Gość: dr f
IP: *.autocom.pl
05.04.05, 19:49
Dodam, że jestem lekarzem z Polski i pracuję w tym kraju, ale ciągle
spoglądam na zachód. Teza jest kontrowersyjna, ale prawdziwa. Trudno się z
nią niezg9odzić. Otóż dajemy się bić z każdej strony- nie schodzimy po
dyżurach, pracujemy w fatalnych warunkach- brakuje wszystkiego, często
słyszymy, że za drogo leczymy, a do tego zarabiamy tak marnie,że aż nie chce
się przytaczać stawek, bo każdy wie jakie to kokosy. Zapomniałam dodać o
braku szacunku ze strony pacjentów. I co? I g.... Nic ztym nie robimy. Tylko
czekamy nie wiadomo na co. Trzeba wreszcie z tym skończyć i zastrajkować.
Moim zdaniem strajk generalny jest jedyną formą uzmysłowienia zarówno władzom
jak i temu narodowi ile jesteśmy warci i co będzie kiedy nas zabraknie. Musi
to być jednak decyzja solidarna czyli co najmniej 95% lekarzy. Co wy na to
koledzy lekarze?