IP: *.krakow.pl 07.10.02, 23:07
Mam pytanie.Wczoraj skręciłem noge w stawie skokowym.Jestem sportowcem. Byłem
u chirurga który od razu powiedział że trzaba włożyć noge w gips...No wiec
mam pytanie ...czy w takim wypadku gips jest niezbedny,czy jesli juz musi byc
gips to czy istnieje możliwość założenia jakiegoś miejscowego gipsu który nie
przeszkadz zbytnio w chodzeniu.Po prosty zależy mi na jak najszybszej
rehabilitacji,a jednoczesnie zalezy mi aby noga nie była unieruchomiona ,a
jesli juz to zeby to unieruchomienie nie było uciazliwe.Bardzo prosze o
wszelki informacjie na ten temat.Co mam zrobic gdzie sie udac. Jesli jest
lekarz z Krakowa to bardzo był prosił o konkretniejsze info.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: sss Re: Gips IP: *.zamosc.mm.pl 08.10.02, 00:03
      jesli nie chcesz miec w przyszlosci problemow a ta noga lepiej wszadz ja w ten
      gips. Mozna sobie bez niego poradzic, ale w przyszlosci bedzie wieksze ryzyko
      podobnych urazow.
      • Gość: Doki Re: Gips IP: 195.13.26.* 08.10.02, 09:17
        To zbyt proste. Wiekszosc skrecen kostki lepiej sie leczy bez unieruchomienia, bo po unieruchomieniu dochodzi niestabilnosc spowodowana zanikami miesni. Generalnie skrecenie leczy sie przeciwbolowo+oklady z lodu+noga wyzej. Objawy powinny ustapic w ciagu tygodnia.
        Tu jednak mamy do czynienia ze sportowcem. Nie wdajac sie w dyskusje na temat sensownosci uprawiania sportu w ogole, byc moze ostroznosc ze strony lekarza jest uzasadniona i zagipsowal, by uniknac nawrotow podobnego urazu z niedoleczonych wiezadel. Trudno to ocenic bez badania wlasnymi rekami.
        • Gość: bonzaj Re: Gips IP: *.krakow.pl 08.10.02, 13:03
          No wałsnie chodzi o to ze to zwykłe skrecenie i nie chciał bym tego ładowac w
          gips jesli nie ma takiej potrzeby...Wogole to wielki dzieki za info ide dzisiaj
          do drugiego chirurga..Acha ten lemkarz co mi powiedzial ze chce w gips wogole
          nie zwracał uwagi na to ze ja trenuje... po prostu zobaczył i mowi ze w gips i
          to wlasnie jego podejscie skloniło mnie do zastanowienia sie nad sensem tego
          gipsu...
          • Gość: Doki Re: Gips IP: 195.13.26.* 08.10.02, 13:57
            Gość portalu: bonzaj napisał(a):

            > No wałsnie chodzi o to ze to zwykłe skrecenie i nie chciał bym tego ładowac w
            > gips jesli nie ma takiej potrzeby...Wogole to wielki dzieki za info ide dzisiaj
            >
            > do drugiego chirurga..Acha ten lemkarz co mi powiedzial ze chce w gips wogole
            > nie zwracał uwagi na to ze ja trenuje... po prostu zobaczył i mowi ze w gips i
            > to wlasnie jego podejscie skloniło mnie do zastanowienia sie nad sensem tego
            > gipsu...

            I bardzo slusznie. Ja cie nie badalem, ale jesli rzeczywiscie chodzi o banalne skrecenie i mozesz jako tako chodzic, i nie jest to sprawa nawracajaca po raz n-ty, to tez bym nie zagipsowal.
            • Gość: bonzaj Re: Gips IP: *.krakow.pl 08.10.02, 16:47
              ok dzieki...nie władowałem tego w gips...zreszta juz mi opuchlizna zmalała od
              wczoraj :)
    • Gość: Syrena Re: Gips IP: 157.25.128.* 11.10.02, 15:36
      No więc, mnie wczoraj spotkała taka sama przypadłość. Upadłam i bardzo spuchła
      mi kostka, nie mówiąc o kolanach. Stopa się przekręciła, a ja padłam na kolana.
      Kostka spuchła mi bardzo. Dokuczał również ból. Udałam się do ortopedy. Po
      zrobieniu zdjęcia roentgenowskiego - na szczęście - okazalo się, że jest to
      zwichnięcie z dużym stłuczeniem. Lekarz zapytał mnie się czy chcę, aby dać mi
      gips. na to ja, że oczywiście, że nie. Zapytałam czy jet taka konieczność. To
      przeicież on jest lekarzem i on decyduje. Powiedział, że konieczności nie ma, a
      gips spowoduje tylko mniejszy ból. Zważywszy, na pogodę i na liczne
      niedogodności z tym związane powiedziałam, że może lepiej będzie bez gipsu.
      Podsunął mi do podpisu formułkę, że zostałam poinformowana o grożących
      powikłaniach(?!) i nie wyrażam zgody na założenie gipsu. Podpisałam, ale bardzo
      się tym zdziwiłam. Lekarz zalecił mi maść przeciwzapalną i przeciwbólowa oraz
      owinięcie nogi elastycznym bandarzem. Zdziwiłam się znów, że daje mi gipsową
      alternatywę, a nikomu nie zleca fachowego obandarzowania mi tej nogi. Śmieszne!
      Na szczęście napisał mi na karteluszku nazwę maści. Poszłam więc do apteki i
      kupiłam tę maść oraz - zamiast bandarza - polecono mi (w aptece) opaskę
      elastyczną. Dziś jest już drugi dzień od mojego "wypadku". Opuchlizna jeszcze
      nie schodzi, ale minął ból.
      Czy uważacie, że opisane przeze mnie podejście lekarza (na pewno nie dotyczy to
      tylko mojego przypadku) jest właściwe? W normalnych warunkach, to chyba powinno
      wygladać trochę inaczej. Dorzucę jeszcze to, że z bolącą nogą byłam najpierw
      skierowana do rejestracji, potem do gabinetu, potem na prześwietlenie,
      następnie po odbiór prześwietlenia, potem znów do gabinetu. W końcu znów do
      rejestracji, żeby zapisać sie za 10 dni na wizytę kontrolną. Dodam jeszcze, że
      byłam w szpitalu na ostrym dyżurze, a nie w przychodni.
      I co Wy na to?
      Pozdrawiam
      Syrena
      • Gość: Robert Re: do Syrena IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.02, 15:41
        To może napisz,jak według ciebie powinna wyglądać ta sytuacja.Wyczuwam,że
        spodziewałaś sie o wiele więcej-tylko czego?
        • Gość: Syrena Re: do Syrena IP: 157.25.128.* 14.10.02, 10:13
          Spodziewałam się, że ktoś mi zabandarzuje nogę, że ktoś podwiezie mnie wózkiem
          na prześwietlenie i ktoś mi dostarczy zrobione prześwietlenie. Noga dotkliwie
          bolała, a ja kuśtykalam. No, ale cóż widać mam zbyt duże oczekiwania!!!
          Wolałabym być tak traktowana, jak w cywilizowanych krajach (vide Niemcy, czy
          Francja).
          Pozdrawiam
          Syrena
          • Gość: Doki Re: do Syrena IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 14.10.02, 20:01
            Wszystko fajnie, ale caly czas brakuje mi tu: nastawienia zwichniecia i kontroli po nastawieniu.
      • Gość: Doki Re: Gips IP: 195.13.26.* 11.10.02, 16:42
        Wcale nie spotkala Cie taka sama przypadlosc, chyba ze cos przekrecilas. Zwichniecie stawu skokowego to duzo powazniejsza sprawa i na pewno kwalifikuje sie do nastawienia i zagipsowania.
        Lekarz to nie kelner, wiec nie musi przedstawiac pacjentowi leczenia z karty do wyboru, tylko sformulowac zalecenia, ewentualnie przedyskutowac je z pacjentem.
        Odeslanie na kontrole do poradni z ostrego dyzuru wydaje mi sie oczywiste, tez bym tak zrobil.
        • Gość: Syrena Re: Gips IP: 157.25.128.* 14.10.02, 13:30
          Gość portalu: Doki napisał(a):

          > Wcale nie spotkala Cie taka sama przypadlosc, chyba ze cos przekrecilas.
          Zwichn
          > iecie stawu skokowego to duzo powazniejsza sprawa i na pewno kwalifikuje sie
          do
          > nastawienia i zagipsowania.
          > Lekarz to nie kelner, wiec nie musi przedstawiac pacjentowi leczenia z karty
          do
          > wyboru, tylko sformulowac zalecenia, ewentualnie przedyskutowac je z
          pacjentem
          > .
          > Odeslanie na kontrole do poradni z ostrego dyzuru wydaje mi sie oczywiste,
          tez
          > bym tak zrobil.
          Wydaje mi się, że nic nie zrozumiałeś z tego co napisałam. Po pierwsze właśnie
          diagnoza była: zwichnięcie stawu skokowego. Po drugie, nie oczekiwałam, że
          lekarz zachowa się, jak kelner. To on ode mnie oczekiwał wyboru środków
          zaradczych. To on zapytał mnie, a nie ja jego czy zakładamy gips. Nikt mnie nie
          wysłał do poradni z ostrego dyżuru, lecz skierował na następne badanie
          kontrolne do poradni przyszpitalnej. Skup się.
          Pozdrawiam
          Syrena
          • Gość: Doki Re: Gips IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 14.10.02, 19:59
            Syreno, Ty calkiem na pewno nie zrozumialas tego, co napisalem.Po pierwsze właśnie
            > diagnoza była: zwichnięcie stawu skokowego.

            No dobrze, w takim razie gips byl wlasciwym rozwiazaniem.

            Po drugie, nie oczekiwałam, że
            > lekarz zachowa się, jak kelner. To on ode mnie oczekiwał wyboru środków
            > zaradczych. To on zapytał mnie, a nie ja jego czy zakładamy gips.

            I glupio zrobil! Sam powinien byl zdecydowac. Mialem wlasnie na mysli, ze skoro oczekiwal wyboru od Ciebie, to wlasnie zachowal sie jak kelner.

            Nikt mnie nie
            > wysłał do poradni z ostrego dyżuru, lecz skierował na następne badanie
            > kontrolne do poradni przyszpitalnej.

            No to czyli wyslal cie do poradni z ostrego dyzuru. A co ja napisalem? Przeciez nie ma znaczenia, czy wyslal od razu, czy po ilus tam dniach? To normalna praktyka przeciez.

            > Skup się.

            Wzajemnie.
            • Gość: Syrena Re: Gips IP: 157.25.128.* 15.10.02, 09:30
              Gość portalu: Doki napisał(a):

              > Syreno, Ty calkiem na pewno nie zrozumialas tego, co napisalem.Po pierwsze
              właś
              > nie
              > > diagnoza była: zwichnięcie stawu skokowego.
              >
              > No dobrze, w takim razie gips byl wlasciwym rozwiazaniem.
              >
              > Po drugie, nie oczekiwałam, że
              > > lekarz zachowa się, jak kelner. To on ode mnie oczekiwał wyboru środków
              > > zaradczych. To on zapytał mnie, a nie ja jego czy zakładamy gips.
              >
              > I glupio zrobil! Sam powinien byl zdecydowac. Mialem wlasnie na mysli, ze
              skoro
              > oczekiwal wyboru od Ciebie, to wlasnie zachowal sie jak kelner.
              >
              > Nikt mnie nie
              > > wysłał do poradni z ostrego dyżuru, lecz skierował na następne badanie
              > > kontrolne do poradni przyszpitalnej.
              >
              > No to czyli wyslal cie do poradni z ostrego dyzuru. A co ja napisalem?
              Przeciez
              > nie ma znaczenia, czy wyslal od razu, czy po ilus tam dniach? To normalna
              prak
              > tyka przeciez.
              >
              > > Skup się.
              >
              > Wzajemnie.
              No to wynika z tego, że w końcu się zrozumieliśmy. Pozdrawiam serdecznie. Nogę
              cały czas mam spuchniętą i siną. Na szczęście nie boli, ale w związku z tym, że
              nie czuję bólu to czasami się zapominam i ją nadwyrężam. Cały czas smaruję ją
              tą maścią i okutana jest tą opaską elastyczną.
              Syrena
              • slav_ Re: Gips 20.10.02, 22:53
                Noga pewno już lepsza ale wrzucę swój kamyczek. To
                zapewne NIE było zwichnięcie. Gdyby było to
                najprawdopodobniej miała byś gips po pachwinę i kilka dni
                spędziła byś w szpitalu. Zwichnięcie stawu skokowego to
                ciężku uraz, grożący powikłaniami i najczęściej
                skojarzony ze złamaniami i uszkodzeniami wymagającymi
                nastawienia. Było to zapewne skręcenie którego stopień (a
                więć ciężkość) oceniał lekarz. Widocznie ocenił na
                stopień w którym nie było BEZWZGLĘDNYCH wskazań do
                unieruchomienia gipsem a jedynie wskazania WZGLĘDNE. W
                takiej sytuacji lekarz powinien ocenić co będzie
                korzystniejsze dla pacjenta i jakie pacjent ma
                priorytety. W takiej sytuacji zarówno leczenie w gipsie
                jak i bez jest uprawnione jeśli tylko jest konsekwentnie
                prowadzone. Decyzja powinna być wspólna, oparta na
                racjonalnych podstawach i zarówno pacjent jak i lekarz
                powinni być do niej przekonani. Może rozmowa nie była
                zbyt szczęśliwie przeprowadzona.
                Podam prozaiczną przyczynę dla której najprawdopodobniej
                "siła fachowa" nie założyła opaski elastycznej - opaski
                elastyczne są droższe niż zwykłe bandaże i z tych powodów
                (jakkolwiek absurdalnie to brzmi) nie są kupowane...Na
                finanse jednostek i wyposażenie lekarze nie mają ŻADNEGO
                wpływu. Ideałem byłoby leczenie skręceń w stabilizatorach
                umożliwiających leczenie czynnościowe (a więc
                zabezpieczenie + ruch w bezpiecznej płaszczyźnie i
                zakresie) ale koszt tychże połączony z całkowitym brakiem
                finansowania w ramach ubezpieczenia nie pozwala na to.
                • Gość: Syrena Re: Gips IP: 157.25.128.* 21.10.02, 13:02
                  Dziękuję bardzo za informację. Jednak diagnoza lekarska jest napisana (czarno
                  na białym) na Karcie Informacyjnej Ambulatorium Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej
                  w rubrycie "Rozpoznanie Lekarza Izby Przyjęć" - zwichnięcie ze stłuczeniem. Na
                  szczęście noga już mnie nie boli, ale jest cały czas spuchnięta i jak się
                  zapomnę i na niej usiądę - niestety mam taki zwyczaj wieczorową porą w
                  fotelu) to ból jest bardzo dotkliwy. Myślę jednak, że będzie coraz lepiej.
                  Jutro idę na badanie kontrolne. Mam nadzieję, że może tym razem będę miała
                  loepsze wrażenia.
                  Pozdrawiam
                  Syrena

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka