Dodaj do ulubionych

czego nie lubią pacjenci u lekarzy

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 22:34
W odpowiedzi na wątek wcześniejszy(wiadomo jaki) zakładam przeciwny - gdzie pacjenci( i nie tylko) bedą mogli się wyżalić co jest denerwującego w lekarzach. Ale nie po to by Was, lekarzy zmieszać z błotem, bo pewnie juz macie takie podejrzenia. Tak tylko żebyście wiedzieli, że (zazwyczaj nieświadome) wasze działania mogą spowodować dla pacjenta przykre skutki.

Ja zacznę jako pacjenta wybitnie uciążliwa - ale nie hipochondryczka, No taka typowo przewlekła pacjentka, co min raz w roku w szpitalu leży, której się wiecznie coś musi przytrafiać i którą co chwila coś nowego nawiedza. Tak więc czego nie lubimy:



1. Jak lekarz się nie przyzna się do tego że nie wie co to może być. No ale przeciez głupio wziąć kase i się przyznac ze się nie wie…Wiec wciska kit ze to PEWNIE trądzik, zapisuje oczywiście masci na trądzik, kosztujące fortune.

2. Nie lubię jak się na mnie stosuje sztuczki typu-jak zatrzymac klienta(pacjenta) czyli bajer, nawiązywanie konwersacji o wszystkim poza chorobą, jakies gesty otuchy, gladzenie itp. ogolnie wszystkie nieetyczne chwyty wobec pacjenta przewlekłego, gdzie lekarz wykorzystuje fakt że taki chory jest zazwyczaj samotny, nikt go nie rozumie, jest dyskryminowany i ogolnie wyrzutek społeczeństwa i w dodatku jeśli chodzi o daną przypadłość to moze byc tylko gorzej wiec chory będzie często lekarza danej specjalizacji nawiedzac. I o to chodzi zeby akurat tego odwiedzal i placil. Ja się na to niestety nabieram, i place chociaż ja i ten lekarz wie doskonaleze i tak mi nie pomoze.

3. Nie lubię jak lekarz tak mnie tak traktuje żebym ja myślała ze jestem wyjatkowym pacjentem-no takie niby spoufalanie. Bo wtedy za bardzo zaczynam mu ufac, a już raz przez cos takiego był placz-oczywiście mój.


Obserwuj wątek
    • Gość: Położnik Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 22:39
      Mało Agusiu mało dawaj więcej ,odpowiem hurtem,poczekam jeszcze.I zmień lekarza
      koniecznie.
      • Gość: pszczolaasia Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 22:45
        się bedzie działo...
        • pimpek_sadelko Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy 19.07.05, 22:48
          Gość portalu: pszczolaasia napisał(a):

          > się bedzie działo...

          poleca taborety:D
          • pszczolaasia Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy 19.07.05, 22:51
            chciałam iść spać, ale chyba zostanę.... :))
            • pimpek_sadelko Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy 19.07.05, 22:56
              pszczolaasia napisała:

              > chciałam iść spać, ale chyba zostanę.... :))

              szkoda, ze nie mam zapalek... wsadzilabym w oczka i obserwoala wszystko... a
              tak to ide zanurkowac noskiem w posciel:D
              dobranoc:)
              • Gość: aga Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 23:07
                No przeciez sie nic dziac nie bedzie bo to grzeczny post pacjenta-desperatki a tu sa sami lekarze, co jak zwykle rozumieja i sie przejmuja losem jakiegos tam pacjenta.
                Tak sobie nowy watek zalozylam bo mi sie nudzi ostatnio.
      • Gość: aga Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 23:03
        No to sytuacje z zycia wziete 3 pkt to 3 rozne dziedziny(bo mam 10000 roznych chorob). No moze dla Was to smieszne jest ale ja płace a i takjest coraz gorzej!

        Wiecej nie bedzie bo tylko to mnie razi-reszte moge cierpliwie zdzierżyć. Wiecej uwag to mam do pielegniarek juz a nie do lekarzy.

        1- Juz nie chodze nigdzie i nie lecze tej przypadlosci od trądzika :)
        2- Chodze dalej i place bo chodzi o oczy. I tak mi nic nie pomoze a ten okulista niby najlepszy w wojewodztwie i przynajmniej robi bezbolesne zastrzyki w gały
        3 - To jedyna placowka w moim wojewodztwie wiec nie moge zmienic a poza tym b. lubie moja lekarke i szanuje wiec nie musze wymieniac na inna.

        PDZR
    • xv123 Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy 20.07.05, 07:21
      Ja nie lubię u lekarzy po pierwsze obłudy, po drugie obłudy, po trzecie też
      obłudy a po czwarte gruboskórnej szczerości.
      • Gość: nelken Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.chello.pl 22.07.05, 23:17
        A może poprosimy o jakieś konkrety??
        • xv123 Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy 23.07.05, 10:16
          Gość portalu: nelken napisał(a):

          > A może poprosimy o jakieś konkrety??

          Konkrety są ale nie do ujawnienia na Forum , tu niech każdy sam przeprowadzi
          rachunek sumienia , czy jest prawdomówny wobec ludzi nie wyłączając z tego
          pacjentów i czy szanuje ich godność osobistą.
    • czcza Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy 20.07.05, 09:13
      Mam alergię na ignorantów! "Nic Pani nie jest, niech się Pani czymś zajmie i
      nie myśli o chorobach". A za jakiś tydzień ląduje się w szpitau z rozległym
      zapaleniem płuc. Lekarz może się mylić /jest tylko człowiekiem/, ale jak myli
      się przez zaniedbanie to wrrr...
      • Gość: lek. Re: czego nie lubią lekarze u pacjentów? IP: *.chello.pl 20.07.05, 10:14
        1. Oświadczenia( juz w drzwiach gabinetu) jestem chora na chorobę X potrzebuje
        recept na......... ( i tu następuje długa lista leków- często silnie
        działających z psychotropami włącznie).
        2. Braku elementarnej higieny
        3. Oszukiwania lekarzy ( nie palę dokotorze, nie palę...., a z ust zionie
        dopiero co wypalonym petem).W rezultacie oszukują sibie.
        4. Lekceważenia zaleceń ( proszę brać antybiotyk 7 dni - mówi lekarz, pacjent
        przerywa kurację po 2, bo czuje się lepiej , pozostaje jednak niewyleczony, a
        kto jest winny - zgadnijcie). Drugi przykład - po co brac leki na nadciśnienie -
        przecież ono nie boli!
      • Gość: barnaba Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.lodz.msk.pl / 81.219.72.* 20.07.05, 15:36
        > Mam alergię na ignorantów! "Nic Pani nie jest, niech się Pani czymś zajmie i
        > nie myśli o chorobach". A za jakiś tydzień ląduje się w szpitau z rozległym
        > zapaleniem płuc.

        Zapalenie płuc i to rozległe potrafi rozwinąć się w 24 godziny.
        • czcza Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy 20.07.05, 18:00
          Zgadzam się Barnabo. Ale ja zgłaszałam się do lakarza z objawami:wys. tem.,
          suchy kaszel, ogromne osłabienie, poty nocna, b. wys. OB. Coraz gorzej się
          czułam. I tak sobie chodziłam przez 2 tyg. prosząc o pomoc i nic... Dopiero
          poszłam prywatnie i hospitalizacja. Bez komentarza
      • Gość: Młoda Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 20:10
        czcza napisała:
        >"Nic Pani nie jest, niech się Pani czymś zajmie i
        >nie myśli o chorobach".
        to chyba standart wypowiedzi polskich lekarzy, szczególnie renomowanych
        specjalistów z ośrodków naukowych. A ostatnio ciągle słyszę ten tekst, bo
        bronią oni własnych tyłków oraz swoich kolegów po fachu! Bo dostali taki
        procent od firmy farmaceutycznej, że mózg w poprzek staje! I na takich nie ma
        rady: ani prośbą ani groźbą. i co robić?
        Wpieniają mnie też laleczki koło 50 lat głoszące teorię o rozwoju zarodkowym
        sprzed dobrych 40 lat. a jak tłumaczę takiej że teraz jest inaczej, to
        ona: "jak się za dużo naczytasz nie tego co ci wolno to dyskutuj z kim innym.
        ja studiowałam 6 lat to wiem co mówię."
        Ciekawe jak skomentują to czytający to firum lekarze?
      • Gość: nelken Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.chello.pl 22.07.05, 23:20
        A wyniki analiz to prześlerz do internetowej interpretacji?
    • Gość: xdr Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 10:12
      1. Nie znosze jak lekarz wmawia , że wynik badania labolatoryjnego jest w
      normie, choć w normie ewidentnie nie jest (znaczenie na druku).
      On: Ze każde labolatorium ma swoje normy,
      ja : ale na wyniku to labolatorinm zaznacza, że wynik jest poza normą.
      On: no właśnie. Są różne normy, jest w normie. :)
      śmać się czy płakać :)

      2. Nie znoszę niedokładnych, niechlujnie wykonanych badań (np. USG)
      migiem: 2 min i cały brzuch obleciał; to na jeden narząd przypada ...120s/17 =
      7s(żołądek, trzustka, śledziona, wątroba, woreczek, dwunastnica, żyły,
      tentnice, jelito cienkie, jelito grube, okrężnica,2xnerka, pęcherz moczowy, 2x
      jajnik, macica =17sztuk) . Genijalni są ci nasi lekarze.

      3. Jak wypisują wszystkie lekarstwa jednej, koniecznie zagranicznej firmy.

      4. Jak mowią, że ulotka przy lekarstwie jest dla lekarza, a nie dla pacjenta.

      5. Jak przy wycinaniu/usuwaniu pomylą narządy, lub zaszyją narzędzia.

      6. Jak śwadomie ukrywają błędy kolegów, by ich bronić, zamiast eliminować
      partaczy ze swojego środowiska.

      7. Jak lekceważą medycyne niekonwencjonalną (na szczęćie to się zdarza bardzo
      rzadko, choć mało który lekarz oficjalnie przyznaje się do uznawania nie-
      szkolnych metod leczenia).
      • Gość: Położnik Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 12:30
        Agnicha za grzeczna jesteś myslałem ze pokorenspondujemy a tu nic,sami starzy
        wyjadacze klawiatur pisza,a mam trzeba swieżej krwi!przepraszam ale staram sie
        by wszystkie moje błędy były ortograficzne.
        • Gość: aga Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 13:38
          4. Nie lubie tez jak mi lekarka na moje pytanie odpowiada kontrpytaniem i mnie sie pyta mnie o cos co Ona powinna zadecydowac.
          5.Najgorsze sa pielegnierki-bo z taką nie wygrasz nigdy. Wkurzające jest jak pielegniarki zawsze sa najmadrzejsze. Nie znosza krytyki i skazowek pacjenta, takiej gowniary jak ja to juz w ogole.A ja tak tylko w dorej wierze krytykuje ich poczynania typu przynoszenie mi tabletek MTX-u w zacisniętych piastkach, bez rekawiczek, razem z witaminąC dla innych pacjentów.Fuuuuuuuuu Albo proby podawania zastrzyku domięsniowego w zyłe.Oczywiscie jak potepisz taką to masz jak w banku, ze potem bedzie bardzo bolalo
          6. Denerwuje mnie, ze pediatrzy nie mają zadnych zdolnosci pedagogicznych i zero przygotowania do pracy z bachorami.A najgorsze jest ze nawet o tym nie wiedzą i nie widzą jaka krzywde wyrzadzaja (jeszcze istnieją oddziały dziecięce-łagry)
          7. Nie nawidze tych szych, co prowadzą zajecia dla studentów na oddziałach. Gdzie na jakims tam eksponacie, statystyce-czyli pacjencie uczą studentów grupowo. Wtedy taki lekarz lubi sie poszczycic tym ze wszystko mu wolno i moze bezkarnie sponiewierac takiego pacjenta-oczywiscie dzieciaka bo sie nie obroni i nic nie powie-zniesie wszystkie upokorzenia.

    • gabon32 Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy 20.07.05, 13:39
      a ja nie lubię, jak bardzo młody lekarz (może stażysta?) z oddziału
      wewnętrznego małego szpitala w niedzielę rano bada 4 miesięczne dziecko z
      wysoką gorączką i stwierdza lekkie przeziębienia. Na prosbę o konsultację z
      pediatrą z oddziału mówi, że konsultacje są drogie i nie będzie nikogo wołał.
      Dwa dni później dziecko ma obustronne zapalenie płuc....
      • Gość: barnaba Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.lodz.msk.pl / 81.219.72.* 20.07.05, 15:38
        A kto, u diabła, do dziecka zawołał internistę?

        To trochę tak, jakby zawołać okulistę do porodu.
    • Gość: optymistka Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.katowice.pik-net.pl 20.07.05, 14:18
      A ja nie lubię jak lekarz w wieku emerytalnym (neurolog)mówi mi, że na receptę
      przepisałby mi .............. i że wiedziałby jak ze mną postępować ("trzeba
      mnie przytulić, popieścić, pocałować)i bóle głowy przejdą. Wizyta po urazie
      głowy.
    • aaki zmień lekarza dermatologa na psychiatrę 20.07.05, 20:05
      powinno pomóc
      • Gość: aga Re: zmień lekarza dermatologa na psychiatrę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 20:39
        Dziekuje za FACHOWĄ radę ale musze Cie pouczyć ze psychiatra nie leczy zmian skornych tylko psychikę jak sama nazwa na to wskazuje. Nie skorzystam więc, ale Tobie by sie przydalo. Nie uda Ci sie mnie zirytowac. Poza tym czy psychiatra to cos złego? Bo tak to napisalas jakby to byl wstyd jakis isc do tego lekarza.
        • marzenia11 Re: zmień lekarza dermatologa na psychiatrę 20.07.05, 21:16
          Uwierz mi, że wiele problemów skórnych (i nie tylko) ma swoje głębokie podloże
          równiez w psychice. Nie twierdzę, że masz zmienić dermatologa na psychiatrę ale
          chodzi mi o to, że istnieje już cos takiego jak psychosomatyka i warto to wziąć
          pod uwagę. Jako jeden z czynników. NIe mówiąc już o róznych schorzeniach
          ginrkologicznych. W końcu trudno do końca oddzielać psyche od somy, skoro
          wszystko to miesci się w jednym CIELE. Jest sporo badań weryfikujących
          psychiczne podłoże chorób nowotworowych i tak dalej.. To jest ciekawe. Warto
          może tez tak pomysleć i spojrzec na siebie. Tym bardziej, że - jak piszesz -
          jestes częsta pacjentką.
          • Gość: aga Re: zmień lekarza dermatologa na psychiatrę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 21:27
            Nie ma to zwiazku z psychiką. Ja juz znalazlam sama przyczynę zmian. Wyczaiłam ze to idzie od zaostrzenia stanu zapalnego gał, jednak nikt nie podziela tej mojej teorii:)Nie mam powodow zeby teraz miec jakas depresje-wrecz przeciwnie - nigdy nie bylam w tak doskonalym stanie psychicznym a zmiany na pyszczku mam aktualnie znowu(bo sie pojawiają i znikaja)
            • marzenia11 Re: zmień lekarza dermatologa na psychiatrę 20.07.05, 21:33
              Alez ja wcale nie pisałam i nawet nie mam na mysli żadnej depresji ani innych
              psychiatrycznych chorób! Absolutnie. Możesz to zanegować, Twój wybór. A możesz
              potraktowac jako nowe, inne niz dortychczas myślałaś podejście i ciekawy punkt
              widzenia. Poczytaj trochę lub nie, jak chcesz. Ale jak to powiedziała pewna
              pani doktor: "to sie dzieje niezależnie od tego czy pani w to wierzy, czy tez
              nie".
        • aaki Re: zmień lekarza dermatologa na psychiatrę 20.07.05, 22:08
          no własnie psychiatra leczy urojenia i nerwice
    • marzenia11 Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy 20.07.05, 21:30
      Przeczytałam wiele postów i naprawdę bardzo się cieszę, że mam zupełnie inne
      doswiadczenia, a to o czym piszecie (błędy w leczeniu, zaszywanie narzedzi,
      zadufanie znanych lekarzy itp)jest mi znane wyłącznie z opowieści. Zastanawiam
      się od czego to zależy. Pomimo dokladnego rozeznania kto i za co jest
      odpowiedzialny podczas leczenia, sama, kiedy musiałam się poddac leczeniu
      operacyjnemu, czułam wielką odpowiedzialność za swoją przyszłość i to jak
      będzie dalej wyglądało moje zycie. I to był główny motyw mojego poszukiwania
      lekarzy oraz mojego stosunku do tych z ktorymi mialam do czynienia. Nie
      marnowałam czasu na to, żeby rozważać i dyskutować dlaczego lekarz nie zlecił
      mi czegoś tam co jest bardzo istotne, tylko załatwiałam sprawę-dziekowałam
      uprzejmie i szlam do nastepnego,wystarczyło mi moje poczucie że nie chcę być
      leczona przez niego, i szukałam dalej. W końcu trafiłam na swietnego
      specjalistę, profesora, ktory zupełnie zachowywał się inaczejh niz to co
      najczęściej się o tych znanych profesorach pisze. Jak juz załatwiłam sprawę,
      byłam po operacjach, wyleczona, w domu to mogłam sobie pomyslec o lekarzach,
      przeanalizować różne rzeczy, mialam podstawy do tego żeby powiesić na
      niektorych niewielkie psy itp, tylko że w momencie kiedy już jest po, nie
      bardzo widzę tego sens ani czuję potrzebę. Wiem, że lekarzom nie podoba się to,
      że pacjenci chodza od jednego lekarza do drugiego. Ale cóż. Nie jest to dla
      mnie istotne, bo to ja bede miec do siebie pretensje, jesli wybiorę sobie
      nieodpowiedniego lekarza. Nie wyobrazam sobie wystawiania siebie i swojego
      ciala swojej przyszlosci i zdrowia na takie różne eksperymenty lekarskie - bo
      działania lekarzy sa nieodwracalne (przynajmniej te ktore ja musiałam przejść).
      I ja bardzo chcialam zrobic wszystko, żeby w razie gdyby opperacja skonczyla
      się inaczej, żebym w przyszłości mogła sama sobie spojrzec w oczy i powiedzieć,
      że zrobilam wszystko co bylo w tamtym momencie mozliwe i najlepsze.
      A w lekarzach nie lubię braku pokory nie słuchania pacxjenta i głupoty - ale
      tej ostatniej nie lubie w ogóle.
    • baba_ze_wsi Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy 21.07.05, 07:26
      Myślałam i myślałam i doszłam do wniosku, że właściwie jedyne, czego
      nie lubię u lekarzy jest niezależne od nich: potwierdzanie złej diagnozy.

      A cała reszta - to kwestia osobowości konkretnego człowieka, a nie zawodu
      lekarza.

      Baba (już prawie zniknięta w kieracie dnia ;-)
      • Gość: czeresniowa_panna Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.chello.pl 21.07.05, 14:51
        Już już nabierałam powietrza, już chciałam referaty pisać....a tu? Baba zatkała
        mi usta :) Rzeczywiście - chodzi o charakter, osobowość, o łatwość nawiązywania
        kontaktu z pacjentem. Lekarze mają różne cechy, które dla mnie jako pacjentki
        są bardziej lub mniej istotne, które czasem denerwują lub są całkiem
        sympatyczne, ale chyba nie można ich przypisać całej grupie zawodowej.

        Wobec tego postanowiłam, że opiszę pewną autentyczną sytuację, która odpowie na
        bardziej optymistyczne pytanie: "za co pacjenci lubią lekarzy?"

        Przez pewien czas regularnie się leczyłam, ale potem tak się jakoś złożyło, że
        zaniedbałam swoje zdrowie, później jeszcze wyjechalam do Stanów i straciłam
        kontakt ze swoją lekarką. I kiedy właśnie podczas pobytu w USA moje
        samopoczucie znacznie się pogorszyło, to będąc całkiem zdesperowana
        postanowiłam do niej zadzwonić (po ok. 2 latach zresztą) Pamiętam jak mętnie
        tłumaczyłam, że mam właśnie pewien kłopot...no i nie wiem co z tym zrobić, że
        się męcze, że byłam kiedyś jej pacjentką i nie wiem czy mnie jeszcze pamięta,
        itd. A ona spokojnie i rzeczowo wyjasniła mi co powinnam zrobić i jeszcze
        usłyszałam, że świetnie mnie kojarzy zarówno jako pacjentkę jak i osobę. Miłe,
        prawda? Po 2 latach! :)
        • Gość: Swan Ganz Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 16:34
          trzeba było jej coś zaproponować (Ty wiesz o czym myślę :D) . Trzeba kuć żelazo
          póki gorące.....
          • Gość: czeresniowa_panna Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.chello.pl 22.07.05, 23:12
            Uhm... Swan - jak zwykle mnie przejrzałeś ;)
            • Gość: Swan Ganz Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 10:54
              e tam, od razu- "przejrzałeś"... Po prostu mam niejakie doświadczenie w tej
              materii :)
              • Gość: czeresniowa_panna Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.chello.pl 23.07.05, 22:38
                Swan...To może mógłbyś coś doradzić w sprawie...no wiesz jakiej :))) Skoro
                jesteś znawcą kobiet... :)))
    • Gość: ewa Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: 212.87.3.* 21.07.05, 17:56
      jak ci mowia ze nie warto tlumaczyc na czym polegac bedzie leczenie bo i tak nie
      pojmiesz. Czeste w szpitalach, gdzie daja ci jakies tabletki robia jakies
      badania i nawet nie informuja dlaczego. Zawsze podejrzewam ze taki lekarz sam
      nie wiele umie.
      • Gość: docuk Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.nhs.uk 21.07.05, 18:35
        Zawsze podejrzewam ze taki lekarz sam
        > nie wiele umie.
        Co tego masz sporo racji, na pewno nie zna lub nie chce stosowac podstawowych
        zasad dobrej praktyki lekrskiej. Komunikacja z pacjentem (dostosowana
        emocjonalnie do sytaucji pacjenta i jego stanu) + wiedza teoretyczna
        +doswiadczenie kliniczne daja lekarza marzen.Doswiadczenia nabywa sie z czasem
        oczywiscie.Jest sporo technik takiej komunikacji, pomaga znajomosc podstaw
        psychologii ale czesto przede wszystkim trzeba samemu dysponowac odpowiednimi
        cechami charakteru. Trzeba umiec komunikowac sie na odpowiednim
        poziomie.Pacjent swiadomy (trzeba dodac rozumiejacy i potrafiacy zastosowac sie
        do zalecen) to z kolei marzenie dobrego lekarza. Lekarzem sie bywa (wystarczy
        skonczyc AM ), dobrym lekarzem sie JEST.

        • matysia_k Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy 21.07.05, 23:13
          A możesz napisać kto i kiedy ma stwoiersdzic ,że dany osobnik jest DObrym
          Lekarzem a nie nim BYwa?
          Ja chętnie sie zaznajomie i odpowiednio zakwalifikuję.
          • Gość: docuk Recepta bez kodu IP: *.server.ntli.net 22.07.05, 00:28
            kto i kiedy ma stwoiersdzic ,że dany osobnik jest DObrym
            > Lekarzem a nie nim BYwa?
            Pewnie odpowiedź na Twoje pytanie bardzo Cie rozczaruję bo nie ma oprócz tego
            co wymieniłem wcześniej (wiedza, doświadczenie i umiejętności interpersonalne)
            jakiegoś złotego i uniwersalnego środka.Jak w całej w medycynie. Uwierz mi sam
            jestem lekarzem, a oprócz tego jestem pacjentem. Stojąc po obu stronach łatwo
            jest zrozumieć o co naprawde chodzi.Masz po prostu ogląd na sprawę z dwóch
            stron i masz okazję porównać to jak Ty byś w danej sytaucji się zachowała w
            stosunku do pacjenta i jak zachowuje się osoba do której przyszłaś po pomoc.
            To ,że jest się lekarzem wcale niewiele zmienia poza tym ,że możesz poznać
            swoje szanse już na starcie i chłodniej podchodzić do terapii.Nie mnie jednak
            emocje jakie temu towarzyszą oraz brak dostatecznego doświadczenia i wiedzy w
            danej działce sprawiają, że musisz polegać na tej drugiej stronie chcesz czy
            nie.I wtedy nagle dostrzegasz jak wiele można zrobić żeby ktoś poczuł się
            lepiej i jak niewiele trzeba zrobić, żeby poczuł się o wiele gorzej.
            Kto ? Medycyna to nie sprzedaż żarówek, nie ma procentów udziału w rynku,
            bezwzględnych wyników. "Materia" z która się obchodzisz jest złożona i
            nieprzewidywalna stąd trudno wskazać palcem osobę, procenty.Za dużo w tym
            relatywizmu i nieprzewidywalności.
            Kto - może pacjenci, którzy do Ciebie wracają i mówią że chcą się dalej leczyć,
            pacjenci, albo pacjenci , o których wiesz, że niewiele możesz dla nich zrobić
            ale wracają i mówią dziękuję.Może ?
            Kiedy - nie ma określonej daty czy sposobu.Z tych samych względów.
            > Ja chętnie sie zaznajomie i odpowiednio zakwalifikuję.
            Nie sądzę żebym mogł Ci w tym pomóc (jeśli w ogóle takiej pomocy potrzebujesz)
            bo internetowa znajomość(?) nie upoważnia mnie do wydawania opiniina Twój temat
            a tym bardziej tego czy jesteś dobrym lekarzem czy tylko nim bywasz.
            To indywidualna sprawa na którą każdy musi zastanowić się sam.
            • Gość: Połoznik Re: Recepta bez kodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.05, 22:34
              Kurka wodna ale się nagadałeś nic nie zrozumiałem
              • Gość: docuk Re: Recepta bez kodu IP: *.server.ntli.net 22.07.05, 23:02
                Kurka wodna rzeczywiście sie rozpisałem.
                Problem mnie pokonał.Probowałem odpowiedzieć na zadane pytanie używając swojego
                osobistego doświadczenia. Wg niego wśród grupy kolegów i koleżanek po fachu z
                którymi miałem okazję się spotkać mogę wyróżnić tych, którzy według mnie sa
                dobrymi i tych, którzy okazali sie kompletnie do bani.
                Nie chce się rozpisywać nad swoimi przypadłościami bo to tzw "sore issue" i
                problem ten (mam nadzieję) mam już przerobiony, wiec niechętnie do niego wracam.
                Podsumowując:
                a. Nie ma podziału na dobrych doktorów i tych do bani
                b.Istnieje jakiś inny podział o którym mi nie wiadomo
                c.Żadne z powyższych
                P.S.
                Wkuwam do testów stąd to "testowe zboczenie" :-)))
                Pozdrawiam


      • marzenia11 Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy 21.07.05, 19:00
        Na podstawie własnych obzerwacji przypuszczam, że lekarze nie mówią bo pacjenci
        nie pytają. Z 6 kobiet które leżały ze mna na sali tylko ja bylam informowana
        na bieżąco i o wszystkim, dokladnie wiedzialam jakie leki i kroplówki dostaję
        jakie mam wyniki robionych badań, co sie działo ze mną podczas operacji itd.
        oczywiscie w zakresie informacji dla pacjenta.A mówiono mi o tym dlatego, że od
        poczatku pytałam i szybko bylo dla personelu medycznego oczywiste, że ja to
        chce wiedzieć.
        • pia.ed A moze.................... 21.07.05, 19:19
          Moze lezace z Toba pacjentki byly podobne do mnie?
          Po wyjsciu od lekarza nie pamietam kompletnie NIC co lekarz powiedzial!
          Terminy medyczne to dla mnie czarna magia...

          Dlatego NIGDY nie prosze lekarza o informacje, jedynie o dokladne napisanie
          jak sie dany medykament uzywa ( w rzadkich przypadkach gdy lekarz cos zaleci).
          • Gość: Połoznik Re: A moze.................... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.05, 00:01
            Oj Damy Damy odnosze wrażenie że gdyby wam przyszło wybrać swojego lekarza jak
            dawniej rycerza swojego serca ,to wybrałybyście tego który najbardziej się
            swieći i ma najwiecej pawich piór,obie cechy w walce przeszkadzają
    • Gość: em Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.toya.net.pl 22.07.05, 01:35
      A mnie wkurza spychologia. Sama na szczescie niewiele choruje i lekarzy unikam-
      oprocz dentysty-ale sytuacja rodzinna zmusza mnie do ciaglego szwendania sie po
      szpitalach, glownie onkologicznych.Rozkladaja mnie na lopatki teksty typu:
      prosze napisac maila do lekarza w USA i niech on pani powie, czym u siebie by
      leczyl ten przypadek". Juz widze, jak ow lekarz pedem mi odpisuje:) Albo: te
      rozpoznanie nie przekonuje mnie do konca, prosze zawiezc preparaty do innych
      osrodkow.Tu akurat sie dostosowalam i z parafina i szkielkami w torebce
      kursowalam tu i owdzie.
      Generalnie do lekarzy nie mam uprzedzen i malo co mnie denerwuje-w odniesieniu
      do mojej wlasnej osoby.Nawet sie nie zezlilam, gdy przez prawie 2 tyg. leczono
      mi chory kregoslup, ktory okazal sie cierpiec na dusznice i z zagrazajacym
      zawalem wyladowalam w szpitalu.A wszystko przez to, ze w pogotowiu papier do
      ekg sie za szybko skonczyl;)
      • Gość: Honden Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.242.81.adsl.skynet.be 22.07.05, 14:12
        Niestety jestem z tych bardziej chorowitych i jestem czesta pacjentkow lekarzy
        a zwlaszcza ginekologow..czego nie lubie:
        -badania przy otwartych drzwiach,odbierania w trakcie badan telefonow prywatnych
        -nieinformowanie, pytam sie lekarza(zwykla przychodnia) co mi dolega a on na to
        nic takiego i przepisuje mi antybiotykow 2 paczki, tabletki anykoncepcyjne i
        czopki przeciwzapalne, bez usg, bez zadnych badan przed rozpoczeciem zazywania
        pigulek o ktore nawet nie prosilam itd i co ja mam innego zrobic niz na wlasna
        reke zrobic badania i isc do prywatnego lekarza, ktory informuje mnie ze to
        jest torbiel, tak trudno powiedziec to jedno slowo????
        tak samo po zabiegu, pytam sie przy wypisie czy to bylo to co faktycznie
        podejrzewali tj endometrioza, to lekarka mi mowi ze ona nie wie bo ci lekarze
        co mi robili zabieg sa na urlopie i jej nic nie przekazali, na wypisie zadnego
        konkretnego opisu co mi robiono..no po prostu paranoja
        --wpuszczania przedstawicieli medycznych w godzinach przyjmowania pacjentow
        -a juz najbardziej nie lubie lekarzy, ktorzy nie przyznaja sie ze nie wiedza co
        jest pacjentowi i przepisuja tony tabletek na rozne schorzenia i a noz cos
        pomoze, i to najchetniej te najdrozsze


        za to dziekuje lekarzom ginekologom z powolania, ktorzy cierpliwe odpowiadaja
        na wszystkie pytania,szanuja sfere intymna pacjentki, zlecaja badania i przy
        kazdej wizycie badaja piersi
        -
    • Gość: NELKEN Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.chello.pl 22.07.05, 23:06
      Skoro masz pewność,że lekarz Ci nie pomoże,a pomimo wszystko decydujesz sie
      skorzystać z jego pomocy i jesteś z tego niezadowolona,to jestś skonczoną
      idiotką i powinnaś zmienić specjalistę na psychiatrę koniecznie od wiejskikich
      przypadków.
      • Gość: aga Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.05, 23:25
        taaaaaaaaaa.ty to masz wiedze i doswiadczenie zyciowe!!!
      • Gość: aga Re: czego nie lubią pacjenci u lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.05, 23:34
        Widze, ze znajdujesz sie w tej grupie Polakow co ma klopoty z przeczytaniem teksu ze zrozumieniem..??? Nie martw sie, moze uda Ci sie nadrobic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka