Dodaj do ulubionych

A mój lekarz

IP: *.std.tsi.tychy.pl 31.01.06, 21:23
A mój learz jest wspaniałym,cudownym człowiekiem.
Opiekuńczym,świetnym fachowcem.
Zakochałam sie w nim i co teraz???? mam problem go gosciu ma ponad 40 lat a
ja? no jeszcze na studiach:(
Myślicie że coś z tego będzie? pacjentka i lekarz
Obserwuj wątek
    • Gość: anabel Re: A mój lekarz IP: 80.146.176.* 31.01.06, 21:31
      moze ci przejdzie jak grypa:-) Ma rodzine? W zyciu zdarzaja sie rozne cuda, moj
      maz tez jest lekarzem;-) Ale lepiej wez aspiryne, na wszelki wypadek.
      • Gość: teacher Re: A mój lekarz IP: *.std.tsi.tychy.pl 31.01.06, 21:32
        Trzyma mnie już ponad pół roku,co zrobić????? ratunku
        • Gość: teacher Re: A mój lekarz IP: *.std.tsi.tychy.pl 31.01.06, 21:37
          Kurcze że akurat on,może jednak co? jestem ładna,mam oryginalną urodę
          (azjatycją),drobna jestem - studiuje 2 kierunki:)no i jestem nauczycielem.
        • Gość: anabel Re: A mój lekarz IP: 80.146.176.* 31.01.06, 21:37
          jak nie masz nic w zanadrzu, to chyba musisz isc do lekarza;-) A tak na
          powaznie, to ty na powaznie? wyprobowalas metody "przypadkowego" spotkania? No
          i czy 40letni facet jest samotny? Tak czy siak przerabane. Albo ma rodzine, to
          uciekaj, albo jest samotny, to tym bardziej uciekaj.
          • Gość: teacher Re: A mój lekarz IP: *.std.tsi.tychy.pl 31.01.06, 21:43
            Na pewno ma rodzinę,taaaki facet ma być sam,no coś ty nie wierzę w to.Ale
            kurcze nie daje mi spokoju jedno,jak byłam u niego w szpitalu to wydaje mi sie
            że traktował mnie inaczej,powiedz mi czy każdą pacjentkę lekarz całuje na
            pożegnanie?? i to trzy razy:)
            • Gość: anabel Re: A mój lekarz IP: 80.146.176.* 31.01.06, 21:44
              cholera, nie kazda. Uwazaj, zebys sie w cos beznadzijnego nie wpakowala. Nie
              masz innych facetow pod bokiem?
              • Gość: teacher Re: A mój lekarz IP: *.std.tsi.tychy.pl 31.01.06, 21:46
                no widzisz co ja mam zrobić ,może pogadamy na GG co? masz numemr?
                • Gość: anabel Re: A mój lekarz IP: 80.146.176.* 31.01.06, 21:50
                  sorry, gg dla mnie zbyt skomplikowane, nie mam numeru. Po prostu dobrze sie
                  zastanow. Znakomita wiekszosc facetow nie zostawia rodzin dla kochanek,
                  przepraszam, ze tak twarddo, mozesz miec tylko problemy-awantury od zony,
                  komentarze znajomych i wlasne samopoczucie.
                  • Gość: teacher Re: A mój lekarz IP: *.std.tsi.tychy.pl 31.01.06, 21:53
                    Kochanek? jeszcze tak daleko nie zaszło,ale może moglibyśmy zostać przyjaciółmi
                    albo przynajmniej dobrymi znajomymi.
                    • Gość: anabel Re: A mój lekarz IP: 80.146.176.* 31.01.06, 21:56
                      spojrzalam bardzo przyszlosciowo. Nie wierze w przyjazn 40letniego faceta z
                      atrakcyjna mloda kobieta. Pacjentek nie caluje sie na pozegnanie. Dla niego
                      moglaby byc zabawa, dla ciebie problem. Moze naprawde rozejrzyj sie gdzie
                      indziej, albo pojedz na narty albo co. Trzymam kciuki.
                      • Gość: teacher Re: A mój lekarz IP: *.std.tsi.tychy.pl 31.01.06, 21:59
                        ale to nie był namiętny pocałunek,raczej tak w policzek,a poza tym dlaczego nie
                        wierzysz? jak widzisz tą całą sprawę?
                        • Gość: anabel Re: A mój lekarz IP: 80.146.176.* 31.01.06, 22:04
                          z tego co piszesz: facet musi widziec, ze ci sie podoba, wiec zaczyna od
                          policzka. Jezeli sie blizej nie znacie, to zaden pocalunek nie jest rutynowym
                          pozegnaniem z pacjentem. Jezeli ma ustabilizowane zycie rodzinne, to mala
                          szansa na cokolwiek, raczej tylko przygoda. I to z twojej zachety, bo go chyba
                          troche prowokujesz. Nie sadze, ze chcialby z toba omawiac problemy
                          egzystencjonalne. Po prostu wiej, poki jeszcze aspiryna wystarczy.
                          • Gość: teacher Re: A mój lekarz IP: *.std.tsi.tychy.pl 31.01.06, 22:05
                            ale jak on to może wiedzieć?
                            • Gość: anabel Re: A mój lekarz IP: 80.146.176.* 31.01.06, 22:10
                              slepy nie jest. Ide spac, bo mam dyzur, a wszystko sie jeszcze moze trafic.
                              Nastepny mam w piatek, mozemy rozmowe kontynuowac, jesli chcesz. Ale gdyby moj
                              osobisty sie tak zegnal z pacjetka, no... Stare zdemenciale babcie po 90-tce
                              wybaczam, ponizej nie. Przemysl to, szkoda zycia.
                              • Gość: teacher Re: A mój lekarz IP: *.std.tsi.tychy.pl 31.01.06, 23:42
                                to jak się umówimy?
                                • Gość: zeb Re: A mój lekarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.06, 02:41
                                  jak jesteś zdrowa to nie zawracaj glowy lekarzowi
                                  • Gość: anabel Re: A mój lekarz IP: 80.146.176.* 01.02.06, 06:40
                                    piatek wieczor
                                    • slav_ Re: A mój lekarz 01.02.06, 08:42
                                      Anabel, nie jesteś zalogowana więc nie mogę do Ciebie napisac na priva.
                                      Napisz na mój, jesli oczywiście chcesz dowiedziec sie co mam Ci do powiedzenia.
                                • Gość: Doctor z USA teacher - kochasz sie w swoim lekarzu IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 01.02.06, 08:14
                                  ...a w miedzyczasie umawiasz sie z anabel?
                                  z braku laku dobry kit?
                                  Czy ten twoj lekarz wie, ze JUZ go zdradzasz?
                                  • laura82 Re: teacher - kochasz sie w swoim lekarzu 01.02.06, 09:33
                                    Ja go nigdy nie zdradzę:)
    • m.arek1 Re: A mój lekarz 01.02.06, 11:17
      to ciebie całowałem? jak tu trafiłaś?maoże z tego nic nie będzie, ale możemy
      się trochę "poprzyjażnić", chcesz?
      • Gość: teacher Re: A mój lekarz IP: *.std.tsi.tychy.pl 01.02.06, 11:30
        Nie,to na pewno nie byłeś TY.Ale dzięki za propozycję:)
        • m.arek1 Re: A mój lekarz 01.02.06, 11:34
          skąd wiesz? marek to mój pseudonim. ja cię rozpoznałem od razu:-)
          • Gość: teacher Re: A mój lekarz IP: *.std.tsi.tychy.pl 01.02.06, 11:49
            to jak wyglądam? i w którym szpitalu 'zrobiłeś mi operację'
            • m.arek1 Re: A mój lekarz 01.02.06, 12:04
              wyglądasz świetnie, jesteś młoda i chętna, reszę opisu na gg.
              no jak to gdzie , w Tychach:-)
              • laura82 Re: A mój lekarz 01.02.06, 12:06
                nie to jedank nie Ty:)
                • m.arek1 Re: A mój lekarz 01.02.06, 12:09
                  a ty kto, bo ja rozmawiam z teacher i ją operowałem.
                  • laura82 Re: A mój lekarz 01.02.06, 12:11
                    to mój prawdziwy nick,musiałm sie w końcu zalogować nie ??? jestem ciekawa tego
                    opisu
                    • m.arek1 Re: A mój lekarz 01.02.06, 12:17
                      jak jesteś ciekawa napisz na priva, wzywają mnie obowiązki, do zobaczenia
                      pacjentko:-)
                      • m.arek1 Re: A mój lekarz 01.02.06, 12:25
                        dzięki, odezwę się póżniej, mam już plan kuracji:-)
                        • laura82 Re: A mój lekarz 01.02.06, 12:27
                          do zobaczenia
              • laura82 Re: A mój lekarz 01.02.06, 12:09
                a wogóle co to znaczy chętna ????
    • Gość: white Re: A mój lekarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.06, 16:13
      Spróbuj,raz się zyje!Nawet ,gdyby to miała być przygoda.Lekarz , pacjent też człowiek.Po co się męczyc,to nie przechodzi jak grypa.Wiem!Powiedz,w jaki jeszcze sposób dał tobie do zrozumienia że nie jesteś mu obojętna?
      • Gość: teacher Re: A mój lekarz IP: *.std.tsi.tychy.pl 01.02.06, 16:50
        Wiesz,wydaje mi się też że nie każdą pacjentkę całuje sie na pożegnanie (to
        raz) poza tym jak byłam w szpitalu 9 cudnych dni:) to wydawało mi się że
        traktował mnie inaczej,był bardzo miły dla mnie,jak była wziyta to zawsze
        troszkę sobie pogadaliśmy,pożartowaliśmy - tymczasem do innych babeczek (wiem
        wiem były dużo starsze około 60 lat może wiecej)Jak się Pani czuje,taka
        proforma.
        Byłam ostatnio na wizycie u niego ,jak mnie zobaczył to się uśmiechnął,wydaje
        mi się że nie traktuje tak innych pacjentów ja tego nie zauważyłam.

        • Gość: g Re: A mój lekarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.06, 17:15
          Słuchaj ,a może Ty "ładnie "mu podziękowałaś za tę operację(wiesz co mam na myśli)i dlatego taki mily?Oj Ci faceci w białych kitlach mają swój urok,to fakt!Mnie również jeden zauroczył,wydaje mi się, że z wzajemnością.A może,to nie zauroczenie,tylko niezaspokojona potrzeba bliskości spowodowała,że jakikolwiek gest z jego strony odbieramy jako ......?
          • Gość: teacher Re: A mój lekarz IP: *.std.tsi.tychy.pl 01.02.06, 17:36
            nie rozumiem, jak miałam mu niby 'ładnie' podziękować???
            • Gość: white Re: A mój lekarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.06, 19:49
              no, nie wiesz?Nie chcę glosno.
              • Gość: teacher Re: A mój lekarz IP: *.std.tsi.tychy.pl 01.02.06, 20:03
                pojęcia nie mam o czym piszesz?
                • Gość: teacher Re: A mój lekarz IP: *.std.tsi.tychy.pl 02.02.06, 22:16
                  widziałam mojego doktorka w TV,boski był:)
                  • Gość: white Re: A mój lekarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.06, 22:18
                    zdradz jego nazwisko, powiem ,czy warto
                    • Gość: teacher Re: A mój lekarz IP: *.std.tsi.tychy.pl 02.02.06, 22:21
                      mam wszystko,nawet jego zdjęcia (2) ale tak na forum nie mogę,może czasem go
                      czyta.
                      • Gość: white Re: A mój lekarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.06, 22:26
                        Może lepiej ,ąby przeczytał!
                        • Gość: teacher Re: A mój lekarz IP: *.std.tsi.tychy.pl 02.02.06, 22:28
                          wątpie czy siedzi na forum:) on taki nie jest
                          • Gość: white Re: A mój lekarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.06, 20:31
                            Witam, jak doktorek?
                            • Gość: teacher Re: A mój lekarz IP: *.std.tsi.tychy.pl 03.02.06, 23:15
                              za niedługo się z nim zobaczę:)
        • Gość: gość Re: A mój lekarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.06, 13:17
          Wiesz,wydaje mi się też że nie każdą pacjentkę całuje sie na pożegnanie (to
          > raz) poza tym jak byłam w szpitalu 9 cudnych dni:) to wydawało mi się że
          > traktował mnie inaczej,był bardzo miły dla mnie,jak była wziyta to zawsze
          > troszkę sobie pogadaliśmy,pożartowaliśmy - tymczasem do innych babeczek (wiem
          > wiem były dużo starsze około 60 lat może wiecej)Jak się Pani czuje,taka
          > proforma.
          > Byłam ostatnio na wizycie u niego ,jak mnie zobaczył to się uśmiechnął,wydaje
          > mi się że nie traktuje tak innych pacjentów ja tego nie zauważyłam.

          A mój lekarz jak byłam młoda, też się do mnie usmiechał i nie tylko on, wszyscy
          lekarze sie do mnie na oddziale uśmiechali.
    • paczula8 Re: A mój lekarz 01.02.06, 17:37
      Cześć Magdo, co słychać? n/t
      • Gość: Monika Re: A mój lekarz IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.02.06, 09:18
        I tak nic Ci z tego podrywania nie wyjdzie. Jak przyjdzie co do czego to biedny
        doktorek podkuli ogon i ucieknie. Pewni siebie do pewnego momentu. Ale i tak
        zyczę powodzenia.
        • Gość: teacher Re: A mój lekarz IP: *.std.tsi.tychy.pl 04.02.06, 12:40
          To jest platoniczna miłość nie mam zamiaru go podrywać.
          • Gość: white Re: A mój lekarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.06, 18:47
            Bylaś już u niego?Czy to są wizyty prywatne?Wiesz, mój prywatny tez jest super!
            • Gość: teacher Re: A mój lekarz IP: *.std.tsi.tychy.pl 06.02.06, 19:49
              Nie,jeszcze nie byłam.Ale wiesz,nie umiem się już doczekać.
              To nie są prywatne wizyty.
              • Gość: . Re: A mój lekarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.06, 20:05
                .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka