Dodaj do ulubionych

Jak już kiedyś pisałem - kolej na przeszczepy

16.10.14, 11:18
"Najpierw była deklaracja wiary, teraz apel o zmianę przepisów dotyczących przeszczepów. - Nie istnieje śmierć pnia mózgu. Narządy pobierane są od żywych pacjentów - uważają katoliccy lekarze."

bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35235,16811034,Czy_katoliccy_lekarze_zablokuja_transplantacje_.html#ixzz3GI7YB3KW

Katoszariat w rozkwicie.

S.
Obserwuj wątek
    • do.ki nie wszystko jest takie, jakie się wydaje 16.10.14, 13:47
      A jednak, drogi snajperze, muszę to jasno powiedzieć. Nie znasz się, więc nie zabieraj głosu. Problem, o którym mowa, jest naprawdę skomplikowany, musiałbyś sporo postudiować, żeby załapać o co chodzi.

      Bardzo możliwe, że ci "katoliccy lekarze", o których mowa w artykule, też nie mają potrzebnej wiedzy, a mówią tylko to, co na rekolekcjach usłyszeli, ale możliwe też, że jednak jakaś tam refleksja z ich strony była.

      Możliwe też, że artykuł jest napisany po prostacku, ale też i autora trudno winić, w końcu dziennikarstwo polega ostatnio na gubieniu niuansów, żeby się czytelnik nie zniechęcił.

      A case in point is Jahi Mc Math. Niby zmarła, a żyje. Nawet pokwitać zaczęła...
      • snajper55 Re: nie wszystko jest takie, jakie się wydaje 16.10.14, 18:14
        do.ki napisał:

        > A jednak, drogi snajperze, muszę to jasno powiedzieć. Nie znasz się, więc nie z
        > abieraj głosu.

        Skoro tysiące ludzi nie znających się zabiera głos w sprawie przeszczepów, in vitro, aborcji, eutanazji i setkach innych spraw to ja sobie prawa do zabierania głosu odmawiać nie będę.

        > Problem, o którym mowa, jest naprawdę skomplikowany, musiałbyś s
        > poro postudiować, żeby załapać o co chodzi.

        Chodzi o definicję śmierci, która dotąd nie była podważana, ale którą katotalibowie chcą przedefiniować po swojemu, aby zbliżyć się o kolejny krok do katoszariatu.

        > Bardzo możliwe, że ci "katoliccy lekarze", o których mowa w artykule, też nie m
        > ają potrzebnej wiedzy, a mówią tylko to, co na rekolekcjach usłyszeli, ale możl
        > iwe też, że jednak jakaś tam refleksja z ich strony była.
        >
        > Możliwe też, że artykuł jest napisany po prostacku, ale też i autora trudno win
        > ić, w końcu dziennikarstwo polega ostatnio na gubieniu niuansów, żeby się czyte
        > lnik nie zniechęcił.
        >
        > A case in point is Jahi Mc Math. Niby zmarła, a żyje. Nawet pokwitać zaczęła...

        Chyba nie muszę lekarzowi tłumaczyć co może technika medyczna robić z martwym ciałem. Oczywiście jeśli nie zdefiniujemy martwego ciała jako, na przykład, ciała, w którym zatrzymało się krążenie.

        S.
        • slav_ Re: nie wszystko jest takie, jakie się wydaje 16.10.14, 18:50
          >Oczywiście jeśli nie zdefiniujemy martwego ciała jako, na przykład, ciała, w którym zatrzymało się krążenie.

          Taka definicja śmierci jak najbardziej istnieje i określają ją tzw. znamiona śmierci - plamy opadowe, stężenie pośmiertne, rozkład ciała. Są to zmamiona pewne i stwierdzalne organoleptycznie bez konieczności używania przyrządów.
          • ikndar Re: nie wszystko jest takie, jakie się wydaje 17.10.14, 00:14
            slav_ napisał:

            > >Oczywiście jeśli nie zdefiniujemy martwego ciała jako, na przykład, ciała,
            > w którym zatrzymało się krążenie.
            >
            > Taka definicja śmierci jak najbardziej istnieje

            Definicja śmierci jako nieodwracalne zatrzymanie funkcji krążenia i oddychania istnieje, ale była aktualna do lat 50-tych ubiegłego wieku, tzn. w erze przed rozwojem aparatury podtrzymującej krążenie i oddychanie.

            > i określają ją tzw. znamiona śm
            > ierci - plamy opadowe, stężenie pośmiertne, rozkład ciała. Są to zmamiona pewne
            > i stwierdzalne organoleptycznie bez konieczności używania przyrządów.

            Patomorfologiczne znamiona śmierci to nie to samo co definicja śmierci. Nie występują na ciele podłączonym do aparatury podtrzymującej krążenie i oddychanie.
        • do.ki Re: nie wszystko jest takie, jakie się wydaje 16.10.14, 19:51
          > Skoro tysiące ludzi nie znających się zabiera głos w sprawie przeszczepów, in v
          > itro, aborcji, eutanazji i setkach innych spraw to ja sobie prawa do zabierania
          > głosu odmawiać nie będę.

          To prawda. Ale narażasz się na śmieszność z powodu własnej ignorancji.

          > Chodzi o definicję śmierci, która dotąd nie była podważana, ale którą katotalib
          > owie chcą przedefiniować po swojemu, aby zbliżyć się o kolejny krok do katoszar
          > iatu.

