Dodaj do ulubionych

Łapówka ?

08.06.06, 01:45
Mam takie drobne pytanie - do pacjentów.
Pytanie wynika z opisanej mi (cokolwiek absurdalnej ale o tym może później)
sytuacji.
JAK powinien się zachować (czy tez jak chcieli byście aby zachował sie wobec
Was lub waszych bliskich lekarz) w opisanej sytuacj:

Do poradni specjalistyczej termin odległy, pacjent zapisany (wszystko zgodnie
z kontraktem z NFZ).
Pacjent chce szybkiej konsultacji konkretnego lekarza - przychodzi do niego
do szpitala na dyzur i proponuje "prywatną" konsultacje - za ktora chce
zapłacić (lekarz ten nie ma praktyki prywatnej).
Co powinien zrobić lekarz według was ?
1. odmowić konsultacji - odesłać do poradni - czekać na termin
2. wykonac konsultacji i przyjąć gratyfikację
trzeciej możliwości nie ma
pacjent wie że może skorzystać z prywatnej praktyki (ale jest do niej daleko i
przyjmuja inni lekarze)
Nie ma potrzeby korzystania ze "sprzętu szpitalnego" - badanie i porada
lekarska oparta na istneijących już badaniach dodatkowych.
Jak powinien zachować sie lekarz ? - w sposób nr 1 czy 2 ?
Czy sytuacja nr 2 to według Was łapówka ?
Lekarz powinien zostac za takie postępowanie (nr 2) ukarany ?
Obserwuj wątek
    • pacjentka7 Re: Łapówka ? 08.06.06, 02:10
      Jeśli chce udzielać porad PRYWATNIE, czyli poza zapisami szpitalnymi, powinien
      założyć sobie działalność gospodarczą.
      Poza tym - lekarz korzysta ze szpitalnego gabinetu. Nie tylko aparatura jest
      tym, co lekarze wykorzystują na lewo przyjmując pacjentów (także gabinet
      szpitalny - a w nim media, i czas pracy opłacany przez szpital). Jeśli chce
      przyjmować kogoś poza zapisami, niech to robi u siebie w domu.
      I oczywiście PODATKI, nie zapomnij o zapłaceniu podatku :-)

      Jesli lekarz bardzo nie chce zakładać działalności, niech wynajmie gabinet
      prywatnie, na godziny (w prywatnej klinice) i tam przyjmuje pacjentów poza
      kolejką szpitalną - ODPŁATNIE, jak sam piszesz. Zyskiem podzieli się z prywatną
      kliniką w zamian za udostepnienie mu gabinetu.

      A odpowiadając na tytułowe pytanie - TAK, to jest łapówka. Sami (lekarze)
      piszecie, że będziecie brać dopóki pacjenci będą dawać (biedne zmuszone do
      brania żuczki...), a biorąc pieniądze od tego pacjenta udowodnisz mu, że
      wystarczy dać parę groszy lekarzowi do kieszeni, żeby ominąc szpitalną kolejke.
      Czyli sam będzisz nakręcał spiralę korupcji, która podobno jest tak
      niesprawiedliwie przypisywana waszemu zawodowi.

      p.s. pamiętam jak kilka miesięcy temu dyskutowałeś ze mną o przyjmowaniu
      pacjentów poza kolejką (za pieniądze w kopercie) - w godzinach pracy opłacanych
      przez szpital, z wykorzystaniem usg i ekg szpitalnego - wtedy szedłeś w zaparte,
      że lekarz ma prawo tak postepować bo sprzęt i tak by sobie stał... a lekarz może
      trochę dorobić. Rozumiem więc, że z Twoim morale, pytanie z topicu jest
      retoryczne, bo takie nieetyczne zachowanie to Twój chleb powszedni?

      • v.enessa Re: Łapówka ? 08.06.06, 03:20
        W normalnym swiecie opisana sytuacja bylaby conajmniej dziwna,trudna do
        wyobrazenia. Polska _nie jest normalnym krajem_ i nie lekarze sa za to
        odpowiedzialni.Wg mnie nie jest to lapowka.
        • pacjentka7 Re: Łapówka ? 08.06.06, 03:49
          Jeśli lekarz NIE CHCE prywatnie udzielać porad (ze wszystkimi konsekwencjami
          typu prywatne zarobki ale i podatki), a konsultacja to po prostu - jak pisze
          slav - przejrzenie badań i diagnoza, to po co chce brać za to pieniądze?
          Zwłaszcza, że postawi tę diagnozę w gabinecie opłacanym przez szpital, podczas
          minuty pracy opłacanej przez szpital, z ominięciem procedur szpitalnych, czyli
          oszukując (omijając kolejkę - zasady szpitalne) i okradając przełożonego...

          Takie zachowanie to łapówka i szara strefa - w jakiekolwiek pstrokate sreberko
          byście tego nie ubrali tak to się właśnie nazywa.

          >v.enessa napisała:
          >i nie lekarze sa za to odpowiedzialni.

          Przepraszam, chyba nie doczytałam - gdzie slav pisał, że ktoś przyłożył
          lekarzowi pistolet do głowy i kazał wziąć pieniądze? Z tego co rozumiem nikt
          lekkarza nie zmuszał. Chciał to wziął. Może Cię to zdziwi, ale nie wszyscy
          biorą. A Ci co biorą nazywają się łapówkarzami. Nie inaczej. I to oni psują
          opinię Waszej profesji.
          Tak trudno nazwać rzeczy po imieniu?
          • slav_ Re: Łapówka ? 08.06.06, 08:57
            Nie chodzi mi o dawanie "dobrych rad" lekarzowi co powinien zrobić aby prywatnie
            przyjmowac pacjentow (bo to wie) i relację z urzędem skarbowym (jest oczywiste
            że nie może wykazac tego dochodu bo nie ma takiej formalnej mozliwości) tylko o
            opinię (pacjentów) jak powinien sie w tej sytuacji zachować w stosunk do
            pacjenta (lub - jak chcieli by aby sie zachował).
            Cała sytuacja wynika z inicjatywy pacjenta sam przyszedł, z własnej inicajtywy,
            sam zaproponował zapłatę. I tylko on będzie "poszkodowany" w skutek odmowy - nie
            otrzyma tego czego chciał.
            Rozumiem twój punktu widzenia - powinien grzecznie powiedziec "bardzo mi
            przykro" i odprawic pacjenta do kolejki.
            • melisa28 owszem, łapówka 08.06.06, 13:40
              Skoro pieniądze idą bezpośrednio do kieszeni lekarskie, a nic z nich nie trafia
              do fiskusa, to jest to łapówka, a nie żaden "ukłon" w stronę pacjenta. Lekarz
              powinien powiedzieć pacjentowi: Proszę czekać w kolejce, albo znaleźc innego
              specjalistę, który ma praktykę prywatną. I tyle. To, że pacjent sam stwarza
              okazję wręczenia kasy na lewo w niczym nie usprawiedliwia postawy lekarza, tak
              jak pozostawiony w środku miasta otwarty na oścież pusty samochód nie upoważnia
              by go ukraść, prawda?
              • slav_ Re: owszem, łapówka 08.06.06, 13:54
                Ok.
                Jeszcze jedne glos za "odmowić".

                Ale przyjkład z samochodem nie jest trafny.
                To raczej sytuacja - otwarty samochód, własciiel daje kluczyki i mówi "prosze
                sie przejechać" a potem zglasza na Policję "ten człowiek ukradł mi samochód".
                Wlaścieiel jest "czysty" w tej sytuacji ?
                Pacjent "nie wiedział co czyni" i ma całkiem czyste sumienie ?
                Jesli to łapówka to nie "stworzył sytuacji umiżliwiającej wreczenie" tylko SAM
                wręczył ! PRZEKUPIŁ lekarza. Popełnił prestępstwo - wręczenie łapowki też jest
                PRZESYĘPSTWEM - uprzejmie proszę o potepienie równiez tego pacjenta.
                Bez eufemizmów i podwójnej moralności.
                • mari_kontra Re: owszem, łapówka 08.06.06, 15:15
                  a ja to widzę tak:

                  właściciel daje kluczyki i mówi _proszę się przejechać jednokierunkową pod prąd_
                  a potem ten, który łamie przepisy tłumaczy się _on mi kazał. a tak w ogóle to
                  ja nawet nie mam prawa jazdy_

                  pytanie kogo należy ukarać, dla mnie nie ma sensu.
                  • slav_ Re: owszem, łapówka 08.06.06, 15:30
                    Pytanie (topic) było inne.
                    Jednak jesli traktujemy to zdarzenie jako łapowkę to wynikaja z tego pewne
                    konsekwencje.
                    O ile widzę dużą łatwość latwość w stwierdzeniu "lekarz wziął łapowkę" to nie
                    zuwazyłem że by ktoś powiedział że w takim razie pacjent PRZEKUPIŁ lekarza
                    wręczając mu łapówkę.
                    To PACJENT jest tu "stroną aktywną" prowokującą do przestepstwa.
                    • mari_kontra Re: owszem, łapówka 08.06.06, 17:07
                      jasne, że to pacjent przekupił...

                      ale...

                      może już wcześniej chorował i wiedział jacy jesteście
                      może nie widział innego wyjścia
                      może - w jego subiektywnym odczuciu - w tej kolejce mógłby nie doczekać na swoją
                      kolej, i nie trzeba go za to potępiać
                      może wcale nie godzi się na taką sytuację, czego przejawem była złożona przez
                      niego skarga
                      może tylko potwierdziły sie jego przypuszczenia, że trzeba dać

                      nic nie zmiania faktu, że trzeba ukarać łapówkarza
                      niestety, slav
                      rozumiem tego człowieka, bo widzisz... ja też jestem - jak on - po tej drugiej
                      stronie boiska

                      czy Ty myślisz, że ten człowiek rzeczywiście chciał przekupić lekarza, nie będąc
                      przekonanym, że musi to zrobić, a potem jeszcze bezczelnie złożył skargę?
                      • connie1 Re: owszem, łapówka 08.06.06, 17:08
                        tak mozna mysleć. Bo co w sumie pacjenta obchodzi drugi pacjent? Ja zawsze
                        jestem najbardziej chory!
                      • aloalo2001 Re: owszem, łapówka 08.06.06, 17:14

                        > czy Ty myślisz, że ten człowiek rzeczywiście chciał przekupić lekarza, nie
                        będą
                        > przekonanym, że musi to zrobić, a potem jeszcze bezczelnie złożył skargę?

                        Ten pacjent to prawdziwa obłuda, a złożył skargę, bo a) oczekiwał porady za
                        darmo b) oczekiwał czegoś innego na tej poradzie, a lekarz nie sprostał jego
                        oczekiwaniom. Potem bezczelnie wykorzystał dwuznacznośc tej sytuacji i złożył
                        skargę.
                      • slav_ Re: owszem, łapówka 08.06.06, 18:49
                        Nie znam motywacji czemu tak postąpił.
                        Miał inne wyjście - był zapisany na termin w poradni - nikomu nie musiał płacić
                        - wystarczyło poczekać.

                        Z tv znam inną podobną sytuację - pacjent (lub ktos z rodziny, nie pamiętam)
                        zapłacił za operowanie przez konkretnego chirurgia (pacjent byłby zoperowany ale
                        oni chieli KONKRETNIE przez tego). Złożył donienienie PO (udanej jak
                        najbardziej) operacji. Jak już był wyleczony umowił sie z ukrytą kamerą na
                        "podziekowanie".

                        • mari_kontra Re: owszem, łapówka 08.06.06, 22:42
                          > Z tv znam inną podobną sytuację - pacjent (lub ktos z rodziny, nie pamiętam)
                          > zapłacił za operowanie przez konkretnego chirurgia (pacjent byłby zoperowany
                          > ale
                          > oni chieli KONKRETNIE przez tego). Złożył donienienie PO (udanej jak
                          > najbardziej) operacji. Jak już był wyleczony umowił sie z ukrytą kamerą na
                          > "podziekowanie".
                          >

                          A czy bez _podziekowania_ pacjent miał możliwość, żeby operował go chirurg do
                          którego ma zaufanie?
                          • slav_ Re: owszem, łapówka 09.06.06, 15:27
                            Nie wiem.
                            A jakie to ma znaczenie ?
                            Z tego co wiem nie było problemow ze zoperowaniem, terminem, miejscem itp.
                            Chirurg operujący zapewne byłby wyznaczony wcześniej wg. grafiku pracy i
                            kompetencji.
                    • elza78 Re: owszem, łapówka 09.06.06, 15:01
                      oczywiscie slav winne sa obie strony i lekarz gdyby mial byc na prawde
                      upierdliwy to odprawilby pacjenta z kwitkiem i zglosil zawiadomienie o
                      popelnieniu przestepstwa - probie wreczenia lapowki...
                • melisa28 Ależ oczywiście 08.06.06, 21:43
                  że PACJENT postąpił też nieetycznie. Nigdy nie uważałam i nie uważam, że
                  pacjenci to święte krowy, które należy chronić, a wina leży jedynie po stronie
                  biorącego lekarza. Sama nie daję łapówek (choć niemało okazji już miałam -
                  operacje, kolejki do badań etc) i uważam, że to, iż tylu lekarzy bierze w łapę
                  to wina pacjentów, którzy ten chory zwyczaj sankcjonują "smarując" na każdym
                  kroku, a czasem wręcz obrażając się, gdy lekarz nie chce przyjąć kasy czy innych
                  dowodów wdzięczności.
                  • slav_ Re: Ależ oczywiście 08.06.06, 21:52
                    Jak najbardziej popieram.
          • slav_ Re: Łapówka ? 08.06.06, 09:00
            Chyba nie do konca zrozumiałas sytuację - to nie lekarz "chce udzielić prywatnej
            porady" tylko PACJENT naciska aby lekarz mu takiej porady udzielił i w tym celu
            przyszedł.
        • snajper55 Re: Łapówka ? 08.06.06, 09:21
          v.enessa napisała:

          > W normalnym swiecie opisana sytuacja bylaby conajmniej dziwna,trudna do
          > wyobrazenia. Polska _nie jest normalnym krajem_ i nie lekarze sa za to
          > odpowiedzialni.Wg mnie nie jest to lapowka.

          Także w "normalym" świecie taka sytuacja jest jak najbardziej do wyobrażeia. ;)

          Łapówką to nie jest, tylko nielegalnie prowadzoną, nieopodatkowaną
          działalnością gospodarczą, wykonywaną w czasie pracy i przy wykorzystaniu
          środków firmy, w której się pracuje. Taka sytuacja występuje także w innych
          panstwach i nie jest związana jedynie z zawodem lekarza.

          S.
      • slav_ Re: Łapówka ? 08.06.06, 09:24
        >p.s. pamiętam jak kilka miesięcy temu dyskutowałeś ze mną o przyjmowaniu
        >pacjentów poza kolejką (za pieniądze w kopercie) - w godzinach pracy opłacanych
        >przez szpital, z wykorzystaniem usg i ekg szpitalnego - wtedy szedłeś w zaparte,
        >że lekarz ma prawo tak postepować bo sprzęt i tak by sobie stał... a lekarz może
        >trochę dorobić.

        Uprzejmie proszę o zacytowanie mojej wypowiedzi bo nie przypominam sobie abym
        takie stanowisko (akceptujące takie postępowanie) prezentował.
    • zzz12 Re: Łapówka ? 08.06.06, 07:34
      Moge sobie wyobrazic, jak zachowalby sie lekarz w Szwecji w adekwatnej sytuacji
      (teoretycznie, bo praktycznie nie ma takiej mozliwosci, zeby pacjent ot, tak
      sobie, skontaktowal sie z lekarzem na oddziale): pacjent odeslany do kolejki,
      zeby pokornie oczekiwal na termin wizyty, chociazby rok (zdarza sie nie tak
      rzadko), ewentualnie poinformowano by go o mozliwosci prywatnej konsultacji bez
      wskazania konkretnego prywatnego gabinetu (do wyboru przez samego pacjenta).
      tertium non datur.
      • felinecaline Re: Łapówka ? 08.06.06, 08:23
        We Francji od chyba 30 lat istnieje mozliwosc , ze lekarz - specjalista jeden
        dzien w tygodniu ma prawo przyjmowac prywatnie w gabinecie i z uzyciem sprzetu
        i pomocy personelu szpitalnego. W ten sposob zapobiezono "odplywowi"
        wysokokwalifikowanej kadry "praticiens hospitaliers" do sektora prywatnego.
        oczywiscie, kazdy przyjety pacjent placi i otrzymuje "feuille de soins" na
        podstawie ktorej Sécurité Sociale jemu refunduje koszt konsultacji pospolu z
        Mutuelle (ubezpieczalnia prywatna) a oprocz tego owa "feuille" jest podstawa
        rozliczen fiskalnych z lekarzem. proste? Polska zawsze MUSI wywazac otwarte
        drzwi ;-(((
    • aloalo2001 Re: Łapówka ? 08.06.06, 08:33
      W Polsce, to najczęściej jest tak, że konsulutujesz takiego chorego na
      dyżurzez, zwykle jeszcze znajomy królika i nie bierzesz od niego pieniędzy.
      • felinecaline Re: Łapówka ? 08.06.06, 09:00
        "Krewniiznajomi krolika" w Zabolandii sie trafiaja badzo rzadko, glownie
        upychani jako "cito" pomiedzy dwoma kolejkowiczami (ha, zeby Wasi Polscy
        pacjenci znali niektore okresy oczekiwania :-P). Natomiast zaden z nich nie
        ma "interesu" w tym, zeby nie zaplacic, bo i tak ma pewna dosc szybka (do 2
        tygodni) refundacje, wiec po co?
        A teraz ide do kolegi - endokrynologa jako "cito" poza dwoma kolejkowiczami (bo
        kiedy inaczej?
      • woyoy Re: Łapówka ? 08.06.06, 09:09
        Rozumiem że konsultowanie pacjenta na dyżurze - czyli w godzinach pracy
        lekarza - to coś niezwykłego. A myślałem, że na tym polega praca lekarza - na
        leczeniu. Czy taka konsultacja nie jest elementem procesu leczenia?
        PS. A co z nieznajomymi królika? :)
        • slav_ Re: Łapówka ? 08.06.06, 09:15
          Jak ty nic nie rozumiesz...
          Ten pacjent nie ma ŻADNYCH podstaw do tej konsutacji wynikających z
          ubezpieczenia. Lekarz dyzurujący w szitalu jesli pacjent nia ma skierowania na
          hospitalizację nie ma żadnego obowiązku nawet z nim rozmawiać, nie mowiąc o
          konsultacji.
          Miejsce tego pacjenta jest w poradni i tam zostanie zbadany - czeka w kolejce.
          Ale pacjent chciałby wcześniej być zbadany i w tym celu przyszedł do tego lekarza.
        • aloalo2001 Re: Łapówka ? 08.06.06, 13:19
          Nie rozumiesz.
          Lekarz na dyżurze zajmuje się pacjentami, którzy są na oddziale.
          Nie ma obowiązku konsultowania pacjentów, którzy nie są hospitalizowani.
          Stosunek ludzi jest taki, że "obejrzeć wyniki, zbadać i poradzic", to nie
          praca, a znam przypadki proszenia o wypisywanie recept w kolejce, w sklepie
          mięsnym.

    • woyoy Re: Łapówka ? 08.06.06, 09:28
      slav_ Jeśli masz wątpliwości z tą sytuacją to tylko znaczy, że z Twoim
      poczuciem moralności jest kiepsko a przynajmniej, że przytłumiła je żądza
      pieniądza :)
      Jeśli wybierasz pierwszą opcję to jesteś w zgodzie z moralnością, prawem i
      przyzwoitością no ale nie jesteś w zgodzie z własnym portfelem.
      Jeśli wybierzesz drugie rozwiązanie to przede wszystkim:
      - nie jesteś fair wobec innych pacjentów którzy czekają w kolejce,
      - łamiesz prawo podatkowe pobierając wynagrodzenia bez opodatkowania i bez
      rejestracji działalności (wiem że taki argument w tym kraju dla wielu jest
      śmieszny-mnie to nie śmieszy)
      nielegalnie do celów prywatnych wykorzystujesz wspólną własność jakim jest
      szpital i jego wyposażenie,
      wykonujesz prywatną działalność w godzinach pracy opłaconych już przez państwo
      bierzesz kasę za coś za co już masz zapłacone, bo przecież jesteś w pracy.
      • maga_luisa Re: Łapówka ? 08.06.06, 09:49
        Czy Slav pisał gdzieś, że opisana sytuacja dotyczy jego osoby? Zadał pytanie i
        dostał ocenę swojej kondycji moralnej ;)
      • slav_ Re: Łapówka ? 08.06.06, 10:25
        > slav_ Jeśli masz wątpliwości z tą sytuacją to tylko znaczy, że z Twoim
        > poczuciem moralności jest kiepsko a przynajmniej, że przytłumiła je żądza
        > pieniądza :)

        Akurat nie mam wątpliwości - interesuje mnie opinia PACJENTÓW którzy chca
        uzyskac taka poradę bo takie sytuacje sie zadarzają (a do pytania skłoniła mnie
        opisana mi sytuacja gdzie pacjent po naleganiach poradę uzyskał, zaplacił a
        nastepnie złozył skargę na lekarza - zabawne, prawda?)

        > Jeśli wybierzesz drugie rozwiązanie to przede wszystkim:
        > - nie jesteś fair wobec innych pacjentów którzy czekają w kolejce,

        niby czemu ? fakt przyjecia tego pacjenta SKRACA innym kolejkę (uzyskał poradę,
        nie przyjdzie do poradni, jego miejsce sie zwolni)

        > - łamiesz prawo podatkowe pobierając wynagrodzenia bez opodatkowania i bez
        > rejestracji działalności (wiem że taki argument w tym kraju dla wielu jest
        > śmieszny-mnie to nie śmieszy)

        Ta akurat prawda i nie tego aspektu dotyczy pytanie.

        > nielegalnie do celów prywatnych wykorzystujesz wspólną własność jakim jest
        > szpital i jego wyposażenie,

        To też prawda (choc w tym przypadku poza zuzyciem posadzki po ktorej się chodzi
        i krzesła na którym się siedzi trudno wskazac "uzywanie wyposażenia") - jednak z
        tym rownież nie będe dyskutował - prawnie nie jest to dopuszczalne.


        > wykonujesz prywatną działalność w godzinach pracy opłaconych już przez państwo
        > bierzesz kasę za coś za co już masz zapłacone, bo przecież jesteś w pracy.

        Ta konsultacja lezy POZA obowiązkami za które "jest zapłacone" więc ten argumet
        odpada.

        Rozumiem Twoje stanowisko jako pacjenta - pożądanym zachowaniem lekarza jest
        ODMOWA konsultacji.
        • woyoy Re: Łapówka ? 09.06.06, 00:54
          Slav_ bez obrazy ale albo pewnych rzeczy nie rozumiesz albo tylko tylko
          udajesz. Przyjęcie pacjenta poza kolejnością na pewno nie skraca kolejki.
          Zahaczamy o banał ale prosty przykład. Stoisz w kolejce po bilet na koncert i
          widzisz jak to „życzliwy i pomocny” bileter sprzedaje bilety osobą podchodzącym
          do kasy poza kolejnością. Chciałbym wtedy widzieć Twoją pełną zrozumienia
          minę :)
          Kwestia wykorzystania własności szpitala nie dotyczy tylko użytkowania sprzętu
          medycznego ale również pomieszczeń, mediów, budynków, terenu. Chętnie
          zamieszkam za darmo w twoim domu. Obiecuję, że nie będę niczego ruszał, tylko
          chodził po posadzce :) Jak wynajmujesz mieszkanie to przecież właśnie za to
          płacisz. I ostatnia sprawa. To że ta konsultacja leży poza Twoimi obowiązkami
          wcale nie obala mojego argumentu. Po prostu oznacza, że robisz w godzinach
          pracy coś czego robić nie powinieneś. Może w prywatnym gabinecie, ale nie w
          szpitalu, który Cię zatrudnił abyś wykonywał konkretne zadania (patrz zakres
          obowiązków) i za to Ci płaci. Waszym zdaniem marnie. I pewnie macie rację.
          Tylko co z tego. Podpisując umowę o pracę godziliście się na takie warunki i
          tyle. Zawsze można pracę zmienić. Robiąc w trakcie pracy prywatne konsultacje
          robicie mniej więcej tak jakby sędzia w sądzie pomiędzy rozprawami udzielał
          odpłatnie porad prawnych oskarżonym. Co do posądzenia, że opisana sytuacja
          dotyczyła Ciebie to sorry, ale tak to odczytałem. Pozdrawiam
          • slav_ Re: Łapówka ? 09.06.06, 14:52
            Czytać ze zrozumieniem ! Proszę !
            1. chodziło mi o opinię PACJENTÓW (!) jak według ich powinien sie zachowac
            lekarz wobec takiej prosby bo to PACJENT z taka prosba przychodzi (zaznaczyłem
            że NIE DYSKUTUJĘ na temat przestepstwa skarboewego i wykorzystania czasu i
            sprzętu pracodawcy bo te kwestie sa poza dyskusją - jest to niewłaściwe) więc
            prosze nie zajomowac tym ok. 2/3 wypowiedzi i pouczaniem mnie co jest właściwe

            Z wypowiedzi wmieskuję że pacjenci (przez was reprezentowani) popierają ODMOWĘ
            konsultacji w takim przypadku

            2. opisana sytuacja nie dotyczyła mnie z prostego powodu - moja odpowiedź
            standardowo brzmi "bardzo mi przykro ale tutaj NIE przyjmuję prywatnie". Zabawne
            że (zacytuje mój niżej napisny post:
            "w takiej sytuacji jakoś nie spotykam się z uznaniem, pochwałą mojej moralności
            i etycznego postępowania ale z rozczarowaniem, nizadowoleniem, ba, nawet
            zachowaniami agresywnymi (na szczęscie tylko słownie)".

            I zacytuję jeszcze jeden mój wpis:

            jeśli lekarz wykona badanie osobie nieuprawnionej, poza systemem, na sprzęcie
            "państwowym", w czasie swojej pracy (a więc korzystając z czasu i sprzętu swego
            pracodawcy) i weźnie za to pieniądze to jest łapowkarzem i przestepcą

            jesli zrobi TO SAMO - badanie osobie nieuprawnionej, poza systemem, na sprzęcie
            "państwowym", w czasie swojej pracy (a więc korzystając z czasu i sprzętu swego
            pracodawcy) i nie weźmie za to pieniądzy to czyni szlachetnie niosąc pomoc
            choremu człowiekowi"

            W myśl tego co piszesz KAŻDA taka sytuacja (konsultacja poza zakresem obowiązków
            lekarza i uprawnień pacjenta, rónież płynąca z "dobrego serca lekarza") powinna
            się spotkać z odmową i POTĘPIENIEM.
            Bo (że zacytuję Ciebie):
            >Po prostu oznacza, że robisz w godzinach
            > pracy coś czego robić nie powinieneś. Może w prywatnym gabinecie, ale nie w
            > szpitalu, który Cię zatrudnił abyś wykonywał konkretne zadania (patrz zakres
            > obowiązków) i za to Ci płaci.


            No chyba że stosujemy podwójne standardy i tak na prawdę chodzi tylko o to żeby
            była darmocha i o nic więcej...
          • slav_ Re: Łapówka ? 09.06.06, 15:00
            I jeszcze kwestia "skraca, nie skraca kolejki".
            JAK TO nie skraca skoro skraca???
            Jesli pacjent ma np. numer 20 w kolejce i nie przyjdzie do poradni to kolejka
            wszystkim z numerami wiekszymi od 20 skróci sie o 1 ("21" będzie "20" a nawet
            jesli limit był "100" to ten "101" któremu wczesniej odmówiono zostanie dzieki
            temu przyjęty!).
            To nie osoba ktora kupił "bilet u konika" i weszła na koncert tylko osoba ktora
            OPUŚCIŁA kolejkę po legalny bilet i na koncert sie nie wybiera - zwolniła
            miejsce na sali - bo od konika kupiła CD z koncertem i posłucha w domu (jesli
            juz chcemy łopatologiczne przykłady).
            Na pewno "nie skraca" ?
    • vacia Re: Łapówka ? 08.06.06, 09:50
      Najlepsze rozwiązanie jest we Francji, tak jak opisała Felinecaline.
      Teraz w trakcie zmian w ochronie zdrowia powinno to być jak najszybciej
      wprowadzone, nareszcie sytuacja byłaby komfortowa i dla lekarza i dla pacjenta.
    • pszczolaasia co zrobił ten lekarz? n/t 08.06.06, 10:55

      • slav_ Re: co zrobił ten lekarz? n/t 08.06.06, 10:59
        jest "piętro" wyżej
    • korlewna Re: Łapówka ? 08.06.06, 12:00
      przede wszystkim... pacjent jest glupi i sam napędza machine lapowkarską. A sam
      lekarz: uważam, ze powinien powiedzieć pacjentowi, ze jesli chce uzyskac
      przywatną porade, to niech przyjdzie do prywatnego gabinetu i w prywatnym
      czasie, a jeśli chce uzyskac poradę teraz to państwową i niech sie zapisze w
      rejestracji.
      pozdrawiam
    • dr_ewa999 Re: Łapówka ? 08.06.06, 13:22
      Och zadajesz dziwne pytania, oczywiście,że przepędzić należy pacjenta ze
      szpitala niech czeka normalnie w kolejce. Najpierw przyjdzie, wypłacze, Ty z
      litości przyjmiesz a póżniej opluwa na prawo i lewo .Najwyższy czas zrobić z tym
      porządek. NIECH CZEKAJĄ NAWET I ROK NA PORADĘ!
      • slav_ Re: Łapówka ? 08.06.06, 13:33
        Zadaję "dziwne pytania" (choc to pytanie jest proste) bo coraz częściej spotykam
        się z postawą "zjeść ciasteczko i miec cisteczko". Ludzie sa bardzo pryncypialni
        ... jesli sytuacja ich nie dotyczy. W sytuacji kiedy czegos chcą - jakoś "twarde
        normy moralne" - miękną.
        Nie wiem czemy wszyscy w tym wątku piszą "lekarz chciał zarobić pienądze"?
        Przeciez to PACJENT był tu "petentem" to PACJENT oczekiwał i przyszedł po poradę.
        Jedynym "stratnym" na nieotrzymaniu porady jest PACJENT.
        Wiem że to niewygodne ale to PACJENT zwraca się o coś do lekarza a nie lekarz
        żąda od pacjenta przyjścia i zapłaty. Ale jak widze stanowisko pacjentów jest
        jasne - odmówić tkiej porady.
        A więc skarga była zasdna.
    • aaki onegdaj miałem taką sytuaję 08.06.06, 15:42
      tłumaczylem pani pacjentce.że
      1.robiąc badanie na sprzęcie szpitalnym i biorąc za to pieniądzę przekraczam prawo
      2.robiąc badanie na sprzęcie szpitalnym i nie biorąc za to pieniędzy wychodzę na głupka
      3 wybrałem trzecie-pani baaardzo prosiła o wyjątek bo(itd,itp) i odeszła mocno niezadowolona
      • slav_ Re: onegdaj miałem taką sytuaję 08.06.06, 18:39
        To ciekawe ale odmawiając (reguła) w takiej sytuacji jakoś nie spotykam się z
        uznaniem, pochwałą mojej moralności i etycznego postępowania ale z
        rozczarowaniem, nizadowoleniem, ba, nawet zachowaniami agresywnymi (na szczęscie
        tylko słownie).

        Pza tym zwróć uwagę:

        jeśli lekarz wykona badanie osobie nieuprawnionej, poza systemem, na sprzęcie
        "państwowym", w czasie swojej pracy (a więc korzystając z czasu i sprzętu swego
        pracodawcy) i weźnie za to pieniądze to jest łapowkarzem i przestepcą

        jesli zrobi TO SAMO - badanie osobie nieuprawnionej, poza systemem, na sprzęcie
        "państwowym", w czasie swojej pracy (a więc korzystając z czasu i sprzętu swego
        pracodawcy) i nie weźmie za to pieniądzy to czyni szlachetnie niosąc pomoc
        choremu człowiekowi

        A więc jedynym czynnikem różnicującym to zachowanie jest fakt zarobienia
        pieniędzy przez lekarza za wykonaną pracę.
        Czyli te wszystkie biadania o "zużyciu sprzętu, korzystniu ze wspólnego dobra"
        itp to zwykle brednie.
    • connie1 Re: Łapówka ? 08.06.06, 18:00
      Z innej beczki tez pytanie.
      Pacjent ma chorobe 9 nie bardzo skomplikowaną ) ,ale wymagająca zabiegu
      operacyjnego. W danej placowce takie zabiegi wykonuje wiekszość operatorów,ale
      jeden jest najlepszy 9 w ogole) w tym co robi. z reguly operuje trudne
      przypadki. Czy mozna (oficjalnie z cennikiem) zazyczyć i zaplacic za obecnośc
      tegoz najlepszego?(mowie o oficjalnym cenniku) W koncu jesli placi się za
      znanego fryzjera to czemu nie za znanego chirurga?
    • zubr_zalogowany Re: Łapówka ? 08.06.06, 19:44
      to bardzo ciekawy problem o ktorym napisal slav

      poniewaz wedlug mnie pojawily sie w dyskusji watki wypaczajace istote sprawy,
      chcialbym uscislic sytuacje

      - przychody mozna wykazac w pozycji 41 PIT 37 (nie trzeba miec zarejestrowanej
      praktyki)
      - lekarz w czasie udzielania konsultacji nie musial wykonywac zadnej pracy przy
      pacjentach, gdyz jest np na dyzurze podczas ktorego wykonuje jedynie drobne
      interwencje a jego obecnosc potrzebna jest tylko do zabezpieczenia pacjentow w
      razie zaistnienia takiej koniecznosci
      - udzielenie porady skraca kolejke pacjentow oczekujacych na termin w poradni
      - moze w kazdej chwili przerwac porade i zajac sie pacjentami oddzialu jesli
      bedzie taka potrzeba

      nie istnieja zatem przeslanki przestepstwa karno-skarbowego (a moze sie myle?)
      pacjenci oddzialu sa nadal tak samo zabezpieczeni
      sprzet szpitalny nie jest uzywany, a lekarz nie moze opuscic szpitala w czasie
      udzielania porady, bo jest na dyzurze
      sytuacja ma charakter okazjonalny (lekarz ten generalnie nie przyjmuje
      pacjentow na dyzurach)
      inni pacjenci nie czekaja przez to dluzej (nawet krocej)

      jak oceniacie takie zachowanie lekarza?
    • lealuc Re: Łapówka ? 08.06.06, 20:57
      Jest jedno sensowne rozwiązanie takiego dylematu - odmówić porady i skierować
      do właściwej poradni. Inaczej zawsze będzie problem, który stwarzamy sobie sami.
    • krolubu Re: Łapówka ? 09.06.06, 00:02
      Nie znam paragrafu, ale to na pewno nie jest łapówka. Jest to chyba raczej
      nieopodatkowana działalność gospodarcza, którą prowdzi wielu lekarzy, dokładnie
      w opisanej formie. Poza tym, że popełniają przestępstwo gospodarcze nie widzę w
      tym nic nagannego.
      • woyoy Re: Łapówka ? 09.06.06, 00:34
        Hm. Czytając to forum przyznam, że początkowo mnie nosiło. Teraz się zaczynam
        przyzwyczajać do myśli o elastycznej moralności lekarzy. Poczytajcie swoje
        wypowiedzi ale zamiast Was w roli lekarzy ustawcie się w roli petenta w jakimś
        urzędzie, a Wasze poglądy niech podziela obsługujący Was (petentów) urzędnik.
        Ciekaw jestem czy też by wam odpowiadało takie podejście do tematu. A weźcie
        pod uwagę, że w urzędach raczej nie załatwia się spraw życia i śmierci więc i
        emocje dużo mniejsze.
        • zlakobieta Woywoy mam taki przykladzik 09.06.06, 16:13
          a jak na przykład sypnęłaby Ci się elektryka w samochodzie i warsztat już
          wcześniej dwa razy spieprzył, a jeden znajomy znajomego - nazwijmy go pan Kazio
          jest geniuszem potrafiącym naprawić taką usterkę natentychmiast ;) to co
          zrobisz w takiej sytuacji?
          Czy przypadkiem nie skoczysz do pana Kazia, który jest na rencie ale stróżuje
          załóżmy w warsztacie i nie poprosisz go żeby luknął na te kabelki?
          Pan Kazio zasadniczo uczynny człowiek i może nawet się zgodzi, a Ty wtedy co?
          Powiesz mu dziękuję, czy raczej dasz w łapkę pięćdziesiątaka albo parę piwek?
          Co?
          Wiem, wiem. Żartowałam!
          Przecież pan Kazio nie ma działalności, więc nie ma prawa Ci pod tę maskę
          zaglądać, a jeśli nawet, to nie powinien kase za to wziąć, bo to nieuczciwe
          jest.
          Przecież on umie naprawić, a Ty potrzebujesz mieć naprawione, to przecież te
          parę minut go nic nie kosztuje no nie?

          Każdy poleci do warsztatu i uczciwie zażąda naprawy, za którą zapłaci i
          dostanie paragonik fiskalny :D

          W każdym bloku jest zresztą sąsiad hydraulik, który z dobrego serca przyleci
          wieczorkiem i rurkę naprawi za free (bo nie ma działalności), albo nie przyleci
          (bo nie ma działalności i jest uczciwy, a za darmo nie będzie pracował) i wtedy
          woda będzie zalewać chatę do przyjścia konserwatora.

          Analogie można mnożyć...
          Różnica, którą na codzień obserwuję polega na tym, że pan hydraulik,
          elektryk... whatever ma płacone bez szemrania za swoją usługę w formie kaski
          lub ewentualnie, jak znajomy, to w innej formie niezaleznie czy ma
          zarejestrowaną firmę, czy nie, a doktora nie kosztuje, jak wypisze receptę na
          klatce schodowej albo skonsultuje dziecko po pracy, bo: "rodzina z zagranicy
          przyjechała i zachorowała". Doktor powinien w takiej sytuacji odmówić, bo to
          przecież nieuczciwe albo po prostu zrobić to za darmo, bo ma powołanie :>

          Ilu pacjentów nie ma skrupułów, żeby dobijać się w środku nocy do sąsiadki
          lekarki, bo dziecko zakasłało? Kompletnie sie nie krępują. Wiem, bo moja
          przyjaciółka lekarka mieszkała wiele lat na tym samym piętrze co ja. Pełniła
          praktycznie role pogotowia lokatorskiego, chyba że akurat miała nocny dyżur w
          szpitalu. Żeby chociaż kwiatka od kogoś za to dostała. Ech.
    • bertt1 Re: Łapówka ? 09.06.06, 21:12
      Zanim porozmawiasz z pacjentem, włącz dyktafon, żeby w razie czego mieć dowód
      na swoją niewinność. Potem odeślij go do poradni, albo do prywatnego gabinetu -
      do wyboru! Napewno będzie zły i może cię oczerniać, stąd ten dyktafon.
      Piszę trochę cynicznie, ale niestety znam przypadki gdy próbowano prowokować
      lekarzy - koperta na biurko, a kamera w guziku!!!
      • annapurna4 Re: Łapówka ? 09.06.06, 22:29
        Zauważyłam,żę to właśnie pacjenci
        coraz częściej wchodza z dyktafonami!
        • felinecaline Re: Łapówka ? 09.06.06, 22:36
          Wystarczyloby tez np wyposazyc gabinety lekarskie w web-camy i afiszem w
          reczpcji uprzedzic o tym pacjentow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka