connie1
02.10.05, 09:23
na temat fatalnego funkcjonowania 'sluzby' zdrowia nam sie zrobil.
Nie wiem czy to efekt końca roku, okolowyborczego okresu czy ogolnego
wyczerpania materialu.
Czemu tak jest?Jak sie przyjmuje 50 pacjentke danego dnia to nie ma sie po
prostu sily na towarzyskie pogawedki ...
A czy u Was tez sa tak dramatycznie zmniejszone " sily medyczne"?
U mnie z 7 osob zostaly 3 , a pracy bynajmniej nie ubylo.
Pewne rzeczy sa p prostu fizycznie niemozliwe do zrobienia w czasie pracy 9a
za nadgodziny nikt nie placi)
Niemal codziennie zostaje po godzinach , bo ktos z daleka, bo ktos placze ,
bo ktos grozi itd, kradnąc ten czas swojej rodzinie i sobie...
I ciągle czytam ,ze to i tamto..., juz jestem zmęczona( dla malkontentow
niedziele mam wolną)
Trzeba pomyślec o Australii , gdzie lekarzy biora na pniu
Zastanow się czasem nad innym rozumieniem sprawy drogi pacjencie ...