          Nie. Chodzi o definicję śmierci, która być może okazała się niesłuszna. Masz jakąś traumę na punkcie religii czy jak? Ksiądz cię skrzywdził? Bo Twoja zapiekłość nijak nie przystaje do omawianego problemu. Chcesz podyskutować, fajnie. Ale jeśli już iesz lepiej, a dla oponenta masz tylko inwektywy, to zajrzyj tu.

          > Chyba nie muszę lekarzowi tłumaczyć co może technika medyczna robić z martwym c
          > iałem.

          Nie musisz. Nic. No chyba że ciało nie było martwe.

          > Oczywiście jeśli nie zdefiniujemy martwego ciała jako, na przykład, ciał
          > a, w którym zatrzymało się krążenie.

          I widzisz, pierwsze ytanie: czy zatrzymanie krążenia było odwracalne czy nie? Bo wiesz, bywa różnie.
          • ikndar które krążenie? 16.10.14, 23:49
            do.ki napisał:

            > I widzisz, pierwsze ytanie: czy zatrzymanie krążenia było odwracalne czy nie? B
            > o wiesz, bywa różnie.

            Masz na myśli krążenie mózgowe, czy krążenie pozaczaszkowe?
            • do.ki pytanie nie do mnie 17.10.14, 06:42
              pyat Snajpera. To on nie sprecyzował.
              • ikndar To po co się wypowiadasz? 17.10.14, 21:06
                do.ki napisał:

                > pyat Snajpera. To on nie sprecyzował.

                To po co się wypowiadasz na temat niesprecyzowanego pytania, i udzielasz odpowiedzi?
                • do.ki żeby skorygować twój błąd 18.10.14, 08:05
                  swoje pytanie zamieściłeś pod moim wpisem i wkleiłeś tam cytat z mojego wpisu. Więc upewniłem cię, że nie masz co czekać na odpowiedź ode mnie.
                  • ikndar odpowiadales na post snajpera, nie na mój 18.10.14, 10:27
                    do.ki napisał:

                    > swoje pytanie zamieściłeś pod moim wpisem i wkleiłeś tam cytat z mojego wpisu.
                    > Więc upewniłem cię, że nie masz co czekać na odpowiedź ode mnie.

                    Odpowiadales na post snajpera, nie na mój:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,305,155140328,155146676,Re_nie_wszystko_jest_takie_jakie_sie_wydaje.html
                    Chciales korygować bład we wpisie, który jeszcze nie istnial? Hehe :)
                    • do.ki nie pij tyle 18.10.14, 18:17
                      wiem, że jest weekend, ale potem wszystko ci się myli. Jeszcze raz prześledź dyskusję i zauważ, że jesteś w błędzie.
                      • ikndar Re: nie pij tyle 19.10.14, 23:58
                        do.ki napisał:

                        > wiem, że jest weekend, ale potem wszystko ci się myli. Jeszcze raz prześledź dy
                        > skusję i zauważ, że jesteś w błędzie.

                        To pokaz, gdzie w tym swoim poście:
                        forum.gazeta.pl/forum/w,305,155140328,155146676,Re_nie_wszystko_jest_takie_jakie_sie_wydaje.html
                        korygujesz mój błąd.
                        Hehe :) :) :)
        • klioes ha ha ha ha... 16.10.14, 22:55
          > Skoro tysiące ludzi nie znających się zabiera głos w sprawie przeszczepów, in v
          > itro, aborcji, eutanazji i setkach innych spraw to ja sobie prawa do zabierania
          > głosu odmawiać nie będę.

          Czy to nie aby odezwal sie ten sam snajperek, ktory odmawial prawa
          do zabierania glosu na podobne tematy biskupom?
        • ikndar Definicja śmierci, czy człowiek bez głowy żyje? 16.10.14, 23:44
          snajper55 napisał:

          > Chodzi o definicję śmierci, która dotąd nie była podważana, ale którą katotalib
          > owie chcą przedefiniować po swojemu, aby zbliżyć się o kolejny krok do katoszar
          > iatu.

          Do lat 50-tych 20 wieku śmierć definiowano jako nieodwracalne zatrzymanie funkcji krążenia i oddychania. Ale definicja stała się nieaktualna wraz z rozwojem aparatury podtrzymującej krążenie i oddychanie. Obecnie można przez wiele lat utrzymywać przy życiu ciało z odcięta głową, ale mimo ze ciało żyje, to czy taki człowiek bez głowy żyje? Czy chcielibyśmy, żeby ciało kogoś z naszych bliskich, komu urwało głowę, podtrzymywać przez wiele lat przy życiu? Uznaje się powszechnie, ze śmierć mózgu oznacza śmierć człowieka, i w takim przypadku można pobrać narządy do przeszczepu i odłączyć aparaturę. Definicja śmierci mózgu nie jest jednak jednoznaczna, i zawiera aspekt prawny. W niektórych krajach do stwierdzenia śmierci mózgu wystarcza stwierdzenie śmierci pnia mózgu (wtedy nawet wykonanie eeg nie jest konieczne, tak jest w Wlk. Brytanii), w innych musi to być stwierdzenie śmierci całego mózgu (USA, wykonanie eeg jest konieczne). Do pobrania narządów potrzebne są często jeszcze bardziej obostrzone kryteria, np. wykonanie angiografii konwencjonalnej tętnic do- i wewnątrzczaszkowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka