Gość: Blondynka IP: *.acn.waw.pl 17.02.06, 23:14 Co to jest powołanie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
felinecaline Re: Do lekarzy 17.02.06, 23:18 Jak zaczynalam studia to tak sie mowilo na...czepek pielegniarski. kto to jeszcze pamieta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doc Re: Do lekarzy IP: *.salbis.net 17.02.06, 23:23 pytaj kapłanów, nie lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Do lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.06, 00:07 POWOŁANIE - skłonność, zdolność, zamiłowanie do czego ; czyjeś przeświadczenie, że pewien zadwód, droga życiowa są dla danej osoby najwłaściwsze. Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: Do lekarzy 18.02.06, 09:23 Powolanie to według dużej częsci polskiego spoleczeństwa slowo -klucz zastępujące normalna pracę i normalna place Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doc Re: Do lekarzy IP: *.salbis.net 18.02.06, 09:38 O to, to. Nie chcą nam uwierzyć, że można być lekarzem abstrahując od powołania. Tzn. nie lekarzem BEZ powołania. Lekarzem, który jest dobry merytorycznie, dobry jako człowiek, skuteczny, miły, zadowolony z pracy, i który w ogóle NIE ROZWAŻA czy ma powołanie czy nie. To strasznie wielkie słowo. Dla mnie zastępuje go stwierdzenie czy ktoś się do danej pracy NADAJE czy nie. Powtarzam, powołanie zostawmy kapłanom. Odpowiedz Link Zgłoś
poloznik-gin Re: Do lekarzy 18.02.06, 09:48 Powołanie i przysięga Hipokratesa to jest to co pozwala lekarzom polskim nie płaćić za pracę,dlatego Ci ci to maja wyjeżdzaja ,tam nikt nie mówi o powołaniu ale płaca. Odpowiedz Link Zgłoś
grzehir powołanie, to... 18.02.06, 10:12 ...coś czym @#$%@#$% minister dorn argumentuje, kiedy nie ma argumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Do lekarzy 08.03.06, 22:04 Wlasnie. Powolanie, to ja sobie moge miec do zakonu. na szczescie tu, gdzie teraz jestem, nikt nie zamyka lekarzom geby powolaniem. Tutaj zawod lekarza, jest normalnym zawodem. O wysokim prestizu, bo ludzie zdaja sobie i wyksztalcenie lekarza kosztuje i jaka odpowiedzialnosc jest zwiazana z wyonywaniem owego zawodu. Odpowiedz Link Zgłoś
jozica Re: Do lekarzy 08.03.06, 22:34 Draco, cos dawno Cię tu nie było (przynajmniej tak mi się zdaje:-))) Pozdróweczka serdeczne! J draconessa napisała: > Wlasnie. Powolanie, to ja sobie moge miec do zakonu. na szczescie tu, gdzie > teraz jestem, nikt nie zamyka lekarzom geby powolaniem. Tutaj zawod lekarza, > jest normalnym zawodem. O wysokim prestizu, bo ludzie zdaja sobie i > wyksztalcenie lekarza kosztuje i jaka odpowiedzialnosc jest zwiazana z > wyonywaniem owego zawodu. Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Do lekarzy 08.03.06, 22:42 A tak, jozica, wreszcie mam sensowna lacznosc netowa. Poprzednio tak rwalo, ze nie mialam cierpliwosci. A tu, jak widze, ponstaremu. trolle, wariaci, przyhcodnia internetowa, ale czasem i fajne dyskusje. No i baba dziala:))) Czytam z przejeciem:))) Odpowiedz Link Zgłoś
optymistka8 Re: Do lekarzy 09.03.06, 10:29 "Wlasnie. Powolanie, to ja sobie moge miec do zakonu. na szczescie tu, gdzie > teraz jestem, nikt nie zamyka lekarzom geby powolaniem" Jeżeli będziemy prawidłowo interpretować powołanie, jako zamiłowanie do czegoś (i tylko tyle), to możesz mieć też powołanie do medycyny, prawa, i każdego innego zawodu. Problem tkwi tylko w wypaczaniu tego pojęcia. Pojęcie to dotyczy każdego zawodu, no prawie każdego. Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Do lekarzy 09.03.06, 11:36 Zamilowanie, tak. Wybralam zawod, ktory lubie, wybralam dziedzine, ktora mnie interesuje. Tu sie zgadzam. I istotnie jest ono wypaczane, a w stosunku do lekarzy uzywane jako argument, wedlug ktorego maja pracowac w dziadowskich warunkach, za psie pieniadze i znosic obelgi - bo maja owo "powolanie"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: optymistka Re: Do lekarzy IP: 83.238.168.* 09.03.06, 11:39 a w stosunku do > lekarzy uzywane jako argument, wedlug ktorego maja pracowac w dziadowskich > warunkach, za psie pieniadze i znosic obelgi - bo maja owo "powolanie I dlatego nie dziwię się że tak protestujecie przeciwko temu pojęciu. Odpowiedz Link Zgłoś
aelithe Re: Do lekarzy 18.02.06, 13:44 Powołanie - świąteczny prezent z WKU. Oznacza utratę dochodów, oraz problemy rodzinne i w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
gaton Re: Do lekarzy 08.03.06, 21:16 nie lekarz, zdaje na medycyne:P powołanie to wg mnie jest jeśli, pozwólcie konkretnie, ktoś chce pomagać innym ludziom, pracować w takim zawodzie ze codziennościa jest przywracnie ludziom normalnego życia. CZesto choroby sa niegroźne, ale np jesli pacjent słyszy ze ma raka i świat jego sie zawala, jego bliscy sa przerażeni bo nie chca go stracić, a taki lekarz pomaga mu i wtedy czuje ze wszystkie te lata kiedy siedział i uczył sie 6 lat były tego warte i wtedy jest bardzo zadowolony z tego. nie chce zeby dawano mu kwiaty czy łapówki tylko po prsotu jest bardzo szczęsliwy ze komus pomógl. i to chyba jest powołanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiona11 Re: Do lekarzy IP: 81.247.167.* 08.03.06, 21:41 to nie jest zadne powolanie tylko uczciwe wykonywanie swojego zawodu. Zapamietaj to na przyszłośc jak już bedziesz lekarzem Odpowiedz Link Zgłoś
idgie_t Re: Do lekarzy 08.03.06, 22:41 Rzeczywiscie ,teraz i mnie juz wywiało głupie texty o powołaniu , ale sama pamiętam swoje podobne wypowiedzi. A jak już będziesz lekarzem to nie będziesz czuł satysfakcji ,tylko koszmarny ból głowy , zmęczenie i bedziesz miał dziwne wrażenie , że ktoś cię robi w jajo... A satysfakcję rzadko, na urlopie. Odpowiedz Link Zgłoś
mlody.lekarz Re: Do lekarzy 09.03.06, 03:07 To może ja jestem jakiś nienormalny, bo ja często odczuwam satysfakcję poza urlopem. Choć powołania nie dostałem ani od WKU ani od Bozi. Odpowiedz Link Zgłoś
gaton Re: Do lekarzy 09.03.06, 19:59 byłam pewna takiego odezwu:) a myslicie że co? ze ja sobie nie zdaje sprawy jak jest? w sumie wiadomo że głodny sytego nie zrozumie, ale po części wiem , bo jak koleżanki jadą do kin na film to ja siadam nad fizyką i sie ucze bo mam 3 matury a nie jedną zdać. i to jest początek i wiem że zawsze będzie tak trudno. a powołanie to jest chęc robienia tego, nie dla kasy (no w sumie tez mozna sie z tego utrzymać - wiadomo) ale własnie dla samego zawodu, a ja mam swoje zdanie. po co zabijacie entuzjazm w młodych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daria Re: Do lekarzy IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 09.03.06, 03:40 Byl kiedys Doktor z POWOLANIA, niestety juz nie zyje ze strata dla malych pacjentow. Dr Joahim Juhnke z Lublina. Pediatra. Nieomylny.Stal do Niego zawsze tlum pacjentow, kolejka w poczekalni i przez cale pietro w budynku. Bral jedyne 50 zl /w tamtych czasach 50 zl znaczylo tyle co obecnie. Przez lata cale bral te sama sume. Przyjal dziecko takze w nocy jesli byla potrzeba. Za druga wizyte w tej samej sprawie nie bral juz zadnych pieniedzy a badal tak samo z wazeniem i mierzeniem dziecka wlacznie. O Nim krazyly legendy. Zadarzalo sie, ze od biedakow nie wzial pieniedzy ale jeszcze dal im na leki i na podroz jesli przyjechali ze wsi. Moje dziecko leczylam tylko u Niego, dwukrotnie uniknelismy szpitala dzieki Niemu. Inni lekarze mieli niewielu pacjentow. ON mial zawsze nadmiar. Niema juz takich lekarzy i nie chodzi tu o sumy Jemu placono by chetnie i 100zl. Dr Juhnke kochal tych malutkich pacjentow i poswiecil im sie calkowicie. Czesc Jego Pamieci! Odpowiedz Link Zgłoś
maga_luisa Re: Do lekarzy 09.03.06, 10:58 To miło, że istniał taki lekarz, którego szanowałaś. Niepotrzebnie tylko go mitologizujesz. Ludzi NIEOMYLNYCH nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daria Re: Do lekarzy IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 09.03.06, 11:03 Ja szanuje Wszystkich Lekarzy jesli reprezentuja soba odpowiedni poziom i wiedze. To niezwykly zawod i wykonuja go niezwykli Ludzie ale... niestety nie wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daria Re: Do lekarzy IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 09.03.06, 11:04 Re: Do lekarzy Autor: maga_luisa Data: 09.03.06, 10:58 + dodaj do ulubionych wątków skasujcie post + odpowiedz -------------------------------------------------------------------------------- To miło, że istniał taki lekarz, którego szanowałaś. Niepotrzebnie tylko go mitologizujesz. Ludzi NIEOMYLNYCH nie ma. --------------------------------------------------------- Doktor Juhnke byl nieomylny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr Ewa Re: Do lekarzy IP: *.chello.pl 09.03.06, 14:08 A czy ów doktor miał jakieś życie osobiste? Żonę? Dzieci? Czy miał czas coś przeczytać? Zrobić siusiu? Spać? Jeść? Czy miał jakiekolwiek zainteresowania inne niż medycyna? Jeżeli badał solidnie każdego pacjenta ( dodam małego pacjenta) oraz zbierał wywiad - musiał to robić przez 20-30 minut. Tłum pacjentów zajmujący całe piętro budynku ( Twoja relacja) - to ok 25-30 osóbOznacza to, że ok 8-10 godzin na dobę niczego innego nie robił tylko badał i zbierał wywiad. A do tego trzeba wypisać jeszcze recepty, prowadzić dokumentację itp. Tak, że dobre pół doby doktor spędzał pracując- BEZ WYTCHNIENIA. Jeżeli ( tu także Twoje słowa) doliczyć jeszcze wizyty domowe - tu trzeba liczyć minimum 1,5- 2 godzin jedna, to doktorowi do normalnego życia niewiele czasu pozostawało. Zaś w kwestii pieniędzy. Przyjmijmy, że przyjmował 30 pacjentów dziennie ( 30x50 PLN=1500 PLN dziennie), z tego połowa lub więcej to wizyty drugorazowe- czyli wg Ciebie bezpłatne. Doktor zarabiał już nie 1500 lecz 750 PLN dziennie. Do tego jeszcze dopłacał ubogim - no, niech będzie 150 PLN ( czy też złotych jak kto woli)- zostaje sześć stów. Od tego podatek ( mam nadzieję, że jako uczciwy obywatel go uiszczał), czynsz za wynajęcie owego piętra, sprzątanie gabinetu ( jest taki wymóg), wyposażenie, recepty itp, ubezpieczenie - zostaje 250-300 PLN. Doktor pracuje 30 dni w miesiącu po 300 PLN = 9000 PLN. Za taką oto sumę - lub nieco mniej ów człowiek tyrał świątek, piątek i niedziela, bez chwili odpoczynku, oddechu, urlopu, ba bez możliwości spokojnego snu. Czyżbym się myliła? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daria Re: Do lekarzy IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 09.03.06, 16:07 Nie mylisz sie, Dr Juhnke tak tyral. Na wizyty domowe nie jezdzil, noca trzeba bylo do Niego przyjechac.Gabinet mial przy swoim mieszkaniu. To fakt, ze sam chodzil jak cien. Rozumiesz ze On sie poswiecil? Ciezko ci to pojac? Napisalam prawde i bardzo prosze nie staraj sie podwazac i pisac z przekasem o Doktorze. To fakt, juz takich ludzi nie ma. Jak wroce ze Stanow Zjednoczonych wmuruje w jego budynku granitowa tablice pamieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Do lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 16:19 Brawo daria.W wielu kwestiach zgadzam się z tobą.Ztą tablicą też świetny pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr Ewa Re: Do lekarzy IP: *.chello.pl 09.03.06, 17:30 A czy Ty jesteś wstanieto ojąć, że większość z nas nie chce chodzić jak cień? Nie chce rezygnować z życia rodzinnego, zaniedbywać dzieci, nie zakładać rodzin? Czy to tak trudno zrozumieć, ŻE LEKARZ JEST TAKIM SAMYM CZŁOWIEKIEM JAK KAŻDY INNY - ma prawo do normalnego życia? Nie ludzie o kurzych łbach ( nie przymierzając tacy Jak Ty) najchętniej widziliby nas pełnych poświęcenia, rezygnująących z życia w imię pacjentów. Niedoczekanie. Skoro jesteś taką światową kobetą znajdź w Stanach doktora, który byłby na każde gwizdnęcie ( za bezcen, za 2 litry benzyny). Nie znajdziesz, a jak napiszesz, że znasz takiego - będziesz kłamała. Tak jak w większości postów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daria Re: Do lekarzy IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 10.03.06, 02:55 Re: Do lekarzy Autor: Gość: dr Ewa IP: *.chello.pl Data: 09.03.06, 17:30 + dodaj do ulubionych wątków skasujcie post + odpowiedz -------------------------------------------------------------------------------- A czy Ty jesteś wstanieto ojąć, że większość z nas nie chce chodzić jak cień? Nie chce rezygnować z życia rodzinnego, zaniedbywać dzieci, nie zakładać rodzin? Czy to tak trudno zrozumieć, ŻE LEKARZ JEST TAKIM SAMYM CZŁOWIEKIEM JAK KAŻDY INNY - ma prawo do normalnego życia? Nie ludzie o kurzych łbach ( nie przymierzając tacy Jak Ty) najchętniej widziliby nas pełnych poświęcenia, rezygnująących z życia w imię pacjentów. Niedoczekanie. Skoro jesteś taką światową kobetą znajdź w Stanach doktora, który byłby na każde gwizdnęcie ( za bezcen, za 2 litry benzyny). Nie znajdziesz, a jak napiszesz, że znasz takiego - będziesz kłamała. Tak jak w ------------------------------------------------------------------------------- -- Ty masz klopoty ze zrozumieniem. Jak ty skonczylas te studia? Ja napisalam informacje o pewnym DOKTORZE bez intencji. Kto ci kaze chodzic jak cien? Czy ja napisalam choc slowo, ze ty masz byc taka jak tamten Doktor? Coza durna baba! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daria Re: Do lekarzy IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 10.03.06, 03:01 O zesz ty stara jadowita ku.. w bialym przybrudzonym fartuchu. Naucz sie czytac i nie pytaj mnie czy jestem w stanie zrozumiec bo poki co to ty nie zrozumialas wiejski tlumoku. Nie porownuj mojego mozgu do kurzego. Jestem wyedukowana prawdopodobnie lepiej niz ty i ta cala tu zgraja forumowa. Tylko ze ja sie z tym nie obnosze. Myslisz tlumoku, ze nie ma wiecej takich lekarzy jak Dr Juhnke. Ale to byl ON a ja nie czynilam zadnych sugestii , ze ktos jeszcze ma taki byc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr Ewa Re: Do lekarzy IP: *.chello.pl 10.03.06, 20:54 Złość piękności szkodzi, więc musisz być Dario niezłym brzydactwem. A wyrzucając z siebie inwektywy sama wystawiasz sobie świadectwo osoby niekulturalnej. I proponuje trochę spokojniej - bo od wymyślania zdróweńko może zaszwankować. Jakiś czas temu na studiach miałam psychatrię. Nie wiele już z niej pamiętam ( na co dzień zajmuję się czymś innym), ale Twoje zachowania noszą znamiona choroby psychicznej. A dyskusja z osobą chorą nie ma sensu. Zauważyło to już kilku Kolegów. Prawdopodobnie jak każdy chory ogarnięty manią nie odczepisz się d tego forum. Będziesz wymyślać coraz to nowe wątki, prowokować, wypisywać nonsensy, ubliżać ludziom itp. Lekarz nie może obrażać się na pacjenta- wszak to człowiek chory. W Twoim przypadku stawiam na schizofrenię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nastazja2 Re: Do lekarzy IP: *.chello.pl 09.03.06, 18:17 Jest taka choroba ze czlowiek wykonuje czynności zastepcze i rekompensuje sobie braki lub w ten sposob wypelnia zycia nieumiejąc czerpac z niego radości .Skoro mowisz ze chodzil jak cien pewnie nie byl w zyciu szczesliwy i nie bardzo umial o swoje zycie zadbac. Jezeli za zdrowie uznamy dobrostan fizyczny i psychiczny to twoj doktor z pewnoscią nie był zdrowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarka do darii IP: *.pr.radom.net 09.03.06, 22:00 wg obowiąujących w tym kraju praekonań, to on POWOŁANIA NIE MIAŁ, wg tutaj obwiązujących przekonań lekarz z powołania to ten, który pracuje ZA DARMO, najlepiej w połatanym fartuchu,i nie bierze żadnych pieniędzy.I powinien umrzeć bezpotomnie ( najlepiej na grużlicę ). Odpowiedz Link Zgłoś
mlody.lekarz Re: do darii 10.03.06, 12:39 Gość portalu: lekarka napisał(a): > najlepiej w połatanym fartuchu, Nie prawda, nie wprowadzaj ludzi w błąd, była już mowa o tym na tym forum, że lekarz ma mieć czysty i schludny wygląd i fartuch! A w ogóle to jak można w połatanym fartuchu wychodzić do pacjenta, toż to zero szacunku do pacjenta!!!!!!!!!! Mają na samochody a na fartuch nie mają łachudry jedne, a co na to przysięga Hippokratesa???????????? Niedługo przyjadą lekarze ze wschodu w czystych fartuchach, to im pokażą!!!! Do pacjenta jak do świni w chlewie w pocefowanym fartuchu, za grosz wstydu nie mają!!! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
aaki to rodzaj nakazu państwowego jaki otrzymuje 09.03.06, 19:49 poborowy wcielany do armii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kafa5 Re: Do lekarzy IP: *.41-2-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 09.03.06, 20:12 Dzis to juz tylko dotyczy ksiezy,zakonnikow i zakonnic.Lekarz to zawod jak kazdy inny,po prostu bez owijania w bawelne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Do lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 20:42 Ale resztki sumienia chyba jeszcze macie,bo idąc korytarzem ,gdzie jest wielu pacjentów opuszczacie głowę,ze wstydu .Jest też inna opcja,nie chcecie patrzeć na nich ,by was ktoś nie o.... .Ale jeśli ktoś wam się kłania ,to chyba nie jest wam zbyt ciężko odwajemnić się tym samym ,prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buba mnie jest cięzko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 21:53 a czasem po prostu mysle o tym co mam jeszcze dzis zrobic z takim czy innym pacjentem i nie zwracam uwagi na pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: mnie jest cięzko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 22:12 Jeśli dobrze znasz pacjenta tez tak robisz?Co Ty czułbyś w takiej sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
maga_luisa Re: mnie jest cięzko 10.03.06, 11:25 Mamy się tłumaczyć za kogoś, kto chodzi z opuszczoną głową? Bo tak chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: mnie jest cięzko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 19:41 Rybka,Ty nie musisz się tłumaczyć.Ten(ci) ,którzy tak robią zapewne przyjęli już to do wiadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
malkontent_jeden Re: mnie jest cięzko 10.03.06, 20:17 Słoneczko, następnym razem napisz: "Panie Kowalski albo Nowak..." kiedy beędziesz jakieś żale wylewał. Nie zapomnij się samemu podpisać. Inaczej, proszę księdza, to nie jest żaden seks przedmałżeński- to zwykłe pie..nie na potańcówie w remizie. Odpowiedz Link Zgłoś