Dodaj do ulubionych

WŚCIEKLIZNA - proszę przeczytajcie

05.05.05, 12:05
Kochani, od pewnego czasu wokół domu mojej koleżanki kręci sie piesek bez
obroży, zreszta bardzo ładny, posłuszny. Przychodzi do jakiejś suczki która
obecnie ma cieczkę. Kilka dni temu podeszłam do niego i chciałam zeby dał mi
łapkę, chciał dać ale wcześniej kichął na mnie i poczułam jego slinę na moich
ustach. Nie wygląda na chorego ale boję sie strasznie wścieklizny. Kochani,
dajcie mi jakąs radę. Aha a wczoraj spotkałam kobietę która powiedziała, ze
ten piesek przychodził pod jej okna jakieś trzy miesiące temu do jej suczki.
Mam się czego obawiać czy nie?
Obserwuj wątek
    • malaguena1 Re: WŚCIEKLIZNA - proszę przeczytajcie 05.05.05, 12:13
      no to zle trafilas - bo tu tez panuje wscieklizna i nagonka - co prawda
      wirtualna - to niegrozna - ale pomocy to tu raczej sie nie spodziewaj; no
      chyba, ze jestes lekarzem to niektorzy uznaja, ze cie nie obsypia stekiem
      inwektyw pod pozorem :dobrych rad" ....

      :D :D :D
      • Gość: Bruford Mala...Ach gdybym to ja miała rozum IP: *.cskmswia.pl 05.05.05, 13:51
        Rozumiem rozżalenie z powodu że wykazano Ci , że :
        1.nie wiesz do czego jest szpital
        2.nie wiesz co się robi jak dziecko ma gorączkę
        3.nie wiesz na co płacisz składki
        4.wyceniasz zdrowie wnuczki poniżej kosztu 100-130 pln
        ale wylewanie jadu szeroką falą???A fe.
        • malaguena1 Re: Mala...Ach gdybyś to ty miał rozum 05.05.05, 14:00
          to nie klikalbys na forum bedac w pracy w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA -
          - czy wiesz po jestes w pracy - w szpitalu?
          - naucz sie czytac - dosc dokladnie opisana byla przyczyna goraczki i powod
          udania sie po pomoc - czytaj - po decyzje
          - nie wiem na co - najprawdopodobniej na wyznawcow filozofii marksistowsko-
          leninowskiej
          - nie zycze ci abys wydal na zycie i zdrowie swoijej ew. wnuczki/wnuka tyle co
          ja wydalam

          I wez sie do roboty - jestes w pracy
          • Gość: Bruford Re: Mala...Ach gdybyś to ty miał rozum IP: *.cskmswia.pl 05.05.05, 14:38
            W szpitalu bywa się po dużurze zatem po pracy ale i tego wszak nie wiesz.
            • Gość: doc Re: Mala...Ach gdybyś to ty miał rozum IP: *.salbis.pnet.com.pl 05.05.05, 15:01
              A gdyby nawet na "dyżurze" - owym dziwnym tworze leżącym obok prawa, to
              przecież nie "w pracy" w rozumieniu wymogów stawianych wg przepisów przez
              pracodawcę pracownikowi. Otóż lekarz na dyżurze (czymkolwiek jest ta prawna
              efemeryda) nie jest pracownikiem (czy jest to dyżur wynikający z umowy o pracę,
              z umowy o charakterze cywilo-prawnym, czy z kontraktu). Poza tym pozostaje w
              gotowości do świadczenia usług medycznych - albo je wykonuje, ale nie pracuje
              wtedy jako pracownik!!! To co robi zatem w chwili pozostawania w gotowości to
              jego sprawa - dopóki nie narusza to owej gotowości. Dyskusyjne staje się
              dopiero korzystanie z np. z forum internetowego w czasie pracy etatowej (ale
              tylko dyskusyjne! wcale nie jednoznacznie zabronione!)

              Zatem nawet gdyby Bruford pisał post z komputera sieci szpitalnej będąc na
              dyżurze, to o ile w jego ocenie nie ma potrzeby świadczenia usług medycznych -
              do żadnej roboty, pracy czy czegokolwiek co mala..1 mogłaby wymyśleć, nie można
              go zagonić!
              • Gość: Patryk Re: Mala...Ach gdybyś to ty miał rozum IP: *.oc.oc.cox.net 05.05.05, 18:17
                Gość portalu: doc napisał(a):
                > Zatem nawet gdyby Bruford pisał post z komputera sieci szpitalnej będąc na
                > dyżurze, to o ile w jego ocenie nie ma potrzeby świadczenia usług medycznych -
                > do żadnej roboty, pracy czy czegokolwiek co mala..1 mogłaby wymyśleć, nie można
                >
                > go zagonić!

