Dodaj do ulubionych

Prywatne przychodnie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.04, 06:51
też mają w dupie pacjenta. Wczoraj, wizyta w prywatnej przychodni u okulisty.
Termin był wyznaczony na konkretną godzinę a pani doktor olewając czekających
spóźniła się tylko dwie godziny, widać na pieniądzach jej nie zależy. A
zresztą lekarze i tak mają forsy w cholerę to po co mają przyjmować jakichś
idiotów pacjentów.
Obserwuj wątek
    • Gość: pacjent Re: Prywatne przychodnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.04, 20:06
      Widzę że to normalka skoro nikt się nie wypowiada. Ach jak by się przydało 20%
      bezrobocie wśród lekarzy.
    • Gość: noname Re: Prywatne przychodnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 00:22
      Może tylko mają tam ciebie.

      Ja tam nie narzekam. Zawsze na prywat jestem przyjęty jak panisko.
      Wszystko zależy ile płacisz. Widocznie ty płacisz za mało.
      Zapłać podwójną stawkę raz i drugi to zobaczysz, że się wyróżnisz w tłumie.

      Piszesz, że lekarka się spóźniła 2 godziny i ty czekałeś ?
      No to chyba byłeś na tzw. ubezpieczalnię, to znaczy za darmo.
      Wiesz ile ona ma forsy za leczenie takiego jak ty - kilka złotych. Ja tyle
      wydaję za skorzystanie z szaletu miejskiego z myciem rąk oczywiście. Też bym
      się nie śpieszył na jej miejscu. ;)

      Zwolnić jej nie zwolnią, bo okuliści są poszukiwani i prywatna przychodnia tak
      szybko nie znajdzie innego na jej miejsce.

      Do prywatnych pacjentów by się nie spóźniła.
      Znajomy ginekolog, gdy zmienił gabinet prywatny, to jeszcze przez 2 tygodnie
      podstawiał na swój koszt taxi dla pacjentek by były przewiezione do nowego
      miejsca.

      Chcesz być traktowany jak motłoch - to się lecz z motłochem na ubezpieczalnię.
      • Gość: pacjent Re: Prywatne przychodnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 22:32
        Piszesz bzdury, już z kilku prywatnych przychodni ją wywalili prawie że
        dyscyplinarnie.
        • Gość: noname Re: Prywatne przychodnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.04, 00:01
          Ty pacjent, po co rozpoczynasz zaczepnie jakiś temat, prosisz żeby ktoś ci coś
          odpowiedział, a potem obrażasz ludzi, bo mają inne zdanie.

          Jeśli wiedziałeś, że lekarkę z kilku miejsc prawie dyscyplinarnie zwolnili, to
          po co do niej poszedłeś ? Żeby napisać swój żałosny post ?

          To ty prowokator, a nie żaden pacjent jesteś.
    • Gość: rebella Re: Prywatne przychodnie IP: *.icpnet.pl 11.08.04, 09:03
      Witaj Pacjencie, to forum nie jest odpowiednie na takie wątki, jak widzisz. Tu
      przesiadują głównie lekarze i myją tu sobie wzajemnie rączki. Opublikuj ten
      post na forum "Zdrowie", albo "Kraj". Tam przychodzą różni ludzie, nie tylko ze
      środowiska lekarskiego. Myślę, że znajdziesz tam więcej zrozumienia.

      A wracając do problemu. Ja traktuję lekarza, jak rzemieślnika oferującego mi
      swoją usługę. Lekarz jest u nas postrzegany trochę , jak bożek jakiś, sam
      chętnie obiera taką rolę i trzyma się jej kurczowo całe życie. Trzeba takiego
      ustawić (gdyby miał wyższe wykształcenie, tj. humanistyczne, a nie tylko
      rzemieślnicze, to się da od razu wyczuć i rozmawiać z takim inaczej - ale to
      tez wiele zależy zresztą od kultury pacjenta...) i pokazać mu jego miejsce.
      Wiem, że to trudne, szczególnie, jak jest sie powaznie chorym i trzeba walczyć
      o swoje zdrowie, albo życie. Ale pamiętaj, że prywatnych przychodni jest wiele,
      prywatnych gabinetów jeszcze więcej. Do tego masz forum GW, na którym zawsze
      możesz się publicznie poskarżyć na konkretną usługę i na konkretnego
      usługodawcę (żeby nie było odpowiedzialności rozproszonej, to trzeba podac imię
      i nazwisko niekompetentnego usługodawcy, i jeszcze miejsce, gdzie tenże oferuje
      swoje usługi).
      Oczywiście trafiają się także u nas lekarze - humanisci, ale to rzadkość.
      Zresztą to przeciez widać zawsze na pierwszy rzut oka, który z lekarzy szanuje
      siebie i tym samym swoich pacjentów, a który tylko udaje, że szanuje i zgrywa
      bozka tak, jakby ni8e zauważył, że komunizm przeminął już trochę.

      Życzę zdrowia... :)
      • Gość: Bruford Re: Prywatne przychodnie IP: *.cskmswia.pl 11.08.04, 10:16
        "Wyższe tj humanistyczne....."
        Jakie jest Twoje wykształcenie Rebello ?
        Mniemam , z Twojej interpunkcji , że nie jest to wykształcenie humanistyczne.
        Czy mogłabyś wyjawić sekret ustawiania lekarza od strony technicznej tego
        zagadnienia?
        Czy mogłabyś wziąść pod uwagę , doradzając , że opublikowanie danych lekarza
        któremu zarzuca się nierzetelność-w razie niezgodności tegoż z faktami - naraża
        publikującego na zarzuty na podstawie Kodeksu Cywilnego?
        • Gość: rebella Re: Prywatne przychodnie IP: *.icpnet.pl 11.08.04, 10:49
          Właśńie o cos takiego mi chodzilo... Uderz w stół - nożyce się odezwą:))) To
          forum jest właśnie takie... :)))

          Szanowny Brufordzie, ja jestem pacjentem, a nie lekarzem. I nic Ci do mojego
          wykształcenia ;)) A co do interpunkcji - myślę, że jestem komunikatywna:)
          Zapewne jesteś wykształconym lekarzem, więc słyszałeś o socjolingwistyce...? :)

          Ach, ten Kodeks Cywilny... Zawsze po Waszej stronie... :)) Prawie zawsze... ;)
          • Gość: Bruford Re: Prywatne przychodnie IP: *.cskmswia.pl 11.08.04, 11:06
            O nic takiego Ci nie chodziło....

            Interpunkcja nie ma wiele wspólnego z komunikatywnością.Albo się ją zna albo
            nie.Czyżby socjolingwistyka była rzemiosłem wyższym od medycyny?Albo wręcz
            predestynuje do miana wyższego wykształcenia na zasadzie wyłączności?Czyżby
            zwalniała z obowiązku znajomości interpunkcji?A może socjolingwistyka połączona
            z nieznajomością interpunkcji dają prawo do kwalifikowania cudzego
            wykształcenia wraz z przekonaniem o prawie do pokazywania " miejsca"?


            Kodeks jak Kodeks.Czasami po naszej.Czasami po innej.Dobrze , że istnieje.
            • Gość: pacjent Re: Prywatne przychodnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 22:36
              No właśnie, tak może pisać tylko lekarz. O wszystkim byle nie na temat. A
              kodeks cywilny trzeba zmienić.
        • Gość: asia Re: Prywatne przychodnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 17:54
          Ja tylko tak przejazdem. Imię i nazwisko doktora w internecie nie naraża
          zamieszczającego na zarzuty z okazji KC. Były juz takie procesy i niestety (czy
          stety-to zalezy od punktu widzenia, ja osobiście sądzę, ze niestety) nie naraża
          taka historia na żadne przykre konsekwencje.
          I tak mi teraz przyszlo do głowy, ze cos jest na rzeczy skoro jest az taka
          niechęć do lekarzy wyziera zewszad. Patologiczna można rzec.
          A i żeby się nie narazić na wycieczki o wykształceniu-jestem lekarzem.

          "Wyższe tj humanistyczne....."
          > Jakie jest Twoje wykształcenie Rebello ?
          > Mniemam , z Twojej interpunkcji , że nie jest to wykształcenie humanistyczne.
          > Czy mogłabyś wyjawić sekret ustawiania lekarza od strony technicznej tego
          > zagadnienia?
          > Czy mogłabyś wziąść pod uwagę , doradzając , że opublikowanie danych lekarza
          > któremu zarzuca się nierzetelność-w razie niezgodności tegoż z faktami - naraża
          >
          > publikującego na zarzuty na podstawie Kodeksu Cywilnego?
      • Gość: noname Re: Prywatne przychodnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 13:14
        Gość portalu: rebella napisał(a):

        > Ja traktuję lekarza, jak rzemieślnika oferującego mi
        > swoją usługę...
        > ....Trzeba takiego ustawić...

        Dlatego lekarze traktują cię tak samo, jak ty ich.

        Czy słyszałaś kiedyś o partnerskich relacjach między lekarzem i pacjentem,
        gdzie nikt nikogo nie ustawia. Partnerski nie znaczy za darmo.
        Kto ci każe iść do lekarza, który ci nie odpowiada. Idź do humanisty, jeśli
        tego oczekujesz, pogadajcie sobie o sztuce i filozofii. Ja tam wolę, aby mnie w
        tym czasie dobrze zbadał i zapisał dobre leki. A z potrzeb intelektualnych to
        chodzę na wieczory literackie lub do teatru.

        Różnimy się tym, że ja szanuję lekarzy i jestem im wdzięczny, bo mam za co.
        A ty zapewne nie masz za co. Jeszcze nie.

        Każdy lekarz widzi, który pacjent traktuje go jak przysłowiowego szewca. Musi
        się to przekładać na jakość leczenia. Pacjent nie mając zaufania do lekarza
        odwiedza wtedy kilku innych porównując ich diagnozy i instynktownie wybiera
        tego gdzie diagnoza była najkorzystniejsza, a niekoniecznie trafna. Ciężko musi
        być umierającemu pacjentowi leczyć się u lekarza, do którego nie ma szacunku i
        zaufania. Podobno umiera się wtedy trudniej. :(((
        • Gość: pacjent Re: Prywatne przychodnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 22:41
          I na koniec coś wam powiem. Otóż 10 lat przepracowałem w służbie zdrowia
          (ostatnie 10). Wielu lekarzy jest moimi dobrymi kumplami, w tym ordynatorzy i 2
          dyr. szpitali, więc przestańcie bredzić od rzeczy jacy to jesteście
          pokrzywdzeni.
          • Gość: Patryk Re: Prywatne przychodnie IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 11.08.04, 23:36
            Gość portalu: pacjent napisał(a):

            > I na koniec coś wam powiem. Otóż 10 lat przepracowałem w służbie zdrowia
            > (ostatnie 10). Wielu lekarzy jest moimi dobrymi kumplami, w tym ordynatorzy i
            2
            >
            > dyr. szpitali, więc przestańcie bredzić od rzeczy jacy to jesteście
            > pokrzywdzeni.

            Sluzba zdrowia w Polsce to nie tylko sami ordynatorzy i dyrektorzy
            szpitali.Oni rzeczywiscie maja sie dobrze i nie moga narzekac.
            Ale ich bucowatosc i oderwanie od rzeczywistosci bardzo czesto udziela sie ich
            przyjaciolom,ciekawe dlaczego???Fakt "bycia dobrym kumplem" tego czy owego nie
            upowaznia nikogo do wydawania autorytarnych sadow,kolego sympatyczny.
            • Gość: pacjent Re: Prywatne przychodnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.04, 02:16
              Ajajaj, uderz w stół a nożyce się odezwą.
              • Gość: Patryk Re: Prywatne przychodnie IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 12.08.04, 02:46
                A coz ty takiego prowokujacego napisales,zeby "nozyce sie odezwaly"?Nic.
                Tylko bzdury piszesz,powolujac sie na " dobrych kumpli lekarzy,ordynatorow i 2
                dyrektorow szpitali"(luzne cytaty z twoich postow).Na tym watku nikt
                nie "bredzil ,jaki to jest pokrzywdzony"-jak na razie to ty sie skarzysz,ze
                lekarka spoznila sie do pracy w prywatnej przychodni i ty biedaku musiales
                troche poczekac.Sprawa do zalatwienia w kilku dosadnych zdaniach w tejze samej
                przychodni-a nie do bicia piany i rwania szat nad ogolem lekarzy (oczywiscie z
                wylaczeniem twoich "kumpli,ordynatorow i 2 dyrektorow szpitali",ktorzy na pewno
                nigdy pacjentowi nie uchybili,sa wzorem cnot wszelakich -nieprawdaz?)
                • Gość: asia Re: Prywatne przychodnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 17:58
                  I znowu moje 3 grosze. Tak sobie czytam posty i chyba dobrze, ze się wzajemnie
                  nie widzicie, bo będzie potrzebny chirurg. Jak jest tak jest ale pani
                  spóźniajaca sie dwie godziny do pracy bez info i przeprosin jest zwyczajnym
                  niewychwanym chamem. I nie ma to nic wspolnego z sytuacja sluzby zdrowia. Ot co.
                  I to tyle. W pozostałe dywagacje sie nie właczam, idę na rower.
                  Pa
          • Gość: noname Re: Prywatne przychodnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.04, 00:19
            Musieli tobą mocno pomiatać w tej służbie zdrowia, gdzie pracowałeś przez
            ostatnie 10 lat, że aż taka złość ci została.
            Czy to tylko wynik kompleksów ?

            I wyjaśniło się przy okazji, dlaczego nawet w prywatnej przychodni, jakaś
            lekarka miała cię w d.... - jak to sam napisałeś prowokatorze.
    • Gość: obiektywnyobywatel olac pacjenta smierdzacego IP: *.ws146.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.04, 00:42
      notariusz za samo spotkanie 2000 zl kasuje,
      proponuje lekarzom to samo,
      wtedy byle smierdziel,
      nie bedzie sie napinal;)
      • Gość: asia Re: olac pacjenta smierdzacego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 17:58
      • Gość: asia Re: olac pacjenta smierdzacego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 18:00
        Dziazas, który notariusz?! Ostanio kupowałam działke droga jak cholera i
        zapłaciłam ułamek tej sumy! To co to nie był notariusz prawdziwy? A było to w
        Wawie, która ponoc najdroższym miastem jest!

        notariusz za samo spotkanie 2000 zl kasuje,
        > proponuje lekarzom to samo,
        > wtedy byle smierdziel,
        > nie bedzie sie napinal;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka