Logika NFZ

24.06.05, 00:46
Myślałam, że nic mnie już nie zdziwi, a jednak. Mam 95 letnią babcię. Po
badaniach mf okazało się, że niezbędne jest przetoczenie krwi. W rozmowie z
p. ordynator dowiedziałam się, że pomimo, iż babci wystarczą 2 jednostki
krwi, dostanie 3 ponieważ NFZ zwraca koszty 3 jednostek, a nie zwraca kosztów
2. Jak się orientuję to Polska nie cierpi na nadmiar zapasów krwi. Czy może
ktoś wytłumaczyć mi o co tu chodzi?
    • Gość: doc Re: Logika NFZ IP: *.salbis.pnet.com.pl 24.06.05, 08:53
      Ludzie zajmujący się transfuzjologią uważają, że jeśli przetoczono poniżej 3
      jednostek krwi to znaczy, że nie było w ogóle wskazań do toczenia. Można z tym
      dyskutować, jest w tym jednak jakaś myśl.
      I stąd - jak sądzę- logika NFZ. Skoro przetoczenie jednej czy dwóch jednostek
      można - opierając się na opiniach specjalistów- uznać za niepotrzebne (jeśli
      nie trzeba 3 lub więcej, to w ogóle nie trzeba), to logiczne jest że fundusz za
      to nie płaci.
      Ale ta sprawa ma drugie dno.
      Otóż słyszeliśmy w naszym szpitalu od pracowników NFZ, że płacą za transfuzję
      powyżej 2 jednostek, ale... za jednostki powyżej 2!!! Tzn. jeśli przetoczę 4
      jednostki, zapłacą za 2, jeśli 6- zapłacą za 4 itd.
      I to jest dopiero absurd. Nie wiem, jak w końcu się z NFZ rozliczamy, ale to
      kolejny dowód na kontraktowanie świadczeń poniżej kosztów i kolejny dowód na
      przynajmniej częściowo bezpodstawne oskarżenia szeregowych lekarzy o złą jakość
      pracy. Co można zrobić w takiej rzeczywistości jak z Mrożka?
      • slav_ Re: Logika NFZ 24.06.05, 23:10
        NFZ płaci od trzeciej jednostki wzwyż.
        Nie sądzę żeby miało tu jakiekolwiek znaczenie wskazana transfuzjologiczne.
        Myslę że po prstu nfz sprawdził ile "zwykle" się przetacza (często choćby z
        powodu problemów z krwia właśnie owe 2 jednostki) i tak ustalił granice żeby
        "zwykle" nie płacić. A krew jest coraz droższa i coraz trudniej dostępna.
        • maszar Re: Logika NFZ 24.06.05, 23:23
          żeby było śmieszniej (straszniej?), wyżej opisane zasady rozliczeń transfuzji
          obowiązują również u dzieci;
          trudno mi sobie wyobrazić noworodka, który zniósłby przetoczenie trzech jednostek...
    • magosiaa Re: Logika NFZ 24.06.05, 19:34
      W zasadzie zgadzam się z tobą co do potrzeby toczenia 3 jednostek krwi, jednak
      jak to mawiał jeden z moich wspaniałych nauczycieli, po omówieniu podstawowych
      objawów jakiejś jednostki chorobowej: w medycynie tak jak w kinie, nie wszystko
      da się ująć w ramy. Tak jest u mojej Babci :(( A logika "naukowców" z NFZ
      jeszcze niestety długo będzie nas zaskakiwać.
      • Gość: Nocny Piotruś Re: Logika NFZ IP: 81.219.249.* 24.06.05, 22:04
        Nie ma sensu rozwodzić się nad NFZ, tylko trzeba jak najszybciej tę instytucję
        rozpędzić na cztery wiatry. Po wyborach powinno to rychło nastąpić, bo poza
        Samoobroną i SLD nie ma zbyt wielu entuzjastów tego żałosnego "mutanta" kas
        chorych, który wyspecjalizował się w marnotrawieniu publicznych (czytaj :
        "naszych") pieniędzy. Szkoda czasu na szukanie logiki w systemie, który z
        założenia jest nielogiczny. Lepiej iść na piwo, co niniejszym czynię... Bye !!!!
    • coitusik NFZ karze lekarzy za nowe i skuteczne leki........ 24.06.05, 23:11
      bo ma tak logike,
      • matysia_k Re: NFZ karze lekarzy za nowe i skuteczne leki... 25.06.05, 12:04
        zróbmy sobie jakies spotkanko forumowe..
    • Gość: ja Re: Logika NFZ IP: 172.16.3.* 30.06.05, 12:00
      dwie jednostki krwi wliczają się w cenę operacji. Szpitale, żeby zarobić - tak
      naprawdę przetaczają tylko te dwie jednostki, a pacjentowi mówią że miał
      przetoczone 3 i z Funduszem też tak się rozliczają. Czyli biorą od niego
      dodatkowe pieniądze.
      • slav_ Re: Logika NFZ 30.06.05, 13:51
        Pierniczysz głupoty że tak nieparlamentarnie to określę.
        Widać że KOMPLETNIE nie masz pojęcia o zasadach stosowania krwi i preparatów
        krwiopochodnych oraz dokumentowania tego.
        • Gość: Karol Re: Logika NFZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.05, 22:16
          Niestety on ma rację. Przykro pozbawiac złudzeń ale szpitale wcale nie sa takie
          uczciwe, godpodarne i dbajace o pacjenta jak tu na formum niektózy piszą . Mam
          wrażenie, że instytucją która kontroluje i próbuje utrzymać w ryzach to
          towwrzystwo jest ministerstwo zdrowia i nfz( no czasami policja jak chodzi o
          łapówki) dlatego tak sie burzą. No bo kto lubi być rozliczany i kontrolowany?
          szczególnie jak jest przekonany o własnej niemylności itp...
          • Gość: Położnik Re: Logika NFZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 12:44
            Obyś został lekarzem a najlepiej i lekarzem i dyrektorem.
          • slav_ Re: Logika NFZ 01.07.05, 15:58
            Karolu !
            Piszemy o krwi. Ja piszę z pozycji człowieka ktory decyduje o zmówieniu krwi dla
            konkretnego pacjenta, zleca próbę krzyżową (dla każdej zamówionej jednostki),
            decyduje o przetoczeniu (każdej jednostki) i dokumentuje wszystkie te czynności
            oraz wszelkie niezgodniści mogace towarzyszyć przetoczeniu.
            Twierdzę że nie mozna "powiedzieć pacjentowi że sie mu przetoiczyło 3 jednostki"
            (??? po co ???)) i "tak to rozliczyc z Funduszem" (???). Osoba fałszująca w ten
            sposób obrót krwią musiała by wykazać się skrajną głupotą. Krew nie pojawia sie
            "z powietrza" i nie "znika". Drogę każdego opakowania mozna prześledzić od
            pobrania do wyrzucenia worka.
            Można wiedzieć jakie jest Twoje w tej mierze doświadczenie? (pytanie dotyczy
            również "ja" z poprzedniego postu).
            • Gość: ja... Re: Logika NFZ IP: 172.16.3.* 04.07.05, 14:13
              moje doświadczenie wynika z nieoficjalnych rozmów z dyrektorami szpitali. Oni
              się do tego przyznają. To stała praktyka.
              Tu nie chodzi o oszukiwanie pacjenta - bo większość z nich nawet nie wie co to
              jest jednostka krwi, a o wyłudzanie pieniędzy z NFZ. Okłamywanie pacjenta jest
              tzw. dupokrytką - na wypadek procesu, pacjent będzie świadkiem i potwierdzi że
              miał przetoczone 3 a nie 2 jedn.
              pozdr.
              • slav_ Re: Logika NFZ 04.07.05, 16:41
                Dyrektorzy szpitali nie mają bezpośrenio nic wspólnego z przetaczaniem krwi. Z
                praktyki wiem ze dyrektorzy delikatnie mowiąc nie orientują sie w wielu
                szczególowych sprawach dotyczacych leczenia (dodam ze nie muszą - wystarczy ze
                dobrze zarzadzaja szpitalem i zawieraja dobre kontrakty). Jesli nie wierzysz to
                spytaj jak w DOKUMENTCJI MEDYCZNEJ dokumentują przetoczenie tych nieistniejcych
                jednostek. Procedura przetoczenia krwi jest imiennie przypisana do konkretnego
                (fizycznego) pacjenta. W dokumentacji medyznej MUSZĄ być wpisane WSZYSTKIE
                jednostki przetoczonej krwi. Kazda jednostka ma numer po ktorym jednoznacznie
                mozna ja zidentyfikowac (jak rowniez dawce). Jest rzeczą oczywistą że nie mozna
                wpisac numeru jednostki której sie nie zmowiło (i zaplacilo). Te numery pojawia
                sie wielokrotnie w róznej dokumentacji dotyczacej pacjenta (realizacja
                zamowienia, krwiodostwo, proba krzyzowa, historia choroby, ksiazka przetoczen
                (kazdy krok potwierdzany imiennie przez lekarza zlecajacego), puste opakowanie
                jest oddawane do krwiodastwa. Jest rzeczą oczywistą że nie mozna dwukrotnie
                przetoczyc tej samej krwi ani zmienic oznaczenia opakowania. Krew albo jest
                zużyta (przetoczna i zaplacona) albo zwrócona (ale jak ją wpisac jako zuzytą?
                wpisac do księgi przetoczeń opakowanie jako przetoczone a nastepnie je oddać
                pełne?). Przetaczanie krwi jest zawsze zabiegem ryzykownym i związanym z
                możliowścią powikłań - postepownaie z nią musi byc szczególnie ostrożne i jest
                dobrze dokumentowane.
                Wszystkie wykonane procedury lekarz imiennie potwierdza w dokumentacji dla nfz.
                Jak sobie wyobrażasz sfalszownie tych wszystkich dokumentow ? I dla czego lekarz
                mialby to robic ryzykując osobiście nie odnosząc żadnych kompletnie korzyści z
                takiego postępowania (jeśli już na siłę szukamy motywu)?
                Widzę dwie mozliwości:
                - dyrektor chwali sie "jaki to sprytny" i jak sobie radzi w trudnych czasach a
                obrót krwia odbywa sie normalnie
                - zatrudnia idiotow lekarzy ktorzy firmują własnym nazwiskiem łatwe do wykrycia
                oszustwo (PRZESTĘPSTWO wyłudzenia połączone z ryzykiem związanym z dzialalnościa
                medyczną) wpisująć "na pałę" niewykonane procedury przetoczenia krwi i proszą
                sie o rozmowe z prokuratorem (popieram w takim razie ukaranie ich - nie za
                oszustwo ale za głupotę - bo głupota powinna byc surowo karana). Dodam że
                "zeznanie pacjenta" nie miałoby w tym przypadku żadnego znaczenia.
    • aaki proste:fundusz chce oszukać szpital i vice versa 30.06.05, 22:20
      my wiemy,że oni wiedzą,ze my wiemy... i tak się to toczy
      • Gość: g@mdan Re: proste:fundusz chce oszukać szpital i vice ve IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 04.07.05, 14:46
        Ależ oczywiście.
        Oszukańcze są zasady, które narzuca NFZ i to rodzi dalsze oszustwa.
        Dlaczego nadal nie ma jawnych, podanych do publicznej wiadomości, wycen procedur
        medycznych? No bo wtedy nie ma miejsca na kombinacje.
        Dla laików podaję: procedura medyczna to każda czynność związana z ratowaniem
        zdrowia i życia. Powszechnie wiadomo ile ta czynność kosztuje (czas, prąd,
        zużycie materiałów, amortyzacja sprzętu, praca ludzi itp.). Te koszty można
        wyliczyć i za to zapłacić. Tak jest w normalnym kraju.
        W Polsce "sie kombinuje".
        W poradni badam pacjenta, zlecam badania laboratoryjne, wykonuję różne zabiegi
        itp. Dlaczego jest tak, że NFZ płaci tylko za jedną czynność i
        wspaniałomyślnie płaci za tę najdroższą. Czy mam prawo czuć się niedocenianym?
        Jak długo jeszcze?
    • magosiaa Re: Logika NFZ 04.07.05, 20:10
      To pytanie dręczy mnie od dawna. Idę do sklepu, restauracji, stomatologa,
      płacę, dostaję rachunek za co i ile. Dlaczego nie można tego stosować w opiece
      medycznej?
Pełna wersja