Gość: olivia60
IP: HUPROXY* / *.eeft.com
04.02.03, 17:08
Szanowni Panstwo.
Mam kolezanke, ktora od czterech lat ma ostre probleby z nerkami. Chodzi od
specjalistow do specjalistow, ktorzy szpikuja ja antybiotykami. Niestety
czuje sie od nich coraz gorzej. Dziewczyna mieszka w Krakowie a Ja w
Warszawie i strasznie chce jej pomoc. Kolezanka upowaznila mnie do
umieszczenia tresci jej e-maila na tym forum. Moze ktos z szanownego grona
lekarskiego bedzie mial pomysl na to jak dziewczynie pomoc. Nie znam sie na
warunkach sluzby zdrowia w Krakowie ale z tego co wiem to ciezko kolezance
jest wywalczyc jakiekolwiek specjalistyczne badania. Wszystko musi robic na
wlasna reke. Wiec jesli ktos z Panstwa ma pomysl na jakies konkretne badania
jakie mozna zrobic to prosze o rade. Post jest zbyt ogolny wiec jesli beda
jakies pytania dotyczace szczegolow badan to oczywiscie odpisze na priva.
Dziekuje z gory za pomoc.
> Cześć kochana! Dzieki za slowa otuchy. Nie wiadomo na 100 czy to to ale
> prawdopodobnie moja choroba to pęcherz neurogenny. Jeszcze będę męczyć
ich o
> badania diagnostycznne żeby wykluczyc inne mozliwosci. problem jest
taki,że
> mam zaleganie moczu w pęcherzu i to jest przyczyną powtarzania się
infekcji.
> Dopóki nie usunie się przyczyny nie ma szans na pozbycie się ich , bo ten
> mocz jest ciągle pożywką dla bakterii. Doskonale to czuję ob męczę sie z
tym
> prawie 4 lata. oczywiście wszystkie antybiotyki, kt. mi dawali wczesniej
> byly w zw z tym niepotrzebne. Teraz biore leki na obniżenie cisnienia
krwi (
> a tak w ogole to mam ksiazkowe cisnienie!)
> może to rozluzni pęcherz, problem tylko czy nie za bardzo i czy to w ogole
> cos pomoze. Poza tym to ciagle leczenie objawowe. No i te leki maja kijowe
> dzialanie uboczne. na razie biore zeby sprawdzic czy pomogą ale za 2 tyg
> rzucam jesli nic nie dadzą.