6kaprys 16.09.05, 00:58 1. Kiedy w poważnej placówce aństwowej nie odbywają się konkursy na oddziałową i koordynującą tylko zostaje nią ta, która ma najlepsze wtyki u przełożonego? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
6kaprys Re: Co zrobić? 16.09.05, 01:05 2. Chociaż obowiązkiem zabiegowej są zabiegi u chorego to specjalnie przyjmuje się chorego do szpitala, żeby lekarz i rzeczona pielęgniarka mogli W GODZINACH PRACY wykonać procedury wysokospecjalistyczne i wziąć za to niemałą kasę (jeżeli chory leży dłużej to nie jest to płatne) ok 50 zł na rekę od zabiegu, których dziennie wykonywanych jest kilka.W pomieszczeniu oddziału i na sprzęcie szpitala w godzinach pracy etatowej. Według mnie tak się okrada Służbę Zdrowia za jej przyzwoleniem. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Co zrobić? 16.09.05, 22:57 Jes to tzw "groch z kapustą". O co chodzi ? >obowiązkiem zabiegowej są zabiegi u chorego< z tego co piszesz to zabiegi te wykonuje >W GODZINACH PRACY wykonać procedury wysokospecjalistyczne< procedury wykonuje się właśnie w godzinach pracy >(jeżeli chory leży dłużej to nie jest to płatne)< ??????? to już kompetnie niezrozumiałe >W pomieszczeniu oddziału i na sprzęcie szpitala w godzinach pracy etatowej< jesli pacjent jest przyjęty do szpitala to tak właśnie powinno być >Według mnie tak się okrada Służbę Zdrowia za jej przyzwoleniem< Według mnie należy pisac posty tak aby czytający mogli coś z nich zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
6kaprys do slav_ 16.09.05, 23:58 Chodziło o to, że u tego samego pracodawcy w tych samych godzinach pracy ciągnie dwa etaty. A raczej kasę z tych dwóch etatów. To tak jakbyś w tych samych godzinach pracy stemplował znaczki(przepraszam za porównanie ale jaśniej się nie da) i w zależności od adresu albo dostawałbyś kasę(procedury) albo kasę dostawałby Twój szef (pacjenci leżący dłużej). Które znaczki wolałbyś stemplować? Pacjent w praktyce jest przyjęty na 1-2 godziny-procedura- a w papierach z dniem NASTĘPNYM ma wypis i kasa płynie. To chyba nie jest ok? Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: do slav_ 17.09.05, 10:13 > Chodziło o to, że u tego samego pracodawcy w tych samych godzinach pracy > ciągnie dwa etaty. A raczej kasę z tych dwóch etatów Jesli pracodawca na to pozwala to czemu nie ? w zależności od adresu albo dostawałbyś > kasę(procedury) albo kasę dostawałby Twój szef (pacjenci leżący dłużej). Które > znaczki wolałbyś stemplować? Nadal nie rozumiem. Wszystkie za które mi zapłacą. Jeśli ten który mi płaci za pracę nie widzi problemu to ja też nie widzę. >Pacjent w praktyce jest przyjęty na 1-2 godziny-procedura- a w papierach z > dniem NASTĘPNYM ma wypis i kasa płynie. To chyba nie jest ok? Nie wiem. Jesli masz wątpliwości wystaczy jeden telefon do nfz - sprawdzą czy kontrakt jest realizowany prawidłowo i będzie jasność. Odpowiedz Link Zgłoś
6kaprys Re: do slav_ 17.09.05, 14:04 Tego nie rozważałam w kategoriach-jeżeli pracodawca zezwala.Chodzi raczej o to czy jest to legalne? Kodeks pracy mam wrażenie nie zezwala na coś takiego- zaznaczam są to takie same zabiegi jak u pacjentów leczonych w oddziale zmienia się tylko kategoria pacjenta- za tego, który przychodzi w ramach chirurgii jednego dnia(tak to się nazywa) pielęgniarka i lekarz za wykonany zabieg dostają kasę.Za leżącego w szpitalu dłużej kasę dostaje szpital. Na innych oddziałach jest to załatwione inaczej-pielęgniarki przychodzą wykonywać inne procedury(też wysokospecjalistyczne) PO godzinach swojej pracy etatowej i dostają za to odrębne wynagrodzenie tak jak te, które wykonują to samo w ramach godzin pracy na etacie.Niby nic ale jednak godziny są różne. Z czego to wynika? Czy przepisy tego jasno nie precyzują? Czy jeżeli dla tego samego pracodawcy w godzinach własnej pracy etatowej będę robiła coś jeszcze-np. przeprowadzała szkolenia dla personelu.To będzie to legalne?Czy szkolenia takie powinnam wykonywać po godzinach pracy jeżeli wynikają one z umowy zlecenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zchn Re: Co zrobić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 20:00 6kaprys napisała: > 1. Kiedy w poważnej placówce aństwowej nie odbywają się konkursy na > oddziałową i koordynującą tylko zostaje nią ta, która ma najlepsze wtyki u > przełożonego? Wtedy kiedy w poważnej placówce państwowej odbywa się poważny konkurs na stanowisko dyrektora i wygrywa go osoba majaca najlepsze powiązania ze starostwem i kompletnie nie majaca pojecia o zarządzaniu. Tak działa prawica. Odpowiedz Link Zgłoś
6kaprys Re: Co zrobić? 17.09.05, 00:05 Tu nawet nie ma konkursu... Od lat i to zgodnie z prawem bowiem w placówkach badawczych tak się dzieje. Musi być akceptacja szefa i to wszystko. To chyba coś nie tak? Co z "polityką antykorupcyjną"?Za jakieś przywileje (choćby dozgonną wdzięczność w postaci donosicielstwa przepraszam lojalności nowo pojętej)otrzymuje się stanowisko, którego by się nie otrzymało w innej placówce, bo nie spełnia się wymogów formalnych na dane stanowisko. I to jest LEGALNE? Odpowiedz Link Zgłoś