Praca Niemcy

IP: *.ipt.aol.com 10.10.05, 14:08
Witam!

Chcualalabym sie dowiedziec od kogos kto juz pracuje w Niemczech, jakie
podjac kroki,zeby dostac prace. Jestem lekarzem, ale nie znam jeszcze dobrze
niemieckiego. Gdzie moge szukac kursu nauki niemieckiego>mam meza z
poch.niemieckim.
Bede wdzieczna za odpowiedzi.
    • crazy.diamond Re: Praca Niemcy 10.10.05, 17:48
      Nie pracuję w Niemczech, więc dużo ci nie podpowiem.

      Znajomość języka jest bardzo ważna, myślę, że skoro masz męża Niemca, to po
      pierwsze - chyba już znasz niemiecki w miarę dobrze, po drugie, mąż Niemiec może
      najlepiej wie jak i gdzie załatwić pracę dla ciebie.

      Może i my na tym forum byśmy się także czegoś od was dowiedzieli
      • Gość: Goska Re: Praca Niemcy IP: *.ipt.aol.com 10.10.05, 20:43
        Napisalam ze mam meza z pochodzeniem niem.a nie Nlemca.Rozmawiamy po polsku.
        Niestety nie mam znajomych lekarzy w Niemczech i nic na ten temat nie wiem.
        • Gość: rosenblume Re: Praca Niemcy IP: *.pools.arcor-ip.net 11.10.05, 20:18
          Ponoc z otwartymi ramionami i kontem w banku czeka zagranica na
          polskich "spieprzajacych" z kraju lekarzy. Tak tutaj sie z nami, pacjentami
          przekomarzaja. No wiec pewnie zaraz poradza kolezance.
        • crazy.diamond Re: Praca Niemcy 12.10.05, 11:30
          Gość portalu: Goska napisał(a):

          > Napisalam ze mam meza z pochodzeniem niem.a nie Nlemca.Rozmawiamy po polsku.
          > Niestety nie mam znajomych lekarzy w Niemczech i nic na ten temat nie wiem.

          To nie wiem,czemu akurat myślisz o pracy w Niemczech, skoro oboje nie znacie
          języka niemieckiego?

          To tak, jakbyś napisała; jestem lekarzen, chcę pracować w Chinach, ale nie znam
          chińskiego. Poradźcie mi co zrobić.

          To, że twój mąż jest z "pochodzenia" Niemcem nie ma żadnego znaczenia dla
          twojego zatrudnienia w charakterze lekarza.
          Zwłaszcza, że - jak piszesz -on także nie zna ni w ząb niemieckiego, ani też
          nie ma w Niemczech rodziny, u której mógłby się "zaczepić"

          W tej sytuacji radziłbym zacząć od tego, abyś się zastanowiła jaki jezyk znasz
          na tyle dobrze, aby pracować w danym kraju.

          Być może znasz dobrze angielski?
          Wtedy szukaj pracy w Anglii i innych krajach anglojęzycznych (na szcząście jest
          ich troche)

          Poza tym, nie wiadomo jakim jesteś lekarzem, tzn, jaką specjalizację posiadasz,
          ani ile masz lat.
          To są punkty wyjscia.

          Zasadniczo zatrudnienie znajdują tylko lekarze z II-gim stopniem specjalizacji,
          lub lekarze rodzinni, najlepiej młodzi, tuż po skończeniu specjalizacji.


          Jeśli ktoś jest bardzo młodym lekarzem, może być zatrudniony nawet bez
          specjalizacj, ale na gorzej płatnych, najczęściej szpitalnych stanowiskach.
          Wtedy w danym kraju zrobi specjalizację, co będzie lepsze (i tańsze!) niż
          robienie specjalizacji w Polsce.
          A potem to juz leci z górki..;-)

          Oczywiście, ciągle obowiązuje tu bardzo dobra znajomość języka danego kraju, bo
          jak tu pracować i robić specjalizacje bez znajomości języka?

          Wyjątkiem są niektóre kraje skandynawskie, takie jak Szwecja i Norwegia, gdzie
          chęć inwestowania w MŁODYCH lekarzy jest ogromna.
          Tam zatrudniają cię , ale początkowo cała twoja praca polegać będzie na nauce
          języka i tamtejszych procedur medycznych i za to już ci płacą.

          Jak długo trwa taki okres wstępny - nie wiem, ale sądząc po lekarzach z krajów
          afrykańskich i azjatyckich, którzy byli jeszcze w PRL kształceni w Polsce (ze
          względów politycznych), to adaptacja w młodym wieku nie trwa zbyt długo.

          Z tego co wiem, Niemcy jednak nie idą aż na takie udogodnienia dla młodych
          lekarzy z innego kraju.

          Jeśli uparłabyś się jednak na Niemcy, to nie zostaje ci nic innego, jak zacząć
          intensywną nauke języka niemieckiego.
          Ale to trochę potrwa.
          Jeśli jesteś młoda i masz jeszcze do dokończenia jakąś specjalizację, to się
          akurat dobrze złoży - wyjedziesz za parę lat, ale za to ze specjalizacją i
          znajomoscią języka.

          Jeśli jednak skończyłaś juz..powiedzmy 50 lat, nie masz żadnej specjalizacji,
          ani nie znasz żadnego języka - to "umarł w butach"!!

          W takim wypadku nie zawracaj sobie głowy; zosatajesz do końca życia w Polsce,
          jako ofiara systemu.


          Ogłoszenia o pracy znajdziesz w gazetach, poczynając od Gazety Wyborczej.

          Najwięcej jest w pismach lekarskich, np W Gazecie Lekarskiej, którą jesli jesteś
          lekarzem zapewne musisz otrzymywać.

          Niewyczerpanym źródłem ogłoszeń o pracę dla lekarzy jest internet, do którego
          dostęp - jak widać - posiadasz.

          W krajach zachodnich są już całe biura "łowców głów" lekarskich.

          Oczywiście, " łowcy głów" starają się wybierać rodzynki; największych
          specjalistów, lub najmłodszych lekarzy.

          Jeśli posiadasz któryś z w/w atutów, to znalezienie pracy jest tylko kwestią czasu.
          I to dosyć krótkiego czasu.

          Jednak chyba, nie w Niemczech akurat.
          Tam raczej trzeba znać język.

          P.S.
          Acha, uważaj, bo pojawiło się dużo oszustów z takimi ogłoszeniami!
          Po czym ich poznasz?
          To bardzo proste: będą chcieli od ciebie wysyłania pieniądzy, albo orginału
          dokumentów (np dyplomu), zanim ci coś załatwią (raczej nie załatwią)

          Broń Cię Panie Boże przed wysyłaniem w ciemno czegokolwiek, a zwłaszcza
          orginalnych swoich dokumentów!
          Wysyłaj wyłacznie kopie dokumentów.
          To samo dotyczy pieniędzy.

          Prawdziwe biuro zasadniczo nie pobiera opłat (płaci pracodawca) a z orginałami
          swoich dokumentów jedziesz sama w ostatnim momencie.

          Oczywiście wtedy możesz ponieść pewne koszty związane z dojazdem, hotelem i
          rejestracją, ale jesteś na miejscu i wszystko sama kontrolujesz.
          • gmart2 Re: Praca Niemcy 12.10.05, 13:53
            Dzieki za dluga odpowiedz. ja jednak oczekiwalabym troche wiedzy od osoby ktora
            przerobila to wszystko ,,na sobie,,. Moj maz zna niemiecki, ja sie intensywnie
            ucze.Nie mam wyjscia, juz mieszkam w Niemczech/od sierpnia/.Musielismy podjac
            decyzje, albo on jedzie do mnie do Polski, albo ja sie przeprowadzam do
            Niemiec. mam 30 lat.I mam nadzieje ze jednak nie bedzie mi gorzej niz w Polsce,
            z pensja 1200 zl. Nie mam specjalnych wymagan, moge pracowac w szpitalu,
            gdziekolwiek z zawodzie. Moze ktos tak samo zaczynal tutaj, i moze podzielic
            sie wrazeniami.
            • Gość: Nocny Piotruś Re: Praca Niemcy IP: 81.219.249.* 12.10.05, 19:42
              Moja wiedza na temat Niemiec nieco się różni od tego, co pisze CrazyDiamond.

              1. Niemieckie pochodzenie męża ma jak najbardziej znaczenie (jakie - przekonasz
              się na miejscu), niech sobie tylko załatwi podwójne obywatelstwo.

              2. Nie szukają oni "rodzynków", tylko przede wszystkim zwykłych lekarzy do
              zwykłej pracy, najlepiej jak najtańszych (= bez specjalizacji), specjalistów
              oczywiście też, ale znam przypadki, że specjalista był za drogi jak na
              możliwości szpitala i szukali kogoś tańszego.

              3. Wyjątkowym specom o unikalnych umiejętnościach są gotowi przydzielić tłumacza
              (ale to oczywiście wyjątki i dotyczą "zabiegowców")

              4. Niemcy płacą jak na Europę Zachodnią chyba najsłabiej, ich rodzimi lekarze
              migrują do Norwegii, Wlk Brytanii, USA itd. więc pracy jest coraz więcej, a w
              przyszłym roku zacznie obowiązywać dyrektywa ograniczająca czas pracy i będzie
              jeszcze lepiej.

              5. W niektórych szpitalach sytuacja jest tak dramatyczna, że np. na internie
              dyżuruje chirurg albo ginekolog z sąsiedniego oddziału, więc są gotowi przyjąć
              każdego, kto się zgłosi (o ile zna język), bez względu na wiek czy posiadaną
              specjalizację.

              6. Jeśli masz mały kontakt z pacjentami (jesteś np. radiologiem czy
              anatomopatologiem), to wystarczy Ci podstawowa znajomość języka (w stopniu tzw.
              komunikatywnym) + słownictwo fachowe, które jest na szczęście mieszaniną łaciny
              i angielskiego.
              • crazy.diamond Re: Praca Niemcy 15.10.05, 17:53
                Sorki za opóźnienie z odpowiedzią, ale miałem ostatnio sporo pracy.

                Generalnie, zgadazm się z uwagami Nocnego.

                No może z kilkoma małymi zastrzeżeniami..;) (np do pkt.5 - aż tak źle to znowu
                tam z lekarzami nie jest.

                Gośka sprawiała przewrotnie wrażenie,że jest osobą mieszkającą w Polsce i
                dopiero pomyślałao pracy w Niemczech, a oboje z mężem nie znają niemieckiego.

                Dlatego odpisałem tak, a nie inaczej.

                Oczywiście, jeśli już mieszka w Niemczech, a mąż świetnie mówi po niemiecku, to
                zmienia sprawę bardzo istotnie.

                Kwestia znalezienie pracy nie powinna być problemem, bo możesz sama przypilnować
                swoich spraw - myślę, że będziesz mogłą nawet wybrzydzać i przebierać....
        • Gość: anabel jak szukac IP: 80.146.176.* 15.10.05, 18:02
          poszukaj pracy w internecie (stellenangebote fuer aerzte na www gooogle.de)i
          wyslij Lebenslauf, Bewerbung, kopie i tlumaczenia dyplomow, ew. specjalizacji.
          Jesli dostaniesz prace, pwiedza ci, co dalej (Anerkennung als Arzt). Ucz sie
          jezyka ale problemy na poczatku i tak beda. Niemcy potrzebuja lekarzy,
          niewazne, cty twoj maz jest Niemcem, czy nie. Nie przejmuj sie odmowami, jesli
          sie zaczepisz, bedzie ci potem latwiej szukac innego miejsca.
          • gmart2 Re: jak szukac 16.10.05, 13:39
            Dzieki za odpowiedzi.Trochetez znalazlam odpowiedzi na moje pytania w
            internecie. Ucze sie pilnie niemieckiego....
            Ale jesli ktos ma jakies swoje doswiadczenia z Niemiec to chetnie przeczytam.
            • Gość: anabel Re: jak szukac IP: 80.146.176.* 18.10.05, 17:56
              Poczatek jest bardzo ciezki. 100razy na godzine mysli sie o powrocie. Po pol
              roku jest troche lzej, a potem leci. Ale przynajmniej rozumiesz pacjenta z
              afazja. Pracuje teraz ponad rok i nie chce wracac. Pacjenci sa grzeczni, nie ma
              takich awantur. Uwazam, ze warto sprobowac, ale nastaw sie na cholernie ciezki
              rok. Zycze powodzenia. Jezeli naprawde chcesz wyjechac, to rob to teraz, nigdy
              nie dojdziesz do mwniosku, ze teraz juz znasz jezyk naprawde dobrze.
              • crazy.diamond Re: jak szukac 19.10.05, 10:24
                Gość portalu: anabel napisał(a):

                > Poczatek jest bardzo ciezki. 100razy na godzine mysli sie o powrocie. Po pol
                > roku jest troche lzej, a potem leci. Ale przynajmniej rozumiesz pacjenta z
                > afazja. Pracuje teraz ponad rok i nie chce wracac. Pacjenci sa grzeczni, nie ma
                >
                > takich awantur. Uwazam, ze warto sprobowac, ale nastaw sie na cholernie ciezki
                > rok. Zycze powodzenia. Jezeli naprawde chcesz wyjechac, to rob to teraz, nigdy
                > nie dojdziesz do mwniosku, ze teraz juz znasz jezyk naprawde dobrze.


                Gośka, jak zrozumiałem, już mieszka w Niemczech.
                Tyle tylko, że dopiero co zaczęła naukę niemieckiego.

                Mimo wszystko kilka miesięcy nawet intensywnej nauki to trochę mało (chyba).
                Nawet jeśli się weźmie pod uwagę możliwośc natychmiastowego zweryfikowania, tego
                co się nauczyła w praktyce - wystrczy wyjść do sklepu.

                Anabel, napisz może dla niej a i ja chętnie się dowiem, na jakim poziomie
                językowym ty zaczynałaś(eś)

                I czy te 100 myśli na minutę o powrocie to były spowodowane trudnościami
                językowymi, czy także innymi?

                Jeśli możesz, napisz też jak wygląda twoje praca, (w szpitalu, czy w przychodni,
                w jakiej specjalności, ewentualnie na jakie zarobki można tam liczyć).

                Myślę, że zainteresuje to nie tylko Gośkę i mnie, ale także wiele innych osób na
                tym forum.
                • Gość: anabel Re: jak szukac IP: 80.146.176.* 19.10.05, 15:15
                  Gdybym powiedziala, ze moja znajomosc byla wystarczajaca, bylaby to gruba
                  przesada.Powiedzmy, po ogolniaku, ale przyzwoicie. Jezeli tluczesz jezyk ponad
                  8godzin dziennie, to nie mozesz sienie nauczyc. Niemcy uwazaja, ze szybcie
                  nauczysz sie jezyka niz medycyny, i chyba maja racje. Pracuje w szpitalu na
                  internie, mam 7 dyzurow, zarabiam na czysto ok 2700euro, ale to chyba sa w
                  Niemczech nizsze stawki. No i pracuje jako Assistenzaerztin (najnizej). Jak na
                  Niemcy, szczegolnie wschodnie, to nie jest malo. Ceny sa jak u nas, wynajem
                  mieszkania 400-500euro. Mysli o powrocie to glownie problemy z jezykiem, ale i
                  inny system (15lat pracowalam inacze), chociazby Hintergrund, czego u nas nie
                  ma. Poza tym to jest inny kraj, inna kultura, oni nie smieja sie z "Misia". W
                  tej chwili nie mam w pracy problemow z jezykiem, choc nie powiem, ze znam go
                  biegle. Wlasnie dostalam uznanie specjalizacji i zastanawiam sie, co dalej, bo
                  Facharzt w Niemczech to cos duzo wiecej niz u nas. Teraz mam inne perspektywy.
                  A co, tez chcesz sprobowac? Pozdrowienia
                  • crazy.diamond Re: Dzięki 20.10.05, 13:04
                    Gość portalu: anabel napisał(a):

                    > Gdybym powiedziala, ze moja znajomosc byla wystarczajaca, bylaby to gruba
                    > przesada.Powiedzmy, po ogolniaku, ale przyzwoicie. Jezeli tluczesz jezyk ponad
                    > 8godzin dziennie, to nie mozesz sienie nauczyc. Niemcy uwazaja, ze szybcie
                    > nauczysz sie jezyka niz medycyny, i chyba maja racje. Pracuje w szpitalu na
                    > internie, mam 7 dyzurow, zarabiam na czysto ok 2700euro, ale to chyba sa w
                    > Niemczech nizsze stawki. No i pracuje jako Assistenzaerztin (najnizej). Jak na
                    > Niemcy, szczegolnie wschodnie, to nie jest malo. Ceny sa jak u nas, wynajem
                    > mieszkania 400-500euro. Mysli o powrocie to glownie problemy z jezykiem, ale i
                    > inny system (15lat pracowalam inacze), chociazby Hintergrund, czego u nas nie
                    > ma. Poza tym to jest inny kraj, inna kultura, oni nie smieja sie z "Misia". W
                    > tej chwili nie mam w pracy problemow z jezykiem, choc nie powiem, ze znam go
                    > biegle. Wlasnie dostalam uznanie specjalizacji i zastanawiam sie, co dalej, bo
                    > Facharzt w Niemczech to cos duzo wiecej niz u nas. Teraz mam inne perspektywy.
                    > A co, tez chcesz sprobowac? Pozdrowienia


                    Dziekuję, za szczerą odpowiedź, naprawdę sporo się dowiedziełem.

                    Myślę, że mogę także podziękować w imieniu Gosi, oraz innych lekarzy,
                    którzy tutaj po cichu zapewne zagladają.

                    Twoja sytuacja obecna jest, moim zdaniem, wyśmienita!

                    Słyszałem, że na wschodnich terenach jest sporo wolnych praktyk do objęcia...

                    Masz już wszystkie atuty w ręku: uznanie jako Facharzt, znajomośc języka
                    wystarczającą do pracy "z marszu" i, zepewne młody wiek.

                    Życzę powodzenia!

                    Napisz proszę, zwłaszcza jak uda ci się coś jeszcze poprawić w życiu.

                    Twoje posty pokazują, że nie taki diabeł straszny..

                    Są zachętą do działania dla innych młodych lekarzy.

                    Bo prawdę mówiąc, wyjazd z kraju, jest nie tylko najlepszą drogą dla
                    pojedyńczego lekarza, ale jedynym sposobem, aby coś się zmieniło w naszym kraju
                    na lepsze!
                    (oczywiście jeśli wyjedzie znaczna liczba lekarzy)

                    Dlatego bardzo szanuję tych, którzy nie bacząc na trudności, przebili się przez
                    lód i pracują poza krajem.

                    Zdaje sobie sprawę, że często płacą za to olbrzymią cenę! Ta cena to nostalgia,
                    często rozłąką z bliskimi, a nawet czasem rozbiciem życia rodzinnego.

                    Tym bardziej podziwiam ich za to, co zrobili.

                    Co do mnie, to nie wiem..

                    Język nie byłby problemem, jednak te 7 dyżurów/ miesiąc to chyba już nie dla mnie.
                    Obawiam sie,że też musiałbym jednak przez to przejść.Bo też musiałbym powalczyć
                    o uznanie jako Facharzt.

                    Poza tym moja aktualna sytuacja rodzinno-osobista nie sprzyja w tej chwili
                    wyjazdom.( -Dzieci na końcówce studiów i na progu usamodzielniania, schorowani
                    rodzice w dosyć podeszłym wieku, itp )

                    Owszem, rzuciłem takie hasło na rodzinnym "forum" ale spotkało się ono ze
                    zdecydowanym veto.

                    Może za kilka lat...., ale obawiam się, że będę wtedy chyba już za stary.


                    Pozdrawiam, jeśłi możesz jeszcze coś dodać, chetnie posłucham (y) !! :-)
                    • Gość: anabel Re: Dzięki IP: 80.146.176.* 20.10.05, 13:47
                      Przepracowalam w Polsce 15lat, przede mna byloby co najmniej 20. Wyjechalismy
                      cala rodzina, maz jest tez lekarzem. Dziecko chodzi do przedszkola. Dzieki za
                      wyrazy poparcia. Wyjazd jest cholernie trudny, ale nie zaluje. Z uznaniem
                      specjalizacji nie mialam zadnego (ku mojemu zaskoczeniu) problemu, po prostu
                      sprawdzilam, co tu jest wymagane i wyslalam swoje dokumenty. Wystarczylo. To
                      prawda, ze jest duzo praktyk do objecia i duzo miejsc w szpitalach. 7dyzurow to
                      juz tez nie dla mnie, dlatego szukam czegos innego, ale teraz szuka sie juz
                      inaczej. Nie wiem, ile masz lat, ale policz sobie lata do emerytury, tak jak
                      ja. Jezeli mieszkasz blisko granicy, to tez moze to byc problem do rozwiazania.
                      Finanse- w tym roku 3tygodnie we Wloszech, 10 dni narty i 10dni w Polsce nad
                      jeziorem, splacone debety w Polsce, wymiana sprzetu RTV, bez problemu. No i
                      odlozone pieniadze. Nie namawiam, bo poczatek jesz bardzo ciezki, ale zastanow
                      sie spokojnie. Rzeczywiscie nie taki diabel straszny.
                      • gmart2 Re: Dzięki 20.10.05, 20:41
                        Ja tez oczywiscie bardzo dziekuje za odpowiedz. Troche mnie to
                        uspokoilo.Glownie mam problem z jezykiem, bo ucze sie od podstaw.Ale jestem
                        dobrej mysli. Z tego co piszesz mieszkam po wschodniej stronie Niemiec, ja kolo
                        Dortmundu.Mam nadzieje, ze tutaj sytuacja z praca tez nie bedzie
                        problemu.Napisz tylko, jak mozesz, jak Ty znalazlas prace?

                        Pozdrowienia dla wszystkich


                        Moze tez inni sie odezwa, na pewno jest coraz wiecej lekarzy, ktorzy emigruje
                        nie tylko ze wzgledow osobistych, ale tez ze wzgledu na warunki pracy i zycia w
                        Polsce.
                        • Gość: anabel Re: Dzięki IP: 80.146.176.* 21.10.05, 07:28
                          U mnie bylo troche smiesznie, bo do mnie zadzwonil posrednik, wczesniej nawet o
                          tym nie myslalam. Ale jesli mieszkasz na miejscu, to chyba najlepiej szukac jak
                          wszyscy, wysylajac Bewerbungi. I nie przejmuj sie odmowami, kazdy tak ma, po
                          prostu wysylaj do skutku. W Ärzteblattach jest mnostwo ogloszen, moze zglos sie
                          do Izby Lekarskiej (Aerztekammer). Czy masz uznany dyplom i czy jestes w Izbie
                          Lekarskiej?
                          • gmart2 Re: Dzięki 21.10.05, 10:29
                            ROzmawialam z izba lekarska, ale musze najpierw pouczyc sie jezyka, dopiero
                            wtedy mi uznaja dyplom i dadza prawo wykonywania zawodu.
                            • Gość: anabel Re: Dzięki IP: 80.146.176.* 21.10.05, 17:00
                              Zycze powodzenia. Prace na pewno znajdziesz, bo w Niemczech sa duze braki
                              lekarzy. Mysle, ze bedzie ci latwiej, niz mnie, bo wszystkiego bedziesz sie
                              uczyc juz tam. Trzymam kciuki.
                      • crazy.diamond Re: Dzięki 23.10.05, 16:34
                        Gość portalu: anabel napisał(a):

                        Nie namawiam, bo poczatek jesz bardzo ciezki, ale zastanow
                        > sie spokojnie. Rzeczywiscie nie taki diabel straszny.

                        heh, chyba jednak trochę namawiasz..
                        Ok, przemyślę to jeszcze. ;-)

                        Acha, nogłabyś powiedzieć coś o tym "Hintergrund" ?
                        W polskim, ma wiele odpowiedników ( tło, drugi plan), ale czego to dotyczy w
                        odniesieniu do twojego postu?

                        Czy to może jest związana z jakimiś dodatkowymi "fuchami"?
                        A jak wygląda tam ewentualna praca dodatkowa, ( a może nadgodziny)?
                        Czy są możliwości dodatkowegozarobko oprócz oficjalnej pensji?

                        Nie bardzo też wiem z jakiego "Misia" Niemcy się nie śmieją?
                        • Gość: anabel Re: Dzięki IP: 80.146.176.* 24.10.05, 07:05
                          Slynny "Mis" Barei. Hintergrund to nadzor pod telefonem. Jezeli cos sie dzieje,
                          to musisz do niego dzwonic. Ja bylam przyzwyczajona, ze radze sobie sama,
                          trzeba sie bylo troche przestawic. Dodatkowych fuch nie ma, nie wiem dokladnie,
                          jak jest z Pogotowiem, ale jestes pewien, ze jest taka potrzeba? Te pieniadze
                          naprawde wystarczaja:-) Jezeli bys mial uznana specjalizacje i wzial praktyke,
                          to oczywiscie zarabiasz wiecej. Moze i troche namawiam, ale nam sie naprawde
                          bardzo poprawilo. I pacjenci sa mili, takich awantur jak u nas nie widzialam. I
                          naprawde serdecznie pozdrawiam.
    • Gość: PA Re: Praca Niemcy IP: *.pool.mediaWays.net 20.10.05, 20:50
      mam pytanie, czy ktos z was wie, czy polacy maja obowiazek zdawania
      egzaminu "nostryfikacyjnego" w niemczech?
      naczelna izba lekarska w warszawie twierdzi ze nie (dyrektywa ewg), niemiecki
      bezirksregierung chce bym zdawala (ja oczywiscie nie chce:).
      dyplom mam z 1996 roku, czyli z przed wstapienia do uni (z pozniejszymi ponosc
      nie ma prolemu). chodzi o jakies 1500 godzin klinicznych na studiach, ktorych
      ponoc w tamtym okresie nie bylo.

      czy moze ktos mi cos poradzic?
      czy ktos zdawal ten egzamin?

      za wszalka odpowiedz bede wdzieczna

      pozdrawiam

      • Gość: anabel Re: Praca Niemcy IP: 80.146.176.* 21.10.05, 07:24
        Nie wiem, o co chodzi. Mam dyplom jeszcze starszy i nie musialam zdawac
        egzaminu. Jezeli w ciagu ostatnich 5lat przepracowalas 3lata, to powinni to
        uznac automatycznie. Uznaniem dyplomu zajmuje sie biuro d/s zawodow medycznych,
        moze powinnas sie z nimi skontaktowac osobiscie. Egzaminy zdaja lekarze spoza
        Unii (nie sa takie trudne)-to a propos tych, co uwazaja, ze u nas beda
        pracowac Rosjanie czy lekarze z Ukrainy-oni tez wola Niemcy.
        • Gość: pa Re: Praca Niemcy IP: *.pool.mediaWays.net 21.10.05, 22:28
          no wlasnie ze mialam przerwe (bym byla wiedziala:))). a w niemczech nie chca mi
          przedluzyc powzolenia.
          ale naczelna izba lekarska w wa-wie- twierdzi ze powinni mi uznac bez tych
          trzech lat i bez egzaminu (ostatecznie trza go bedzei zdac).
          wiesz cos moz blizej o egzaminie?

          dzieki za odpowiedz

          pozdrwiam
          • Gość: anabel Re: Praca Niemcy IP: 80.146.176.* 23.10.05, 15:53
            Nie interesowalam sie tym. Z tego, co wiem, sa pytania z interny, chirurgii,
            pediatrii, ale dosc proste, np roznicowanie bolow w klatce piersiowej czy
            przyczyny ostrego brzucha. Moi znajomi zdawali tylko ustny egzamin. Jezeli
            chcesz, sprobuje wiecej popytac. Do uznania dyplomu musialam dac zaswiadczenie
            o ilosci przepracowanych lat, wiec z dluzsza przerwa chyba moga ci nie uznac
          • Gość: anabel Re: Praca Niemcy IP: 80.146.176.* 23.10.05, 15:54
            I czy obowiazuje cie Anpassungzeit?
            • Gość: pa Re: Praca Niemcy IP: *.pool.mediaWays.net 23.10.05, 20:15
              nie mialam dlugiej przerwy, ale mialam. i to wystarczy by sie czepiali. w
              niemczech pracuje od poltora roku (tzn na tyle dali mi pozwolenie) a teraz nie
              chca przedluzyc i juz. dowiedz sie prosze od Twego znajomego, gdzie zdawal i
              jakie byly pytania. o ile wiem, zdaje sie interne, chirurgie, farmakologie
              radiologie i stany nagle. trudnie nie trudnie-przygotowac sie trza, bo pytanie
              tez pewnie od szczescia a humoru zalezy:)- a ochoty i czasu nie ma:)))

              pozdrwiam:)
              • Gość: asdfgh Szwajcaria, Austria IP: *.btsnet.pl 24.10.05, 14:05
                A jak jest z możliwością pracy w tych krajach dla polskich lekarzy?
    • Gość: asdfgh Zarobki w RFN IP: *.btsnet.pl 28.11.05, 21:08
      "Czasopismo "Menedżer zdrowia" (nr 6/2005) informuje, że niemieccy lekarze
      uciekają za granicę. Do tej pory wyjechało ich 6 tysięcy. W RFN początkujący
      lekarz zarabia 9 euro za godzinę; w Wielkiej Brytanii może dostać nawet
      dziesięć razy tyle, dlatego na Wyspie pracuje już 2,6 tys. niemieckich medyków.
      A kto leczy samych Niemców? Między innymi prawie 20-tys. armia specjalistów z
      obcymi paszportami, w tym Polacy."

    • matysia_k Re: Praca Niemcy 29.11.05, 16:15
      wejdz na portal www.mlodylekarz.pl
      i tam sa tylko lekarze, z ktorych czesc juz wyjechała..Napisz do mnie, dam ci
      maila mojego kolegi, ktory siedzi w Niemczech.
Pełna wersja