Dodaj do ulubionych

Walka ze sluzba zdrowia

07.12.12, 20:23
Walka ze sluzba zdrowia - czy to nie jest jak walka z wiatrakami albo ze stuglowa hydra, ktorej i tak odrosnie od razu kazda odrabana glowa? Sluzba zdrowia i tak zrobi z toba co chce.

opole.gazeta.pl/opole/1,35086,13003768,Bartlomiej_Bonk__Walcze_dla_innych_dzieci__WYWIAD_.html?as=2
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Walka ze sluzba zdrowia 08.12.12, 11:39
      8ar8ara napisała:

      > Walka ze sluzba zdrowia - czy to nie jest jak walka z wiatrakami albo ze stuglo
      > wa hydra, ktorej i tak odrosnie od razu kazda odrabana glowa? Sluzba zdrowia i
      > tak zrobi z toba co chce.

      No właśnie. Tu zburzysz szpital a tam postawią dwa nowe. Jak tu z taką hydrą wygrać? Ciągle te odcięte głowy odrastają...

      S.
      • 8ar8ara Re: Walka ze sluzba zdrowia 17.12.12, 22:54
        snajper55 napisał:

        > 8ar8ara napisała:
        >
        > > Walka ze sluzba zdrowia - czy to nie jest jak walka z wiatrakami albo ze
        > stuglo
        > > wa hydra, ktorej i tak odrosnie od razu kazda odrabana glowa? Sluzba zdro
        > wia i
        > > tak zrobi z toba co chce.
        >
        > No właśnie. Tu zburzysz szpital a tam postawią dwa nowe. Jak tu z taką hydrą wy
        > grać? Ciągle te odcięte głowy odrastają...

        Bartlomiej Bonk chce burzyc szpitale?...

        > S.
    • pct3 Re: Walka ze sluzba zdrowia 12.12.12, 21:33
      Napisałeś coś bardzo ważnego.
      Spróbujmy na chwilę abstrahować od przywoływanej sprawy feralnego porodu.
      Otóż w latach świetności tego forum (userzy: alergenzb, casio, aktywny slav, swanganz, do.ki, dinozaur z neandertalu, nieodżałowany duet szlachcica i arona, aktywny udział młodych wilków którym jednak z czasem coraz bardziej zaczął szkodzić lorazepam, długo by wymieniać) był kiedyś wątek, w którym ktoś słusznie zauważył że mówienie o wojnie lekarzy z pacjentami i pacjentów z lekarzami to jest dramat i tragedia, bo przecież lekarze i pacjenci powinni stać po jednej stronie przeciwko chorobie itd - komunały ale do bólu słuszne.
      Potem - nie pamiętam dobrze, ale przypuszczam - przez kolejne 100 postów (wtedy wątek o 100 postach był tu wątkiem typowym) trwała wymiana zdań i ciosów na temat kto tą wojnę rozpoczął.

      Odpowiedzi na to pytanie nie uzyskamy, to jasne.
      Chciałbym jednak- powtarzam, abstrahując od konkretnej sytuacji - zapytać, kto tą wojnę podsyca?
      Kto tytułuje posty "walka ze służbą zdrowia"?
      I na koniec rytualnie muszę zapytać: skoro ze służbą zdrowia trzeba walczyć, bo tak jest zła, to dlaczego do tej "służby" dzień i noc drzwiami i oknami walą nieprzebrane tłumy?
      Masochiści jacyś, czy co?
      O co chodzi?
      • jola.iza1 Re: Nie walczę ze sluzbą zdrowia 12.12.12, 21:47
        Ale chętnie o/d/powiem dzisiejsze przepychanki-namawianki. Wszystko, by pomóc mojemu Tacie, mam rozwijać?
        • do.ki Re: Nie walczę ze sluzbą zdrowia 13.12.12, 06:48
          > Wszystko, by pomóc mojemu Tacie, mam rozwijać?

