slav_
08.06.06, 01:45
Mam takie drobne pytanie - do pacjentów.
Pytanie wynika z opisanej mi (cokolwiek absurdalnej ale o tym może później)
sytuacji.
JAK powinien się zachować (czy tez jak chcieli byście aby zachował sie wobec
Was lub waszych bliskich lekarz) w opisanej sytuacj:
Do poradni specjalistyczej termin odległy, pacjent zapisany (wszystko zgodnie
z kontraktem z NFZ).
Pacjent chce szybkiej konsultacji konkretnego lekarza - przychodzi do niego
do szpitala na dyzur i proponuje "prywatną" konsultacje - za ktora chce
zapłacić (lekarz ten nie ma praktyki prywatnej).
Co powinien zrobić lekarz według was ?
1. odmowić konsultacji - odesłać do poradni - czekać na termin
2. wykonac konsultacji i przyjąć gratyfikację
trzeciej możliwości nie ma
pacjent wie że może skorzystać z prywatnej praktyki (ale jest do niej daleko i
przyjmuja inni lekarze)
Nie ma potrzeby korzystania ze "sprzętu szpitalnego" - badanie i porada
lekarska oparta na istneijących już badaniach dodatkowych.
Jak powinien zachować sie lekarz ? - w sposób nr 1 czy 2 ?
Czy sytuacja nr 2 to według Was łapówka ?
Lekarz powinien zostac za takie postępowanie (nr 2) ukarany ?