lealuc
27.06.06, 08:00
Raport o dostępie do leczenia w krajach UE oraz Szwajcarii już po raz drugi
przygotowali eksperci z międzynarodowej firmy doradczej Health Consumer
Powerhouse. Wczoraj przedstawili go w Brukseli. Zestawili systemy zdrowotne w
Europie i ocenili je pod względem "przyjazności" dla pacjenta. Polska zajęła
21. miejsce: zdobyła 409 punktów na 750 możliwych. Za Polską są jeszcze
Czechy, Słowacja, Łotwa, Irlandia i Litwa (rok temu w rankingu zajęliśmy
ostatnie miejsce). - Spuścizna gospodarki centralnie planowanej nie
usprawiedliwia braku dostępu do nowych leków - mówił Arne Björnborg z HCP. To
właśnie brak dostępu do nowych leków, poza długim czekaniem na leczenie, jest
główną wadą naszego systemu opieki zdrowotnej.
Za co odejmowano nam punkty? HCP krytykuje instytucję lekarza rodzinnego,
który wydaje skierowania do niemal wszystkich specjalistów. - Powoduje to
dłuższe czekanie na wizytę. Nie ma żadnych dowodów, że system, w którym
wizytę u specjalisty musi poprzedzać wizyta u lekarza ogólnego, jest mniej
kosztowny - twierdzi ekspert HCP.
Nie zgadzają się z tym polscy naukowcy. - Nasz system daje oszczędności.
Kraje, które nie ograniczają dostępu do specjalistów, jak Francja czy Niemcy,
wydają na leczenie znacznie więcej niż inne kraje Unii - ocenia dr Adam
Kozierkiewicz, ekspert Konfederacji Pracodawców Prywatnych.
- Specjaliści interesują się tylko chorobami ze swojej dziedziny, lekarz
rodzinny ma pomóc choremu, bo patrzy na niego całościowo - broni polskiego
rozwiązania Elżbieta Hibner, była wiceminister finansów i członek Rady
Narodowego Funduszu Zdrowia.
Według doradców z Brukseli niekorzystny dla pacjenta jest też system, w
którym lekarz może pracować na kilku etatach: w szpitalu publicznym i
prywatnej przychodni. - Wydłuża to kolejki w placówkach publicznych - ocenia
Björnborg. - W moim kraju, Szwecji, to pierwszy powód, dla którego lekarz
może być zwolniony z pracy.
System, w którym lekarze pracujący w publicznych przychodniach mają zakaz
przyjmowania pacjentów prywatnie, obowiązuje np. w Niemczech.
Najlepiej w rankingu wypadła Francja. Tuż za nią uplasowały się Holandia,
Niemcy, Szwecja i Szwajcaria. Ranking HCP opiera się na 28różnych wskaźnikach
w pięciu kategoriach. Ocenia np., jak szybko pacjent uzyskuje dostęp do
specjalisty, oraz sprawdza, ile dni upływa między zdiagnozowaniem raka a
podjęciem terapii. Nieźle, bo na piątym miejscu, znaleźliśmy się w dodatkowym
zestawieniu, które ocenia efektywność wydawania pieniędzy.