          Odradzam. Rozwijanie osobistego tematu prawdopodobnie nic do sprawy nie wniesie, a za to w końcu komuś będzie przykro.
      • igor14141 Re: Walka ze sluzba zdrowia 13.12.12, 14:38
        pct3 napisał:

        I na koniec rytualnie muszę zapytać: skoro ze służbą zdrowia trzeba walczyć, bo tak jest zła, to dlaczego do tej "służby" dzień i noc drzwiami i oknami walą nieprzebrane tłumy?
        Masochiści jacyś, czy co?
        O co chodzi?
        Po co tam idziemy? Proste, bo wciąż drzemie w nas nadzieja, marzenie że spotkamy w gabinecie lekarza z ludzką twarzą, anie ekonoma ktory stoi na straży kasy swojego szpitala czy przychodni.
        • do.ki Re: Walka ze sluzba zdrowia 13.12.12, 18:22
          > Po co tam idziemy? Proste, bo wciąż drzemie w nas nadzieja, marzenie że spotkam
          > y w gabinecie lekarza z ludzką twarzą, anie ekonoma ktory stoi na straży kasy s
          > wojego szpitala czy przychodni.

          Nadzieja matką głupich.

          A poważnie: wy, którzy żywicie nadzieję: sami sobie zgotowaliście ten los. Wy sami kazaliście lekarzowi pilnować kasy. To wasza wina, tylko i wyłącznie wasza. I obłędnej ideologii, której na imię: socjalizm.
          • igor14141 Re: Walka ze sluzba zdrowia 13.12.12, 20:16
            do.ki napisał:
            Nadzieja matką glupich'

            Nadzieja matką głupich? Przeciwnie tomatka tych, ktorzy nie boją się rzucać myśli w daleką przyszłość- L. Hirszfeld ,cos w tym jest.

            > A poważnie: wy, którzy żywicie nadzieję: sami sobie zgotowaliście ten los. Wy s
            > ami kazaliście lekarzowi pilnować kasy. To wasza wina, tylko i wyłącznie wasza.
            > I obłędnej ideologii, której na imię: socjalizm
            Czyzby? a nie przypadkiem lekarze wespół z ekip,,ą zgotowali pacjentom ten los?

            :To wasza wina, tylko i wyłacznie wasza.;
            to, to znaczy czyja pacjentow?
            Czegoś sie napił ,że przemawiasz jak trybun?
            • do.ki Re: Walka ze sluzba zdrowia 14.12.12, 06:37
              > Czyzby? a nie przypadkiem lekarze wespół z ekip,,ą zgotowali pacjentom ten los?

              Nie. To nie lekarze wpisywali do konstytucji nonsensy o "prawie" do opieki zdrowotnej. To nie lekarze chcą płacić za leczenie jednego pacjenta pieniędzmi innego. To nie lekarze zbiurokratyzowali swoje praktyki do granic możliwości i poza nie.
              To pacjenci upierają się przy "prawach pacjenta" (choć tu jest pewna wina lekarzy) ustawowo gwarantowanych.


              > to, to znaczy czyja pacjentow?

              Tak, pacjentów, a szerzej, glupiego spoleczeństwa, otumanionego najbardziej toksyczną ideologią. Ale to już pisałem.
            • do.ki Re: Walka ze sluzba zdrowia 14.12.12, 06:39
              > Czegoś sie napił ,że przemawiasz jak trybun?

              Bo do pasji mnie doprowadza jak widzę wywracanie do góry nogami tego, co dobrze ułożone, w imię obłędu.
      • 8ar8ara Re: Walka ze sluzba zdrowia 17.12.12, 22:57
        pct3 napisał:

        > Napisałeś coś bardzo ważnego.

        Nie zmienialam plci.

        > I na koniec rytualnie muszę zapytać: skoro ze służbą zdrowia trzeba walczyć, bo
        > tak jest zła, to dlaczego do tej "służby" dzień i noc drzwiami i oknami walą n
        > ieprzebrane tłumy?
        > Masochiści jacyś, czy co?

        Nie wiem wlasnie, Bartlomiej Bonk chce walczyc ze sluzba zdrowia.
        • snajper55 Re: Walka ze sluzba zdrowia 18.12.12, 15:29
          8ar8ara napisała:

          > Nie wiem wlasnie, Bartlomiej Bonk chce walczyc ze sluzba zdrowia.

          Mam nadzieję, że coś ze służby zdrowia po tej walce zostanie, bo ja mam zamiar nadal z niej korzystać.

          S.
          • 8ar8ara Re: Walka ze sluzba zdrowia 21.12.12, 23:00
            snajper55 napisał:

            > 8ar8ara napisała:
            >
            > > Nie wiem wlasnie, Bartlomiej Bonk chce walczyc ze sluzba zdrowia.
            >
            > Mam nadzieję, że coś ze służby zdrowia po tej walce zostanie, bo ja mam zamiar
            > nadal z niej korzystać.

            Jak nie zostanie to najwyzej skorzystasz z Bonka.

            > S.
            • snajper55 Re: Walka ze sluzba zdrowia 21.12.12, 23:26
              8ar8ara napisała:

              > snajper55 napisał:
              >
              > > 8ar8ara napisała:
              > >
              > > > Nie wiem wlasnie, Bartlomiej Bonk chce walczyc ze sluzba zdrowia.
              > >
              > > Mam nadzieję, że coś ze służby zdrowia po tej walce zostanie, bo ja mam z
              > amiar
              > > nadal z niej korzystać.
              >
              > Jak nie zostanie to najwyzej skorzystasz z Bonka.

              Dziękuję, ja mam tradycyjne preferencje. :D

              S.
    • kzet69 Re: Walka ze sluzba zdrowia 20.12.12, 01:15
      Pan Bonk ma prawo do swych emocji, bo spotkała go tragedia. natomiast to co proponuje autorka wątku to typowe wylewanie dziecka z kąpielą. Proponuje by autorka rozpoczęła walkę z Ministerstwem Zdrowia i NFZ bo tam jest źródło systemowego zła.
      Nie jest winą lekarzy że:
      - nie ma juz lekarzy , są tylko świadczeniodawcy
      - nie ma już pacjentów, są tylko świadczeniobiorcy
      - nie ma juz leczenia, jest tylko wykonywanie odpowiednio kodowanych procedur
      - nie ma już ratowania życia, jest tylko codzienna ocena wg skali TISS
      - nie ma juz czasu na kontakt lekarz - pacjent, bo 3/4 dyżuru lekarzowi (pielęgniarkom zresztą też) zajmuje prowadzenie sprawozdawczości dla NFZ
      - że kontrakty kończą się już jesienią
      - że kolejki co roku dłuższe
      - że refundacja leków kuleje
      - że nie ma specjalistów
      - że wszystkie publiczne szpitale w Polsce są zadłużone po uszy ( a czym mają wyższy poziom referencyjny tym są bardziej zadłużone)
      - że szpitale tną głównie po kosztach osobowych pogłębiając niedobory kadrowe

      itp, itd....
      • snajper55 Re: Walka ze sluzba zdrowia 20.12.12, 19:34
        kzet69 napisał:

        > Pan Bonk ma prawo do swych emocji, bo spotkała go tragedia. natomiast to co pro
        > ponuje autorka wątku to typowe wylewanie dziecka z kąpielą. Proponuje by autork
        > a rozpoczęła walkę z Ministerstwem Zdrowia i NFZ bo tam jest źródło systemowego
        > zła.

        Łatwiej jest winić konkretny szpital (a jeszcze lepiej konkretnego lekarza) niż enigmatyczny system czy jeszcze bardziej niesprecyzowanych jego twórców. NFZ też jest chłopcem do bicia, cyganem, którego niektórzy chcą wieszać. NFZ nie uchwala przepisów, według których musi funkcjonować. Niue Arłukowicz też ani ministerstwo jest twórcą tego systemu.

        S.
        • young_doc Re: Walka ze sluzba zdrowia 20.12.12, 22:56
          Więc kto?
          Kto pisze zarządzenia Prezesa NFZ?
          Kto ma inicjatywę ustawodawczą w zakresie ochrony zdrowia i może ją wykorzystać (lub nie)?
          Kto Twoim zdaniem jest twórcą tego systemu?
          • snajper55 Re: Walka ze sluzba zdrowia 21.12.12, 21:16
            young_doc napisał:

            > Więc kto?
            > Kto pisze zarządzenia Prezesa NFZ?

            Systemu opieki zdrowotnej nie tworzą zarządzenia Prezesa NFZ.

            > Kto ma inicjatywę ustawodawczą w zakresie ochrony zdrowia i może ją wykorzystać
            > (lub nie)?
            > Kto Twoim zdaniem jest twórcą tego systemu?

            Politycy kolejnych kadencji Sejmu, którzy uchwalali ustawy dotyczące pośrednio lub bezpośrednio ochrony zdrowia. A tych polityków my wybieraliśmy. "Autorem" tego systemu jest także nasza sytuacja społeczna, polityczna, gospodarcza i licho wie jeszcze jaka. Wyżej .... nie podskoczysz.

            S.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka