takich samych warunków leczenia jak większości chorych. Ani trochę lepszych!
            M.
            • kzet69 Re: Po raz pierwszy poczułem sie pionkiem 08.01.12, 16:15
              mariner4 napisał:
              "..i tej wyzutej z wszelkiej przyzwoitości mafii lekarskiej..."

              Ty jakiś uraz masz... Wiem że na okrętach polskich armatorów pływali głównie lekarze z byłego ZSRR ale czy oni naprawdę byli tacy źli?
              • mariner4 Jeżeli Twoja wiedza medyczna jest 08.01.12, 16:21
                równa tej co tutaj prezentujesz"

                "> Ty jakiś uraz masz... Wiem że na okrętach polskich armatorów pływali głównie le
                > karze z byłego ZSRR ale czy oni naprawdę byli tacy źli?"

                To nie dziwię się temu co się dzieje w SZ.

                Od wielu lat nie ma lekarzy na statkach, a kiedy byli, to nie z ZSRR.
                M.
                • kzet69 Re: Jeżeli Twoja wiedza medyczna jest 08.01.12, 16:29
                  Od wielu lat nie ma też polskich armatorów, ale gdy robiłem w 1997 w Świnoujściu uprawnienia lekarza morskiego, to na trawlerach niestety pływali lekarze z Ukrainy i Białorusi...
                  • mariner4 Na rybackich tak. 08.01.12, 16:38
                    Ale dalekomorska flota rybacka to już przeszłość. To zależy od ilości załogi. Na statkach handlowych nie ma takiej ilości załogi, aby to było wymagane. Kiedy w PMH byli lekarze, to zwykle tylko okresowo. Popłynął rejs, dwa i wracał do swojej roboty. Bo zwykle nie mieli nic do roboty. Często pili z nudów. Faktycznie pływanie było cofaniem się w zawodzie.
                    Szeregowa załoga ma teraz "First Aid Certificate" a oficerowie "Medical Certificate" zgodnie z wymogami IMO. Ja miałem szkolenie praktyczne w pogotowiu w ilości 80 godzin i kurs.
                    M.
                    • kzet69 Re: Na rybackich tak. 08.01.12, 16:43
                      "Popłynął rejs, dwa i wracał do sw
                      > ojej roboty. Bo zwykle nie mieli nic do roboty. Często pili z nudów. Faktycznie
                      > pływanie było cofaniem się w zawodzie."

                      Wiem, dlatego nigdy nie popłynąłem, to by było 8 miesięcy i w tym czasie uniemożliwiłoby mi zrobienie specjalizacji, chociaż miałem 2 propozycje raz lecieć do Pusan w Korei a drugi gdzieś do Urugwaju, stare dzieje...
                      • kzet69 Re: Na rybackich tak. 08.01.12, 16:45
                        Dodam jeszcze że znaczniej bardziej atrakcyjne niż picie z nudów w latach 90-tych była możliwość naprawdę dobrego zarobku na takim trawlerze, oczywiście oprawiając rybę a nie w izbie chorych, personelowi pracującemu przy rybie płacili kasę od każdej przerobionej tony...
                        • mariner4 Tak zwany "part" od wartości złowionej ryby 08.01.12, 16:52
                          Stawka od miliona wartości w zależności od stanowiska.Tylko pracując bezpośrednio przy rybach można go było dostać. Lepiej było się nie narażać starym rybakom..... Ale pieniadze były dobre, więc każdy się pchał do tej roboty. Nawet lekarze.
                          Ostatni raz widziałem lekarza na statku handlowym w latach 80. Racjonalizacja i co za tym idzie redukcja zatrudnienia, zmniejszyła załogi do poziomu poniżej konwencyjnego. Nie dotyczy to rzecz jasna statków pasażerskich.
                          M.
                          • kzet69 Re: Tak zwany "part" od wartości złowionej ryby 08.01.12, 17:26
                            mariner4 napisał:
                            "Ale pieniadze były dobre, więc każdy się pchał do tej roboty. Nawet lekar
                            > ze. "

                            A co lekarze to rąk nie mają? Na studiach po nocach tramwaje szorowałem w zajezdni by się utrzymać w obcym mieście i jakoś przeżyłem... Ale niestety moje morskie doświadczenia na trawlerze ograniczają się do 4-dniowego rejsu po Bałtyku gdzieś tam w okolice cieśnin duńskich, a i tak to cholerstwo było tak niestabilne, że gdyby nie końskie dawki metoclopramidu zarzygałbym się chyba :))
                          • x2468 Re: Tak zwany "part" od wartości złowionej ryby 08.01.12, 17:58
                            Mój znajomy który do ubiegłego roku pływał w Dal morze opowiada o lekarzu którego mieli na pokładzie w rejsie na Morze Barentsa.Nie był z byłego "bloku" lecz pełnokrwistym,troche zniewieściałym Polakiem.Ponieważ nie miał zbyt dużo zajęć kapitan wyznaczył go do towarzyszenia rosyjskiemu inspektorowi którego mieli cały czas na pokładzie. Inspektorem był oficer, kombatant z Czeczeni dręczony wspomnieniami i choroba alkoholowa.Efekt był taki ze cale dnie lekarz i "Czeczeniec" pili.Brak alkoholu wywoływał w inspektorze frustracje w wyniku której pod byle pretekstem przerywał połowy .Wiec lekarzowi nie pozostawało nic innego tylko "towarzyszyć"Nieszczęśliwy,zmęczony, pijacy w życiu na lądzie przeciętnie,nagle zmuszony był do ostrego picia wódki.Kiedy wreszcie inspektor zszedł z pokładu lekarz parę dni nie chciał z nikim rozmawiać,dochodził do siebie.
                            Jak wiadomo morze zmienia człowieka.Lekarz również się zmienił.Z miłego grzecznego gentlemana zmienił się w prawdziwego rybaka.Rodzina i znajomi zauważyli to natychmiast.Zmienił mu się nie tylko sposób obejścia lecz przede wszystkim ojczysta polsczyzna.
                            • kzet69 Re: Tak zwany "part" od wartości złowionej ryby 08.01.12, 18:04
                              Z urban - legend idź na salon24 tam cię zrozumieją i poprą...
                              • x2468 Re: Tak zwany "part" od wartości złowionej ryby 08.01.12, 18:13
                                Nie denerwuj się.Ten lekarz był dla załogi prawdziwym bohaterem.Spisał się dzielnie,nie zawiódł załogi( i inspektora)Takie jest życie na trawlerze rybackim w dzisiejszych czasach.
            • ta Re: Po raz pierwszy poczułem sie pionkiem 08.01.12, 16:29
              mariner4 napisał:

              >Po raz pierwszy poczułem sie pionkiem w rękach rządzących i tej wyzutej z wszelkiej >przyzwoitości mafii lekarskiej. Zgrai podłych dorobkiewiczów.

              Doprawdy, niezasłużenie walisz we wszystkich. Trudno o dyskusję przy takich emocjach.

              > Poczucie bezradności jest mocno frustrujące.

              Dobrze, że choć to rozumiesz.
              Przyznasz zatem, że ustawowe obciążanie lekarzy bardzo wysokimi karami finansowymi za błędnie wypisane recepty z powodu BRAKU możliwości weryfikacji danych o ubezpieczeniu pacjenta budzi w tychże lekarzach poczucie bezradności i jest mocno frustrujące.

              Mimo tego znam wielu lekarzy, którzy pieczątkowego protestu nie podjęli i biorąc na siebie ew. koszta kar, piszą recepty bez pieczątek i starają się ustalać poziom refundacji leków.
              Ciebie, widzę, nic nie odwiedzie od nazywania środowiska medycznego mafią :(

              >Ale mam nadzieję, że Ty ( kzet?) też będzie
              > sz pacjentem i życzę Ci takich samych warunków leczenia jak większości chorych.
              > Ani trochę lepszych!
              > M.

              Każdy będzie pacjentem. Ty także. Mam nadzieję i tego ci życzę, że będziesz miał okazję być naprawdę wdzięcznym za opiekę.
              • mariner4 Nigdy nie twierdze, że całe środowisko 08.01.12, 16:47
                jest godne potępienia. Ale jak w TV widzę medycznego prominenta, bez żenady lekceważącego to co, może poczuć biedny emeryt, który musi zapłacić ponad stan, albo zaniechać leczenia, to nie interesują mnie relacje pomiędzy panem Bukielem a rządem.
                Cokolwiek nie powiesz, jest to branie tych biednych ludzi za zakładników przez "protestujących" lekarzy. W moim przypadku dam sobie radę i stać mnie bez problemowo (jak na razie) na 100% płatność, tylko po co płacę ubezpieczenie?
                M.
                • ta Re: Nigdy nie twierdze, że całe środowisko 08.01.12, 16:56
                  Mariner :)
                  Wyobraź sobie, że odpowiadasz znaczną częścią swojego majątku za drobne nawet zboczenie z kursu w czasie żeglugi. Tymczasem twojej łajby nie wyposażono w sprzęt nawigacyjny.
                  Płyń przez morza i oceany i płać i...uśmiechaj się :)

                  Ahoj :)

                  • mariner4 To nie jest dobre porównanie. 08.01.12, 17:05
                    I nie o to chodzi. Ja się nie godzę być przedmiotem szantażu i zakładnikiem walki toczonej ponad moją głową.
                    Zawód lekarza spsiał, jak inne. A pamiętam czasy, kiedy nie do pomyślenia był strajk lekarzy.
                    Pierwszy strajk lekarzy, bodaj w Belgii przed laty, wywołał skandal. Dzisiaj to normalka.
                    M.
                    • kzet69 Re: To nie jest dobre porównanie. 08.01.12, 17:29
                      A jaki skandal wywołał pierwszy strajk marynarzy... na pancerniku Potiomkin (konsekwencje były odczuwalne ponad 70 lat), dzisiaj to normalka
                    • hordol nie nerwowo marynarzyku 08.01.12, 17:39
                      po upadku komuny lekarze nie strajkowali przez chyba 17 lat. teraz zreszta tez nie strajkuja.
                      pomocy ci nie odmówia.a i recepte dostaniesz wiec take it easy
                • kzet69 Re: Nigdy nie twierdze, że całe środowisko 08.01.12, 17:20
                  Akurat Bukiela się nie czepiaj ( i Szramika zresztą też nie). Bukiel pomimo swych poglądów politycznych (jest członkiem KNP JKM) stara się dbać o interesy całego środowiska i jest politycznie nieprzekupny, podobnie jak Szramik, który mi zaimponował odmową p. Kopacz objęcia stanowiska wiceministra w 2007, Włodarczyk niestety się na haczyk złapał...
                  • mariner4 Bukiel reprezentuje Was, Arłukowicz, rząd. A kto 08.01.12, 17:27
                    do k..... nędzy reprezentuje MNIE?????!!!!!
                    M.
                    • kzet69 Re: Bukiel reprezentuje Was, Arłukowicz, rząd. A 08.01.12, 17:32
                      Jak to kto? Wybrany przez Ciebie rząd...
                      • mariner4 Rząd jest tak samo mó, jak i Twój 08.01.12, 18:26
                        Nigdy nie słyszałem, aby w dyskusjach o kształcie służby zdrowia brali udział przedstawiciele pacjentów. Wszystko ponad naszymi głowami.
                        Ale ciesz się. Twoi kumple z Europy popierają twoje prawo do totalnej bezkarności, o to Ci chodzi jak widzę z tego entuzjazmu. Chorych masz tak samo w d... jak ta kanalia Bukiel. Miłego pobytu na Karaibach za krzywdę pacjentów. Los Ci to kiedyś wynagrodzi. Ja w to wierzę.

                        M.
                        • kzet69 Re: Rząd jest tak samo mó, jak i Twój 08.01.12, 18:31
                          Wyluzuj człowieku jak cię lubię, nie wiem co masz do lekarzy i ochrony zdrowia, ale ekstrapolujesz jakieś urazy u generalizujesz je, szukasz wroga po prostu... smutne...
                    • hordol niejaki sandauer 08.01.12, 17:40

                  • hordol Re: Nigdy nie twierdze, że całe środowisko 08.01.12, 17:27
                    czy ty nie jezdziles z nimi do strasbourga?
                    • kzet69 Re: Nigdy nie twierdze, że całe środowisko 08.01.12, 17:31
                      Nie
      • x2468 Re: maverick do eelu-giwi... 08.01.12, 15:24
        Popatrz.Traktują Ciebie tak jaki Tuska.Żeby nie wiem co zrobił to go skrytykują.
    • zlote_serce Jejku!! Ale to jest mądry wątek!! Nic nie rozumiem 08.01.12, 17:35
      z niego!

      Doczytałem do słowa "SIURPRYZA" i odniosłem wrażenie, że ktoś chce mnie obrazić, więc dalej już nie miałem odwagi uzyskiwać wiedzy z tego wątku.
      Szkoda, że nie miałem odwagi, ale i tak bym nic nie zrozumiał.
      • kzet69 Re: Jejku!! Ale to jest mądry wątek!! Nic nie roz 08.01.12, 17:37
        Bywa Golde
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka