Gość: zaniepokojona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 22:35 Gdzie mogę sprawdzić czy dany człowiek podający się za lekarza jest nim w istocie. Mam podejrzenia, że trafiłam na oszusta. Proszę pomóżcie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Agnieszka Re: Spis Lekarzy. PILNE !!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.05, 22:50 Moze w oddziuale NFZ? Odpowiedz Link Zgłoś
conveyor Re: Spis Lekarzy. PILNE !!!!!!!! 06.06.05, 23:10 Na pierwszy ogien tutaj: www.nil.org.pl/xml/nil/rejlek/hurtd Wpisz numer prawa wykonywania zawodu z pieczatki i sprawdz czy zgadza sie z nazwiskiem i imieniem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaniepokojona Re: Spis Lekarzy. PILNE !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 23:18 dzięki za pomoc już sprawdziłam niestety to prawdziwy lekarz czynny zawodowo choć posiadający ogromne braki w wiedzy medycznej Boże chroń nas przed takimi "geniuszami" Odpowiedz Link Zgłoś
tricolour A czy Ty sama... 06.06.05, 23:29 ... masz wystarczające kwalifikacje, by oceniać wiedzę innych? Może tylko Ci się wydawało... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaniepokojona Re: A czy Ty sama... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 23:35 owszem, interesuję się już daną dziedziną medycyny od kilku lat tego człowieka poznałam na mojej uczelni on miewa trudności ze zdefiniowaniem podstawowych pojęć z wykładanego przez siebie przedmiotu poprawiając czyjąś pracę często po prostu się ośmiesza to nie jest tylko moje zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Położnik Re: A czy Ty sama... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 12:51 Znam naukowca który dłubie w nosie bez żenady ,robi kulki i wyciera w fotel,charczy jak knur,używa chusteczek jednorazowych wielokrotnie,trzaska dzwiami w nocy,otwiera cudze listy,oszukuje nawet na 5 zł,wypija cudzą kawe,na polidaktylie mówi pterodaktylia,i wie co to są kwinki,Pylargina,Depożyd,w samochodzie ma skórzaste siedzenia,i gaśnicę halogenową.Mimo to pełni ważną funkcję na oddziale zastepcy ordynatora.Wiedza jego jest niepodważalna,jedyna własciwa,zna się na wszystkim,a ja muszę z tym pierdołą dyżurować,jak mi smutno się zrobiło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosiag Re: A czy Ty sama... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 15:27 A u mnie ma studiach pan profesor twierdził, ze Zydzi sa wszystkiemu winni a ze kobiety sie nadaja tylko do gotowania i "ru..ia". A co najlepsze byl i jest autorytetem, pisze ksiazki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Swan Ganz Re: A czy Ty sama... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 15:34 mądrą uczelnie kończyłaś!! Przynajmniej ktoś nazywał rzeczy po imieniu. A nie wyrażał politycznie poprawne opinie o równouprawnieniu i takich tam innych bzdurach.... Gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Swan Ganz Re: A czy Ty sama... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 15:44 A tak wogóle to strasznie niepokorną, pyskatą studentką jesteś!!! Pan Profesor podaje Ci jak na tacy esencję wiedzy a Ty co robisz ?? Obrabiasz mu tyłek w necie!!! Zmoczysz tyłek na kolokwium to już nie będziesz taka harda. ( nie będę pytał już do czego wy jeszcze - Twoim zdaniem - się niby nadajecie ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosiag Re: A czy Ty sama... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 16:13 Kochany! Uczelnie moja to ja skonczyłam 10 lat temu. I tak poza tym debilem to wykładali i wykładaja tam madrzy ludzie. Na temat Twoich pogladów nie bede sie wypowiadac, bo tu potrzebny jest psychoanalityk a nie "marna" pani sedzina. Podobno taka agresja jest skutkiem stresu i kompleksów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młody lekarz Re: A czy Ty sama... IP: *.chello.pl 09.06.05, 00:08 > bo tu potrzebny jest psychoanalityk a nie "marna" pani sedzina. > Podobno taka agresja jest skutkiem stresu i kompleksów. Trafnie to ujęłaś: "podobno". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Swan Ganz Re: A czy Ty sama... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 07:15 Podobno tak. Ale NA PEWNO bywa również po zbyt częstych kontaktach z tzw. Wysokim Sądem żyjącym sobie - jak gdyby nic - w głębokim PRL-u. W moim przypadku to jest alergia typu I. Czyli po za jakąkolwiek kontrolą rozumu. Zrobiło mi się tak Wysoki Sądzie po sprawie rozwodowej prowadzonej w Polsce. Przedłużony kontakt z Wami i Waszym poczuciem sprawiedliwości, uczulił skutecznie i sama teraz widzisz co sie dzieje. A tak na marginesie; jeśli rzeczywiście jesteś młodą przedstawicieką "wymiaru sprawiedliwości" (cudzysłów nieprzypadkowy) to szczerze współczuję wykonywanego zawodu. Z powodu autorytetu porównywalnego z tym jakim się cieszą obecni posłowie. Pocieszające jest to, że z lekarzami jeszcze nie jest tak źle!!! Do "dna" jeszcze daleko :DD Odpowiedz Link Zgłoś