                Niestety ,zrozumienie idei i sensu dyżurów lekarskich (zarazem m.in. zakresu
                obowiązków lekarza dyżurnego) to zbyt wiele jak na możliwości tej pani.Wydaje mi
                się,że ona utożsamia dyżur z POZ-tem dostępnym dla każdego chętnego, pracującym
                na drugą i trzecią zmianę.
                Albo z całodobowym fastfoodem-trudno powiedzieć.
              • draconessa Re: Mala...Ach gdybyś to ty miał rozum 05.05.05, 21:15
                za skomplikowane. Uzywasz wielu wyrazow dluzszych niz dwusylabowe - u co
                poniektorych moze to grozic przegrzaniem mozgu. iskierki sie na obwodach sypna
                i ot...awaria gotowa:)))))))))))
          • draconessa Re: Mala...Ach gdybyś to ty miał rozum 05.05.05, 21:37
            A moze tez bys sie wziela do roboty, zamiast siedziec caly dzien na forum i
            podjudzac innych? Moze lepiej idz odwiedzic wnuczka w szpitalu, skoro nie masz
            nic innego do roboty -taka z Ciebie troskliwa babcia?
            • Gość: mala..1 żółć dra-hostessy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 22:17
              a moze bys sie tak w koncu odczepila ode mnie? podobno nie chce ci ie ze mna
              gadac? nie masz jak w inny sposob odreagowac ze musisz byc grzeczna i mila dla
              pacjentow tam w Anglii? to sie przelec pare razy dookola ulicy na ktorej
              mieszkasz - powinno ci pomoc i żółć cie nie bedzie ze zlosci tak zalewac - jako
              lekarz znasz przeciez sposoby oderagowania na stres <lol>
              • draconessa Re: żółć dra-hostessy 05.05.05, 22:24
                Alez kochana, jestem grzeczna w sposob naturalny dla tych, ktorzy sa mili dla
                mnie. TY natomiast wywolujesz we mnie chce pewnego eksperymentu
                psychologicznego. A na spacerku juz bylam, dziekuje bardzo Pojezdzilam tez
                sobie na rolkach i rowerze, wiec czuje sie milo zrelaksowana ,dzien mamy
                przyjemny. A tak na serio - widzisz, jakie to jest fajne, kiedy ktos bez
                przerwy Ciebie prowokuje? Coz , co wolno wojewodzie (tzn malaguenie) to nie
                tobie, smrodzie? ( w domysle - leniwy doktorze?)
    • Gość: Bruford Re: WŚCIEKLIZNA - proszę przeczytajcie IP: *.cskmswia.pl 05.05.05, 13:49
      Szansa na zachorowanie zapewne niewielka ale zgłoś się do regionalnego ośrodka
      chorób zkaźnych (w Warszawie szpital zak.na Wolskiej)Warto "zabezpieczyć psa"
      albo ustalić właściciela.Wirus ulega transmisji przez ślinę a mikrouszkodzenia
      czerwieni wargowej nie sposób wykluczyć.
    • slav_ Re: WŚCIEKLIZNA - proszę przeczytajcie 05.05.05, 14:54
      Aby być pewnym że pies jest zdrowy i nie stanowi zagrożenia nalezy poddać go
      obserwacji weterynaryjnej (tak robi sie w przypadku pogryzienia nawet jeśli pies
      był szczepiony). W przypadku psa bezpańskiego lub takiego ktory "zniknął" jest
      to trudne. Jesli się pojawia można spróbować znaleźc właściciela. Jeśli na
      terenie gdzie mieszkasz jest zagrożenie wścieklizną a doszło do kontaktu ze
      śliną psa i istnieje podejrzenie że może być chory pozostaje szczepienie.
    • sempiasty Re: WŚCIEKLIZNA - proszę przeczytajcie 05.05.05, 18:23
      ty możesz spać spokojnie.
      ale już tamta suczka nie!
      • karimaj Re: WŚCIEKLIZNA - proszę przeczytajcie 06.05.05, 13:20
        Dzięki serdeczne za odpowiedzi. Tego psa widziałam wczoraj, gdyby był chory
        zapewne by juz nie mógł chodzić, wreszcie jest znany w Trójmieście.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka