Dodaj do ulubionych

Chora służba zdrowia.

IP: 80.54.250.* 08.11.05, 13:53
Jak to ma być dobrze w służbie zdrowia, jak chcąc usunąć narośl na głowie,
trzeba iść po skierowanie od lekarza rodzinnego do chirurga tam się
rejestrujesz i czekasz ok. 2 tygodnie, chirurg to usuwa,
a po zmianę opatrunków trzeba się znowu udać do lekarza rodzinnego aby ten
wypisał skierowanie na zmianę opatrunku.
W takim systemie nic dziwnego że służba zdrowia, stoi tak jak widać. Niestety.
Obserwuj wątek
    • swan_ganz Re: Chora służba zdrowia. 08.11.05, 13:57
      powinieneś Marku wysłać swój post do NFZ-u a nie do lekarzy. Bo przecież nie
      oni odpowiadają za kształt opieki zdrowotnej.
      Twoje pretensje są jak najbardziej słuszne tylko ich adresat nie ten....
      PS; może powinieneś zamiast do NFZ-u ( oleją to, bo im jest dobrze) wysłać to
      do swojego posła na którego oddałeś głos (inaczej;zaufałeś) ??
      • Gość: Elementa Re: Chora służba zdrowia. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.05, 21:42
        A jednak te pretensje należy skierować do lekarza specjalisty, bo myślę że
        rodzinny nie da z siebie zrobić głupola.
        Muszę rozwiać te piękne konfabulacje, jakie wypisaliście. Jeżeli lekarz
        rodzinny daje skierowanie do specjalisty na leczenie to jest ono tak długo
        ważne ile trwa choroba.I tak nawet przy przewlekłych chorobach może nawet na
        całe życie. Co do diabetologa przy cukrzycy, to co miesiąc? Albo do nefrologa
        i przy okazji na dializy to tu nawet może co drugi dzień?
        Jeżeli w opisanym wyżej przypadku specjaliście potrzeba skierowania na KAŻDY
        zabieg potrzebny do wykonania Jednego Świadczenia to jest idiotą!
        Który do tego nie opanował za dobrze sztuki czytania tekstu ze zrozumieniem- tj
        umowy oraz warunków szczegółowych( są na stronie internetowej nfz, ogólnie
        dostępne)
        A najgorsze że taki specjalista naraża pacjenta na dziwne wędrówki i stratę
        czasu.
        Proponuję faktycznie zawiadomić nfz o lekarzu który po tylu latach dalej nie
        wie jakie są zasady i je łamie!. Niech z tym coś zrobią , może na obrazkach
        wytłumaczą ?
        A to jest od zawsze i żadna reforma tego nie zmieniła.
        Śmieszne jest to ,że lekarze tak straszą tymi ze Wschodu- po takim tekscie
        stwierdzić należy - głupsi nie przyjdą!
        • Gość: stefcia Re: Chora służba zdrowia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 21:49
          to nie specjalista tylko NFZ... jeśli specjalista podejmie się leczenia które
          skierowania NFZ nie zapłaci... trzeba mieć osobne skierowanie np. na operację
          (czyli leczenie na oddziale) i później osobne na zmianęopatrunków czy zdjęcie
          szwów (leczenie ambulatoryjne)...
          • slav_ Re: Chora służba zdrowia. 09.11.05, 21:56
            Niekoniecznie.
            Ale takie ustalenia leżą poza lekarzami.
            u nas tez tak było że pacjent ze zlamana nogą po zaopatrzeniu a Pomocy Doraźnej
            MUSIAŁ iśc do rodzinnego po skieriowanie do orteopdy.
            Teraz skierowanie jest bezośrednio z Pogotowia lub z Oddziału. Ale często
            opatrunki robia ośrodki zdrowia a do specjalisycznej tyko do pózniejszej
            kontroli. Do specjalisty jest dalej niże do ośrodka zdrowia i kolejki dluższe.
            Ale te ustalenia sa ponad lekarzami, na poziomie kierowanictwa Ośr. zdrowia,
            dyrekcji, nfz.
        • wedrowiec2 Re: Chora służba zdrowia. 09.11.05, 21:51
          Do nefrologa i na dializy co roku:) Do innych specjalistów też trzeba odnawiac
          skierowanie z początkiem roku. Oczywiście pod warunkiem, ze jest to choroba
          przewlekła wymagająca stałej kontroli (leczenia) specjalisty. W innych
          przypadkach skierowanie na jedna wizytę-konsultację, lub do czasu wyleczenia -
          usunięcie narośli, zdjęcie szwów, badanie histo-pato.
        • maszar Re: Chora służba zdrowia. 09.11.05, 23:19
          Gość portalu: Elementa napisał(a):

          "A jednak te pretensje należy skierować do lekarza specjalisty, bo myślę że
          rodzinny nie da z siebie zrobić głupola. Muszę rozwiać te piękne konfabulacje,
          jakie wypisaliście. Jeżeli lekarz rodzinny daje skierowanie do specjalisty na
          leczenie to jest ono tak długo ważne ile trwa choroba.I tak nawet przy
          przewlekłych chorobach może nawet na całe życie."

          Nie wprowadzaj ludzi w błąd - to lekarz rodzinny dedyduje pisząc na skierowaniu
          do poradni specjalistycznej, czy jest to skierowanie na jednorazową konsultację
          (i wówczas musi je powtarzać przy każdej następnej wizycie) czy na cały cykl
          leczenia - "objęcie opieką specjalistyczną"
    • slav_ Re: Chora służba zdrowia. 09.11.05, 21:50
      A w ośrodku zdrowia nie ma punktu opatrunkowego ? I nie moga tam zrobic
      opatrunku przy niepowikłanym przebiegu gojenia i usunąć szwów ? Po co do tego
      Poradnia Chirurgiczna ? Po co pacjent ma jeździć bez waznych powodow i wystawac
      w kolejce u chirurga ?
      • Gość: permamently banned Re: Chora służba zdrowia. IP: *.widzew.net / *.widzew.net 11.11.05, 21:09
        slav_ napisał:

        > A w ośrodku zdrowia nie ma punktu opatrunkowego ? I nie moga tam zrobic
        > opatrunku przy niepowikłanym przebiegu gojenia i usunąć szwów ? Po co do tego
        > Poradnia Chirurgiczna ? Po co pacjent ma jeździć bez waznych powodow i wystawac
        > w kolejce u chirurga ?


        Oczywiście!

        Mogą to zrobić.

        Charytatywnie!

        NFZ nie przewiduje takich zabiegów w POZ.

        NFZ nie zapłaci nie tylko za sprzęt potrzebny do zabiegu,(choćby nożyczki i
        szczypce sterylizator, sterylne ręgawiczki jednorazowe itp)
        ale także nie zapłaci za wykonanie takiej usługi.

        Oczywiście także ubezpieczyciel nie będzie pokrywał odszkodowania - jeśli jednak
        coś nie wyjdzie a pacjent zaskarży.

        Lekarz POZ nie ma tego zwyczajnie w zakresie swoich obowiązków.

        Musiałby porządnie na głowę upaśc, żeby to robił co do niego nie należy.
        • zzz12 Re: Chora służba zdrowia. 11.11.05, 22:02
          Tak z ciekawosci: dlaczego do usuwania szwow lekarz ma uzywac sterylnych
          rekawiczek? Na dobra sprawe w ogole ich nie potrzebuje, bo nitki chwyta penseta
          albo peanem, przecina skalpelem lub nozyczkami. Co moze wyjsc nie tak podczas
          usuwania szwow, zeby pacjent mial lekarza zaskarzyc? Rozejscie sie brzegow
          rany? To sie moze zdarzyc bez wzgledu na to, kto usuwa szwy: chirurg z dwojka
          czy pielegniarka w POZ. Fakt, NFZ nie finansuje dodatkowo malej chirurgii w POZ
          i zajmuja sie nia tylko idealisci, bo kupno i utrzymanie instrumentarium
          kosztuje, ale nie demonizujmy. Byc moze lekarz rodzinny nie ma w zakresie
          obowiazkow malej chirurgii, ale ma je w swoich kompetencjach i przy minimum
          dobrej woli wolno mu to robic.
          • Gość: permamently banned Re: Chora służba zdrowia. IP: *.widzew.net / *.widzew.net 12.11.05, 10:12
            zzz12 napisała:

            > Tak z ciekawosci: dlaczego do usuwania szwow lekarz ma uzywac sterylnych
            > rekawiczek? Na dobra sprawe w ogole ich nie potrzebuje, bo nitki chwyta penseta

            Chirurg ma się zabierać do rany (być może jeszcze dobrze nie zrośnietej)
            beż rękawiczek??
            Toż nie słyszałaś, że nawet zastrzyki czy pobieranie krwi do badań wykonuje się
            obowiązkowo w sterylnych rękawiczkach?

            Prawdopodobnie nie jesteś lekarzem, co usprawiedliwia twoje dyletanctwo.
            • dradam1 Re: Chora służba zdrowia. 12.11.05, 13:12
              Gość portalu: permamently banned napisał(a):

              (...)
              > Toż nie słyszałaś, że nawet zastrzyki czy pobieranie krwi do badań
              > wykonuje się
              > obowiązkowo w sterylnych rękawiczkach?
              >
              > Prawdopodobnie nie jesteś lekarzem, co usprawiedliwia twoje dyletanctwo.

              W jakim to kraju ?
              Bo napewno nie w USA/Kanadzie !
              Nie jest zreszta to "technicznie" mozliwe.
              Od razu widac, ze osoba piszaca ta slowa nie ma pojecia o czym pisze.
              Co jest dosyc typowe dla mieszkajacych w Polsce.

              Pozdrawiam


              dradam1
              • vacia Re: Chora służba zdrowia. 12.11.05, 15:07
                dradam1 napisał:

                > Gość portalu: permamently banned napisał(a):
                >
                >> Od razu widac, ze osoba piszaca ta slowa nie ma pojecia o czym pisze.
                > Co jest dosyc typowe dla mieszkajacych w Polsce.

                Miły Dradamie Twoja pewność siebie Cię już całego pożarła, jako pacjentka
                widziałam ,że zakładają w Polsce rękawiczki do badania krwi.
                Pozatym czemu miałbyś tak się wywyższać z powodu pracy w Kanadzie?
                Pozdrawiam Cię i życzę pokory.

                • wedrowiec2 Re: Chora służba zdrowia. 12.11.05, 15:25
                  Waciu, te rękawiczki przy pobieraniu krwi nie są jałowe, a służą do
                  zabezpieczenia osób pobierających krew przed bezpośrednim kontaktem z
                  materiałem biologicznym (potencjalnie zakaźnym).
                • dradam1 Re: Chora służba zdrowia. 13.11.05, 09:05
                  vacia napisała:

                  > (...)
                  >
                  > Miły Dradamie Twoja pewność siebie Cię już całego pożarła, jako pacjentka
                  > widziałam ,że zakładają w Polsce rękawiczki do badania krwi.

                  Widziala, widziala.
                  Tylko, ze nie zauwazyla, ze te rekawiczki nie byly jalowe.


                  > Pozatym czemu miałbyś tak się wywyższać z powodu pracy w Kanadzie?
                  > (...)

                  Na calym cywilizowanym (medycznie) swiecie obowiazuja tzw. "universal
                  precautions". Czyli reguly postepowania dla wszystkich ( sluzby zdrowia,
                  strazakow, policji i tak dalej) jak sie ma do czynienia z (potencjalnie)
                  krwawiacym czlowiekiem.

                  Reguly te mowia, kiedy mozna do takiej osoby isc bez rekawiczek ( i do tego
                  jakich). Reguly sa w USA/Kanadzie znane i publicznie dostepne ( w tym i na WWW).

                  Caly ten watek swiadczy o tym, ze w Polsce moze i reguly sa. Ale nie sa ani
                  znane ani przestrzegane.

                  Nie slyszalem, aby strazacy w Polsce dzialali w rekawiczkach.

                  Co wiecej - jak juz straz pozarna przyjedzie na miejsce wypadku w Polsce to sie
                  nawet do udzielenia pomocy ofiarom nie zabierze. Co wedlug parametrow
                  USA/Kanada jest uwazane za "ruje i porobstwo". Bo do kazdego wypadku musi
                  przyjechac straz pozarna ( zespol ogolnego ratownictwa), ale wcale nie musi
                  przyjechac emergency ( ambulance, czyli po polskiemu "pogotowie"). No i zawsze
                  musi przyjechac policja (chyba ze to zwykla stluczka) i znowu regula jest, ze
                  policjant wklada rekawiczki, jak ma do czynienia z poszkodowanym, krwawiacym.

                  Ja rozumiem, ze Wacia pisze z najubozszego kraju Unii Europejskiej. Z kraju
                  gdzie ochrona zdrowia sie zalamala pare lat temu. Z kraju gdzie lekarze i
                  pielegniarki zarabiaja dwa, trzy razy mniej niz na przyklad w Czechach, Litwie,
                  Lotwii czy Estonii. Rowniez - swego czasu - pod rzadami komunistycznymi.

                  Ja rozumiem, ze takie sa uwarunkowania tego co sie w Polsce widzi ( albo nawet
                  i nie widzi).

                  Pozdrawiam


                  dradam1

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=20622464&a=20622464
                  • vacia Re: Chora służba zdrowia. 13.11.05, 16:44
                    dradam1 napisał:

                    > Widziala, widziala.
                    > Tylko, ze nie zauwazyla, ze te rekawiczki nie byly jalowe.

                    To prawda, na szczęście nie widziałam na rękawiczkach tych bakterii :-)


                    > Ja rozumiem, ze Wacia pisze z najubozszego kraju Unii Europejskiej.

                    Informacje o opiece zdrowotnej w UK, Francji,czy Szecji też nie są atrakcyjne,
                    dlaczego brak tam lekarzy ( mimo dobrych płac), dlaczego są długie kolejki
                    oczekiwania do specjalistów?
                    W Polsce można zrozumieć różne uwarunkowania takiej a nie innej sytuacji w
                    ochronie zdrowia , ale dlaczego w tych bogatych krajach o dużych nakładach
                    finansowych na ochrone zdrowia jest tak nieciekawie?


                    P.S.
                    Przepraszam za niewłaściwy ton mojej poprzedniej wypowiedzi. Wiadomo, że
                    Kanadyjskiej Ochrony Zdrowia stoi na wysokim poziomie.
                  • Gość: Vanderer Re: Chora służba zdrowia. IP: 80.53.237.* 13.11.05, 18:26
                    A ty Adasiu-Dradamie, jak pracowałeś w warszawskim pogotowiu to zakładałeś
                    rękawiczki?
            • zzz12 Re: Chora służba zdrowia. 12.11.05, 15:12
              Chyba zartujesz. Za chwile sie okaze, ze do usuwania szwow konieczne jest
              znieczulenie ogolne i aseptyczne warunki sali operacyjnej.. Szwy skorne mozna
              usuwac bez rekawiczek, lub w rekawiczkach niesterylnych, takich z pudelka a
              100szt, bo przeciez uzywamy sterylnych narzedzi (pensety, peana, nozyczek,
              ostrza skalpela), nie dotykajac swoimi rekami ani czesci pracujacej narzedzia,
              ani nici. Do usuwania szwow w ranie gojacej sie per primam intentionem
              wystarczy pielegniarka w poz, niekoniecznie lekarz specjalista. Pielegniarka
              tez jest w stanie ocenic prawidlowosc gojenia. Szwy usuwa sie gdy rana jest
              wstepnie wygojona, wiec nie rozumiem zarzutu zabierania sie do rany
              niewygojonej. Rekawiczki- owszem, dla ochrony osoby usuwajacej szwy, poza tym
              podstawowe zasady higieny. Bez przesady.
    • czarna_rozpacz doorny narod placi skladke zdrowotna.... 11.11.05, 22:27
      i wydaje mu sie ze za to bedzie mial opieke zdrowotna,
      oj doorny narod:(
      • crazy.diamond Re: doorny narod placi skladke zdrowotna.... 12.11.05, 10:37
        czarna_rozpacz napisała:

        > i wydaje mu sie ze za to bedzie mial opieke zdrowotna,
        > oj doorny narod:(

        Kto płaci to płaci.

        Są tacy co nie placą wcale, względnie tak symbolicznie, że można to uznać
        zupełnie spokojnie za niepłacenie.

        W dodatku jest takich ok 50% narodu..:-(
        (No nie wszyscy są durni, jak widać)

        Przeczytaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=31291648


        • czarna_rozpacz Re: doorny narod placi skladke zdrowotna.... 13.11.05, 16:50
          i tak trzymac:)
    • aelithe Re: Chora służba zdrowia. 12.11.05, 00:18
      No właśnie jak może być w służbie zdrowia dobrze skoro na wizytę u specjalisty
      czeka się tylko 2 tygodnie. 2 tygodnie w cywilizowanym świecie to czas
      oczekiwania na wizytę u lekarza rodzinnego na wizytę u specjaliasty czeka się
      kilka miesięcy; albo płaci się extra. Oczywiście nie mówmy o patologiach jak
      USA, tak jest wszystko załatwiana od razu. Ale za zwykłą wizytę kasują jak za
      extra czyli 200 usd za dzien dobry + badanie i leki.
      • felinecaline Re: Chora służba zdrowia. 12.11.05, 09:35
        A jednak moze byc lepiej: "u mnie" dzien i pore wizyty u lekarza rodzinnego
        moge sobie wybrac. We srode zglosilam sie w poradni dermato z prosba o termin
        konsultacji, dostalam na ...poniedzialek (co prawda "prywatnie", ale i tak
        wydatek rzedu 30€ zostanie mi zrefundowany, terminy "publiczne" byly na
        styczen - luty). I przysiegam, ze zalatwiajac nie powolywalam sie na to, "kto
        ja jestem". Inna rzecz, ze do okulisty "publicznego czeka sie i 9 mcy a na
        konsultacje z chiryurgiem plastykiem i 3 lata. W ramach
        przenajswietszej "skladki" tylko kilkakrotnie wyzszej niz w IV RP
        • nijaki20 Re: Chora służba zdrowia. /Francja/ 12.11.05, 19:40
          Jesli prywatna wizyta u dermatologa zostanie zrefundowana,
          to po co pacjenci stoja po kilka miesiecy w kolejce
          do publicznej sluzby zdrowia???
        • aelithe Re: Chora służba zdrowia. 14.11.05, 11:05
          Feline, ale z jakiego powodu francuski model opieki medycznej uwaany jest za
          najbardziej efektywny. Podobnie jak identyczny Belgijski ( chyba nawet lepiej
          funkcjonujący- mniej emegrantów z krajów muzułmańskich).
      • Gość: Vlad Re: Chora służba zdrowia. IP: 80.53.237.* 13.11.05, 17:38
        Też mi wydawało sie ,że w USA mozna sie umówic na wizyte "od ręki". Aż mnie
        uświadomiła pacjetka opowieścia ,jak to próbowała ise umówić na wizyte do
        ginekologa "na jutro najpóźniej pojutrze". Najkrótszy czas oczekiwania wynosił 2
        tygodnie.
        • aelithe Re: Chora służba zdrowia. 14.11.05, 11:07
          Wybacz Vlad, osobiście nigdy nie byłem w USA, a model funkcjonowania opieki
          medycznej znam jedynie z opowieści, gdzie z reguły chwali się większość - poza
          ceną.
          Co do danych literaturowych lub opinii lekarzy - znam mniej więcej jak
          funkcjonuje opieka w zakresie Medicare - raczej licho.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka