Dodaj do ulubionych

Clinical Research Physician

08.10.05, 15:26
Koleżanki i koledzy :-)). Czy ktoś może zetknął się z takim oto stanowiskiem
jak powyżej i może mi powiedzieć, co taki człowiek mniej więcej robi. Jak to
się ma np. do pracy monitora - bardziej interesujące? A może bardziej
stresujące? Dużo podróżowania, czy to praca stacjonarna? Czy to posada dla
wysokiej klasy specjalisty z jakiejś dziedziny terapeutycznej, czy wystarczy
solidna wiedza ze studiów plus doświadczenie w badaniach klinicznych? Jak z
prestiżem i zarobkami? Uprzedzając pytanie, chodzi o posadę za granicą. U nas
w kraju w badaniach klinicznych, jak wiadomo, potrzebne jest mięso armatnie,
czyli asystentki i monitorzy, oraz ich nadzorcy :-(((.
Obserwuj wątek
    • Gość: ida Re: Clinical Research Physician IP: *.csk.pl 09.10.05, 08:10
      Poniewaz dosc czesto zdarza mi sie kontaktowac z takimi osobami, z mojej obserwacji wynika, ze jest to stanowisko z gatunku "doradcy medycznego", robota stacjonarna raczej, wyjazdy raczej tylko na zjazdy, kongresy, spotkania badaczy z danej dziedziny terapeutycznej (nota bene najczesciej jedyna osoba, ktora jest w stanie odpowiedziec na pytania "medyczne" badaczy), wspołautorowanie protokołu, raportu koncowego z badania, podejmowanie decyzji o roznego rodzaju odstepstwach od protokolu w przypadkach poszczegolnych pacjentow, sprawowanie ogolnego nadzoru nad bezpieczenstwem pacjentow w badaniu. Nie sadze aby byla to praca dla wysokiej klasy specjalisty (trudno jest byc wysokiej klasy specjalista jesli sie ostatnie 10 lat pracowalo w firmie farmaceutycznej...), wydaje mi sie, ze wystarczy byc lekarzem z pewnym doswiadczeniem.
      Prestiz i zarobki bez watpienia wyzsze niz monitora :-)
      Nie wiem, czy bardziej interesujace, z punktu widzenia potrzeby jakiejs zmiany i wiekszego "spełnienia" zawodowego, to na pewno...

      Pozdrawiam kolezanke po fachu :-)
      • agulha Re: Clinical Research Physician 09.10.05, 08:49
        Dzięki, Ida. Właśnie mniej więcej o to chodzi - ile lat można być monitorem. Bez
        fałszywej skromności przyznam, że (o ile ośrodek pracuje przyzwoicie, czyli nie
        ma problemów do pokonywania) uznałam, że marnuję się, sprawdzając pracowicie,
        czy wzrost pacjenta 170 cm jest zgodny w historii i CRF, i tak dalej. Mnie się
        nudzi, a tymczasem można moje kwalifikacje wykorzystać lepiej. Generalnie szukam
        posady audytora (co jest bardzo trudne przy braku uprzedniego doświadczenia z
        tej dziedziny), a tu nagle CRP. Może dlatego z niczym mi się to stanowisko nie
        kojarzyło, że pracuję w CRO, a większość opisywanych przez Ciebie obowiązków
        dotyczy na ogół osoby pracującej w firmie farmaceutycznej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka